Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś.

25.08.06, 17:29
W Zachodniopomorskim patrol saperski wykopał i unieszkodliwił 52 pociski do
dział kal.130mm www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=98560 ,o ile
sienie mylę Niemcy nie używali dział polowych takiego kalibru więc
prawdopodobnie są to pociski "po radzieckie"(chyba ze się mylę).Czy może mi
ktoś podać do jakie to działa posiadały ten kaliber ,i bym prosił o mały
opis.Swoją drogą to ktoś bardzo nie dbał o swoją własność tyle amunicji się
zmarnowało.
    • wielki_czarownik To mogą być 25.08.06, 17:51
      To mogły być:
      - niemieckie pociski 127 mm (okrętowe)
      - niemieckie pociski 128 mm (p-lot, p-panc)
      - niemieckie pociski 135 mm (armata polowa FK 1909)
      Jeżeli równo 130 mm to chyba tylko rosyjska artyleria okrętowa.
      Ewentualnie jakieś popłuczyny po naszych 130 z Wichra lub Burzy.

      Lub coś powojennego.
    • mechanior Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 17:52
      Podejrzewam że są to pociski dział okrętowych o ile dobrze pamiętam Krigsmarine
      miała taki kaliber.
      • marek_boa Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 21:12
        Taki kaliber to był typowy dla Radzieckich niszczycieli Mechanior! Zazwyczaj
        były to armaty B-34 właśnie kalibru 130mm!
        -Pozdrawiam!
        • mechanior Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 26.08.06, 07:21
          Zgoda Marek :) , ale myślę że to jednak poniemieckie pociski , tyko znalazcom
          nie chciało się dokładnie zmierzyć a różnica 3 mm jest na oko niezauważalna.
          • marek_boa Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 26.08.06, 12:26
            Też tak właśnie myślę!:)
            -Pozdrawiam!
    • aso62 Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 17:53
      Nie było Jopek dział polowych 130 mm w czasie II wś. Najbliższe kalibry to
      niemieckie 128 i sowieckie 122.

      Były za to armaty morskie tego kalibru i ich odmiany nadbrzeżne. Sowieci takie
      armaty morskie montowali też jako kolejowe. Więc jeżeli coś nie pomylili z tym
      kalibrem to pewnie o takie chodzi.
      • marek_boa Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 21:36
        Jeśli to faktycznie kaliber 130mm to mogą pochodzić tylko z Radzieckich dział
        kolejowych! Najczęściej były to właśnie armaty morskie 130/180/305mm!Chyba ,że
        ktoś próbował w 1939 roku ewakuować z magazynów amunicję przeznaczoną dla
        niszczyciela ORP Wicher i z braku możliwości dalszego transportu zostaa
        zakopana!Ale przyznaję,że to karkołomna hipoteza!:)
        -Pozdrawiam!
        P.S. Kaliber 130mm miały też działa obrony wybrzeża montowane po wojnie tzw.BAS-
        y!Ale w tamtych czasach "zaginięcie" aż tylu pocisków to by była afera ,że
        ho,ho!Wojska Radzieckie po wojnie na terenie Polski nie posiadały raczej armat
        ani dział tego kalibru!
        • jopekpl Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 22:28
          Na zdjęciu w gazecie te pociski były dosyć mocno "obrośnięte "rdzą więc
          możliwe ze pomiar nie był zbyt poprawny i mógł być to niemiecki kal. 128 (te
          dwie niemieckie miny w tym towarzystwie mogą być jakąś wskazówką)
          jak to sugeruje"czarownik" jak koledzy podali zadna ze stron nie używała
          powszechnie czystego kal 130mm na lądzie ,a pociski znależono w sporej
          odległości od morza więc raczej to nie od armat marynarki ,z drugiej strony
          działa kolejowe raczej nie gubiły amunicji i to w takiej ilości.Faktycznie z tą
          amunicją z WICHRA to raczej nie mozliwe szczegulnie ze znalezisko było na
          terenie byłych Niemiec.
          Wiem ze to trudne i niebezpieczne,ale szkoda że dokładnie tego kalibru nie
          określono ,bo jezeli to były faktycznie czyste 130-stki to nie powinny się
          znaleść w miejscu w którym się znalazły,ot taka mała zagadka dla badaczy II W.Ś
          • marek_boa Re: Działa polowe kal. 130mm w II W,Ś. 25.08.06, 23:10
            Mój "typ" w tej "gdybologii" to Niemieckie pociski od działa przeciwlotniczego
            lub przeciwpancernego!Jeśli było tam w pobliżu stanowisko działa pelot lub
            pepanc to wybuch bomby lotniczej lub ciężkiego pocisku artyleryjskiego mógł po
            prostu przysypać podręczny "składzik" i tyli!
            -Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja