viking2
17.10.06, 02:36
Ma ktos jakies rzetelne informacje o kompaniach karnych wojska polskiego na
wschodzie w czasie II wojny? Wiadomo, ze w LWP musialy byc "skonstruowane" na
wzor sowiecki. Dlaczego pytam: Opowiadal mi pewien czlowiek w wieku
odpowiednio posunietym i o przeszlosci wojennej, ze byla z tymi "karniakami"
jedna dziwna rzecz. Oczywiscie, ze k.k. byla wlasciwie na mieso armatnie, z
zadaniami typu bez saperow przez pole minowe, do ataku rzucani pierwsi, za
uzbrojenie tylko Mosiny i kilkanascie nabojow (bron maszynowa z rozdzielnika
"nie przyslugiwala" - chcesz automat, to sobie zdobadz na wrogu), prawa
zolnierza (jakie by one tam u komuchow nie byly) tez zawieszone - ale podobno
jednego Ruscy przestrzegali z zelazna konsekwencja. Mianowicie, zasady, ze
"krew zmazuje wine". Niewazne na jak dlugo byl zolnierz do kompanii karnej
wyslany i za co, jesli zostal ranny w boju, wracal do swojej macierzystej
jednostki (naturalnie jesli przezyl i po wyjsciu ze szpitala).
Wie ktos cos na ten temat?