Gość: trooper
IP: 62.233.232.*
30.10.02, 04:17
Na poczatek mocny glos:
Fregaty OHP i Gawrony NIE sa potrzebne. Za grosz nie sa. Nie i już!
Sa wyrazem chorych polskich ambicji - tak jak ich chore nazwy (Gen. X. xxxxx)
Polska naprawde nie musi byc obecna na Atlantyku, czasy II wojny i Blyskawicy
& Pioruna minely bezpowrotnie. Zreszta... 2 OHP - wielka mi pomoc dla US
Navy, LOL! Sami odstawili ich kilkanascie juz dawno do rezerwy (na zyletki
tzn.)
Amerykanom za to z pewnoscia przydalaba sie lepsza ochrona wod terytorialnych
ich "sojusznika ze wschodniej flanki", a zatem powinnismy postawic na:
1. Szybkie dokonczenie modernizacji Orkanow. + kolejne okrety tej klasy (nie
wieksze) (a moze zmodernizowane w ten sam sposob Tarantule?)
2. Rozbudowe sil minowych i przeciwminowych. (pamietacie dlaczego Schleswig i
Schlesien poruszaly sie jak kulawe po wytyczonych torach Zatoki z wielkim
strachem?)
3. Smiglowce ZOP brzegowego bazowania
4. 2-3 brzegowe mobilne wyrzutnie SSM RBS-15
5. Wsparcie w postaci (na najblizsze ~10 lat) eskadry Su-22 z radarami i RBS-
15
6. Ze 2-3 systemy SAM klasy Patriot / S-300 na wybrzezu !!!
7. Utrzymanie sil podwodnych w obecnej postaci, tzn 1+4 (dzialanie zaczepne
na wysunietych rubiezach)
8. Rozwoj srodkow WRE i rozpoznania.
Wymienione przeze mnie srodki zapewnilyby IMO skuteczna ochrone polskiego
wybrzeza przed potencjalna napascia (czyją???) - na pewno byle jakich
rozłamowów / terrorystów.
Jezeli chodzi o niepewną Rosję (zawsze moze znalezc sie tam ktos, komu odbije
szajba), to w takim przypadku:
- oba Sowriemiennyje + kilka Nanuczek + kilka Tarantul III
Stanowilyby glowna sile uderzeniowa (SSM Moskit i Malachit) - Sowriemiennyje
obrona p-lot.
- Nieustraszimyj i ze 4 Krivaki
Uganiałyby sie za naszymi O.P. po calym poludniowym Baltyku
- drobnica typu Grisha, Pauk
Obrona wlasnych wod terytorialnych - nie nasz problem
- kilkanascie Su-27 i Su-24 zdatnych do lotu
Male zagrozenie majac parasol brzegowej obrony p-lot
- op Kilo
Na pewno nie dzialalyby w strefie brzegowej - nie nasz problem. Jesli nawet -
smiglowce ZOP.
Sadze ze dzialajac defensywnie, w strefach pokrycia srodkow brzegowych
(mobilnych) mozna by przygotowac skuteczna obrone i odparowac pierwsze
uderzenie. Nie ma co myslec o zapuszczaniu sie dalej na Baltyk. My mamy
obronic sie na poczatku sami, a potem uzyskac WSPARCIE SOJUSZNICZE. I nie
mowcie tutaj o wrzesniu 1939, bo myslac w ten sposob najlepiej od razu zaczac
program atomowy o najwyzszym priorytecie.
A takie srodki jak podalem, na co dzien umozliwilyby szkolenie marynarzy w
uzyciu nowoczesnych srodkow bojowych w realiach taktyki defensywnej na
Baltyku.
To tyle moich przemyslen.
P.S>
Przy okazji prosba do MISZY - masz jakies dokladne dane o Baltyijsku ???
Szczegolnie chodzi mi o liczbe i nazwy Krivakow, oraz o odpowiedz: czy
stacjonuje tam Udaloy "Vice Admiral Kulakow" (w pazdzierniku 2000) widzialem
tam na 100% duzy okret ZOP z 2 (dwoma !!!) hangarami. Moze byl tam okazyjnie?