tornson
30.03.06, 20:59
Narodowe Siły Zbrojne - najbardziej bandycka i zdegenerowana polska
organizacja w XX wieku. Podczas IIWŚ szargała imię AK i wogóle Polaków, a
swoją działalnością przyczyniła się do tego iż nasi alianci mieli nas za
kolaborantów, zaś ZSRR i komuniści mieli preteks do represji wobec AK.
Głównym celem działalności NSZ podczas IIWŚ nie był hitlerowski okupant, lecz
komunistyczna partyzantka (AL,GL). W niektórych regionach Polski więcej
AL-owców ginęło od kul bandytów z NSZ niż z od kul hitlerowców. Dowódca NSZ
Ignacy Oziewicz w oficjalnym rozkazie nakazał traktować PPR jako wroga którego
należy likwidować. Słowa szybko zamieniano w czyn, wielu walczących z
nazistowskim okupantem socjalistów padało od zdradzieckich "kul w plecy"
polskich faszystów. Ofiarami NSZ byli m.in.:
październik 1943 - grupa Jakuba Aleksandrowicza "Alka" operującej w okolicach
Łukowa i Białej Podlaskiej
grudzieć 1943 - odpoczywający we wsi Kąkolewnica oddział Jana Daduna (Janusza)
kwiecień 1944 - oddział Edwarda Gronczewskiego "Przepiórki" we wsi Marynopole
(powiat Kraśnik); dowódca 1.Brygady AL im. Ziemii Lubelskiej Władysław
Skrzypek "Grzybowski"
NSZ nie raz używało podstępu w swoich bratobójczych zbrodniach. 9 Sierpnia
1943 oddział NSZ Aleksandra Zdanowicza "Zęba" nawiązał kontakt z GL deklarując
współpracę. Naiwny dowódca GL Stefan Skrzypek "Słowik" uwierzył w intecje
faszystów, w efekcie doszło do rzezi 26 niczego nie spodziewających się
GLowców, przy okazji zamordowano też 4 chłopów, przypadkowych świadków zbrodni.
Ideologia zwyrodnialców z NSZ była bardzo bliska faszyzmowi i nazizmowi, stąd
też wiele przykładów kolaboracji z okupantem. W lipcu 1943 "Szaniec" (główny
ideologiczny organ NSZ) zalecał wstrzymanie akcji przeciw hitlerowców, a w
zamian pełne skupienie się na walce z socjalistyczną partyzantką. W powiecie
pińczowskim i włoszczowskim niemiecka żandarmeria dostała zakaz zwalczania
oddziałów Władysława Kołacińskiego "Żbika", a jej lokalny dowódca (kpt. Huste)
dostarczał nawet "Żbikowi" broń. Zaś oddział "Żbika" eliminował nie tylko
PPR-owców i AL-owców, ale nawet ludowców. W lutym 1944 dowódca sił
bezpieczeństwa w Generalnej Guberni - Walter Bierkamp - chwalił się sukcesami
w walce z "polskimi bandami", a główną zasługę przypisywał współpracy z NSZ.
Najbardziej modelowym przykładem współpracy polskich i niemieckich faszystów
było okrążenie we wrześniu 1944 przez Brygadę Świętokrzyską NSZ i niemieckie
jednostki policyjne niedaleko wsi Rząbiec koło Włoszczowej oddziału AL im.
Bartosza Głowackiego i radzieckiego oddziału Iwana Karawajewa. Na ziemii
świętokrzyskiej głośnie były też przypadki pomocy niższych dowódców NSZ w
eliminacji Żydów (powiaty pińczowski, włoszczowski,stopnicki).
W Częstochowie niemiecki komendant policji i służb bezpieczeństwa Paul Fuchs
uzgadniał plany uderzenia na komunistyczną partyzantkę z tamtejszymi
oddziałami NSZ, udostępnił nawet polskim faszytom willę w Częstochowie, w jej
piwnicy torturowanu pojmanych socjalistów.
Na ziemiach wyzwolonych przez Armię Czerwoną dochodziło też oczywiście do
mordów na żołnierzach radzieckich.
Ludzie służący w NSZ mieli poglądy niemal identyczne z nazistami, tak samo
nienawidzili socjalistów i Żydów, byli podobnie jak niemieccy naziści
szowinistami i narodowcami, no i bardzo dobrze im się współpracowało z
hitlerowcami.
Największym błędem AK były ich podejrzane związki z NSZ i brak zdecydowanego
odcięcia się od tych bandytów, nie mówiąc już o ich zwalczaniu za kolaborację
i mordowanie Polaków. Dzięki temu AL za mordy na swoich bojownikach obwiniało
także AK-owców. Dzięki zbrodniom NSZ wyzwalająca Polskę Armia Czerwona nie
ufała AK i rozbrajała polskich partyzantów by nie dostać kulki w plecy. Dzięki
NSZ tragiczne zdanie mieli też o Polakach zachodni alianci.
Coprawda generał Tadeusz Bór-Komorowski już w 1943 potępił bandyckie działania
NSZ przeciw socjalistom, jednak z drugiej strony Komenda Główna AK prowadziła
rozmowy scaleniowe z NSZ, a 7 marca 1944 podpisano umowę zjednoczeniową.
Należy jednak uczciwie przyznać że w wielu kręgach AK połączenie z NSZ
wywołało ostre protesty (głównie ludowców z "trójkąta" choć nie tylko"
Co do oceny NSZ niema żadnych wątpliwości i dyskusji, była to bandycka
organizacja wyznająca ideologię faszystowską, to że w Polsce ostatnio wybiela
się tych zbrodniarzy świadczy jednoznacznie jaka opcja dorwała się u nas do
władzy. Dyskutować można jedynie na ile AK ma umaczane ręce w tych zbrodniach,
oraz na ile powojenne represje wobec AK-owców były nielegalną walką z opozycją
a na ile karaniem bandytów i kolaborantów.