Francja czy Czechy? Kto największym błaznem II WŚ

    • old.european Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to ? 21.09.06, 18:30

      • wolf34 Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 18:32
        Silni w gębie
        Zwarci przy żłobie
        Gotowi do ucieczki
        Mówiła ludność polska po klęsce jesienią 1939 parodiując buńczuczne hasła
        sanacji...
        • dion_hater Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 18:34
          Sanacji? Tego samego obozu który miał uzdrowić Polskę (łac. sanatio -
          uzdrowienie)? No cóż...
          • myszowor Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 19:08
            wiesz co, dion-hater? Tak czytam, co wypisujesz na tym forum, i szkoda mi
            Ciebie. Przedstawiasz tysiące argumentów, żeby udowodnić, że Francja broniła
            się lepiej niż Polska, Franculi bili dzielniej niż Polacy, że Francuzi nie
            kolaborowali z Niemcami, a Polacy tak, że atak Włoch na Francję był
            porównywalny z atakiem Sowietów na Polskę, itd, szkoda wymieniać. Do tego
            cytujesz cały czas jeden podręcznik akademicki. Fakty są takie: Francuzi dali
            ciała i w czasie wojny obronnej, i w czasie trwania całej II wojny. Mając przy
            współpracy z Brytyjczykami armię porównywalną w sile z Niemcami w 1940, mając
            większe terytorium, 1 granicę do obrony, wsparcie marynarki, linie obronne
            Maginota, po prostu DALI CIAŁA. Ogłosili kapitulację (i nic nie da Twoje
            twierdzenie, że to marszałek Petain, a nie cała Francja), oddali Paryż, powstał
            rząd idący na układy z faszystami, zadowoleni Francuzi - chociaż nie wszyscy
            wrócili do domów. Tego nie było w Polsce. Z tak nierównym układem sił, atakiem
            z 3 stron, w obliczu faszystowskiego bestialstwa wobec ludności cywilnej i
            wziętych do niewoli jeńców, Polska stawiała opór. Polska nigdy nie podpisała
            aktu kapitulacji, a kapitulacja Wawy była wymuszona bombadowaniami i atakami na
            ludność cywilną - nic podobnego nie miało miejsca w Paryżu. Polacy walczyli
            zawzięcie nawet, kiedy rząd zbiegł do Rumunii, kiedy wkroczyli Sowieci, a
            odział majora Hubala nawet do wiosny. Bo Francuzi i Polacy to nie to samo, i
            tyle. Troszkę inne podejście. Ale cóż - Ty masz prawo myśleć, to co myślisz, a
            jak mam prawo przedstawić swój pogląd na sprawę. Pozdrawiam
            • dion_hater Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 19:38
              "Do tego
              cytujesz cały czas jeden podręcznik akademicki."

              Nieprawda. I wiedziałbyś o tym, gdybyś naprawdę przeczytał moje posty.

              "Fakty są takie: (...)"

              To nie fakty, tylko twoja bzdurna opinia.

              > powstał
              >
              > rząd idący na układy z faszystami, zadowoleni Francuzi - chociaż nie wszyscy
              > wrócili do domów.

              Wielu Francuzów nie uznało tego rządu i dlatego powstał francuski rząd emigracyjny.
              • myszowor Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 20:10
                Napisałem prawdę. Nie napisałem, że cytujesz tylko jeden podręcznik, ale
                rzuciło mi się w oczy, że jeden upodobałeś sobie szczególnie. Poza tym nie mam
                ochoty ani obowiązku czytać wszystkich Twoich postów, wystarczy mi pierwszych
                kilkanaście, żeby wyrobić sobie wstępną opinię na temat Twojej wiedzy i na
                profil Twojej osobowości.
                Szanuję Twoją opinię, a Ty mojej niestety nie. Nie dam Ci satysfakcji i nie
                zniżę się do Twojego poziomu dyskusji.
                A że wielu Francuzów nie uznało tego rządu i powstał rząd emigracyjny -
                przyznaję Ci rację. Przy okazji - duża to była część Francuzów?
              • myszowor Re: Silni, zwarci, gotowi. do ucieczki.. o kim to 21.09.06, 20:12
                a przy okazji, które z przedstawionych przeze mnie faktów uważasz za bzdurną
                opinię?
                • ryssio Sorry że się wtrącę ale ciekaw jestem... 21.09.06, 20:43
                  czy tych bredni o "dzielnych" Polakach i "tchórzliwych" Francuzach uczą teraz w
                  giertychowych szkołach, czy jest to efekt bezkrytycznej lektury "Naszego
                  Dziennika" albo czegoś podobnego?
          • poglodzio Sanacja była dośc dobra dla Polski 30.09.06, 10:22
            zbudowali silną gospodarkę, zniejszyli anlfabetyzm, wybudowali miasto od
            podstaw ( Gdynię ) uchronili europę przed bolszewickim najazdem
            • mac.card Re: Sanacja była dośc dobra dla Polski 30.09.06, 10:39
              Pała z historii.
              O sanacji w Polsce można mówić najwcześniej od maja 1926 roku.


              poglodzio napisał:

              > zbudowali silną gospodarkę,

              Nie zbudowali. Można powiedzieć, że dopiero zaczynali.

              > zniejszyli anlfabetyzm,

              Czy można to przypisać wyłącznie sanacji? Przecież wysiłki edukacyjne trwały od
              odzyskania niepodległości.

              > wybudowali miasto od
              > podstaw ( Gdynię )

              Absolutna nieprawda. Gdynia uzyskała prawa miejskie w lutym 1926r, czyli z całą
              pewnością nie jest to zasługa obozu sanacyjnego.

              > uchronili europę przed bolszewickim najazdem

              Wojna 1920 roku, jak sam widzisz, odbyła się 6 lat przed nadejściem sanacji.
              • poglodzio Zrobili to założyciele późniejszej sanacji 01.10.06, 11:14
                i tyle w temacie
                • mac.card Re: Zrobili to założyciele późniejszej sanacji 03.10.06, 08:18
                  A pod Cedynią wygrali przodkowie założycieli późniejszej sanacji??
    • piekny_romanek czlogi zabojadow 21.09.06, 18:37
      Dlaczego francuskie czolgi maja 5 biegow w tyl i jeden w przod?
      Na wypadek gdyby wrog zaatakowal od tylu.

      Lepszy prawdziwy wrog (Niemcy) niz falszywi przyjaciele (Wielka Brytania,
      Francja) - to te skur*syny zafundowaly nam 50 lat komuny.
      • 1europejczyk A ja myslalem ze to Amerykanie: de Gaulle nie 21.09.06, 19:20
        mial nieomal nic do powiedzenia.
        Cieszyl sie, ze jest na tych samych zdjeciach co Roosvelt, Churchil i Stalin.
        Rola Churchila malala z dnia na dzien jak Amerykanie zdobywali Europe zachodnia.
    • 1europejczyk Myslalem; ze czas wyleczy Polakow od takich 21.09.06, 19:14
      jak Twoja romantycznych i "dowartosciowywujacych" nas ocen.
      Minelo w koncu przeszlo 60 lat.
      Poniesione olbrzymie ofiary te nasze polskie, nieproporcjonalnie duze do roli
      jaka moglismy miec w tej wojnie gdyby istniala w Polsce polityczna racjonalnosc.
      Bo nie byla to wojna polsko-niemiecka ani tez polsko-rosyjska tylko swiatowa,
      ktora zaczela sie u nas tylko i wylacznie na okolicznosc naszego polozenia
      miedzy Niemcami a Rosja.
      Okres przedwojenny charakteryzowal sie zgoda calej Europy (z Watykanem na czele
      i milczaca zgoda Angli i Francji) na "uzycie" Niemcow przeciw komunistycznej Rosji.
      Zagrozenie Europy zachodniej rosyjskim rodzacym sie wtedy bestialskim komunizmem
      bylo takie, ze Europa zachodnia nie miala wielkiego wyboru szczegolnie wobec
      katastrofy jaka byla dla Francji IWS znaczona niebywala niekompetencja
      francuskiego dowodztwa, ktore kosztowalo Francje setki tysiecy "niepotrzebnych"
      ofiar.
      "O pomste do nieba" wola niekompetencja polskiego ministerstwa spraw
      zagranicznych sprzed IIWS ludzacego Polakow nadzieja na francuski sojuszniczy
      atak Niemcow z zachodu. Z pompa ogloszone, praktycznie nic nie warte,
      sojusznicze porozumienie z Francja sluzylo bardziej niepotrzebnemu rozbudzaniu
      ducha walki w Polsce niz czemukolwiek innemu. Bylo albo glupota albo
      nieuczciwoscia wobec Polakow.
      Brak elementarnego rozeznania stanu i mozliwosci spoleczenstwa francuskiego do
      jakiejkolwiek wojny, z obronna wlacznie i dziecinna jak na groze sytuacji
      potrzeba "sukcesow" w polskim MSZ zostaly przez naszych pseudohistorykow
      zupelnie pominiete w gloryfikacji polskiej polityki przedwojennej, ktorej
      finalem byla ucieczka naszych odpowiedzialnych "dygnitarzy" do Londynu,
      zdziwionych niesolidnoscia, zeby nie napisac zdrada "sojusznikow" polskich,
      ktorych kilka miesiecy wczesniej "reklamowali" Polakom.
      Stad przypuszczalnie rozpowszechnione w Polsce oburzenie na Francje.
      Ich to porozumienie nic nie kosztowalo.
      Mysmy zaplacili olbrzymia cene naszym przykladnym oporem wobec Niemcow.
      Tylko co z tago ?
      Mamy po prostu wiecej grobow naszych polskich zolnierzy na naszych cmentarzach!
      I mozemy byc dumni z ich heroicznej i z gory przegranej walki.
      Historia jest nauka w ktorej aspekt ciaglosci wydarzen ma szczegonie znaczenie w
      ocenach i przewidaywaniach. Zostal on calkowicie pominiety zarowno przez polskie
      przedwojenne wladze polityczne odnosnie mozliwosci sojuszniczych Francji jak
      rowniez przez Ciebie w ferowaniu wyrokow i ocen.
      Dzisiaj do ocen dolaczyc mozna jeszcze rezultaty tych dzialan: sami Francuzi
      wiedza, ze IIWS nie przejdzie do ich histori jako powod do narodowej dumy. Tyle
      ze jest ich pewnie o kilkaset tysiecy a moze kilka milionow wiecej niz byloby
      gdyby zgodnie z podpisanym z Polska paktem sojuszniczym, ktos byl w stanie
      zmusic ich do ataku na Niemcy.
      Nie wspomne o kraju, o Francji nieomal zupelnie niezniszczonym (w porownaniu z
      Polska) w czasie IIWS i o tym, ze dzieki de Gaullowi byli wsrod "zwyciezcow".

      "Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I"

      To zalezy kto i co nazywa blazenstwem .
      • 1europejczyk Okres przedwojenny charakteryzowall 21.09.06, 19:32
        "Okres przedwojenny charakteryzowal sie zgoda calej Europy (z Watykanem na czele
        i milczaca zgoda Angli i Francji) na "uzycie" Niemcow przeciw komunistycznej Rosji."

        A na pewno juz wtedy wiedzieli o tym Rosjanie szykujac sie do wojny z Niemcami.
        Pakt Ribbentrop-Molotow byl tylko przygotowaniem do tej wojny:
    • pozarski Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 19:24
      herr_uberszturmfuhrer napisał:

      > To w jaki sposób potęzna armia francuska została rozłożona na łopatki,zupełny
      > brak woli walki a potem kolaboracja z Niemcami,wołają o pomstę do nieba.
      > Z drugiej strony Czesi skapitulowali bez walki,co jest żałosnym przykładem
      > tchórzostwa i braku honoru.
      > Kto więc był większym błaznem? Bo że to wlasnie te dwa państwa walczą o palmę
      > pierwszeństwa nie ulega wątpliwości.
      Oczywiscie Polska. Fircykowata kawaleria mocarstwowej Polski, sojusz z Hitlerem
      w rozbiorze jedynego demokratycznego panstwa w owczesnej Europie srodkowej,
      jakim byla Czechoslowacja (Czechy powstaly w po rozpadze republiki po 1989), to
      przyklad bezprzykladnego tchorzostwa i blazenady.
    • marekgdan Re: Francja największym nieudacznikiem II wojny 21.09.06, 20:09
      Stawiam na zabojadow!Zdradzili NAS w 1939!Przypieczetowali to na konferencji
      Najwyzszej Rday Wojennej w Abbevile 12 IX 1939 gdzie Daldier i Chamberlain
      przypieczetowali los Polski-swojego sojusznika-odstepujac od inwazji na Niemcy.
      W tym dniu Polska przegrala wojne!
      Z dzisiejszego naszego punktu widzenia byl to najlepszy mmoment na zaatakowanie
      III Rzeszy.Wojna mozeby trwala 2-3 lata.Wszystko przez bledna strategie
      Franuzow-mysleli ze linia Maginota ich ochroni-jak ich ochronila pokazal 1940
      rok.Wg mnie to najwieksi nieudacznicy i blazny,gdyz mieli sily i srodki
      nieporownywalne do Polski i skonczyli jak Polska.
    • drzezi Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 20:25
      No chyba z Francja w tej nominacji jest ciężko konkurować. Najzabawniejsze jest,
      że Francuzi są dumni ze zwycięstwa w ramach aliantów. Gdyby tak duży kraj jak
      Francja sprzeciwił sie Niemcom - historia potoczyła by się zupełnie inaczej. Z
      drugiej zas strony, bardzo dobrze się zdarzyło że Hitler zaatakował Stalina i
      jego imperium, gdyby nie to to wujo Józef dał czadu wszystkim.
      • wolf34 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 20:33
        Francja wyszła z wojny w 1945 jako partner Wielkiej Trójki(przekształconej
        latem 1945 w Wielką Czwórkę poprzez dookoptowanie Francji),przedstawiciel
        Francji generał Lattre de Tassigny uczestniczył w podpisywaniu kapitulacji III
        Rzeszy,uzyskała swoje strefy okupacyjne w Niemczech i Austrii(łącznie z
        Berlinem i Wiedniem),utrzymała niemal wszystkie kolonie,uczestniczyła w ramach
        Wielkiej Czwórki w konferencji w Poczdamie zaś jesienią 1945 wraz z
        ZSRR,USA,Wielką Brytanią weszła w skład Rady Bezpieczeństwa ONZ.
        To tak dla przypomnienia.
        • marekgdan Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 20:42
          Francja w Poczdamie nia brala udzialu!Udzialu w okupacji Niemiec i Austrii
          dostala lizac Amerykanow!Po wojnia zostala wraz z Wielka Brytania zdeklasowana
          do roli wasla USA i taka role spelnia do dzisiaj-udajac ze jest inaczej.A
          moglaby- wygrywajac razem z Wielka Brytania wojne z III Rzesza na przelomie
          39/40- rozdawac karty w polityce swiatowej do dzisiaj!
          Jest w tej chwili drugoligowym mocarstwem.I bardzo sie z tego ciesze-za zdrade w
          1939!!!
          • ryssio A na czym polegała ta zdrada? 21.09.06, 20:45
            I GB, i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom i rozpoczęły ograniczone dzialania
            wojenne w oczekiwaniu na przeprowadzenie mobilizacji. Nie ich wina, że Polska
            stawiała zorganizowany opór za krótko.
            • profes79 Re: A na czym polegała ta zdrada? 21.09.06, 21:10
              Znaczy sie ile powinnismy stawiac ten opor? Dwa tygodnie to bylo wszystko, na
              co POlske bylo w tym czasie i przy takiej przewadze nieprzyjaciela stac. I
              prosze o info nt. "ograniczonych dzialan wojennych"
              • halfoat Re: A na czym polegała ta zdrada? 21.09.06, 22:17
                rzucali obelgi w stronę niemieckich okopów ;)
                • marcowsky Re: A na czym polegała ta zdrada? 22.09.06, 07:06
                  Jak to na czym?Zostawili swojego sojusznika sam na sam z agresorem (12 IX
                  Abbevile)!A mogli zaatakowac III rzesze a czekali nie wiadomo na co!Prosze
                  przeczytac do czego sie zoobowiazywali w traktacie wojskowym z Polska!
                  • ryssio Ależ wojska anglo-francuskie atakowały Niemców! 22.09.06, 08:02
                    M. in. bombardowało niemiecką flotę i zakłady przemysłowe.
                    Do działań na lądzie nie byli gotowi, bo trwała mobilizacja. Kiedy byli gotowi -
                    nie było już mowy o pomocy, bo Wojsko Polskie było rozbite.
                    Zdrady tu nie widzę.
                    Co najwyżej brak wyobraźni. Ale to samo można przecież powiedzieć o politykach
                    wojskowych polskich czy radzieckich.
                    • mac.card Re: Ależ wojska anglo-francuskie atakowały Niemcó 22.09.06, 08:49
                      ryssio napisał:

                      > M. in. bombardowało niemiecką flotę i zakłady przemysłowe.

                      Czy mógłbyś podać jakie szkody niemieckiej flocie uczyniło francuskie lotnictwo?
                      I jakie zakłady przemysłowe zbombardowano?

                      > Do działań na lądzie nie byli gotowi, bo trwała mobilizacja.

                      I ta mobilizacja trwała przez ponad pół roku, bo 10 maja 1940 najwyraźniej
                      nadal nie byli gotowi.

                      > Kiedy byli gotowi
                      > -
                      > nie było już mowy o pomocy, bo Wojsko Polskie było rozbite.

                      Twoim zdaniem, taka sytuacja zwalniała Francję z zobowiązań? W takim razie po
                      co było robić Overlord? Przecież wojska krajów europejskich były już rozbite, a
                      ich terytoria zajęte!

                      > Zdrady tu nie widzę.
                      > Co najwyżej brak wyobraźni. Ale to samo można przecież powiedzieć o
                      politykach
                      > wojskowych polskich czy radzieckich.

                      Pacta sunt servanda!
                      Niedotrzymywanie zobowiązań jest złamaniem danego słowa - czyli zdradą.

                      Brakiem wyobraźni nazwałbym sytuację, w której podpisuje sie zobowiązanie, nie
                      mając możliwości jego dotrzymania. Francja takie możliwości miała! We wrześniu
                      1939r wystarczyłoby ruszyć kilka dywizji rzeczywistego działania. A kilka
                      dywizji w gotowości bojowej chyba Francja miała? Albo dokonać nalotów z użyciem
                      bomb zamiast ulotek.
    • madridista1 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 21:12
      typowo polskie,na anjwiekszych pajacow wyszli polacy wlasnie, nie kazdy o tym
      wie ale polacy byli przekonani ze tydzien wojny i beda w berilnie;), ale przede
      wszystkim polacy wygladaj smiesznie przy bohaterskich rosjanach, taka jest
      prawda, jasne polacy moga mowic ze byl terror, ze to azjaci i prostacy, ALE
      ZEBY NIE BAHATERSCY I ODWAZNI , ZDETERMINOWANI NIEPOROWNOWALNIE BARDZIEJ NIZ
      POLACY, OBYWATELE ZWIAZKU RADZIECKIEGO, NIE PISALIBYSMY TYCH POSTOW PO POLSKU
      ALBO NIE PISALIBYSMY ICH WCALE,jasne napadli na polske ale dlatego ze bylli
      silni jak polska byla silna przed rozbiorami i robila co chciala to polacy sa
      dumni, ze byli mocarstwem ale jak juz polske przepili, a ruscy sie rozwineli to
      jest to zbrodnia;),roskjanie walczyli do konca w koncu wygrali a polacy???
      mozemy smiac z francuzow ale na 2 wojnie swiatowe najwiecej stracili polacy,
      wystarczy poczytac ksiazki zeby wiedziec ze dysproporcja sil nie byla taka duza
      miedzy nami a niemcami, tylko zle dowodztwo doprowadzilo do takiej kleski(
      podzila armii na 7 czesci(napoleon("koncentracja i uderzenie w najslabszy punkt
      sil przeciwnika" wiek 19)gdzie indziej by takich generalow rozstrzelali ale
      polacy nigdy nie umieli sie przyznac do bledow.
      • tricky2 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 21:34
        Kolejny filozof się trafił. Nikt tu nic nie pisze o Rosjanach człowieku ani
        dobrze ani źle. Dyskutujemy o Francji, Polsce i Czechach.

        Niemcy mieli nad Polakami trzykrotną przewagę we wszystkich rodzajach wojsk,
        nie mówiąc o przewadze technicznej. Nie neguję odwagi Rosjan ale różnica między
        nimi a nami była taka że oni mieli tysiące kilometrów żeby się wycofywać,
        przenosić przemysł i przegrupowaywać a my tych kilometrów nie mieliśmy.
        Rosjanie przygotowywali się do wojny od lat i mieli miliony żołnierzy, tysiące
        czołgów i samolotów. A mimo to już 9 lipca Niemcy byli w Witebsku. GDyby
        Rosjanie bronili się w takich granicach jak my ich bohaterstwo prawdziwe czy
        mityczne na nic by się nie zdało.
        • madridista1 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 22:03
          kolejny znaffca niemcy mieli najwyzej poltora raza przewage osobowa i pewna ale
          niewielka przewage techniczna,czolgi to bie byly tygrysy ale na poziomie
          polskich tankietek, pistolet maszynowy mp( ten czesto pokazywany w filmach),
          przypadal jeden najwyzej na kompanie, a tak to posiadali te same karabiny co
          polacy oddzialy tak samo jak polacu korzystaly z transportu konnego polecam sie
          zapoznac ze szczegolami!! czasy propagandy juz dawno minely i jest wiele
          opracowan na ten temat, jaka przewage maja amerykanie w iraku wietnamie , lub
          rosjanie w czeczenii i co?? to jest prawdziwa odwaga!! rosjanie od lat
          przygotowywali sie do wojny ALE ARGUMENT A POLACY TO CO?? NIE WIEDZIELI ZE INNI
          SIE PRZYGOTOWYWUJA?? OTOZ OSWIECE CIE PAJACU ZE 1/3 BUDZETU POLACY WYDAWALI NA
          WOJSKO!!, przegrli bo byli glupi mysleli ze wygraja za nich francuzi i anglicy,
          sam jestem polakiem ale taka jest prawda, te texty o tym ze rosjanie wygrali
          tylko ze maja duza przestrzen to w ogole kpina, NAWET NIEMCY TAKICH GLUPOT NIE
          MOWIA, MALO TEGO NAWET FRANCUZI NIE MOWIA ZE NAPOLEON ZOSTAL POKONANY PRZEZ
          PRZESTRZEN, ale polacy, inni wygrywaja dzieki fartowi a polacy przegrywaja BO
          CIOS W PLECY BO ZBRODNIE BO NIEUCZCUIWOSC smiechu warte POLACY SA NAJWIEKSZYMI
          NIEUDACZNIKAMI BO PRZEGRALI NAJWIECEJ OTOZ MADRALO POLACY PRZED 2 W SW BYLI
          WYMIENIANI WSROD MOCARSTW EUROPEJSKICH,I TAK BYLI TRAKROWANI a teraz?? ale
          nawet nie chca sie przyznac ze walczyli zle ze zle ocenili sytuacje , ze
          zachowywali sie jakby nie mieli muzgow!!
          • kemot696 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 22:19
            Jak to mówił Napoleon "Rosyjskiego żołnierza nie dosyć zabić - trzeba go
            jeszcze przewrócić":)
            • madridista1 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 22:34
              co by nie mowil napoleon polacy przegapili wtedy najwieksza szanse w
              historii ,60 tys zolnierzy w czasie pierwszego rzutu, gdy oscienne panstwa
              mogly wystawic lekko po 300 tys zolnierzy, polakom wtedy tez sie nie chcialo,
              ale lepiej powiedziec ze to napoleon nas zdradzil;) to bardzo typowe dla
              polakow,inni nas zdradzili, text nieudacznkow
          • tricky2 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 23:45
            Niemcy - Polska
            Zołnierze
            1800000 do 900000
            Czołgi
            2880- 800 (z czego większość polskich to tankietki, dane odnośnie czołgów
            średnich podał marek Boa, część wogóle nie użyta - zdaje sie że Renault 18)
            samoloty
            1300 do 400 porównaj osiągi Messerchmita BF 109 i P 11 znaffco

            ALE ARGUMENT A POLACY TO CO?? NIE WIEDZIELI ZE INNI
            >
            > SIE PRZYGOTOWYWUJA??

            Porównaj sobie potencjały przemysłowe, ogólnie gospodarcze i ludnościowe tych
            trzech krajów z tamtego okresu znaffco


            sam jestem polakiem ale taka jest prawda, te texty o tym ze rosjanie wygrali
            > tylko ze maja duza przestrzen to w ogole kpina

            Nie napisałem że Rosjanie wygrali dlatego, że mają przestrzeń, ale że nie
            przegrali dlatego, że mają przestrzeń znaffco. Rozumiesz różnicę znaffco?
            Czytałeś Clausewitza znaffco? Gyby Rosja miała 800 km szerokości zostałby
            całkowicie zajęta przez Niemców w 3 miesiące.


            OSWIECE CIE PAJACU

            O skończyły się argumenty? Czy kolejny desantnik z FK?


            ZE 1/3 BUDZETU POLACY WYDAWALI NA
            > WOJSKO!!,

            Nie chcę mi się sprawdzać, ale nawet jeśli znaffco to porównaj sobie budżet
            niemiec i polski znaffco.

            MADRALO POLACY PRZED 2 W SW BYLI
            > WYMIENIANI WSROD MOCARSTW EUROPEJSKICH,I TAK BYLI TRAKROWANI

            He he no to bardzo ciekawe. Jakieś cytaty poproszę.

            Polska była biednym rolniczym krajem funkcjonującym zaledwie 20 lat, scalonym z
            trzech części które przez 120 lat były rozłączone i rozwijały się w różny
            sposób, z licznymi mniejszościami narodowymi konfliktami etnicznymi i słabym
            przemysłem. Rządzący nie najlepiej sobie radzili i popełnili wiele błędów w
            przygotowaniach do wojny i reformowaniu kraju. Były na ten temat dyskusje na
            tym forum. Popełniono też wiele błędów w trakcie samej kampanii i w ogólnej
            strategii. To wszystko nie zmienia faktu że biorąc pod uwagę proporcje sił
            Polacy walczyli lepiej od Francuzów.
            Wybór wynikający z położenia geograficznego był taki, że Polska mogła iść z
            sowietami na niemcy, z niemcami na sowiety, albo dać się załatwić za aliantów.
            Prawdopodobnie na którejś z dwóch pierwszych opcji wyszlibyśmy lepiej, ale
            zdecydowano inaczej, bardziej honorowo.



            • marek_boa Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 00:33
              Konkretnie to jeszcze Polska posiadała 120 czołgów rodem z I WŚ czyli Renault
              17FT znanym jako "czołg wolnobieżny" o znikomej wartości bojowej! Około 30
              sztuk walczyło w obronie Brześcia gdzie wszystkie zostały zniszczone! Z
              nowszych konstrukcji czyli Renault R-35 i Hotchkiss H-35 z 52 czołgów
              łącznie,34 sztuki nie oddały w walkach ani jednego strzału i ewakuowano je do
              Rumunii! Wogóle w walkach w Kampanii Wrześniowej wzięło udział raptem około 18
              tych maszyn!
              -Pozdrawiam!
              • profes79 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 00:58
                POlska posiadal takze sporo przerobionych Vickersow - typ 7TP - dorownujacych
                spokojnie niemieckim pzII i pzIII.
                Problem w tym, ze bbylo ich tylko kilkadziesiat i byly zgrupowane w dwie
                brygady pancrne.10 maczka i Warszawska.
                • zigzaur Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 09:32
                  7TP były, nawet zdaniem Niemców, lepsze od PzKpfw-III i IV.
                  Były produkowane w Ursusie, nawet podczas oblężenia Warszawy.

                  Razem Polska miała ok. 700 czołgów.
                  • marek_boa Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 19:57
                    Niestety liczba 700 czołgów jaką podałeś jest zawyżona o prawie...500 sztuk!
                    Poszukaj mojego wcześniejszego postu,podałem dokładne liczby!
                    -Pozdrawiam!
            • madridista1 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 10:27
              Niemcy - Polska
              Zołnierze
              1800000 do 900000,to chyba w czytankach dla maturzystow giertycha podaja!!
              dobrze ze nie 180 do 90000000000000000000 zeby wykazac bohaterstwo naszej
              armii, i widac ze jestes zorientowany messerschmitow 109 w polsce wtedy nie
              bylo!!! niemcy tez mieli najwyzej srednie cziolgi botak samo jak
              messerschmittow i tygrysow jeszcze nie wyprodukowali!!! gamoniu i nawet mimo
              doprowadzenie do porazki 2 milionow zonierzy w miesiac na wlasnym terenie???
              skad ty sie urwales?? ale ostatecznie moge sie zgodzic ze polacy walczyli tak
              samo zle jak francuzi to jest moj kompromis, ale wez pod uwage dlaczegoi
              francuzi nie chcieli walczyc i sie wykrwawiac, a Polacy wlasnie dlatego ze
              odzyskali niedawno niepodleglosc i nie poniesli w czasie pierwszej wojny takich
              strat jak francuzi powinni stawic wiekszy opor, i powtarzam w kazdym innym
              kraju takich dowodcow jakich polska miala we wrzesniu od razu by rozsztrzelano,
              ale nie polacy, ONI WOLA MOWIC ZE DZIALALI BEZBLEDNIE i tylko sily byly
              przewazajace, zsrr tez mialo przewage na finami i co?
              • tricky2 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 11:17
                Messerschmitów BF 109 w kampanii wrześniowej było 441 przeciw 118 P11.

                "messerschmittow jeszcze nie wyporodukowali?"
                No to ciekawe bardzo. Powiedz mi zatem jaki był wtedy podstawowy myśliwiec
                Luftwaffe? Chyba nie mamy o czym gadać. Przejdź sie do jakieś biblioteki,
                zajrzyj do jakieś książki i potem dyskutuj.

                tygrysow jeszcze nie wyprodukowali!!! gamoniu i

                OO znowu kultura bije od ciebie. A jesteś gamoniu jw stanie podać cytat w
                którym twierdzę że w 1939 wyprodukowali tygrysy? Nie umiesz czytać ze
                zrozumieniem gamoniu. Nie dostałbyś się nawet do gimnazjum o giertychowskiej
                maturze nie wspominając.


                2 milionow zonierzy w miesiac na wlasnym terenie???
                > skad ty sie urwales

                O a to w jakiej czytance wyczytałeś że WP miała w 1939 2 miliony żołnierzy?
                Możesz podać źródło tej rewelacji z odnośnikiem do odpowiedniej strony?

                ale ostatecznie moge sie zgodzic ze polacy walczyli tak
                > samo zle jak francuzi to jest moj kompromis

                Och dziękuję łaskawco za łaskawy kompromis. Polacy walczyli w sytuacji 3:1 na
                korzyść niemców w granicach nie do obrony, a Francuzi walczyli w sytuacji 1:1 w
                lepszej sytuacji geostrategicznej. Twój kompromis mozesz sobie wsadzić.

                takich dowodcow jakich polska miala we wrzesniu od razu by rozsztrzelano,
                >
                No patrz, a Weyganda jakoś francuzi nie rozstrzelali.

                ONI WOLA MOWIC ZE DZIALALI BEZBLEDNIE i tylko sily byly
                > przewazajace, zsrr tez mialo przewage na finami i co

                Dyskutujesz sam ze sobą nigdzie nie napisałem że nie popełniono błędów. BTW o
                linii MAnnheima słyszał?
                • tricky2 errata: Mannerheima oczywiście n/t 22.09.06, 11:18
              • marek_boa Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 20:42
                Proponuję jednak nie wyzywać nikogo od gamoni samemu pisząc BZDURY!
                Messerschmiit Bf-109 w pierwszej wersji został oblatany w 1935 roku! W Kampanii
                Wrześniowej był PODSTAWOWYM samolotem myśliwskim lotnictwa Niemiec! Nad Polską
                nie działały WOGÓLE inne Niemieckie samoloty myśliwskie a TYLKO Messerschmitty
                w wersjach Bf-109D,Bf-109E-1 i ciężkie myśliwce Messerschmitt Bf-110!
                -Pozdrawiam!
              • michalgajzler Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 20:54
                Można prosić o bardziej kulturalną formę wypowiedzi?
          • atopyla Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 14:59
            >ALE ARGUMENT A POLACY TO CO?? NIE WIEDZIELI ZE INNI
            > SIE PRZYGOTOWYWUJA??

            Przygotowywali sie ale na rok 42. Rosjanie juz wiedzieli co sie swieci.

            > OTOZ OSWIECE CIE PAJACU ZE 1/3 BUDZETU POLACY WYDAWALI NA
            > WOJSKO!!,

            jakby dzis budzet sluzyl do tego do czego sluzyl kiedys to proporcje moglby byc
            zblizone.

    • exxon Palma pierwszenstwa niestety dla Polski 21.09.06, 22:59
      Mozna powiedziec ze IIRP powinna byc opisana jako studialny przypadek
      nieudacznictwa, bezmyslnosci, nieprzygotowania, niepotrzebny gigantycznych
      strat itd. Drzewo mozna poznac po owocach - no wiec jak wygladala Warszawa a
      jak Praga czy Paryz to juz kazdy wie...
      • marcowsky Re: Palma pierwszenstwa niestety dla Polski 22.09.06, 07:15
        Uwazasz ze powinnismy oddac Niemcom Gdansk,Pomorze pozwolic przeciac linia
        kolejowa eksterytorialna,zostac sojusznikiem Niemiec i wraz z nimi na Wschod
        ruszyc?Widzisz kto moglby taki przewrot w II RP przeprowadzic?
        • czesiozlamanaszabelka Forza Italia :) 22.09.06, 12:58
          A propos jedynego rozsądnego wyjścia przed kampanią wrzesniową, czyli drang
          nacht osten ze zjednoczona europą:
          1. Czy naziści byli zainteresowani Polską jako przydupaskiem?
          Niekoniecznie - Hitler dążył do wojny, a wielkopolska, warmia, pomorze, mazury i
          śląsk uważał za niemieckie, zapewne też nie byłoby jakiś koncesji na Ukrainie
          czy w Rosji, no i ziemie na wschód od wisły to przecież przestrzeń życiowa.
          Nawet po zakończeniu kampanii polskiej znikoma część generalicji nie chciała
          terroru w Polsce (np. gen. Blaskowitz i skromne próby nawiązania porozumienia z
          elitą polską), ale fuhrer zbył to - miał byc terror, siła i eksploatacja (tak
          jak zresztą w Rosji 41,42 - a wystarczyło utworzyć noworuski rząd, armię i
          Stalina by nie było). Więc może i skala represji nie byłaby taka wielka, ale
          utrata nawet tej cząstkowej suwerenności i tożsamości narodowej w przypadku
          upadku Bolszewików byłaby kwestią 10,20 lat. No a w przypadku pobiedy ruskich -
          niewiadomo czy Stalin nie zrobiłby dla nas wyjątku (chodzi o Węgry, Rumunię,
          Słowację, Bułgarię) i nie przywróciłby przywiślańskiego kraju.
          2. Czy Polska poszłaby na ugodę?
          Pomijając hurraoptymizm, wiarę w pomoc fortecznej armii francuskiej i potęgę
          naszej kawalerii - ogólnie poza Niemcami (w Rosji czołgów było 5-10 razy więcej,
          ale założenia użycia inne) nie znano jeszcze strategii masy pancernej - byliśmy
          20 lat po skończeniu niewoli, społeczeństwo było zaprogramowane na opór i dumę,
          a w pamięci był cud nad Wisłą. Tak na marginesie od 35,36 roku nasze wydatki
          wojenne pochłaniały połowę budżetu!
          Podsumowując: stało sie to co miało się stać - uważam że nie można formułować
          prostych recept, bo problem jest jak każdy zresztą, życiowy czyli złożony.
          Jeśli chodzi armię to "Palma pierwszenstwa niestety dla Polski" jest bzdurą
          wierutną (co innego polityka, organizacja, startegia obronna, dowództwo wyższego
          szczebla etc.) - jak trzeba krwawiliśmy ( Mokra, Tomaszów Lubelski, Wizna,
          Warszawa), jak można wygrywaliśmy (początek Bzury, rozbicie SS Germania, Węgrów,
          Jordanów, Westerplatte - 7 dni to zwycięstwo i basta), jak nie można zdychaliśmy
          jak psy w poniewierce ( bory tucholskie, szosa piotrkowska, drugi etap Bzury), a
          klęska na wschodzie jak brak zorganizowanej obrony Wilna i brak oporu armii na
          początku to były wyniki nie wydania stanowczego rozkazu do walki z Sowietami
          (przykład Katynia i wywózek 40,41 pokazał od niczego to nas nie uchroniło) i
          dwóch tygodni totalnych klęsk na zachodzie - po upadku morale to się wycofuje,
          idzie do niewoli lub ginie - gdyby rosja była tylko do Uralu to by ją Niemcy
          schrupali jak bułeczkę z masełkiem. Nie tylko nasza armia jako słaba i bez
          wyposażenia walczyła i przegrała: Finlandia, Holandia, Dania, Belgia, Norwegia,
          Albania, Jugosławia.
          O czeskiej armii trudno się wypowiedzieć, bo nie walczyła, a francuskiej można
          bez zmrużenia oka przeciwstawić sowietów: i Finlandię 1940 pierwsze 10 dni
          Barbarossy w wykonaniu Armii Czerwonej (polecam "10 dni szaleństwa Stalina" -
          obłęd i szaleństwo na Białorusi i Ukrainie), a nawet do końca 42 roku -
          pomijając szczęśliwe epizody i zbiegi okoliczności w postaci Moskwy,
          Stalingradu, Leningradu i Sewastopola.
          Dla mnie jednak wygrywa włoska - armia silna i wyposażona ale bez chęci - w 40
          roku grecy to ich zbili że hej.
    • jarek.gurtowski Odwal się od Czechów nieuku. 21.09.06, 23:21
      Zostali sprzedani również przez nas. A potem jeszcze kopnięci w Zaolzie.
      A potem jeszcze w 1968 gnój jarulel ich najechał razem z kacapami i buraczanymi
      szkopami z DDR.
      • profes79 Re: Odwal się od Czechów nieuku. 22.09.06, 00:59
        Nic dodac nic ujac. Ciekawe jak biloby sie Wojsko Polskie w 39 gdyby wiedzieli,
        ze ani Francja ani GB nie przyjda nam z pomoca?
    • terence Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 21.09.06, 23:52
      herr_uberszturmfuhrer popatrz jak te kraje co według Ciebie walczyły tchórzosko
      wyszły na tym a jak wyszli ci co to walczyli do końca i zawsze czyli my... czy
      Czesi mają Prage zburzoną, czy Francuzi mieli zrównany kraj z ziemią?
      ja bym wolał mniej honoru, przelanej krwi i cierpień a więcej stojących budynków
      i niezniszczonego kraju... Czesi byli żałośni według Ciebie? a może bardziej
      myśleli i byli pragmatyczni a mniej unosili się pustą dumą i honorem
    • pamflecista Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 01:09
      Dziecinko! Co do Francji masz calkowita racje, ale o kwestii czeskiej nie masz
      nawet zielonego pojecia. Czechoslowacja miala fantastyczne uzbrojenie, chyba
      najlepsze w Europie i proponowala Polsce wszelka wspolprace.Niestety glupie
      popluczyny Pilsudskiego na konikach cisawych odrzucili taka oferte!!! Czesi
      sami nie byli zdolnie do obrony. Nie chcieli tracic tzw. substancji ludzkiej,
      ktorej mieli bardzo malo i dlatego dla jej wlasnie zachowania poddali sie bez
      walki, ale takze BEZ STRAT.Niemcy niestety zyskali fure najnowoczesniejszej
      broni itd.itp. A co nam dala kawaleryjska, anachroniczna bohaterszczyzna, to
      przechodzi ludzkie pojecie. Te gnidy z dowodztwa, ktore mialy nie oddac ani
      guzika, zwiewali gdzie pieprz rosnie pozostawiajac zdezorientowanych zolnierzy
      i dowodztwo nizszego szczebla na pastwe losu.I to wlasnie ci zolnierze i
      dowodztwo nizszego szczebla walczyli BOHATERSKO bez szansy na jakiekolwiek
      zwyciestwo. Tak to bylo Dziecinko w najwiekszym skrocie.
      Tak wiec Francja pozostaje, jako najgorsze swinstwo owczesnej Europy. Kiedy np.
      w Wogezach Polacy bedacy w armii Francuskiej tlukli Szwabow, zostali
      cofnieci... i rozbrojeni!!! Malo kto wie o tym niestety....
    • derma30 tak bylo! 22.09.06, 01:18
      normalnie brak podstaw znajomosci histori II wojny swiatowej!!...
      na polske w 1939 uderzyly:
      1) od zachodu - niemiecka armia
      2) od poludnia- czechoslowacka armia
      3} od wschodu- armia czerwona
      4) od pn-wschodu- litewska armia wspomagana przez 1 korpus finski i legion
      lotewski.
      5) od polnocy - szwedzka dywizja piechoty morskiej "gustaw"
      6) z powietrza - /oprocz niemcow i czechoslowakow/ bulgarskie i rumunskie sily
      powietrzne.
      7)od sztolni wielickich - mongolski korpus nurkow/gornikow MKNG
      8} z powietrza /w okolicach warszawy/ wyladowaly wloskie pulki spadochronowe.
      9) z powietrza uderzyli tez talibowie/bodajze w okolicach klewek/
      10) no i w koncu zydzi puscili slynne ognie bengalskie.

      a francja..?
      francja bohatersko stawiala opor zjednoczonym wojskom holendersko-belgijskim.
      niestey zdrada ksiestwa luksemburskiego /ktory wyslal przeciw francji milionowa
      zmotoryzowana armie/ przyczynila sie do przegranej. zdradziecki cios w plecy
      francji zadaly tez wojska polnocnoafrykanskie. poteznym ciosem dla francji bylo
      tez ladowanie brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego na polnocy kraju!
      • profes79 Re: tak bylo! 22.09.06, 01:50
        Przy czwartym punkcie myslalem ze mnie trafi szlag, przy 5 i nastepnych padlem
        ze smiechu :P
    • sebastian.galka Najwększym błaznem to raczej niemiecka armia była 22.09.06, 08:15
      Z powodu jednego debilnego dyktatora i jego piekielnej świty, wyrządziła na
      świecie tyle zła, że wszelkie kataklizmy i choroby świata razem wzięte (i nie
      przytaczajcie to statystyk - chodzi o coś innego) to przy nich drobne wypadki.
      • uruk-hai Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 10:26
        Temat to chyba jest o tym kto dał większej dupy, a nie kto miał lepsze gorsze
        uzbrojenie - co istotne ale częściowo stanowi o wartości armii - bez sensownego
        dowodzenia jak w armii francuskiej czy polskiej onego czasu klęska to tylko
        kwestia czasu.

