mosze_zblisko_daleka 07.04.06, 23:58 Czy masz jakas dobra historie, a moze byles w niewoli. Prosze czy mozna opisac jak bylo. Pzdr, Mosze Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
axx61 Re: U wroga w niewoli... 08.04.06, 04:53 Jezeli mieszkasz w Izraelu to mozesz osobiscie nawet zobaczyc a moze i nie jak tacy jency (w ogole czy ci palestynczycy to sa jency)wygladaja,co mysla czuja i kochaja. Moze pokaza Ci jak sie ich paluje ,podtapia i czasami zabija. W Polsce chyba raczej trudno znalezc kogos kto byl w prawdziwej niewoli bo i gdzie. Komendant portu lotniczego CIA w Polsce byl podobno w niewoli w Iraku ale podobno nic nie chce opowiadac. Opowiesci z Katynia sa dobrze znane a katynski strzal w tyl glowy zamyka dyskusje. Byly rowniez jakies panie w niewoli u przyjaciol czeczencow ale zostaly wypuszczone za zaliczka. Ale czy byla to typowa niewola? Odpowiedz Link Zgłoś
o333 Re: U wroga w niewoli... 08.04.06, 08:56 jak wytrzezwieję to opowiem historię dzidka :P 7 ucieczek ze stalagu, partyzantka na podolu,bohaterska śmierć :P wszystko o czym marzy przeciętny ruski :) albo napisze teraz. Mój dziadek o bardzo oryginalnym nazwisku Ivanov :), (nie do końca dziadek bo to starszy brat mojej babci był) w 1941 roku był czołgistą ( nie wiem gdzie bo książkę z opisanymi wydarzeniami ma moja ciotka jakieś 12000 km from center of the world jakim jest zapewne warszawa zawana kaczogrodem) ale nazywa się ona "Bohaterowie ZSRR" tom któryś tam. Do meritum. Leonid Ivanov dostał się do niewoli w czasie starcia swojej dywizji pancernej niedaleko Kijova ("Kijev bombili nam objavili szto naczilsa vojan" babcia lubiła to śpiwać) trafil to obozu filtracyjnego (sprawzali kto jest komuchem a kto nie,większość zakopywała lub paliła książeczki partyjne) 1.ucieczka nastąpiła w trakcie transportowania he pieszego do stalagu, niemiecki myśliwiec omyłkowo ostrzelał kolumnę jeńców oraz eskortę burdel był straszny więc kto nie dostał serię to uciekł. 2.3.4.5. początek był taki sam tułaczka po lesie,nocowanie u chłopów ukrainskich itp. Wkońcu ktoś kablował.Po tym następowała ucieczka ze stalagów (nie wiem w jaki sposób zródła tego nie podają :( podobno był rekodzistą) 6. na dworcu kolejowym próbował obronić bitego żyda przez ukraińskiego policmajstra. Jednak trafil do cywilego obozu (nie potrafili wykryć jego tożsamości "brzęczyszczykiewicz" :P??) nie mam pojęcia jak uciekł. 7.Łapanka i tyle ( miasta nie pamiętam) trafił do obozu wojskowego, ktoś się wkońcu skumał że ukraincem to on nie jest. Po ucieczce ze stalagu wraz z grupą żołnierzy (to było na Podolu) zaszyli się w lasach zbierali żołnierzy i broń, początkowa likwidowali tylko ukraińskich nacjonalistów ( poobno dziadek znalazł gościa który go zdradził i wydłubał mu oczy łyżka "babcia mówiła" to taki staroruski obyczaj całkiem instynktowny dla takiej dziczy jak ja)... po jakimś czasie zaczeli sie nimi interesować SS i Gestapo, wtedy to nawiązali oni współpracę z byłym lekarzem armii czerwonej, wtedy pracującym w szpitalu (miasto mi wypadło z głowy). Był on oficerem(też bohater ZSRR oczywiści pośmiertnie) zorganizował siatkę wywiadowczą (głównie kolej, dostawy żywności itp.)Koordynował działania lokalnej partyzantki, wysadzania pociągów, konwoi, odbijanie zakładników, więzniów,"eliminowanie" koloborantów takie tam jak to w partyzatce. Zaczeli być dokuczliwi ( nie oszukujmy się nie było to nić nadzwyczajnego) oddział liczył od 20 do 100> ilóś tam, Leonid Ivanov (znaczy się dziadek) został dowódcą lokalnej partyzantki ( przywództwo w rodzinie jest chyba genetyczne) udało im się zdestabilizować linie kolejowe i zmusić niemców do wyjątkowej ostrożnośći. I jak to bywa ZDRADA, bo nto ludzka rzecz,gestapo uderzyło nad ranem na szpital w którym pracował dowódca partyzantki złapali go na leczeniu rannego "banditen" . poranek tamtego dnia wygląał zwyczajnie tylko tumany kurzy spod gąsiennic halftracków wzbudzały podejrzenia("ej darogi pyl da tuman galasa trevogi i stepnoj burijan"). Oddział dziadka został otoczony przez niemców ( chyba piechota zmotoryzowana) po całodziennej walce znalezli się w okrążeniu, gdy skonczyła się amunicja mój dziadek wywiesił biała flagę ( pewnie zrobił ją z gimnastiorki lub parcianek,nie waże niemcy zrozumieli) wyszedł do niech z rękoma podniesionymi do góry, podjechał motocykl (BMW Sahara,kocham) łącznie 7 niemców go otaczało, wtedy do dziadek puścił "czeku" od granata BOOOM zgineli wszyscy niemcy przy nim. A on został "Bohaterem ZSRR" systemu który zniszczył nasz naród jednak jestem z tego dumny bo on walczył za "matuszkę rosję" nie za Stalina, pozatym gdyby przeżył i tak trafuł by w ręce Sznierszu NKWD bo to "chańba" trafić do niewoli. Z 6 braci mojej babci przeżył jeden najmłodszy,był snajperem. Wiadomiści zaczerpnołem z książki "Bohaterowie ZSRR" (nie wiem który tom) z opowidań babci i najmłodszego brata Lioni Ivanova, jedynego który przeżył PS. Proszę nie lżyć z mojej rodziny, opowiedziałem wam histroię mojego dziadka. PS1. Mam kumpla w NASKu więc mogę mieć wasze ip i adres i jako wredny rysek z syberyjskiej dziczy nasram wam na wycieraczkę bo w przypaku obrażania mojego dziadka na więcej nie zasługujecie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
axx61 Re: U wroga w niewoli... 08.04.06, 16:16 Jest jednak pewna niescislosc w opisie. Legitymacje partyjna te mala czerwona ksiazeczke nalezalo...skonsumowac. Byla zreszta niezla w smaku bo i klej byl na zwierzecych kosciach. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mosze_zblisko_daleka Brawo... 08.04.06, 20:10 Czesc jego bohaterskiej pamieci, wolczyl o wolnosc i zginal jaki wolny czlowiek! Odpowiedz Link Zgłoś