Militarna pozycja Polski na Baltyku...

11.03.06, 23:25
Nie wymaga niczego innego - niz wystawienia flotylli Obrony Wybrzeza...

Natomiast ambicje - podobnie jak w latach 1930-39 - spowoduja,
ze bedzie tego troche wiecej...

Tego tu nie potepiam...
Sa ta ambicje, na miare naszych sil...
akceptowalne :)
    • axx61 Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 01:50
      Szczegolnie dobrze prezentuja sie ..kapelani Marynarki.A przy okazji jak tam ta
      flotylla plynie po Morzu Srodziemnym. Czy byly jakies potyczki z piratami bo
      sovietow juz chyba nie ma.
      • ignorant11 Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 03:00
        axx61 napisał:

        > Szczegolnie dobrze prezentuja sie ..kapelani Marynarki.A przy okazji jak tam
        ta
        >
        > flotylla plynie po Morzu Srodziemnym. Czy byly jakies potyczki z piratami bo
        > sovietow juz chyba nie ma.


        Sława!

        Ty mazz jakąs manie z tymi kapelanami..?

        Kompleksy jakies?

        A moze wyluzujesz...

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • o333 off topic 12.03.06, 06:26
          ingnorant, jeśli ktoś musi wyluzować to tylko ty :P
          Pozdrawiam
    • ben-oni Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 10:29
      Technicznie rzecz biorąc nie potrzebna nam wogóle marynarka wojenna poza
      łodziami patrolowymi (dla obrony przed przemytem). samoloty potrafią swobodnie
      dolecieć do Helsinek. rakiety ziemia-woda mogą dolecieć wszędzie gdzie nam
      potrzeba. Dobre namiar i obrona wybrzeża wystarcza nam w zupełności. Ale są
      jeszcze zobowiąznia sojusznicze (niestety) i ewentualność działania poza
      Bałtykiem.
      • bam_buko Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 10:49
        Baltyk jest za malym akwenem wodnym,zeby w dzisiejszych czasach Polska
        rozbudowywala MW-to wyrzucanie pieniedzy w bloto.
        Czesi sa rowniez czlonkim NATO i zobowiazn nikt od nich nie wymaga.
        Coz to za zobowiazanie dwoma starymi okretami(dar hehe) ktorych koszty
        ekspoatacyjne sa wyzsze niz pozostalych okretow MW.
        Ciagoty wiekomocarstwowe trzeba zakonczyc,obrona wybrzeza to kutry patrolowe
        ruchome baterie nadbrzezne,wojsko szybkiego reagowania i lotnictwo
        • marek_boa Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 12:11
          No coś Ty?:) Najlepszą obroną naszego wybrzeża jest 2 op na... morzu
          Śródziemnym i ze 3-4 fregaty na... Atlantyku!:) Jeszcze musimy coś wymyślec aby
          nasza Bandera dumnie powiewała na morzu...Barentsa! A wtedy nawet takie
          mocarstwo jak Wybrzeże Kości Słoniowej ze trzy razy się zastanowi zanim
          zaatakuje...Darłowo!:)
          -Pozdrawiam!
        • sacredrei Re: Militarna pozycja Polski na Baltyku... 12.03.06, 12:14
          dość wygadywania takich głupot,potrzebna jest armia zbilansowana,czyli
          potrzebujemy zarówno w miarę silnej MW ,Wojsk Lądowych z poważnym komponentem
          ciężkim oraz Sił Powietrznych.Nie można wszystkiego sprowadzić do jednostek
          lekkich,to ślepa uliczka
          • j-k O zobowiazaniach sojuszniczych... 12.03.06, 13:22
            sacredrei napisal :
            potrzebujemy zarówno w miarę silnej MW...

            Po co????

            Istotnie z tym korwetami Polska dala sie wpuscic w kanal, ze wzgledu na
            zobowiazania sojusznicze + ambicje lokalnych politykow , co do obecnosci
            Polskiej Bandery Wojennej na oceanach Swiata...

            Jest to zupelny bezsens.

            A zobowozania sojusznicze realizuje sie np. tak, ze Polska moglaby kupic
            (ze wzgledu na nie) wiecej samolotow transportow transportowych...
            do przerzutu wojsk.

            Zamiast KONCENTRACJI srodkow mamy zatem ich rozpraszanie, co jest zawsze
            fatalne.
            • billy.the.kid Re: O zobowiazaniach sojuszniczych... 12.03.06, 19:32
              a gdzie q... ta polska ma te swoje wojska PRZERZUCAĆ.???
              • j-k Re: O zobowiazaniach sojuszniczych... 12.03.06, 19:53
                billy.the.kid napisał:

                > a gdzie q... ta Polska ma te swoje wojska PRZERZUCAĆ.???

                tam , (dotamtad) q..., dokad wynika to z naszych zobowiazan sojuszniczych :)
                • swarozyc Re: O zobowiazaniach sojuszniczych... 13.03.06, 12:31
                  Och te wasze zobowiazania sojusznicze!..
                  Przedmurze chrzescijanstwa, cholera
                  a de facto, mieso armatnie..
                  • j-k Re: O zobowiazaniach sojuszniczych... 13.03.06, 13:03
                    swarozyc napisał:
                    Och te wasze zobowiazania sojusznicze!..
                    > Przedmurze chrzescijanstwa, cholera
                    > a de facto, mieso armatnie..

                    - Nie zauwazylem by "nasze" NATO bronilo Chrzescijanstwa, w koncu mamy w nim
                    islamska Turcje... Moze cos z Ojcem Rydzykiem Ci sie pomylilo?

                    Ale "nasze" zobowiazania sojusznicze, mozesz zamienic na "swoje".
                    Lukaszenka z pewnoscia cos Ci tu dobrze doradzi :)

                    a de facto, mieso armatnie...

                    - armia , to zawsze mieso armatnie.
                    Lepiej byc z tym miesem w dobrowolnym sojuszu NATO,
                    niz z przyjacielska pomoca niedobrowolnie najezdzac Czechosolowacje ,
                    jak w 1968.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja