NSZ - najczarniejsza karta w historii AK.

30.03.06, 20:59
Narodowe Siły Zbrojne - najbardziej bandycka i zdegenerowana polska
organizacja w XX wieku. Podczas IIWŚ szargała imię AK i wogóle Polaków, a
swoją działalnością przyczyniła się do tego iż nasi alianci mieli nas za
kolaborantów, zaś ZSRR i komuniści mieli preteks do represji wobec AK.
Głównym celem działalności NSZ podczas IIWŚ nie był hitlerowski okupant, lecz
komunistyczna partyzantka (AL,GL). W niektórych regionach Polski więcej
AL-owców ginęło od kul bandytów z NSZ niż z od kul hitlerowców. Dowódca NSZ
Ignacy Oziewicz w oficjalnym rozkazie nakazał traktować PPR jako wroga którego
należy likwidować. Słowa szybko zamieniano w czyn, wielu walczących z
nazistowskim okupantem socjalistów padało od zdradzieckich "kul w plecy"
polskich faszystów. Ofiarami NSZ byli m.in.:
październik 1943 - grupa Jakuba Aleksandrowicza "Alka" operującej w okolicach
Łukowa i Białej Podlaskiej
grudzieć 1943 - odpoczywający we wsi Kąkolewnica oddział Jana Daduna (Janusza)
kwiecień 1944 - oddział Edwarda Gronczewskiego "Przepiórki" we wsi Marynopole
(powiat Kraśnik); dowódca 1.Brygady AL im. Ziemii Lubelskiej Władysław
Skrzypek "Grzybowski"
NSZ nie raz używało podstępu w swoich bratobójczych zbrodniach. 9 Sierpnia
1943 oddział NSZ Aleksandra Zdanowicza "Zęba" nawiązał kontakt z GL deklarując
współpracę. Naiwny dowódca GL Stefan Skrzypek "Słowik" uwierzył w intecje
faszystów, w efekcie doszło do rzezi 26 niczego nie spodziewających się
GLowców, przy okazji zamordowano też 4 chłopów, przypadkowych świadków zbrodni.
Ideologia zwyrodnialców z NSZ była bardzo bliska faszyzmowi i nazizmowi, stąd
też wiele przykładów kolaboracji z okupantem. W lipcu 1943 "Szaniec" (główny
ideologiczny organ NSZ) zalecał wstrzymanie akcji przeciw hitlerowców, a w
zamian pełne skupienie się na walce z socjalistyczną partyzantką. W powiecie
pińczowskim i włoszczowskim niemiecka żandarmeria dostała zakaz zwalczania
oddziałów Władysława Kołacińskiego "Żbika", a jej lokalny dowódca (kpt. Huste)
dostarczał nawet "Żbikowi" broń. Zaś oddział "Żbika" eliminował nie tylko
PPR-owców i AL-owców, ale nawet ludowców. W lutym 1944 dowódca sił
bezpieczeństwa w Generalnej Guberni - Walter Bierkamp - chwalił się sukcesami
w walce z "polskimi bandami", a główną zasługę przypisywał współpracy z NSZ.
Najbardziej modelowym przykładem współpracy polskich i niemieckich faszystów
było okrążenie we wrześniu 1944 przez Brygadę Świętokrzyską NSZ i niemieckie
jednostki policyjne niedaleko wsi Rząbiec koło Włoszczowej oddziału AL im.
Bartosza Głowackiego i radzieckiego oddziału Iwana Karawajewa. Na ziemii
świętokrzyskiej głośnie były też przypadki pomocy niższych dowódców NSZ w
eliminacji Żydów (powiaty pińczowski, włoszczowski,stopnicki).
W Częstochowie niemiecki komendant policji i służb bezpieczeństwa Paul Fuchs
uzgadniał plany uderzenia na komunistyczną partyzantkę z tamtejszymi
oddziałami NSZ, udostępnił nawet polskim faszytom willę w Częstochowie, w jej
piwnicy torturowanu pojmanych socjalistów.
Na ziemiach wyzwolonych przez Armię Czerwoną dochodziło też oczywiście do
mordów na żołnierzach radzieckich.
Ludzie służący w NSZ mieli poglądy niemal identyczne z nazistami, tak samo
nienawidzili socjalistów i Żydów, byli podobnie jak niemieccy naziści
szowinistami i narodowcami, no i bardzo dobrze im się współpracowało z
hitlerowcami.
Największym błędem AK były ich podejrzane związki z NSZ i brak zdecydowanego
odcięcia się od tych bandytów, nie mówiąc już o ich zwalczaniu za kolaborację
i mordowanie Polaków. Dzięki temu AL za mordy na swoich bojownikach obwiniało
także AK-owców. Dzięki zbrodniom NSZ wyzwalająca Polskę Armia Czerwona nie
ufała AK i rozbrajała polskich partyzantów by nie dostać kulki w plecy. Dzięki
NSZ tragiczne zdanie mieli też o Polakach zachodni alianci.
Coprawda generał Tadeusz Bór-Komorowski już w 1943 potępił bandyckie działania
NSZ przeciw socjalistom, jednak z drugiej strony Komenda Główna AK prowadziła
rozmowy scaleniowe z NSZ, a 7 marca 1944 podpisano umowę zjednoczeniową.
Należy jednak uczciwie przyznać że w wielu kręgach AK połączenie z NSZ
wywołało ostre protesty (głównie ludowców z "trójkąta" choć nie tylko"

Co do oceny NSZ niema żadnych wątpliwości i dyskusji, była to bandycka
organizacja wyznająca ideologię faszystowską, to że w Polsce ostatnio wybiela
się tych zbrodniarzy świadczy jednoznacznie jaka opcja dorwała się u nas do
władzy. Dyskutować można jedynie na ile AK ma umaczane ręce w tych zbrodniach,
oraz na ile powojenne represje wobec AK-owców były nielegalną walką z opozycją
a na ile karaniem bandytów i kolaborantów.
    • axx61 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 30.03.06, 21:11
      Piszesz oczywiscie bzdury. Radze cos poczytac ,porozmawiac z ludzmi.Byla to
      dobra organizacja bo walczyla z niemcami. A ze miala innych sponsorow
      politycznych to zupelnie inna historia.Zrezta komuna tez kolaborowala z
      niemcami. Nowotko,Zymierski i inni.
      • tornson Z Niemcami walczyła ale niewiele, 30.03.06, 21:18
        częściej zwalczała komunistyczną partyzantkę.

        axx61 napisał:

        > Piszesz oczywiscie bzdury. Radze cos poczytac,
        To ty lepiej coś poczytaj, ja poczytałem i przytoczyłem fakty, daty, miejsca.
        • swantevit Re: Z Niemcami walczyła ale niewiele, 30.03.06, 21:47
          Ta menda komunistyczna tu tez przylazla ze swoimi bzdurami, jako
          prawdziwy "Polak"
          • marek_boa Re: Z Niemcami walczyła ale niewiele, 30.03.06, 23:23
            Niestety to nie są bzdury! Fakty współpracy NSZ z gestapo i wermahtem są
            udokumentowane dośc dobrze!Poza tym była już dyskusja na ten temat na tym
            forum! Proponuję ...archiwum!
            -Pozdrawiam!
            • o333 Re: Z Niemcami walczyła ale niewiele, 30.03.06, 23:46
              hmm z tego co pamiętam to koloboracja AK z niemcami na kresach wschodnich było
              dosyć częste. jednak najbardziej nie lubię WIN, ono mordowali już po wojnie i to
              polskich chłopów.
        • poglodzio Re: Z Niemcami walczyła ale niewiele, 12.12.06, 13:41
          czas pokazał że robili dobrze zaś co do walk z niemcami to raczej one
          przeważały szczególnie na zachodzie polski
      • wolf34 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 10:48
        Bzdury piszesz axx o kolaboracji Nowotki i Żymierskiego z Niemcami.Jeśli można
        mówić o kolaboracji to z kimś innym(ZSRR).Niemcy nie mieli interesu w
        rozpoczynaniu wojny partyzanckiej w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem ataków
        na linie komunikacyjne zaopatrujące front wschodni..
        Chyba z Gontarczyka to wziąłeś albo podobnego autora-publicysty Gazety POlskiej
        O NSZ pisałem obszernie w poście z II2006 z godziny 16.O7 w wątku NSZ prawda i
        mit.
        • wladca_pierscienii Re: współpraca komunistów z Niemcami 31.03.06, 10:54
          wolf34 napisał:

          > Bzdury piszesz axx o kolaboracji Nowotki i Żymierskiego z Niemcami.Jeśli
          można
          > mówić o kolaboracji to z kimś innym(ZSRR).Niemcy nie mieli interesu w
          > rozpoczynaniu wojny partyzanckiej w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem
          ataków
          >
          > na linie komunikacyjne zaopatrujące front wschodni..

          Komuniści polscy są oskarżani o donoszenie Niemcom na AK.
          Raz podobno przez pomyłkę "wystawili" Niemcom drukarnię... PPR
          • wolf34 Re: współpraca komunistów z Niemcami 31.03.06, 11:20
            Te oskarżenia oparte są głównie na zeznaniach wymuszonych przez X departament
            MBP w latach 50 na uwięzionych PPRowcach zwłaszcza M.Spychalskim i jego grupie.
            Miały posrednio służyć obciążeniu W.Gomułki.


            Niektórzy akowcy są oskarzeni o likwidacje komunistów rekami Niemców-poprzez
            donosy na AL,PPR(był nawet 1 proces już po 1956-Józefa Kołaczewskiego"Dżo:-
            oficera wwywodzacego sie z NOW)Część tych oskarzen uważam za wiarygodne a
            proces Kołaczkowskiego oparty był na jego raporcie do zwierzcchników gdzie
            wyraznie napisał jak pozbył się dzialaczy AL,PPR..Dostal 10 lat.
            Zwłaszcza chodzi mi o działalność zastepcy szefa Departamentu Bezpieczenstwa
            Delegatury Rządu Eugeniusza Gittermana "Gunter" który spotykał sie z
            haupsturmfurherem Alfredem Spilkerem i przekazał mu listę 89 działaczy GL,PPR.
            W zamian Spilker zwolnił jego zwierzchnika.w V 1945 gdy jakies relacje o
            spotkaniach z Gestapo byłyby bardzo kłopotliwe delegat rządu(Korboński)nakazał
            likwidacje Gittermana.
            Są też raporty z obszaru lwowskiego gdzie szef kontrwywiadu obszaru -Makusch
            wyraznie napisał w jaki sposób zlikwidowal radziecko-komunistyczne podziemie....
      • rekin19 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 11:17
        To nie była dobra organizacja.Lepiej się dowiedz co się działo na Podlasiu
        po'45 ,gdzie NSZ mordowała miejscową ludność tylko dlatego,że byla prawosławna
        a jej język trochę przypominał rosyjski,co wskazywało,że ci ludzie muszą być
        komunistami.
    • radek-kirschbaum Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 00:00
      okej gadajcie sobie, ale NSZ nie była częscią AK,
      była samodzielna organizacją o odrebnmej od AK strukturze. To że w ramach
      "Burzy" doszło do miejscowego współdziałania NSZ czy czasowego podporządkowania
      jednostek liniowych AK nie uprwnia nikogo do przerzucania zaśług/win NSZ na AK i
      odwrotnie.
      • marek_boa Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 00:51
        To nie o to chodzi "Kubeł"!:) Nie pamiętam już dokładnie kiedy(pewnie Wolf34 ma
        na ten temat dane)ale NSZ została włączona w strukturę AK(chyba nie długo przed
        końcem wojny)! I stąd przypisywanie metod "walki" NSZ-tu oddziałom AK! To nie
        chodziło o jakieś miejscowe współdziałanie tylko połączenie dwóch organizacji w
        jadną!
        -Pozdrawiam!
        • wolf34 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 10:38
          NSZ(a właściwie ich część) zostały formalnie scalone z AK w III 1944 zaś w XI
          1944r wyłamały się z AK tworząc Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.W lutym była na
          tym forum dyskusja na temat NSZ pt NSZ prawda i mit.Historię NSZ przedstawiłem
          w poście z 3II z godziny 16.O2.
          • wladca_pierscienii Re: inna dyskusja 31.03.06, 10:57
            Brygada Świętokrzyska bohaterowie czy kolaboranci?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15451589&a=15451589
        • radek-kirschbaum Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 12:36
          chodziło na pewno tylko o jednostki polowe tak samo jak z BCh, rzecz do
          sprawdzenia i chodziło o maksymalna mobilizacje sił podizemia przed "Burzą".
          Zwalanie czarnych czy oględnie niejasnych zdarzeń z historii NSZ na AK jest imho
          głebokim nieporozumieniem.
    • wladca_pierscienii najczarniejsza karta w historii rusofilstwa 31.03.06, 11:03
      1)
      jacy "socjaliści" ???

      socjaliści (lewicowi patrioci) to była Polska Partia Socjalistyczna
      niezależna od Moskwy, bez organizacji zbrojnej


      komuniści (lewicowi rusofile) to była Polska Partia Robotnicza - podlegająca
      komunistycznej Międzynarodówce z siedzibą w Moskwie - utworzyła Gwardię Ludową

      2)
      AK też powinno zwalczać PPR

      3)
      usprawiedliwianie radzieckiego zbrodniczego systemu totalitarnego
      jest skrajnym debilizmem i przekonać może tylko skrajnych rusofili
      • wolf34 Re: najczarniejsza karta w historii rusofilstwa 31.03.06, 11:42
        1))Socjaliści to nie tylko PPS-WRN(organizacja zbrojna GL PPS a potem OW PPS-
        podporządkowane AK) ale także RPPS-Robotnicza Partia Polskich Socjalistów
        (lewicowy odłam PPS)-ich organizacja zbrojna Polska Armia Ludowa (PAL)
        współdziałała z AL zaś RPPS od 1944r z PPR.
        2)AK zwalczało PPR ale głównie politycznie-propagandowo oraz szykując listy
        proskrypcyjne na okres powojenny.Rzadziej dochodziło do starc
        zbrojnych .Podjecie akcji na wielka skale przeciw AL oznaczało(oprócz walki
        bratobójczej) tez walki z oddziałami partyzantki radzieckiej a tego chciano w
        GG uniknąć wiedząc ze nie znajdzie to zrozumienia u Wielkiej Trójki.Np nikłe
        zrzuty dla AK ( na wschód od Linii Curzona nie było ich zreszta wcale i nie
        odległość była tu przyczyną)spowodowane były m.in tym iż Brytyjczycy mieli
        uzasadnione obawy iż brytyjskiej broni akowcy uzyją do walki z partyzantką
        radziecką i Armią Czerwoną a to było Wielkiej Brytanii nie na rekę.
    • wladca_pierscienii Re: jedynie 31.03.06, 11:10
      tornson napisał:
      > władzy. Dyskutować można jedynie na ile AK ma umaczane ręce w tych zbrodniach,
      > oraz na ile powojenne represje wobec AK-owców były nielegalną walką z opozycją
      > a na ile karaniem bandytów i kolaborantów.

      Dyskutować można jedynie,
      czy ci amputować pół mózgu,
      czy cały mózg.
      • wujcio44 Re: jedynie 31.03.06, 12:41
        wladca_pierscienii napisał:
        > Dyskutować można jedynie,
        > czy ci amputować pół mózgu,
        > czy cały mózg.

        Twoje rozważania są całkowicie teoretyczne, niemożliwe do realizacji.
    • being28 Jeżeli walczyli z komuchami to są OK 31.03.06, 11:14
      Jako pierwsi zaczeli walke z komuchami i to chyba dobrze. Szkoda, ze zabili ich
      tak malo. Przeciez wiadomo, że zadnej AL nie bylo, byli żolnierze sowieccy
      udajacy Polaków. Zreszta kazdemu Polakowi wspolpracujacemy z sowietami nalezala
      sie kulka, jego rodzinie tez zreszta.
      • wolf34 AL nie było? 31.03.06, 11:26
        Żadnej AL nie było? Człowieku poucz sie trochę.
        Żolnierze sowieccy udający Polaków? W AL było trochę Rosjan ale rekrutowali sie
        oni ze zbiegłych jeńców wojennych i nigdy nie stanowili większosci czy
        decydujacej w AL grupy.
      • foxbat1 Re: Jeżeli walczyli z komuchami to są OK 31.03.06, 12:13
        Lecz sie na nogi
      • marek_boa Re: Jeżeli walczyli z komuchami to są OK 31.03.06, 16:28
        Taaaak! Tylko nie stety NSZ mordowało też partyzantów z BCH!Więc gloryfikowanie
        tych oddziałów w Polsce teraz przypomina nie dawne działania na Łotwie i
        Estonii w celu rehabilitacji oddziałów tych narodowości walczących w szeregach
        SS!
        -Pozdrawiam!
    • tornson Do tych co wyrażają aprobatę dla mordowania 31.03.06, 14:04
      ludzi za lewicowe poglądy.
      Jesteście tej samej maści bydlakami co ci którzy popierają mord Katyński (tyle
      że tma było na odwrót), z takim oszołomiarstwem nawet nie warto dyskutować.
      • wladca_pierscienii Re: Do tych co wyrażają aprobatę dla mordowania 31.03.06, 14:12
        tornson napisał:
        > z takim oszołomiarstwem nawet nie warto dyskutować

        TO SPADAJ STĄD

        I NIE WRACAJ
        • tornson Zostanę by dalej doprowadzać do białej furii 31.03.06, 14:35
          faszystowskich polaczków takich jak ty.
          • cossack Re: Zostanę by dalej doprowadzać do białej furii 31.03.06, 14:58
            A kimże Ty jesteś, że śmiesz nazywać kogoś "polaczkiem"!!??
            • dreaded88 Re: Zostanę by dalej doprowadzać do białej furii 31.03.06, 18:44
              Nastajaszczyj sawietskij czeławiek, a cóż by innego.
            • tornson Wrogiem faszyzmu, w tym i jego polskiej odmiany 01.04.06, 15:59
              cossack napisał:

              > A kimże Ty jesteś, że śmiesz nazywać kogoś "polaczkiem"!!??
              • cossack Re: Wrogiem faszyzmu, w tym i jego polskiej odmia 02.04.06, 00:09
                Nie jestem faszystą. Jestem Polakiem i w przeciwieństwie do ciebie (mała litera
                celowo) jestem z tego dumny.
                No ale jak można wymagać od kogoś poszanowania jakichkolwiek wartości, od kogoś
                kto "rozwijał się" pod radzieckim dyktatem.
                • tornson Dla mnie wartością jest przyjazne ludziom państwo, 13.04.06, 00:07
                  które dba o dobrobyt wszystkich swoich obywateli a nie tylko wąskich elit.
                  Państwo gdzie liczy się to kto jest lepszym człowiekiem i lepiej dba o rozwój
                  kraju i jego społeczności (bez znaczenia czy to z pochodzenia
                  Polak,Uzbek,Murzyn,Chińczyk,...), a nie to kto jest większym polakiem czy
                  lepszym biznesmenem (w warunkach polskich czytaj: lepszym szachrajem).
                  To jest patriotyzm a nie jakieś nic nieznaczące dla współczesnej egzystencji
                  symbole czy wiara jakieś irracjonalne katolickie bóstwa, czy licytowanie kto
                  jest większy, prawdziwszy i czystszy Polak, w którym to licytowaniu
                  najważniejszym współczynnikiem jest liczba zabitych komunistów czy Rosjan.
          • wladca_pierscienii Re: Zostanę by dalej doprowadzać do białej furii 31.03.06, 21:30
            tornson napisał:
            > faszystowskich polaczków takich jak ty.

            O, widzę że jesteś "wampirem emocjonalnym",
            lepiej się czujesz, jak kogoś zdenerwujesz.
      • poglodzio Re: Do tych co wyrażają aprobatę dla mordowania 12.12.06, 13:44
        Czy można mordować ludzi za poglądy inne niż socjalistyczne??? w samej mojej
        wsi ,,partyzanci" Al zabili 59 osób za to że nie chcieli bandytów zaopatrywac
    • wujcio44 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 14:15
      Tomson-najczarniejsza karta w historii Słupska.
      • billy.the.kid Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 16:09
        czarnosecinne polaczki. zdziebko za mało ich stalin wyrezał. ale nic straconego.
        • wujcio44 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 31.03.06, 16:16
          billy.the.kid napisał:

          > czarnosecinne polaczki. zdziebko za mało ich stalin wyrezał. ale nic straconego

          Liczysz, że zmartwychwstanie?
          • o333 IMHO wrednego ruska... 31.03.06, 18:57
            hmm ciekawe, postaram się znalezć jakieś forum rosyjskie gdzie gdzie będą
            dyskutować ludzie na podobny temat tylko że biała gwardia kontra czerwona armia
            ...poszukam....aczkolwiek wątpie by oni się tak obsmarowywali łajnem, bo naród
            musi być zjednoczony moje skromne zdanie może kiedyś to poprę dowodami
            Pozdrawiam
            PS. Pamiętam starcie zbrojne przeciwko niemcom z udziałem AL AK i partyzantki
            radzieckiej.chyba też ale tego nie jestem pewien BCh?hmm coś świeci że w jakichś
            borach lub puszczy :P
            • dreaded88 Re: IMHO wrednego ruska... 31.03.06, 19:17
              Różnica jest taka, że bolszewicy, czego by o nich nie powiedzieć, byli jednak emanacją Rosji (pomińmy rolę Niemców jako niedecydującą). Dlatego, totalnie się nie zgadzając, jestem w stanie zrozumieć np. Rosjanina - obrońcę Stalina, widzącego w Soso kontynuatora carskiej polityki racji stanu. Podobnie jest w sumie w Chinach, gdzie Mao tak czy inaczej nie był nigdy całkiem marionetką - a od pewnego momentu wcale. No i w Jugosławii, jeśli chodzi o Tito. A w Polsce - KPP, PPR i kontynuacje zawsze były niczym więcej niż sowiecką agenturą, pochałkowstwem, administracją kolonialną.
              • o333 Re: IMHO wrednego ruska... 31.03.06, 19:21
                eh chodziło mi raczej nie o historię
                pozdrawiam
                • dreaded88 Re: IMHO wrednego ruska... 31.03.06, 19:26
                  Miałeś na myśli zapewne dzisiejszą dyskusję między zwolennikami opcji? W takim razie chyba moja diagnoza dotycząca różnic w ocenie tejże może tłumaczyć mniejsze napięcie dyskusji rosyjskiej, które sugerujesz.

                  Zresztą Rosjanie są nieźli w łączeniu obu tradycji - wspomnijmy Pamiat' i pokrewne organizacje, a dużo wcześniej ruch eurazjatycki.

                  Pozdr.
              • wladca_pierscienii Re: IMHO wrednego ruska... 31.03.06, 21:26
                dreaded88 napisał:
                > Różnica jest taka, że bolszewicy, czego by o nich nie powiedzieć, byli jednak e
                > manacją Rosji (pomińmy rolę Niemców jako niedecydującą). Dlatego, totalnie się
                > nie zgadzając, jestem w stanie zrozumieć np. Rosjanina - obrońcę Stalina, widzą
                > cego w Soso kontynuatora carskiej polityki racji stanu. Podobnie jest w sumie w
                > Chinach, gdzie Mao tak czy inaczej nie był nigdy całkiem marionetką - a od pew
                > nego momentu wcale. No i w Jugosławii, jeśli chodzi o Tito. A w Polsce - KPP, P
                > PR i kontynuacje zawsze były niczym więcej niż sowiecką agenturą, pochałkowstwe
                > m, administracją kolonialną.

                DOKŁADNIE
                gdyby "biali" byli zwolennikami carskiej Rosji,
                a "czerwoni" pachołkami Chińczyków,
                to temperatura dyskusji na forach rosyjskich byłaby wielokrotnie wyższa :-)))
              • tornson A podporządkowanie Polski zachodniej 01.04.06, 16:06
                finansjerze było według ciebie ok? W bloku radzieckim mieliśmy sznasę na rozwój,
                z własnej winy do końca jej nie wykorzsystaliśmy, w bloku zachodnim bylibyśmy
                czymś w rodzaju Meksyku czy innej bananowej republiki z Ameryki Środkowej.
                • being28 Re: A podporządkowanie Polski zachodniej 01.04.06, 16:15
                  Jakos nie widze tego rozwoju Polski w bloku wschodnim. Widze jednak rozwoj Portugali, Hiszpani (dopiero od smierci Franco, ale sa od nas 34 razy lepiej rozwinieci), Grecji... Nie sa to republiki bananowe. Chyba, ze o czyms nie wiemy?
                • stefan.siudalski Re: A podporządkowanie Polski zachodniej 02.04.06, 08:56
                  >W bloku radzieckim mieliśmy sznasę na rozwój
                  > ,
                  > z własnej winy do końca jej nie wykorzsystaliśmy, w bloku zachodnim bylibyśmy
                  > czymś w rodzaju Meksyku czy innej bananowej republiki z Ameryki Środkowej
                • ankuz1 Re: A podporządkowanie Polski zachodniej 06.04.06, 23:34
                  Jestem tylko czytelnikiem tego forum . rozne "kontrowersjne" posty widzialem
                  ale takiego pierd...a o "rozwoju w bloku radzieckim" to jeszcze nie.
                  gosciu napisz jeszcze ze wtedy bylismy 2-ga potega gospodarcza na swiecie albo
                  cos rownie smiesznego.
                  BTW: Studiowales w Moskwie? (jesli wogole?)
                  • wujcio44 Re: A podporządkowanie Polski zachodniej 07.04.06, 12:28
                    ankuz1 napisał:
                    > BTW: Studiowales w Moskwie? (jesli wogole?)

                    Tomson studiował na Politechnice Gdańskiej, ale wyrzucili go za notoryczny debilizm.
                  • tornson Poprostu nie jestem, jak większość Polaków, 13.04.06, 00:16
                    idiotą ślepo wierzącym w zakłamaną antykomunistyczną propagandę.
                    Lata 1945-78 to ciągły wzrost polskiego przymysłu i dobrobytu obywateli, każda
                    statystyka jak i spostrzeżenia ludzi żyjących w tych czasach to potwierdzą.
                    Potem się trochę pogorszyło bo należało spłacić pożyczki za które zbudowaliśmy
                    10 przemysł swiata (najpóźniej do 1984 roku można było je spłacić), można było,
                    gdyby nie nadszedł solidarnościowy armagedom, strajki, wstrzymanie produkcji co
                    zaowocowało pogorszenie się standardu życia i zablokowało możliwość spłaty pożyczek.
                    • cossack Re: Poprostu nie jestem, jak większość Polaków, 13.04.06, 00:31
                      Raz jeszcze zapytam: a kim ty jesteś? Bo chyba nie Polakiem. Śmiesz pisać o
                      tolerancji i patryjotyźmie, a z drugiej strony większość swoich rodaków
                      myślących inaczej niż ty masz za "idiotów" i "polaczków" ????
                      Może tobie żyło się w PRL`u dobrze (chyba rodzina na partyjnym świeczniku), ale
                      większości nie. Ja jakoś miło PRL`u nie wspominam, ani nikt z mojej rodziny, w
                      przeciwieństwie do ciebie (jak wnioskuję z twoich wypowiedzi).
                      Masz prawo mieć swoje własne poglądy (to miedzy innymi o to walczył
                      ten "solidarnościowy armagedon", gdybyś zapomniał), ale wyzywanie innych o
                      odmiennych poglądach od "idiotów" to już przesada (najdelikatniej pisząc).
                      • tornson Re: Poprostu nie jestem, jak większość Polaków, 13.04.06, 01:49
                        cossack napisał:

                        > Raz jeszcze zapytam: a kim ty jesteś? Bo chyba nie Polakiem. Śmiesz pisać o
                        > tolerancji i patryjotyźmie, a z drugiej strony większość swoich rodaków
                        > myślących inaczej niż ty masz za "idiotów" i "polaczków" ????
                        Bo ci którzy myślą inaczej zawłaszczyli wszystkie środki masowego przekazu i
                        robią wodę z mózgu współobywatelom, stąd moja irytacja.

                        > Może tobie żyło się w PRL`u dobrze (chyba rodzina na partyjnym świeczniku), ale
                        > większości nie.
                        Właśnie że większości żyło się lepiej, co pokazuja ostatnie badanie które
                        wykazały że większość Polaków uznaje iż czasy komunizmu były lepsze niż III, IV
                        i która tam następna RP. I to mimo nachalnej antykomunistycznej propagandyt we
                        wszystkich mediach.

                        > Ja jakoś miło PRL`u nie wspominam, ani nikt z mojej rodziny, w
                        > przeciwieństwie do ciebie (jak wnioskuję z twoich wypowiedzi).
                        A z jakich to przyczyn źle wspominasz? Że było wtedy gożej niz dziś? Że nie
                        miałeś w latach 70-ych komputera,płaskiego telewizora,DVD? ;o)
                        Trzeba patrzeć względnie, porównując stan Polski w odniesieniu do świata wtedy i
                        dziś, a prawda jest taka że dziś dużo bardziej odstajemy od Zachodu niż było to
                        w latach 70-ych.

                        > Masz prawo mieć swoje własne poglądy (to miedzy innymi o to walczył
                        > ten "solidarnościowy armagedon", gdybyś zapomniał),
                        Solidarnościowy zryw, nim zamienił się w aramegdom, walczył też o inne rzeczy. O
                        podwyższenie minimum socjalnego, o podniesienie jakości opieki zdrowotnej, o
                        dobór zarządu państwowych spółek pod względem fachowości a nie z klucza
                        ideologiczno-partyjnego, o wolne soboty, o prawo do strajków. 8-mio godzinnego
                        dnia pracy czy pełnego zatrudnienia nikt wtedy nie rządał bo w Polsce Ludowej
                        było to coś naturalnego. I co zostało z tych postulatów?


                        > ale wyzywanie innych o
                        > odmiennych poglądach od "idiotów" to już przesada (najdelikatniej pisząc).
                        Przesada?
                        A to, to nie jest przesada?:

                        ankuz1
                        ===============================================================================
                        Jestem tylko czytelnikiem tego forum . rozne "kontrowersjne" posty widzialem
                        ale takiego pierd...a o "rozwoju w bloku radzieckim" to jeszcze nie.
                        gosciu napisz jeszcze ze wtedy bylismy 2-ga potega gospodarcza na swiecie albo
                        cos rownie smiesznego.
                        BTW: Studiowales w Moskwie? (jesli wogole?)
                        ===============================================================================

                        stefan.siudalski
                        ===============================================================================
                        to taki żart na prima aprilis?
                        Dobry, udał ci się
                        w tym wschodznim bloku jeszcze trochę to nie byłoby by blisko małpy tylko niżej
                        małpy
                        SJS
                        ===============================================================================

                        wladca_pierscienii
                        ===============================================================================
                        TO SPADAJ STĄD

                        I NIE WRACAJ
                        ===============================================================================

                        -------------------------------------
                        Oni są ok, bo szkalują komucha, ale jak jestem be bo szkaluję polaków-patriotów
                        (czytaj rusofobów,antykomunistów), ot wasza mentalność kalego.
                        Ale jak widzisz ty piszesz bez obelg i starasz się dyskutować a nie obrażać,
                        więc Ciebie od idiotów nie wyzywam tylko tobie odpowiadam argumentami.
                        A z tymi prostakami których przytoczyłem to jak mam dyskutować według ciebie,
                        gdy oni na odmienne poglądy tylko obelgami odpowiadać potrafią?
                        • poglodzio Re: Poprostu nie jestem, jak większość Polaków, 13.12.06, 15:37
                          Polska nigdy nie była 10 gospodarką swiata a ta wasza gospodarka do dziś nam
                          się odbija ( miliardowe długi, zniszczone środowisko, ludzie bez pracy i
                          ograbieni z dawnych majątków)
                • poglodzio Re: A podporządkowanie Polski zachodniej 12.12.06, 13:46
                  W bloku zachodnim przynajmniej bylibysmy lepiej rozwinieci możliwie że na
                  pozimoie hiszpani-austri
              • windows3.1 pochałkowstwo 10.05.06, 20:47
                dreaded, sprawdziłem w google oraz w Słowniku Języka Polskiego, bez skutku.
                Napisz i poratuj, też z przyjemnością zadam szyku i rzucę kiedyś w towarzystwie
                od niechcenia.
                • dreaded88 Re: pochałkowstwo 10.05.06, 21:43
                  Na ile znam się na netykiecie, uprawianie polemiki przez przypieprzanie się do ortografów nie jest w szczególnie dobrym tonie. Oczywiście - mea maxima culpa, powinienem był napisać "pachołkostwo".
                  • windows3.1 degraduję się do windows3.0 10.05.06, 22:11
                    dobrowolnie i ochotniczo. Zadałem pytanie bez żadnej złej woli i z workiem
                    pełnym sancta simplicitas, co więcej, przypuszczając, że chodzi tu o jakiś
                    archaiczny rusycyzm, w rodzaju "poputczik" czy "seksot". Sam uwielbiam takie
                    gierki, rzucam w towarzystwie jakimś łacińskim, rosyjskim czy innym egzotycznym
                    zwrotem i patrzę, kto mądrze kiwa głową.
                    • dreaded88 Re: degraduję się do windows3.0 10.05.06, 23:03
                      W takim razie przepraszam najmocniej, żem się uniósł. Niestety, lektura wątku tego, jak i kilku sąsiednich, jest niekorzystna dla równowagi emocjonalnej, sprzyja natomiast rozwojowi mizantropii i waleniu na oślep. Twoje pytanie potraktowałem jako złośliwy zabieg retoryczny, stąd opryskliwa i chamska odpowiedź. Kajam się niniejszym i zmniejszam w geście pokuty kaliber do 20 mm. A językowe gierki - zaiste. I białogłowy płoche mogą skłonić do zatrzepotania rzęsami, tudzież innymi częściami ciała z podziwem. Jak jeszcze któś odróżnia Heideggera od hajdawerów i potrafi to wykorzystać - to już w ogóle...
                      • windows3.1 białogłowy płoche... 10.05.06, 23:20
                        ...he he, daj tu chocaż jedną... zdaje się Leni Riefenstahl była ostatnia z tego
                        gatunku, oczywiście jeśli nie liczyć flory i fauny pod klubami fitness
            • wladca_pierscienii Re: wspólna walka 31.03.06, 21:29
              o333 napisał:
              > PS. Pamiętam starcie zbrojne przeciwko niemcom z udziałem AL AK i partyzantki
              > radzieckiej.chyba też ale tego nie jestem pewien BCh?hmm coś świeci że w jakich
              > ś
              > borach lub puszczy :P

              czerwiec 1944 operacja "Sturmwind"
              part. radziecka i AL zostały otoczone w lasach janowskich,
              przebiły się do Puszczy Solskiej
              Puszcza Solska też została otoczona
              z jednej strony była partyzantka radziecka, AL, AK i BCh
              z drugiej Niemcy i tzw. Kałmucy (obywatele radzieccy różnych narodowości na usługach Niemców)

              poza tym zdarzała się z "oddolnej inicjatywy" współpraca terenowych komórek AK z GL-AL
              • wolf34 Re: wspólna walka 31.03.06, 23:47
                To byli ex-obywatele radzieccy narodowości kałmuckiej których nazbierał Dr Doll
                z SD.
                • no.morro Re: wspólna walka 03.04.06, 08:54
                  PPR to socjaliści? Chyba tak jak PO to narodowcy ;)
                • wladca_pierscienii Re: wspólna walka - Kałmucy 05.04.06, 13:20
                  wolf34 napisał:

                  > To byli ex-obywatele radzieccy narodowości kałmuckiej których nazbierał Dr
                  Doll
                  >
                  > z SD.

                  za dużo korzystasz ze źródeł radzieckich i rosyjskich,
                  a za mało z polskich:
                  pierwsza z brzegu polska strona znaleziona w internecie:
                  www.sciesielski.republika.pl/sov-dep/kalmuk1.html
                  " W polityce niemieckiej wobec Kałmuków sporą rolę odegrać miał Otto Doll
                  (prawdziwe nazwisko - Otmar Wierba), oficer Abwehry. We wrześniu 1942 r.
                  przystąpiono do formowania kawaleryjskiego korpusu kałmuckiego pod jego
                  dowództwem. Efekty werbunku do korpusu rozmijały się jednak z oczekiwaniami
                  inicjatorów tego przedsięwzięcia. Do grudnia 1942 r. w szeregach tej jednostki
                  było ledwie ok. 1500 ludzi, a latem 1943 r. 2200 żołnierzy. Liczebność korpusu
                  wydatnie wzrosła dopiero po opuszczeniu Kałmucji. W lipcu 1944 r. wynosiła 147
                  oficerów oraz 3291 podoficerów i szeregowców, zaś w 1945 r. miała osiągnąć nie
                  mniej niż 5 tys. osób, jednakże w tym okresie w jego szeregach znajdowało się
                  już wielu przedstawicieli innych narodowości. "

                  a co do tego "byli ex-radzieccy" to jesteś ŚMIESZNY
                  jak nie radzieccy to jacy byli ? niemieccy?
                  kałmuccy? - formalnie nie było takiego państwa

                  Po wojnie Brytyjczycy i Amerykanie wydawali Sowietom ludzi pochodzących z
                  terenów Imperium Radzieckiego i walczących po stronie Niemców.
                  Jeśli chodzi o Kozaków, to Brytyjczycy w Austrii wydali na rozstrzelanie
                  Sowietom Kozaków z rodzinami nie tylko obywateli radzieckich, ale i emigrantów
                  z czasów Rewolucji Październikowej.
    • kurtz2 Tornson.... 12.04.06, 11:47
      ... dzialania NSZ, zeby nie wiem jak interpretowane, nie mialy nic wspolnego z
      nastawieniem zachodnich aliantow do spraw Polski w kontexcie ZSRR i Stalina,
      nie mialy tak naprawde znaczenia. Tak samo jak AK, GL, AL, Powstanie
      Warszawskie, Monte Cassino, Falise, etc.
      Po 2, GL i AL byly szpiegowsko-dywersyjnymi organizacjami stworzonymi
      (kierowanymi) przez ZSRR i w swietle tych faktow, oraz przysiegi danej rzadowi
      przedwojennemu i temu w Londynie, byly wrogimi rzadowi IIRP bojowkami, ktore
      nalezalo zwalczac, a ich czlonkow zabijac - przed wojna tymi sprawami zajmowal
      sie KOP, wydzial drugi, policja, sady, instytucja Berezy Kartuskiej oraz kat z
      szubienica.
      Po 3 Patton niezwykle jasno wypowiadal sie co do jencow niemieckich po 2 wojnie
      i dlatego zginal w "wypadku". To jednak nie zmienilo faktu, ze mial racje i
      stal sie narodowym bohaterem. Jego poglady jeszcze dosadniej sformulowal
      Churchill w '48 w swym przemowieniu gdzie po raz pierwszy swiat uslyszal
      stwierdzenie "zelazna kurtyna". Musze zaznaczyc, ze nie wszyscy czlonkowie AL,
      czy nawet GL byli zaprzedanymi zdrajcami i bolszewikami. Zwlaszcza AL
      rekrutowalo sie z ludzi prowincji, zdesperowanych, ktorzy zwyczajnie chcieli
      walczyc z Niemcami, bo np. spalono spacyfikowano im wies, zabito rodzine, albo
      grozila im wywozka na roboty. Byli to ludzie nie swiadomi do jakich oddzialow
      wstepuja, nie zalezalo im do jakich. Ale GL to dziecko GRU z korzeniami
      przedwojennymi. AL to juz nie organizacja "gwardyjska", co nie zmienia faktu
      politycznego namaszczenia ze wschodu, z ktorego pewnie wiekrzosc szeregowych
      czlonkow nawet nie byla swiadoma. Obie organizacje wedle przedwojennych
      standartow stanowily zagrozenie dla powszechnie uznawanego rzadu w Londynie i
      IIRP dla ktorej walczylo AK i NSZ. Dosc powiedziec, ze po fakcie okazalo sie,
      ze gdyby NSZ wybil GL i AL do nogi do spolki z Niemcami, to nie zmienilo by to
      ukladu sil i granic po IIWW.
      Uszanowanie,
      Paul
      • kurtz2 Dodatek.... 12.04.06, 12:02
        ....jeden z moich dziadkow pochodzi z Lubelszczyzny. Byl w AL, nie ukrywa ze ma
        zal do NSZ (nawet do dzisz na temat AK nie ma jakby zdania..., czyli nic nie
        mowi;-}) Nie tak dawno dostal kombatancki awans na oficera. O zabijaniu jak
        kazdy kto mial cos z tym wspolnego nic nie mowi, ewentualnie, ze to byli
        jacys "oni" ktorych znal, co Niemcom glowy ucinali, etc. Natomiast to jak
        ludzie znajdowali sie w AL wiem niedzy innymi od niego. Mial wtedy 17-18 lat,
        Niemcy spacyfikowali wies i z bratem poszli do lasu, potem uciekl z robot i
        znowu do lasu... te glowy Niemcom ucinac. Natomiast w kazdym opowiadaniu jest
        zawsze wzmianka o rosyjskich telegrafistach, oficerach, nawet samodzielnych
        rosyjskich oddzialach spadochronowych (rok 42!!!) doskonale wyposarzonych, w
        uniformach maskujacych i otrzymujach zrzuty do konca wojny. A moj dziadek mial
        tylko niemieckiego mausera po jakims Niemcu z odrabana glowa... Mowi, ze
        mu "starczal";-}.
        Uszanowanie,
        Paul
        • wolf34 Re: Dodatek.... 12.04.06, 12:25
          Pierwsze skromne zrzuty broni(sto sztuk broni) GL otrzymała pod koniec 1943r.
          Większe zaczęły się wiosna 1944r nigdy jednak nie pozwoliły na uzbrojenie
          wiekszości zołnierzy AL
          • kurtz2 Re: Dodatek.... 12.04.06, 12:44
            wolf34 napisał:

            > Pierwsze skromne zrzuty broni(sto sztuk broni) GL otrzymała pod koniec 1943r.
            Czy ja napisalem cos o zrzutach broni np. dla AL w '42? Nie. Tez daje do
            myslenia w kontekscie co w istocie napisalem.
            > Większe zaczęły się wiosna 1944r nigdy jednak nie pozwoliły na uzbrojenie
            > wiekszości zołnierzy AL
            Bo zolnierze AL (i nie tylko oczywiscie) mieli wstapic w szeregi 1 i 2 armii
            WP. Inne dla nich "kierownictwo" mialo plany. 2 armii "kierownictwo" tez
            wystarczajaco nie uzbroilo, ale to inny temat.
            Uszanowanie,
            Paul
            • wolf34 Re: Dodatek.... 12.04.06, 13:41
              w 1942r partyzantka radziecka operująca na obecnym terytorium Polski też
              żadnych zrzutów jeszcze nie otrzymywała.
              Co do niedozbrojenia AL w 1944r-wynikało to z koncepcji generała Żukowa(nie
              mylić z marszałkiem ZSRR G.Zukowem)który wolał w pierwszej kolejności dozbrajać
              oddziały PszP-Polskiego Sztabu Partyzanckiego przerzucane zza frontu a nie
              AL.AL lekcewazył a dowódcom oddziałów PszP zabraniono pisemnie przed przerzutem
              za front podporządkowywania się AL-w praktyce było róznie .Jedną z pierwszych
              rzeczy jakie zrobił dowódca AL po objęciu komendy nad LWP było podporządkowanie
              sobie PszP a jego oddziałów zbrojnych -AL.
              2 armia WP uzbrojona była w IV 1945r dobrze-znacznie znacznie lepiej od I armii
              która sporą część swojego sprzętu i ludzi już utraciła.
              • kurtz2 Re: Dodatek.... 12.04.06, 14:23
                wolf34 napisał:

                > w 1942r partyzantka radziecka operująca na obecnym terytorium Polski też
                > żadnych zrzutów jeszcze nie otrzymywała.
                Pozwolisz ze ja sobie, naiwnie zostane przy informacjach przekazanych mi przez
                porucznika w stanie spoczynku Czesława Wydry, syna Jana, dzialajacego z
                oddzialem z terenu Lasow Janowskich;-}. Wolno mi, prawda? Tym bardziej ze
                generala Zukowa (ani jednego ani 2 osobiscie nie znalem), a tak czy inaczej
                bardziej wierze swojemu dziadkowi, niz kazdemu sowieckiemu generalowi. A
                ludziska starsi w tamtej okolicy do dzisiaj gadaja jak to w zime 41/42 ruskie w
                przescieradlach i na nartach z Hitlerem szly wojowac;-}. I za Bugiem to nie
                bylo, a oddzial dziadka chyba nigdy linii Bugu nie przekroczyl. Wedlug tych
                ludzi i spadochroniarze i zrzuty byly w '42. Sam nie wiem, moze UFO widzieli.
                > Co do niedozbrojenia AL w 1944r-wynikało to z koncepcji generała Żukowa(nie
                > mylić z marszałkiem ZSRR G.Zukowem)który wolał w pierwszej kolejności
                dozbrajać
                >
                > oddziały PszP-Polskiego Sztabu Partyzanckiego przerzucane zza frontu a nie
                > AL.AL lekcewazył a dowódcom oddziałów PszP zabraniono pisemnie przed
                przerzutem
                >
                > za front podporządkowywania się AL-w praktyce było róznie .Jedną z pierwszych
                > rzeczy jakie zrobił dowódca AL po objęciu komendy nad LWP było
                podporządkowanie
                >
                > sobie PszP a jego oddziałów zbrojnych -AL.
                > 2 armia WP uzbrojona była w IV 1945r dobrze-znacznie znacznie lepiej od I
                armii
                >
                > która sporą część swojego sprzętu i ludzi już utraciła.
                Panie kolego, a skad te informacje na temat 2 armii? Pan tez ma "swoich"
                wtajemniczonych "wiesniakow" co tamte czasy pamietaja, czy w TV powiedzieli?
                Abstrachujac od uzbrojenia w stanie wyjsciowym, to w 45 2 armia w dupe dostala
                zdrowo, dzieki niedzy innymi swemu dowodcy - alkoholikowi, pan wie o kogo
                chodzi, prawda;-}? Jego szofer wydawal rozkazy i stanowil lacze miedzy
                generalem a reszta armii.
                Uszanowanie,
                Paul
                • wolf34 Re: Dodatek.... 12.04.06, 15:23
                  Powtarzam-partyzantka radziecka operująca na obecnym terytorium Polski w 1942r
                  żadnych zrzutów broni nie otrzymywała a rekrutowała się ze zbiegłych jenców
                  radzieckich względnie żołnierzy Armii Czerwonej którzy w ówczesnym(1941r)
                  zamieszaniu przedostali sie na lubelszczyznę(za Bug) i byli na
                  białostoczczyznie.Przez ludność polską nazywani byli "desantami" gdyż ludność
                  tak sobie wyobrazała ich przybycie do Polski.Stąd też ci co "widzieli" zrzuty
                  broni i oddziałów radzieckich skoczków w 1942 roku ....
                  Skąd informacje o uzbrojeniu II armii? ze zródeł i opracowań
                  wojskowych.Wszystkie wskazują że II armia w 1945r miała znacznie
                  większe "upancernienie",ilość dział i mozdzierzy,lepsze ukompletowanie w
                  ludziach i sprzęcie itd niż wyszczerbiona juz w walkach(ale za to znacznie
                  bardziej doswiadczona i lepiej wyszkolona) I armia.
                  • kurtz2 Re: Dodatek.... 12.04.06, 15:58
                    wolf34 napisał:

                    > Powtarzam-partyzantka radziecka operująca na obecnym terytorium Polski w
                    1942r
                    > żadnych zrzutów broni nie otrzymywała a rekrutowała się ze zbiegłych jenców
                    > radzieckich względnie żołnierzy Armii Czerwonej którzy w ówczesnym(1941r)
                    > zamieszaniu przedostali sie na lubelszczyznę(za Bug) i byli na
                    > białostoczczyznie.
                    Stary, ale ja mowie o Lubelszczyznie, Lasach Janowskich, dalej - Bieszczady...
                    Jeden z odzialow zostal mi dokladnie opisany - jednakowa i nowa odzierz zimowa
                    i maskujaca, narty dowodca ze sztabem i radiostacja (w plecakach), ludzie
                    wypoczeci i nie wygladajacy na "uciekinierow" a raczej na ludzi z misja.
                    Odeszsli w kierunku na Karpaty-Lwow, staneli 2-3 razy w okolicy (dla kogos kto
                    tam sie wychowal, okolica to promien ok. 50 km uzbrojenie od PPsZ,
                    przez "maximy" do rusznic ppanc. Poczatek roku 1942. Dlaczego o tym pisze? Bo
                    sam sie dopytywalem o date/rok. Dziadek podkreslal, ze byli "swietnie
                    wyposarzeni". To nie pasuje do kogos kto spieprza przerazony przez zajete
                    terytorium. Nie byla to ostatnia grupa, ktora pojawija sie w okolicy do
                    nadejscia frontu. Diadek pamieta doskonale co widzial i kiedy
                    1) nie byl analfabeta i od dziecka byl posylany do szkoly
                    2) juz byl w organizacji
                    3) widzial zolnierzy przedtem i potem po wojnie tez, choc "tylko" pracowal dla
                    min edukacji
                    4) wowczas byl szeregowcem, ale potem jezdzil na zloty kombatantow, gdzie nie
                    tylko grzal wóde, ale rozmawial o "dawnych czasach"
                    5) pozna wiosna 42 roku wywiezli go na roboty z ktorych uciekl ptrzez granice
                    spowrotem do Generalnej Gubernii (widzial ta grupe i slyszal o innych przed
                    wywiezieniem, potrafil docenic co ci ludzie robia idac na azymut po wrogim
                    terenie po ucieczce z robot).
                    >Przez ludność polską nazywani byli "desantami" gdyż ludność
                    > tak sobie wyobrazała ich przybycie do Polski.Stąd też ci co "widzieli" zrzuty
                    > broni i oddziałów radzieckich skoczków w 1942 roku ....
                    > Skąd informacje o uzbrojeniu II armii? ze zródeł i opracowań
                    > wojskowych.Wszystkie wskazują że II armia w 1945r miała znacznie
                    > większe "upancernienie",ilość dział i mozdzierzy,lepsze ukompletowanie w
                    > ludziach i sprzęcie itd niż wyszczerbiona juz w walkach(ale za to znacznie
                    > bardziej doswiadczona i lepiej wyszkolona) I armia.
                    Ja opieram sie rowniez na wiedzy tzw. ogolnej - zrodla i opracowania, na ktore
                    sie nie powolam (jak ty na swoje;-}) i obstaje przy tym co napisalem. To ze II
                    armia miala np su85 nie znaczy ze byla lepiej uzbrojona. Pytanie: Ile
                    pistoletow maszynowych w momecie wyjscia na front posiadala II armia WP?
                    Uszanowanie,
                    Paul
                    • wolf34 I i II armia WP-porównanie uzbrojenia 12.04.06, 18:08
                      Stany bojowe sprzętu i uzbrojenia technicznego przed operacją berlińską w
                      IV1945r w dywizjach II armii sięgały niemal 100% a w I armii od 70 do 90%.I
                      armia miała doświadczenie bojowe,dla II operacja berlińska była pierwszą walką
                      (poprzednio nie walczyła na froncie-posuwała się w II rzucie jednostek
                      radzieckich i walk nie toczyła była też słabiej wyszkolona niż I armia ).
                      I armia wraz z jednostkami przydzielonymi liczyła 78 556 ludzi zaś II-89822
                      ludzi.1 armia miała 1147 dział i mozdzierzy,2armia -1442 działa i mozdzierze.
                      1 Armia miała 90 czołgów i dział pancernych,2 armia -450 wraz z włączonym do
                      niej 1 Kpanc dysponującym 273 maszynami.
                      Dane za Zdzisław Stąpor-"Berlin 1945" Warszawa 1980r
                      • kurtz2 Re: I i II armia WP-porównanie uzbrojenia 12.04.06, 23:34
                        wolf34 napisał:

                        > Stany bojowe sprzętu i uzbrojenia technicznego przed operacją berlińską w
                        > IV1945r w dywizjach II armii sięgały niemal 100% a w I armii od 70 do 90%.I
                        > armia miała doświadczenie bojowe,dla II operacja berlińska była pierwszą walką
                        > (poprzednio nie walczyła na froncie-posuwała się w II rzucie jednostek
                        > radzieckich i walk nie toczyła była też słabiej wyszkolona niż I armia ).
                        > I armia wraz z jednostkami przydzielonymi liczyła 78 556 ludzi zaś II-89822
                        > ludzi.1 armia miała 1147 dział i mozdzierzy,2armia -1442 działa i mozdzierze.
                        > 1 Armia miała 90 czołgów i dział pancernych,2 armia -450 wraz z włączonym do
                        > niej 1 Kpanc dysponującym 273 maszynami.
                        > Dane za Zdzisław Stąpor-"Berlin 1945" Warszawa 1980r
                        Ok, a jak wyposarzona i uzbrojona byla piechota II armii? Masz w zwyczju
                        odpowiadac na postawione ci pytania, czy niezaleznie od sytuacji, zawsze masz
                        swoj wlasny myślowy słowotok? Skad sie wzial 1 Kpanc, co to byla za jednostka?
                        II armia wcale nie byla wyszkolona. To byla zbieranina ludzi z "łapanki" na
                        terenach Polski, tej przedwojennej rowniez. Kto nie szedl do armii, to szedl do
                        dolu. Ja dysponuje troche innymi danymi, panie kolego, jesli chodzi o obie
                        armie. Co ciekawe ksiazka z ktorej pamietam informacje wyszla za komuny rok 83-
                        4 Wojsko polskie 1939-45 barwa i bron (chyba 1sze wydanie). Ksiazki przy sobie
                        nie mam, jest daleko, byla to ksiazka pisana w czasach w duchu i jezyku, ktore
                        kazaly wszystkim oficjalnie slawic potege oreza zolnierza ktory od Lenino do
                        Berlina szedl u boku towarzysza z ZSRR.
                        Ksiazke mam do dzis, bedac smykiem dostalem ja w prezencie i pamientam ze
                        kosztowala na owe czasy durzo. Pamietam jak moja ciotka przy okazji kupna tej
                        ksiazki zrobila w ksiegarni awanture, bo byla to najladniej i najporzadniej
                        wydana pozycja, a np. podrecznikow szkolnych nie bylo. Nie wazne. Jest tam
                        napisane ilu zolnierzy, ile dywizji, ile karabinow, rkm'ow, ckmow, dzial i
                        mozdzierzy, czolgow, pojazdow mechanicznych etc. W istocie "wozow bojowych" w
                        II Armii bylo wiecej (zapamietalem ze mniej niz w 1 dywizji panc Gen. Maczka).
                        Zapamieralem rowniez ze wedle tego wypisu armia nie posiadala pistoletow
                        maszynowych, miala mniej "pojazdow mechanicznych" niz I Armia i tysiace koni
                        zeby ciagaly te dziala i mozdzierze. Porownawczo dawalo to nawet dla smyka 12-
                        13 letniego oplakany obraz Armii z roku 44/45. Poruszylem ten sam temat II
                        Armii, zupelnie przypadkowo, ostatnio ze znajomym historykiem ktory potwierdzil
                        to co co kazdy wie ze - II Armia WP to byla zle wyposarzona, zle dowodzona i
                        nie wyszkolona. Jesli ktos nie mial zaprawy z "lasu" to bral Mosina, 2 granaty,
                        chlebak i szedl na zachod za taborami skladajacymi sie glownie z koni i wozow.
                        Jest to wiedza tak powszechna jak ta, ze korpus Andersa umocnien Cassino nie
                        zdobyl, nie przelamal linii, ale po ciezkich walkach gore klasztorna zajal, czy
                        ze kawalerzysci w '39 swoimi szablami nie rabali niemieckich czolgow. Ten
                        ostatni przyklad jest szczegolnie dobry, bo tak samo ciezko jest przytoczyc
                        argumenty ze tak nie bylo, jak argumenty o marnym stanie i pochodzeniu
                        (material ludzki, tak to sie ladnie nazywa) II Armii. Na koniec - miales
                        zaglebic sie w problem dzialan wojskowych KOP po 24 roku na wschodniej granicy.
                        Skup sie na jednym. To tak samo jak z "biciem konia" i czyszczeniem zebow -
                        jesli robisz obie rzeczy na raz, to ani zebow nie wyczyscisz, ani sobie nie
                        ulzysz. Tak, probowalem i wiem wszystko;-}.
                        Uszanowanie,
                        Paul
                        • wolf34 Re: I i II armia WP-porównanie uzbrojenia 13.04.06, 10:24
                          II armia WP przystępując do operacji miała na uzbrojeniu miedzy m.in 23
                          tysiące 938 pistoletów maszynowych,3116 rkmów,832 ckmy,147 wkmów,1540 rusznic
                          ppanc,486 mozdzierzy 82mm,200 mozdzierzy 120 mm.
                          Na wyposazeniu armii było 1944 ciężarowe i 116 osobowych oraz 159 samochodów
                          specjalnych
                          Koni było 8185 sztuk
                          Dane za "Polacy na polach Łuzyc" K. Kaczmarka
                          To dla tych którzy twierdzą że II armia nie miała peemów....
                          • kurtz2 Re: I i II armia WP-porównanie uzbrojenia 13.04.06, 11:05
                            wolf34 napisał:

                            > II armia WP przystępując do operacji miała na uzbrojeniu miedzy m.in 23
                            > tysiące 938 pistoletów maszynowych,3116 rkmów,832 ckmy,147 wkmów,1540 rusznic
                            > ppanc,486 mozdzierzy 82mm,200 mozdzierzy 120 mm.
                            > Na wyposazeniu armii było 1944 ciężarowe i 116 osobowych oraz 159 samochodów
                            > specjalnych
                            > Koni było 8185 sztuk
                            > Dane za "Polacy na polach Łuzyc" K. Kaczmarka
                            > To dla tych którzy twierdzą że II armia nie miała peemów....
                            To nie ja, to ksiazka na ktora sie powolywalem. Autorami byli prawie sami wyzsi
                            oficerowie i generalowie LWP. I puscili taki bubel. Powiec mi dlaczego
                            historycy w polsce np. pan z broda (he, he) w kinie polska, czy inni "nie
                            medialni" mowia, ze armia byla niedozbrojona i zle wyposazona. Ze o szkoleniu
                            nie wspomne. Czy ci ludzie klamia? Odpowiedz mi na to pytanie. Nie zalewaj
                            wycinkami internetowych artukulikow;-}. To do dzieła, odpowiedz na pytanie, czy
                            stoimy wobec zmowy historykow, ktora ma na celu falszywe i przedstawienie w
                            złym swietle obrazu 2 Armii LWP. Przypominam, ze podjales sie juz dziela
                            sprawdzenia aktywnosci bojowej KOP'u na wschodzie po '24! Rekawy zakasane?
                            Start;-}!
                            Uszanowanie,
                            Paul
                            • wolf34 Re: I i II armia WP-porównanie uzbrojenia 13.04.06, 11:24
                              II armia nie była zle uzbrojona-ona była słabo wyszkolona(żołnierze byli tylko
                              kilka miesięcy w wojsku,młodsza kadra oficerska -świezo po 3 miesięcznych
                              szkołach,armia nie brała dotąd udziału w walkach itd )i zle dowodzona na
                              szczeblu operacyjnym-w pułkach i dywizjach było różnie.Rzecz więc nie polegała
                              na braku broni.
                              Obecnie dyżurni historycy gloryfikują PSZ na zachodzie(jak wspaniale byli
                              wyszkoleni, dowodzeni itd )przy jednoczesnym dyskredytowaniu i opluwaniu
                              LWP"polskojęzycznych jednostek". Temu służy np lansowana nazwa "Lenino -Katyń
                              szeregowych" twierdzą oni że 1DP poniosła takie straty bo Sowieci chcieli ją
                              wyniszczyć.Człowiek z brodą? Wieczorkiewicz?
                              To ten co twierdził ze Sowieci w Poznaniu osłaniając się przed niemieckimi
                              kulami pędzili przed czołgami polskie kobiety i dzieci i że w Berlinie zabili
                              polskiego oficera co wieszał sztandar na Reichstagu?Tojuż wszystko rozumiem.
        • marek_boa Re: Dodatek.... 12.04.06, 12:44
          Mój dziadek też był partyzantem ale w BCH! Wypowiedzi Jego na temat NSZ-
          tu ...nie nadają się do druku!O ile wspominał o wspólnych akcjach razem z
          oddziałami AK to każdo razowa wzmianka o NSZ mogła skończyc się fatalnie dla
          przebywających w zasięgu jego rąk! Co do Radzieckich telegrafistów to Ty pomyśl
          chwilę a skąd mieli wziąśc innych? Po za tym tylko duże zgrupowania dysponowały
          radiostacjami! Oddziały Radzieckiej partyzantki w roku 1942 mogły rekrutowac
          się tylko i wyłącznie z rozbitych regularnych oddziałów Armii Czerwonej
          zasilanej miejscową ludnością! Pierwsze takie oddziały partyzanckie tworzyły
          się na Białorusi i Ukrainie! Wracając do uzbrojenia to mój dziadek miał
          Pepeszę! Z jego wspomnień oddział w którym był miał bardzo mieszane uzbrojenie!
          Byla to broń Polska przedwojenna(karabiny),Radziecka(pistolety maszynowe,rkm-
          y,pistolety)i zdobyczna NIemiecka(karabiny,pistolety maszynowe,rkm-y,pistolety)
          No i wszelkiej maści granaty,włącznie z samoróbkami!
          -POzdrawiam!
          • kurtz2 Stary... 12.04.06, 13:41
            ....wkurzylem sie troche bo napisalem post do ciebie i cos mi na
            serverze "wygaslo" i dupa blada, postu nima. Zacznij uwaznie czytac to co ja
            napisalem. Przed wojna polskie odzialy wojskowe i "MSW" strzelaly do sowieckich
            dywersantow na Kresach, wiec ci partyzanci co przysiegali na IIRP - rzad w
            Londynie (nic sie nie zmienilo z rzadem, byl uznawany, dzalal, stare problemy
            Polski zostaly z przed wojny i doszly nowe, to wszystko), strzelali dalej
            do "dywersantow", ewentualnie "buntownikow". AK to nie "salon", tylko chlopaki
            z Lubartowskiej, ale kadra polska, przedwojenna. To tyle, bo znowu mi cos
            ciekawego server powie.
            Uszanowanie,
            Paul
            • wolf34 Re: Stary... 12.04.06, 13:53
              Akowcy masowo do GL-AL nie strzelali-planowano po przejściu frontu ich
              rozbrojić/część wcielić do WP a dowództwo i PPR-zamknąć-stało się
              odwrotnie.Zwalczano ich politycznie i propagandowo,czasem dochodziło do
              potyczek-na tle m.in walki o panowanie w terenie, walki o zrzuty(podbierane
              sobie wzajemnie),,rekwizycji itd było to jednak niezgodne z wolą KG AK i DG AL
              którym w tym momencie nie zalezało na walkach bratobójczych-dowództwa główne
              zalecały ich unikanie .
              Zresztą potyczki z AK na tle m.in walki o zrzuty,panowanie w terenie czy
              podporzadkowanie się zdarzały się i BCH i NSZ.
            • marek_boa Re: Stary... 12.04.06, 18:59
              Paul nie chodziło mi o "salon" tylko właśnie o podbudowę na bazie przedwojennej
              kadry podoficerskiej i oficerskiej jeśli chodzi o AK! Po za tym chyba żartujesz
              z tym wstępowaniem do partyzantki "byle jakiej" byle by tylko walczyc z
              Niemcami?!Wyobrażasz sobie sytuację gdy ONR-owiec wstępował by do GL??? Tak jak
              chłop małorolny albo najemny robotnik rolny do NSZ-tu??? Każda organizacja
              partyzancka działająca w Polsce w czasie II WŚ walczyła o Polskę,tylko każda
              o...inną!:)Na tak postawione pytanie mój dziadek odpowiedział mi kiedyś w ten
              sposób!:"Wstąpił do Batalionów Chłopskich by walczyć z Niemcami i żeby po
              wojnie nie musiał wieźc do lekarza 4 worków zboża jak w 1939 gdy rodziła się
              moja mama,żeby lekarz łaskawie był przy porodzie!" Przed wojną żeby przeżyc
              zimę musiał najmowac się do dworu na jesieni bo z tego kawałka poletka jakie
              miał to by z babcią z głodu umarli!Więc panie kolego mówiąc bez ogródek
              teoria "pójdę do jakiejkolwiek partyzantki byle bic Niemca" kupy się nie trzyma!
              Ludzie wybierali te oddziały ,ktore pasowały im ideowo!
              -Pozdrawiam!
      • marek_boa Re: Tornson.... 12.04.06, 12:26
        Bzdury piszecie Waści aż hatko czytac!Tak AL jak i GL a razem z nimi BCH to
        były oddziały partyzanckie tworzone z ludności miejscowej do walki z
        hitlerowskim okupantem! Ze szpiegostwem miały tyko tyle wspólnego,że posiadały
        komórki do zbierania informacji o Niemieckich transportach i ruchach wojsk na
        terenie Polski! Według prawa przedwojennego nie można by było oskarżyc ich o
        nic! Polska NIE BYŁA W STANIE WOJNY z ZSRR! Była natomiast w stanie wojny z
        Niemcami i każda współpraca z okupantem jak to miało miejsce wśród oddziałów
        NSZ według prawa przedwojenego była najzwyczajniejszą zdradą! Jakąż to
        przysięgę składali partyzanci rządowi przedwojennemu,który w 1942 roku(kiedy
        zaczynały formowac się oddziały AL) od trzech lat nie istniał?Żadnych przysiąg
        rządowi Lodyńskiemu organizacje te nie składały! I czege nie byli świadomi
        szeregowi członkowie AL,GL i BCH? Że broń którą walczą z NIemcami pochodzi z
        ZSRR?Że meldunki o przeprowadzonych akcjach składane są do Moskwy? Chyba
        żartujesz? Nawet zwracanie się do dowódcy w formie "Towarzyszu" lub "obywatelu"
        to według Ciebie była "nieświadomośc"? Po za tym może tak zerknij jeszcze na
        pochodzenie większości szeregowych członków tych oddziałów! W AK byli to
        przedwojenni żołnierze,podoficerowie i oficerowie(oczywiście nie tylko) a w
        AL,GL i BCH zwykli robotnicy i chłopi,którzy z przedwojennym estabilishmentem
        nie mieli nic wspólnego i rekrutowali się z tak zwanych najniższych warst
        społecznych! Róźnica polega na tym ,że nie oglądając się na nikogo walczyli z
        Niemieckim okupantem! I mieli serdecznie w d...pie pod jakimi auspicjami to
        robią byle jak najwięcej szkodzic NIemcom! Po za tym nie licząc
        powojennych "plotek" i "Londyńskiej propagandy" nie ma żadnych dokumentów ani
        dowodów na współpracę jakichkolwiek oddziałów AL,GLlub BCH z Niemcami! Dowody
        na współpracę NSZ z hitlerowcami są i to niepodważalne! A to kwalifikuje się
        według KAŻDEGO PRAWA jako ZDRADA!
        -I tyli w tym temacie!
        -Pozdrawiam!
        • kurtz2 Na ten post odpowiadalem, kiedy..... 12.04.06, 13:45
          ...server sie sbuntowal;-}. Nie zgadzam sie z tym co piszesz, tak w skrocie.
          Sory za ten niewiele (nic) nie mowiacy post, ale musze zrobic reset i jestem
          lekko zawiedziony, ze ten dopracowany post do ciebie diabli wzieli. Nie wal
          sloganow w tym co piszesz i czytaj uwaznie co pisza do ciebie inni. Pozdrawiam.
          Uszanowanie,
          Paul
          • marek_boa Re: Na ten post odpowiadalem, kiedy..... 12.04.06, 19:01
            Nie walic sloganów?To co według Ciebie mam napisac? Bo wychodzi ,że tylko
            jedno! Dziadek poszed do BCH bo mu Niemcy życ nie dawali a po wojnie chciał życ
            lepiej!Ot i wszystko!
            -Pozdrawiam!
        • kurtz2 Re: Tornson.... 12.04.06, 14:56
          marek_boa napisał:

          > Bzdury piszecie Waści aż hatko czytac!
          OK, majac to czesc za soba wezmy sie za tzw. "reszte".
          >Tak AL jak i GL a razem z nimi BCH to
          > były oddziały partyzanckie tworzone z ludności miejscowej do walki z
          > hitlerowskim okupantem!
          Przez kogo? I z kim mialy walczyc, Japonczykami?
          > Ze szpiegostwem miały tyko tyle wspólnego,że posiadały
          > komórki do zbierania informacji o Niemieckich transportach i ruchach wojsk na
          > terenie Polski!
          Mam w to panu wierzyc na slowo, czy ulec przemoznej sile pana persfazji?
          Szpiegiem albo sie jest, albo sie nie jest. Nie mozna byc szpiegiem "tak
          troszeczke";-}. Posiadaly komorki do zbierania informacji, kropka.
          Przedewszystkim o ruchach wojsk niemieckich w nastalej sytuacji, nie sprawdzali
          chyba kenkart prostytutkom, to jasne. Czyli szpiegowali, ale szpiegami ci
          ludzie nie byli. Byli i robili dobra robote. Dla kogo? Dla ZSRR. Czy wykonali
          by inne dzialania szpiegowsko dywersyjne dla swego mocodawcy? Wykonaliby. Jakis
          blad logiczny popelniam? Nie, nie chodzi mi o jakis niepismiennych szeregowcow
          z lasu.
          > Według prawa przedwojennego nie można by było oskarżyc ich o
          > nic! Polska NIE BYŁA W STANIE WOJNY z ZSRR!
          Polska sytuacja nadgraniczna 21-39 na wschodzie czesto przypominala sytuacje
          anno domini 1968 ZSRR-Chiny. Slyszal pan o atakach dywersantow zza wschodniej
          granicy na polskie posterunki, o akcjach KOP, o zabitych urzednikach,
          policjantach i zolnierzach, o prowadzonych na mala skale akcjach zbrojnych
          ktory doprowadzil do nieproporcjonalnego rozrostu oddzialow KOP na wschodzie z
          dodaniem do ich skladu/dyspozycji oddzialow artylerii? Nie, nie bylismy w
          stanie wojny. Panskie odniesienie do prawa miedynarodowego w ttym kontexcie
          jest komiczne. Dodatkowo w kontekscie nagminnego lamania go w czasie IIWW od
          anexji Czechoslowacji, poprzez atak na Polske, 17 wrzesnia......do podpisania
          pokoju w zatoce tokijskiej.
          > Była natomiast w stanie wojny z
          > Niemcami i każda współpraca z okupantem jak to miało miejsce wśród oddziałów
          > NSZ według prawa przedwojenego była najzwyczajniejszą zdradą!
          Drogi panie, byla kontynuacja sytuacji przeniesionej zywcem sprzed 1 wrzesnia
          1939 roku na wschodzie Polski. W innych warunkach i na innych zasadach. Wrog
          mojego wroga jest moim przyjacielem.
          > Jakąż to
          > przysięgę składali partyzanci rządowi przedwojennemu,który w 1942 roku(kiedy
          > zaczynały formowac się oddziały AL) od trzech lat nie istniał?Żadnych
          przysiąg
          > rządowi Lodyńskiemu organizacje te nie składały!
          Dlatego wedle prawa miedzynarodowego, ktoremu w tym topicu tak pan holduje,
          mozna tych ludzi okreslic jako wyjetych spod prawa.
          > I czege nie byli świadomi
          > szeregowi członkowie AL,GL i BCH? Że broń którą walczą z NIemcami pochodzi z
          > ZSRR?Że meldunki o przeprowadzonych akcjach składane są do Moskwy? Chyba
          > żartujesz? Nawet zwracanie się do dowódcy w formie "Towarzyszu"
          lub "obywatelu"
          >
          > to według Ciebie była "nieświadomośc"?
          To ze czesto ledwie potrafili czytac i pisac. To ze w czesto w swej rozpaczy i
          czystym ludzkim odruchu obrony/zemsty nie zaprzatali sobie glowy takimi
          sprawami, ale znalezli chetnych mocodawcow z organizacja i poparciem, mogli
          wiec zabijac niemcow. Tego byli swiadomi i tego chcieli.
          > Po za tym może tak zerknij jeszcze na
          > pochodzenie większości szeregowych członków tych oddziałów! W AK byli to
          > przedwojenni żołnierze,podoficerowie i oficerowie(oczywiście nie tylko) a w
          > AL,GL i BCH zwykli robotnicy i chłopi,którzy z przedwojennym estabilishmentem
          > nie mieli nic wspólnego i rekrutowali się z tak zwanych najniższych warst
          > społecznych!
          Walisz stereotypami ze az milo;-}. BCH - chlopi, AL - ...."ludowcy" czyli
          synowie szewcow i praczek a AK to klasa srednia i Panowie oficerowie z wyzszych
          sfer. Koledzy babci z AK to byli tacy chlopcy z Lubartowskiej, synowie
          woznicow, ciesli, weglarzy i szewcow. Matka babci pracowala w maglu. Daleko do
          tych salonow....
          > Róźnica polega na tym ,że nie oglądając się na nikogo walczyli z
          > Niemieckim okupantem! I mieli serdecznie w d...pie pod jakimi auspicjami to
          > robią byle jak najwięcej szkodzic NIemcom! Po za tym nie licząc
          > powojennych "plotek" i "Londyńskiej propagandy" nie ma żadnych dokumentów ani
          > dowodów na współpracę jakichkolwiek oddziałów AL,GLlub BCH z Niemcami! Dowody
          > na współpracę NSZ z hitlerowcami są i to niepodważalne! A to kwalifikuje się
          > według KAŻDEGO PRAWA jako ZDRADA!
          cala wladza w rece rad i kobiety na traktory! Sorry, ale koncowka twojego postu
          az prosila sie o taki finisz;-}. Przestan pieprzyc o niemieckim okupancie i za
          wolnosc wasza i nasza.... tu chodzilo o polityke, durza polityke.
          Uszanowanie,
          Paul
          • wolf34 Re: Tornson.... 12.04.06, 15:58
            Polska sytuacja nadgraniczna do 1924r( i radziecka też)przypominała wojnę
            partyzancką toczoną na pograniczu .Obie strona wysyłały do sąsiada (zaleznie
            od poglądu)oddziały bolszewickich dywersantów/partyzantów radzieckich lub
            ukrainskich\białoruskich patriotów\nacjonalistów.Z Polski np w X 1921r (a więc
            w czasie pokoju)ruszyły do ZSRR dwa oddziały ukrainskie liczące ogółem tysiąc
            ludzi- oddział atamana Tiutunyka na Wołyń(rozbity przez RKKA pod Żytomierzem)
            oraz oddział płk Paleja rozbity przez RKKA w walce pod pod Koziatynem)była
            to największa tego typu akcja >po obu stronach granicy byli ludzie którzy pokój
            ryski z III 1921 uznawali tylko za krótka pauzę -z jednej strony wierzono w
            szybki upadek bolszewików z drugiej w rychłą rewolucję w Polsce i całej
            europie. .Kres akcjom na duzą skalę przyniosło
            uznanie de iure przez Polskę ZSRR wXII 1923r i utworzenie KOP w Polsce a w ZSRR-
            uszczelnienie granicy.W 1924 r ZSRR cofnął wsparcie i finansowe zasilanie
            (notabene-w dolarach) zbrojnym oddziałom białoruskim i ukrainskim w Polsce-
            część przeszła do ZSRR a część kontynuowała działalność zatracając jednak
            charakter polityczny.Odrębnie prowadziła działalność zbrojną od 1920r Ukraińska
            Organizacja Wojskowa i od 1929r OUN-jednak oni zarówno Polskę jaki ZSRR uważali
            za wroga.Po 1924 zdarzały się tylko małe akcje z inicjatywy działaczy KPZB/KPZU-
            podobne podejmował wydział II po drugiej stronie granicy-były jednak
            sporadyczne.
            • wolf34 Re: Tornson.... 12.04.06, 16:18
              W propagandzie ogłoszono GL,PPR jako wyjęte spod prawa zaś potem wydano rozkaz
              o likwidacji przywódców i agitatorów band rabunkowych co paru dowódców
              oddziałow zinterpretowało jako rozkaz likwidacji GL-okreslano je wszak jako
              bandy.Wywołalo to też pytania w prasie lewicowej i lewicującej jakich
              to "agitatorów" mają bandy rabunkowe.Wycofano się z tego w XI 1943r kiedy na
              konferencji w Teheranie Stalin zacytował ten rozkaz jako dowód intencji AK,zaś
              alianci zachodni ostrzegali że w takim razie skończą sie dostawy broni i
              pieniądze dla AK.
              w 1944r planowano (w Delegaturze Rządu) zagrozić żołnierzom AL, i działaczom
              PPR i ZWM śmiercią jednak oznaczało to starcie zbrojne w GG też z partyzantka
              radziecką-wycofano się z tego pomysłu.
              • kurtz2 Wolf... 12.04.06, 16:23
                ....ja juz dziekuje, nie pisz wiecej, pozdrawiam.
                Uszanowanie,
                Paul
            • kurtz2 Re: Tornson.... 12.04.06, 16:20
              wolf34 napisał:

              > Polska sytuacja nadgraniczna do 1924r( i radziecka też)przypominała wojnę
              > partyzancką toczoną na pograniczu .Obie strona wysyłały do sąsiada (zaleznie
              > od poglądu)oddziały bolszewickich dywersantów/partyzantów radzieckich lub
              > ukrainskich\białoruskich patriotów\nacjonalistów.Z Polski np w X 1921r (a
              więc
              > w czasie pokoju)ruszyły do ZSRR dwa oddziały ukrainskie liczące ogółem tysiąc
              > ludzi- oddział atamana Tiutunyka na Wołyń(rozbity przez RKKA pod Żytomierzem)
              > oraz oddział płk Paleja rozbity przez RKKA w walce pod pod Koziatynem)była
              > to największa tego typu akcja >po obu stronach granicy byli ludzie którzy p
              > okój
              > ryski z III 1921 uznawali tylko za krótka pauzę -z jednej strony wierzono w
              > szybki upadek bolszewików z drugiej w rychłą rewolucję w Polsce i całej
              > europie. .Kres akcjom na duzą skalę przyniosło
              > uznanie de iure przez Polskę ZSRR wXII 1923r i utworzenie KOP w Polsce a w
              ZSRR
              > -
              > uszczelnienie granicy.W 1924 r ZSRR cofnął wsparcie i finansowe zasilanie
              > (notabene-w dolarach) zbrojnym oddziałom białoruskim i ukrainskim w Polsce-
              > część przeszła do ZSRR a część kontynuowała działalność zatracając jednak
              > charakter polityczny.Odrębnie prowadziła działalność zbrojną od 1920r
              Ukraińska
              >
              > Organizacja Wojskowa i od 1929r OUN-jednak oni zarówno Polskę jaki ZSRR
              uważali
              >
              > za wroga.Po 1924 zdarzały się tylko małe akcje z inicjatywy działaczy
              KPZB/KPZU
              > -
              > podobne podejmował wydział II po drugiej stronie granicy-były jednak
              > sporadyczne.
              No....i.....? W ZSRR z ukraincami swietnie poradzil sobie Chruszczow, za co
              zostal doceniony przez Kobe. "Poradził" - mam na mysli np. jak Koba z Carycynem
              i zborzem ale na wieksza skale. Sporadycznie, powiadasz....hmmm twoj tekst
              okreslil bym jak "sporadyczny";-}. A gdzie twoja "punchline", o co chodzi? Co
              ma twoje "nota bene w dolarach"? Mogly byc frank szwalcarskie, albo funty....
              Dolar byl najmniej podejrzany, durzo ludzi w Polsce (np. gniny zydowskie)
              operowaly dolarami zza oceanu, od krewnych. Wspominajac o Ukraincach zapominasz
              dodac np. o akcjach podburzania mniejszosci przeciw sobie. Czy ty tego textu
              gdzies nie przepisales....twoj text jest tak "mily" jak z Discovery albo
              Vivasat. Czegevara - syn lekarza, sila osobowosc, mial motor, gardzil
              pieniedzmi, specjalista od wszystkiego, zwlaszcza od rewolucji, fajny gosc,
              kochal ludzi ale ich zabil troche, ale to nic, bo zal mu biednych bylo,
              pojechal do A. Polud. i go zly rezim zabil, koniec. Taki jest twoj teksc, tylko
              podzielony na zdania.
              Uszanowanie,
              Paul
              • wolf34 Re: Tornson.... 12.04.06, 16:33
                Do 1924roku OBIE strony popierały wojnę partyzancką u sąsiada.Z Ukraińcami w
                Polsce poradził sobie częściowo KOP i obóz w Berezie Kartuskiej(załozony po
                zabiciu przez OUN ministra spraw wewnetrznych B.Pierackiego-wysłano tam
                tysiące Ukraińców )Po 1924roku żadnych większych akcji zbrojnych nie było.
                Akcje podburzana mniejszości przeciwko sobie? Od kiedy to Ukraińcy na Wołyniu i
                w Stanisławowskim czy Białorusini na Polesiu byli mniejszoscią?
                Ruch komunistyczny przed wojną występował pod sztandarem
                internacjonalnym,ponadnarodowym i zadnych haseł nacjonalistycznych nie
                wysuwał.Pod sztandarem samostijnej Ukrainy występowało OUN i Ukraińska
                Organizacja Wojskowa.
                • kurtz2 Re: Tornson.... 12.04.06, 16:55
                  wolf34 napisał:

                  > Do 1924roku OBIE strony popierały wojnę partyzancką u sąsiada.Z Ukraińcami w
                  > Polsce poradził sobie częściowo KOP i obóz w Berezie Kartuskiej(załozony po
                  > zabiciu przez OUN ministra spraw wewnetrznych B.Pierackiego-wysłano tam
                  > tysiące Ukraińców )Po 1924roku żadnych większych akcji zbrojnych nie było.
                  To fakt ZSRR nie wysylal "agentow" tysiacami, wysylal "agentow" setkami.
                  > Akcje podburzana mniejszości przeciwko sobie?
                  No...
                  > Od kiedy to Ukraińcy na Wołyniu i
                  >
                  > w Stanisławowskim czy Białorusini na Polesiu byli mniejszoscią?
                  Byli mniejszoscia w Polsce. W topic'u mowa jest o Polsce. W skali Polski ZSRR
                  podburzal mniejszosci.
                  > Ruch komunistyczny przed wojną występował pod sztandarem
                  > internacjonalnym,ponadnarodowym i zadnych haseł nacjonalistycznych nie
                  > wysuwał.
                  Komunisci ruch komunistyczny i komitern mieli w dupie, nie wiesz? Komunistom
                  zalezalo na sianiu zamentu i niepokoju. Znasz takie powiedzenie im gorzej tym
                  lepiej? To ze Koba wyrznal komitern nie znaczy ze nie mogl i nie puszczal w
                  ruch nastrojow nacjonalistycznych. Liczyl sie tylko Cel.
                  >Pod sztandarem samostijnej Ukrainy występowało OUN i Ukraińska
                  > Organizacja Wojskowa.
                  Przepraszam, jaka jest twoja mysl przewodnia? Do czego zmierzasz w tym topic'u
                  poswieconym NSZ?
                  Uszanowanie,
                  Paul
                  • wolf34 Re: Tornson.... 12.04.06, 17:11
                    ZSRR nie podburzał mniejszości w Polsce przeciw sobie wzajemnie(np Ukraińców
                    przeciw Żydom itd) lecz przeciw państwu polskiemu.Polaków też zresztą
                    podburzał ale nie wysuwał haseł narodowościowych lecz socjalne.
                    W rewanżu dwójka organizowała tzw akcję prometejska (narodowy ruch
                    gruzinski,azerski też białych Rosjan i kozaków itd przeciw ZSRR.
                    Komuniści na świecie słuchali Komiternu z siedzibą w Moskwie.
                    Koba Komiternu nie wyrżnął tylko go w 1943roku rozwiązał-wyrżnął natomiast w
                    latach 30 przywódców KPP-Komunistycznej Partii Polski i jej części składowych
                    (KPZU i KPZB).OUN Stalin bezwzględnie zwalczał.Zmierzam do wyjasnienia sprawy
                    akcji zbrojnych na pograniczu polsko-radzieckim.
                    • kurtz2 Re: Tornson.... 12.04.06, 17:29
                      wolf34 napisał:

                      > ZSRR nie podburzał mniejszości w Polsce przeciw sobie wzajemnie(np Ukraińców
                      > przeciw Żydom itd) lecz przeciw państwu polskiemu.Polaków też zresztą
                      > podburzał ale nie wysuwał haseł narodowościowych lecz socjalne.
                      > W rewanżu dwójka organizowała tzw akcję prometejska (narodowy ruch
                      > gruzinski,azerski też białych Rosjan i kozaków itd przeciw ZSRR.
                      > Komuniści na świecie słuchali Komiternu z siedzibą w Moskwie.
                      > Koba Komiternu nie wyrżnął tylko go w 1943roku rozwiązał-wyrżnął natomiast w
                      > latach 30 przywódców KPP-Komunistycznej Partii Polski i jej części składowych
                      > (KPZU i KPZB)
                      Generalnie sie z toba nie zgadzam, co nie znaczy ze twoja wypowiedz nie zawiera
                      prawdziwych nazw, dat i miejsc. Oficerow tez nie wyrznal, przeciez mial dalej
                      armie.
                      >Zmierzam do wyjasnienia sprawy
                      > akcji zbrojnych na pograniczu polsko-radzieckim.
                      No to zmiezaj.... powodzenia;-}. Najlepiej zaloz inny watek, bo temat na to
                      zasluguje. Wyjasnienie sprawy....akcji zbrojnych...;-}? Czy wogole mialy
                      miejsce? Musisz sobie ustalic co to interwencja KOP, co to akcja zbrojna KOP,
                      musisz dokopac sie do archiw dwujki....niestety ludzie nie zyja a dokumenty
                      spalone. Ale widze, ze bystrzak z ciebie i wyciagniesz w koncu jakiegos asa z
                      rekawa;-}.
                      Uszanowanie,
                      Paul
          • marek_boa Re: Tornson.... 12.04.06, 19:21
            Paul sam wypisujesz slogany a mnie się Czepiasz ,że ich używam!?:)Trochę to nie
            logiczne!:)Błędu logicznego nie popełniasz tylko używasz słowa o negatywnym
            wydźwięku!:) Szpiedzy to "Oni a "Nasi to...wywiadowcy! Zobacz jak inaczej od
            razu to brzmi!:)Co ma pisanie i czytanie do świadomości,że ktoś chce życ lepiej
            niż żył?Że nie chce głodowac na przednówku i pracowac na swoim a nie "pańskim"?
            Uważasz ,że po to chłopi wstępowali do BCH by po wojnie obrabiac pańskie
            hektary i dalej nie miec swojej ziemi? O tym ,że prawo było przed wojną i w
            czasie jej trwania nagminnie łamane toc wiem doskonale! Ale w tym momencie sam
            nie możesz powoływac się na nie skoro twierdzisz ,że i tak go nikt nie
            przestrzegał! To co napisalem to nie do końca stereotypy kolego! W szeregach
            BCH raczej przedwojennych hrabiów byś nie uświadczył! To środowisko w jakim
            człowiek się wychowywał warunkowało do jakiego oddziału partyzanckiego
            wstępował a nie ślepy traf! O politykę chodziło,Piszesz? Może i tak ale
            najbardziej chodziło o to by walczyc z Niemcami! W politykę mógł "bawic" się
            sztab AK a nie szeregowi członkowie! Samo za siebie mówi to ,że nie raz nie dwa
            oddziały BCH,AL,GL współpracowały z AK w walce przeciwko Niemcom,na tomiast
            nigdy z NSZ-tem!A to z tej przyczyny,że NSZ-towców traktowali na równi z
            NIemcami!
            -Pozdrawiam!
            • kurtz2 Marku..... 12.04.06, 23:46
              ... jak to pisal Gombrowicz - zostawmy chamow w spokoju. Tak, mieli pracowac na
              panskim, bo w wiekrzosci byli glupi, leniwi i pelni zawisci, co rozkwitlo przez
              45 lat PRL'u i do dzis nam zyc nie daje. Nie opowiadaj mi ze nie bylo szansy
              awansu. Był,.... jak zwykle mam przyklady w rodzinie;-}. Gdyby nie awans
              spoleczny przed wojna (poparty ciezka praca, nauka i przyplacony z poczatku
              jeszcze wieksza bieda) oraz fakt ucieczki mojego 2 dziadka z robot + to ze obaj
              przezyli to by mnie nie bylo. Wiem ze np taki Buslik, czy busulak, czy foxbat
              (czlowiek o jednym wcieleniu i wielu nickach) by sie cieszyl jak dziecko, a tu
              widzisz moi obaj dziadkowie buslikowi taki numer wywineli;-}}}. Pozdrawiam.
              Uszanowanie,
              Paul
      • kurtz2 Re: Tornson....odezwij sie....;-} 12.04.06, 12:38
        ....ja nie dostane "bialej goraczki";-}. Czy mozesz merytorycznie ustosunowac
        sie do moich postow? Tylko nie stosuj chwytow typu: "no i co by bylo gdyby
        twojego dziadka zabilo NSZ...etc." Nie zabilo, jego brata tez nie zabilo i na
        tym zakonczmy kwestie tego typu. Dodatkowo, jak podejdziesz do kwestji np.:
        moja babcia, Lublinianka nosila "bibule", bron i granaty swoim kolegom z AK
        (nie NSZ), z tego co mowi to powojenne rzady przezylo 2, tych 2 musialo z
        Lublina wyjechac i sie jakos po wojnie ukrywac. Jej koledzy nie puscili pary z
        ust i babcia przezyla, oni zostali zamordowani na lubelskim zamku i "pod
        zegarem" (taki odpowiednik Alei Szucha w Lublinie). Niemcy ich nie dopadli
        przez cala wojne. Rosjanie i polski zaciag SB rozpracowaj ich w 2 lata....
        wiem, trzeba sie z podziwem patrzec na "specjalistow" od swojej roboty... Ale
        na powaznie, czekam na twoj post. Masz faceta, ktory w rodzinie ma dziadka z AL
        i babcie z AK. Jak chcesz podam ci numer ewidencyjny i nazwisko dziadka z kopi
        dyplomu promocji oficerskiej, ktora mi kiedys z duma wreczyl. Zebys nie myslal,
        ze "pale glupa" i bajki na forum pisze.
        Uszanowanie,
        Paul
      • tornson Szpiegowanie i dywersja na rzecz ZSRR. 12.04.06, 23:57
        A czyim to wrogiem było ZSRR w latach 1941-45? Ano wrogiem III Rzeszy i jej
        pachołków. Przeciw komu były więc akcje dywersyjne na terenie Polski w tych
        latach, przeciw legalnemu Państwu Polskiemu czy przeciw III Rzeszy?
        Pod koniec IIWŚ w samym tylko oświęcimiu Niemcy byli w stanie mordować 20tys
        ludzi dziennie, każdy miesiąc opóźnienia marszu Armii Czerwonej w 1944 roku to
        setki tysięcy więcej pomordowanych na terenie Polski. Dlatego walka z Armią
        Czerwoną i organizacjami ją popierającymi które wyzwalały Polskę to zdrada za
        którą słusznie karano śmiercią.
        A przez takich jak ty przemawia najbardziej fanatyczna nienawiść do komunizmu i
        Rosji, tak fantyczna że zapewne wolałbyś by Niemcy wymordowali całą polską nację
        niż dać się ocalić Armii Czerwonej.
        Co do rządu w Londynie to Polacy, poza tzw. elitami (arystokracja i biznes), nie
        chcieli już tych łapudraków, którzy spie..li do Londynu, a w cześniej nie
        potrafili obronić kraju przed hitlerowcami, ani oni ani ich pożal się boże
        zachodni sojusznicy. Przed biologiczną zagładą ze strony hitlerowców mogła
        Polską ocalić jedynie Armia Czerwona, dlatego to ZSRR a nie Anglosasi decydowali
        o powojennym ustroju Polski, zresztą ku poparciu większości narodu bo nie sądzą
        by ktoś poza przedwojennymi elitami finansowymi i narodowcami chciał powrotu
        tego bagna jakim Polska była przed IIWŚ.
        Co do Pattona to był to faszyzujący psychopata, na szczęście na czele USA stał
        wtedy socjalista Roosvelt i amerykańscy faszyści mieli niewiele do gadania.
        • mosze_zblisko_daleka Dlaczego...??? 13.04.06, 08:13
          Ja doprawdy nie chce sie wtracac, kto byl lepszym polakiem dla Polski. Tylko
          zadam jedno jedyna pytanie: "Dlaczego, AK mordowala partyzantow zydowskich i
          zabierala znich bron..."
          Mowimy wrog wroga twojego, jest twoim przyjacielem, wiec kto tutaj wrog a kto
          przyjaciel?
          Dzis swietujemy 1szy dzien Paschy wiec pozdrawiam wszystkich "Hag Sameach"
          (Wesolych Swiat)
          • marek_boa Re: Dlaczego...??? 13.04.06, 08:55
            Mosze to był właśnie skutek połączenia(moim zdaniem)AK z NSZ-tem! Wszystko to
            co wyprawiały oszołomy z NSZ-tu poszło później na karb działalności AK! Po za
            tym o ile mnie wiadomo to większośc partyzantów pochodzenia Żydowskiego
            walczyło w oddziałach AL i GL!Tam nie byli w żaden sposob szykanowani za
            pochodzenie!
            -Pozdrawiam!
            • kurtz2 Dlaczego piszecie bzdury o AK? 13.04.06, 10:29
              marek_boa napisał:

              > Mosze to był właśnie skutek połączenia(moim zdaniem)AK z NSZ-tem! Wszystko to
              > co wyprawiały oszołomy z NSZ-tu poszło później na karb działalności AK! Po za
              > tym o ile mnie wiadomo to większośc partyzantów pochodzenia Żydowskiego
              > walczyło w oddziałach AL i GL!Tam nie byli w żaden sposob szykanowani za
              > pochodzenie!
              > -Pozdrawiam!
              Spoko, ale potem sie odegrali na swych "przesladowcach z AK" tak ze do '53
              przezyla garstka. Potem kierownictwo na czele z Gomulka uznalo ich za
              niezreczny balast i w '68 wyrzucil z Polski z durza grupa porzadnych Polakow.
              AK srzelalo do polskich Zydow bo byli Zydami.... aaa to takie polskie gestapo
              bylo, Spilberg musi dokrecic nastepny film z polskimi straznikami obozow w tle
              i zolnierzani AK likwidujacymi Getta.
              Uszanowanie,
              Paul
            • mosze_zblisko_daleka Jak to smutne... 14.04.06, 15:14
              Polacy i Polska cierpieli najbardziej od niemcow. A tutaj Ak i inni mordowali
              zydowskich partyzantow, ktorzy uciekli z piekla, byli oni jak ostateczny
              niewypal od ognia gdzie szalal dookola, tylko dlatego ze byli Zydzi. Jak to
              smutne, wspolny wrog a tutaj morduja tylko dlatego ze sa Zydami. Na wieki ta
              hanba bedzie na glowe tych mordercow.
              • stefan.siudalski Re: Jak to smutne... 10.05.06, 21:05
                > Polacy i Polska cierpieli najbardziej od niemcow.
                błąd Mosze - w latach 39-41 największe straty to jednak od Sowietów
                >tutaj Ak i inni mordowali
                > zydowskich partyzantow, ktorzy uciekli z piekla, byli oni jak ostateczny

                Błąd Mosze, wszyscy wielcy tego świata wypieli się na Żydów w latach 40-45 a
                jedynie AK uruchmiła akcję Żegota czyli pomoc Żydom
                według niemieckich danych w 44 roku w Warszawie ukrywało się około 20 tysięcy
                Żydów
                >tylko dlatego ze byli Zydzi.
                Błąd Mosze, bo Żyd któy stawał się komunistą przestawał być Żydem - tak zresztą
                twierdził wasz ambasador w Polsce
                może podac jeden przykład działań AK przeciw Żydom a nie przeciw byłym żydom -
                komunistom?
              • _misza nie placz, skoncentruj sie na swoich wspolbraciach 17.12.06, 07:04
                w UB bo bylo ich tam niewiele... tylko jakies 90%. No i przy okazji moze
                potrafisz wymienic ich zaslugi w walce z kontrrewolucja?
        • kurtz2 Tornson... ty istniejesz naprawde... 13.04.06, 10:21
          ....razem ze swymi pogladami czy sobie jaja (nie wielkanocne) robisz? To jest
          ku.. smutne, ze 16 lat po odzyskaniu niepodleglosci w Polsce mozna przeczytac
          takie idiotyzmy made in ZSRR (zdielano w CCCP). Nie mam z "czym" i z kim
          dyskutowac. Przepraszam, ze zabralem czas i sprawilem ze dodatkowo
          napisales,... co napisales. A malolaty czytaja i obok bluzgow i
          docinkow "prawde" z postow lowi... Nie chce cie obrazac, nie chce wytaczac
          argumentow "ad personam", pisze do tych mlodych co czytaja - to co pisze
          Tornson to brednie i komunistyczna demagogia z ktora walczyli np. stocznioowcy
          w Gdansku. To tyle.
          Uszanowanie,
          Paul
          • marek_boa Re: Tornson... ty istniejesz naprawde... 13.04.06, 10:50
            Wiesz co Paul? To napisz o co walczyli Ci stoczniowcy!Ale tak na prawdę bez
            propagandowego bełkotu!:) Jak nie Wiesz to Ci napiszę!:) Gó...no prawda ,że
            walczyli z komunizmem!Bo w tym komunizmie o którym Piszesz to Stoczniowcy i
            Górnicy mieli się jak pączek w maśle! Oni bezwstydnie walczyli o...trochę
            większy kawałek kiełbasy w zupce regeneracyjnej!!!Zerknij na postulaty jakie
            ogłosili w czasie strajków! Nie ma tam mowy o tym,żeby zmienic ustrój na jaki
            kolwiek inny! To była prawie bezrozumna masa sprytnie pokierowana przez
            tych ,którzy teraz po ich karkach dorwali się do władzy! Jak Myślisz ilu
            strajkujących wtedy poparło by akcję strajkową gdyby wiedzieli co przyniesie
            dla przemysłu Polskiego zmiana ustroju? Jak nie Wiesz to Ci podpowiem a z 5-7
            %! Czyli Ci którzy pracowali mniej niż rok!Więc grzecznie proszę nie wycierac
            sobie gęby stoczniowcami bo o obalaniu komunizmu to oni wogóle nie myśleli!
            -Pozdrawiam!
            • kurtz2 Re: Tornson... ty istniejesz naprawde... 13.04.06, 11:08
              marek_boa napisał:

              > Wiesz co Paul? To napisz o co walczyli Ci stoczniowcy!Ale tak na prawdę bez
              > propagandowego bełkotu!:) Jak nie Wiesz to Ci napiszę!:) Gó...no prawda ,że
              > walczyli z komunizmem!Bo w tym komunizmie o którym Piszesz to Stoczniowcy i
              > Górnicy mieli się jak pączek w maśle! Oni bezwstydnie walczyli o...trochę
              > większy kawałek kiełbasy w zupce regeneracyjnej!!!Zerknij na postulaty jakie
              > ogłosili w czasie strajków! Nie ma tam mowy o tym,żeby zmienic ustrój na jaki
              > kolwiek inny! To była prawie bezrozumna masa sprytnie pokierowana przez
              > tych ,którzy teraz po ich karkach dorwali się do władzy! Jak Myślisz ilu
              > strajkujących wtedy poparło by akcję strajkową gdyby wiedzieli co przyniesie
              > dla przemysłu Polskiego zmiana ustroju? Jak nie Wiesz to Ci podpowiem a z 5-7
              > %! Czyli Ci którzy pracowali mniej niż rok!Więc grzecznie proszę nie wycierac
              > sobie gęby stoczniowcami bo o obalaniu komunizmu to oni wogóle nie myśleli!
              > -Pozdrawiam!
              Bede sobie wlasnie "stowcami" gebe wycieral, za to ze im o kawalek kielbasy
              poszlo;-}. Pozdrawiam.
              Uszanowanie,
              Paul
        • aquinus Re: Szpiegowanie i dywersja na rzecz ZSRR. 11.05.06, 02:33
          Synku, zapominasz o jednym: agentura sowiecka na terenach polskich wysługiwala
          się gestapo do eliminowania różnych niewygodnych osób. Kontrwywiad AK zdrajców
          i kolaborantów oraz zwykłe szumowiny i szmalcowników likwidował. Mogło się więc
          zdarzyć, że zlikwidował (za donoszenie Niemcom) osobnika, ktory w
          rzeczywistości był sowieckim szpionem.
          Nie zapominaj także, że tzw. "wyzwolenie" dla nas było tylko zmianą okupanta.
    • kolank0 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 09.05.06, 15:16
      i słusznie ze zwalczała komunistyczną partyzantkę. Komuniści dla naszego kraju
      stanowili nie mniejsze zagrożenie niż naziści.
      • swantevit Chwala zolnierzom NSZ za rozsadek polityczny 09.05.06, 16:21
        ntx
      • tornson A kim ty jesteś? 10.05.06, 15:41
        kolank0 napisał:

        > i słusznie ze zwalczała komunistyczną partyzantkę. Komuniści dla naszego kraju
        > stanowili nie mniejsze zagrożenie niż naziści.
        Komuniści stanowili zagrożenie dla arystokracji i oligarchów, a to niewielki
        odsetek narodu i do tego przyczyna wielu tragedii, dla większości narodu
        komunizm przyniósł gro korzyści.
        • kurtz2 Kim jestes tornoson? 10.05.06, 16:53
          tornson napisał:

          > kolank0 napisał:
          >
          > > i słusznie ze zwalczała komunistyczną partyzantkę. Komuniści dla naszego
          > kraju
          > > stanowili nie mniejsze zagrożenie niż naziści.
          > Komuniści stanowili zagrożenie dla arystokracji i oligarchów, a to niewielki
          > odsetek narodu i do tego przyczyna wielu tragedii, dla większości narodu
          > komunizm przyniósł gro korzyści.
          Tak jak nazizm w Niemczech. Wiekrzosc narodu miala sie lepiej. Przekleci
          alianci zniszczyli cala sielanke. Tornson, ty w swoich postach kpisz, czy serio
          piszesz?
          Uszanowanie,
          Paul
          • wojciech6j Re: Kim jestes tornoson? 15.05.06, 14:10
            Albo były UBek albo trep. Albo z rodziny o podobnym rodowodzie.
          • wojciech6j Re: Kim jestes tornoson? 15.05.06, 15:46
            On widzi świat oczami UBeka z pierwszej połowy lat 50-tych. Dyskusja z nim o
            najnowszej historii i współczesności przypomina dyskusję z jaskiniowcem o
            informatyce.
          • tornson Słyszysz że dzwoni ale jeszcze nie wiesz skąd. 15.05.06, 18:19
            kurtz2 napisał:

            > Tak jak nazizm w Niemczech. Wiekrzosc narodu miala sie lepiej. Przekleci
            > alianci zniszczyli cala sielanke. Tornson, ty w swoich postach kpisz,czy serio
            No właśnie tak jak nazizm w Niemczech miał za zadanie budować szczęście i
            dobrobyt narodu niemieckiego kosztem innych nacji, to analogicznie ustrój IIRP
            miał budować szczęście i dobrobyt małej grupki arystokratów i oligarchów kosztem
            całego narodu. W 1945 w Polsce poradzono sobie z jedną i drugią patologią.

            ---
            Dla większości osób, które teraz wypowiadają się tak źle o PRL, gdyby nie Polska
            Ludowa, to szczytem kariery byłby pomocnik furmana lub bosy pastuch cudzego bydła.
            • poglodzio Re: Słyszysz że dzwoni ale jeszcze nie wiesz skąd 12.12.06, 13:53
              po 1945 to nie była juz Polska. Widac że nie znasz osiągnięć II RP które były o
              niebo wyższe niż PRL-u. odbudowano kraj ze zniszczeń, zmniejszono analfabetyzm,
              wybudowano silna gospodarkę pozwolono mniejszością narodowym na zasiadanie w
              sejmie, zniesiono stan szlchecki, przeprowadzono wiele reform min. rolnictwa
    • aquinus A o organizacji "Miecz i Pług" słyszał? 11.05.06, 02:30
      To było siedlisko agentury SD/Gestapo, oops, NKVD (to pierwsze było tylko
      płaszczykiem, tzw. działanie "pod obcą flagą").
    • wladca_pierscienii TVP1 -"Śmierć rotmistrza Pileckiego" 15.05.06, 08:01
      Dzisiaj w TVP1 o godz. 20.15 będzie sztuka teatralna "Śmierć rotmistrza Pileckiego".

      Rotmistrz Pilecki - jeden z najodważniejszych i najwierniejszych żołnierzy II Rzeczypospolitej.
      Walczył w 1920 roku, po klęsce wrześniowej dobrowolnie pojechał do Oświęcimia, by tam organizować ruch oporu. Żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, po wyzwoleniu znalazł się w II Korpusie gen. Andersa.
      Po powrocie do Polski aresztowany i zabity przez polsko-rusofilskie władze komunistyczne.
      • tornson To może napisz do jakiej organizacji on należał. 15.05.06, 13:11
        W listopadzie 1939 był jednym z założycieli TAP (Tajna Armia Polska), której
        ideologię sam gen. Stefan "Grot" Rowiecki, w raporcie do gen. Sosnkowskiego w
        listopadzie 1940, określił jako "faszyzm katolicki".
        Może przytocz jego działalność po wyzwoleniu Polski, gdzy należał to
        antypaństwowej organizacji NIE, albo jego kontakty po 1945 z londyńskimi
        marionetkami.
        • wojciech6j Re: To może napisz do jakiej organizacji on należ 15.05.06, 14:05
          > W listopadzie 1939 był jednym z założycieli TAP (Tajna Armia Polska), której
          > ideologię sam gen. Stefan "Grot" Rowiecki, w raporcie do gen. Sosnkowskiego w
          > listopadzie 1940, określił jako "faszyzm katolicki".
          > Może przytocz jego działalność po wyzwoleniu Polski, gdzy należał to
          > antypaństwowej organizacji NIE, albo jego kontakty po 1945 z londyńskimi
          > marionetkami

          No to faktycznie zasłużył na śmierć.
          • wujcio44 Re: To może napisz do jakiej organizacji on należ 15.05.06, 15:13
            wojciech6j napisał:
            > No to faktycznie zasłużył na śmierć.

            Pewnie. Komuniści i tak okazali zupełnie niepotrzebnie tyle humanitaryzmu. Tylko
            go powiesili, a przecież mogli rozerwać końmi albo nawlec na pal.
            • tornson Mogli też kazać mu do śmierci pracować za miskę 15.05.06, 16:42
              strawy dziennie i mieszkać w lepiance, tak jak kapitalistyczne mocarstwa każą
              mieszkańców takich krajów jak Bangladesz czy Honduras.
              • cyberski Re: Mogli też kazać mu do śmierci pracować za mis 15.05.06, 17:13
                a to "kazanie kapitalistycznych mocarstw" to jakoś jesteś w stanie udowodnić dokumentami, czy to raczej pozostaje w kwestii życzeń?
                • tornson Re: Mogli też kazać mu do śmierci pracować za mis 15.05.06, 18:03
                  cyberski napisał:

                  > a to "kazanie kapitalistycznych mocarstw" to jakoś jesteś w stanie udowodnić do
                  > kumentami, czy to raczej pozostaje w kwestii życzeń?
                  Czy ty ślepy jesteś człowieku? Poczytaj sobie jak żyje ludność Hondurasu czy
                  Bangladeszu i jak wygląda ich praca dla koncernów kapitalistycznych mocarstw.
              • wojciech6j Re: Mogli też kazać mu do śmierci pracować za mis 15.05.06, 17:16
                Co ty pieprzysz. Byłeś kiedyś w Bangladeszu albo Hondurasie?

                • cyberski Re: Mogli też kazać mu do śmierci pracować za mis 15.05.06, 17:20
                  Zapewne nie był choć kto wie...
                  JEmu wystarcza to, że wierzy w to co głosi :)
                  • tornson Chcesz powiedzieć że miejsca pracy jakie oferują 15.05.06, 18:07
                    zachodnie koncerny w Bangladeszu czy Hondurasie gwarantują życie na wysokim
                    poziomie???
                    • wojciech6j Re: Chcesz powiedzieć że miejsca pracy jakie ofer 15.05.06, 18:28
                      Jakie zagraniczne koncerny w Bangladeszu?
                      Problemem Bangladeszu jest to, że tam nie ma zagranicznych koncernów.
                      Tam można co najwyżej otworzyć fabrykę gwoździ. To samo w Hondurasie.
                • tornson A co to ma do rzeczy? 15.05.06, 18:05
                  wojciech6j napisał:

                  > Co ty pieprzysz. Byłeś kiedyś w Bangladeszu albo Hondurasie?
                  A ty żyłeś w okresie działalności band NSZ że bronisz ich postępowania?
              • poglodzio Re: Mogli też kazać mu do śmierci pracować za mis 12.12.06, 13:56
                Rząd w londynie był prawdziwym wybranym przez naród rządem. Marionetkami byli
                żydo-polacy rządzący z moskwy a potem z lublina. ( przypomnę że świętowanie
                PKWN jest kralne gdyz jest to prppagowanie systemów totalitarnych i
                niewątpliwie pogrążył on Polske)
          • tornson Nie twierdzę że zasłużył na śmierć, ale jak widać 15.05.06, 16:39
            nie był też nieskazitelnym niewiniątkiem.
            • poglodzio Re: Nie twierdzę że zasłużył na śmierć, ale jak w 12.12.06, 13:57
              Zyłeś w czasach band AL że tak ich bronisz. partyzantak radziecka pierwsza
              zaczeła ataki na NSZ
      • wladca_pierscienii Re: TVP1 -"Śmierć rotmistrza Pileckiego" 13.09.06, 11:40
        w czwartek 14 września będzie w TVP Polonia
        godz. 20.05 czy coś koło tego
    • cyberski A może raczej UB 15.05.06, 15:13
      "NAjbardziej bandycką i zdegenerowaną polską organizacją w XX wieku" to zdaje się jednak być szeroko rozumiane UB...
      NSZ swoje na sumieniu ma i to niemało, fakt, co nie oznacza jednak, że należy wszystkich członków NSZ potępiać w czambuł...
      Podobnie jak nie odważyłbym się potępić wszystkich którzy służyli w GL?AL a co najwyżej tych którzy wysługiwali się bandyckiemu rżądowi po wojnie...
      • wojciech6j Re: A może raczej UB 15.05.06, 15:42
        Myślę ze UB nie była polską organizacją.
        • tornson Myślenie jie jest twoją najmocniejszą stroną, 15.05.06, 16:37
          ale nie martw się to normalne u "prawiczków".
      • tornson UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodnie 15.05.06, 16:36
        te zostały potępione już w 1956, wtedy też UB oczyszczone z najbardziej
        zdegenerowanego elementu stalinowskiego. Jednak prawicowy bełkot propagandowy
        często nazywa zbrodniami UB walkę z bandytami NSZ,WiN, czy innych organizacji
        wywrotowych występujących zbrojnie przeciw Polsce i jej ludności, lub
        przekazujących najróżniejsze informacje marionetkom w Londynie.
        • cyberski Re: UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodni 15.05.06, 17:11
          No zależy jak definiujemy zbrodnię...
          Nie rozumiem jednak co tu na rzeczy ma Twoje stwierdzenie, że "zbrodnie te zostały potępione"...
          To jakby bez znaczenia skoro tych zbrodni dokonano - zwłaszcza bez znaczenia dla ofiar i tym samym (choć ja ofiarą UB/SB nie byłem) bez znaczenia dla mnie...
          No i jeszcze jedno...
          Organizacje które zwalczało UB nie ystępowały zbrojnie przeciwko Polsce tylko co najwyżej przeciwko polskim (a zdaniem niektórych pseudo-polskim) władzom...
          • tornson Re: UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodni 15.05.06, 18:01
            cyberski napisał:


            > No i jeszcze jedno...
            > Organizacje które zwalczało UB nie ystępowały zbrojnie przeciwko Polsce tylko c
            > o najwyżej przeciwko polskim (a zdaniem niektórych pseudo-polskim) władzom...
            Wyobraź sobie więc że tatko Rydzyk organizuje grupy zbrojne do walki ze
            "wszechogarniającym polskojęzycznym żydostwem". Jak byś się do tego odniósł, czy
            tak samo jak do bandytów którzy zbrojnie atakowali funkcjonariuszy Polski
            Ludowej i jej ludność bo stracili swoje ziemiańskie czy oligarchiczne przywileje
            lub ze zwykłego kato-narodowego fanatyzmu?
            • cyberski Re: UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodni 16.05.06, 09:11
              A już Ci odpowiadam...
              Do momentu gdy nikt nie atakuje mnie, mojej rodziny i bliskich mi osób; nie mam zamiaru się w to włączać...
              Funkcjonariusza państwowego mogę bronić, i owszem, ale tylko wówczas jak mi za to zapłacą...
              Nie widze powodu by w "Czynie społecznym" za kogoś zupełnie mi obojętnego tyłek nadstawiać
            • poglodzio Re: UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodni 12.12.06, 14:01
              tylko że było na odwrót to komuniści okradli wszystkie stany z ziemi, i
              organizowali zbrodnicze bandy wyłapujące polaków walczących przed rosyjskim
              zniewoleniem
        • poglodzio Re: UB popełniło bardzi niewiele zbrodni, zbrodni 12.12.06, 13:59
          nie ośmieszaj się chłopcze. Komuchy wykończyli całą polską inteligencję, a samo
          UB zabiło lub uwięziło ponad 1,5 mln polaków,białorusinów, niemców, ukraińców (
          choć tym dwum ostatnim należało się)
    • wladca_pierscienii komunizm -najczarniejsza karta w historii Europy 17.05.06, 13:35
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3341720.html?as=1&ias=4
      "Obserwując rządy komunistów, Marai nazywał Węgry "przestrzenią bez wolności",
      gdzie "na każdym rogu czekały te same pułapki: kłamstwo i przemoc".

      Z czasem jednak spostrzegł, że to „nie tylko zorganizowany terror, lecz
      groźniejszy od innych przeciwnik, przed którym nie sposób się obronić:
      głupota”. Komuniści byli dlań „ludźmi jednej książki”, którzy powtarzali
      bezmyślnie wykute na pamięć frazesy. „Stykałem się z takimi ludźmi,
      dyskutowałem z nimi, a oni gotowi byli raczej strzelić sobie lub komuś w łeb,
      byle nie ustąpić przed argumentem dopóty, dopóki ze swoją sztywną i upartą
      teorią nie znaleźli się w ślepej uliczce. (...) »Marksizm «, w którym przed stu
      laty były piękne idee, zrozumiałe społeczne i ludzkie oburzenie, w zmienioną
      teraźniejszość przeniósł twardogłowe, wściekłe zadufanie (...). Komuniści,
      fanatyczni wyznawcy marksizmu, wierzyli w Ideę - z której praktyka już się
      naśmiewała. (...) Z fanatykami, jeśli na dodatek są głupcami, nie sposób
      dyskutować”.

      Inaczej mówiąc - poza terrorem i głupotą komunizm był także wiarą."
    • baba_w_oknie Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 13.09.06, 21:55
      To awangarda Polski Podziemnej.
    • corregidor Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 14.09.06, 19:42
      Krewny moich dziadków byl w NSZ w gorach świetokrzyskich. Była to normalna
      partyzantka, która następnie czerwoni przedstawili jako agenture ss i gestapo.

      Szkoda ze ty powtarzasz bezmyslnie te bzdury.

      A ze bylo to podziemie nie tylko antyniemieckie ale rowniez antykomunistyczne,
      to co w tym zlego ? Historia pokazala, ze ze strony komunistow niewiele nas
      dobrego spotkalo i nalezalo ich zwalczac. Do rowu i w czape, jak na filmie
      popiol i diament, tylko bez takiego darcia szmat, bo nie ma nad czym. Z tym
      harcerskim pozdrowieniem koncze :-)

      PS nie kjestem czlonkiem lpr ani innych najonalistycznych legalnych i
      nielegalnych oirganizacji :-) hi hi hi
    • poglodzio NSZ to nie AK większość batalionów 16.09.06, 10:29
      i oddziałów w 1944 odłączyło się od AK podobnie jak BCH i walczyło oddzielnie,
      no swoje na sumieniu mieli ale partyzantak AL i GL również miała wiele na
      sumieniu, zabijali zwykłych ludzi za to że nie zgadzali sie z ich przekonaniami
      i wiele wiele innych spraw
      • marek_boa Re: NSZ to nie AK większość batalionów 16.09.06, 12:30
        Szaleju się Najadłeś Chłopie? NSZ została wcielona do AK co skótkowało właśnie
        tym,że przez długi czas zbrodnicza działalność NSZ szła na konto oddziałów AK!
        Bataliony Chłopskie z AK były bardzo luźno powiązane i już w 1944 roku
        większość partyzantów z BCh przeszła pod rozkazy AL! Do tej pory nie
        odnaleziono żadnych dokumentów na temat współpracy GL i AL z Niemcami(choć
        obecna ekipa "histeryków prawoskrętnych" robi co może w tym temacie) a o
        współpracy NSZ z hitlerowcami jest mnóstwo informacji!Po za tym oddziały BCh
        działały na terenach własnych,gdzie partyzanci doskonale wiedzieli kto
        współpracuje z okupantem i kogo należy zlikwidować! Nie zajmowali
        się "przekonywaniem" do swoich racji tylko walką z okupantem na terenach
        wiejskich!A specyfika tej walki była diametralnie rożna od działań partyzantów
        w miastach!
        -Pozdrawiam!
        • poglodzio Podobnie było z NSZ w czasie gdy AK z BCH 16.09.06, 17:31
          planowało akcję Burza odłączyła się z powrotem tworząc NSZ i kolaborując z
          niemcami zaś BCH nie połączyło się z AL całkowicie a do końca podobnie jak NSZ
          walczyło oddzielnie potem za to byli ścigani przez komune
        • stefan.siudalski Re: NSZ to nie AK większość batalionów 16.09.06, 23:45
          > Bataliony Chłopskie z AK były bardzo luźno powiązane i już w 1944 roku
          > większość partyzantów z BCh przeszła pod rozkazy AL!

          Powtarzasz kłamstwa komuny
          W książce Tadeusza Piesio pt "historia ruchu ludowego w powiecie garwolińskim
          1864-1949 masz kilkadziesiąt przykładów przypisywania sobie sukcesów BCH przez
          AL
          Nie było żadnego przejscia pod rozkazy AL
          Jęsli będziesz nadal pisał te pierduły to ci tu umieszczę kilkanaście
          przykładów jak to nowa władza "ludowa" postępowała z ludźmi z BCH i przejdzie
          ci ochota wypowiadać się na tematy w których po prostu bajasz
          >Do tej pory nie
          > odnaleziono żadnych dokumentów na temat współpracy GL i AL z Niemcami
          a to że Sowieci czyli "naczalstwo" GL I AL współpracowało od 39 do 41 to
          oczywiście pikuś
          gorzej, bo los czy akowca czy bechowca w łapach NKWD był jednaki
          • tornson Re: NSZ to nie AK większość batalionów 17.09.06, 00:24
            stefan.siudalski napisał:

            > a to że Sowieci czyli "naczalstwo" GL I AL współpracowało od 39 do 41 to
            > oczywiście pikuś
            Do 1942 nie istniało ani AL ani GL.

            > gorzej, bo los czy akowca czy bechowca w łapach NKWD był jednaki
            Bredzisz, po wkroczeniu Armii Czerwonej i wypędzeniu hitlerowców rola AK jako
            partyzantki była skończona. Mieli rozkaz się rozbroić a jak chcieli walczyć
            dalej to mogli wstąpić do LWP. Ci którzy nie zdali broni i tworzyli zbrojne
            bandy na tyłach Armii Czerwonej sami byli sobie winni.
          • marek_boa Re: NSZ to nie AK większość batalionów 17.09.06, 00:27
            Stefek przestań pisać takie bzdury bo Cię wyśmieję! Wiesz ,co Możesz zrobić z
            tymi książkami? Znam relacje naocznego świadka z działań BCh! Mój Dziadek był
            partyzantem Batalionów Chłopskich! A co do przykładów jak to "strasznie"
            komuniści postępowali z partyzantami z tych oddziałów to już Ci służę!
            Większość z nich została powołana do Milicji Obywatelskiej na wyzwolonych
            terenach! Zazwyczaj były to małe miasteczka i wsie z ,których partyzanci
            pochodzili! Więc przestań rozsiewać głupią propagandę ostatnio bardzo modną w
            kręgach pochlebców Potworów I Spółka!Idąc Twoim tokiem rozumowania przedwojenny
            rząd Polski należało by rozstrzelać w trybie natychmiastowym bo utrzymywali
            przed wybuchem wojny bardzo dobre kontakty z hitlerowcami!
            Szczególnie "tłusty"Hermann bardzo ciepło wspominał wspólne polowania w Polsce!
            A wracając do tematu lat wojny to ani AL ani GL ani BCh do 1941 roku nie
            istniały!
            -Pozdrawiam!
            • poglodzio Mój tez był w BCH i wcale nie połączyli sie z AL 17.09.06, 19:47
              wręcz przeciwnie Al mordowało tych partyzantów
        • poglodzio Re: NSZ to nie AK większość batalionów 12.12.06, 14:03
          NSZ w 1944 odłaczyła się od AK zostali w niej tylko nieliczni
      • tornson Re: NSZ to nie AK większość batalionów 17.09.06, 00:28
        poglodzio napisał:

        > i oddziałów w 1944 odłączyło się od AK podobnie jak BCH i walczyło oddzielnie,
        > no swoje na sumieniu mieli ale partyzantak AL i GL również miała wiele na
        > sumieniu, zabijali zwykłych ludzi za to że nie zgadzali sie z ich przekonaniami
        > i wiele wiele innych spraw
        A w jakim sensie nie zgadzali się z ich przekonaniami? Kolaborowali z nazistami?
        Chcieli występować zbrojnie przeciw sojuszniczej Armii Czerwonej? W takim
        przypadku zasłużyli na swój los.
        • poglodzio Zaraz co odpowiem 17.09.06, 19:51
          w mojej miejscowości żył pewien chłopak o nazwosku adamiec który po prostu nie
          zgadzał się z komunistycznymi przekonaniami a jego ojcic bił sie w legionach on
          sam był bardzo młody podczas wojny, za to AL wyprowadziło go w pole i
          zastrzeliło, podobnie było z innymi 6 osobami i 2 partyzantami z AK i BCH
          których oni atakowali gdy armia niemiecka zaczeła się ewakuować, choć jak
          nadeszła ACZ to AK i BCH pomogły w wyzwoleniu okolicy zaś wkład AL był
          symboliczny
    • poglodzio AL nie istniała w 1943 w tym czsie istniała 19.09.06, 20:57
      tylko równie zbrodnicza GL AL powstała w 44
    • mister1 Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 20.09.06, 09:10
      w porownaniu z dzialaniami GL NSZowcy to byli baranki
      PS
      byly kapelan NSZ, ks Romała byl az do poczatku lat 80-tych kapelanem Polonii w
      Holandii - zreszta swietnym.
      • komnen Re: NSZ - najczarniejsza karta w historii AK. 20.09.06, 11:02
        Dajcie juz spokój najmilsi :)
        posty tornsona kolejny raz udowadniają jałowosć duskusji merytorycznych na forach niemoderowanych
        sam tytuł NSZ - najczarniejsza karta w historii AK jest bzdurny i dziwie sie, ze nikt od tego nie zaczął
        ta część NSZ, do której największe anse ma tornson czyli powiązana z ZJ/Grupą Szańca nie weszła do AK - vide oddziały które wchłonęła Brygada Świętokrzyska
        na szczęście prace nad historią NSZ trwają
        jest sporo dokumentów w archiwach USA, które wskazują na to, że NSZ-ZJ podporządkowane było bezpośrednio aliantom zachodnim - tyle na ten temat moę napisać , bo zobowiązłem się do nie spalenia tematu
        fajną rzecz na ten temat szykuje dr David Morgan amerykański history zamieszkały od kilkunastu lat w Polsce
        a lewackie pokrzykiwania tornsona , jak każdy ekstremizm, zignorujmy i wątek zakończmy , bo to tylko jedna długa pyskówa
        pzdrwm
        komnen







        • stefan.siudalski Re:Buslik najczarniejsza karta w historii grupy. 12.12.06, 16:38
          > posty tornsona kolejny raz udowadniają jałowosć duskusji merytorycznych na
          forach niemoderowanych

          to nie ma nic wspólnego z moderowaniem lub nie
          tornson to Buslik
          więc przypominam, kilka lat temu na grupie dyskusyjnej pl.misc.militaria
          tenże dyskutant raczył wyrazić się z wielkim ubolewaniem, że mojego ojca nie
          zastrzelił gestapowiec
          czy taki człowiek ma prawo kogolwiek oceniać?
          czy wogóle warto zauważać jego plwociny?
        • wladca_pierscienii Re: tornson = czarna karta. 14.12.06, 13:56
          komnen napisał:

          > posty tornsona kolejny raz udowadniają jałowosć duskusji merytorycznych na
          > forach niemoderowanych

          to forum JEST moderowane
          nazwałem kiedyś jakiegoś rusofila "gnidą" (z uzasadnieniem dlaczego)
          to ten post został usunięty

          > a lewackie pokrzykiwania tornsona , jak każdy ekstremizm, zignorujmy i

          ciekawostka :
          gazeta "Dziennik" z 1 grudnia 2006

          11 września 2006 odbyła się narada poświęcona zwalczaniu terroryzmu i
          ekstremizmu z udziałem szefów wydziałów kryminalnych komend wojewódzkich, CBŚ i
          ABW
          "W Polsce bardziej realne od ataku islamistów mogą być krwawe porachunki między
          działaczami skrajnie prawicowych i lewicowych organizacji"- przyznaje jeden z
          uczestników narady"

          > pzdrwm
          > komnen
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
      • tornson To może, spamerze, przytocz jakieś przykłady 23.09.06, 14:06
        tej "bandyckiej" działalności GL?
        A jak nie masz żadnych argumentów to zamilcz i nie spamuj.
        R-O-Z-U-M-I-E-M-Y SIĘ???
        • poglodzio Re: To może, spamerze, przytocz jakieś przykłady 12.12.06, 14:07
          w 1944 - oddziały GL pod dowództwem górala atakują na wieś jeżówka , potem na
          kapkazy ( giną 4 osoby w jeżówce i 6 na kapkazach) następnie góral wraz z
          rakoczym zaatakowali na oddziały AK i BCH pod dowództwem Hardego na szczęście
          zostali rozbici w czasie odwrotu dobici przez niemców.
    • abstrakt2003 głupi jesteś Tomson... 23.09.06, 16:34
      bardzo głupi.
      ====================
      NSZ niewiele miało wspólnego z AK.
      • tornson Ale jednak coś miało, no nie oślątko? ;o> 24.09.06, 12:59
        abstrakt2003 napisał:

        > NSZ niewiele miało wspólnego z AK.
        • michalgajzler Panowie... 24.09.06, 14:57
          ... może byście zostawili zwierzątka i niektóre określenia w spokoju skupiając
          się raczej na rzeczowej dyskusji?
        • profes79 Re: Ale jednak coś miało, no nie oślątko? ;o> 25.09.06, 02:04
          NSZ z AK wspolnego nie mialo nic. Wrecz przeciwnie - gdybym poszperal w
          materialach jaki mam w domu znalazlbym przyklady wspolnych akcji NSZ i Niemcow
          przeciwko partyzantce AL i radzieckiej dzialajacej na ziemiach polskich.
          Dokopalem sie tez swego czasu do wspomnienia o wspolnej akcji oddzialu AK i AL
          w celu zniszczenia wspolpracujacej z NIemcami grupy NSZ.
          Generalnie - nie nalezy w ogole porownywac AK i NSZ - zupelnie odrebna
          organizacja, jezeli nawet czasem mialy jakies wspolne "polaczenia" to zawsze n
          iechetnie. Po prostu ok 44 roku NSZ doszedl do wniosku, ze komunizm to jednak
          wieksze zagrozenie i ze zwalczania NIemcow przestawil sie na zwlaczanie szeroko
          pojetych komunistow. Jak chcesz zrownywac NSZ i AK to prawie jakbys zrownal
          Armie Berlinga i Amie Andersa - w koncu obie powstaly w ZSRR i w sklad obu
          wchodzili Polacy wywiezieni do ZSRR po 39r. Popatrz - cos mialy wspolnego a
          jednak ich zrownyanie bydziloby tylko usmiech politowania.
          • poglodzio Czas pokazał 12.12.06, 13:37
            że NSZ dobrze czyniło bijąc zdrajców polskiego narodu ( komunistów z AL i GL) i
            morderców z ukrainy
            • wolf34 Re: Czas pokazał 14.12.06, 20:01
              O (częstym w przypadku NSZ)mordowaniu Żydów "zapomniałeś" wspomnieć.Żadna inna
              formacja podziemia nie miała na koncie tylu mordów na mniejszościach narodowych
              i religijnych co NSZ.
              A co do fizycznego zwalczania GL i i AL to było to rozpoczynanie wojny domowej
              na ziemiach polskich-NSZ tą wojnę przegrało.
              • poglodzio Re: Czas pokazał 16.12.06, 08:39
                z żydami to prawda , co do 2 to możliwe że by wygrało gdyby nie ACZ i NKWD
    • poglodzio Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 12.12.06, 13:41
      i GL0owcy zabijali niewinnych ludzi którzy byli przeciwni socjalizmowi,
      wspólpracowali z radzieckim okupantem a gdy nadeszła ,,wolność" to zaczeli
      wielce rządzi i rozkradać polskę przy okazji mordując żołnierzy z regularnych
      polskich armi, cywilów i partyzantów z AK,NSZ,WIN,BCH.
      • tornson Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 12.12.06, 17:44
        poglodzio napisał:

        > i GL0owcy zabijali niewinnych ludzi którzy byli przeciwni socjalizmowi,
        Podczas wojny nie było takich przypadków kłamco!

        > wspólpracowali z radzieckim okupantem
        W 1945 słowa "radziecki okupant" używać mogli chyba tylko byli volksdeutche i
        ideowi naziści jak NSZ.

        > a gdy nadeszła ,,wolność" to zaczeli wielce rządzi i rozkradać polskę
        HAHAHAHAHAHAHA!!! Rozkradać Polskę z czego? Z gruzu? ;o>

        > przy okazji mordując żołnierzy z regularnych
        > polskich armi, cywilów i partyzantów z AK,NSZ,WIN,BCH.
        WiN i NSZ to byli bandyci, a po 1945 prowadzili na terenie Polski działalność
        terrorystyczną. Równając tych bandytów z niewinnie prześladowanymi byłymi
        żołnierzami AK, umniejszasz pamięć po prześladowanych AKowcach. Zresztą nawet w
        ciemnych czasach stalinizmu nikt nie mordował za niewinność, owszem były wyroki
        śmierci ale wydawane ze względów propagandowych by je potem anulować, owszem
        byli niewinni ludzie w więzieniach, jednak wyroki śmierci wykonywano niemal
        zawsze wobec tych którzy mieli coś na sumieni. Zgadza się nie wszyscy
        zasługiwali śmierć, że czasem kogoś kto w normalnym kraju zasłużyłby na
        więzienie skazywano na śmierć, jednak całkiem za niewinność raczej ludzi nie
        mordowano nawet w tym mrocznym okresie.
        • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 13.12.06, 15:34
          co do 1 to były takie przypadki. ba nawet kumali się z ukraińcami i ludźmi z
          syberi byle by tylko zniszcztć polską partyzantkę.
          Radziecki okupant był słowem pospolicie uzywanym szczególnie na wschodzie i
          wśród inteligencji którą tępili. zresztą kochani ,, wyzwoliciele" pokazali nam
          jak się ogołaca kraj z zegraków, bydła i ziemi itp.
          Rozkradali własnośc prywatną i przedsiębiorców i włąscicieli ziemskich i
          zwykłych chłopów, sami zasiadali potem na piedestale. Zreeztą AL i GL były
          mniejsze od NSZ i powstały o wiele później ( AL) i mniej dla kraju zrobiły a
          samo ALskładało się z partyjnych aparatczyków lub z radzieckich spadochroniarzy
          Zaś WIN walczył o wolna i niepodległą polskę, co do wyroków obejrzyj sobie
          cmentarz min. w lublinie, twoi pobratymce byli tak sprawiedliwi że niemieckich
          zbrodniarzy wypuszczali za złoto
          • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 14.12.06, 12:20
            Zreeztą AL i GL były
            > mniejsze od NSZ
            Oczywiście, przeciez wystarczy powołać sie na Gontarczyka. tylko dlaczego on
            liczy tylko członków oddziałów partyzanckich AL, a NSZ liczbę podana przez
            NSZtowców, czyli zaprzysiężonych? Zresztą czy liczba 70 tys. jest prawdziwa?
            yulke miała Narodowa Organizacja Wojskowa, z której większośc połączyła się z
            AK (poszli tam sympatycy SN, ONRowcy utworzyli NSZ, a tych dwu sił nie ma sensu
            porównywać-tak jak PPS i komunistów), Pobóg-Malinowski pisze o
            kilkunastotysięcznych NSZ i to raczej jest bliższe prawdy.

            >i mniej dla kraju zrobiły
            to może zrobimy wyliczankę? Rozumiem, że zaraz padnie przykład "bitwy" pod
            Cacowem, gdzie Niemcy polując na AK przypadkowo postrzelały się z Brygadą
            Świętokrzyką. Bo z pewnością zasługa jest próba likwidacji podziemnej szkoły w
            Zakrzówku? Po co ta czerwono-zielona chołota ma chłopów kształcić? Do gnoju, a
            nie do ławek, nauczy sie taki czegos i potem przychodza mu do głowy głupie
            pomysły, że jest równy panu dziedzicowi.
            a
            > samo ALskładało się z partyjnych aparatczyków lub z radzieckich
            spadochroniarzy
            No, jedna kompania batalionu AL czwartaków w Warszawie to byli akurat goście z
            AK, ze o całych oddziałach bechowskich (MAslanka, Niewinny, Sidor) nie wspomnę.
            • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 14.12.06, 13:29
              NSZ było większe od AL i GL, poczytaj sobie ksiązki NSZ- Fakty i mity, i NSZ
              czarna karta.Zapewne więcej zrobiły bo walczyły dla Polski i Polaków a nie dla
              moskali.
              • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 14.12.06, 21:44
                Pewnie, nsztowskie bajeczki zawsze znajdą swoich fanów. Liczebnośc tej formacji
                z tego co czytałem już "przekroczyła" mityczne 70 tys. i "wyniosła" 115 tys.
                Jeszcze trochę i BCh dogoni ;-))).
                A co do tego, kto jak walczył, to ciekawym co robiło NSz podczas walk o
                republikę Pińczowską. W jednym szeregu do walki - zwycięskiej, dodam od siebie-
                stanęły AK, AL i BCh. Brygada Świętkorzyska była w pobliżu, ale pewno cieszyła
                się, że komuchy (AL i BCh) oraz ich sojusznicy (AK) dostasną od Niemców na do
                widzenia.
                I próby wybicia kadry w szkole w Zakrzówku to też działanie dla dobra polski i
                Polaków? I jak Niemcy mordowali mieszkańców Borowa, to dzielni NSZtowcy dali
                nogę do lasu. I już nie byli tacy odważni, że chodzili po wsi z bronią na
                wierzchu?
                No i co NSZ rpobiło podczas wysiedleń na Zamojszczyźnie? Bo o walkach GL w tym
                czasie tam słyszałem, a o NSZ nie. Ale to pewno komuna zatajała, więc byłbym
                wdzięczny za przybliżenie okoliczności, gdy dzielne NSZ gromiło niemców.
                • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 09:48
                  W bajkach NSZ już przegonili BCh i ogłosili się II co do wielkości formacją
                  podziemia-przy tym najmądrzej działaljącą.
                • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 16:21
                  BCH nie było uważane za komuchów zresztą o republike pińczowska walczył mój
                  dziadek ( BCH) i wuj ( AK)
                  • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 16:25
                    Część NSZ uważała BCH za komunistów czy komunizujących ze względu na dążenie do
                    reformy rolnej-"rabunek ziemi pana dziedzica" według NSZ oraz dość częste
                    wspóldziałanie z AL.
                    • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 20:52
                      Czytaem wspominki pewnej "panny z dobrego dowru", która miał narzeczonego w
                      oddziale Grabdy-Bema w Brygadzie Świętkorzyskiej. Na początku cieszyła sie, że
                      jest ktoś, kto ochroni ich dwór przed komunistami i ludowcami. niestety, kiedy
                      narzeczony wracał do domu z kolegą utrupili go właśnie bechowcy.
                      A inny członek tego oddziału opsywał jak to zdradzieccy akowcy utrupili jego
                      dwóch kolegów i zabrali im broń.
                      Z kolei żołnierz oddziału Barabasza wspomina, że NSZ terroryzowało akowców. Za
                      to jeden z dowódców plutonów zrobił sobie "pacyfikację" sympatyków NSZ (podobno
                      też kogoś utrupił). Góra AK skazał tego dowódcę (WIernego) na karę śmierci,
                      jednak Barabasz lojalnie ostrzegł sąd, że w przypadku próby wyegzekwowania tego
                      wyroku sąd może bardzo szybko rozstać się z życiem, wobec czego sąd bardzo
                      szybko zmienił miejsce postoju.
                      • marek_boa Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 21:04
                        Z opowieści mojego dziadka,byłego partyzanta BCh (pseudonim "Chytry")
                        pamiętam ,że na wspomnienie o NSZ-cie trzeba było szybko uciekać z zasięgu jego
                        rąk!:)No i później dłuuugo czekało się na jakiś prezent!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 21:29
                          marek_boa napisał:

                          > Z opowieści mojego dziadka,byłego partyzanta BCh (pseudonim "Chytry")
                          > pamiętam ,że na wspomnienie o NSZ-cie trzeba było szybko uciekać z zasięgu
                          jego
                          >
                          > rąk!:)No i później dłuuugo czekało się na jakiś prezent!:)


                          Z czystej ciekawości-gdzie? Bo akurat współpracuję z niejakim Wojtasem Marianem
                          i jeszcze paroma kludźmi i robimy słownik biograficzny żołnierzy BCh, poleciało
                          juz woj. lubelskie (koło 20 tys. nazwisk) i Wojtas bierze się za resztę kraju.
                          Masz może cos ciekawego na ten temat?
                          • marek_boa Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 17.12.06, 12:08
                            Postaram się "coś" znaleść na ten temat W_w! Tak na szybko to Dziadek pochodził
                            z Kolonii Osówka w powiecie Lipskim! O ile mnie pamięć nie myli jest o nim
                            wspomnienie w książce "Do końca wierni"(choć co do tytułu nie jestem do końca
                            pewny-sorry!)!Jeśli tylko ją znajdę to dam znać!
                            -Pozdrawiam!
                            • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 17.12.06, 21:39
                              Taka notka, kiedy i gdzie sie urodził, gzie mieszkał, pseudonim, funkcja, ew.
                              udział w dzałalności (znaczy co robił), fotka super by była i z grubsza losy
                              pwojenne.
                              PS. Czy może o Ośkę albo Bilofa się otarł?
                      • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 21:34
                        "Barabasz" miał w oddziale ludzi wywodzących się z oddzialu GL "Robba".
                        A samo AK było organizacją politycznie niespójną od faszystów(wraz z wcieloną
                        wiosną-latem częscią NSZ przyszło tez trochę oddzialów ONRowskich) po
                        radykalnych ludowców z "Wici" i socjalistów z Socjalistycznej Organizacji
                        Bojowej.Sami dowódcy AK(np płk Rzepecki)przyznawali że to się trzyma na słowie
                        honoru i dyscyplinie wojskowej która łatwo moze sie zerwać w chwili przełomu-
                        walki o władzę-jak wiadomo(ale nie z publikacji IPN)Akowcy w 1945 wybierali
                        bardzo różne drogi postępowania w nowej rzeczywistości.
                        W takim np LWP doliczono się 23 generałów którzy byli członkami AK a
                        generałami zostali w LWP-od generałów AK(Brunon Olbrycht "Olza") i pułkowników
                        (Stanisław Grodzki-dowódca obszaru zachodniego AK)do takich(większości) którzy
                        w AK byli zwykłymi żolnierzami lub podoficerami a generałami zostali w latach 70
                        (np generał Piotrowski).W takim MBP (w najbardziej znienawidzonym z jego
                        urzędów) licząc od zastępcy komendanta powiatowego w górę było minimum 50
                        ludzi którzy otarli się o AK a w milicji w latach 1944-1946 były ich tysiące -
                        ale takich cyfr IPN nie ma odwagi podać.
                        Nie od rzeczy przypomnieć że premierem Polski Ludowej w jej stalinowskim
                        okresie był zaprzysieżony oficer ZWZ którego PPS-WRN chciała niegdyś zrobić
                        zastępcą Delegata Rządu...
                        Możesz przypomnieć te dane na innych forach.
                        Obecna IPN ma dla mnie mniej więcej taką wiarygodność jak dawny wydział
                        agitacji i propagandy PZPR.
                        • wolf34 NSZ 16.12.06, 21:45
                          Zresztą z samym NSZ tez nie jest to taka prosta sprawa-nie była prosta w
                          czasach gdy przenoszono casus okręgu radomskiego NSZ i Brygady Świętokrzyskiej
                          na CAŁĄ NSZ i nie jest prosta takze i dziś gdy robi się z nich rycerzy bez
                          skazy i zmazy sprawujących samarytańską opieke nad mniejszościami religijnymi i
                          narodowymi("chłopcy" z NSZ strzelali nie tylko do Zydów ale np do Świadków
                          Jehowy).Z drugiej strony w NSZ znalazły się tysiące ludzi chcących walczyć z
                          hitlerowcami(w tym Marku Boa i bezrolni,ubodzy chłopi ,robotnicy)
                          Ja uważam za datę graniczną wiosnę -lato 1944 rozłam w NSZ i stosunek do
                          scalenia z AK.ONRowskie dowództwo ich działania i plany uważam za całkowicie
                          niepoczytalne ale nie odmawiam częsci żołnierzy i oficerów walki z Niemcami-
                          tyle że oni z reguły znalezli się w 1944roku w AK podporządkowując się
                          rozkazowi o scaleniu lub nawet wcześniej przechodząc do AK..
                          • wolf34 Re: NSZ 16.12.06, 22:06
                            Zresztą zeby pokazać ze podziały w czasie II wojny nie były takie jasne i
                            proste -2 oddziały NSZ i trochę indywidualnych ochotników przeszły w 1944 do AL
                            (ja znam nazwę 1 z tych oddziałów ale taka cyfra jest na nglojezycznej stronie
                            o Armii Ludowej)zas były takze przypadki przymusowego wcielania schwytanych
                            żołnierzy AL do NSZ.
                            Z innej beczki i a propos Borowa -część ludzi z grupy Józefa
                            Liska "Liska"przykrywającej sobie ramiona GLowskim płaszczykiem przeszła po
                            skazaniu i straceniu Liska w czerwcu 1943 roku(a więc przed zbrodniąborowska)
                            za bandytyzm przez GL do NSZ zaś zastępca Liska Młynarski ps "Orzeł" był
                            u "Zęba" Zdanowicza dowódcą jednego z patroli atakujących GL a po wojnie
                            dowódcą oddziału NSZ.
                            Ale o tym historycy IPN nie napisali -zaciemniało by im to obraz....
                          • wladca_pierscienii Re: NSZ 18.12.06, 20:00
                            dla odmiany w telewizji "PULS" historyk specjalizujący się w historii NSZ,
                            twierdził, że do Gwardii Ludowej przyjmowano zwykłe bandy rabunkowe
                            które kontynuowały swoje praktyki jako GL
                            • wielki_wuj Re: NSZ 20.12.06, 10:27
                              wladca_pierscienii napisał:

                              > dla odmiany w telewizji "PULS" historyk specjalizujący się w historii NSZ,
                              > twierdził, że do Gwardii Ludowej przyjmowano zwykłe bandy rabunkowe
                              > które kontynuowały swoje praktyki jako GL

                              ale to była reguła. Ja zanm bandy, które potem były w AK i w BCh i też rabowały
                              i jakos nikt z tego halo nie robi.
                  • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 19:06
                    W jakich oddziałach?
                    A co do dziadka to zapytaj go (jeśli zyje) kto to był Józef MAslanka, ew.
                    poszukaj w książkach. I co robił oddzial AL Bieszczanina w Skalbierzu.
          • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 14.12.06, 20:35
            Jakie przypadki współpracy AL z UPA znasz?Bo ja znam konkretne przypadki
            współpracy NSZ z UPA.
            A co do rabowania,katowania i mordowania chłopów NSZ ma tu szczególne zasługi-
            zwłaszzcza z lat 1944-1945 z okresu gdy NSZ próbowało zerwać reformę
            rolną,katując,rabujac i mordujac chłopów,agronomów,mierniczych którzy śmieli
            wziąć "pańską"ziemię z reformy rolnej lub reformę przeprowadzali.
            Ale ponieważ "komunistów" w terminologii NSZ było milion rodzin(5 milionów
            ludzi)bo tylu przyjęło ziemię z reformy a wieś masowo brała ziemie to
            wszystkich "partyzanci" z NSZ wymordować nie zdołali.A swoją drogą o tych
            akcjach "podziemia niepodległościowego" a głównie NSZ z lat 1944-1945 obecnie
            dziwnie jakoś cicho-o tym by unieważniono reformę rolną tez jakoś nie
            słyszałem...
            • wielki_wuj Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 14.12.06, 21:52
              > Jakie przypadki współpracy AL z UPA znasz?Bo ja znam konkretne przypadki
              > współpracy NSZ z UPA.
              To mógłbys podać? Bo ja akurat o takowych nie słyszałem. Jeden z
              przykładów "współpracy " NSZ z Ukraincami to wierzchowiny. Ekipa Szarego popiła
              sobie i doszła do wniosku, że może by kogoś pomordować, rozochocili sie, gdy
              wleźli na nich sołtys z oficerem WP, czego efektem było prawie 200
              nieboszczyków w różnym wieku. Jednak okazało sie, że byli silni tylko wobec
              cywilów, gdy dwa dni później dorwało ich NKWD, przy podobnych stanach
              liczebnych (po 200 iosób) NKWD straciło 1 zabitego, NSZ coś koło 180.
              I nie mylmy WiN z NSZ. Ci pierwsi to dawne AK, ci drudzy to... Zresztą nawet po
              1945 jedni drugim starali sie dyskretnie zrobić kuku.
              • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 10:05
                Na szczeblu okregów współpracy z UPA nie było ale w Bieszczadach lokalni
                dowódcy NSZ(wbrew ideologii swej organizacji) zawierali porozumienia z UPA-w
                wolnej chwili podam parę pseudonimów i powiaty gdzie do tych porozumień
                dochodziło-współdziałał m.in Żubryd.
                W sprawie Wierzchowin już nawet IPN(Dr Rafał Wnuk"Wierzchowiny i Huta")nazwało
                sprawców tej zbrodni-wbrew legendom(Zaborski czy nawet strona Whatwora)jak to
                NSZowcy nikogo w Wierzchowinach nie zamordowali(co najwyżej konfidentów)a wieś
                zrównał z ziemią oddział pozorowany.
                Co do walki we wsi Huta i okolicy -straty NKWD-1 zabity,4 zmarłych z ran -
                straty NSZ 170-200 zabitych(w tym Szary) z dowódców oddziałów uratował się
                jedynie "Roman".To wszystko przy przewadze liczebnej NSZ (około 300) kontra
                około 200(zetknąłem się z wersją że 150) ex żołnierzy frontowych NKWD i
                mniejszej sile ognia NKWD(mieli mniej CKMów a NSZ w I fazie walki miało
                transporter zdobyty na LWP-w II fazie walk wykorzystało go NKWD).Ponieważ te
                proporcje są tak kompromitujące dla NSZ to w swoich legendach zmienili to na
                1,5 tysiąca.
                A co do przyczyn takich proporcji-z raportów NSZ pisanych po klęsce"wódzia lała
                się strumieniami" zaś ze zródeł pisanych w Polsce Ludowej wynika że zdjęto im
                ubezpieczenia w nocy przed walką a jeńcy ujawnili dokładną dyslokację i siłę
                ognia.
                • wolf34 Wierzchowiny 1945 15.12.06, 10:31
                  Co do przyczyn spalenia Wierzchowin jest kilka wersji-moim zdaniem zdecydowanie
                  dominował tu wątek narodowościowy.
                  Jest tez wersja że "Szarego"we wrześniu 1939 rozbroili i rozmundurowali
                  Ukraińcy(ale nie w Wierzchowinach)-uciekał w kalesonach więc do Ukraińców miał
                  osobistą urazę.
                  Takie akcje robiło też NZW("krewniak" NSZ -wywodzili się z cześci NSZ scalonej
                  z AK)np oddział "Wołyniaka".
                  Co do relacji NSZ z WiN-rywalizowali czasem współdziałali ze sobą a czasem się
                  zwalczali.Programy mieli odmienne.
                  • wielki_wuj Re: Wierzchowiny 1945 16.12.06, 19:04
                    Mojemu kumplowi zabili tam dziadka. Z relacji babki pamięta, że towarzystwo
                    pochlało i postanowiło się zabawić. Co nie dziwi biorąc pod uwagę okoliczności
                    rozbicia. a akurat za Wierzchowiny to WiN z***ało enesztowców mocno.
                    • wolf34 Re: Wierzchowiny 1945 16.12.06, 19:11
                      WiN czasem zwalczało NSZ czasem z nim wspólpracowało(Vide-"Jastrząb"-"Boruta")
                      ogólnie-rywalizowało.
                      A odpowiedzialność za zbrodnię w Wierzchowinach prawicowi publicyści i
                      historycy próbowało przerzucić na mityczny "oddzial pozorowany".
                      Co ciekawe historycy piszący na emigracji (Siemaszko-"Narodowe Siły Zbrojne"
                      czy Pilaciński nie mieli żadnych wątpliwości jaka organizacja wykonała akcję.
                      • wielki_wuj Re: Wierzchowiny 1945 16.12.06, 20:38
                        Jakaś baba w Naszym Dzienniku próbowała też tak przekonywać. W Pamięci i
                        Sprawiedliwości bodjaże Poleszuk zmieszał ją z błotem w artykule. Ale jak na
                        mój nos to IPN tez się szczególnie nie popisał. Na pewnym forum jeden kolo z
                        IPN przekonywał mnie, że Wierzchowiny były czerwoną wsią. To zapytałem go
                        grzecznie, jak się nazywał komendant wiejski GL/AL W Wierzchowinach. Odpowiedzi
                        się oczywiście nie doczekałem , tylko padł tekst, że może nie byli w PPR czy AL
                        ale popierali. Co ciekawe, w wierzchowinach faktycznie placówka AL była, tylko
                        głąby z IPN nie pottrafią na to trafić. Chyba zaskoczeniem dla gościa była
                        informacja, że w Wierzchowinach istniała też placówka BCh. Zdaje się, że w IPN
                        o tym nie wiedziano.
                        • marek_boa Re: Wierzchowiny 1945 16.12.06, 20:49
                          A czego się W_w Spodziewałeś?:) Nie po to przecie biorą państwową kasę w IPN
                          aby poniewierać "obecnie tylko i wyłącznie słuszne" podziemie
                          tzw.niepodległościowe! Obecne nastawienie IPN jest li tylko "odwetowe" a to co
                          znajdą in plus na temat tamtych czasów jest skrzętnie ukrywane! Jakoś dziwnym
                          trafem co nie ,którzy z pracowników IPN co zależało im na dotarciu do prawdy
                          historycznej są szybko odseparowywani od prowadzonych spraw i mają kłopot z
                          dotarciem do odpowiednich dokumentów!
                          -Pozdrawiam!
                        • wolf34 Re: Wierzchowiny 1945 16.12.06, 21:16
                          Obecnie IPN poprzez prezesa Kurtykę jest całkowicie podporządkowane PIS i
                          jego "polityce historycznej"(choć i poprzednio do obiektywizmu IPN mozna było
                          mieć zastrzeżenia-było tylko paru uznawanych naukowców jak np prof
                          Eisler).Obecnie jest to matecznik takich jak Gontarczyk(pracuje w IPN)itp.
                          Co do Wierzchowin -wśród zabitych było 6 członków PPR i 2 z funkcjonariuszy UB
                          ale to nie usprawiedliwia zabicia przeszło 200 osób w tym wielu kobiet i dzieci.
                          Zresztą jakby tak chcieli całą PPR i jej młodzieżówkę rozwalić to w 1945 zabić
                          by musieli setki tysięcy a w 1948 -miliony(PZPR liczyła wtedy 1,5
                          miliona).Zawsze pytam fanów zabijania członków PPR\PZPR i jej organizacji
                          młodziezowej ZWM\ZMP czy Moczulskiego(tego od KPN) tez by rozwalili(w 1948
                          wstąpil do PPR)i to razem z prymasem Józefem Glempem ,który wtedy nie był
                          jeszcze prymasem tylko aktywistą ZMP w liceum we Włocławku(nie on jeden-do ZMP-
                          Związku Młodzieży Polskiej należały 2 miliony osób).
                          A jako pierwsza napisała że Wierzchowiny zniszczyło wojsko LWP/UB/KBW Maria
                          Turlejska w ksiązce"Te pokolenia żałobami czarne" wydanej w II obiegu w stanie
                          wojennym(żeby było ciekawiej-w czasie wojny ona była w AL).W latach 90 wycofała
                          to pytana o Wierzchowiny ale część traktuje publicystykę II obiegu jak krynice
                          prawdy a w latach 90 przyjęli to prawicowi publicyści
                          Zaborski,Zebrowski,Gontarczyk itp..
                          Po prostu zbrodnia była tak kompromitująca dla NSZ że chcieli ją przerzucić na
                          kogoś innego.Co ciekawe o sprastwie Wierzchowin przez NSZ nie mieli wątpliwosci
                          historycy emigracyjni-pr-Siemaszko "Narodowe Siły Zbrojne" wydane w Londynie.
                          • marek_boa Re: Wierzchowiny 1945 17.12.06, 12:11
                            Wolfie mała poprawka!:) Glemp chodził do liceum w Inowrocławiu o ile mnie
                            pamięć nie myli!:)
                            -Pozdrawiam!
                            • wolf34 Re: Wierzchowiny 1945 17.12.06, 12:20
                              Fakt w liceum Inowrocławiu a nie we Włocławku należał do ZMP a nawet sprawował
                              w tej organizacji stanowiska funkcyjne-był przewodniczącym koła ZMP w swojej
                              klasie.
                              Swoją drogą że PIS i IPN jeszcze się tym nie zajęli i nie zdemaskowali
                              ówczesnej działalności Józefa Glempa(malował plakaty i nosił transarenty i
                              szturmówki a chodził w czerwonym krawacie-organizacyjnym ZMP)...
                              Nie do pojęcia..
                              • marek_boa Re: Wierzchowiny 1945 17.12.06, 12:28
                                No Wiesz jak to jest!:) Skoro dla generała Jaruzelskiego "okolicznością
                                łagodzącą" nie może być ukończenie szkoły katolickiej i "wczasy" na Syberii to
                                Glempowi wyciągną takie "duperele"?:) A może to ze strachu nic nie piszą bo
                                Glemp ma "układy" w Watykanie i boją się ,że Watykan podniesie Świętopietrze a
                                budżet tego nie wytrzyma?:)
                                -Pozdrawiam!
            • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 16:24
              Podobne zasługi w morodwaniu chłopów ma AL szczeólni w przedziale 14-20 lat, co
              do Ukraińców to kumali isę z nimi w niemieckich jednostkach, tak z ciekawości
              to podaj te domniemane przykłady współpracy NSZ z UPA??
              • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 15.12.06, 16:27
                "Kumali sie z nimi w niemieckich jednostkach"?kto z kim?AL z Ukraińcami?
                Z UPA współdziałal np Antoni Żubryd "major" z własnej nominacji(w WP był
                plutonowym)
                • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 08:37
                  AL z ukraincami i ludami syberio kaumucze itp - byli to jeńcy wojenni którzy
                  służyli niemcom karabinami
                  • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 16.12.06, 09:43
                    To podaj przykład takiej współpracy "AL z Ukraińcami i ludami syberio-kałmucze"
                    którzy "służyli Niemcom karabinami".
                    Ja konkretne przykłady kolaboracji i współpracy z hitlerowcami Brygady
                    Swiętokrzyskiej NSZ -największej zwartej jednostki NSZ mogę podać-np
                    przekazanie Gestapo kilku oficerów radzieckich i radiotelegrafistów schwytanych
                    pod Rząbcem czy(bardziej przekonujący)przykład kilkudziesięciu NSZowców z
                    Brygady Świętokrzyskiej którzy w 1945 ukończyli kursy RHSA(Głównego Urzędu
                    Bezpieczeństwa Rzeszy)zostali uzbrojeni,zaopatrzeni w radiostacje i pieniądze i
                    zrzuceni przez RHSA na radzieckie zaplecze z zadaniami wywiadowczymi i
                    dywersyjnymi.
                    Są też przykłady współdziałających z Niemcami oddzialów leśnych NSZ np
                    kpt "Toma"-Huberta Junga-Szefa Akcji Specjalnej Okręgu Radom (pózniej w 1944-
                    1945 był oficerem do zadań specjalnych Brygady Świętokrzyskiej-prawdopodobnie
                    przeprowadzał m.in zmiany w KG NSZ.
                    • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 17.12.06, 11:42
                      Wolbrom, kopali osłaniali niemieckie bunkry, każdy kto wszedł do tej ich niby
                      tajnej skrytki dostawał kulkę, oczywiście na warcie wymieniali sie z AL i razem
                      śigali polskich partyzantów w czrnym i białym lesie.
                      • wolf34 Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 17.12.06, 12:04
                        A o tym rzekomym osłanianiu niemieckich bunkrów,wymienianiu się na warcie z AL
                        i wspólnym z Niemcami ściganiu partyzantów przez AL wyczytałeś w wydawnictwie
                        NSZ?
                        To poczytaj coś cobie o "Tomie " Hubercie Jungu z NSZ czy Brygadzie
                        Świętokrzyskiej NSZ.
                        • poglodzio Re: Ba większymi zbrodniarzami byli AL-owcy 18.12.06, 14:43
                          To są relacje naocznych świadków a o brygadzie żwiętokrzyskiej to już chba
                          każdy czytał akurat w tym przyznaje ci rację
    • wladca_pierscienii 28 października 1944 - polscy komuniści 14.12.06, 14:02
      28 października 1944 (czy 29 ?)
      polscy komuniści wydali takie prawo że groziła kara śmierci za:

      - posiadanie radia bez zezwolenia

      - odmowa świadczeń materiałowych (czyli np. odmowa oddania zegarka
      czerwonoarmiście)

      - zaniechanie donosu za złamanie w/w przepisów
      • marek_boa Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 14.12.06, 19:49
        Drogi W_P "odmowa świadczeń materiałowych" ma tyle wspólnego z oddawaniem
        zegarków co ja z obecnym prezydentem USA!:) W tym konkretnym przepisie chodziło
        o świadczenia dla wojska (praktykowane na całym świecie w czasie wojny) a
        konkretnie środki transportu i żywność!Wojsko mogło zarekwirować wóz z koniem
        na co zostawiali pokwitowanie! Przypomnij sobie jak to Tomuś orał Czereśniakowe
        pole i narzekania starego Czereśniaka jaki to ogierek byl ładny- jabłkowity!:)
        -Pozdrawiam!
        • poglodzio Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 15.12.06, 16:28
          naooglądałeś się ooo! te papiery były g..wno warte a czerwono armistom własnie
          musiałeś oddawać min zegarki i kroawy bo inaczej wsadzali cię do paki
          • marek_boa Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 15.12.06, 19:56
            Bredzisz gościu! "Papiery rekwizycyjne" czyli na przykład za konia+wóz to był
            kwit uprawniający do odebrania w stosownym czasie albo tego samego albo
            ekwiwalentu pieniężnego! Jeśli chodzi o zegarki to przed wojną chłop na wsi
            zegarek widział ale tylko wtedy jak się panu dziedzicowi mankiet odwinął jak do
            kościoła wchodził! Krowy to zarekwirowali zazwyczaj wcześniej Niemcy i zabrali
            większość ze sobą na długo przed nadejściem frontu! Fakt ,że jeśli się jakaś
            uchowała i trafił na taką oddział wojska to zazwyczaj lądowała w kotle w formie
            gulaszu! Takie były prawa wojny na całym świecie,że wojsko ZAWSZE miało
            pierszeństwo w tych sprawach i za sprzeciw można nie tylko było trafić do
            aresztu ale zostać rozstrzelanym!
            -Pozdrawiam!
            • poglodzio Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 15.12.06, 21:11
              i zgadzam się choć niektórzy chłopi byli bogatsi zresztą nie zdiwił by mnie
              widok rosjan czy polaków pędzących z niemiec stada bydła i z pozapinanymi na
              rękach 10 zegarkami w końcu to oni zaczelii naszym się należało
              • marek_boa Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 15.12.06, 21:24
                Widzisz Kolego to ,że się Zgadzasz to objaw zdrowego rozsądku!:) Tak jak
                Napisałeś w ostatnim poście WŁAŚNIE BYŁO!Na zajętych terenach Niemieckich były
                tworzone specjalne oddziały wojskowe z wojsk tzw.tyłowych(czyli wszyscy
                Ci,którzy w danej chwili nie spełniali żadnych zadań dla frontu) zajmujące się
                odzyskiwaniem zwierząt hodowlanych i przepędzaniem ich abarotno na tereny
                Polskie!
                -Pozdrawiam!
                • poglodzio Re: 28 października 1944 - polscy komuniści 16.12.06, 08:38
                  Z tego co mi dziadek opowiadał to były to piękne krowy w gigantycznych ( jak na
                  polskiego rolnika) rozmiarach szły w setkach a nawet tysiącach i dobrze
            • hiperrealizm marek nie piernicz... bardzo proszę 16.12.06, 20:05
              pochodzę z chłopstwa! Zapewniam ciebie że zegarek nie był poza zasięgiem
              przedwojennego chłopa!
              sowieci kradli wszystko i wszędzie i żadnych kwitów nie dawali! Moim dziatkom
              wyszabrowali wszytko to co zostawili Niemcy! Taka różnica była pomiędzy tymi
              okupantami!
              Poza tym bidaku nie wiem czy wiesz że ustanowione przez Hitlera kontyngenty
              komuniści utrzymali aż do czasu gdy je Gierek zniósł!
              • marek_boa Re: marek nie piernicz... bardzo proszę 16.12.06, 20:37
                Nie pierniczę bo Zapomniałeś o tym ,że wieś wsi nie równa! Mój dziadek pierwszy
                zegarek dostał właśnie w partyzantce i był to chyba jeden z trzech czy czterech
                jakie były w całej wsi! Co do mienia PONIEMIECKIEGO to bodaj do 1946 czy 1947
                nie regulowały tego żadne przepisy o rekwizycji!Przepisy te stanowiły tylko i
                wyłącznie na temat mienia Polskiego! Biedaku kontygenty o ,których piszesz były
                ogłoszone osobnym dekretem po 1945 roku i zniesione zostały a bodaj w 1954
                (dokładnie nie pamiętam w, którym ale już na początku lat 60-tych ich nie
                było)! Nie myl kontraktacji z kontygentami!Z tym czego żądali Niemcy w czasie
                okupacji miało to tylko wspólną nazwę!
                -Pozdrawiam!
                • wolf34 Re: marek nie piernicz... bardzo proszę 16.12.06, 21:00
                  Tzn około 1955-1956 ceny za dostawy obowiązkowe(płatne-ale słabo) podniesiono
                  na tyle że przestały być utrapieniem wsi.
                  Kontyngenty nakładane za Niemca były znacznie wysższe od dostaw obowiązkowych.
                  • stefan.siudalski nie piernicz... bardzo proszę 18.12.06, 13:44
                    nie wiem jak było w latach 54-56 ale w latach 44-49 to dostawy obowiązkowe były
                    wyższe niż za Niemca, jest to opisane w książce Tadeusza Piesio "Historia ruchu
                    ludowego w powiecie garwolińskim 1864-49"
                    a ty na jakiej podstawie twierdzisz że było inaczej?
                • poglodzio Re: marek nie piernicz... bardzo proszę 17.12.06, 11:46
                  Ba niemcy oprócz tego że pobierali kontyngent, okradali to jeszcze gdy niemieli
                  sprzętu kazali ci się furmanką podwozić ( w ten sposób zginął kuzyn mojego
                  dziadka)
              • _misza no to jak piszesz o kontyngentach 17.12.06, 07:10
                to wspomnij tez o rejestracji czyli slubie cywilnym.

                Czytam tu i oczom nie wierze: dziadek w partyzantce, ktos tam AL-, inny jakis
                pomiot plebsu. Mieliscie 60 lat i co zdzialiscie? G. Tylko jakis zegarek sobie
                wspominaja, 3 we wsi nawet byly. A drag za stodola mieli, z beczka po sledziach
                do kapieli przed wielkanoca? Brakuje tu tylko k. i zlodzieja.
    • tornson Jeśli rzeczywiście było tak jak pisze wolf34 18.12.06, 13:06
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=39493886&a=54073783
      "Z drugiej strony w NSZ znalazły się tysiące ludzi chcących walczyć z
      hitlerowcami(w tym Marku Boa i bezrolni,ubodzy chłopi ,robotnicy)
      Ja uważam za datę graniczną wiosnę -lato 1944 rozłam w NSZ i stosunek do
      scalenia z AK."
      To można uznać iż związki AK z NSZ można potraktować jako oddzielenie przez AK
      ziarna od plew. Ma ktoś więcej faktów na ten temat?
    • wladca_pierscienii Krzysztof Kamil Baczyński czarna karta komunistów 27.02.07, 13:19
      poeta Krzysztof Kamil Baczyński zginął w Powstaniu w 1944 r. (jego żona zresztą
      też)

      w 1949 roku do jego mieszkania pzyszli funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa by
      go aresztować za przynależność do Armii Krajowej
      • marek_boa Re: Krzysztof Kamil Baczyński czarna karta komuni 27.02.07, 13:30
        Później te wredne komuchy aby go całkiem zochydzić w oczach społeczeństwa
        wydawały pośmiertnie jego wiersze i katowały przez całe dziesięciolecia dzieci
        w szkołach każąc im się o nim uczyć!:) No to dopiero zemsta!:)
        -Pozdrawiam!
    • ion.54 Wyzwolenie obozu koncentracyjnego przez NSZ 03.04.07, 08:07
      Tak się składa że Brygada Świętokrzyska wyzwoliła 5 maja 1945 niemiecki obóz
      koncentracyjny w Holyszowie na Słowacji. Uwalniając ok 5 tyś kobiet w tym
      ratując od zagłady 2 tyś Żydówek.
Pełna wersja