jopekpl 16.10.06, 00:49 Słyszałem o dwóch wersjach, ze oberwał od jakiegoś kanadyjskiego shermana,i ze od rakiety z Tempesta .A ma ktoś może bardziej precyzyjne dane??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
michalgajzler Re: Jak zginął Wittman?? 16.10.06, 09:34 Było (acz przyznaję że coś wyszukiwarka tradycyjnie działa jak chce;)): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=26994724&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: Jak zginął Wittman?? 16.10.06, 10:52 michalgajzler napisał: > Było (acz przyznaję że coś wyszukiwarka tradycyjnie działa jak chce;)): > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=26994724&v=2&s=0 Dzięki michał właśnie tego szukałem,ale niestety albo wyszukiwarka ,albo moje umiejętności posługiwania się ją są do bani. Odpowiedz Link Zgłoś
nhs1 Re: Jak zginął Wittman??-supplement 18.10.06, 02:01 W zasadzie to na pytanie już odpowiedziano wyczerpująco i prawdziwa odpowiedź została już przedstawiona: 3rd Platoon, "A" Squadron, 33rd Armored Brigade of 1st Northamptonshire Yeomanry. Dla uzupełnienia całej dyskusji podaję link do strony z biografią Wittmanna (English), zawierajacej m.in. zdjęcia jego zniszczonego Tygrysa: www.achtungpanzer.com/gen3.htm Jako ciekawostka - parę miesięcy temu (rocznicowo - w sierpniu) temu w jednej z tutejszych gazet (Anglia) ukazało się wspomnienie-krótki wywiad z Joe Ekinsem - artylerzystą Shermana, któremu ostatecznie "zaliczono" Wittmanna. Facet ma obecnie 82 lata i żyje sobie w Northamptonshire (Środkowa Anglia). Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Jak zginął Wittman?? 17.10.06, 02:23 jopekpl napisał: > Słyszałem o dwóch wersjach, ze oberwał od jakiegoś kanadyjskiego shermana,i > ze od rakiety z Tempesta .A ma ktoś może bardziej precyzyjne dane??? Co do tej rakiety z Typhoona (nie Tempesta, ale mniejsza o to) - angielski tekst cytowany w Archiwum mowi o niejakim Serge Varin, ktory w 1945 roku znalazl wrak Tygrysa nr 007 z wieza oderwana od kadluba i dalej opisuje wyglad i zniszczenia jakich doznaly wieza i kadlub czolgu. W Archiwum jest tez dyskusja na ten temat (pomiedzy Speedy i Grzegorz-cz - przy okazji, jesli autor to czyta, imponujaca wiedza w temacie i znajomosc faktow-jestem pod wrazeniem!), z konkluzja iz wersja z rakieta z Typhoona zostala prawdopodobnie zmyslona. Nie twierdze, ze byla rzetelna, ale moglo byc i tak, ze wersja o rakiecie z Typhoona jest prawdziwa, tyle, ze dotyczy... innego czolgu! Przyszlo mi do glowy, ze Serge Varin mogl byl odczytac numer czolgu wlasnie na wiezy. A wieza zostala oderwana od kadluba czolgu wybuchem, pomijajac juz sam fakt, ze czolg na polu walki to nie serwantka pelna porcelany i nikt sie z nim ostroznie nie obchodzi. Zmierzam do tego, ze farba, ktora wymalowano numer mogla byc nadpalona albo czesciowo zdarta (albo jedno i drugie) i w rzeczywistosci ten numer to bylo np. 807, albo 087, albo 607, albo jeszcze jakas inna kombinacja podobnie wygladajacych cyfr. I w ten sposob mogl byl powstac kolejny mit o zniszczeniu czolgu nr. 007, ktory w rezultacie nie byl mitem, ale i nie dotyczyl tego akurat czolgu. In 1945, Mr.Serge Varin found Tiger #007. Mr.Varin was interested in this tank because its turret was teared away from the hull. Mr.Varin examined Wittmann's Tiger and noticed that it was not penetrated by any shells fired at it during the fighting. The only damage to the hull was a big hole in the rear, near the engine deck. After further examination Mr.Varin concluded that the impact came from the air. The rocket hit Tiger's rear deck (made of 25mm thick armor), penetrated the air intakes and exploded causing the explosion in the engine compartment and fighting compartment which ignited the stored ammunition. The second explosion instantly killed the entire crew and blew off the turret into the air. According to Varin, Wittmann's Tiger was destroyed by a rocket fired from a Royal Air Force Hawker "Typhoon" MkIB - attack aircraft. Typhoons were armed with HE (High-explosive) rockets and took heavy tow of German tanks during the Odpowiedz Link Zgłoś
windows3.1 mały donos 17.10.06, 11:42 jeśli ktoś regularnie czyta polską literaturę historyczną nt walk we Francji 1944 to bez trudu domyśli się, kim jest matador zalinkowanego wątku. Takich ludzi trzeba chronić, bo normalnie swoją wiedzą dzielą się za pieniądze, a na forach ryzykują wylewanie pomyj przez różną internetową faunę. A swoją drogą, jak postępy badań w sprawie mordu naszych pancerniaków na żołnierzach z SS? Bo tamten wątek już zarchiwizowany nie mogę go reanimować. Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: mały donos 17.10.06, 12:22 windows3.1 napisała: > jeśli ktoś regularnie czyta polską literaturę historyczną nt walk we Francji > 1944 to bez trudu domyśli się, kim jest matador zalinkowanego wątku. Takich > ludzi trzeba chronić, bo normalnie swoją wiedzą dzielą się za pieniądze, a na > forach ryzykują wylewanie pomyj przez różną internetową faunę. O grzregorza cz to ja bym się nie martwił,ze względu na swoją wiedzę i obiektywizm na tyle zdobył szacunek ze żadna "fauna "nie ma szans mu podskoczyć > A swoją drogą, jak postępy badań w sprawie mordu naszych pancerniaków na > żołnierzach z SS? Bo tamten wątek już zarchiwizowany nie mogę go reanimować. Mnie bardziej ciekawią postępy prac nad książką którą obecnie pracuje ,właśnie o 1 dyw. Maczka bodajże. Odpowiedz Link Zgłoś
teclaw Re: mały donos 17.10.06, 16:17 > A swoją drogą, jak postępy badań w sprawie mordu naszych pancerniaków na > żołnierzach z SS? Bo tamten wątek już zarchiwizowany nie mogę go reanimować. Zastanawiam się kto takie badania proadzi - i pytanie czy to dobrze dla Polski...? Moim zdaniem to czego tak naprawdę mogli spodziewać się mordercy i złodzieje z SS za to co zrobili w Polsce...? Zresztą ten ewentualny mord to był (by) jednak odosobniony przypadek... Nie rozumiem ludzi uparcie szukających ciemnych stron w historii Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej i do tego rozgłaszających o tem wszem i wobec - czemu to ma służyć? a może pamięci tych wszystkich wspaniałych Polaków którzy oddali swe życie za Polskę? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz-cz Re: mały donos 19.10.06, 21:51 > teclaw napisała: > Nie rozumiem ludzi uparcie szukających ciemnych stron w historii Pierwszej > Polskiej Dywizji Pancernej i do tego rozgłaszających o tem wszem i wobec - > czemu to ma służyć? -------------------------------------------------------------------------------- Witam! Znam większość polskich i światowych badaczy historii 1. DPanc, ale jeszcze nie udało mi się poznać takich rzekomo „uparcie szukających ciemnych stron” w historii tej dywizji. „Strony” są tylko jedne - zwyczajne, normalne, typowe dla wojska na całym świecie, raz gorsze, raz lepsze. Wojen pachnących różami nie ma, więc i opisów tak pachnących wojen nie będzie. Takie życie... :-) Pozdrawiam G. Cz. Odpowiedz Link Zgłoś
teclaw Re: mały donos 20.10.06, 19:45 Gość portalu: bodek napisał: > gdy piszesz o mitach i kłamstwach to brzmi to dość > negatywnie czy to znaczy, że polacy nie mieli znaczącego wkładu w zamknięcie > kotła?) To jest tak samo, jak z polską szowinistyczną mitologią bitwy o Wielką Brytanię, że gdyby nie my to... i tu wpisać odpowiedni zestaw bajek plus brytyjski przymus bycia nam wdzięcznym, bo gdyby nie my to na wyspie wszyscy wypasaliby niemieckie krowy dla przemysłu przetwórczego III Rzeszy i na front podbojów germańskich. Pozdrawiam G. Cz. Powyżej wypowiadasz się jednak tak jakby nazwanie polkiej historii bitwy o anglię "szowinistyczną" sprawiało ci przyjemność. Moim zdaniem - nawet jeśli pewne rzeczy nie byłyby do końca prawdziwe, a dobre dla Polski to nie należy tego zmieniać na siłę - a nawet wręcz przeciwnie. "Zachód" powinien wiedzieć o jak największym polskim wkładzie w pokonanie niemieckich złodziei w II wojnie światowej równiez z faktu iż rola Polski była wielokrotnie pomniejszana. P.S. nie słyszałem o mitach jeżeli chodzi o bitwę o anglię - Niemcy dostawali od naszych pilotów solidnego łupnia bo po prostu nasi piloci byli doskonale wyszkoleni - czy to jest mit? Odpowiedz Link Zgłoś
windows3.1 wątki z 2004, 2003 17.10.06, 10:56 zerknij na link do starego wątku z 2004, w którym zresztą zamieszczam link do jeszcze starszego wątku z 2003 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=10834547&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
uruk-hai Re: poczynania aż do śmierci Wittmana 17.10.06, 13:26 www.panzer.punkt.pl/artykuly/wittman/wittman.htm Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Jak zginął Wittman?? 17.10.06, 16:37 Wittman nie zginął. Żyje gdzieś na pustyni w Ameryce razem z Elvisem. Odpowiedz Link Zgłoś