Liban- kto stracił , i dlaczego to była przygrywka

15.08.06, 00:01
Stracili wszyscy po trochu.
Israel kupę kasy , malutko żołnierzy , ciut sprzętu oraz bardzo wiele z mitu.
Izballa broń , kupę terrorystów, infrastrukturę
Syria , Iran stracili trochę z jednomyślności w popieraniu antyizraelskich
wystąpień.
A kto zatem zyskał i na jak długo - ?
    • marek_boa Re: Liban- kto stracił , i dlaczego to była przyg 15.08.06, 00:58
      Moim zdaniem w oczach opinii publicznej stracił Izrael a zyskał Hezbollah!
      Teraz jedna i druga strona będzie odbudowywać swoje "możliwości" prowadzenia
      takiego konfliktu! Znaczy się Izrael pewnie będzie musiał zmienić i dostosować
      taktykę reagowania na takie zagrożenie,a Hezbollah udoskonali swoje uzbrojenie
      (większe wykorzystanie BSL do rozpoznania,nowocześniejsze i bardziej celne
      rakiety krótkiego i średniego zasięgu,większe nasycenie środkami
      przeciwpancernymi i wprowadzenie nowoczesnych naramiennych środków pelot)!
      Stracić to stracili życie cywile tak z Izraela jak i z Libanu! Sorry ale
      żołnierzy z jednej jak i drugiej strony mi mniej szkoda bo jak by to brutalnie
      nie brzmiało oni od tego są!Co do popierania wystąpień antyizraelskich to
      niestety(dla izraela!) walka z Hezbollahem IDF odarła z mitu "nie do
      pokonania"! A kraje Arabskie będą się po mału konsolidować(potępienie nalotów
      i ostrzału Libanu przez Ligę Arabską) właśnie przeciw Izraelowi! Stracił Izrael
      i USA (które jako "sponsor" Izraela jest uważane za "wielkiego Szatana" w
      krajach Arabskich) a zyskał chyba właśnie Iran!
      -Pozdrawiam !
      • abstrakt2003 mity mity 15.08.06, 07:36
        IDF nie został pokonany. Do tego droga jest daleka.
        Prestiż ucierpiał ale nie zwiny wojska tylko polityków.
        Brak zdecydowania w tej wojnie był najgorszą rzeczą jaka spotkała Izrael.
        ==============
        Sądzę że w dłuższej perspektywie Żydzi zyskaja na tym konflikcie.
        Armia zostanie zmodernizowana. Dowództwo usprawnione. Strategia i taktyka na
        nowo opracowane. Wywiad wzmocniony.
    • dodecahedron Re: Liban- kto stracił , i dlaczego to była przyg 15.08.06, 09:52
      Przede wszystkim nie udało się wciągnąć do konfliktu Iranu. Teraz będzie bardzo
      trudno Amerykanom sfingować jakieś inne powody do ataku na kraj Strażników
      Rewolucji. Wczoraj Bush ronił łzy z bezsilności, już tylko grożąc palcem
      Iranowi i Syrii i bełkocząc coś o wstrzymywaniu zwycięskiego pochodu
      (amerykańskiej) demokarcji.
      "Brak zdecydowania w tej wojnie był najgorszą rzeczą jaka spotkała Izrael." A
      jakie większe zdecydowanie mógł okazać Izrael? Już chyba tylko stosując, jak w
      Gazie, taktykę spalonej ziemi, wpuszczając spuchacze i niszcząc dom po domu.
      Niestety na to, nawet przy poparciu USA, nie zgodziłaby się międzynarodowa
      opinia publiczna i Izrael straciłby nie tylko militarnie i politycznie ali moralnie.
      Póki co zabiegi Condoleezzy przyniosły jakiś tam efekt. Jej zbiornikowce mogą
      pływać spokojnie.
    • herr7 Preludium do.. 15.08.06, 10:13
      Miała to być szybka i łatwa wojenka. Stąd brutalność Izraela w atakowaniu
      Libanu i niszczeniu infrastruktury tego państwa. I było to od samego początku,
      a nie wtedy gdy pojawiły się "trudności". Liban niszczono według planu...

      Wiele na to wskazuje, że wojnę tę zaplanowano znacznie wcześniej i to wspólnie
      z Amerykanami. Miało to być preludium do ataku na Iran i Syrię. Jak widać
      rządzący Ameryką zbrodniarze są zdeterminowani w wywołaniu tej awantury. Lekcja
      libańska pokazała jednak, że nie będzie to "spacerek". A że Iran się
      przygotowuje do takiej wojny i będzie potrafił zadać agresorowi poważne straty,
      tego możemy być pewni. Dlatego "władcy świata" z nad Potomaku rozważają użycie
      broni jądrowej. Teoretycznie przeciwko obiektom jądrowym, ale kto ich w tym
      będzie kontrolował? Jest tylko jeden problem - nie potrafią przewidzieć skutków
      takiej polityki. A może mieć ona zgubne konsekwencje dla kraju którym rządzą.

      PS
      Parę lat temu pewna niemiecka pani minister porównała urzędującego prezydenta
      USA do Hitlera. Kosztowało to ją stanowisko. Dzisiaj nie ma chyba już większych
      wątpliwości że się tak bardzo nie myliła, a jedyne co ich różni to mozliwości
      intelektualne. Hitler tak jak był postacią złowieszczą tak wyróżniał się
      przenikliwością umysłu i siłą woli. Co można powiedzieć o Bushu - marnym
      studencie, dekowniku, pijaku, religijnym fanatyku, a przede wszystkim prostaku?
      Jeżeli rodzi się jakieś pytanie to jak tak marny osobnik mógł stanąć na czele
      największej i podobno najdoskonalszej demokracji świata?
      • gregorxix Re: Preludium do.. 15.08.06, 15:23
        och.. jaki ten swiat jest prosty dla niektorych.. ten niedobry bush.. ale spoko,
        wkrotce jego druga kadencja sie skonczy a wtedy swiat od razy wypieknieje,
        bedzie caly czas swiecilo slonko i ludzie beda sie czesciej usmiechac no i w
        ogole bedzie git.. pogratulowac.. optymizmu? naiwnosci? no, ale czego wymagac od
        kogos kto uwaza ze hitler wyroznial sie 'przenikliwoscia umyslu' i
        'mozliwosciami intelektualnymi'..
        • dosc_tego hitler mial wysokie IQ. 15.08.06, 15:44
          Grubo powyzej 140, wiec cokolwiek o nim nie mowic, byl madry.

          A IQ Busha??? Hmmmmmmm......
          • gregorxix Re: hitler mial wysokie IQ. 15.08.06, 19:02
            jak sam einstein.. cala jego 'kariera' swiadczy o tym dobitnie..
          • abstrakt2003 inteligencja to nie to samo co mądrość 15.08.06, 19:13
            gdyby Hitler był madry to nie skończył tak jak skończył!
    • wielki_czarownik Bilans zysków i strat 15.08.06, 14:56
      Izrael:
      Zyski:
      - poznał taktykę Hezbollahu
      - kubeł zimnej wody mu się przydał (okazało się, że te "pastuchy" to twardy przeciwnik)
      Straty:
      - trochę ludzi
      - trochę sprzętu (wielki brat dostarczy nowy)
      - kupę kasy
      - stracił resztki opinii na forum międzynarodowym i pogorszył stosunki z innymi krajami
      - totalne znienawidzenie przez 2 miliardy muzułmanów
      - perespektywa demokratyzacji krajów arabskich znacznie się oddaliła

      Arabowie i Iran (ogólnie)
      Zyski:
      - poznali sposób prowadzenia wojny przez Izrael
      - niezły poligon pod ewentualne następne konflikty
      - pokazali, że jednak należy się z nimi liczyć
      - zyskali sympatię i szacunek w świecie (szczególnie muzułmańskim)
      - Iran zyskał na czasie
      Straty:
      - ponad 1000 zabitych
      - sprzęt (nie ma problemu - sprzedadzą tankowiec z ropą i kupią nowy)
      - kasa

      Ponadto reformatorzy islamscy stracili pozycję, a umocnili się ekstremiści. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle dla islamu, ale dla Izraela to najgorsze co mogło się stać
      • cie778 Re: Bilans zysków i strat 15.08.06, 18:39
        > Zyski:
        > - poznał taktykę Hezbollahu
        ok, ale to dotyczy obu stron

        > - kubeł zimnej wody mu się przydał (okazało się, że te "pastuchy" to twardy
        > przeciwnik)
        Wszystko jedno jaki przeciwnik - podstawowym problemem Izraela się okazały nie
        oddziały Hezbollachu a własne kłopoty z decyzyjnością i planowaniem. Ta kampania
        to była klasyczna próba: zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko.
        I jak zwykle nie wyszła.

