Zatopienie Groma 1940

IP: 217.153.6.* 08.11.05, 18:57
Ostatnio przeczytalem ciekawe nowinki w sprawie zatopienia naszego
niszczyciela
otow w Magazynie Nurkowanie www.nurkowanie.v.pl opisano wyprawe nurkowa na
ten wrak gdzie m.in. chciano zbadac hipotezy zatopienia tego okretu otoz
okazalo sie ze nieprawda jest ze zrzucone bomby trafily w aparaty torpedowe
jako ze sa one cale pod woda!!!
Uczestnicy spotkali naocznego swiadka zatopienia Groma!! I z jego relacji
wynika ze nasi wojacy zlamali wszelkie rozkazy otoz wbrew zaleceniom stali z
wygaszonymi maszynami w bezruchu i ostrzeliwali wzgorze z tunelem kolejowym i
flaga. Agent niemiecki zameldowal o tym patrolujacemu He 111 ktory mial
kamuflarz upodabniajacy go do brytyjskich samolotow. Podobno nasi machali do
nadlatujacego samolotu myslac ze to sojuszniczy!! Bomby zrzucono z
niewielkiej wysokosci i najprawdopodobniej przebily poklad i trafily albo
kotly albo magazyn amunicyjny
czy ktos moze potwierdzic to lub pokazac strony gdzie jest cos wiecej
ogolnie artykul bardzo ciekawy
    • memor3 Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal 08.11.05, 19:04
      bo ogien ze stojacego okretu mogl byc o wiele celniejszy.
      Niestety ryzyko nie zawsze poplaca.
      Pozdrowienia
      • Gość: wilk Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:06
        Z materiałów które czytałem o ORP "Grom" to oficerowie zaokrętowani na nim nie
        byli najwyższych lotów.
        Okręt był supernowoczesny i jak to w życiu bywa (patrz "Orzeł") nie zawsze
        komende dostaje najlepszy dowódca.
        Wogóle ten cały "Pekin" to mocno śmierdząca sprawa , wyglądająca na ratowanie
        tyłków nieudacznych oficerów "pociotków".
        Grom faktycznie stał sobie we fjordzie na stop , ale kotły nie mogły być
        wygaszone bo dostarczały okrętowi pary która jest niezbędna do działania
        mechanizmów.
        • Gość: jopek pl A jak sobie wyobrazacie manewrowanie w ciasnym fio IP: 83.168.106.* 08.11.05, 20:26
          fiordzie??? z tego co wiem (moze to i bujda bomby były z z rzucone z dużej
          wyszokości.
          • biqmisiul Re: A jak sobie wyobrazacie manewrowanie w ciasny 08.11.05, 20:38
            Fiord nie jest tak wąski jak rzeka , przynajmniej ten nie był więc można było
            manewrować.
            Też do dziś wydawało mi się że bomby spadły z dużej wysokości.
            • Gość: Awprawoi Re: A jak sobie wyobrazacie manewrowanie w ciasny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:15
              To bardzo ciekawe co piszecie. Ja czytałem, że bomby zrzucono z b. dużej
              wysokości, okręt ruszył zaczął jakiś mabewr ale niestety... skonczyło sie jak
              się skonczyło.
              Hm rozmawiac z naocznym świadkiem zatopienia nszego groma to musiało być
              niesamowite...
        • polsmol Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal 09.11.05, 00:52
          Gość portalu: wilk napisał(a):

          > Wogóle ten cały "Pekin" to mocno śmierdząca sprawa , wyglądająca na ratowanie
          > tyłków nieudacznych oficerów "pociotków".

          No to trochę przesadziłeś. Ewakuacja floty z Bałtyku była elementarną częścią
          planu wojny z Niemcami. Nie można prowadzić wojny na morzu nie mając portów
          prawda? A przecież korytarz pomorski był nie do utrzymania.
          • Gość: Marek Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.11.05, 06:15
            Swoja droga ten dowodca Groma to mial pecha. Pierwsze zatopili mu Gryfa, potem
            Groma a na koniec Orkana.
          • Gość: wilk Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:00
            polsmol napisał:
            Ewakuacja floty z Bałtyku była elementarną częścią
            > planu wojny z Niemcami.

            Z archiwów i przebiegu Kampanii Wrześniowej na Bałtyku wnoszę iż takiego planu
            nie było lub nie został wprowadzony w życie.Ot choćby brak zaminowania Zatoki
            Gdańskiej.

            Nie można prowadzić wojny na morzu nie mając portów
            > prawda?

            Prawda! Ale tch portów nie było właśnie z braku sił nawodnych.

            > A przecież korytarz pomorski był nie do utrzymania.

            Mogli wcześniej o tym pomyśleć i budować więcej mniejszych jednostek nawodnych.
            Jeżeli ewakuowano część floty , to lepiej było wysłać do Anglii wszystkie
            niszczyciele i okręty podwodne co z pewnością podniosłoby prestiż i siłę naszej
            floty i dało mocniejszą karte przetargową.
            Ale "ktoś" pomyślał dobrze że ani te siły pozostawione do obrony granic nic nie
            zdziałają ani te w Anglii nic znaczyć nie będą!
            Nie przewidzieli tylko że dwa nasze op. potrafią dokonać niemożliwego.
            • Gość: barnaba Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:18
              > Prawda! Ale tch portów nie było właśnie z braku sił nawodnych.

              żeby je utrzymać musielibyśmy mieć w linii co najmnie 2 pancerniki i kilka
              krążowników. A do tego silne lotnictwo, żeby Szkopy nie posłały tego złomu na
              dno.

              > Jeżeli ewakuowano część floty , to lepiej było wysłać do Anglii wszystkie
              > niszczyciele i okręty podwodne co z pewnością podniosłoby prestiż i siłę
              > naszej floty i dało mocniejszą karte przetargową.

              Nawet gdybyśmy mieli 4 niszczyciele i 5 o.p. w Wielkiej Brytanii, to i tak
              byłby to niewielki ułamek sił Royal Navy.
              Część sił została na Bałtyku by wiązać flotę niemiecką oraz by przeciwdziałać
              desantowi npla na wybrzeżu (co prawda desant ten istniał głównie w wyobraźni
              naszego dowództwa)
            • polsmol Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal 10.11.05, 14:36
              Gość portalu: wilk napisał(a):

              > Z archiwów i przebiegu Kampanii Wrześniowej na Bałtyku wnoszę iż takiego planu
              > nie było lub nie został wprowadzony w życie.Ot choćby brak zaminowania Zatoki
              > Gdańskiej.
              A jednak był. W przypadku wojny z Niemcami utrzymanie korytarza nie było
              wykonalne a więc flota nie mogłaby działać nawet gdyby porty udało się utrzymać.
              Dlatego okręty nawodne ewakuowano a pozostawiono podwodne które miały robić
              dywersję.


              > Nie można prowadzić wojny na morzu nie mając portów
              > > prawda?
              >
              > Prawda! Ale tch portów nie było właśnie z braku sił nawodnych.

              No to się trochę nie zgadza. Jeśli już to z braku sił lądowych. Flota mogłaby,
              co najwyżej wspierać te siły w ostatniej fazie walk a więc w obronie portów.

              > > A przecież korytarz pomorski był nie do utrzymania.
              >
              > Mogli wcześniej o tym pomyśleć i budować więcej mniejszych jednostek nawodnych.

              Flotę budowano na wojnę z Rosją sowiecką a więc mniejsze lub inne jednostki to
              nieporozumienie.


              > Jeżeli ewakuowano część floty , to lepiej było wysłać do Anglii wszystkie
              > niszczyciele i okręty podwodne co z pewnością podniosłoby prestiż i siłę naszej
              > floty i dało mocniejszą karte przetargową.
              > Ale "ktoś" pomyślał dobrze że ani te siły pozostawione do obrony granic nic nie
              > zdziałają ani te w Anglii nic znaczyć nie będą!

              Tu sie zgadzam. Flotę budowaliśmy do obrony Polski a nie Angli, ale bez sansu
              było by marnować siły nawodne skoro do niczego by się nie przydały na Bałtyku.
        • Gość: jurus Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 08:10
          <Okręt był supernowoczesny i jak to w życiu bywa (patrz "Orzeł") nie zawsze
          komende dostaje najlepszy dowódca.>
          O którym dowódcy Orła mówisz?
          • Gość: DSD Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: 212.33.72.* 09.11.05, 13:14
            Nie, tu chodzi o kmdr Kłoczkowskiego - dowodził 'Orłem' w kampanii wrześniowej i
            jego zachowanie było hmmm... kontrowersyjne. Dołożył starań, aby okręt nie
            osiągnął żadnych sukcesów, a na końcu zapadł na tajemniczą chorobę i kazał
            płynąć do szpitala w Tallinie. Potem dowództwo przejął jego zastępca, kpt
            Grudziński, a co było potem znają już wszyscy. Całość jest dość tajemnicza, tak
            samo jak prawda o Sucharskim (z jednej strony mamy 'brązownictwo' i niechęć do
            kalania własnego gniazda, z drugiej strony manię szukania wstydliwych punktów
            własnej historii i gonienie za sensacją).

            Co do Groma - podobno niemiecki lotnik (nazywał się Korthals) dostał Żelazny
            Krzyż za trafienie okrętu z wysokiego pułapu (czyli po prostu za to że miał
            szczęście). Niestety, informację tę znalazłem tylko w polskich źródłach, nie
            wiem na ile jest prawdziwa.
          • Gość: wilk Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:01
            Gość portalu: jurus napisał(a):
            > O którym dowódcy Orła mówisz?
            O Kłoczkowskim!
        • Gość: jurus Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 08:21
          Jeśli chodzi Ci o Grudzińskiego,to moin zdaniem dył świetny dowódcą.
          • Gość: GE Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: 212.182.114.* 09.11.05, 08:41
            Był to grad bomb 250 kiliogramowych zrzuconych z dużej wysokości.Grom niestety
            miał pecha.Jak czytałem w czsie badań podwodnych stwierdzono że część dziobowa
            leży do góry nogami zakopana głeboko w mule.
            • jopekpl Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal 09.11.05, 11:13
              Gość portalu: GE napisał(a):

              > Był to grad bomb 250 kiliogramowych zrzuconych z dużej wysokości.Grom
              niestety
              > miał pecha.Jak czytałem w czsie badań podwodnych stwierdzono że część
              dziobowa
              > leży do góry nogami zakopana głeboko w mule.
              Z TEGO CO CZYTAŁEM groma obrzucił wiązką bomb He111 z wysokości
              ok5000m,,okręt był w ruchu i wykonywał manerw unikowy.Zwykły pechem mozna
              nazwać ze dwie z tych bomb trafiły,ale nigdzie nie natrafiłem na informacje o
              trafieniu w aparaty torpedowe???Grom prawdopodobnie przełamał się i w ciągu ok
              3 minut poszedł na dno.
              Rewelacje na podstawie jednego członka załogi nie są wiele warte dopiero
              zeznania wszystkich rozbitków mają jakąś wartość poznawcą.Brzdurą jest
              twierdzenie ze niemcy uzywali samolotów ucharakteryzowanych na brytyjskie?!!
              nigdy z taką informacją się nie spotkałem z tego okresu walk ,pozatym He 111
              trudno pomylić z czym innym.Jezeli faktycznie była taka sytuacja (nie szłysałem
              otym)to mógł być to faktycznie brytyjski samolot patrolujący ten rejon.
              • Gość: Jaegermeister Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 15:08
                jopekpl napisał:
                > Brzdurą jest
                > twierdzenie ze niemcy uzywali samolotów ucharakteryzowanych na brytyjskie?!!

                Nie musieli ich upodabniać, używali m.in. B 17, B 24, Pe 2 i kilka innych.
                Jednostka ta wykonywała loty szpiegowskie (w cywilnych samolotach) na długo
                przed 1939 rokiem. Oczywiście mowa jest o Kampfgeschweader KG 200.
                • Gość: maxikasek Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.szczecin.mm.pl 09.11.05, 16:46
                  I myślisz że w maju 1940 mieli jużzdobyczne i wyremontowane samoloty brytyjskie. 4 maja zatonął Grom- 10 maja zaczął się atak na Francję. A KG 200 sformowano w 1944 roku.
                  • Gość: Jaegermeister Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 18:51
                    Gość portalu: maxikasek napisał(a):

                    > I myślisz że w maju 1940 mieli jużzdobyczne i wyremontowane samoloty
                    brytyjskie
                    > . 4 maja zatonął Grom- 10 maja zaczął się atak na Francję. A KG 200
                    sformowano
                    > w 1944 roku.

                    Nie, wcale tak nie myślę a już na pewno tego nie napisałem - chyba, że Ty
                    uważasz inaczej(a jak widzę, tak uważasz) . Przeczytaj dokładnie, ze
                    zrozumieniem.
                    Co do KG 200 - powstała w marcu 1944 ale była to kontynuacja jednostki
                    powstałej w... 1934 roku (pod dow. Theodora Rowehl'a - on sam latał w misjach
                    szpiegowskich juz w 1930 roku, m.in. nad Polską)
                    • Gość: maxikasek Re: Ciekawe i niestety mozliwe, ze okret stal IP: *.szczecin.mm.pl 11.11.05, 23:54
                      sorki ale tak wynikało z wypowiedzi. Jopekpl napisał że Niemcy nie uzywali w tym okresie walk, a ty odpowiedziałeś że mieli i używali. Jeśli nie to miałeś na myśli to sorki.
    • Gość: wilk Re: Zatopienie Groma 1940 IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:36
      Gość portalu: drwal napisał(a):
      otoz
      > okazalo sie ze nieprawda jest ze zrzucone bomby trafily w aparaty torpedowe
      > jako ze sa one cale pod woda!!!
      Jest to raczej półprawda bo Grom miał dwa aparaty torpedowe i jeden mógł ocaleć
      gdyż w drugi na pewno udeżyła bomba powodując eksplozję torped i w następstwie
      przełamanie się niszczyciela na pół.
      • Gość: drwal Re: Zatopienie Groma 1940 IP: 217.153.6.* 10.11.05, 18:38
        obydwa aparaty torpedowe sa cale co widac na zdjeciach z filmu!!!!
        • Gość: wilk Re: Zatopienie Groma 1940 IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 18:54
          Dawaj linka!!
    • Gość: George Hedgehog Re: Zatopienie Groma 1940 IP: *.claranet.co.uk 12.11.05, 16:48
      Slyszalem kiedys, ze pilot samolotu, ktory zatopil Groma, nazywal sie Paul Wierzbicki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja