Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy

02.03.06, 14:10
Rzeczpospolita

Dopiero zmiana ustawy samolotowej umożliwi rządowi zapłacenie 450 mln złotych
VAT za myśliwce F-16, które Amerykanie dostarczą w tym roku


Nadzorujący wojskowe zakupy wiceminister obrony narodowej Marek Zająkała ma
nadzieję, że podatek VAT naliczony za teksańskie F-16 nie obciąży
bezpośrednio budżetu MON. W sumie w 2006 roku wydatki z budżetu państwa na
przygotowania baz, elektronicznej infrastruktury i pierwsze nowe samoloty
wielozadaniowe przekroczą 900 mln złotych.

Wiceminister poinformował, iż amerykańska pomoc wojskowa zaplanowana na ten
rok powinna sięgnąć 30 mln dolarów. Zostaną one przeznaczone przede wszystkim
na zakup bezpilotowych samolotów zwiadowczych. Od 1991 roku amerykański
Kongres i rząd dofinansowały przemiany w naszych siłach zbrojnych kwotą 344
mln dolarów. 260 mln dolarów przekazanych zostało Polsce w formie grantów; 26
mln dolarów wydano na szkolenia językowe, techniczne i akademickie, w których
uczestniczyło około 800 żołnierzy i pracowników wojska. 1,5 mln dolarów
przekazano w ramach amerykańskiego programu zwiększania zdolności państw do
udziału w operacjach pokojowych, a 175 tys. dolarów w ramach programu walki z
terroryzmem.

Dzięki grantom zawarto m.in. 65 umów na łączną kwotę 204 mln dolarów.
Przeznaczono je przede wszystkim na systemy dowodzenia i łączności, lotnicze
urządzenia nawigacyjne, kontenerowe stacje uzdatniania wody, sprzęt
informatyczny, a także wyposażenie laboratorium mikrobiologicznego w
Puławach.

USA udzieliły Polsce 100 mln dolarów pożyczek przeznaczonych na zakupy
sprzętu amerykańskiej produkcji, m.in. dla sił specjalnych.

Rachunki te nie uwzględniają wydatków Departamentu Obrony USA na utrzymanie w
Iraku polskiego kontyngentu. Według przybliżonych szacunków Waszyngton wydał
dotąd ponad 300 mln dolarów na opłacenie transportu ludzi i sprzętu,
wyżywienie żołnierzy, dostawy wody i paliwa. Amerykanie nieodpłatnie
uzupełnili wyposażenie polskiej dywizji w samochody terenowe, ciężarówki i
specjalistyczny sprzęt do obserwacji i prowadzenia działań w nocy.

- Polska zabiega o zwiększenie wojskowej pomocy USA - powiedział wiceszef
MON.
    • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 02.03.06, 19:25
      Mike Ty się Sam wczytaj w te liczby ,które przytoczyłeś!:) 26 MILIONÓW DOLARÓW
      ŻEBY NAUCZYC 800 OSÓB MÓWIC PO ANGIELSKU???????????? Toż to większy skandal i
      przekręt jak afera paliwowa z Orlenem!!! Tak na prawdę to tylko tyle z tego
      artykułu wynika,że NADAL robią nas w bambuko i to w majestacie prawa!:)Jedynie
      co można uznac za pomoc w pełni tego słowa zneczeniu to bezpilotowce i
      laboratorium w Puławach!:) Bo jeśli chodzi o Irak to śmiech na sali!:) W ciagu
      CAŁEGO OKRESU pobytu naszych wojsk w Iraku Amerykanie wydali na pomoc dla nas
      jedną piętnastą tego co....wydają w ciągu JEDNEGO MIESIĄCA na swoich!A Wiesz co
      znaczą te granty,które nam tak chojnie przyznali? Ano to ,że zaś zarobią firmy
      Amerykańskie a nie Polskie! Czyli ...jak zwykle!:)
      -Pozdrawiam!
      • marek_101 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 10:37
        Wiesz co nie chcę być złośliwy ale ty jesteś tak przepojony antyamerykanizmem
        jak Urban podczas stanu wojennego. A piszę tak dlatego że nawet najprostszy
        tekst potrafisz tak przekszywić aby udowodnić z góry słuszną tezę, to znaczy
        Amerykanie są źli i robią nas w bambuko więc trzymajmy się od nich z daleka,
        sorry stary ale takie myślenie to w obecnej Polsce prezentują chyba tylko
        ludzie z kręgów kombatanckich ZBOWiD.
        > 26 MILIONÓW DOLARÓW ŻEBY NAUCZYC 800 OSÓB MÓWIC PO ANGIELSKU????????????
        proponuję albo wrócić do szkoły podstawowej i powtórnie nauczyć się czytania
        albo przynajmniej rozumienia tekstu pisanego. Po pierwsze to Amerykanie sami
        zapłacili sobie takie pieniądze, więc mogli to wycenić nawet na 100 mln
        dolarów, to jest ich sprawa jakie pieniądze rząd amerykański swoim specjalistom
        płaci czy przepłaca. Po drugie, jest napisane że na szkolenia: JĘZYKOWE,
        TECHNICZNE I AKADEMICKIE. Jeśli dla ciebie te trzy rodzaje to nauka jęz.
        angielskiego to sam sobie świadectwo wystawiasz.

        Tak na prawdę to tylko tyle z tego
        > artykułu wynika,że NADAL robią nas w bambuko i to w majestacie prawa!:)
        Jakiego prawa? Przykłady tego robienia nas w bambuko proszę, bo poza tym że
        pokazałeś że nic nie zrozumiałeś z tego artykułu który ci podesłałem to nie
        pokazałeś żadnych argumentów.

        Jedynie
        > co można uznac za pomoc w pełni tego słowa zneczeniu to bezpilotowce i
        > laboratorium w Puławach!:
        rozumiem że 100 mln dolarów na uzbrojenie dla naszych sił specjalnych, tudzież
        wyposażenie naszych lotnisk w nowoczesne systemy nawigacyjne to dla ciebie:
        GÓWNO.

        W ciagu
        > CAŁEGO OKRESU pobytu naszych wojsk w Iraku Amerykanie wydali na pomoc dla nas
        > jedną piętnastą tego co....wydają w ciągu JEDNEGO MIESIĄCA na swoich
        Amerykanie wydali na nas ok 1 miliarda złotych. Ty stosujesz zupełnie
        skompromitowany sposób myślenia, który opisał Ziemkiewicz w swojej
        książce "Polactwo" a mianowicie jeśli tobie ktoś da 100 zł a twojemu sąsiadowi
        1000 zł to zamiast być zadowolony jeszcze klniesz i od oszustów wyzywasz
        ofiarodwacę. NAWET GDYBY AMERYKANIE NIE DALI NAM ANI CENTA I TAK BYŚMY
        POJECHALI DO IRAKU BO TEGO WYMAGAŁ INTERES PAŃSTWA CZEGO TY WIDAĆ NIE ROZUMIESZ
        I TEN MILIARD ZŁOTYCH MUSIELIBYŚMY WYDAĆ Z WŁASNEJ KIESZENI KOSZTEM INNYCH
        RZECZY.

        Wiesz co
        >
        > znaczą te granty,które nam tak chojnie przyznali? Ano to ,że zaś zarobią
        firmy
        > Amerykańskie a nie Polskie! Czyli ...jak zwykle!:)
        Tak to rzeczywiście perfidne zagranie ze strony tych imperialistów że dając nam
        swoje pieniądze jeszce nam ograniczają robienie zakupów za ich pieniądze do
        swojego kraju. A to zdradzieckie suk...syny. Rozumiem że Polskie zakłady tylko
        czekają na zamówienie na produkcję dużych samolotów transportowych , fregat,
        systemów nawigacji TACAN, specjalistycznej broni dla GROM. A tak za
        amerykańskie pieniądze tuczą się tylko amerykańskie firmy toż to rozbój w biały
        dzień. Powinniśmy się zachować honorowo i dobrowolnie zrzec się amerykańskeij
        pomocy, przynajmniej firmy w Stanach nie zarobią.
        • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 14:23
          Mike jak nie Chcesz byc złośliwy,to nie Bądź!:)W czym problem?:) Ja nie
          twierdzę i nie twierdziłem,że Amerykanie są źli lub dobrzy tylko chciałem
          wykazac ,że tak na prawdę to oni SOBIE robią dobrze a nie nam!Porównanie do
          p.Urbana poczytuję sobie za komplement i to wielki!:)Ale gdzie mi do Niego?!:)
          A co do Amerykanów to nie stety tak jest i robią nas w bambuko jak chcą!:)
          Najgorsze w tym wsystkim jednak jest to ,że robią to przy pełnym naszym
          poparciu! Skoro Piszesz ,że (i to jest fakt)Amerykanie sami sobie zapłacili te
          26 mln dolków to jak sam Zauważyłeś mogli by tą naukę wycenic i na 3
          biliony,tylko co z tego? I tak w żaden sposób nie przeniesie się to na REALNY
          koszt JAKIEGOKOLWIEK szkolenia! To czysta abstrakcja kolego!:)Ciekawe dla czego
          nie szkolą za te pieniądze naszych lotników,tylko my musimy za to płacic?HM?!:)
          W majestacie jakiego prawa pytasz? A chocby Amerykańskiego!Gdyby w Stanach dla
          swoich "wyjechali" z kosztami takiego szkolenia to senacka komisja by zjadła na
          śniadanie tych szkolących i nikt wicej już by o nich nie usłyszał! Jeśli dla
          Ciebie REALNĄ pomocą jest przekładanie forsy z kieszeni do kieszeni to ...sorry!
          100 mln zielonych dla naszych sił specjalnych poszlo na sprzęt dla tychże
          działających w Iraku,to komu oni tam pomogli jak nie sobie? Jeśli chodzi o
          wyposażenie lotnisk to się z Tobą mogę zgodzic!:) Mike jaki miliard? W artykule
          jest jak byk 300 milionów za CAŁY OKRES POBYTU naszych w Iraku! A to jest
          ochłap w stosunku do tego co sami na swoich wydają w ciągu miesiąca!!! Co do
          Ziemkiewicza i jego wypowiedzi to lepiej dla Niego by było gdyby został przy
          pisaniu książek S-F! Tak sobie mu to szło ale przy najmniej nie kompromitował
          by się wypowiedziami,które do realiów dzisiejszego życia w naszym kraju mają
          się nijak! NIE, NIE ROZUMIEM JAKI INTERES MIAŁA POLSKA WYSYŁAJĄC ŻOŁNIERZY DO
          IRAKU!!!!!! Według mnie absolutnie ŻADNEGO!!! Daliśmy się wplątac w głupią
          awanturę przez co UCIERPIAŁA OBRONNOŚC NASZEGO KRAJU i zwiększyło się
          kilkunasto krotnie ZAGROŻENIE ATAKIEM TERRORYSTYCZNYM!!! Jak do tej pory nie
          wiem czy Wiesz Polska wśród krajów Arabskich była postrzegana jako kraj
          przyjazny z którym robi się interesy! Po wplątaniu się przez nas w wojnę z
          Irakiem postrzegani jesteśmy jako sojusznik NAJWIĘKSZEGO wroga! No to jak
          według Ciebie zwiększyło się bezpieczeństwo naszego kraju przez to???? Gó..
          musieli byśmy wydac a nie miliard! Za fanaberie rządzących nie dośc ,że giną
          nasi żołnierze to jeszcze kupę kasy idzie w błoto! A już najpłycej to ujmując
          za tą forsę można by stworzyc dużą iliśc miejsc pracy w kraju! Mike nie pisałem
          o budowie fregat i ciężkich samolotów transportowych tylko na przykład
          o ...stacjach uzdatniania wody ,które produkowane są u nas w kraju od dawna i
          to bardzo dobrej jakości!Żeby było śmieszniej nawet eksportowane przez nas do
          krajów Arabskich i Afrykańskich! A jakąż to specjalistyczną broń uzyskał GROM
          ze Stanów? Oświec mnie bo jakoś nie kojarzę? Bo z tego co wiem to GROM posiada
          na stanie broń produkcji Niemieckiej,Fińskiej,Polskiej i....Radzieckiej! Z
          czego Amerykańskiego strzelają??? Co do naszych powinności, pewne jest tylko
          to,że większośc tego co dostaliśmy POWINNIŚMY wyprodukowac u nas w kraju! Bo
          możliwości do tego mamy! Już kiedyś ktoś mądrzejszy od nas wymyślił,że głodnemu
          najlepiej dac wędkę a nie rybę! Bo rybę zje i nic nie będzie miał,a jak
          dostanie wędkę to sobie sam nałapie ryb! Przykro mi ale nie Przekonałeś mnie
          do tego,że Amerykańska pomoc jest dla nas dobrodziejstwem!:)
          -Pozdrawiam!
          • marek_101 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 16:36
            > Mike jak nie Chcesz byc złośliwy,to nie Bądź!:)W czym problem?:)
            dobra spróbuję , chcoaż to nie takie proste w dyskusji z tobą ;-)

            Ja nie
            > twierdzę i nie twierdziłem,że Amerykanie są źli lub dobrzy tylko chciałem
            > wykazac ,że tak na prawdę to oni SOBIE robią dobrze a nie nam
            robisz podstawowy błąd logiczny, amerykańska pomoc jest z ich budżetu obrony,
            oni te 50 czy 60 milionów dolarów które nam dają i tak by wydali w
            amerykańskich firmach a kupiony sprzet zostawili sobie a tak dają nam pieniądze
            my kuujemy w stanach a sprzęt zostaje u nas!!! Naprawdę uważasz że w takiej
            sytuacji robią przede wsyzstkim sobie doberze??? Skoro sprzęt zopstaje u nas i
            to sprzęt który sami sobie wybraliśmy a nie narzucowny?? Jeśli tak uważasz to
            ja wymiękam bo już nie wiem jak prościej to wytłumaczyć.


            > A co do Amerykanów to nie stety tak jest i robią nas w bambuko jak chcą!:)
            jeszcze raz chce żebyś podał nato dowody

            > Najgorsze w tym wsystkim jednak jest to ,że robią to przy pełnym naszym
            > poparciu!
            tak przy naszym poparciu dają nam kasę za którą my kupujemy sprzęt, to
            rzeczywiście najgorsze co może być

            Skoro Piszesz ,że (i to jest fakt)Amerykanie sami sobie zapłacili te
            > 26 mln dolków to jak sam Zauważyłeś mogli by tą naukę wycenic i na 3
            > biliony,tylko co z tego?
            nic bo my za to nie płacimy i w dodatku możemy z tej nauki zrezygnować i wziąść
            cokolwiek innego. Gdzie tu robienie w bambuko??? Jeśli ktoś jest robiony to
            najwyżej amerykański podatkik bo to on poktywa koszty.

            I tak w żaden sposób nie przeniesie się to na REALNY
            > koszt JAKIEGOKOLWIEK szkolenia! To czysta abstrakcja kolego!:)
            chyba to szkolenie jest coś warte skoro sami wysyłami oficerów na szkolenia i
            do akademii wojskowych

            Ciekawe dla czego
            >
            > nie szkolą za te pieniądze naszych lotników,tylko my musimy za to płacic?
            HM?!:)
            Po pierwsze to w kontrakcie na f-16 w cenie pakietu było szkolenie 20 czy 30
            pilotów już nie pamiętam dokładnie ile a jeśli chodzi szkolenia obecne, to tak
            właśnie jest za obecne szkolenie naszych pilotów oni sami płacą swoimi
            dolarami!!! Nie naszymi!! Tak siędzieje bo nie mamy samolotów szkolnych do
            szkolenia wstępnego na f-16 bo nasi politycy wolą na oszukane renty i zasiłki
            dawać coraz więcej pieniędzy a nie na kupno maszym szkolono bojwoych. Gdzietu
            wina Amerykanów????


            A chocby Amerykańskiego!Gdyby w Stanach dla
            > swoich "wyjechali" z kosztami takiego szkolenia to senacka komisja by zjadła
            na
            >
            > śniadanie tych szkolących i nikt wicej już by o nich nie usłyszał!
            ale tak właśnie jest!!! Do tej pory polski podatnik wydał na szkolenie naszych
            pilotów pieniądze w ramach umowy na kupno f-16, w ramach całego pakietu:
            samoloty, uzbrojenie, serwis, szkolenie pierwszej grupy. Następni piloci
            sąszkoleni już za amerykańskie pieniądze w ramach pożyczki bezzwrotnej,
            gdybyśmy mieli takie Hawki w Dęblinie te pieniądze można by przeznaczyć na
            kupno kolejnej partii bezpilotowców u Amerykanów. Gdzie tu wina i przekręt
            Amerykanów????

            Jeśli dla
            > Ciebie REALNĄ pomocą jest przekładanie forsy z kieszeni do kieszeni
            to ...sorry
            realną pomocą jaka wynika z tego pzrekładania pieniędzy z kieszeni do kieszeni
            to jest ten sprzęt dostarczony do Polski czy podniesione kwalifikacje oficerów
            po szkoleniach w USA

            > 100 mln zielonych dla naszych sił specjalnych poszlo na sprzęt dla tychże
            > działających w Iraku,to komu oni tam pomogli jak nie sobie?
            100 mln to sprzęt dla sił specjalnych a nie na sprzęt użyty w Iraku, część tego
            sprzętu została użyta w Iraku przez GROM a reszta jest dalej używana w Polsce
            przez GROM, Formozę czy 1 pspec.

            Mike jaki miliard? W artykule
            >
            > jest jak byk 300 milionów za CAŁY OKRES POBYTU naszych w Iraku!
            napisałem chyba wyraźnie że miliard ZŁOTYCH, bo jakby nie liczyć 300 milionów
            dolarów to miliard złotych. To jest pomoc Amerykanów dla naszej misji w Iraku.
            Czy ta misja była potrzebna to pytanie na innądyskusję, fakt pozostaje faktem
            że udzielili mnam pomocy w tej misji za miliard złotych, które musielibyśmy
            sami zapłacić, a tak zapłacił amerykański podatnik

            Co do
            > Ziemkiewicza i jego wypowiedzi to lepiej dla Niego by było gdyby został przy
            > pisaniu książek S-F! Tak sobie mu to szło ale przy najmniej nie kompromitował
            > by się wypowiedziami,które do realiów dzisiejszego życia w naszym kraju mają
            > się nijak
            Moim zdaniem Ziemkiewicz idealnie scharakteryzował dużą część społeczeństwa,
            które samo jest sobie winne że rządzą nim tacy ludzie jacy rządzą

            Za fanaberie rządzących nie dośc ,że giną
            > nasi żołnierze to jeszcze kupę kasy idzie w błoto!
            Poziom doświadczenia jaki zebrało nasze wojsko po tej misji jest
            nieporównywalnie większy niż, dziesiątki ćwiczeń na poligonach, które też
            kosztują masę forsy, rozumiem że ćwiczenia na poligonie to dla ciebie
            wyrzucanie pieniędzy w błoto???

            Mike nie pisałem
            >
            > o budowie fregat i ciężkich samolotów transportowych tylko na przykład
            > o ...stacjach uzdatniania wody ,które produkowane są u nas w kraju od dawna i
            > to bardzo dobrej jakości
            Co mają stacje do uzdatniania wody do amerykańskiej pomocy dla naszego wojska??

            A jakąż to specjalistyczną broń uzyskał GROM
            > ze Stanów? Oświec mnie bo jakoś nie kojarzę? Bo z tego co wiem to GROM
            posiada
            > na stanie broń produkcji Niemieckiej,Fińskiej,Polskiej i....Radzieckiej!
            Po pierwsze to GROM potrzebuje także inny sprzęt niż broń a po drugie to nie
            sprawdzałem tego dokładnie bo mnie to nie interesowało, z artykułu wynika tylko
            że nasze ministerstwo zamówiło sprzęt za 100 mln przez ostatnie lata dla sił
            specjalnych , widać był on potrzebny i co najważniejsze nie my za niego
            płaciliśmy!!!

            Co do naszych powinności, pewne jest tylko
            > to,że większośc tego co dostaliśmy POWINNIŚMY wyprodukowac u nas w kraju!
            z tego co widzę jaki sprzęt zamawiamy, ZADEN nie ma odpowiednika w produktach
            rodzimego pzremysłu, najbliżej jest Honker i Hummer, aczkolwiek różnica w
            możliwościach jednego i drugiego jest duża, więc wolężeby nasi jeździli na
            Hummerach niż na samochodach rolniczych.

            Przykro mi ale nie Przekonałeś mnie
            > do tego,że Amerykańska pomoc jest dla nas dobrodziejstwem!:)
            > -Pozdrawiam!
            tak się zastanawiam czy są w ogóle jakieś argumenty które by cię przekonały.
            Taki mały eksperyment myślowy na koniec, wyobraź sobie że masz sąsiada, który
            mówi ci tak: słuchaj ja mam pełną lodówkę jedzenia, a ty żyjesz skromnie i nie
            dojadasz, daję ci kredyt bezzwrotny w wyskokości 50 zł miesięcznie. Za te
            pieniądze możesz brać dowolne rzeczy z mojej lodówki do jedzenia, po cenie
            takiej jaka jest w sklepie, wybierasz sam co ci smakuje, jesli nie chcesz brać
            ode mnie to nie musisz, możesz te same produkty albo te co ci bardziej smakują
            kupować w sklepie ALE ZA SWOJE PIENIĄDZE, wybór należy do ciebie. To czy taka
            oferta twojego sąsiada byłaby dla ciebie korzystna czy uważałbyś że robi cię w
            bambuko???
            • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 19:02
              Oj Mike!:) Przeprasza za to co napiszę ale Jesteś tak naiwny czy tylko
              udajesz?:)Sami sobie wybraliśmy z TEGO CO CHCIELI NAM DAC! Bo jakoś nie
              widziałem na liście części zamiennych do OHP-ów,za które ciężką kasę trzeba
              wydawac! To tak jak Dałbyś gościowi jeżdżącemu maluchem nowy model Toyoty! I
              oczywiście zrobił zastrzeżenie,że w części zamienne ma się zaopatrywac tylko u
              ciebie! A Wiesz doskonale,że nawet go nie stac na nowe opony do Japońzcyka!Co z
              tego ,że my kupujemy sprzęt u nich? A no to ,że u nich powstają z tego powodu
              nowe miejsca pracy i zarobią dodatkowo na częściach! A pro po Hammera to
              Spróbuj pojeździc nim po lesie! Zaręczam Ci ,że nie licząc dróg
              przeciwpożarowych długo Sobie nim nie pojeździsz!:)To jest dobry pojazd ale na
              RÓWNINY,STEP I PUSTYNIĘ a nie na teren w Polsce! Dowód na robienie nas przez
              Amerykanów w Bambuko jest obecny przez cały czas na tym forum!:) To ten
              cholerny offset za 16-tki! Tylko nie Pisz proszę,że to prywatne firmy tak robią
              a nie rząd Amerykański bo to śmiechu warte! Żadna Amerykańska firma nie jest
              wstanie sprzedac ,żadnej broni zagranicę bez zgody rządu!Co do tych 100 melonów
              to napisałem ,że pewnie chodzi o doposażenie naszych sił specjalnych w Iraku!No
              tak zapłacił Amerykański podatnik za FANABERIE AMERYKAŃSKIEGO PREZYDENTA! To
              przepraszam łachę robią??? My tam jesteśmy dla nich a nie dla siebie!!! Po za
              tym miały byc kontrakty na rzecz odbudowy Iraku i co? Psińco?!:) A na ką
              cholerę nam doświadczenie w walce na pustyni??? Przecie Wszyscy moi oponęci na
              tym forum uważają ,że wojna może wybuchnąc tylko z Rosją lub z Białorusią a jak
              dobrze pamiętam lekcje geografii to w tych krajach pustyń jak na lekarstwo!No
              chyba ,że będziemy walczyc z....Mongolią!:)Jeśli chodzi o Twój przykład z
              lodówką to trochę bym go zmienił: Sąsiad pokazał Ci lodówkę pełną smakołyków po
              czym wskazał ci ostatnią półkę na dole na której leży czarny salceson i
              wątrobianka i powiedzia wybieraj!:) Ale pamiętaj ,że te produkty są po 50 zł u
              mnie!To ,że takie same w sklepie są po 7 złotych to bedka!No i masz wybór nie?
              Ale po za tym możesz byc Pewien,że przy każdym spotkaniu sąsiad będzie Ci
              wypominał te produkty i wszystkim naokoło rozpowiadał jak to Cię nakarmił za 50
              złotych!:) Tak to widzę Mike bo tak to wygląda!Już kiedyś zaraz po pierwszej
              wojnie światowej chcieli nas obdarowac ...6 pancernikami,które właśnie miały
              iśc do...kasacji! Ale wtedy rządzili nami ludzie bardziej myślący,bo ktoś
              obliczył,że CAŁEGO BUDŻETU PAŃSTWA nie stac by było na to ,żeby je ...pomalowac!
              Nie długo to samo nas czeka!
              -Pozdrawiam!
    • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 16:03
      Jeśli 344 mln dolarów na przestrzeni 15 lat to "pomoc wojskowa" to wszystkiego
      najlepszego. To ochłap. I taka jest prawda. Ta cyfra brzmi śmiesznie w
      zderzeniu z wypowiedziami ze strony USA jakim to jesteśmy wspaniałym
      sojusznikiem (no bo dla nich jesteśmy, niestety). A USA zrobiło nas w bambuko
      przy tzw. offsecie na F 16 na kilka miliardów dolarów. I to też niestety
      niezaprzeczalny fakt. Oczywiście chcieli to dali (choć nie musieli, dzięki i za
      to), ale mówienie o takiej kwocie jako o "pomocy wojskowej" przez 15 lat
      zakrawa na kpinę. Zwłaszcza, jak sam zauważyłeś rachunki za tzw. pomoc
      wystawiali sami sobie.
      • marek_101 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 16:39
        > Jeśli 344 mln dolarów na przestrzeni 15 lat to "pomoc wojskowa" to
        wszystkiego
        > najlepszego.
        rozumiem że ty jesteś czarodziejem i że bez problemu ten miliard złotyc byś
        wyczarował z kapelusza w bidżecie państwa a potem byś podarował MON.
        Rzeczywiście miliard w tą czy w tamtą jakie to ma znaczenie,
        • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 17:48
          Zaiste dwadzieścia kilka mln dolarów rocznie do prawdziwa "pomoc wojskowa".
          Proponuje to porównać z budżetem MON`u, że o budżecie wojskowym USA nie wspomnę.
          > rozumiem że ty jesteś czarodziejem i że bez problemu ten miliard złotyc byś
          > wyczarował z kapelusza w bidżecie państwa a potem byś podarował MON.
          > Rzeczywiście miliard w tą czy w tamtą jakie to ma znaczenie,
          No tak też można. Jak to fajnie brzmi 1 mld zł !! Ale nie około 80 mln zł
          rocznie, bo tak już gorzej. Za 100 lat będzie można napisać prawie 7 mld zł !
          To dopiero cyfra. O oszukaniu nas na kilka mld USD jakoś nie wspominasz. Nie
          nie jestem czarodziejem, ale nie mam zamiaru "padać na kolana" za
          okazaną "hojność" dla najwierniejszego sojusznika.
          Poza tym teksty o czarach itd. są ... hm. Ale rozumiem, jak brak argumentów to
          sruu. No bo jakim prawem ktoś śmie napisać coś "nie tak" o USA.
          • marek_101 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 18:18
            > Zaiste dwadzieścia kilka mln dolarów rocznie do prawdziwa "pomoc wojskowa".
            rozumiem że dla ciebie coś żeby było pomocą wojskową to musi spełnić kryterium
            finansowe czyly być powyżej pewnej kwoty, którą ty uznacz za satysfakcjonującą
            dobrze cięrozumiem??? Bo jeżeli jest niżej to nie zasługuje na określenie
            pomocy wojskowej, zaiste dziwaczne kryterium, a ja naiwny myślałem że wszystko
            to co ktoś nam dał darmowo to pomoc ale widzęże jeszcze musi byś warte więcej
            niż..., wtedy łaskawie możemy nazwać to pomocą.

            > Proponuje to porównać z budżetem MON`u, że o budżecie wojskowym USA nie
            wspomnę
            tak dokładnie , weź sobie porównaj ile w ostatnich 5 latach, każdego roku nasze
            MON wydawało na zakup uzbrojenia a potem porównaj to z 1 miliardem zł.
            Dokładnie to zrób zanim cośskrytykujesz A co do budżetu wojskowego USA to nie
            jest twoja sprawa ile oni pieniędzy na swoją armię wydają, więc do miski im nie
            zaglądaj

            > Rzeczywiście miliard w tą czy w tamtą jakie to ma znaczenie,
            > No tak też można. Jak to fajnie brzmi 1 mld zł !! Ale nie około 80 mln zł
            > rocznie, bo tak już gorzej. Za 100 lat będzie można napisać prawie 7 mld zł !
            pomoc amerykańskw zwiększała sięco roku, obecnie jej poziom jest największy w
            ciągu 15 lat, jeśli będzie rosnąć w tym tempie to w ciągu 10 lat wyjdziete
            twoje 7 milardów.

            >O oszukaniu nas na kilka mld USD jakoś nie wspominasz
            słuchaj cosSak mnie kilka linijek niżej oskarżasz o brak argumentów a sam
            piszesz o oszukiwaniu nas przez USA. BARDZO PROSZĘ O PODANIE DOWODÓW I
            ARGUMENTÓW NA POPARCIE TEJ TEZY, JEŚLI TEGO NIE ZROBISZ TO ZNACZY ŻE JESTEŚ
            NIEWIARYGODNYM I GOŁOSŁOWNYM DYSKUTANTEM
            • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 18:46
              > >O oszukaniu nas na kilka mld USD jakoś nie wspominasz
              > słuchaj cosSak mnie kilka linijek niżej oskarżasz o brak argumentów a sam
              > piszesz o oszukiwaniu nas przez USA. BARDZO PROSZĘ O PODANIE DOWODÓW I
              > ARGUMENTÓW NA POPARCIE TEJ TEZY, JEŚLI TEGO NIE ZROBISZ TO ZNACZY ŻE JESTEŚ
              > NIEWIARYGODNYM I GOŁOSŁOWNYM DYSKUTANTEM
              O nic Cię nie oskarżam. To po pierwsze. Po drugie wliczenie do tzw.offsetu
              wybudowanej przed umową offsetową składalni samochodów, lub montażu drzwi do
              Boeinga to nie oszustwo i naciągactwo????? Tak się składa, że jestem
              mieszkańcem tzw. Doliny Lotniczej, i doprawdy rozśmiesza mnie przysyłanie do
              WSK Rzeszów PRAKTYKANTÓW i STAŻYSTÓW z USA i KANADY. Ich szkolenie i koszty
              pobytu są wliczane jako offset !!!! Czy to są te nowe technologie i to jest
              inwestowanie w naszą gospodarkę. Jak tak dalej pójdzie to jeszcze stareńkie
              LOT`owskie Boeingi wliczą nam na poczet offsetu :)), albo pomoc UNRRA, albo ...
              już sam nie wiem co, może jakąś fabrykę zamków błyskawicznych.
              > rozumiem że dla ciebie coś żeby było pomocą wojskową to musi spełnić
              kryterium
              > finansowe czyly być powyżej pewnej kwoty, którą ty uznacz za
              satysfakcjonującą
              > dobrze cięrozumiem??? Bo jeżeli jest niżej to nie zasługuje na określenie
              > pomocy wojskowej, zaiste dziwaczne kryterium, a ja naiwny myślałem że
              wszystko
              > to co ktoś nam dał darmowo to pomoc ale widzęże jeszcze musi byś warte więcej
              > niż..., wtedy łaskawie możemy nazwać to pomocą.
              Ja nie narzekam, to TY się niezdrowo podniecasz i pjejesz peany na cześć USA.
              Napisałem Ci, dali to dali. Piekne dzięki. Ale bez tego miliarda zł przez 15
              lat też pewnie dalibyśmy sobie radę. Ciekawi mnie co Byś napisał gdyby to
              Szwedzi, lub Francuzi nas tak kantowali przy offsecie.
            • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 21:52
              tak dokładnie , weź sobie porównaj ile w ostatnich 5 latach, każdego roku nasze
              MON wydawało na zakup uzbrojenia a potem porównaj to z 1 miliardem zł.
              Dokładnie to zrób zanim cośskrytykujesz A co do budżetu wojskowego USA to nie
              jest twoja sprawa ile oni pieniędzy na swoją armię wydają, więc do miski im nie
              zaglądaj
              No ja sobie porównałem (chyba w przeciwieństwie do Ciebie). Tylko widzisz ja
              piszę o całym budżecie MON, a nie tylko o zakupach uzbrojenia. No chyba, że Ty
              do zakupów uzbrojenia wliczasz naukę języka obcego, lub szkolenie pilotów.
              Np. Nasz budżet MON w 2004 to ponad 16 mld zł.
              www.biuletyn.mon.gov.pl
              Faktycznie ten 1 mld zł przez 15 lat robi piorunujące wrażenie.
              Jestem Polakiem, mieszkam w Polsce i chciałbym, aby w moim kraju dbano o
              interesy mojego państwa. Nie USA. Poza tym o czym tu dyskutować, jeżeli ktoś
              mnie "robi" na kilka mld USD, a ja mam mu jeszcze dziękować za "pomoc wojskową"
              300 mln USD - w 15 lat.
              • remov Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 22:18
                > Faktycznie ten 1 mld zł przez 15 lat robi piorunujące wrażenie.
                Pomoc amerykańska idzie na różne cele i z różnych funduszy, wrzucenie jej do
                jednego worka, co więcej - dzielenie przez 15 lat - wynika chyba z kompletnego
                niezrozumienia rozmówcy o co chodzi. Co więcej, pomoc ta ulegała stopniowemu
                zwiększeniu od czasu przyjęcie Polski do NATO (m.in. kierowana była w
                infrastrukturę). O ile się orientuję, to przez pięć ostatnich lat Polska była
                sumarycznie największym odbiorcą FMF w Europie (wliczając Turcję). Każda suma
                zamiast budzić w odbiorcach wdzięczność, to pojawiają się - typowe dla homo
                sovieticus (widać wdrukowana postawa okazała się nawet trwalsza niż ustrój) -
                objawy roszczeniowe i krzyki: "Co tak mało! No przecież nam się należy!".

                Kwestia offsetu, który został ustalony przez Polaków przy zastosowaniu polskich
                przeliczników, jest znienacka uznawana za "winę" Amerykanów. Chyba jedynie po
                to, aby zaciemnić sprawę, albo ponownie wynika to z kompletnego niezrozumienia
                o co chodzi i zrzucaniu winy na siłe na innych. Problem polega na tym, że
                niestety sami jesteśmy sobie winni - takich mieliśmy negocjatorów, takie
                przyjęto warunki, na coś takiego wyrażono zgodę. Offset w każdej postaci jest
                jedną wielką bzdurą do mamienia naiwnych, acz jak widać lud daje się na niego
                nabrać.

                A teraz proszę sobie pokrzyczeć w niebogłosy, potupać nóżkami, zwalić winę na
                innych oraz wylać nieco krokodylich łes, jak to biedni jesteśmy, wykorzystywani
                tylko przez tych złych złych (wstaw dowolne, kogo akurat nie lubisz) i jak to
                inni się na naszej krwawicy tuczą (mam nadzieję, że retoryka jest bliska sercu
                odpowiadającego) odpowiedzi z mojej strony tak czy inaczej nie będzie :)
                • adam_al Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 22:58
                  > A teraz proszę sobie pokrzyczeć w niebogłosy, potupać nóżkami, zwalić winę na
                  > innych oraz wylać nieco krokodylich łes, jak to biedni jesteśmy,
                  >wykorzystywani tylko przez tych złych złych (

                  Dlaczego pokrzyczeć? Bardzo rozsądny głos. Oczywiście mieszanka kompleksów i
                  postaw typowo roszczeniowych pokoleń jak to określiłeś - homo sovieticus daje
                  znać i na tym forum.

                  A.L.
                  • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 23:16
                    BRAVO!!! Obaj!:) No bo jeśli ktoś uważa ,że taka gó..ana pomoc coś daje i tą
                    pomocą pośrednio oczywiście zamiast zwiększac bezpieczeństwo kraju tylko się je
                    ZMNIEJSZA to oczywiście jest Homo Sovieticus???:) Jeszcze raz BRAVO panowie
                    Homo Amerykanikus! Niech dają byle gó.. i tak Będziecie się cieszyc ,że dali
                    bo...Amerykańskie?!:) No to ja Wam powiem tylko jedno :" NIE MA NIGDY NIC ZA
                    DARMO!!!" I nigdy nie było! Za wszystko trzeba będzie kiedyś zapłacic! Czy w
                    tej czy w innej formie! I tylko to mnie martwi, czy cena tych "darów" nie
                    będzie dla nas za wysoka?! Bo śmiem twierdzic ,że już jest duża! No ale sługa
                    robi co pan każe,nie tak jest?
                    -Pozdrawiam!
                    • adam_al Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 04.03.06, 10:28
                      Ameryka nie musi nic nam dawać. My nie musimy nic brać od Ameryki. Wielkość
                      kwot przekazywanych na "pomoc" dla Polski oceniana jest przez niektórych jako
                      mała. Muszą oni zrozumieć, że wielkość owej pomocy nie jest miernikiem jakiś
                      sympatii - to nie ma nic wspólnego z sympatią. Oczywiście, że za nasze poparcie
                      wojny w Iraku powinnismy wytargować więcej, ale to co otrzymujemy jest wynikiem
                      działań naszej dyplomacji (lub braku skutecznych działań).
                      Nie chodzi o to by wyciągać łapę i żebrać, chodzi o to by twardo i czasami
                      wręcz cynicznie dbać o swoje interesy. Nie można winić małej FMF za całe zło
                      np. naszej MW. Za nas nikt nic nie zrobi. Idę o zakład, że gdyby nie było 2
                      szt. OHP (tak na marginesie praktycznie tylko dzięki nim możemy wywiązywać się
                      z natowskich zobowiązań na morzu) i tak praca nad korwetami posuwałaby się w
                      g... tempie.

                      >Homo Amerykanikus
                      Homo polakus.

                      >sługa robi co pan każe
                      A takie teksty proponuję sobie odpuścić. Jak będziemy potężnym gospodarczo i
                      militarnie państwem możemy pozwolić sobie na pewne postawy - teraz tak się nie
                      da. Trzeba się do kogoś przykleić. Służalczość? Bzdura. Tak na marginesie
                      głównym kierunkiem naszych sympatii wg mnie powinna być Europa, tylko że Europa
                      jest obecnie jakaś taka.......

