teclaw 26.04.06, 21:57 Czy niemeiccy piloci w czasie Wojny Obronnej w 39' byli rzeczywiście tak zdemoralizowani że polowali nawet na pojedynczych ludzi a nawet strzelali z samolotów do krów pasących sie na polach...? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wielki_czarownik Tak 26.04.06, 22:49 Wiem z opowiadań, że w pobliżu wioski gdzie rodzina mieszkała jeden hitlerowski as przestworzy polował na pracujących w polu. Tak go to zaaferowało, że nie zauważył P-11 który mu wskoczył na tyłek. Po krótkiej walce niemiec zadymił (P-11 był cholernie zwrotny i jak już wszedł na ogon to koniec) i wyskoczył ze spadochronem. Ludzie chwycili co kto miał pod ręką (widły, kosę, dubeltówkę) i go przywitali. Jak przybiegli nasi żołnierze to już nie było co z lotnika zbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_g_love Re: Takx2 26.04.06, 22:59 Czytałem ,że nawet strzelali do tych co to sie z Łosiów powyskakiwali na spadochronach Odpowiedz Link Zgłoś
dzicz.germanska A swistak siedzi... 26.04.06, 23:18 Kazdy kraj i epoka ma swoje urban legend. A kazda historia jest dobra, coby ducha walki i chec zemsty podjudzac, a serca pokrzepiac. Nawet pol wieku po zakonczeniu wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Tak 27.04.06, 01:26 Z ksiażek M. Emmerlinga wynika ze zestrzeleni lotnicy Luftwaffe generalnie obawiali się kontaktu z naszym żywiołem wiejskim :) Pzdr PS. Widzę, ze wsadziłeś kij w mrowisko na forum motocyklowym.... PS. II, ja nie jeżdzę po chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
teclaw Re: Tak 27.04.06, 12:42 wielki_czarownik napisał: > Wiem z opowiadań, że w pobliżu wioski gdzie rodzina mieszkała jeden hitlerowski > as przestworzy polował na pracujących w polu. Tak go to zaaferowało, że nie za > uważył P-11 który mu wskoczył na tyłek. Po krótkiej walce niemiec zadymił (P- 11 > był cholernie zwrotny i jak już wszedł na ogon to koniec) i wyskoczył ze spado > chronem. Ludzie chwycili co kto miał pod ręką (widły, kosę, dubeltówkę) i go pr > zywitali. > Jak przybiegli nasi żołnierze to już nie było co z lotnika zbierać. > Dostał skurczysyn to na co zasłużył - takich bandytów nie powinny chronić żadne konwencje - dobrze że to przytoczyłes może kolejnych kilku ludzi nie zapomnii.. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: Niemcy - strzelanie do krów... 26.04.06, 23:31 przez lata karmiono nas opowieściami o tych niemieckich lotnikach strzelających do bez bronnych cywili - bo tak było poprawnie politycznie - zapominali o dokładnie tak samo zachowujących się lotnikach sowieckich i to zarówno w 39 roku jak i 41, znam przypadki ostrzeliwania ewakuowanych kolumn jeńców polskich przez sowieckich asów własnie w 41 roku Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 00:18 Oczywiście ogólnie znany fakt historyczny jak bombardowanie Wielunia ,bombardowanie i ostrzał kolumn uciekinierów składających się z ludności cywilnej to...propaganda komunistyczna mająca wybielać nikomu nie znane fakty w stylu pisarza-fantasty kolegi Stefana!:)Kiedyż i gdzie to Kolego Stefanie lotnicy Radzieccy ostrzeliwali ewakuowane kolumny jeńców Polskich w 1941 roku???Znaczy się ostrzeliwali tych jeńców,których sami konwojowali?Czy też Polaków wziętych do niewoli w momencie...nadadu Niemiec na ZSRR? I co Ci Polacy tam robili? Bo jakoś niuansu złapać nie mogę? Walczyli z Niemcami przeciwko ZSRR czy wprost przeciwnie?:) Co do 1939 roku to aktywność Radzieckiego lotnictwa była tak nie wielka,że jest doskonale opisana! I to opisana po 1989 roku więc z komunistyczną propagandą nie wiele to ma wspólnego! Co do wiedzy kolego Stefanie to nie stety Twoje "znam" nie poparte źródłami jest mało wiarygodne! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.siudalski Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 09:16 masz kłopoty z czytaniem i rozumieniem tekstów? bo ja napisałem, że to co niemcy robili w 39 roku jest opisane ale ukrywano identyczne zachowywanie się lotników sowieckich ostrzeliwujących uciekinierów na szosach w 39 jeśłi masz watpliwości a o ostrzeliwaniu kolumn ewakuowanych naszych żołnierzy którzy byli w niewoli sowieckiej w 1941 roku to wiem bo na takie zeznania trafił mój znajmy który od lat poszukuje mogiły ojca i nawet miejscowośc jest do ustalenia Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 15:36 Mam wątpliwości do tego co Napisałeś bo w żadnym poważnym źródle nie zetknąłem się z relacjami o "kolumnach uciekinierów ludności cywilnej" uciekających przed wojskami Radzieckimi! Za to jest od metra opisów ostrzału i bombardowań kolumn marszowych wojska Polskiego przez Radzieckie samoloty! Żeby było jeszcze śmieszniej Radzieckie lotnictwo działało aktywnie tylko 3 DNI!!! Od 17 do 20 września! Po tym czasie zanotowano tylko kilka większych uderzeń lotniczych!: - -22 września na drogach w rejonie Kołki-Gródek-Leszniewka-Lisowo atakowano kolumnę Polską rozpoznaną jako 2 pułki piechoty -24 wrzześnia około 10-15km na południowy-wschód od Kamienia Koszyrskiego atakowano ugrupowanie wojska Polskiego rozpoznanego jako dywizja piechoty i pułk kawalerii z taborami! -29 września na drodze Łuniew-Wisznica samoloty rozpoznawcze ostrzelały kolumnę Polskiej kawalerii! -2 października ostrzelana została piechota na podwodach i kawaleria na drodze Wolsk-Sosnowica 30 km na wschód od Włodawy! Po 7 października 1939 roku lotnictwo rozpoznawcze ZSRR nie zaobserwowało i nie atakowało żadnych zwartych kolumn wojskowych po stronie Polskiej! Co do ostrzelania ewakułowanych jeńców w 1941 roku to mogłosię to zdarzyć przez przypadek!I dziwić się nie ma czemu! Zaczęła się wojna z Niemcami a zwarta kolumna jeniecka w obcych mundurach przy nieregularnej linii frontu i braku łączności zawsze będzie wyglądać podejrzanie! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
peysaty Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 17:07 marek, strzelali z kukuruznikow jak do kaczek. do ludzi. do cywilow. do polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 23:05 peysaty napisał: > marek, strzelali z kukuruznikow jak do kaczek. do ludzi. do cywilow. do polakow > . Jezeli masz na myśli maszynę typu Po2 to wydaje mi się ze w 1939 maszyny te nie były uzbrojone i dopiero niemiecka agresja wymusiła użycie tej maszyny jako bojowej(ale mogę się mylić) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 06:57 Samoloty Po-2 wogóle nie występowały wtedy w lotnictwie frontowym ZSRR! Jedynie kilkanaście samolotów pod wcześniejszą nazwą U-2 miały samodzielne eskadry rozpoznawcze i łącznikowe przydzielone grupom armijnym! Samoloty te nie posiadały uzbrojenia w tym czasie!Lotnictwo ZSRR zgrupowane w okręgach Białoruskim i Ukraińskim dysponowało na dzień 17 września łączną liczbą 2700 samolotów bojowych! -lekkie bombowce SB-2 - 577 sztuk -Ciężkie bombowce TB-3M34 - 75 sztuk -transportowce TB-3M17 - 82 sztuki -lekkie bombowce R-Zet - 286 sztuk -myśliwce I-15bis - 440 sztuk -myśliwce I-16 - 851 sztuk (w tym 40 uzbrojonych w działka) -ciężkie myśliwce DI-6 - 94 sztuki -szturmowce DI-6Sz,I-15bis,R-5SSS - 134 sztuki -dalekiego rozpoznania SB-2 - 60 sztuk >samodzielne eskadry rozpoznawcze i łącznikowe lotnictwa armijnego liczyły około 500 samolotów: -rozpoznawcze R-10 - około 120 sztuk -rozpoznawcze R-5 - 247 sztuk -rozpoznawcze R-Zet - około 100 sztuk -łącznikowe U-2 - około 50 sztuk Dopiero pod koniec 1941 roku samolot U-2(Po-2) został uzbrojony(1 km 7,62mm i do 350kg bomb) i jako U-2WS(później zmieniono nazwę na Po-2LNB-Liokkij nocznoj bombardirowszczik) używany do nocnych bombardowań! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
czaja1 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 14:56 Marek tak poza tematem masz coś o tych samolotach: -ciężkie myśliwce DI-6 - 94 sztuki Odpowiedz Link Zgłoś
peysaty Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 17:44 tak poza ta maniacka lista osoby cierpiaca na natrectwa (wezowaty) to tak, strzelali, w relacjach ostrzeliwanych byl to 'kukuruznik' i po twoich powalajacych statystykach przyznaje ze ja powtarzam glupoty, ktos kto sie chowal za glowkami kapusty zmyslal a WWII to byla probab generalna do franka dolasa. To ze czegos nie ma na necie, wezowaaty, nie oznacza ze tego nie bylo. Jestes bardzo podatny na propagande. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 18:18 Jeśli chodzi o propagandę to podatny WOGÓLE nie jestem!:) A korzystam ze źródeł książkowych a nie internetowych!:)Po za tym nazwa "kukuruźnik" pojawiła się PO WOJNIE !!! Przed wojną na ten samolot mówiono "kołchoźnik"!:)O ile mnie pamięć nie myli nazwa "kukuruźnik" pojawiła się w Polsce od momentu produkcji Polskiej wersji tego samolotu,produkowanego pod nazwą CSS-13!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 18:18 Jeśli chodzi o propagandę to podatny WOGÓLE nie jestem!:) A korzystam ze źródeł książkowych a nie internetowych!:)Po za tym nazwa "kukuruźnik" pojawiła się PO WOJNIE !!! Przed wojną na ten samolot mówiono "kołchoźnik"!:)O ile mnie pamięć nie myli nazwa "kukuruźnik" pojawiła się w Polsce od momentu produkcji Polskiej wersji tego samolotu,produkowanego pod nazwą CSS-13!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 17:58 Mowisz i Masz!:) Jednosilnikowy,dwuosobowy ciężki samolot myśliwski DI-6 skonstruowany został w 1935 roku przez S.A.Koczierigina i W.P.Jacenko! Półtorapłat w wyglądzie przypominał I-153 Czajka tylko trochę grubszy i dłuższy! Kabina tylnego strzelca częściowo oszklona!W locie różśnił się z daleka tym ,żde miał chowane podwozie! Wyprodukowano od 1936 do 1938 roku 222 sztuki! Ponie długim czasie część myśliwców przerobiono na samoloty szturmowe (gdzieś dane szturmowców mam,jak się dogrzebię to Ci wklepię!)! Podstawowe dane: >Silniki M-25 o mocy 640kM (od 1937 wprowadzono nowy mocniejszy M-25W o mocy 775kM) >Długość - 7,0m >Rozpiętość - 10,0m >Powierzchnia nośna - 25,2m2 >Ciężar startowy - 2038kg >Prędkość max (przy ziemi) - 334 km/h >Prędkość max (na wysokości 3000m) - 382km/h >Czas nabrania wysokości 5000m - 9,2 min >Prędkośc zakrętu - 11-12 s. >Pulap - 8300m >Zasięg - 500km >Uzbrojenie: 2km SzKAS 7,62mm,1 wkm BS 12,7mm ło i tyli!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 18:38 C.D.!:) Na samolot szturmowy przerobino kilkanaście samolotów z silnikami M-25! Uzbrojenie zwiększono o 2 km SzKAS kal.7,62mm i możliwość podwieszenia do 200 kg bomb! Zwiększyła się masa startowa do około 2380kg,prędkość max spadła do około 300 km/h,Pułap 6500m,zasięg 400km!O ile myśliwce DI-6 w liczbie kilkudziesięciu dotrwały do początku wojny z Niemcami i brały w niej jeszcze udział to DI-6Sz już tylko jako pojedyncze egzemplarze! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 14:34 Niemcy strzelali do krów jak do kaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 18:08 Proszę nie kpić z najwyższych władz... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 27.04.06, 15:06 Jak się wydaje nie tylko Niemcy i Sowieci. Robert Guiliam (dziennikarz i japonista 2ww.spędził w Tokio) wspominał że w końcowej fazie wojny amerykańskie myśliwce operujące z lotniskowców zapuszczały się nad miasto i rąbały z działek do ludzi na ulicach. Z kolei w Scientific American zamieszczono wspomnienia znanego naukowca,Włocha z pochodzenia (nazwiska nie pamiętam ale jak ktoś koniecznie by chciał to poszukam).W/g jego relacjii w 1943 na północy Włoch pomagał jako młody chłopak (12 lat) przy pracy w polu kiedy nadleciały alianckie samoloty i zaczęły kosić z karabinów do wieśniaków na dole.Było mnóstwo rannych i zabitych.Jemu samemu kula strzaskała kość udową.Przeżył ale do dzisiaj chodzi o lasce... Nie gwarantuję na 100% że ci ludzie mówią prawdę,ale gdyby tak było wcale bym się nie zdziwił.Wojna demoralizuje a posiadanie broni daje poczucie bezkarności i przewagi. Odpowiedz Link Zgłoś
gregg72 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 13:50 Cóż, temat dość interesujący... I zapewne dochodziło do takich ataków, pytanie na ile było to działanie świadome i celowe, a na ile wynikało z błędnej identyfikacji. Niestety nie da się tego już ustalić. Nie próbuję nikogo bronić, ale identyfikacja celu z samolotu pędzącego nad ziemią z prędkością 400 - 500 km/h jest nieco utrudniona. A tak na marginesie wszystkie strony konfliktu mają na sumieniu bombardowanie kolumn uchodżców, ostrzeliwanie cywilów czy strzelanie do wiszących na spadochronie lotników. W tym ostatnim celowali zwłaszcza Amerykanie, "wydając" swoim pilotom nieoficjalne rozkazy.... Nasi lotnicy również... o czym można przeczytać choćby u Lynn Olson i Stanleya Clouda. Należy pamiętać czego doświadczyliśmy, ale czy sami mamy tak czyste ręce?.... pozdrawiam Gregg Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 14:21 gregg72 napisał: > Cóż, temat dość interesujący... I zapewne dochodziło do takich ataków, > pytanie na ile było to działanie świadome i celowe, a na ile wynikało z > błędnej identyfikacji. Niestety nie da się tego już ustalić. Nie próbuję > nikogo bronić, ale identyfikacja celu z samolotu pędzącego nad ziemią z > prędkością 400 - 500 km/h jest nieco utrudniona. Dochodzi też kwestia 'rozsiewu' pocisków. Jeżeli lecisz 360 km/h w stosunku do ziemi to już 1 sekundowa seria przeorze odcinek 100 m. Łatwo skosić oprócz celu jeszcze parę innych rzeczy. > A tak na marginesie wszystkie strony konfliktu mają na sumieniu > bombardowanie kolumn uchodżców, ostrzeliwanie cywilów czy strzelanie do > wiszących na spadochronie lotników. W tym ostatnim celowali zwłaszcza > Amerykanie, "wydając" swoim pilotom nieoficjalne rozkazy.... Nasi lotnicy > również... o czym można przeczytać choćby u Lynn Olson i Stanleya Clouda. > Należy pamiętać czego doświadczyliśmy, ale czy sami mamy tak czyste ręce?.... Bo wojna to szambo, okazja do legalnego i nielegalnego zabijania i niszczenia mienia na dużą skalę. Z tego nikt nie wychodzi całkiem czysty, różnica polega na tym, że jedni pływają w tym gó..e z radością, nurkując do dna, a inni starają się trzymać jak najbliżej brzegu. Odpowiedz Link Zgłoś
wist1994 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 15:59 Strzelanie do lotnika na spadochronie nie było formalnie niczym niewłaściwym. Skoczkowi, niezależnie czy był to uczestnik desantu spadochronowego, czy też ratujący się lotnik, nie przysługiwała żadna specjalna ochrona prawna. Można go było traktować jak każdego innego walczącego, czyli strzelać do niego. Pewnym paradoksem prawnym był fakt, że gdy lotnik leciał na spadochronie, to zabić można go było w zgodzie z prawem wojennym, ale gdy taki skoczek wylądował do morza i udało mu się wejść do łodzi latunkowej, to wtedy jego status prawny sie zmieniał. Z walczącego stawał się rozbitkiem, któremu przysługiwala prawna ochrona !!! Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 16:06 wist1994 napisał: > Strzelanie do lotnika na spadochronie nie było formalnie niczym niewłaściwym. > Skoczkowi, niezależnie czy był to uczestnik desantu spadochronowego, czy też > ratujący się lotnik, nie przysługiwała żadna specjalna ochrona prawna. Można go > > było traktować jak każdego innego walczącego, czyli strzelać do niego. > Pewnym paradoksem prawnym był fakt, że gdy lotnik leciał na spadochronie, to > zabić można go było w zgodzie z prawem wojennym, ale gdy taki skoczek wylądował > > do morza i udało mu się wejść do łodzi latunkowej, to wtedy jego status prawny > sie zmieniał. Z walczącego stawał się rozbitkiem, któremu przysługiwala prawna > ochrona Dobrze kombinujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
teclaw Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 16:14 Nawet jeślibysmy strzelali to oczywiscie jest średnie rozwiązania ale Polacy mieli moralne prawo bronić się wszystkimi sposobami przed tą bandą morderców i zlodzei jaka napadła na nas w 39 roku. Jak sąsiad napadłby na Twój dom, wymordował rodzinę i go podpalił czy miałbyś jakieś skrupuły? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gregg72 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 29.04.06, 03:16 teclaw napisała: > Nawet jeślibysmy strzelali to oczywiscie jest średnie rozwiązania ale Polacy > mieli moralne prawo bronić się wszystkimi sposobami przed tą bandą morderców i > zlodzei jaka napadła na nas w 39 roku. Cóż, prawo moralne jest dość mało precyzyjne i pod tym pojęciem można wiele przemycić. Jedno proste pytanie: gdzie kończy się prawo moralne, a zaczyna zbrodnia?... Może dwa konkretne przykłady, aby nie uogólniać: 29 kwietnia 1945 Amerykanie wyzwolili KL Dachau, biorąc do niewoli ponad 500 jeńców z dywizji Waffen SS "Totenkopf", którzy jako rekonwalescenci pełnili służbę strażników obozowych. Po tym co w obozie i najbliższych okolicach zobaczyli GI jeńców ustawiono w szeregach i rozstrzelano z broni maszynowej. In total 520. Masowa egzekucja, ale z punktu widzenia moralnego prawa całkiem uzasadniona, nie usprawiedliwiam, ale mogę zrozumieć. Dla zainteresowanych link: www.humanitas-international.org/archive/dachau-liberation/ 27 maja 1940 w na farmie Le Paradis SS-mani z "Totenkopf" rozstrzelali 90-u wziętych do niewoli Brytyjczyków z pułku Royal Norfolk. Rozkaz egzekucji wydał SS Obersturmfuhrer Knochlein jako odwet za wymordowanie 21 maja ok 400 jeńców niemieckich przez żołnierzy z Durham Light Infantry ( o czym pisze choćby N. Harriman w swojej "Dunkierce ). Knochlein został po wojnie powieszony przez Brytyjczyków, mimo, że również miał moralne prawo do odwetu, czyż nie...? Dlatego od prawa moralnego w takich przypadkach trzymałbym się z daleka, a pozostałbym przy prawie międzynarodowym i konwencjach. Może są bezduszne, ale precyzyjne i trudno nimi manipulować. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wist1994 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 29.04.06, 08:38 Dlatego od prawa moralnego w takich przypadkach trzymałbym się z daleka, a > pozostałbym przy prawie międzynarodowym i konwencjach. Może są bezduszne, ale > precyzyjne i trudno nimi manipulować. Tylko, że żadne prawo międzynarodowe nie chroniło w szczególny sposób lotnika podczas skoku na spadochronie. Strzelanie do niego było jak najbardziej zgodne z zasadami prowadzenia wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 29.04.06, 09:08 gregg72 napisał: > Może dwa konkretne przykłady, aby nie uogólniać: > 29 kwietnia 1945 Amerykanie wyzwolili KL Dachau, biorąc do niewoli ponad > 500 jeńców z dywizji Waffen SS "Totenkopf", którzy jako rekonwalescenci > pełnili służbę strażników obozowych. Po tym co w obozie i najbliższych > okolicach zobaczyli GI jeńców ustawiono w szeregach i rozstrzelano z broni > maszynowej. In > total 520. Masowa egzekucja, ale z punktu widzenia moralnego prawa całkiem > uzasadniona, nie usprawiedliwiam, ale mogę zrozumieć. > > Dla zainteresowanych link: > > www.humanitas-international.org/archive/dachau-liberation/ > 27 maja 1940 w na farmie Le Paradis SS-mani z "Totenkopf" rozstrzelali 90- > u wziętych do niewoli Brytyjczyków z pułku Royal Norfolk. Rozkaz egzekucji > wydał SS Obersturmfuhrer Knochlein jako odwet za wymordowanie 21 maja ok 400 > jeńców niemieckich przez żołnierzy z Durham Light Infantry ( o czym pisze > choćby N.Harriman w swojej "Dunkierce ). Knochlein został po wojnie > powieszony przez Brytyjczyków, mimo, że również miał moralne prawo do odwetu, > czyż nie...? Zgadzam się z twoją tezą końcową natomiast przytoczone przez ciebie przykład są mało trafione i nieporównywalne. Gdyby Amerykanie nie rozstrzelali tych SS-manów z Dachau to i tak należało ich postawić przed sądem (tak jak sądzono personel z innych obozów) i wielu z nich dostałoby czapę albo przynajmniej poszło siedzieć. Przestępstwo tych Amerykanów polegało na tym, że: 1. Nadużyli swoich uprawnień (nie mieli prawa do wydawania wyroków) 2. W przypadku części tych SS-manów wyrok był zapewne rażąco wysoki w stosunku do popełnionych czynów Natomiast przypadek niemiecki jest inny. Jeńcy z Royal Norflok niczego złego wcześniej nie zrobili, Knochlein zastosował wobec nich odpowiedzialność zbiorową rozciągając odpowiedzialność za czyn DLI na całą armię brytyjską. Odpowiedz Link Zgłoś
czescjacek Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 14:16 moja babka z ciotką ponoć się kryły przed meserszmitem w kapuście. ale czy strzelał, czy im się zdawało, to nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
wist1994 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 16:01 Gdyby strzelał, to głowy latałyby w powietrzu - jak u Piszczyka pod Zegrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niemcy - strzelanie do krów... 28.04.06, 16:27 Niemcy mieli szczęście, że Hindusi się o tych krowach nie dowiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
peysaty przenosicie watki z jednego forum na drugie 28.04.06, 17:50 www.psr.netfriend.org/mysliwcy/forum/watki.php?id=119 po kilku forach, taki jeden z drugim ma pelno cytatoiw a reszta mysli ze to ekspert. oczywiscie trzeba znac kilka powiedzonek ogolnowojskowych jak np wezowaty: z ch..a nie zrobisz skowronka. Odpowiedz Link Zgłoś