Jakie będą samoloty?

07.10.02, 13:42
Jakie samoloty kupi Polska to od wiekszości z nas nie zależy ale ciekaw
jestem , która oferta wam sie podoba.
Przypomne że do wyboru są:
-Amerykański-F16,
-Francuski-Mirrage
-Szwedzko-Włoski(? nie jestem pewien)-Grippen
Napiszcie jaki wam samolt sie podoba i jaki byście chcieli aby Polska
zakupiła.
    • dreaded88 Re: Jakie będą samoloty? 07.10.02, 14:28
      O tym była dyskusja na sąsiednim podforum "Samoloty".
      Gripen jest szwedzki, brytyjskość jego jest dyskusyjna ( włoskości nie ma
      żadnej ).
    • Gość: Michal Re: Jakie będą samoloty? IP: *.telia.com 07.10.02, 21:29
      Takie Cinku jakie zamowia politycy a zaplaca podatnicy.No i oczywiscie, aby
      choc troche pasowaly do polskiego nieba i wybrzeza no i gdzies tam jak potrzeba.
      Pzdr.Michal
      • serwal Re: Takie, jakie będą w interesie USA. 08.10.02, 16:26
        Dla mnie najlepszym wyborem Polski byłby szwedzko-brytyjski "Grippen".
        Jednakże, mogę się założyć, kupimy F-16. Amerykanie zaproponują nam taką
        ofertę, że przebiją innych producentów. Jeśli Polski nie będzie stać na nowe
        maszyny, to zaproponują używane, jeśli zechcemy offsetu, to też go zaproponują.
        Jednak nic nie ma za darmo. Oczywiście wybierzemy (zapewne) ofertę najtańszą.
        Trzeba zwrócić uwagę na nadzwyczajne ostatnimi czasy zainteresowanie USA naszym
        krajem. Te stwierdzenia z prasy, że w Polsce można korzystnie zainwestować,
        zdaniem amerykanów, bo tu na miejscu są wykształcone kadry inżynierskie. Nie
        trzeba sprowadzać własnych ludzi. A jakie korzyści, to ho, ho! Poza tym chęć
        przebicia ofert Dasault i BAC. To wszystko każe się zastanowić, o co tu tak
        naprawdę chodzi. Wydaje się, że USA chce mieć tu swój europejski przyczółek, bo
        w Azji takich przyczółków to mają wiele: Arabia Saudyjska, Izrael, Korea Płd. A
        w Europie już tak bardzo amerykanów nie kochają, bo terrorystom udało się
        zachwiać solidarnością państw zachodnich. Francuzi nie bardzo widzą atak na
        Irak, a wtórują im Niemcy i Rosjanie. No, a jakby taki Łukaszenka "podskoczył"
        albo Kuczma znów coś sprzedał z rzeczy, które mogą zdenerwować J. W. Bush'a?
        USA tak nam będzie dogadzać, abyśmy poszli wszędzie za nimi: na wojnę z
        terrorystami, abyśmy udostępnili im nasze bazy wojskowe (a nuż trzeba będzie
        postraszyć Łukaszenkę). Dadzą nam F-16, aby Polacy, w razie "czego" mogli
        postraszyć Ukrainę, że nie warto sprzedawać radarów typu "Kolczuga".
        • Gość: Peron Re: Takie, jakie będą w interesie USA. IP: *.maw.pl 21.10.02, 10:39
          Prywatnie tez wybralbym Gryfa. Ale chyba jednak bedzie Falcon - lepiej zwiazac
          sie z Jankesami (ostatnio potrzebuja sojusznikow, poza tym nigdy nie puscili
          nikogo kantem), niz kupowac poparcie Unitow. Sami slabi - to i nam w razie
          czego nie pomoga. Juz raz obiecywali i jakos im nie wyszlo (vide IX.1939)
          • Gość: piotrq niestety, decyzja... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.10.02, 23:28
            ... będzie polityczna nie merytoryczna choć falcon nie jest zły, raczej już
            jednak na równi pochyłej rozwoju, a zawsze miał dość wysoką wypadkowość. Poza
            tym trochę zbyt wąskie podwozie. Gripen rozwojowy, pracują ponoć nad wektorowym
            sterowaniem ciągu i zakapotowaniem mocniejszego silnika (ten GE chyba 414, co w
            f18 e/f), bo stary GE 404 w stosunku do masy trochę marniutki. Zaprojektowany
            dla sił zbrojnych państwa o raczej średniej infrastrukturze wojskowej (Szwecja,
            ale i my), bardzo dobre działko Mausera (miało być instalowane na JSF, ale nie
            pamiętam czyj projekt wygrał i czy jest), trochę mało węzłów na uzbrojenie, ale
            jest mały. Z tym że jeśli gripen to z zasobnikami do walki z c. naziemnymi w
            nocy. Wspólczynnik wykrywalności przez radar w stosunku do f16 dużo lepszy.
            Niezłe rakiety Iris T, można podwieszać natowskie amraam i dalekiego zasięgu.
            Ale jaki jest w walce - któż wie? Fajny był f-18 c/d, kupiła go FInlandia, nowy
            e/f jest o dupę potłuc. A mirage 2000-5 to nieporozumienie.
            • Gość: Peron Ciekawe, mosci PIOTRQ, opinie... IP: *.maw.pl 28.10.02, 12:54
              Gość portalu: piotrq napisał(a):

              > ... będzie polityczna nie merytoryczna choć falcon nie jest zły, raczej już
              > jednak na równi pochyłej rozwoju, a zawsze miał dość wysoką wypadkowość. Poza
              > tym trochę zbyt wąskie podwozie. Gripen rozwojowy, pracują ponoć nad
              wektorowym sterowaniem ciągu i zakapotowaniem mocniejszego silnika (ten GE
              chyba 414, co w f18 e/f), bo stary GE 404 w stosunku do masy trochę marniutki.
              Zaprojektowany dla sił zbrojnych państwa o raczej średniej infrastrukturze
              wojskowej (Szwecja, ale i my), bardzo dobre działko Mausera (miało być
              instalowane na JSF, ale nie pamiętam czyj projekt wygrał i czy jest), trochę
              mało węzłów na uzbrojenie, ale jest mały. Z tym że jeśli gripen to z
              zasobnikami do walki z c. naziemnymi w nocy. Wspólczynnik wykrywalności przez
              radar w stosunku do f16 dużo lepszy.
              > Niezłe rakiety Iris T, można podwieszać natowskie amraam i dalekiego zasięgu.
              > Ale jaki jest w walce - któż wie? Fajny był f-18 c/d, kupiła go FInlandia,
              nowy e/f jest o dupę potłuc. A mirage 2000-5 to nieporozumienie.


              Ciekawa opinia co do tego E/F. Jakbys mogl rozwinac - bylbym wdzieczny. Moim
              zdaniem jest lepszy od C/D, a z pozadnym radarem co najmniej dorownalby F-15C.
              "Bardzo dobre dzialko": od czasu Doliny Bekaa nie zdazyl sie chyba przypadek,
              gdy dwa porownywalne samoloty walczylyby przy pomocy dzialek! Do czego mialby
              wobec tego nasz WSB strzelac? Bo na szturmowiec pola walki to sie chyba nie
              nadaje...
              Silniejszy silnik, owszem, bylby wskazany. Ale z czasem pewnie sie pojawi. Co
              do wektorowania ciągu - watpie. Przy manewrowaniu okolodzwiekowym zadna z niego
              pomoc. A swoje wazy i kosztuje.
              Tak wogole Gryfowi przydaloby sie troche wiecej zasiegu i udzwigu. Choc przy
              obecnych tendencjach do ograniczania masy podwieszen na rzecz precyzji razenia
              moze sie to okazac wada drugorzedna.
              Ale pod wzgledem kosztow eksploatacji wciaga F16 nosem, a to dla RP dosc
              istotne.
              A co szanownemu koledze tak sie niepodoba w Mirage'u 2000-5, ze okreslil go
              nieladnym terminem "nieporozumienie"?
              • Gość: piotrq o opiniach mych IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.11.02, 05:18
                Wiadomości o superhornecie - czytałem dość dawno temu, jakiś rok mniej więcej,
                dostępny w internecie raport jakiejś komisji rządowej (w formie pdf, wybacz,
                nie mam linku), w którym komisja awanturuje się o osiągi f-18 e/f, zwłaszcza o
                silnik (o ile pamiętam, chodzi m.in. o to, że ma ciąg realnie o zaledwie 12%
                większy niż w mniejszym i lżejszym c/d). Dużo było tam napsioczone, że na
                papierze co innego, a w praktyce co innego.

                Co do mirage'a 2000-5: poczytałem sobie teraz znów i odszczekuję, bo moje stare
                informacje mówiły o nieco nieświeżej awionice, a tu, proszę pana, fajny np.
                radar...

                pozdrawiam

                • Gość: piotrq jeszcze errata IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.11.02, 05:36
                  Do gripenów przymierzają nie GE 414 z f-18e/f, tylko ten sam silnik co są dwa
                  na typhoonie - mój błąd!
                  Co do uźwigu: gripen c/d bierze 5,7 t, f-16c/d 5,8 t, więc różnica niewielka.
                  Gripen więcej nie weźmie, bo i tak bierze tyle ile sam waży, a z pełnym
                  obciążeniem do lotów w konfiguracji przeciw celom naziemnym rusza się jak mucha
                  w mazi, stąd potrzeba mocniejszego silnika, bo idea jest taka, żeby się sam
                  bronił. W konfiguracji myśliwskiej za to bardzo jest żwawy.

                  Co do działka - nie jestem specem, praktykiem ani teoretykiem, tylko hobbystą,
                  więc nie powiem ci, dlaczego wszystkie prawie myśliwce mają nadal pokładowe
                  uzbrojenie strzeleckie. Ale widać po coś, bo mają. Poszukałem tak czy owak
                  opinii na temat mausera BK 27 (to było przed rokiem więc w detalach mogę się
                  trochę mylić) i jest zdecydowanie lepszy niż amerykańskie na f-16, m.in.
                  bodajże 2-krotnie większa energia pocisku, no i kadencja prawie 2x. Ponoć
                  lepsze jest jakieś nowe działko rosyjskie o takich samych parametrach jak
                  mauser, ale lżejsze (może Misza wie), choć są wątpliwości co do jego trwałości.
                  • Gość: Peron Re: jeszcze errata IP: *.waw.cdp.pl / *.maw.pl 05.11.02, 08:57
                    > Do gripenów przymierzają nie GE 414 z f-18e/f, tylko ten sam silnik co są dwa
                    > na typhoonie - mój błąd!

                    Tez o tym slyszalem. Byly takie koncepcje w imie "europeizacji" Gryfa. Ale to
                    juz podobno historia. Silnik do Typhoon'a wyrosl z Tornado i do najbardziej
                    rozwojowych nie nalezy. GE 414 juz jest wiec watpie, zeby Szwedzi przerabiali
                    platowiec pod calkiem inny silnik (w dodatku o ciagu najwyzej porownywalnym z
                    obecnie uzywanym) skoro maja zblizone linie, technologie i sprawdzonego
                    partnera.

                    > Co do uźwigu: gripen c/d bierze 5,7 t, f-16c/d 5,8 t, więc różnica niewielka.
                    > Gripen więcej nie weźmie, bo i tak bierze tyle ile sam waży, a z pełnym
                    > obciążeniem do lotów w konfiguracji przeciw celom naziemnym rusza się jak
                    mucha w mazi, stąd potrzeba mocniejszego silnika, bo idea jest taka, żeby się
                    sam
                    > bronił. W konfiguracji myśliwskiej za to bardzo jest żwawy.

                    Co do wartosci klocic sie nie bede, choc materialy podaja rozne kwoty. Sek w
                    tym, ze narazie oprocz nietypowych (przynajmniej dla NATO) npr 135mm Grippen w
                    ogole nie przenosi broni niekierowanej, a z pelnym ladunkiem zasiegu
                    starczyloby najwyzej nad wlasne hangary. Skoro caly cywilizowany swiat dostal
                    zajoba na punkcie broni "inteligentnych" to moze wystarczy para, moze dwie,
                    niezbyt ciezkich bomb/rakiet kierowanych
                    Swoja droga jakos sobie nie wyobrazam, zeby jakikolwiek samolot z pelnym
                    ladunkiem podwieszen zachowywalby sie w powietrzu lepiej niz slamazarnie.
                    Opowiesci o modelach, ktore z girlanda bomb moga fikac kozly jak Spitfire i
                    same sie obronia w walce manewrowej mozna chyba miedzy bajki wlozyc. Na sredni
                    dystans - co innego. Ale to juz kwestia rakiet i radaru.

                    Tak na marginesie i ad. "bron inteligentna": na Osirak Zydzi uzyli klasycznych
                    2000 pound i wyszlo cacy. Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby ktoregos dnia sami
                    Jankesi stwierdzili, ze oparcie sie tylko i wylacznie na kierowanych to byla
                    przesada.
                    Swoja droga ciekawe jak naprawde cala ta inteligencja sprawdzila sie w
                    Afganistanie skoro nie bylo tam prawie zadnych kluczowych celow. Niszczenie
                    namiotow czy ziemianek Tomahawk'ami po 1mln USD sztuka to chyba niezbyt
                    efektywana koncepcja.

                    > Co do działka - nie jestem specem, praktykiem ani teoretykiem, tylko
                    hobbystą,
                    > więc nie powiem ci, dlaczego wszystkie prawie myśliwce mają nadal pokładowe
                    > uzbrojenie strzeleckie. Ale widać po coś, bo mają. Poszukałem tak czy owak
                    > opinii na temat mausera BK 27 (to było przed rokiem więc w detalach mogę się
                    > trochę mylić) i jest zdecydowanie lepszy niż amerykańskie na f-16, m.in.
                    > bodajże 2-krotnie większa energia pocisku, no i kadencja prawie 2x. Ponoć
                    > lepsze jest jakieś nowe działko rosyjskie o takich samych parametrach jak
                    > mauser, ale lżejsze (może Misza wie), choć są wątpliwości co do jego
                    trwałości.

                    Wydaje sie, ze to poklosie Wietnamu. Wczesne Phantom'y nie mialy dzialek i to
                    sie zemscilo okrutnie. No i zostaly na wszelki wypadek. A jak Amerykanie
                    zostawili to Sowieci nawet nie pomysleli, zeby zrezygnowac.
                    Co do przewagi BK27 nad Gatlingiem: przewaga kalibru (i konsekwencje tegoz) sa
                    bezsporne. Tak samo mniejsza masa i prostrza konstrukcja. Ale do skutecznej
                    eliminacji samolotu wystarczy pojedyncze trafienie z 20. Skonczyly sie czasy,
                    gdy samolot nadawal sie do latania jesli tylko o wlasnych silach wrocil na
                    lotnisko. Do niszczenia pojazdow pancernych to troche malo, ale to nie rola WSB
                    zeby sie krecic nad polem walki i strzelac do czolgow. Zreszta niezaleznie od
                    kalibru zapas amunicji nie wystarczy do takich desperackich dzialan.
    • Gość: Szef Re: Jakie będą samoloty? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 13:37
      F-16 , Mirage , Gripen nie ważne co z tego wybiorą i tak będzie źle !
      Chodzi mi o to że wszystkie są jednosilnikowe , czyli jak nawali sinlik w
      powietrzu to możemy się pożegnać z 30-35 mln dolców.Ja osobiście bym postawił
      na F-18 E\F albo na Typhoona.Fakt droższe ale nowoczesne , dwusilnikowe i do
      tego większu udzwig i zasięg(chociaż to nie tak ważne jeśli się weźmie pod
      uwage tankowanie w powietrzu).
      Co do zwyciężcy to możemy już gratulować firmie Lockheed-Martin.Z rządową
      pożycką to był strzał w dziesiątke , szwedzi musieli by chyba dać nam z 200-
      250% offsetu a tego nikt normalny nie zrobi.
      • Gość: benedukt Re: Jakie będą samoloty? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 11:49
        tylko F16, inny wybór jest bez sensu. I nie chodzi tu o parametry,
        osiągi,ofsety - tylko klocki lego muszą pasować do zabawek kolegów.pzdr
        • Gość: +++Ignorant Właśnie o to chodzi i parametry też najlepsze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 12:59
          Gość portalu: benedukt napisał(a):

          > tylko F16, inny wybór jest bez sensu. I nie chodzi tu o parametry,
          > osiągi,ofsety - tylko klocki lego muszą pasować do zabawek kolegów.pzdr
          • Gość: Szef F-16 IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 14:23
            F-16 po prostu jest najpopularniejszym samolotem bojowym w NATO i to na jego
            możliwościach formuje się natowskie standardy.Mam tu jeszcze pytanko dla
            przeciwników tego wyboru : jak myślicie czy przylecą do nas amerykanie ,
            holendrzy czy belgowie jeśli będzie jakiś "mały" kryzys ?
            • Gość: piotrq Re: F-16 IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 05.11.02, 19:09
              Problem nie w bieżących możliwościach tego samolotu, tylko w tym, że samolot
              trzeba kupić na 20-30 lat. Jeszcze jest nadchodzące po 2008 roku przezbrojenie
              lotnictwa NATO na JSF (dlatego Holendrzy, Belgowie i ktoś jeszcze, nie pamiętam
              kto, zrezygnowali z zakupu nowych i czekają na JSF, latając na f-16 a/b. Nawet
              nie wiem czy dokonali MLU (to jest to, co nam chcieli wcisnąć Amerykanie, czyli
              używane f-16a/b w wersji przechwytującej, zakonserwowane na pustyni w ARizonie.
              Zabieg MLU czyli middle life upgrade miał je poprawić, tak, żeby się nadawały.
              Nawiasem: wersja przechwytująca nam na ch...)
              To zastrzeżenie nie oznacza, że f-16 c/d block 50/52 jest do chrzanu.
              Zaakceptuję taki wybór. Oznacza tylko, że możliwe jest zastopowanie
              modernizacji tego samolotu w perspektywie kilku lat, bo już nie będzie po co. A
              taniej i łatwiej jest uzupełniać posiadany już samolot (rozwijający się) niż
              kupić nowiutki za grubą kasę, kiedy za kilka lat trzeba będzie się
              unowocześnić. Chyba że w umowie będzie passus o jakimś niebywałym przywileju
              przy zakupie JSF za np. 12-15 lat.

              pozdrawiam
    • dreaded88 Opinia fachowca 05.11.02, 19:04
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021105/publicystyka/publicystyka_a_2.html

      Bla-bla-bla. Coś o jakimś inwestowaniu w perspektywiczne programy a znając
      nasze realia skończyłoby się na tym, że stare samoloty wycofanoby z uwagi na
      koniec resursów ale za to nie kupionoby nowych i byłoby wielkie G i
      obietnice "kupimy prawdziwe UCAVy za 20 lat a teraz macie 5 Predatorów".
      Podobne pieprzenie spowodowało zaniechanie modernizacji Su-22 -
      wtedy "rozwiązaniem perspektywicznym" był "ultranowoczesny WSB".
      Oczywiście BSLami należy się zainteresować ale nie na zasadzie mieć rączki czy
      nóżki.
      • Gość: Maks Re: Opinia fachowca IP: *.pl 05.11.02, 19:26
        Ciekawe co ten "wielki strateg" chciałby wysłać przeciwko obcym samolotom w
        razie kryzysu - Predatory?
        • Gość: +++Ignorant Panowie o czym mowa...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 21:46
          Sława!

          Przecież kupujemy dopiero tylko 3 eskadry!

          A nowoczesnych samolotów potrzeba więcej...

          A żaden z naszych sojuszników nie ma wsamych tylko najnowocześniejszych
          samolotów...

          I też proces wymiany na nowe będzie trwał przez wiele lat...

          Bo przecież nie możemy nic nie robić tylko dlatego,że świat idzie do przodu...

          Myśląc jak ów "strateg" nowego samolotu nie kupimy nawet za 100 lat...
          Bo za 10 lat predatory będą niedostatecznie jeszcze sprawdzone a za 20 zaczną
          opracowywać nową koncepcję i tak w nieskończość...
          Wtedy nie należałoby kupować żadnych luf..
          Bo rakiety są nowocześniejsze...

          Ale rakiet też nie...
          Bo wejdą działa laserowe...

          Okrętów też nie...
          Bo przyszłe okrety podwodne będą schodziły na 1500m
          Ale i tej generacji nie..
          Bo następne będą super-kawitacyjne...

          I w końcu zostaniemy z kuszami laserowymi i procami kobaltowymi...

          Ale będziemy na naihilatory antymaterii...

          Uffff
          I tak bez końca...

          Pozdrawiam!
          Ignorant
          +++
    • maniek182 Re: Jakie będą samoloty? 06.11.02, 12:27
      Popierwsze Gripen jest szwecko-brytyjski(Saab-BaeSpace).najlepszym samolotem z tych trzech jest F-16 oczywiscie najnowszej wersji.Gdyz ma najwiekszy asortyment uzbrojenia powietrze-ziemia.Poza tym oprocz zakupu tych zaledwie 48 nowych maszyn nalezaloby (koniecznie!)zmodernizowac nasze Migi-29 i Su-22M4, ktore po modernizacji bylyby znakomitymi maszynami(naprawde).
    • maniek182 Re: Jakie będą samoloty? 06.11.02, 12:34
      Wczoraj w 1TVP w programie publicystcznym byla sykusja natemat tego samolotu ktory(bagatela)kupujemy jusz prawie 10 lat!!!!!!to jest najdluzszy przetarg w historii swiata i niejest to powod do dumy!!Najbardziej mnie jednak zabolalo i wkur...ilo jak jakis poltyk nie majacy pojecia o technice wojskowej palnal,ze:"te leopardy ktore przejelismy sa przestarzale i z demobilu i w ogole ze powoduja zacofanie naszego przemyslu i technologii!!!!!"
      Ludzie jak mozna ta durnoty wygadywac tosz zwykli polacy uwierza takiemu i beda gadac nie majac pojecia ze leo2 to gowno przeciez one sa zurzyte raptem w 20-25%,distalismy je za darmo(koszt szkolenia i amunicji)czyli zaq przyslowiowa zlotowka.Dostalismy czolgi z najlepsza armata na swiecie-Rh120.W dodtaku mozemy je zmodernizowac do standardu A5 czy nawet A6(dodatkowe opancezrenie i dluzsza lufa armaty).Wiec jak mozna gadac ze jest to zlom????
    • Gość: Szef Re: Jakie będą samoloty? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 21:11
      Ktoś tu mówił o działach laserowych itp. Fajnie to jeszcze tylko sprowadźmy
      mistrza Yode :-).
      Ale teraz na poważnie i tak czy tak kupimy F-16 , myśle że minister Kołodko ta
      też troche kasy na modernizacje Migów i Su.Gdzieś nawet czytałem że jeśli
      chodzi o Migi to już jest to przesądzone i chłopaki z Bydgoszczy troche roboty.
      No a za jakieś 5-10 lat czeka nas kolejny przetarg (byle nie "polski") w którym
      pewnie kupimy JSF.

      • maniek182 Re: Jakie będą samoloty? 06.11.02, 23:52
        za 5 -10 lat niestety to my dopiero zaczniemy splacac te 48 F-16 tek(niestety).Chcialbym zeby to o F-35 bylo prawda...Co do Migow to mila wiadomoscia bylo podpisanie w koncu umowy z MIkojanem co do dokumentacji
      • dreaded88 JSF 07.11.02, 15:54
        Wielka szkoda, że Polska nie przystąpiła do programu choćby na poziomie FMS.
        Amerykanie proponowali.
        A tak będziemy prawdopodobnie kupować samoloty po cenie komercyjnej.
        • maniek182 Re: JSF 07.11.02, 16:32
          Z naszymi "wspaniałymi"decydentami,którzy samolot kupują 10 lat,którzy kupują ppk za który pare lat wczesniej placili kare bo wycofali sie jusz z zawartej umowy z producentem a tym samym program HUZAR upadł.Przez których laser do DVD który wtnależli nasi naukowcy ale ,którym niedano funduszy"bo to tylko strata pieniędzy(a jakoś Japonia która póżniej opatentowała to kasę z tego trzepie i to ogromną).
      • Gość: Słoju Re: Jakie będą samoloty? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.11.02, 16:53
        Wygląda na to, iż za kilkanaście lat siły powietrzne na świecie będą się
        dzieliły na te co przystapiły do JSF bądź go zakupiły i te, które pozostały
        poza tym klubem, czyli posiadajace samoloty II kategorii. Chodź na razie
        program ten jest obarczony, niedużym co prawda ale ryzykiem niepowodzenia.
        Racje ma dreaded, iż szkoda nie przystąpienia do programu JSF. Nie byłaby to
        wcale taka duża kasa a korzyści rzeczywiste a nie wirtualne jak w przypadku
        większości polskich programów zbrojeniowych.
        Co do naszych decydentów, to jeżeli główny strateg kraju, gen. Koziej uważa, iż
        przyszłościa są tylko samoloty bezzałogowe, obawiam się reanimacji Irydy i jej
        przerobienia na polish predator (wszakże ten samolot jak ostatnio wyczytałem w
        archiwalnej NTW miał byc robiony w wersji myśliwsko-bombowej i stanowić trzon
        polskiego lotnictwa). Przeciez wyobraźnia polskich managerów przemysłu
        obronnego nie zna granic.
        • maniek182 Re: Jakie będą samoloty? 07.11.02, 18:31
          A pamiętasz jak parę lat temu polscy decydenci straqszyli Mielec,że kupią Alpha Jety przecież to identyczny maszyna jak Iryda;)A tym czasem nasi zdolni piloci latają trumnami z lat 60 tych-Iskrami.
          • Gość: Maks Re: Jakie będą samoloty? IP: *.pl 07.11.02, 19:42
            maniek182 napisał:

            > A pamiętasz jak parę lat temu polscy decydenci straqszyli Mielec,że kupią
            >Alpha Jety przecież to identyczny maszyna jak Iryda

            A na czym polega ta identyczność - na tym że na obrazku wygląda podobnie?
            • Gość: Szef Re: Jakie będą samoloty? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 20:10
              Po prostu Polak potrafi !!

              Co myślicie o zastąpienu "Iskierek" czeski L-159 ?
              • maniek182 Re: Jakie będą samoloty? 08.11.02, 00:57
                Pewnie gdyz obecnie obok Hawka L-159 jest jedną z najlepszych(seryjnie produkowanych)maszyn szkolno-bojowych na swiecie.I tu kolejny raz widoczne jest zjawisko zamiast takie programy jak nowy samolot dla Wlopu,czy wlasnie produkcja i projektowanie maszyny szkolno-bojowej razem(bardzo podobne wymagania i specyfikacje)to my dwaj starzy sasiedzi mowiacy bardzo podobnym jezykiem robimy to osobno.Dwa razy drozej.Patrzcie czy to nie wstyd,e taki ogrokmny 40 milionowy kraj jak Polska z takimi tradycjami wojskowymi stać na ledwo 48 samolocikow i to splacanych przez 15 lat.
                Naszczęście ktoś w końcu "na górze"zmądzrzał i modernizację Hind-ów bedziemy robili współnie siłami Czworokąta Wyszehrackiego.
          • Gość: Słoju Re: Jakie będą samoloty? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.11.02, 09:54
            Ja bym tez ich postraszył jak przez kilkanaście lat są nabierani przez różnych
            hochsztaplerów na takie projekty jak Skorpion czy Iryda w wersji mysliwsko-
            bombowej. Na tą ostatnia wydano około 700 mln USD a efekty żadne. Żal mi
            polskich pilotów ale wielu z nich prywatnie nazywa Irydę latajacą trumną, tylko
            powiedzenie tego publicznie w Polsce oznacza smierć cywilną bo przecież polski
            przemysł lotniczy wielki jest. I taki Alpha jet jest przynajmniej sprawdzoną
            konstrukcją, która nie zabija pilotów oblatywaczy a w założeniu ma służyć do
            szkolenia!!!
            Pozdr
            • Gość: Szef Re: Jakie będą samoloty? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 15:11
              No tak ale Iryda by była znaczącym krokiem naprzód w stosunku do
              Iskry.Przynajmniej posiada fotele Martin-Barker czyli ci nasi biedni piloci
              mogli nadal żyć.
              Teraz tak troche poważniej jak myślicie czy możliwa by była współpraca z
              Czechami przy L-159 ? Oczywiście jeśli byśmy ten samolot kupili.
    • dreaded88 L-159 - zapomnijcie ! 08.11.02, 15:39
      Sami Czesi żałują, że się w tą imprezę ( jako ALCA ) wkopali. Samolot dzięki
      udziałowi Boeinga jest drogi jak cholera. Ponadto godzina lotu jest wg ich
      symulacji mniej więcej tak kosztowna jak Gripena. Konstrukcja tkwi korzeniami w
      latach 60.
      Iskry można jeszcze modernizować dla utrzymania zdolności operacyjnej, czynią
      to Hindusi, którzy przecież głupcami nie są. Przyszłość to naddźwiekowe
      samoloty szkolno-bojowe takie jak koreańsko-amerykański T-50 czy MAKO.
      Nie wiem dlaczego nie próbowano połączyć jakoś przetargu na myśliwiec z
      perspektywicznym treningowcem - przecież Lockeheed ma wielki udział w T-50,
      który ponadto ma b. wiele wspólnego z F-16.
      • Gość: Szef Re: L-159 - zapomnijcie ! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 18:14
        No wiesz jeśli chodzi o MAKO to nie wiadomo czy to wogóle powstanie , a T-50 to
        dopiero 1 (jeden) prototyp więc jeszcze dużo wody w Wiśle popłynie zanim ten
        samolot będzie produkowany.A może tak uśmiechnąć się do Rosjan mają przecież 2
        typy nowych samolotów Miga AT i Jaka-130 , albo też poczekać co na nową oferte
        Lockheed-Martina powiedzą chłopaki od Gripena , może nam dadzą Hawki w promocji.
        • dreaded88 Re: L-159 - zapomnijcie ! 09.11.02, 15:39
          Jest jeszcze Aeromacchi M 346 czyli braciszek bliźniak Jaka 130.
          Ja tam zostaję przy naddźwiękowcach, Niemcy próbowali kilka razy zainteresować
          nasz przemysł MAKO ( lepiej wydawać kasę na niego niż na wskrzeszanie Irydy ).
          • Gość: Szef MAKO IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 17:32
            A kogo Niemcy nie chcieli tym zainteresować?
            Teraz podobno robią ten samolot za petrodolary szejków z Zatoki.
            To jest niepewny projekt więc lepiej się w niego nie angażować.
Pełna wersja