czy filmowcy to imbecyle

IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 26.12.02, 11:27
czemu te łajzy co robią filmy zawsze coś spieprzą ?
czemu zawsze na filmach batalistycznych coś jest z innej epoki
albo innej fazy wojny albo spierniczone...
zobaczcie na głupawej bajce 13 bałwan ( sorry wojownik) do pewnego momentu
nie jest tragicznie ( jeśli chodzi o scenografie) aż tu nagle książe Boewoulf
występuje w zbroi na oko nie mniej niż XV-XVI wiek !!!!
to co się dzieje na tych popłuczynach jak Robin Hood i Hercules to się tylko
dla szczyli 5 letnich nadaje ...
albo co mnie zaskoczyło był film ostatnio chińsko-mongoliski Gengis-Khan
nawet momentami ciekawy ale niech ktoś mi wytłumaczy jak to możliwe że tam
łuk używają tylko do polowań - jakiś obłęd wielu wojowników miało jedynie łuk
a nie miewało w ogóle broni siecznej ...
Czy nie można zatrudnić jakiegoś konsultanta tak po prostu żeby to jakoś
wyglądąło i nie robić takich rażących błędów .
Strasznie spienia mnie zawsze okres średniowiecza to naprawdę pole do popisu
dla scenografów. Albo jak się ogląda filmy o muszkieterach to we wczesnych
noszą coś w rodzaju floretów choć przyznam potem już mają prawdziwe rapiery
niestety nazywane cały czas szpadami a na jednej producji szablami
o ile pomylic szpadę z rapierem cóż dla laika dość podobne to z szablą !!!!
Różnica jest chyba dość znaczna ...
No kończe Pa
    • Gość: Szef Re: czy filmowcy to imbecyle IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 11:34
      A oglądałeś może film Pearl Harbor , chodzi mi o ostatnią wersję.

      Konsultant musiał być albo debilem albo pijany bo jak można umieścić szczyt
      bitwy o Anglię w lipcu 1941 ? Albo żeby dzielny główny bohater w tej bitwie
      wymiatał Spitfirem z 20mm działkami , który dodatkowo przypominał wersję Mk.IX ?
      Oczywiście nie wspominam o takich drobnostkach jak niszczyciele typu Spurance w
      Pearl i kompletny brak w filmie miniaturowych łodzi podwodnych.
      Albo jeszcze coś dla uważnych , widzieliście w którym kierunku startowały
      japońskie samoloty do ataku ? Dla tych co nie oglądali to mówie , w kierunku
      rufy !!!!
      Błędów w tym filmie było jeszcze więcej i jeśli ktoś chce jeszcze coś napisać
      to zapraszam.
      • Gość: piosza Re: czy filmowcy to imbecyle IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 26.12.02, 11:55
        a fajewerki były takie jakby japończycy uzywali taktycznej broni jądrowej...
        a kiedyś ktoś nakręcił w latach 70 lub 80 rzecz o Wietnamie gdzie dzielni
        amerykanie walczą wyprostowani idąc w tyralierach i koszą vietcong
        dobrze że choc do Plootonu ciężko się doczepić bo to wyglądało znacznie lepiej.
        A tu dodam że jeśli chodzi o scenografię to dość pozytywnie odbieram Wiedzmina
        mimo paru wtop średniowicze jest tam zdecydowanie średniowieczne a nie
        cukierkowo bajkowe mury obronne to mury obronne ryneczki też rażą tylko te
        japonizmy jak broń głównego bohatera i niekiedy stroje przeciwników .
      • Gość: bjbax Re: czy filmowcy to imbecyle IP: 213.186.85.* 28.12.02, 13:11
        Bo film Pearl Harbour to romansidło i nic innego.
        A w filmach "historycznych" to o wierność trudno ze względu na koszty. Jak
        aktor bierze 20mln$ to trzeba z czegoś zrezygnować ( choć grafika komputerowa
        jest tańsza niż makieta "Oklahomy" ).
        Mnie bardziej śmieszy niedokładność we współczesnych filmach, jak ktoś 4
        bombami rozwala lotnisko i jeszcze ma czas na walkę powietrzną ( Iron Eagle ),
        Sparrow`ami strzela w trakcie walki manewrowej ( Top Gun ), strzela torpedą do
        atakującego okrętu "na wprost" i trafia !!!
        to mnie też trafia szlag - bo to już czyste ignoranctwo.
    • Gość: arnold Re: czy filmowcy to imbecyle IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 27.12.02, 12:55
      Co gorsza podobne idiotyzmy spotyka sie stale w filmach dokumentalnych:
      pierwsze co przypominam sobie:
      -stale ta sama staruszka rozpaczająca nad zwłokami; w Polsce 1939, Rosji 1941,
      Francji 1940 i 1945 itd.,
      - ta sama kolumna niemieckich lekkich czołgów wkracza do Polski, Francji,
      Rosji,
      -Rosjanie w 1941 r. noszą epolety, a w 1945 nie,
      -Amerykanie strzelają z pepesz i km Diechtierowa,
      -Niemcy bombarduja Anglię w 1940 zwartymi formacjami czterosilnikowych
      bombowców,
      -jako Wehrmacht pokazywane są maszerujace szeregi SA i to w takt Horst Wessel
      Lied,
      ITD.
    • grogreg Kurosawa to.... 27.12.02, 13:17
      ..... jednak mistrz byl.
      • Gość: piosza Re: Kurosawa to.... IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 27.12.02, 17:58
        grogreg napisał:

        > ..... jednak mistrz byl.


        A żebyś wiedział w Ran bitwy zapierają dech !!

        A pamiętacie Bitwe o Anglię czy zauważyliście że Niemcy latają tylko ma Me-109
        i He-111 Gdzieś się 110 i Dorniery pogubiły
        a wiecie czemu ? Bo tych Hiszpanie nie mieli na składzie bo robili tylko te dwa
        typy ...
    • Gość: Mazurek Re: czy filmowcy to imbecyle IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.02, 02:39
      A na naszym oslawionym serialu "Stawka...", gdzie to dzielny Kloss konkuruje z
      Brunnerem?
      Wydawaloby sie, ze nasi filmowcy powinni byc "nieco" otrzaskani z terminologia,
      w koncu te piec lat wojny, okupacji, pozniejsze badania historyczne, a tu:
      za kazdym razem gdy pojawiaja sie, aresztuja, torturuja, gnebia Jasia Klosa i
      innych jego wspolpracownikow itp.itd. zolnierze SS czy SD, na ekranie padaja
      slowa z ust badz to polskich partyzantow, bodz nawet (hehehe) Niemcow:
      "...bylo Gestapo..."
      "...zlapalo go Gestapo..."
      "...Gestapo mnie podejrzewa..."
      i tak dookola Macieju.

      Mazurek
Pełna wersja