w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy"

07.09.06, 23:01
co ciekawe - liczba bodajze (przepraszam jesli sie pomylilem) samych jankesow
w afganistanie wzrosla od 2001 z 6 tysiecy do 37 (albo w okolicach)

powoli cicho zwiekszaja rowniez liczbe zolnierzy w iraku.

jestem ciekawy jakby ktos sprawdzil jaki jest stan obecnie w calym regionie.
wyglada to dla mnie na ciche zwiekszanie kontyngentu...wiadomo przed czym
zreszta

ktos wie czy mozliwe jest uzyskanie informacji na temat najblizszych rejsow
amerykanskich lotniskowcow?
    • maniek182 Re: w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy" 07.09.06, 23:51
      I dobrze niech zrobią porządek z Iranem przynajmniej spokój będzie:P
      Chociaż coś im te zaprowadzanie porządku nie wychodzi do końca;P(W iraku dalej
      syf tak samo w afganistanie).
      • wielki_czarownik Już widzę ten spokój 09.09.06, 14:37
        Taki jak w Iraku. A na dodatek benzyna po 10 PLN/litr dzięki wymysłom głupka o IQ poniżej normy. Niech lepiej kury maca na tej swojej farmie w Texasie a nie rozwala światowej gospodarki.
        • marcus_crassus wc, musisz jedno zrozumiec 09.09.06, 16:39
          podejmujacy decyzje w pentagonie maja inne priorytety niz zamartwianie sie po
          ile jakis WC kupie benzyne

          przypomnij sobie ile trwal podboj hiszpanii przez Rzym i ile klesk przy tym
          Rzym poniosl

          z wami problem jest ten ze chcecie cudow. miesiecznej wygranej wojny. tego nie
          ma i nie bedzie.
        • abstrakt2003 Zgadzam się 09.09.06, 17:23
          wojna to nie najlepszy pomysł ale z Iranem coś zrobić trzeba.
          Przecież istnieje jakiś sposóby by tych fanatyków jakoś załatwić.
          Jeśli nie militarnie to politycznie! A jeśli nie politycznie to gospodarczo!
          Każdy ma jakiś słaby punkt.
          • wielki_czarownik Racja 09.09.06, 21:57
            Można władować kasę przeznaczoną na wojnę w ruchy demokratyczne w świecie islamu. Ale po co? Wtedy kolesie Busza nic nie zarobią.
          • jopekpl Najlepszy sposób na iran to... 09.09.06, 23:07
            abstrakt2003 napisał:

            > wojna to nie najlepszy pomysł ale z Iranem coś zrobić trzeba.
            > Przecież istnieje jakiś sposóby by tych fanatyków jakoś załatwić.
            > Jeśli nie militarnie to politycznie! A jeśli nie politycznie to gospodarczo!
            > Każdy ma jakiś słaby punkt.
            zostawienie ich w spokoju ,ten kraj za sprawą młodzieży sam się
            powoli "demokratyzował"a całą sprawę rozwaliło słynne wystąpienie Busza
            zaliczające Iran do "osi zła " nic dziwnego ze po tym zwolennicy zbliżenia z
            zachodem przegrali z radykałami wybory. Co ciekawe USA jest pewne ze Iran nie
            stanowi obecnie zdanego zagrożenia ,a program atomowy tego kraju napotyka
            ogromne trudności ,i tz irańska broń atomowa może powstać najbliżej za ok 10
            lat .Niestety jak już się raz coś głupiego chłapnęło to teraz trzeba to ciągnąć
            by nie wyjść na głupka.Ciekawy artykuł a właściwie dwa był parę dni temu w
            DZIENNIKU ,z specjalistami USA z zakresu arabistyki.
            • marcus_crassus durnoty na resorach 11.09.06, 10:00
              co maja wspolnego ARABISCI (???) z wiedza na temat stanu iranskich sil zbrojnych i zaawansowania programu atomowego

              buhahahahha...rzeczwiscie, poziom "dziennika" :)

              to tak samo jakby zapytac poloniste o analize ukladow w koalicji samoobrona-PiS. czlowieku, zlituj sie a nie wyskakujesz z dziennikiem. dziennik to poziom pani domu. ale czytajac twoje posty zakladam ze wiedze masz podobna
            • j-k bzdury 11.09.06, 14:18
              Naleze do tych, ktorzy wierza, ze Iran sie moze zdemokratyzowac.
              w perspektywie 20 lat...

              Jeszcze wczesniej jednak, zrobi bombke "A" i narobi balaganu na BW.
              Nie ma wiec na co czekac, tylko trzeba im zniszczyc te zabawki.

    • j-k niemozliwe, Crassus.. 09.09.06, 15:45
      marcus_crassus napisał:
      > ktos wie, czy mozliwe jest uzyskanie informacji na temat najblizszych rejsow
      > amerykanskich lotniskowcow?

      Tym razem nie bedzie to telewizyjnie naglasniana akcja...:)

      ale mowie Ci, ze to jeszcze nie teraz...
      • marcus_crassus e? 09.09.06, 16:42
        jk, z calym szacunkiem do Ciebie i Twoich pogladow ktore w samej rzeczy sa moze
        i sluszne, ale co to znaczy "nie bedzie naglasniana akcja"?

        trasy lotniskowcow i ich rejsy nie sa jakas szczegolna tajemnica. lotniskowiec
        nagle nie znika z portu w ten sposob ze nikt nie ma przez nastepne tygodnie
        pojecia gdzie jest. akweny w jakich operuja oraz trasy rejsowe sa mniej wiecej
        znane, oczywiscie moze okazac sie ze taka grupa zboczy z kursu o pare tysiecy
        kilometrow, ale moze to byc zboczenie z rejonu oceanu indyjskiego w kierunku
        zatoki perskiej,ale nie z atlantyku w kierunku zatoki
        • maniek182 Re: e? 09.09.06, 16:52
          Prawda jest taka, że Iran to nie Irak ani Afganistan więc byliby (jankesi)
          samobójcami gdyby podobnie jak z afganistanem pieli przez pół roku, machali
          szabelką poczym dopiero zatakowali.Przygotowania (ewentualne) muszą być tajne i
          jak najszybsze, gdyż Iran od wojny z irakiem nie niepokojony miał dużo czasu na
          rozwój armii.
          • maniek182 PS. 09.09.06, 16:55
            Btw po co im ta demokracja w tym Iraku??Podstawiliby jakąś marionetkę jako
            przywódcę, który obalił złego Saddama i problem byłby z głowy. Żaden kraj
            arabski nie jest demokratyczny to jest inna mentalność ludzka.
            • j-k Re: PS. 09.09.06, 16:59
              to jasne.
              Ale nie bylo irackiego generala, ktory by sie na to zgodzil.
              Saddam mial zbyt dobra "Bezpieke"
            • marcus_crassus saddama nie dalo sie obalic z zewnatrz 09.09.06, 17:05
              poza tym przypuszczam ze tajne przygotowania wystarcza, ewentualnie z uzyciem
              podobnych srodkow jak nagla potrzeba zwiekszenia kontengentu w afganistanie.

              I wojna w zatoce przewidywala takze uderzenie ladowe, dlatego byla tak dlugo
              przygotowywana. teraz chodzi o atak na instalacje atomowe. nie da sie tego
              zrobic jedna fala, ale przygotowanie do uderzenia kilkudniowego mozna zrobic w
              sekrecie

              nastepnie kampania moze potrwac kilka dni, nie widze tutaj koniecznosci
              napinania sie.

              szczegiolnie ze zauwaz jedna wazna kwestie - iran lezy nad zatoka, pozniejsze
              bombardowania mozna prowadzic wiec bez wymogu zgody na przeloty nad terytorium
              panstw sojusznikow (w przypadku uzycia bombowcow strategicznych), a afganistan
              i irak pozwalaja prowadzic przygotowania tuz pod granica bez zadnych pytan
              (chyba ze wierzysz ze rzad iracki albo karzaj beda pytali co sie dzieje w danej
              bazie)
              • j-k nie. 09.09.06, 20:19
                marcus_crassus napisał:
                ale przygotowanie do uderzenia kilkudniowego mozna zrobic w sekrecie

                Nie. Przegrupowanie 500 samolotow (a tyle minimum bedzie potrzeba)
                nie da sie dzis zrobic w sekrecie.

                z calym szacunkiem.

                J.K.
        • j-k oczywiscie masz racje...ale 09.09.06, 16:58
          mam na mysli, ze Bush tym razem nie wystapi w TV, gdyz wie,
          ze Iran nie da sie zastraszyc...
          Akcja (jesli juz) zacznie sie z dnia na dzien...

          A wracajac do lotniskowcow.
          Jasne, ich pobytu nie da sie ukryc.
          Dyslokacja calej (jednej) floty - to min. 2 miesiace...

          Na razie niczego takiego nie rozpoczeto.
          Masz inne informacje?

    • jorl Re: w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy" 09.09.06, 22:41
      No wlasnie MC, dla zamaskowania swoich wojsk w Afganistanie potrzebnych nie
      przeciw Talibom a tak naprawde przeciw Iranowi Amis wczoraj wysadzili swoj
      konwoj z wojskiem pod swoja ambasada w Kabulu. Niech juz tak nie przesadzaja z
      ta maskirowka bo sobie z rozpedu pol armii wybija!
      Pozdrowienia
      • j-k Re: w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy" 09.09.06, 22:46
        jorl napisał:
        Niech juz tak nie przesadzaja z ta maskirowka, bo sobie z rozpedu pol armii
        wybija!

        Ty nie boj weza :))))
        • marek_boa Re: w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy" 09.09.06, 22:49
          Zawsze twierdziłem ,że nie jestem taki straszny jak mnie malują!:)
          -Pozdrawiam!
    • jorl Re: w afganistanie potrzebnych "wiecej zolnierzy" 09.09.06, 23:11
      A tak naprawde mi sie wydaje ze sytuacja w Bl. Ws. zaczyna byc coraz bardziej
      krytyczna. I najgorsze dla zachodu ze okazuje sie ze armia izraelska nie jest
      niezwyciezona. To naprawde daje obraz ze te kraje B. wsch. osiagnely stopien ze
      moge skuteczne walczyc.
      Widac w Libanie. Niemcy (jak naraze) nie maja prawa wchodzic na wody Libanu.
      Wlosi jak ich 100 wyladowalo zostalo praktycznie przez armie libanska po bronia
      odprowadzeni. Blokada lotniska w Bejrucie zdjeta za udawana kontrole przez paru
      Niemcow.
      Niewesolo dla Izraela. I do tego NATO jakos tez nie moze pomoc.
      Sudan? ONZ ma 20 tys zolnierzy wyslac do Darfur ale tylko jak Sudan sie zgodzi.
      I sie NIE zgodzil.
      Przestali sie tam Zachodu bac.
      Jest gorzej jak myslalem. Albo bron atomowa albo Izrael zapakowac.
      Pozdrowienia
      • facettt spokojnie. 10.09.06, 22:29
        jorl napisał:
        > Jest gorzej jak myslalem. Albo bron atomowa albo Izrael zapakowac.
        > Pozdrowienia
        >
        spokojnie
        Ciezkie , 2-tonowe bomby wystarcza :)))
    • marcus_crassus bialans starc - ponad 360 talibow zabitych 11.09.06, 10:04
      przy okazji - zwracam uwage na tereny na ktorych tocza sie operacje - totalna glupota sa informacje ze talibowie zagrazaja Kabulowi ;) i spokojnym rejonom. operacje tocza sie na ziemiach absolutnie poza kontrola wczesniej (nie zapuszczali sie na nie nawet ruscy). oczywiscie, talibowie staraja sie prowadzic akcje dywersyjne a byc moze takze jakies proby kontruderzen - ale to cos przypomina lokalna odmiane "ofensywy w ardenach" a nie jest zagrozeniem dla NATO. sily NATO sa tam absurdalnie duze.

      cel USA jest jeden - musi byc dostatecznie duzo wojska aby po pierwsze:

      a)zabezpieczyc granice i kraj w przypadku duzej proby destabilizacji po ewentualnym ataku na iran

      b)w przypadku gdyby iran podjal jakies dzialania na granicy irackiej - byc moze przeprowadzac operacje zaczepne. a na pewno zablokowac mozliwosc infiltracji granicy z iranem

      dlatego amerykanie chca wiecej zolnierzy
Pełna wersja