michalgajzler
19.01.06, 13:47
...bezpilotowców w LWL.
gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/559763.html
"Nowoczesne maszyny bezzałogowe zastąpią w Pruszczu Gd. wysłużone śmigłowce
bojowe. Już w lutym pomorscy oficerowie będą się szkolić za granicą, jak
obsługiwać nowy sprzęt.
Eskadra Mi-24D 49 Pułku Śmigłowców Bojowych w Pruszczu Gdańskim została
oficjalnie rozwiązana przez Sztab Generalny Wojska Polskiego. Nie oznacza to
jednak wcale końca jednostki. W Pruszczu Gd. będą stacjonowały bowiem
bezzałogowe samoloty rozpoznawcze - prawdopodobnie ultranowoczesne RQ-7A
Shadow 200, (...) [...a ciąg dalszy zdania wycinam, jako że na mieszanie
Shadowa z Predatorem patrzeć już nie mogę ;-) - przyp. MG]O ich kupnie rząd
Polski rozmawia z amerykańskim od września 2005 roku. Równolegle nad
skonstruowaniem podobnych maszyn pracują specjaliści z Wojskowej Akademii
Technicznej w Warszawie.
- Jeśli Ministerstwo Obrony Narodowej nie zdecyduje się na RQ-7A Shadow, w
Pruszczu Gd. będą stacjonowały samoloty produkcji WAT - mówi Dariusz Wroński,
dowódca 49 PŚB.O powstaniu w Pruszczu Gd. bazy samolotów bezzałogowych na
początku stycznia zdecydowała Komisja Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
wizytująca lotnisko 49 PŚB. Obiekt zapewnia odpowiednią infrastrukturę.
Decydującym argumentem było jednak to, że piloci z Pruszcza Gd. poznali
Predatory [Arghh... Shadow 200 panowie dziennikarze, Shadow..., a jeśi o
Rumuńskie chodzi to były to nawet 600-setki... przyp. MG] podczas służby w
Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w bazie Blair Field pod al-Kut w
Iraku. Nieoficjalnie wojskowi mówią, że woleliby maszyny amerykańskie, gdyż
mieli już okazję ich używać.Centrum informacyjne MON twierdzi jednak, że
ministerstwo nie podjęło jeszcze decyzji, jakie samoloty kupi. Chodzi o
wydanie potężnych pieniędzy - jeden RQ-7A Shadow w wersji nieuzbrojonej (do
Pruszcza miałoby trafić ich aż 16) kosztuje 275 tys. dolarów. Wszystko
wskazuje na to, że MON zdecyduje się na samoloty amerykańskie, gdyż polskie są
jeszcze na deskach projektantów.
Bez zwolnień
pracowników
- Czekamy na decyzję i tworzymy oddział obsługi maszyn bezzałogowych - mówi
pułkownik Dariusz Wroński. - W lutym oficerowie rozpoczną kurs języka
angielskiego i wyjadą na szkolenie za granicę.
Reorganizacja jednostki w Pruszczu Gd. oznacza redukcję zatrudnienia. 10
żołnierzy odejdzie do cywila, czterech na emeryturę. Dwóch zgłosiło podania o
przeniesienie do pułków pod Inowrocławiem i Tomaszowem Mazowieckim.
- Nie przewiduję zwolnień pracowników cywilnych - uspokaja Dariusz Wroński.
To ważna informacja dla mieszkańców miasta. Z 49 PŚB związanych jest około 2,5
tys. pruszczan. Pracują w samej jednostce i firmach kooperujących."
Pytanie, nad czym to dokładnie pracuje WAT?