ignorant11
22.10.06, 15:09
Sława!
Przypomnienie jak wygladaly stosunki z zsrr zwanym wtedy poetycko wielkim
bratem mamy w ostatnim "Dzienniku".
Rezczywiscie nasze komuchy wykazaly sie nielada zrecznoscia, ze sowieckie
hordy pancerne nie otworzyly ognia, a sprawa byla powazna, nawet sciagali
posilki z NRD.
Podobno uratowal nas nacisk Mao oraz Powstanie Węgierskie krwawo i
barbarzyńsko stlumione przez Rosjan.
Dlatego winnismy nie tylko podziw i uznanie dla bohaterstwa i szacunek dla
ofiar węgierskich....
Ale równiez wdzięczność!
Bo gdyby nie w Budapeszcie, to w Warszawie zginełyby dziesiatki tysiecy...
Gdzie MOskal dojdzie tam tylko zgliszcza, trupy i sieroty...
Forum Słowiańskie
gg 1728585