                      A.L.
                      • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 04.03.06, 13:33
                        W tym przypadku jestem w stanie w zupełności się z Tobą zgodzic!:) Tak jak
                        zgadzam się w niektórych kwestiach z Cossakiem!:)Sorry za Amerykanikusa
                        ale "ględzenie" i zaprzeczanie samemu sobie przez Remova działa na mnie
                        jak...moja bratowa!:)(nie pytaj....:))Rożnica między Nim a mną jest taka ,że
                        staram się nikomu swoich poglądów nie narzucac i nikogo nie obrażac! Jeśli
                        czasami mi się coś wypsknie to przepraszam!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • adam_al Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 04.03.06, 14:07
                          > Sorry za Amerykanikusa
                          > ale "ględzenie" i zaprzeczanie samemu sobie przez Remova działa na mnie
                          > jak...moja bratowa!:)(nie pytaj....:))Rożnica między Nim a mną jest taka ,że
                          > staram się nikomu swoich poglądów nie narzucac i nikogo nie obrażac! Jeśli
                          > czasami mi się coś wypsknie to przepraszam!:)

                          Bez stresu. Polemika być musi i dobrze jeżeli jest nieco "pieprzna". Gdybyśmy
                          sie we wszystkim zgadzali forum nie miałoby racji bytu.

                          Pozdrawiam

                          A.L.
                          • marek_boa Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 04.03.06, 14:20
                            Zgadzam się całkowicie!:) Z tym ,że dyskusja dyskusją a robienie komuś wody z
                            mózgu za pomocą gładkiej retoryki to inna sprawa! Po za tym jak już pewnie
                            Zauważyłeś nie jestem zwolennikiem dyskusji gdzie argumentem na poparcie swoich
                            racji jest obrażanie oponenta!Zawsze kojarzyło mnie się to bardziej
                            z ...piaskownicą niż z dyskusją dorosłych ludzi!:)
                            -Pozdrawiam!
                          • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 04.03.06, 15:49
                            I ja sie zgadzam. Chociaż czasami mnie ponosi. Za co oponentów przepraszam, ale
                            jeśli na twoje argumenty (nie twierdzę, że zawsze słuszne :)), zamiast
                            kontrargumentów dostajesz wyzwiska, to... Czasami paluchy same tłuką w
                            klawiaturę.
                • cossack Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 23:20
                  Każda suma
                  zamiast budzić w odbiorcach wdzięczność, to pojawiają się - typowe dla homo
                  sovieticus (widać wdrukowana postawa okazała się nawet trwalsza niż ustrój) -
                  objawy roszczeniowe i krzyki: "Co tak mało! No przecież nam się należy!".
                  Czytaj tekst ze zrozumieniem proszę. Czy napisałem gdzieś, że coś Nam się
                  należy?? Jak zwykle jak fakty niewygodne to kotka ogonem.. Napisałem, że dali i
                  dzieki im za to. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze jestem homo
                  sovieticus? Chyba działa zasada kto nie z nami ten przeciwko nam. Nieprawdaż?
                  Posądzanie mnie o pro sovieckie, lub pro rosyjskie sympatie przyprawiło mnie o
                  zdrowy szczery uśmiech, za co dziękuję. Rozczaruję Cię, mnie nie obrazisz, nie
                  takim śmiesznym posądzeniem o pro jakieś tam sympatie. Nie ta liga.
                  > Kwestia offsetu, który został ustalony przez Polaków przy zastosowaniu
                  polskich
                  >
                  > przeliczników, jest znienacka uznawana za "winę" Amerykanów. Chyba jedynie po
                  > to, aby zaciemnić sprawę, albo ponownie wynika to z kompletnego
                  niezrozumienia
                  > o co chodzi i zrzucaniu winy na siłe na innych. Problem polega na tym, że
                  > niestety sami jesteśmy sobie winni - takich mieliśmy negocjatorów, takie
                  > przyjęto warunki, na coś takiego wyrażono zgodę.
                  Zaciemnieniu jakiej sprawy ? Jaśniej proszę. O jakich przelicznikach piszesz ?
                  To LM wraz z firmami kooperującymi w umowie offsetowej zobowiązał się do
                  inwestycji i przekazania technologii stronie polskiej. To ty nie zaciemniaj
                  sprawy! Nasz offset może nie był wymarzony, ale nawet ten zobowiązywał dostawcę
                  samolotu i firmy kooperujące do kilku mld dolarów inwestycji w polską
                  gospodarkę. Jak zwykle to nasza wina, bo pewnie mogliśmy sie w ogóle o nic nie
                  starać. To byłoby extra. Tylko dla kogo, bo raczej nie dla Polski. Ale z
                  drugiej strony jeśli piszesz, że:
                  Offset w każdej postaci jest
                  > jedną wielką bzdurą do mamienia naiwnych, acz jak widać lud daje się na niego
                  > nabrać.
                  to jacyż naiwni są Australijczycy, Hindusi, Finowie, Szwedzi, RPA itd, itp.
                  Tak na koniec polemiki z toba tylko dodam, że niejaki koncern Nokia wyszedł z
                  marazmu dzięki zastrzykowi technologi Motoroli w formie offsetu za zakup przez
                  Finów F 18. Cóż za naiwne chamy. Tak głośno krzyczeli i tupali, że w końcu
                  dostali co im się należało.
      • wujcio44 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 17:14
        cossack napisał:

        > Jeśli 344 mln dolarów na przestrzeni 15 lat to "pomoc wojskowa" to wszystkiego
        > najlepszego.

        Dlaczego akurat 15 lat? Policz od 1945, wyjdzie ci jeszcze mniej na rok.
        • wujcio44 Re: Coś dla marka_boa o amerykańskiej pomocy 03.03.06, 17:19
          Doczytałem pierwszy post. Już wiem dlaczego przez czternaście lat.
Pełna wersja