mamlas_1
16.08.06, 00:52
...bo prawdopodobnie aż po samą Litanię (a więc ok.30 kilometrów szerokości)
teren zostanie obsadzony przez wojska libańskie i siły ONZ.
Co to oznacza dla Izraela ze strategicznego punktu widzenia?
Otóż to,że po ewentualnym ataku na irańskie instalacje nuklearne,Izrael NIE
ZOSTANIE ZASYPANY KATIUSZAMI HEZBOLLAHU. Owszem,Hezbollah ma rakiety
większego zasięgu,ale jest ich kilkaset a nie kilkanaście tysięcy jak było
dotąd z Katiuszami.
Automatycznie więc zostaje WYTRĄCONY ARGUMENT IRANOWI,ktory pozbawiony
jednego z zasadniczych narzędzi odwetu może być bardziej skłonny do ustępstw.
Myślę,że tam od początku nie chodziło o zniszczenie Hezbollahu,a własnie o
ten kilkudziesięciokilometrowy pas bezpieczeństwa,obliczony na wypadek
uderzenia na Iran. Izrael odwalił brudną robotę rękami ONZ :-)
Genialne posunięcie,tym bardziej,że nikomu na tym forum nie przyszło nawet do
głowy.
Pozdrawiam