        Dla mnie największa kupa w tej materii to Francja i równie jednoznacznie
        Włochy - Polska nie bo przynajmniej mieliśmy odwagę stawić czoła. Prosze się
        odwalić od Czechów (od Czechosłowacji) - jestem zdania że ten kraj walczyłby z
        Niemcami bardzo dzielnie (i efektywnie!) gdyby uzyskał takie gwarancje od
        Francji i Wielkiej Brytanii jak Polska.....

        Ale zabawne sa takie gdybanka :D

        O tym czy lepszy był 7TP j.w. czy Czołg Niemiecki (tutaj autorzy testów
        podsuwają najcześciej wszystko: od niemieckich czołgów lekkich i rozpoznawczych
        po średnie) nie bedę zabierał głosu bo lepiej sobie radzą z tym koledzy tutaj:

        www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=11209&postdays=0&postorder=asc&highlight=7tp&start=50

        Również w tamtym miejscu nieco o lotnictwie.

        Najczesciej porównuje sie Me-109 z P.11c myslac o wersji Messika E i to E-3 (z
        dwoma km-ami i dwoma działkami) tymczasem takiego samolotu w Kampanii'39 nie
        było!! Najczesciej latały sobie C, D i E z 4xkm! Zwłaszcza C i D do uber
        techniki nie należały co oczywiście nie polepsza obrazu P.11c ...

        Chcę zwrócić uwagę ze Luftwaffe podobnie jak Wehrmacht i jego panzerwaffe nie
        używała masowo sprzętu z pierwszych stron katalogów najnowszych osiągnieć
        niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Codzienność w tym czasie to nadal spacer
        na piechotę lub wozem albo kawaleria! Logistyka (do perfekcji doprowadzona
        póniej przez U.S.Army - ci przynajmniej czegoś się nauczyli) znakomite
        dowodzenie i procedury z nim związane oraz łączność - to stanowiło o
        bezprcedensowej w tym czasie przewadze Niemców nad innymi armiami. Polska to
        przykład dokładnie przeciwny. Nie pomogłyby nam nawet obiecane w miarę
        nowoczesne samoloty czy czołgi - co do tego nie mam najmniejszej watpliwości ...

        hia! dyskusja prowadzi do nikąd ale jak zwykle nie mogłem się oprzeć :D
        • uruk-hai Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 10:29
          uruk-hai napisał:

          >bez sensownego
          >
          > dowodzenia jak w armii francuskiej czy polskiej onego czasu klęska to tylko
          > kwestia czasu.

          wkradł mi się bubel - sorka - miało być o bezsensownym dowodzeniu w tych
          armiach :P
        • madridista1 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 10:31
          tlumaczenie o uzbrojeniu i przewadze sil niektorym tu strata czasu,juz pisalem
          wczesniej jak wygladala sprawa ale niektorzy tu naogladali sie filmow i maja w
          glowie tylko messerschmitty tygrysy i mp 40, i fakty dla giertychowskich
          maturzystow
          • tricky2 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 11:02
            JEdnak desnatnik z FK.

            Nie napisałeś ani słowa o uzbrojeniu a na temat liczebności podałeś błędne
            dane. Zamiest tego napisałeś dobry człowieku o tym jak ci się wydawało jakie
            były proporcje sił i o tym co ci się wydaje że mi się wydaje. Gdzie ja pisałem
            o tygrysach czy mp 40? W przeciwieństwie do ciebie ja nie operuję mitami tylko
            danymi.
            Pytam się jeszcze raz nasz róznice osiągów i liczbę użytych w 1939 BF 109 i P
            11, czy stać cię tylko na ogólnikowe bajania o odwadze armii czerwonej i
            głupocie Polaków?
            Co z tego że jedni i drudzy używali głównie mauserów? Co to ma do rzeczy skoro
            niemców z mauserami było dwa razy więcej?
            Co z tego że 7TP był lepszy od PzIII i mógł walczyć z IV skoro było ich 139
            przeciw ponad 300 III i IV?
            Itd itd.
            • uruk-hai Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 11:29
              ile czego Niemce mieli można wyłuskać na szybko tutaj:
              www.1939.pl/uzbrojenie/niemieckie/pojazdy/index.html
              Co do 7 TP j.w. ---> byłbym bardzo ostrożny formułując zdanie (lub cytując)
              że "był nawet lepszy od 'III' i 'IV' "

              To nie ta klasa czołgów zupełnie. W sprzyjających okolicznościach mógł zwalczać
              te wozy ale to samo mogł zrobić nawet TKS z działkiem 20mm.

              Proponuję taki temat pociagnąć na www.dws.org.pl - koledzy tam bardzo chętnie
              wszystko naświetlą :D
            • madridista1 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 12:11
              DO TRICKY , TO SIE W KONCU ZDECYDUJ CZY TYCH NIEMCOW BYLO 2 RAZY WIECEJ , CZY
              JAK WCZSNIEJ NAPISALES prawie 5 razy wiecej 1,8 do 9 skad ty bierzesz te liczby
              ktorymi sie poslugujesz z kapelusza?? kojny maturzysta od giertycha
              • tricky2 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 12:59
                Czytanie ze zrozumieniem pała.

                Gdzie pisałem że niemców było pięć razy więcej? Możesz wskazać pogromco mitów?

                tricky2:

                "Niemcy - Polska
                Zołnierze

                1800000 do 900000"
                koniec cytatu

                1800000 to według ciebie pięć razy więcej niż 900000? A może 900000 to pięć
                razy więcej niż 1800000?

                Jakby nie patrzeć: matematyka pała.

                Jak podzielisz 1800000 przez 900000 to ile ci wyjdzie znaffco? Podpowiedź:
                kalkulator jest w akcesoriach, operację dzielenia wykonuje się ukośnikiem.
                Jeśli odetniesz pięć zer to możesz spróbować to policzyć za pomocą patyczków.
                Weź 18 patyczków i porównaj z 9 patyczkami i zobacz ile patyczków z pierwszej
                kupki przypada na każdy patyczek z drugiej.


                Zamiast obalać twierdzenia które funkcjonują tylko w twojej własnej głowie i
                mity które sam wymyślasz lepiej przysłużysz się swemu krajowi jak podciągniesz
                braki w umiejętności czytania i matematyce. Jak się podciągniesz i nauczysz
                trochę kultury to wtedy wróć i może pogadamy o bardziej skomplikowanych
                sprawach niż dzielenie.

                Sam nie wiem po co tracę czas. Już Kopernik udowodnił że zła moneta wypiera
                dobrą.
                • madridista1 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 13:07
                  ok teraz widze ze podales 900 tys dla polski i 1,8 mln dla niemcow myslalem ze
                  podales 1,8 mln dla polski i 9 mln dla niemcow , no ale teraz to i tak
                  przegiales!!! SKAD MASZ TE DANE ZE POLSKA MIALA TYLKO 900 TYSIECY ZOLNIERZY
                  ???????
                  chce wiedziec skad czerpiesz te fascynujace i odkrywcze zapewne dla wielu
                  historykow dane!!
                  • mac.card Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 13:28
                    madridista1 napisał:

                    > ok teraz widze ze podales 900 tys dla polski i 1,8 mln dla niemcow myslalem
                    ze
                    > podales 1,8 mln dla polski i 9 mln dla niemcow , no ale teraz to i tak
                    > przegiales!!! SKAD MASZ TE DANE ZE POLSKA MIALA TYLKO 900 TYSIECY ZOLNIERZY
                    > ???????
                    > chce wiedziec skad czerpiesz te fascynujace i odkrywcze zapewne dla wielu
                    > historykow dane!!

                    :-DDDDDDDDDDD

                    Z książek, drogi kolego, z książek!
                    To takie pliki zadrukowanych kartek, zszytych razem i oprawionych. Dużo jest
                    ich w księgarniach i bibliotekach. Tłumaczę, na wypadek gdybyś teraz mnie
                    zaatakował pytaniem: Co to takiego ta książka i skąd się ją bierze!?
                  • tricky2 Re: Która armia największym błaznem ? 22.09.06, 14:09
                    myslalem

                    Najwyraźniej jeszcze ci to nie wychodzi. Musisz więcej ćwiczyć.


                    chce wiedziec skad czerpiesz te fascynujace i odkrywcze zapewne dla wielu
                    > historykow dane!!

                    Mieliśmy zacząć dyskusję jak nadrobisz braki w kulturze. Do tego czasu nic z
                    tego. Pytałem cię jaki był podstawowy myśliwiec luftwaffe (no bo wtedy jak
                    twierdziłeś messerschmitów nie produkowano) w 1939 i nie odpowiedziałeś.
                    Pytałem cię gdzie wyczytałeś że twierdzę że tygrysy produkowano w 1939 nie
                    odpowiedziałeś. Pytałem skąd masz dane że Polska miała w 1939 2 miliony
                    żołnierzy pod bronią i nie odpowiedziałeś. Kulturalny człowiek najpierw
                    odpowiada na pytanie a potem zadaje własne. Czekam znaffco.

                    NA dobry początek pokażę ci jednak że jestem w odróżnieniu od ciebie
                    człowiekiem kulturalnym:

                    www.1939.pl/uzbrojenie/porownanie.htm
                    portalwiedzy.onet.pl/49007,,,,kampania_wrzesniowa,haslo.html
                    encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3919678
                    en.wikipedia.org/wiki/Invasion_of_Poland_(1939)#_note-Strength
                    Ba. W odróżnieniu od ciebie ja potrafię przynać się do błędu. Pomyliłem się o
                    50 tysięcy. Shame on me. No ale ty się pomyliłeś o 1050000. Czyli jednak jestem
                    lepszy.


      • waffenss77 Re: Najwększym błaznem to raczej niemiecka armia 22.09.06, 15:48
        jaki to ma w ogole zwiazek z tematem???????????
    • waldek1610 Mysle ze jednak Czesi.... 22.09.06, 11:35
      temu narodowi wystarczy piwo i troche zarcia i jest szczesliwy, o czym swiadczy
      800 letni czas niewoli, w jego ponad 1000 letniej histori...
      • wolf34 Jak wyszły z wojny Czechy a jak Polska? 22.09.06, 11:55
        Zastanawiałeś się nad tym kiedyś?
        Ich powstanie w Pradze różniło się od warszawskiego m.im tym że było zwycięskie
        a dzięki przeciągnięciu na swoją stronę dywizji własowców(1 dywizji ROA)
        powstańcy mieli znacznie większą siłę ognia niż powstańcy warszawscy i w ciągu
        2 dni walk zadali Niemcom większe straty(zabici ,ranni,jeńcy) niż powstańcy w
        Warszawie w analogicznym okresie.
        Najwyższego rangą zabitego w czasie wojny dygnitarza hitlerowskiego-szefa RHSA
        (Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy)Heydricha zabili wyśmiewani Czesi a nie
        Polacy-ta akcja(jej ostateczny efekt) była głośna w całej Europie łącznie z
        ZSRR i Wielką Brytanią.
        • por1 Re: Jak wyszły z wojny Czechy a jak Polska? 22.09.06, 12:22
          Ja uważam że i Francja i Czechy po prostu się zeszmacily , a nie zbłaźnily.Z
          takimi armiami i z takim uzbrojeniem jaki miały oba te państwa ,mogly trochę
          Niemcom popsuć szyki. Ale dzieki takiej decyzji uratowały swoich luzdzi i
          miasta od zniszczenia. Czechy bez honoru,egoiści ,a zdrugiej strony czemu by
          się mieli oglądac na innych. Francja natomiast zrobiłaby wszystko ,zeby
          zaszkodzic Anglii. Każdy miał swój cel ,ale nie ulega wątpliwości że chwala się
          nie okryli i do miana bohaterów i wielkiego mocarstwa bym ich nie zaliczal.
        • uruk-hai Re: Jak wyszły z wojny Czechy a jak Polska? 22.09.06, 12:29
          Czesi byli przygotowani do wojny i mieli czym walczyć - również morale było
          bardzo wysokie . Na pewno walczyliby o swój nowoutworzony kraj z wielkim
          poświęceniem * - mieli pecha do swojego rządu i potencjanych sojuszników - nie
          podjęli walki bo nie mieli na kogo liczyć - Angole w Monachium biedaków
          sprzedali a Polacy wkrótce pokazali na co ich stać - jeśli mieli jakiekolwiek
          złudzenia wobec Polski to te skończyły się wraz z wejściem naszych wojsk na
          Zaolzie. Sami mieli walczyć? To bez sensu...

          * argument że "po 'kilkuset latach' lat odzyskali niepodległość i skoro
          wcześniej nic nie robili to tym razem pewnie też" , jest moim zdaniem zupełnie
          nie trafiony - otóż dopiero co uzyskanej niepodległości broni się bardzo
          zajadle (np lata '20 - nasze boje z Bolszewikami)

          W najnowszej książce Belcarza o naszych lotnikach we Francji jest fragment w
          którym nasz dowódca (teraz w pracy nie pomnę nazwiska)naszej formacji
          utworzonej w ramach GC I/55 (tam latał m.in Jan Zumbach) uznał że tylko Czesi
          mają ochotę walczyć i nakazał wspólne loty tylko z nimi. O tym że był w Nich
          wielki potencjał może świadczyć że zestrzelili we Francji więcej maszyn wroga
          niż my chociaż było ich mniej
          • madridista1 Re: Jak wyszły z wojny Czechy a jak Polska? 22.09.06, 12:35
            to nie ma sensu, im tlumaczyc, polskie oszolomy zawsze beda czuli sie lepsi od
            czechow francuzow czy rosjan, tylko niemcy na tyle dobrze spuscili nam lomot
            ze mamy troche do nich szacunku, tak samo jest z niemcami, ruscy dali im tak
            popalic, ze nawet wypuszczenie jencow niemieckich dopiero po 56r nieprzeszkadza
            w tym ze sie dobrze dogaduja, po prostu oba narody wiedza na co ich stac,
            • uruk-hai Re: Jak wyszły z wojny Czechy a jak Polska? 22.09.06, 12:53
              No wiesz, ale Francuzi to kompletna lip, no głowa mała zupełnie.....

              Kraj mieli w kompletnej rozsypce to fakt, strajki, wybory, komuchy a zatem
              niewydolny przemysł ... i trauma 1 wojny światowej - to oczywiscie ich
              paraliżowało ogólnie. Na klęskę oczywiście złożyły się lata podejmowania złych
              decyzji i wydawanie kroci pieniędzy na poroniony pomysł: Linia Maginota

              Ale nadal mnie ściska ,że ,że .... tak dali wydymać Niemcom - zresztą na tym
              tle nasz upadek w wrześniu '39 to błahostka ( i troszkę przeto Wrzesień mniej
              boli) . Żadnej skoordynowanej zaplanowanej akcji z Brytolami. A mogli sprawić
              Niemcom na prawdę niezła łaźnię , oni strasznie się rozciągnęli na północy ...
              oczywiście lata świetlne upłynęły zanim się zdecydowano na chaotyczny atak -
              pewnie i tak to nie zasługa Żab tylko Angoli ... w końcu to ich Matyldy
              przysporzyły Niemcom sporego pietra .....
        • czesiozlamanaszabelka Wolf - abstrahujesz od układu odniesienia 22.09.06, 13:58
          Będę złośliwy:
          "Zastanawiałeś się kiedys nad tym?"
          I o czym ma niby świadczyć porównanie pragi z warszawką? Praga nie była miastem
          łapanek i bunkrów przy czym się dało i świadomości ciągłego zagrożenia jak w
          W-wie. Przypominam że jest drobna różnica między wiosna 45 a latem 44 -
          dezorganizacja Wehrmachtu nieporównywalna, no i jakość i morale jednostek
          niemieckich w początkowym okresie. A przywołanie ROA jest tu raczej na
          niekorzyść (też kombinowaliśmy z Węgrami co to w okolicy stacjonowali), gdyż w
          Warszawie tez byli Rosjanie ale różnili się jedną literką (RONA) no i nimi nie
          dało się rozmawiać ( pochulali na Ochocie i Woli). No czyli dajesz znów argument
          do ręki w stylu : im pomogli a nas oszukali. A pomogli bo Własow szukał dla
          siebie miejsca w zmianiających się realich.

          Praga: powstańcy, rózne źródła różne dane - między 5 a 25 tysięcy pobudowali
          barykady i powalczyli z wycofującą się piechotą - broń podobno ze składów i
          pociągów. Uszczypnęli Niemca, to faszysta przycisnął. No to dawaj do ROA i
          dostali pomoc. A jak się juz był luzik no to siup do Sowietów i OK, ruskie pomogli.

          Warszawa: a u nas co - bida z nyndzą, ruskie czołgi na rogatkach to dawaj do
          boju - broni jak na lekarstwo, co się dało opanować to dało, 4 dni radochy, a
          potem dupa, ani Sosabowskiego ani zrzutu (choćby 1/3 tego co zrzucili 17
          września). Niemcy kontrofensywa - korpusu zdaje się pancernego, Stalin stop mimo
          odezw i zachęty nadawanych przez ruskie radio, amerykanie nie widzą potrzeby
          extra zrzutów, Niemcy przebili się do mostów z lewej strony - powtarzam z lewej
          znaczy się rezerwy na pole walki z ruskimi ściągały. A w W-wie stacjonowały
          między innymi pododdziały "Hermann Goering".

          A propos Heydricha - w wawce nie byłby tak wyluzowany :) - a załatwili go tak
          dla uściślenia czescy cichociemni, czyli nie normalne chłopaki z miasta jak
          np.Kutscherę.
          • wolf34 Re: Wolf - abstrahujesz od układu odniesienia 22.09.06, 14:34
            Bo Czesi wiedzieli kiedy trzeba siedzieć cicho a kiedy już można (zwycięsko)
            wystąpic zbrojnie.
            RONA sprowadzono do Warszawy już po powstaniu celem jego zdławienia.Według
            najnowszych badań dowódca dywizji ROA generał Buniaczenko zdecydował o
            antyhitlerowskim wystąpieniu wbrew Własowowi(bez jego zgody).
            Tych żołnierzy dywizji H.G to było w Warszawie kilkuset(800)-przejeżdżali przez
            nią do macierzystej dywizji.
            A skierowanie politycznie powstania w Warszawie przeciw ZSRR i polskim
            komunistom nieuchronnie przesądzało o jego upadku.Pozbawionym fantazji Czechom
            (w kierownictwie ich powstania byli także komuniści)nawet się nie śniło by
            krzyczeć "Precz z komuną ,precz z ZSRR,precz z jednostkami sformowanymi w
            ZSRR,Ukrainy Zakarpackiej nie oddamy,Armii Czerwonej do Warszawy nie wpuścimy"-
            brakowało im widać "geniuszu" AKowskich dowódców i polityków rządu
            emigracyjnego.
            AK przyjmowała jako b.prawdopodobny wariant starcie z RKKA na ulicach Warszawy
            i przygotowywała się wstępnie do niego i do II etapu -działalności
            konspiracyjnej przeciw ZSRR i PKWN.
            Te zamierzenia przedstawiałem już kiedyś na tej grupie.
      • sin2001 Francja 22.09.06, 12:12
        Słodka Francja...za kampanię 1940.
        Ciekawie było poczytać posty tego bohaterskiego obrońcy godności żołnierzy
        francuskich z tej wojny. Nietrudno i go zrozumieć, ale walczył na straconej
        pozycji nie cofając się przed kłamstwem, manipulacją i obelgami. Poległ w
        niesłusznej sprawie.

        W literaturze wspomnieniowej polskich żołnierzy jest sporo przykładów na dziwny
        stosunek Francuskich żołnierzy do wojny. Niektórzy sądzą, że hekatomba Wielkiej
        Wojny sprawiła , że następne pokolenie nie wiedziało sensu walki . To jednak
        wielka społeczna trauma była dla Francji. Skutek widoczny w 1940...

        Z drugiej strony , trzeba uznać, że francuska dyplomacja potrafiła przekuć
        klęskę w satysfakcjonujące warunki i zdobyć pozycję dla Francji, na którą
        wyczynami bojowymi na pewno nie zasługiwała. I za to należy się podziw.
    • moonflate polnische witz polish jokes 22.09.06, 13:04
      Czy wiecie dlaczego Polska została tak błyskawicznie zajęta we wrześniu 39 roku ?
      Niemcy szli tyłem i Polacy dlatego caly czas mysleli ze Niemcy sie wycofuja.
      Ten dowcip krazy do dzisiaj w Usa i Niemczech. A teraz poważnie. W czasie II
      wojny światowej nie bylo blaznów. Niemcy stanowili potężny żywioł któremu nie
      było w stanie oprzeć sie żadne pojedyńcZe państwo także bardzo słabo wyszkolona
      i słabo uzbrojona polska armia, nasz bohaterski zryw niewiele dał. Francja była
      głęboko podzielonym krajem, reżim Vichy to nie była żadna kolaboracja tylko
      dokładnie przedstawiało to poglądy tej części kraju. Moim zdaniem duńczycy nie
      zrobili błędu mieli bardzo słaby potencjał i wystąpienie przeciwko Niemcom
      skończyło by się dla tego narodu mniej więcej tak jak powstanie warszawskie
      czyli więlką klapą i niepotrzebnym rozlewem krwi dla tego mało licznego narodu.
      Zresztą Duńczycy jako nordycy nie ucierpieli
      tak bardzo na okupacji i ciekawostka do dzisiaj działa tam legalnie partia
      narodowosocjalistyczna. Ok podsumowanie WOJNA BYŁA TAK WIELKIM DRAMATEM I MYŚLE
      ŻE JEJ WSZYSCY UCZESTNICY UCIERPIELI I BYLI NA SWÓJ SPOSÓB BOHATERAMI.
    • tetsujin Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 13:15
      1. Witam ;)
      2. Podejrzewam, że można znaleść jakąś beznadziejną armię uczestniczącą w
      IIw.ś, ale pierwszą nagrodę "za całokształt" dostaje.... Francja!!!
      3. Dion_Hater...Śmieszny, nie :). Używa tylko jednej strony i tylko jednej
      książki... No cóż, albo ma tylko jedna książkę i zablokowane inne strony, albo
      ma po prostu zablokowany mózg...
      4. Padło w postach jeszcze kilka głupot, które pozwolę sobie spostować:
      a. Bez udziału USA w wojnie Niemcy wygraliby wojne. Dlaczego? Krótko: a)Bez
      USA padła by Anglia,b) nie było by pomocy dla ZSRR, która odciążywala sowietów
      umozliwiając ewakuacje zakładów produkcyjnych na kaukaz i rozpoczecie tam
      nowych projektów, c)Naloty dywanowe na przemysł Niemiecki trwały by krótko i
      niebyły by tak skuteczne.
      b. Kriegsmarine. no cóż w okrętach nie mogła się rownać z marynarkami aliantów,
      U-booty były w 40r. bardzo skuteczne i zatapiały znacznie więcej tonażu niż
      mogły wyprodukować stocznie aliantów. Gdyby nie złamanie Enigmy były by pewnie
      o wielebardziej skuteczne.
      5. To tyle. Pozdrawiam!
    • zwyklezaczytany Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 13:18
      Francja lub Dania.
      • uruk-hai Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 14:01
        Francja i Włochy, czego się czepiasz Dunczyków oni już wtedy byli hippisami :DD

        Poza tym kocham Duńczyków za pewien epizod. Otóż postawili oni niegdyś Polakom
        pomnik upamietniający ich (czyli nasz) wyczyn związany ze zbiorami buraków
        (cukrowych). To był taki narodowy skarb Królestwa anii tylko nikomu się tego
        nie chciało za psie pieniadze zbierać. Ale od czego sa Polacy? Polacy bardzo
        ciężko pracowali na duńskich polach przed wojną (widać mają tak do dziś) na
        tyle byli pracowici że duńczycy to zauważyli i wyskrobali na ten pomnik
        grosiwa - Niemcy po zjeciu Danii chieli go usunąć lae
        Duńczycy ....zastrajkowali (!) i Giermańce odpuścili :D

        Pono pomnik stoi do dziś - przeczytałem o tym kilka lat temu w Wyborczaku :)
        • pytong1 Słoń a sprawa polska... 22.09.06, 15:13
          O czymkolwiek by nie dyskutować. Wracając jednak do głównego wątku dyskusji, i pozostrawiając na boku rolę Polski i Polaków w świecie chciałbym nieśmiało zgłosić swojego faworyta na najgorszą armię obu wojen światowych: WŁOCHY
          • gspnstr Re: Słoń a sprawa polska... 22.09.06, 15:50
            > O czymkolwiek by nie dyskutować. Wracając jednak do głównego wątku dyskusji, i
            > pozostrawiając na boku rolę Polski i Polaków w świecie chciałbym nieśmiało zgło
            > sić swojego faworyta na najgorszą armię obu wojen światowych: WŁOCHY

            Oni sie starali, ale jednak mieli swoje momenty. Rommel, ktory mial pod swoim
            dowodztwem kilka wloskich dywizji, choc zazwyczaj nisko ich ocenial, niemniej
            jednak w kilku przypadkach byl zaskoczony ich dobra postawa. Moim zdaniem na
            palme pierwszenstwa zasluzyli Rumuni. Nie przypominam sobie zadnego epizodu w
            ktorym jakos by sie chlubnie odznaczyli. Sowieci natomiast mogli byc pewni
            sukcesu jesli zaatakowali sektor frontu "broniony" przez Rumunow.
            • wolf34 Re: Słoń a sprawa polska... 22.09.06, 16:25
              Jak to nie było epizodu w którym Rumuni chlubnie się zasłużyli-a bitwa pod
              Stalingradem w której Rumuni de facto otworzyli front przesądzając o okrążeniu
              sił Paulusa (:.Historycy rumuńscy piszą że przesądzili o losie II wojny
              światowej i klęsce hitleryzmu.
              A tak poważnie to Rumuni w sierpniu 1944 zmienili front wystąpili zbrojnie
              przeciw Niemcom obsadzone przez Rumunów Pantery i Tygrysy z 1 DPanc uderzyły na
              hitlerowców (kilkadziesiąt tysięcy hitlerowców żołnierze rumuńscy wzięli do
              niewoli w Rumunii z pomocą RKKA )zaś pózniej wystawili 2 armie walczące na
              froncie przeciw Węgrom i Niemcom na Wegrzech ,w Czechosłowacji i w Austrii-
              Rumuński korpus generała Sovy wyróżnił się w czasie oblężenia
              Budapesztu,stracił tam 30% stanu ale miał dobre wyniki walk.
              • miedz_brzeczaca Re: Słoń a sprawa polska... 22.09.06, 17:35
                E tam... z tego co wiem Wegrzy na poczatku zlali Rumunow okrutnie i zajeli
                czesc Siedmiogrodu (te ktorej jeszcze nie mieli, bo po arbitrazu wiedenskim
                zostala przy Rumunii). Dopiero jak Rosjanie zdazyli obejsc Karpaty i ich
                wsparli, sytuacja sie zmienila.
            • decisive Re: Słoń a sprawa polska... 22.09.06, 21:28
              Rumuni to mięso armatnie wykorzystywane przez Niemców było!
          • aso62 Bóg stworzył Włochów żeby Austriacy mieli kogo lać 22.09.06, 16:05
            To takie stare porzekadło, jeszcze przedwojenne.
            • amral najlepsi i najgorsi 22.09.06, 16:27
              37 oficerów brytyjskiej armii walczących na różnych frontach II wojny światowej
              przeprowadziłą między sobą głosowanie na temat najlepszych i najgorszych
              żołnierzy biorących udział w tej wojnie(w ankiecie nie uwzględniono
              Finlandczyków gdyż żołnierze brytyjscy nie brali udziału w walkach
              fińsko-sowieckich)

              oto jego wyniki:

              najlepszymi żołnie­rzami w drugiej wojnie zostali:

              1. Niem­cy (78% wszystkich głosów), 2. Polacy, 3. Japończycy.

              Najgorsi: 1. Włosi (100%).

              Najlepsi w natarciu:

              1. Niemcy (37%), 2. Szkoci (górale szkoccy, jako przeci­wieństwo Brytyjczyków),
              3. Polacy i Japończycy.

              Najlepsi w odwrocie:

              1. Niemcy (45%), 2. Brytyjczycy, 3. Oddziały mieszane.

              Zdyscyplinowani:

              1. Japończycy (33%), 2. Niemcy, 3. oddziały mieszane.

              Bez dyscypliny:

              1. Włosi (44%), 2. Ame­rykanie, 3. Australijczycy.

              Odporni na trudy wojny:

              1. Brytyjczy­cy, 2. Niemcy, 3. Polacy.

              Najmniej odporni:

              1. Grecy (46%), 2. Włosi, 3. Francuzi.

              Obdarzeni wyobraźnią:

              1. Brytyjczycy (62%), 2. Francuzi, 3. oddziały mieszane.

              Bez wyobraźni:

              1. Japończycy (35%), 2. Gurkowie, 3. Niemcy.

              Odważni:

              1. Gurkowie (37%), 2. Japoń­czycy, 3. Polacy.

              Tchórze:

              1. Włosi (84%), 2. oddziały mieszane.

              Najszybciej wpadają w panikę:

              1. Włosi i Amerykanie (po ­48%), 2. oddziały mieszane.

              Najbardziej bezwzględni:

              1. Niemcy (44%), 2. Amerykanie, 3. oddziały mie­szane.

              Najwięksi indywidualiści:

              1. Brytyjczy­cy (88%), 2. Norwegowie, 3. Polacy



              źródło :
              www.paranormalne.home.pl/Forum/viewtopic.php?t=1499&highlight=%BFo%B3nierze++wojny+%B6wiatowej
              • uruk-hai Re: najlepsi i najgorsi 22.09.06, 16:43
                mam wrażenie ze wklejasz to na każdej stronie tutaj ... a gdzie kurna Ruscy ????
                • amral Re: najlepsi i najgorsi 22.09.06, 16:55
                  po prostu ruscy nie byli ani najsłabsi ani najlepsi albo po prostu brytyjczycy
                  ich nie lubili

                  wybierz która z tych opcji jest bardziej prawdopodobna :D
                  • poglodzio Czytłem również ten bilans najlepszych 23.09.06, 11:32
                    i najgorszych, rosjan tam nie ma ponieważ żaden z tamtych oficerów nie walczył
                    na froncie wschodnim
                    • amral Re: Czytłem również ten bilans najlepszych 23.09.06, 11:54
                      jedynie dwóch zetknęło się w walce z Rosjanami, trzech z Chińczykami, a tylko
                      jeden z Finami

                      taka mała poprawka ;D
                      • poglodzio Możliwe 23.09.06, 20:10
                        zreszta rosjanie mogli by się wedrzeć do każdej kategorii, szli do niewoli
                        milionami, gineli również w dużych ilościach ale jak walczyli to na calego i z
                        pełnym oddaniem Stalinowi
                        • marek_boa Re: Możliwe 23.09.06, 22:22
                          Błąd w rozumowaniu! Żołnierze ZSRR walczyli za "Rodinu"(W dowolnym tłumaczeniu"
                          Ojczyznę") a walka za Stalina to był wydźwięk tylko propagandowy!
                          -Pozdrawiam!
          • amral dowód odwagi polskiej 22.09.06, 17:14
            Jako dowód wartości Polaków często przytacza się u nas mniej lub bardziej
            prawdziwą wypowiedź Hitlera, że dysponując niemieckim wyposażeniem i polskim
            żołnierzem pokonałby Związek Sowiecki i zawojował świat.
            • gspnstr Re: dowód odwagi polskiej 22.09.06, 20:08
              > Jako dowód wartości Polaków często przytacza się u nas mniej lub bardziej
              > prawdziwą wypowiedź Hitlera, że dysponując niemieckim wyposażeniem i polskim
              > żołnierzem pokonałby Związek Sowiecki i zawojował świat.

              No to juz lepiej zacytowac wypowiedz marszalka Harolda Alexandra, ktory
              stwierdzil byl, ze gdyby mogl wybierac zolnierzy ktorymi chcialby dowodzic,
              wybralby tylko Polakow.
    • kakonek Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 16:55
      Oczywiscie Polska.

      Po sprzedaniu nas prze zachod

      Kampania Wrzesnowa
      Monet Casino
      Walka o Anglie
      ...
      Powstanie Warszawskie i
      teart nad brzegami Wisly.
      Polska Armia patrzaca ze stoickim spokijem
      na wykonczenie Warszawy
      ...
      ...

      Kolejne szprdanie nas w rece Sovietow.
      ...

      I dalej brniemy jak przydupasy, ktorych wszdzie roluja
      w ime honoru.

      Irak
      Awganistan
      ...

      No nikt nas nie przebije w glupcoie, nieudolnosci
      i bezgranicznej naiwnosci, latwosci rozgrywania nas
      w ime falszywie pojetgo honou.

      co dalej?

      Kiedy wreszcie zrobimy powtorke z histori i wycigniemy jakis wniski?
      Moze ten caly szum o patryjotyzmie jest warty uwagi.
      No bo jak dlugo mozna robic za pachoka kazdego kto nas chce wykiwac.
      Wiekszego blazna swiat nie widzal na przestrzeni calej histori naszej
      cywilizacji.


      Kakonov


    • rynki Włosi Włosi !! i Tylko WŁOSI !! !! 22.09.06, 18:50
      Tak nieudolnej bałaganiarskiej armii jak wloska chyba nigdy nie było i nie
      bedzie...
      Jest taki dowcip:
      Kiedy rodzi sie mały cygan nad kołyską wiesza mu sie sakiewke i skrzypki, jak
      siegnie najpierw po skrzypki bedzie grajkiem, jak po sakiewke złodziejem;
      Kiedy rodzi sie mały włoch przyciska mu sie brzuszek jak sie wydrze bedzie
      tenorem... jak walnie kupę to zołnierzem... :) (Romów serdecznie przepraszam za
      ten stereotyp :))
      Do niedawna też miałem czechów za tchórzy i nieudaczników, ale trzeba przyznac,
      ze traktat monachijski i faktyczny rozbiór kraju pozbawił ich niemal całkowicie
      możliwosci obrony. Na dodatek ten idiota Cahmberlain i tchórz Daladier
      zagrozili wycofaniem gwarancjii bezpieczenistwa... Po latach łatwo krytykowac,
      ale tutaj nasi Południowi Sąsiedzi zostali zdradzeni i pozbawienie mozliwosci
      obrony... Przeciwników mojej tezy prosze o przyjkłady sukcesów włoskiego oręża
      z II WŚ... :))))

      Pozdrawiam Czeskich Przyjaciół... :)
      • mac.card Re: Włosi Włosi !! i Tylko WŁOSI !! !! 22.09.06, 20:18
        rynki napisała:

        > Przeciwników mojej tezy prosze o przyjkłady sukcesów włoskiego oręża
        > z II WŚ... :))))

        Nie bardzo jestem przeciwnikiem, bo też uważam, że włoska armia jako całość nie
        wykazywała przesadnej skuteczności.
        Może gdyby Włosi walczyli w słuszniejszej sprawie? Mieliby wtedy lepszą
        motywację.

        Niemniej jednak Włosi potrafili być doskonałymi, odważnymi żołnierzami. Jako
        przykład mogę podac grupę płetwonurków dowodzonych początkowo przez Teseo Tesei
        (zginął w akcji). Wchodzenie do strzeżonych portów wojennych i podczepianie min
        pod pancerniki wymaga nie lada odwagi.
        • michalgajzler Re: Włosi Włosi !! i Tylko WŁOSI !! !! 22.09.06, 20:35
          Nie tylko "ludzie żaby". Reggia Aeronautica też dorobiła się pilotów na miarę
          Visintiniego, Viscontiego (itd) czy z innej beczki - Buscagalii i pewnych
          sukcesów. Inną sprawą były problemy ze sprzętem i niezbyt mądre wnioski
          wyciągnięte z wojny w Hiszpanii a dotyczące lotnictwa myśliwskiego.
    • telly123 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 22.09.06, 21:20
      Kpisz sobie? Komu i jak Czesi mieliby sie postawić? Pchła z woli Europy zdana na
      łaskę Hitlera miałaby się z nim tłuc, aby ich wszystkich powyrzynał? Rozegrali
      swoją historię bardzo dalekowzrocznie - i wygrali.
      Oprocz Francuzów najgorszą armię mieli Włosi.
      • profes79 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 23.09.06, 13:47
        Gdyby CZesi dostali wsparcie POlski zamiast Zaolzia, to kto wie... Przeciez
        Sudety to byly bardzo silne umocnienia w doskonalym doo obrony terenie. Po ich
        zajeciu przez Niemcy reszta byla tylko kwestia czasu...
        Wczesniej padlo haslo o Danii... Dunczycy zrobili najmadrzejsza rzecz, jaka
        mogli zrobic - przy takiej dysproporcji sil po prostu zostaliby zgnieceni i
        doskonale zdawali sobie z tego sprawe. Zwlaszcza, ze wiedzieli tez, ze na ew.
        pomoc Aliantow to moga liczyc z godnie z przyslowiem - umiesz liczyc - licz na
        siebie...
    • poglodzio Zabawmy się w historię alternatywną 23.09.06, 20:07
      zdaniem dion_hatera Bez Polski i USA, WB i cała koalicja wygrała by wojnę .
      Załóżmy że Polska w 1939 przystępuje do wojny po stonie Hitlera, rospoczyna
      pełną mobilizację i zaczyna rozruszać swój przemysł wojenny ( gotowośc do wojny
      w sprzęcie mieliśmy mieć w 1941-42), Hitler oszczędza żołnierzy niemieckich na
      Zachód Europy, zaś sami polacy wysyłają tam 100 tys swoich żołnierzy aby
      pomogli w zdobyciu Francji ( tylu polskich żołnierzy wzieło udział w jej
      obronie), Francja w ten sposób pada o tydzień- lub 2 szybciej. Na arenie walki
      zostaje WB która nie ma u swojego boku polskich lotników które defacto jest ich
      osłabieniem ( zapewne wygrali by bitwę o Anglię ale z wiekszymi stratami), W
      dodatku atakowani są przez japończyków tak jak to miało miejsce w tym okresie.
      Alianci aż w tak szybki sposób nie rozszyfrowują enigmy, nie dowaidują się za
      wczasu o V1, V2. nasi pomagają Hitlerowi w ataku na ZSRR a z nami bez problemu
      zdobył by Moskwę i Stalingrad ( od Stalingradu uzależniała swoje wejście do
      wojny turcja) lejemy brytoli w Afryce a zarazem komunistów w Rosji, A pomoc
      ameryki jest nikła bo nie przystępuje do wojny, wniosek jest taki że WB
      przegrało by wojnę bez Polski i USA, zaś bez samej Polski wojna przedłużyla by
      się o jakieś 4-6 lat
      • decisive Re: Zabawmy się w historię alternatywną 23.09.06, 21:45
        ciekawe rozważania
        tylko czy Polacy walczyli by tak zawziecie razem z Niemcami?

        gdyby zaatakować w sposób błyskawiczny Francje razem z NIemcami w np 1939
        Francusi którzy umiłowali wojne pozycyjną podejrzewam że kapitulowaliby
        szybciej niż poruszające sie naprzód wojska zmechanizowane a cała wielka
        francja przez małe "f" poddałaby sie w niewiarygodnie krótkim czasie np w
        czasie niezbednym dla jednostek niemieckich na dotarcie do Paryża hehehe
        • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 23.09.06, 22:39
          Pierwsza wersja czyli zdobycie Francji była by jak najbardziej możliwa! Ze
          zdobyciem Wielkiej Brytanii bzdura na resorach!Niemcom nie udało się zniszczyć
          ani RAF-u ani Royal Navy,myślicie,że z pomocą Polaków by się to udało???CZYM???
          A bez likwidacji RAF-u i RN żadna inwazja wysp Brytyjskich nie miala by szans
          powodzenia!USA i tak w końcu włączyło by się do wojny(do tej pory trwająspory
          historyków,że Pearl Harbour to był bardzo wygodny pretekst dla Roosevelta by
          skończyć z izolacjonizmem!)a przekonanie,że gdyby Polska przyłączyła się do
          Niemców w ataku na ZSRR to Hitler pokonał by Związek Radziecki jest nie wiem
          czy li tylko nieznajomością realiów toczonej wojny na wschodzie,czy
          przecenianiem możliwości Polskich żołnierzy!Co do Turcji to ani nie dysponowała
          w MIARĘ nowoczesnym uzbrojeniem ani nie miała środków na jego pozyskanie!
          -Pozdrawiam!
          • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 24.09.06, 15:18
            Nie napisałem że Hitler wygrał by bitwę o naglię mając po swojej stronie
            polaków, w wersji don hatera brytyjczycy wgrali by wojnę bez USA i Polski, bez
            samej polski wojna napewno została by wygrana przez aliantów ale wojna
            przyniosła by większe straty, rozpowszechniła by się na większe terytorium i
            dłużej trwała. Co do Turcji, uważam że byli by bardzo przydatni, Niemcy zapewne
            użyli by ich wojska i policji do tłumienia partyzanckich rozbojów, zapewne
            ruszyli by na ZSRR na długości swojej granicy jednocześnie wywołując tam
            narodowyzwoleńcze powstanie gruzinów, ormian,azerów,czeczenów i innych zajęto
            by w ten sposób kaukazkie pola naftowe i okrażono by wiekie siły radzieckie,
            zaś na 100 procent posluzyli by we wsparciu wlaczącej afrika corps i włochów
            atakując na syrię i inne kolonie Vichy i brytani w arabi zamykając brytolom
            droge ucieczki z egiptu, zapewne wtedy wsparło by ich lotnictwo niemieckie
            które w owym czasie pomagało powstańcom w iraku bombardując tamtejsze
            rafinerie, Ba planowano nawet postanie w Egipcie którew miało poparcie
            społeczeństwa, prawie wszyscy ówcześni egipscy oficerowi popierali plan
            powstania
            • mac.card Re: Zabawmy się w historię alternatywną 24.09.06, 16:17
              Gruzinów i Ormian Turcy by nie namówili.

              Zwłaszcza Ormian. Oni nigdy nie zapomnieli Turkom swojego holocaustu z 1915
              roku.
              Gruzini, jako chrześcijanie, też chyba nie poszliby na otwarta współpracę z
              muzułmańskim państwem. Nie wyklucza to jakiegoś powstania Gruzinów "przy
              okazji".
              • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 25.09.06, 16:01
                Gruzini zapewne wystapili by zbrojne przeciwko okupantowi Rosjanie nie mieli by
                wtedy szans gdyż bez problemu do 1943 przy takiej sytułacji Sojusznicy Niemiec
                i Sami Niemcy zajeli by całą Europejską część Rosji
            • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 24.09.06, 19:06
              Hitler i tak nie wygrał by wojny mając do pomocy Polskich żołnierzy,tak jak
              sama Wielka Brytania bez pomocy USA też by wojmy nie wygrała! Co do Turcji to
              chyba zapominasz,że w Iranie stacjonowali Brytyjscy i Radzieccy żołnierze!
              Turcja mogła by zaoferować Niemcom praktycznie tylko żołnierzy bo praktycznie
              całość ucbrojenia była importowana!A jakoś mnie się nie chce wierzyć,że Anglicy
              i Amerykanie zaopatrywali by w broń swojego przeciwnika!Lotnictwo
              Niemieckie,które przez pewien czas "gościło" w Iraku(nawet mieli irackie znaki
              rozpoznawcze!)dotrwało tylko do czasu zwiększenia ilości samolotów Alianckich w
              tamtym rejonie! A tak na dobra sprawę to było tylko kilkanaście samolotów!
              Większy wydźwięk propagandowy niż skuteczne działanie!
              -Pozdrawiam!
              • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 25.09.06, 16:07
                Skąd w Iranie ( wtedy brytyjska Persja) radzieccy żołnierze rozumiem w
                uzbekistanie, Zakładamy że Turcja przystepuje do wojny atakując radzieckie
                republiki kaukazu które w tym samym czasie robią powstanie i do tego atakują na
                francuską Syrie i reszte arabi w której wybuch anty europejskie powstanie
                arabów cały bliski wschód + Egipt możliwe że jeszcze i Iran zamienił by się w
                krwawą jadkę powstańcy atakowali by mniejsze oddziały, miejsca zaopatrzenia a
                idący z dwóch stron nasi domniemami sojusznicy rozbili by w pył brytyjczyków
                zapewne te terytorium byśmy zdobyli ale walka zapewne przeniosła by się do
                wnętrza Afryki ale wtedy można by było przekonać Hiszpanię do przystąpienia do
                wojny po stornie Niemiec i ich sojuszników ( tu Polska,Turcja, Słowacja itp)
                mozna by było postarać się o aprobatę i możliwy udział szwedów w wojnie.
                • mac.card Re: Zabawmy się w historię alternatywną 25.09.06, 18:12
                  poglodzio napisał:

                  > Skąd w Iranie ( wtedy brytyjska Persja) radzieccy żołnierze rozumiem w
                  > uzbekistanie,

                  Iran był wtedy okupowany... oooops przepraszam, nazywało się to zapewne -
                  chroniony, wspólnie przez ZSRR i Brytyjczyków.
                  Nie chce mi się teraz szukać, na podstawie jakiej umowy i na jakich warunkach
                  ta wspólna "ochrona" działała, ale jak będziesz potrzebował to znajdę.
                • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 26.09.06, 01:04
                  Nie Rozumiesz!:) W Iranie były bazy przerzutowe Amerykańskich samolotów dla
                  ZSRR w ramach Leand &Leas!Radzieccy żołnierze ochraniali te bazy!Sorki ale
                  usrałeś się z tą Turcją! Jeszcze raz zapytam:CZYM ATAKUJE???Lotnictwo Tureckie
                  bazowało na licencyjnej produkcji Polskich samolotów PZL P-24 i na zakupionych
                  w Anglii i USA!Uważasz,że Anglicy i Amerykanie dostarczyli by JAKIEKOLWIEK
                  samoloty,gdyby był choć cień podejrzenia ,że Turcja włączy się do wojny po
                  stronie osi?Radzieckie Republiki Kaukazu dzielnie wspierały ZSRR w czasie
                  wojny! Był nawet osobny rozkaz Stalina by Osetyńców WOGÓLE nie brać do wojska
                  bo zgłosili się WSZYSCY mężczyźni i narodowość ta mogła po prostu przestać
                  istnieć!To już nie jest historia alternatywna tylko po prostu ...bajki!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 26.09.06, 13:08
                    Atakowali by piechotą i kawalerią, mieli też sporą altyrelię i zapewne przez
                    ich terytorium przejeżdżały by kolumny niemieckich czołgów, sami zas domniemani
                    powstańcy w francuskich i angielskich koloniach ( tj. syryjczycy,egipcjanie i
                    inni arabowie) stosując metody paryzanckie zapewne pokonali by wraz z turkami
                    wroga
                    • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 27.09.06, 00:13
                      Piechota i kawaleria jest dobra ale jak się ma wsparcie z powietrza kolego!
                      Niemieckie czołgi pomimo swoich niewątpliwych zalet nie były w stanie się
                      rozdwoić lub roztroić! Zbyt dużo "zżerał" ich front Wschodni!Gdyby pojechały na
                      Iran to by ich zabrakło gdzie indziej!Wracając do artylerii Tureckiej w tamtym
                      okresie to bazowała ona w większości na działach pamiętających I WŚ!Partyzantów
                      by slutecznie działali trzeba zaopatrzeć w broń,a w jaki sposób mieli by to
                      zrobić Niemcy,gdy Alianci panowali w powietrzu i na morzu?Weź pod uwagę ,że
                      Niemieckie fabrykli zbrojeniowe pracowały pełną parą a i tak nie nadążały z
                      uzupełnianiem strat wojennych własnych wojsk!W żadnym okupowanym kraju nie
                      udało się Niemcom wyprodukować znacznych ilości uzbrojenia!Czyli partyzanci
                      uzbrojeni w łuki i dzidy???
                      -Pozdrawiam!
                      • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 27.09.06, 17:42
                        W 1941-42 alianci nie panowali na morzu i w powietrzu a w szególności na lądzie
                        bez problemu dostarczono by broń partyzantom którzy i tak by ją sobie mogli
                        skombinować, oficerowie egipscy którzy planowali powstanie mieli broń i
                        poparcie więc jeżeli by wtedy ono wybuchło Romel bez problemu doszedł by do
                        Kairu a nawet do Bagdadu, Iran mi nie potrzeby sami by się tam wytłukil zapewne
                        na granicach Iranu operacja by staneła toczyła by się tam wojna polegająca na
                        krótmkim obstrzale pozycji wroga jakimś zwiadzie i szpiegostwie
          • poglodzio Re: Zabawmy się w historię alternatywną 27.09.06, 17:44
            RAFU by na 100 procent nie pokonali i nigdzie o tym nie napisałem pisałem tylko
            że mogli by miec brytole większe straty
        • profes79 Re: Zabawmy się w historię alternatywną 27.09.06, 19:27
          Pytanie zasadnicze: Czy Hitler wraz z Polska ruszylby na Francje? Czy raczej na
          ZSRR - watpie, czy z polskich zolnierzy w walce z krajem uwazanym tradycyjnie
          za sojusznika bylby pozytek, natomiast Rosjan zapewne tlukliby z piesnia na
          ustach - czesc starszych zolnierzy wciaz pamietala 190 i bitwe warszawska. A
          watpie, czy Francja i GB ruszylyby Stalinowi z pomoca..
          • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 28.09.06, 01:22
            Mniemam ,że jednak by ruszyli!:)Churchill był jednym z największych
            Antykomunistów w dziejach rządów w Wielkiej Brytanii! Po za tym był chyba
            jednym z najmądrzejszych premierów tego kraju!Doskonale sobie zdawał sprawę,że
            gdyby Niemcy pokonali ZSRR to ani Francji ani Wielkiej Brytanii nic nie było by
            w stanie uratować!Mniemanie ,że Hitler poprzestał by tylko na pokonaniu i
            zdobyciu ZSRR nie wydaje się prawidłowe,a mając bogactwa naturalne ZSRR resztę
            krajów Europy pokonał by nader szybko!
            -Pozdrawiam!
            • profes79 Re: Zabawmy się w historię alternatywną 28.09.06, 18:53
              Churchill zostal premierem PO ataku Niemiec na Francje o ile pamietam.
              Poza tym w tym zdaniu "Mniemam ,że jednak by ruszyli!:)Churchill był jednym z
              największych Antykomunistów w dziejach rządów w Wielkiej Brytanii!" nie bardzo
              wiem o co chodzi ;) Ruszyliby na Zachod czy na Wschod?
              Wez pod uwage, ze nawet po upadku POlski Zachod bardziej byl zajety szykowaniem
              interwencji w Finlandii niz szykowaniem sie do zbrojnej walki z Rzesza...
              • wolf34 Re: Zabawmy się w historię alternatywną 28.09.06, 22:05
                1)Został premierem w dniu ataku na Francję(10 maja 1940)
                2)To Churchill jako pierwszy lord admiralicji de facto zablokował wyjazd
                Brytyjczyków do Finlandii i bardzo wiele zrobił by nie doszło wówczas do
                starcia brytyjczyków z ZSRR.
                3)Churchill(w przeciwieństwie np do polskich polityków) potrafił chłodno i
                racjonalnie myśleć-pomógłby ZSRR o ile uznałby to za korzystne.
                • profes79 Re: Zabawmy się w historię alternatywną 28.09.06, 22:42
                  Zgoda, ale gdyby nie bylo ataku na Francje (a wczesniej na Danie i Norwegie)
                  Churchill nie zostalby premierem ( A poprzedni premier jeszcze pewnie by
                  Hitlerowi pomogl) A wraz z sojuszem POlski z Niemcami moglby poprzec teze,
                  ze "przywiozl pokoj" z Monachium
                  • marek_boa Re: Zabawmy się w historię alternatywną 29.09.06, 00:05
                    Raczej mało prawdopodobne!Mnie chodziło o to ,że pomimo swojego antykomunizmu
                    Churchill jako pierwszy zaczął wysyłać pomoc do ZSRR wiedząc,że w razie
                    przegranej Związku Radzieckiego Anglii nic nie uchroni przed Niemcami!Zauważ,że
                    Anglia i Francja jednak wypowiedziały wojnę Niemcom 3 września!Anglicy dobrze
                    wiedzieli,że na stanowisko premiera na czas wojny Churchill nadawał się jak
                    nikt inny!Chamberlaine ,może i był dobry w czasie pokoju ale WOGÓLE się nie
                    sprawdził w pierwszych miesiącach wojny!
                    -Pozdrawiam!
                    • profes79 Re: Zabawmy się w historię alternatywną 29.09.06, 01:35
                      Coz - Churchill i Stalin to temat rzeka. W skrocie - Churchill wrecz blagal
                      Stalina o wejscie do wojny po stronie aliantow. Stalin sie do tego nie palil,
                      oklal strasznie kleske Francji - mial nadzieje na wyniszczajaca wojne na
                      zachodzie) za to gdy juz w ojne zostal wlaczony wbrew wszelkim swoim
                      przewidywaniom rozegral sytuacje maksymalnie, juz pod koniec 1941 domagajac sie
                      desantu we Francji.
                      POza tym zakladajac, ze Hitler ruszylby na ZSRR - coz, caly czas jeszcze
                      komunizm jawil sie gorszym zagrozeniem niz nazizm (niektorzy zreszta uwazaja
                      tak do tej pory) i Hitler moglby to wykorzystac twierdzac, ze postepuje zgodnie
                      z ukladami (Uklad z Locarno gwaranntowal stabilnosc granicy Niemiec ale.. tylko
                      zachodniej, o wschodniej juz nie mowil nic).

                      Propozycja off top troche - jak ktos ma II wojne swiatowa ew. druga czesc tej
                      gry (oparta na Europa Uniwersalis, nie pamietam jej podtytulu - Iron Cross
                      chyba) to mozemy sie w symulacje pobawic - ZSRR, USA, Francja, Anglia, Wlochy,
                      Japonia, - start w 1936 roku i jedziemy! :) ew. GB, FR, GER, ZSRR tylko - ale
                      to troche wypacza sens gry, bo Wlochy zachowuja sie historycznie, wiec
                      przylacza sie do Osi, to samo z Japonia. USA zas na pewno wesprze aliantow...
                      • poglodzio Jdna sprawa mnie dręczy 01.10.06, 17:21
                        czy Polska mogła by wygrać kmpanie wrześnową gdyby nie zaatakowała ją ZSRR wraz
                        z Litwą i Słowacja ???? Z samym ZSRR i Litwą bysmy zapewne wygrali, ze słowacją
                        również a jak to by było z samymi niemcami???
                        • profes79 Re: Jdna sprawa mnie dręczy 01.10.06, 19:45
                          Sluchaj - Ty naprawdemyslisz, ze przy tym 1,5 mln zolnierzy niemieckich i 1 mln
                          radzieckich te dwie czy trzy dywizje slowackie i te kilka litewskich ( o
                          ktorych w zyciu nie slyszalem) robilo jakakolwiek roznice? To tak jakbys
                          dyskutowal, czy w 38 roku Czechoslowacja miala jakies szanse stawienia oporu
                          Niemcom mmimo polskiej agresji...
                          • poglodzio Re: Jedna sprawa mnie dręczy 02.10.06, 14:24
                            Żadnych dywizji Litewskich nie było były zaś słowackie. Ale zapytałem jak by to
                            było gdyby Polska musiała bronić się tylko przed jednym wrogiem - Niemcami
                            • profes79 Re: Jedna sprawa mnie dręczy 02.10.06, 21:50
                              "gdyby nie zaatakowała ją ZSRR wraz
                              z Litwą i Słowacja ?"
                              Stad moje pytanie o Litwe, bo wojsko litewskie atakujace RP pojawia sie u
                              ciebie w prawie kazdynm poscie.
                              A co d walki z samymi Niemcami - na pewno zostalibysmy pobici militarnie.
                              Jednak kampania trwalaby dluzej niz do konca wrzesnia, partyzantka tez
                              rozwinelaby sie bardziej niz tylko oddzial Hubala. Zas Niemcy dlugo nie byliby
                              w stanie zmontowac ofensywy na Zachod. A moze w koncu i Francja by ruszyla
                              tylek...
                              • poglodzio Re: Jedna sprawa mnie dręczy 03.10.06, 14:00
                                Ale nigdzie nie pisałem o litewskich dywizjach zaś o litewskich żołnierzach
                                którzy weszli do polski gdy klęska była już wiadoma i przjeli wilno od ruskich
                                w ten sposób ukrucili nasz opór na wileńszczyźnie, i zamkneli droge ucieczki
                                przez ten kraj
                                • wolf34 Re: Jedna sprawa mnie dręczy 03.10.06, 15:12
                                  Litwa przejęła Wilno w X 1939 od ZSRR który je zdobył a uciekających na jej
                                  teren polskich żołnierzy internowała(tak jak Łotwa czy Rumunia).
                                  W jaki sposób "ukróciła nasz opór na wileńszczyznie" przecież opanowali ją w
                                  całości Sowieci?
                                • wolf34 W jaki sposób Litwa "ukróciła nasz opór " 03.10.06, 15:14
                                  Litwa przejęła Wilno w X 1939 od ZSRR który je zdobył a uciekających na jej
                                  teren polskich żołnierzy internowała(tak jak Łotwa czy Rumunia).
                                  W jaki sposób "ukróciła nasz opór na wileńszczyznie" przecież opanowali ją w
                                  całości Sowieci?
                              • wolf34 Re: Jedna sprawa mnie dręczy 03.10.06, 15:09
                                Co do tej znacznie dłuższej kampanii-przypominam że ostatnie walczące w polu
                                polską dywizje z tych które istniały w dniu 1 IX Niemcy zmusili do kapitulacji
                                w II bitwie pod Tomaszowem.Kolejność zagłady armii i innych związków
                                operacyjnych przedstawił kiedyś na tej grupie kolega Windows.
                                Sowieci wyelminowali(skłonili do kapitulacji w 1939roku ) JEDNĄ polską dywizję-
                                rezerwową 35 DP we Lwowie.
                                W 1939 wystawiono 3 dywizje improwizowane(Brzoza,Kobryń i Zaza)-wszystkie
                                weszły do SGO POlesie i dzieliły jej losy.
                                Co do większego rozwoju partyzantki-nie poczyniono do niej przed wojną żadnych
                                przygotowań(sieć dywersji pozafrontowej to nie partyzantka)a Niemcy umieli do
                                niej skutecznie "zniechęcać".
                                Francja tak bardzo się spieszyła że w V 1940 gdy Niemcy rozpoczynali ofensywę
                                plany francuskie przewidywały początek operacji zaczepnej w 1941 roku(!)
                                • profes79 Re: Jedna sprawa mnie dręczy 03.10.06, 22:41
                                  No tak, ale wtedy juz nie bylo POlski ktorej trzeba by bylo pomoc...No i
                                  Finlandia czekala na pomoc w walce z komuna...
                            • uruk-hai Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 04.10.06, 00:09
                              poglodzio napisał:

                              > Ale zapytałem jak by to
                              > było gdyby Polska musiała bronić się tylko przed jednym wrogiem - Niemcami

                              Polska Armia bez wsparcia francuskiej nie miała żadnych szans. 17 września było
                              to już tak całkowicie jasne, że Stalin bez najmniejszych obaw wypełnił w końcu
                              swe sojusznicze wobec Rzeszy zobowiązanie.

                              Koledzy na Forum pisali o tym już tak wiele razy, że głowa mała ....
                              • marek_boa Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 04.10.06, 05:28
                                Tak na dobrą sprawę to Stalin NIE MIAŁ ŻADNYCH zobowiązań sojuszniczych w
                                stosunku do III Rzeszy! Pakt R-M to był układ o respektowaniu granic i o
                                wzajemnej nieagresji!Tajny protokół do paktu mówił o STREFACH WPŁYWU na dawnych
                                ziemiach Polskich!Tam nic nie ma na temat atakowania Polski przez ZSRR! Niemcy
                                nie mieli bladego pojęcia ,że 17 września Polskie tereny wschodnie zostaną
                                zajęte przez wojska Radzieckie!Po za tym tak Francuzi jak i Anglicy doskonale
                                znali CAŁOŚĆ postanowień Paktu R-M i to już w kilka dni po jego podpisaniu!
                                -Pozdrawiam!
                                • patmate Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 10:24
                                  marek_boa napisał:

                                  >Niemcy
                                  > nie mieli bladego pojęcia ,że 17 września Polskie tereny wschodnie zostaną
                                  > zajęte przez wojska Radzieckie!

                                  Bo naciskali na jak najszybsze wejście RKKA. To Stalin wykręcał się jak mógł.

                                  pzdr
                                  • marek_boa Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 11:40
                                    Zgadza się! Tylko co to za "umowa o wspólnej agresji" jeśli jeden z umawiających się nie podaje terminu tej agresji a w całej umowie nie ma na ten temat śladu?!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • maxikasek Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 12:01
                                      > Zgadza się! Tylko co to za "umowa o wspólnej agresji" jeśli jeden z umawiającyc
                                      > h się nie podaje terminu tej agresji a w całej umowie nie ma na ten temat śladu
                                      > ?!
                                      I na tym polega dyplomacja. Strony ustaliły podział łupów, a czas realizacji zostawiły do późniejszych ustaleń.
                                      Tak jak w planach kampanii Weiss, Barbarossa itd. nie znajdziesz śladu daty ataku. Czy zatem można mówić że to były plany agresji? ;-)
                                      • marek_boa Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 12:20
                                        Dyplomacja,dyplomacją Maxi ale skoro się trąbi wszem i wobec ,że pakt "Ribbentrop-Mołotow" to pakt dotyczący planów agresji na Polskę to chyba jakieś przesłanki do takiego twierdzenia są potrzebne?!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • maxikasek Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 12:49
                                          > Dyplomacja,dyplomacją Maxi ale skoro się trąbi wszem i wobec ,że pakt "Ribbentr
                                          > op-Mołotow" to pakt dotyczący planów agresji na Polskę to chyba jakieś przesłan
                                          > ki do takiego twierdzenia są potrzebne?!
                                          A jakie chcesz jeszcze? Zresztą sami ROsjanie to potwierdzili z tajnym protokole do układu z 28 września 1939 o granicy "Tajny Protokół Dodatkowy podpisany 23 sierpnia 1939 r. będzie zmodyfikowany tak, że terytorium Państwa Litewskiego przechodzi do strefy wpływów ZSRR, podczas gdy z drugiej strony województwo lubelskie i część województwa warszawskiego przechodzą do strefy wpływów Niemiec ..."
                                          Więc Hitler odwołał inwazję na Litwę planowaną na 5 października. W zamian dostał od ZSRR częśc Litwy.
                                          "W przypadku gdy Rząd ZSRR podejmie szczególne środki na terytorium litewskim dla ochrony swych interesów, obecna granica niemiecko-litewska w celu naturalnego i prostego wytyczenia granicy będzie skorygowana w ten sposób, że terytorium litewskie znajdujące się na południowy zachód od linii zaznaczonej na załączonej mapie przejdzie do Niemiec."

                                          • marek_boa Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 13:14
                                            Ależ ja nie neguję absolutnie implikacji historycznych paktu tylko tekst w ,którym ani razu nie padają słowa o agresji czy wojnie!
                                            -Pozdrawiam!
                                • maxikasek Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 12:05
                                  Tajny protokół do paktu mówił o STREFACH WPŁYWU na dawnych
                                  >
                                  > ziemiach Polskich!Tam nic nie ma na temat atakowania Polski przez ZSRR!
                                  A jak rozumeisz strefę wpływu w połowie obcego państwa? ;-) Handlujemy tylko z firmami z warszawskiej Pragi, ale nie z Mokotowa- bo to już niemiecka strefa wpływu? ;-)
                                  Czy w wypadku agresji Niemiec na Polskę i wkroczenia WH na prawy brzeg Wisły wypowiadamy Niemcom wojnę, bowkroczyli do naszej strefy wpływów ;-)
                                  MArku jak ja mogłem przegapić taką wpadkę ;-) Chyab nie czytałem tego wątku.
                                  • marek_boa Re: "Jedna sprawa mnie dręczy" - a mnie nie ..... 20.05.14, 12:30
                                    A to już jak sam Napisałeś meandry dyplomacji! Faktycznie nie ma tam słowa o jakiejkolwiek agresji!
                                    -Pozdrawiam!
    • wolf34 Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 02.10.06, 10:29
      Żadne dywizje litewskie w Polsce nie walczyły-ZSRR w X przekazało im zdobyte
      przez siebie Wilno.
      Udział Słowaków był głównie demonstracyjno-propagandowy.
      Po tym jak polska kula raniła plutonowego Galinę przez kilka dni praktycznie
      nie podejmowli działań.
      Walczyli na serio praktycznie tylko z plutonem KOP i strażą graniczną.
      • poglodzio Słowacy walczyli 02.10.06, 14:22
        też z oddziałami artylerii lekiej i kawaleri
    • teodor_jeske_choinski_1 Franca czy Czechy? Kto największym błaznem I 20.05.14, 12:17
      Niewatpliwie my, Polacy...
      Najwieksze straty materialne na glowe mieszkanca, najwieksze straty osobowe i przekroj spoleczny tych strat, a po wojnie jeszcze 60 lat okupacji i absurdu komunistycznego.
      Wszystko co moglismy spyerdolic, to spyerdolilismy..
      • tornson Re: Franca czy Czechy? Kto największym błaznem I 23.05.14, 13:07
        teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

        > Niewatpliwie my, Polacy...
        > Najwieksze straty materialne na glowe mieszkanca, najwieksze straty osobowe i p
        > rzekroj spoleczny tych strat, a po wojnie jeszcze 60 lat okupacji i absurdu kom
        > unistycznego.
        Z tym ostatnim nie masz za grosz racji!
        "Absurdu komunistycznego"??? Reforma rolna, industralizacja, elektryfikacja, zapewnienie ludziom bezpłatnej edukacji i opieki medycznej to dla ciebie absurdy???
        • teodor_jeske_choinski_1 Re: Franca czy Czechy? Kto największym błaznem I 23.05.14, 18:39
          thornson, wiesz że traktuję cię jako element ludyczny tego forum, więc nie mogę polemizować z Tobą...
    • anton_pl Re: Francja czy Czechy? Kto największym błaznem I 20.05.14, 12:17
      Francja, co tam od takiego małego państwa jak Czechy chcieć, możni europy im kazali to sie słuchali...
      • tornson Jakie straty ludnościowe i materiałowe poniosła 23.05.14, 13:05
        Francja, a jakie Polska?
    • tornson A może raczej Polska i Niemcy. 23.05.14, 13:04
      Czyli ci co najbardziej szabelkami machali i najmocniej po dupach dostali.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja