No to mam temat-muzea wojskowe

22.01.03, 16:39
Co i gdzie warto zwiedzić pod kątem historii wojskowości. Nie tylko u nas w
kraju, także zagranicą. Muzea, skanseny, izby pamieci itp.

pozdr
    • Gość: being28 Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.icpnet.pl 22.01.03, 16:49
      Dla entuzjastow lotnictwa polecam amerykanskie pustynie z ogromem samolotow
      dawnych i wspolczesnych. Mozna dotknac, popukac itp. W Kalofornii na March
      Field jest B52, B17, B29, a nawet An2 i Mig21 i inne.
      • Gość: Słoju Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:03
        Polecam Imperial War Museum w Londynie, zrobione z fajnym pomysłem, nie
        przeładowane eksponatami.
    • dreaded88 Tam bym pojechał 22.01.03, 17:03
      www.panssarikilta.fi/Museo/
    • Gość: hardegen Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.um.poznan.pl 23.01.03, 08:15
      Polecam twierdzę w Brześciu nad Bugiem (Białoruś) - jedno wielkie muzeum. Robi nieprawdopodobne
      wrażenie swym ogromem i stanem zachowania. Poza tym na terenie rdzenia twierdzy jest muzemu
      sensu stricto, szczególnie ciekwawe są wykopki i znaleziska z okresu walk w czerwcu 1941.
      Inne ciekawe, które widziałem to Lesany Pod Pragę - muzeum broni pancernej - mają m.in. PzKpfw IVJ,
      Hetzera, Kettenkrada oraz mase powojennego sprzętu demoludów.
    • joseph.007 Re: No to mam temat-muzea wojskowe 23.01.03, 10:13
      Mało znane, a b. ciekawe jest muzeum w Skarżysku-Kamiennej, wystepujące pod
      trochę zniechęcającą nazwą "Skansen Orła Białego". Mnóstwo tam ciekawostek,
      m.in. chyba pełna prezentacja profilu produkcji miejscowej fabryki amunicji od
      początku jej powstania. Z wiekszych rzeczy m.in. armata PAK 40, obszerne
      fragmenty Królewskiego Tygrysa, pełna kolekcja powojennych wozów bojowych
      (włącznie z wyrzutniami PPK na BRDM), Ił-14 "salonka" którego można zwiedzać, a
      nawet cały kuter torpedowy ORP "Błyskawiczny" (zapewne ze względu na przebogate
      tradycje nadmorskie Skarżyska :-D
    • Gość: jarek4 Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.01.03, 11:58
      Moskwa o ile pamietam to było w okolicach Woroszyłówki!!byłem tam jakies 5 lat
      temu wiec nie pamietam dokladnie lokalizacji! dużo sprzętu do oglądania w tym
      ze zaniedbanego troszke brudnawo!! i jeszcze na WDNX w Moskwie mozna było
      pooglądac sobie i zajrzec do kokpitu jaka38;-)) ponadto polecam pokazy MAKC!!
      tyle su27 ile zobaczyłem w jeden dzień nie widzialem we wszystkich gaz3etkach o
      samolocikach!! podobały mi sie tez wystawy towarzyszace opl! s-300 wygladało
      siuper! nietety zauwazylem rowniez pewne braki w systemie zabezpieczenia
      pokazów! ludzie podchodzili do samolotów na wystawie statycznej i macali
      samoloty z kazdej strony! przy mnie jakis ruski wyrwał kawalek przewodu z
      systemu podwozia tu22! ponadto nie podobało mi sie jak na wystawe statyczna
      samolocików wtoczył sie miedzy ludzi il18 z pracujacymi silnikami! to był
      obłed! ogólnie jednak oceniam to co zobaczyłem bardzo pozytywnie!
    • maxikasek Re: No to mam temat-muzea wojskowe 23.01.03, 12:38
      Z trochę mniejszych Muzeum w Gozdowicach n/Odrą- sprzęt saperski, bogata
      kolekcja min niemieckich. Siekierki- osobiście nie polecam- broń z lat 50-tych
      udająca drugowojenną, ckm Goriunowa z podpisem DSzK.
      • joseph.007 Re: No to mam temat-muzea wojskowe 23.01.03, 13:19
        maxikasek napisał:

        > Siekierki- osobiście nie polecam- broń z lat 50-tych
        > udająca drugowojenną, ckm Goriunowa z podpisem DSzK.

        Tabliczki wymalowane z pietyzmem przez "fachowców" to niestety słabość wielu
        ekspozycji. W przytaczanym przeze mnie muzeum w Skarżysku też są podpisy
        typu: "torpeda bojowa, średnica ok. 53 centymetry", "lufa niemieckiej haubicy
        107mm" i tym podobne :-( Nawet w tak szacownej placówce jak MWP w Warszawie
        niektóre podpisy o pomstę do niebios wołają :-(((
      • Gość: hardegen Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.um.poznan.pl 24.01.03, 08:48
        Będąc w Gozdowicach, można cofnąć się odrobinę na południe i poprzez przejście graniczne w
        Kostrzynie, przejechać do Seelow (RFN), 17 km. w linii prostej od granicy. Jest tam muzeum przełamania
        linii Odry i walk o wzgórza seelowskie zimą 1945. Samo muzeum bez jakieś wielkiej rewelacji (są m.in.
        dechy z bunkra w którym siedział Żukow (?) i obserwował okolicę), jednak główną atrakcją jest małe kino
        przy muzeum w którym "puszczają" dokumentalny film na ten temat.

        Kostrzyn, Seelow, Gozdowice i dalej aż do Peenemunde to była moja wyprawa rowerowa w ubiegłym
        roku. Peenemunde to dziś malutka, senna wioseczka, niemniej bardzo ładnie położona. Oczywiście gros
        zabudowy to budynku po byłej stacji doświadczalnej. Muzeum jest, z tym, że polecam osobom znającym j.
        niemiecki. Jest sklep z pamiatkami i sporo wojennej literatury. Teren od wsi do końca półwyspu (lotnisko,
        stanowiska wyrzutni, itp.) jest zamknięty. W samym porcie stoi natomiast poradziecka łódź podwodna z
        lat 60, przyholowana i odrestaurowana, udostępniona do zwiedzania w środku (z tym że na własną
        odpowiedzialność, jak głosi napis) - niestety nie wchodziłem bo nie miałem gdzie zostawić roweru z
        bagażami, jeszcz by mi się jakiś rodak napatoczył.
    • Gość: Maks Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.acn.pl 23.01.03, 13:34
      Proponuję muzeum bitwy nad Bzurą w Sochaczewie. Eksponaty z IIwś oraz
      powojenne. Może nie ma jakichś "fajerwerków" ale zobaczyć można.
    • Gość: gaduła Re: muzeum wojskowe Auckland NZ IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 23.01.03, 13:50
      bardzo ładnie położone na górze nad miastem - polecam gorąco
      byłem - odkryłem ku mojemu zaskoczeniu w nim fragment nam poswięcony i polskim
      dzieciom które w czasie II wojny światowej przyjęli w NZ i zostały,
      całe pietro poświecono tylko żołnierzom NZ którzy zginęli w czasie I i II wojny
      światowej , a pozniej to chyba Korea i Wietnam, ściany pełne nazwisk i dat,

      cóz u nas aby tak uczcić pamięć tych co zgineli by trzeba mury budowac !

      oprócz tego muzeum kultury Maorysów (i prowadzonych przez nich wojen - też
      ciekawe np bojowe czółno na sto wojowników) i nie tylko !

      polecam - gaduła
    • maniek182 Re: No to mam temat-muzea wojskowe 24.01.03, 10:33
      Obowiąkowo Kubinka,Lesany też mają co pokazać,WTS w Koblencji kesazcze Panzermuseum w Munster i te Angielskie (sorki ale nazwy sobie nie przypomne).JA sam planuje się wybrać w wakacje do Kubinki o ile się da:))
    • Gość: Cykloop to sie chwali... IP: 213.171.64.* 24.01.03, 12:28
      macek76 napisał:

      > Co i gdzie warto zwiedzić pod kątem historii wojskowości. Nie tylko u nas w
      > kraju, także zagranicą. Muzea, skanseny, izby pamieci itp.
      >
      > pozdr
      No widzisz Macek,jak chcesz to potrafisz uwolnic sie od defetyzmu.Ale na razie
      do MW przyjac nie moge.Mamy na glowie wazniejsze sprawy,m.in przejecie wladzy
      u boku LPR-u i Samoobrony.Ale drogi nie zamykam.
      • Gość: macek defetysta?-nieporozumienie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.01.03, 14:35
        Gość portalu: Cykloop napisał(a):

        > macek76 napisał:
        >
        > > Co i gdzie warto zwiedzić pod kątem historii wojskowości. Nie tylko u nas
        > w
        > > kraju, także zagranicą. Muzea, skanseny, izby pamieci itp.
        > >
        > > pozdr
        > No widzisz Macek,jak chcesz to potrafisz uwolnic sie od defetyzmu.