        > Straty:
        > - trochę ludzi
        Zaniedbywalne, jakby to brutalnie nie brzmiało.

        > - trochę sprzętu (wielki brat dostarczy nowy)
        A tu już gorzej: Wielki Brat nie produkuje Merkaw i prawież żadnego innego
        ciężkiego sprzętu używanego przez Izreal.

        > - kupę kasy
        I to jest najboleśniejsza strata - cholera tam koszty kampanii, ale przecież
        siadł cały przemysł turystyczny. A recesja bezpośrednio się przekłada na
        możliwości finansowania sił zbrojnych

        > - stracił resztki opinii na forum międzynarodowym i pogorszył stosunki z
        > innymi krajami
        E tam, bez propagandy. Co kogo obchodzi jakaś kretyńska "opinia"? I na jakim
        "forum międzynarodowym"? Nie obraź się ale to taki sam bełkot jak "listy
        autorytetów" z GW.
        Przesunięcia nastrojów społecznych (wyrażające się m.in w wynikach głosowań) na
        stronę arabską w krajach europejskich nastąpiły w ciągu ostatnich 20 lat _bez_
        żadnych dużych wojen, a za to z Intyfadą. Znacznie lepiej jest stoczyć krótką
        wojnę o której po 5 latach wszyscy zapomną niż się ciągle użerać i tracić po 1 %
        rocznie.
        Ale ten problem i tak dotyczy _tylko_ UE. Reszta świata kieruje się wyłącznie
        tym, co się opłaca, a Izrael ma wystarczająco dużo do zaoferowania.
        Jedyne co stracił Izrael to miano niezwyciężonego. I to mu się _może_ (ale nie
        musi) odbić czkawką.

        > - totalne znienawidzenie przez 2 miliardy muzułmanów
        Bo przedtem go ociupinkę lubili? :-D. Daj spokój, kraje arabskie palcem nie
        ruszyły i z przyjemnością się przyglądały jak Izrael gończych Iranu tłucze, a
        inni mają Liban głęboko w ...
        Żydzi są w krajach islamskich znakomitym sposobem kierowania i kanalizowania
        nastrojów, ale niczym więcej.

        > - perespektywa demokratyzacji krajów arabskich znacznie się oddaliła
        Z mglistej w nieodgadnioną przyszłość czy na odwrót? :-) Jedynym krajem gdzie na
        coś wpłyneła to Liban, a o nastrojach tam niezależnych źródeł nie ma. Imo może
        wzmocnić, może osłabić - zależy od tego jaka będzie realna siła Hezbollachu za
        pół roku (zakłądając względny spokój).

        > Arabowie i Iran (ogólnie)
        > Zyski:
        > - poznali sposób prowadzenia wojny przez Izrael
        Jeśli tak podejdą to następną przegrają. Izrael po tak nieudanej kampanii
        _na_pewno_ mnóstwo rzeczy zmieni. Rosjanie do II wojny czeczeńskiej się
        przygotowywali parę lat, tutaj myślę, że zajmie to góra rok-dwa.

        > - niezły poligon pod ewentualne następne konflikty
        Dotyczy obu stron.

        > - pokazali, że jednak należy się z nimi liczyć
        > - zyskali sympatię i szacunek w świecie (szczególnie muzułmańskim)
        To jest wyłącznie kwestia samopoczucia Hezbollachu i gardłujących z ulic.

        > - Iran zyskał na czasie
        Czy ja wiem - to zależy, komu bardziej na rozróbie zależało, kto co chciał
        załatwić... Tego nie wiemy, a bełkot znajomych Pana Boga, którym On powiedział
        na ucho, że to wszystko Bush, Iran, Żydzi czy ktoś jeszcze to do psychiatryka.
        Amerykanie (pod obecnym kierownictwem) zbombią Iran w momencie gdy uznają, że
        nie ma już innego sposobu odwlczenia/powstrzymania budowy bombki. I mordobicie
        protegowanych nie ma tu nic do rzeczy.
        Za poważne przygotowanie to możnaby uznać wybombienie Syrii z sojuszu z Iranem.

        > Straty:
        > - ponad 1000 zabitych
        Żaden problem, zwłaszacza jeśli jest prawdą, że biło się wyłacznie lokalne
        pospolite ruszenie. Które teraz jest ostrzelane i wie jak przeżyć.

        > - sprzęt (nie ma problemu - sprzedadzą tankowiec z ropą i kupią nowy)
        > - kasa
        ta wojna w kwotach bezwględnych dla sponsorów była nie do zauważenia.

        > Ponadto reformatorzy islamscy stracili pozycję, a umocnili się ekstremiści.
        > [...] dla Izraela to najgorsze co mogło się stać
        :-D
        Jacy reformatorzy ??? Możesz podać przykłady? Ale takie istotne, a nie
        rozważania w stylu czym Puławy się różnią od Natolina i dlaczego ten pierwszy
        jest gorszy (lepszy)?


        Dla Izreala najgorsze co mogło się stać, to pojawienie się mającego podstawy
        przekonania, że można go pokonać. Owóż przekonanie się zdaje się pojawiło
        natomiast nadal nie ma podstaw, więc ktoś się może naciąć w najbliższym czasie.

        Pozdrawiam
        jasiol
        • mosze_zblisko_daleka Bardzo dobrze napisane... 15.08.06, 19:59
          Jestem na roznych Forach. Pierwszy raz widze jak logiczne i madro wszystko
          napisane.
          Sprobuje przetlumaczyc co pisales i przesle to moim kolegom - jesli zgadzasz
          sie?
          Jeszcze raz dziekuje, wspaniale pisanie.
          • cie778 Re: Bardzo dobrze napisane... 16.08.06, 00:07
            1. Dzięki za dobre słowo, ale to była odpowiedź na poprzedni post, więc paru
            rzeczy nie dopisałem. Może dlatego mi wyszło tak proizraelsko ;-)

            2. posty wysyłam na forum publiczne, więc możesz robić co chcesz. Mam tylko
            prośbę o nie cięcie - nie mam ochoty się tłumaczyć z wybranych fragmentów.

            pozdrawiam
            jasiol
      • mosze_zblisko_daleka Ciekawe... 15.08.06, 18:40
        Nikt nie pisze ani slowa z przez caly miesiac hizbule bommbarowali i tylko
        szukali ze jeszcze wiecej zamordowac ludzi. Oni nie ostrzegali cywilow, tylko
        od razu wystrzelali na miasta rakiety nie zaleznie gdzie. To nie jest taktyka
        hitlerowska ostrzeliwac miasta gdzie tylko sie podoba. Jesli Izrael atakowal
        pierw rzucal ulotki, lub mowil przez radio.
        • marek_boa Re: Ciekawe... 15.08.06, 19:30
          Mosze akcja z ulotkami była zwykłym humbugiem! Pokazywali te ulotki w TV! Już
          Amerykanie podczas pierwszej wojny z Irakiem przekonali się,że dla Arabów
          ulotki w formie komiksowej po prostu nie są czytelne! Więc albo wywiad znowu
          zaspał albo...zrobiono to specjalnie by mieć "podkładkę" dla opinii publicznej
          w Europie i USA a spokojnie bombardować dalej!
          -Pozdrawiam!
          • mosze_zblisko_daleka Blizniaki syjamskie... 15.08.06, 19:45
            Czy ktos juz zauwazyl, jesli przychodzi "roman" kilka min. pozniej tez "marek"?
            i pozniej jeszcze jeden, juz zagubilem sie na tych wszystkich imion.
            • marek_boa Re: Blizniaki syjamskie... 15.08.06, 19:58
              Mosze bez obrazy ale to już trąci paranoją!:)Toż samo można rzec o Tobie i
              kilku innych na tym forum!:)Tłumaczyłem Ci już,ze przy całej mojej sympatii do
              Ciebie nie jestem w stanie zaakceptować działań Izraela w Palestynie i Libanie!
              -Pozdrawiam!
            • roman_g_love Re: Blizniaki syjamskie... 16.08.06, 00:45
              Spokojnie żydku to żaden spisek.Tak to jest na forum że ktos przychodzi najpierw
              - daje odpowiedz...Potem przychodzi drugi, i... - daje odpowiedź na ten sam post.
              Prosta forum :)
    • mamlas_1 naiwniacy... To wieki triumf Izraela -oto dlaczego 16.08.06, 00:57
      ...bo prawdopodobnie aż po samą Litanię (a więc ok.30 kilometrów szerokości)
      teren zostanie obsadzony przez wojska libańskie i siły ONZ.

      Co to oznacza dla Izraela ze strategicznego punktu widzenia?

      Otóż to,że po ewentualnym ataku na irańskie instalacje nuklearne,Izrael NIE
      ZOSTANIE ZASYPANY KATIUSZAMI HEZBOLLAHU. Owszem,Hezbollah ma rakiety
      większego zasięgu,ale jest ich kilkaset a nie kilkanaście tysięcy jak było
      dotąd z Katiuszami.
      Automatycznie więc zostaje WYTRĄCONY ARGUMENT IRANOWI,ktory pozbawiony
      jednego z zasadniczych narzędzi odwetu może być bardziej skłonny do ustępstw.

      Myślę,że tam od początku nie chodziło o zniszczenie Hezbollahu,a własnie o
      ten kilkudziesięciokilometrowy pas bezpieczeństwa,obliczony na wypadek
      uderzenia na Iran. Izrael odwalił brudną robotę rękami ONZ :-)

      Genialne posunięcie,tym bardziej,że nikomu na tym forum nie przyszło nawet do
      głowy.

      Pozdrawiam
      • sp-adl Re: naiwniacy... To wieki triumf Izraela -oto dla 16.08.06, 09:10
        Tak się zastanawiałem nad tym jak mało było współczucia dla bombardowanego
        dzień i noc Israela. I nawet odmawiano nam prawa do obrony przed terrorystami.
        Fakty są takie że nie mogło byc silnego uderzenia na liban ze względu na to że
        jednak Israel w jakimś stopniu odpowiada przed opinią publiczną. I gdziekolwiek
        byli zabici w libanie to w mediach byli to cywile. A jak miało być skoro armia
        libańska się nie interesowała wojną. Dlatego ataki i postępowanie Israela było
        w stylu 3 kroki do przodu , 2 do tyłu. niekiedy decyzje były niespójne i bardzo
        asekuranckie. Ciekawie jednak zostało to rozegrane bowiem teraz hizbulla będzie
        atakował siły międzynarodowe, i tylko zagadka - jeżeli zginą żołnierze np.
        europejscy czy również Israel będzie oskarżany ? I czy jeżeli hizbulla np.
        porwie kilku żołnierzy UNIFIL to co wtedy się stanie. UN pogłaszcze terrorystów
        po głowie , czy wystąpi zbrojnie.
        A na razie brak konkretów co do terminu obsadzenia no mens land. Może tak się
        zdażyć że z zapowiadanych 15.000 będzie zaledwie 10%. I wtedy ich jedynym
        zajęciem będzie jak dotychczas chowanie się w schronach. I wtedy Israel będzie
        miał mandat międzynarodowy na silną akcję. Ale to przyszłość.
        Bardzo bliska. Przecież odliczanie dawno rozpoczęte- to termin kiedy Iran
        będzie lokalnym islamskim mocarstwem atomowym. Kompletnie nieprzewidywalnym i
        niestabilnym. Jak na razie opinia publiczna ma co innego na widoku ,ale sądzę
        że kilka światowych mocarstw zaczęło ustawianie pionków na szachownicy. Do
        terminu zero coraz mniej czasu , coś musi się wydarzyć...
      • marek_boa Re: naiwniacy... To wieki triumf Izraela -oto dla 16.08.06, 10:38
        Mamlas napisałem to już wcześniej ale spytam jeszcze raz!:) W jaki sposób
        według Ciebie ONZ nie dopuści do ostrzału Izraela przez Hezbollah ze strefy
        nadgranicznej? Według mnie to właśnie Hezbollah teraz będzie triumfował! ONZ
        stanie się "zakładnikiem" Hezbollahu! Jak to będzie wyglądało w opinii
        międzynarodowej gdy po odpaleniu rakiety umiejscowionej gdzieś niedaleko
        stacjonowania żołnierzy np.Niemieckich Izrael w odwecie ostrzela to miejsce???
        Wyobrażasz Sobie sytuację gdyby w wyniku ostrzału Izraelskiego zginął jakiś
        Niemiec???
        -Pozdrawiam!
        • dodecahedron Re: naiwniacy... To wieki triumf Izraela -oto dla 16.08.06, 18:29
          Po za tym, oprócz rakiet pozostają jeszcze panowie w plastikowych kamizelkach
          faszerowanych kulkami z łożysk.
    • karrhe Re: Liban- kto stracił , i dlaczego to była przyg 16.08.06, 20:18
      zwyciężyła prawda i dobro
      a kłamstwo zostało brutalnie zniszczone
Pełna wersja