        Ależ ja wcale nie jestem defetystą, to zupełne nieporozumienie. Po prostu
        potrafię rozmawiać na różne tematy i staram się być obiektywny.
        To, że prawie do końca XVII wieku laliśmy po dupie Rosjan (względnie Moskwę)
        jest faktem -ale takim faktem jest też to, że potem częściej oni lali nas
        (choć były chlubne wyjątki), zajmując bądz zdobywając naszą stolicę. I co w
        tym defetystycznego czy zdradzieckiego, ot historia.

        Ale na razie
        >
        > do MW przyjac nie moge.Mamy na glowie wazniejsze sprawy,m.in przejecie
        wladzy
        > u boku LPR-u i Samoobrony.Ale drogi nie zamykam.

        A kto w tym sojuszu stanowi elitę intelektualną?????

        Pozdrawiam
        • stefan41 Skarzysko i Berlin 24.01.03, 18:08
          Muzeum w Skarzysku nazywa sie chyba Muzeum Orla Bialego, a nie skasnsen. Szkoda
          ze jest zaniedbane, a sprzet niszczeje na otwartym powietrzu. Warto zobaczyc
          takze ekspozycje w budynku muzeum, nie tylko na zewnatrz.

          W Berlinie jest Muzeum Aliantow (Allierten Museum) w dawnym Berlinie Zachodnim.
          Wieksza czesc ekspozycji dotyczny blokady Berlina w 1948/1949 i umieszczona
          jest w dawnym kinie. Naprzeciwko konsulat amerykanski i kwatera kolejnych
          amerykanskich gubernatorow BZ w tego samego okresu.

          Najwazniejsze, ze za darmo!! Ale zamkniete w chyba w srody.

          Dojazd linia metra U2 w strone Krumme Lanke, stacja na ktorej nalezy wysiasc
          nazywa sie Oskar Helene Heim, po wyjsciu w prawo jakies 300 metrow, po drugiej
          stronie ulicy widac opuszczona juz kwatere (jej sie nie zwiedza niestety).

          No i Muzeum Muru Berlinskiego (Checkpoint Charlie), chociaz to zimna, ale
          zawsze wojna. Eksponaty fascynujace. Dobra odtrutka dla milosnikow poprzedniej
          epoki
          • stefan41 Re: Skarzysko i Berlin 25.01.03, 01:12
            cos mi sie poplatalo, to wyjsciu ze stacji metra trzeba isc w lewo, a nie w
            prawo. Idac w strone muzeum po prawej stronie ma sie konsulat i
            kwatere gubernatorow.

            Bardzo przepraszam

            Stefan
        • Gość: Cykloop rozdziobia nas kruki i wrony? IP: 213.171.64.* 28.01.03, 15:58
          Gość portalu: macek napisał(a):

          Ależ ja wcale nie jestem defetystą, to zupełne nieporozumienie. Po prostu
          > potrafię rozmawiać na różne tematy i staram się być obiektywny.
          > To, że prawie do końca XVII wieku laliśmy po dupie Rosjan (względnie Moskwę)
          > jest faktem -ale takim faktem jest też to, że potem częściej oni lali nas
          > (choć były chlubne wyjątki), zajmując bądz zdobywając naszą stolicę. I co w
          > tym defetystycznego czy zdradzieckiego, ot historia.
          >
          > Sytuacja Kraju jest ciezka,potrzeba raczej pisac ku pokrzepieniu,jak
          Sienkiewicz ,zwlaszcza w czasach ,kiedy wala do nas zza wegla i obiektywizm
          biora za slabosc.
          >
          > A kto w tym sojuszu stanowi elitę intelektualną?????

          Podstawa tego sojuszu jest wiara w chlopski rozum,bo na widok elyt (nawet tych
          intelektualnych) ludzie lapia za siekiere....
          > Pozdrawiam
          • Gość: macek Pozytywiści do boju! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 00:38
            Gość portalu: Cykloop napisał(a):

            > Gość portalu: macek napisał(a):
            >
            > Ależ ja wcale nie jestem defetystą, to zupełne nieporozumienie. Po prostu
            > > potrafię rozmawiać na różne tematy i staram się być obiektywny.
            > > To, że prawie do końca XVII wieku laliśmy po dupie Rosjan (względnie Moskw
            > ę)
            > > jest faktem -ale takim faktem jest też to, że potem częściej oni lali nas
            > > (choć były chlubne wyjątki), zajmując bądz zdobywając naszą stolicę. I co
            > w
            > > tym defetystycznego czy zdradzieckiego, ot historia.
            > >
            > > Sytuacja Kraju jest ciezka,potrzeba raczej pisac ku pokrzepieniu,jak
            > Sienkiewicz ,zwlaszcza w czasach ,kiedy wala do nas zza wegla i obiektywizm
            > biora za slabosc.
            > >
            > > A kto w tym sojuszu stanowi elitę intelektualną?????
            >
            > Podstawa tego sojuszu jest wiara w chlopski rozum

            No cóż, Żeromski (myślę że nie jest to ulubiony Twój pisarz) pisał w trudnych
            czasach, a jednak miał odwagę pokazać rzeczy złe, ciemnotę i zacofanie, brak
            świadomości niektórych warst. Myślę, że od Powstania Styczniowego w chłopskich
            umysłach nie zaszły jakieś rewolucyjne (bez złych skojarzeń) zmiany mentalne.
            Dlatego Twoją wiarę w chłopski umysł traktowałbym ostrożniej.
            Jeżeli chcesz coś zmieniać to najpierw trzeba się przyznać, że zmiany są
            potrzebne z jakiś powodów.
            Tak, tak, to się nazywa praca u podstaw- coś sobie ze szkoły przypomniałem.


            ,bo na widok elyt (nawet tych
            >
            > intelektualnych) ludzie lapia za siekiere....

            Tu sie w zasadzie z Tobą zgodzę- "elyty" to totalne dno. Większość ma
            tendencję do kurwienia się...

            > > Pozdrawiam

            pozdr
            • Gość: Cykloop 7+6=? IP: 213.171.64.* 30.01.03, 11:28
              Gość portalu: macek napisał(a):

              >> No cóż, Żeromski (myślę że nie jest to ulubiony Twój pisarz) pisał w
              trudnych > czasach, a jednak miał odwagę pokazać rzeczy złe, ciemnotę i
              zacofanie, brak świadomości niektórych warst. Myślę, że od Powstania
              Styczniowego w chłopskich umysłach nie zaszły jakieś rewolucyjne (bez złych
              skojarzeń) zmiany mentalne.

              Powiem krotko:e nie patrze na Zeromskiego przez pryzmat dialektyki.Inaczej
              trzeba by np. takiego Boryne traktowac jako molestujacego seksualnie.No,ale to
              juz Reymont.

              > Dlatego Twoją wiarę w chłopski umysł traktowałbym ostrożniej.
              > Jeżeli chcesz coś zmieniać to najpierw trzeba się przyznać, że zmiany są
              > potrzebne z jakiś powodów. Tak, tak, to się nazywa praca u podstaw- coś
              sobie ze szkoły przypomniałem.

              Demokracja jest w swojej istocie ciaglym cyklem zmian.Od 89'probowano juz
              wszystkiego ,czas wiec na chlopski rozum.Nawiasem, gdzie i na czym od tych
              podstaw mamy pracowac,skoro elyty wszystko przepuscily?

              > Tu sie w zasadzie z Tobą zgodzę- "elyty" to totalne dno. Większość ma
              > tendencję do kurwienia się...
              A tu sie nie zgadzam .Po prostu solidnie wypelnili uprzednio postawione im
              zadanie.Na ten temat moznaby nakrecic "Sting II".
              >
              No i jak tu nie posadzac Cie odefetyzm,ile jest 7+6 ????

              > pozdr
              • Gość: macek ..13 IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.01.03, 14:26
                Gość portalu: Cykloop napisał(a):

                > Gość portalu: macek napisał(a):
                >
                > >> No cóż, Żeromski (myślę że nie jest to ulubiony Twój pisarz) pisał w
                > trudnych > czasach, a jednak miał odwagę pokazać rzeczy złe, ciemnotę i
                > zacofanie, brak świadomości niektórych warst. Myślę, że od Powstania
                > Styczniowego w chłopskich umysłach nie zaszły jakieś rewolucyjne (bez złych
                > skojarzeń) zmiany mentalne.
                >
                > Powiem krotko:e nie patrze na Zeromskiego przez pryzmat dialektyki.Inaczej
                > trzeba by np. takiego Boryne traktowac jako molestujacego seksualnie.

                Eee tam, facet był po prostu jurny jak byk i miał gust, w jego wieku też bym
                tak chciał. To był okaz zdrowej polskiej tkanki, he he

                No,ale to
                > juz Reymont.
                >
                > > Dlatego Twoją wiarę w chłopski umysł traktowałbym ostrożniej.
                > > Jeżeli chcesz coś zmieniać to najpierw trzeba się przyznać, że zmiany są
                > > potrzebne z jakiś powodów. Tak, tak, to się nazywa praca u podstaw- coś
                > sobie ze szkoły przypomniałem.
                >
                > Demokracja jest w swojej istocie ciaglym cyklem zmian.Od 89'probowano juz
                > wszystkiego

                I można spróbować raz jeszcze, ale ludzie muszą trochę się zmienić i pewne
                rzeczy zrozumieć. Nawet gdyby nagle powstał u nas drugi Singapur to i tak
                zaraz byśmy wszystko rozpieprzyli. To kwestia świadomości, a z tą u nas kulawo.
                Wejdź do lasu a zobaczysz jak ludzie "szanują" własny kraj, to są fakty.
                To nie demokracja jest syfna tylko my jeszcze jej nie rozumiemy.
                Komunizm rzeczywiście dokonał ogromnych spustoszeń w umysłach

                ,czas wiec na chlopski rozum.Nawiasem, gdzie i na czym od tych
                > podstaw mamy pracowac,skoro elyty wszystko przepuscily?

                A ty myślisz że te elyty to kto, śmietanka intelektualna? Im wszystkim (no
                może większości) jeszcze słoma z butów wystaje.
                >
                > > Tu sie w zasadzie z Tobą zgodzę- "elyty" to totalne dno. Większość ma
                > > tendencję do kurwienia się...
                > A tu sie nie zgadzam .Po prostu solidnie wypelnili uprzednio postawione
                im
                > zadanie.Na ten temat moznaby nakrecic "Sting II".
                > >
                > No i jak tu nie posadzac Cie odefetyzm,ile jest 7+6 ????

                No, tylko stosu nie rozpalaj...
                >
                > > pozdr

                pozdr
    • Gość: P-51 Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.sympatico.ca 25.01.03, 03:07
      Tym, ktorych wiatry zagonia do stolicy Kanady polecam dwa muzea: lotnictwa i
      wojny. W tym pierwszym sporo eksponatow z przekroju calego lotnictwa.
      www.aviation.nmstc.ca/Eng/Collection/coll_alphabet.html
      W drugim- przekroj od wojen kolonialnych, po wspolczesne jednostki sil
      pokojowych ONZ. Jako ciekawostka- zolnierz polski w pelnym oporzadzeniu z `39
      roku i opancerzona limuzyna Hitlera. Starannie dobrane eksponaty, eksponowane w
      bardzo ciekawej trafiajacej do widza formie.
    • Gość: Flieger Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 10:33
      macek76 napisał:

      > Co i gdzie warto zwiedzić pod kątem historii wojskowości. Nie tylko u nas w
      > kraju, także zagranicą. Muzea, skanseny, izby pamieci itp.
      >
      > pozdr

      Twierdza Königstein nad Elba (Laba) w okolicy Drezna. Juz sama twierdza jest
      topograficznie imponujaca. A na gorze jest muzeum militarno-historyczne.
      POdczas wizyty w roku 1979 bylem zachwycony :-)

      POzdr.
      F.
      • Gość: Ryba Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.03, 22:17
        Gość portalu: Flieger napisał(a):

        > macek76 napisał:
        >
        > > Co i gdzie warto zwiedzić pod kątem historii wojskowości. Nie tylko u nas
        > w
        > > kraju, także zagranicą. Muzea, skanseny, izby pamieci itp.
        > >
        > > pozdr
        >
        > Twierdza Königstein nad Elba (Laba) w okolicy Drezna. Juz sama twierdza jest
        > topograficznie imponujaca. A na gorze jest muzeum militarno-historyczne.
        > POdczas wizyty w roku 1979 bylem zachwycony :-)
        >
        > POzdr.

        > F.


        Na dziedzinco twierdzy leza imponujace lufy armatnie z bronzu na ktorych
        widnieja napisy:(w moim tlomaczeniu."August Mocny,Elektor Saski i Krol
        Polski"Widok z twierdzy na przlom laby jest niesamowity.Warto zobaczyc.
        Z Königstein warto pojechac w gore laby,przez niesamowita "Szwajcarie
        Saska"przez przjscie Schmilka do Czech.W Czechach mozna podziwiac umocnienia
        Czeskie,ktorych tak obawial sie Adolf.
        Naprawde warto to zobaczyc.
        pzdr.
    • serwal Re: No to mam temat-muzea wojskowe 26.01.03, 14:42
      Najlepsze polskie muzeum wojskowe to Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Posiada
      jedyny zachowany egzemplarz "Jedenastki", ponadto "Orlika", śmigłowiec
      doświadczalny z silnikami strumieniowymi, F-5 "Tiger II", Cessna A-37, całą
      masę sowieckiego sprzętu: Su-20, Ił-28, MIG-i itp.
      • Gość: mjabol Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 19:19
        Jak ktoś będzie jechał do Słoweni,przejazdem(najczęściej), lub docelowo to
        polecam muzeum w Kobaridzie (dawne Caporetto) - muzeum przełamania frontu na
        Isonzo (obecnie Socza).Wielokrotnie nagradzane, posiada olbrzymią kolekcje
        zdjęć(eksponowanych jest 500), przedstawiających działania na froncie włosko-
        austryiackim, oraz szereg eksponatów które jednak są niczym wobec zdjęć (chodż
        sporo jest ciekawej broni włoskiej).Szczególne wrażenie robi tzw."czarna
        sala", przedstawiająca zdjęcia trupów żołnierzy - zmasakrowanych przez wybuchy
        pocisków, zniekształconych przez odmrożenia, rozszarpanych przez zdziczałe psy
        itd.To wszystko to fotografie czarnobiałe, wielkie, świetne ujęcia,
        naturalistyczne wręcz turpistyczne.Muzeum nie ma wymowy pacyfistycznej , ale
        czlowiek zastanawia się jednak nad sensem wojny, szczególnie oglądając "białą
        sale" gdzie zgromadzono zdjęcia z życia codziennego żołnierzy w okopach, i na
        posterunkach położonych na graniach i płaskowyżach ( dominują zdjęcia zimowe)
        Kurwa, niezły koszmar!
        Do tego dwa ogromne reliefowe modele przedstawiające linie frontu w masywie
        Krnu ( ponad 2500m n.p.m.)Więcej zginęło od lawin niż w wyniku typowych
        działań wojennych.
        Organizowane są 25 min pokazy multi wizualne przedstawiające 22 miec bitwe ( w
        6 językach), oraz relacje ( to najciekawsze ) żołnierzy w tym samego
        Hemingwaya.Niezła jest sala przełamania frontu ( 24 - 27 x 1917). To był
        dopiero rozmach!
        Naprawde warto.
      • Gość: mjabol Re: No to mam temat-muzea wojskowe IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 19:20
        Jak ktoś będzie jechał do Słoweni,przejazdem(najczęściej), lub docelowo to
        polecam muzeum w Kobaridzie (dawne Caporetto) - muzeum przełamania frontu na
        Isonzo (obecnie Socza).Wielokrotnie nagradzane, posiada olbrzymią kolekcje
        zdjęć(eksponowanych jest 500), przedstawiających działania na froncie włosko-
        austryiackim, oraz szereg eksponatów które jednak są niczym wobec zdjęć (chodż
        sporo jest ciekawej broni włoskiej).Szczególne wrażenie robi tzw."czarna
        sala", przedstawiająca zdjęcia trupów żołnierzy - zmasakrowanych przez wybuchy
        pocisków, zniekształconych przez odmrożenia, rozszarpanych przez zdziczałe psy
        itd.To wszystko to fotografie czarnobiałe, wielkie, świetne ujęcia,
        naturalistyczne wręcz turpistyczne.Muzeum nie ma wymowy pacyfistycznej , ale
        czlowiek zastanawia się jednak nad sensem wojny, szczególnie oglądając "białą
        sale" gdzie zgromadzono zdjęcia z życia codziennego żołnierzy w okopach, i na
        posterunkach położonych na graniach i płaskowyżach ( dominują zdjęcia zimowe)
        Kurwa, niezły koszmar!
        Do tego dwa ogromne reliefowe modele przedstawiające linie frontu w masywie
        Krnu ( ponad 2500m n.p.m.)Więcej zginęło od lawin niż w wyniku typowych
        działań wojennych.
        Organizowane są 25 min pokazy multi wizualne przedstawiające 22 miec bitwe ( w
        6 językach), oraz relacje ( to najciekawsze ) żołnierzy w tym samego
        Hemingwaya.Niezła jest sala przełamania frontu ( 24 - 27 x 1917). To był
        dopiero rozmach!
        Naprawde warto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja