50 lat temu sowieckie hordy szły na Warszawę

22.10.06, 15:09
Sława!

Przypomnienie jak wygladaly stosunki z zsrr zwanym wtedy poetycko wielkim
bratem mamy w ostatnim "Dzienniku".

Rezczywiscie nasze komuchy wykazaly sie nielada zrecznoscia, ze sowieckie
hordy pancerne nie otworzyly ognia, a sprawa byla powazna, nawet sciagali
posilki z NRD.

Podobno uratowal nas nacisk Mao oraz Powstanie Węgierskie krwawo i
barbarzyńsko stlumione przez Rosjan.


Dlatego winnismy nie tylko podziw i uznanie dla bohaterstwa i szacunek dla
ofiar węgierskich....

Ale równiez wdzięczność!

Bo gdyby nie w Budapeszcie, to w Warszawie zginełyby dziesiatki tysiecy...

Gdzie MOskal dojdzie tam tylko zgliszcza, trupy i sieroty...



Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • j-k nie myl przyczyn ze skutkami... 22.10.06, 15:14
      1. 1956 - to juz nie byl soviecki zamordyzm...
      To byl Chruszczow... Leninizm.. czyli lagodniejsza wersja komunizmu...
      2. Zdecydopwany opor Gomulko (chwala mu za to) sprawil, ze do interwencji nie
      doszlo...

      3. mylisz daty...To my (politycznie) pomoglismy Wegrom.. A nie Wegry nam...
      • ignorant11 Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 22.10.06, 15:42
        j-k napisał:


        > 3. mylisz daty...To my (politycznie) pomoglismy Wegrom.. A nie Wegry nam...


        Sława!

        To przytocz daty.
        Sporawdźmy chronologie.


        BO chyba nie bardzo skutecznie pomoglismy Wegrom, skoro Moskale sprawili im
        krwawa łaźnie.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • j-k Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 15:47
          na zabawy...

          Polskie zmiany to czerwiec 1956 (Poznan)
          i slynny pazdziernik 1956.

          wegierskie powstanie, to listopad 1956...
          • billy.the.kid Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 16:03
            ignoranciku-to tak dokłądnie to co powstrzymało ruskich przed uczynieniem
            kęsim polakom???
          • ignorant11 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 16:06
            j-k napisał:

            > na zabawy...
            >
            > Polskie zmiany to czerwiec 1956 (Poznan)
            > i slynny pazdziernik 1956.
            >
            > wegierskie powstanie, to listopad 1956...


            Sława!

            NO to ok z chronologia.

            Koniec października w Polsce i listopad na Wegrzech...

            Czyli ferment na Wegrzech skłonił sowieckich zbrodniarzy do bardziej ugodowej
            postawy w Polsce.

            Rosjanie lubia napadać na malych i slabych i ich mordować.

            Natmiast nie lubia działań na wielu frontach.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • marek_boa Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 16:32
              Ignorant takich banialuk to już dawno nawet w Twoich postach nie czytałem!
              Znaczy się kilkanaście Frontów jakie utworzyli w czasie II WŚ to tak
              z "nielubienia"??? Co do napadania na małych i słabych to specjalistami w tym
              są jednak Twoi idole Ignorancie!:) Przypomnę tylko Wietnam,Grenada czy Panama!
              Nie mówiąc już o ostatniej i nadal trwającej "pokojowej wizycie" w Iraku i
              Afganistanie!:) Choć pewnie zaraz się dowiem,że to były potęgi militarne!:)
              -Pozdrawiam!
              • ignorant11 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 16:45
                marek_boa napisał:

                > Ignorant takich banialuk to już dawno nawet w Twoich postach nie czytałem!
                > Znaczy się kilkanaście Frontów jakie utworzyli w czasie II WŚ to tak
                > z "nielubienia"??? Co do napadania na małych i słabych to specjalistami w tym
                > są jednak Twoi idole Ignorancie!:) Przypomnę tylko Wietnam,Grenada czy
                Panama!
                > Nie mówiąc już o ostatniej i nadal trwającej "pokojowej wizycie" w Iraku i
                > Afganistanie!:) Choć pewnie zaraz się dowiem,że to były potęgi militarne!:)
                > -Pozdrawiam!


                Sława!

                To były państwa bandyckie rzadzone prze kryminalistów lub bazy sowieckich
                bandytów.

                Rosjanie napadli na niczym im niezagrazajce: Wegry, Polske, Finlandie, LItwe,
                Lotwe, Estonie, Afganistan, Czechoslowację, Mongolie, Gruzje, Rumunie...

                Wczesniej bolszewicy na Polske, Ukraine, Bialorus, Państwa Baltyckie

                I gdziez masz te "kilkanscie: frontów w IIWS, ja znam tylko jeden, który im
                otworzyli Niemcy...
                :)))

                Przyminam,ze Rosjanie nie byli prawdziwymi Aliantami, ale tylko pozarli sie o
                łupy z Niemcami, zwykle porachunki w ramach jednego gangu.

                Zachód postawil wspierac jednego z bandytów przeciwko drugiemu, ale zadnego
                sojuszu nie bylo.

                Rosja podobnie jak Niemcy i Japonia nalezaly do jedenj osi zla, bandydtyzmy,
                zbrodni...

                Japonia, Niemcy, Wlochy ucywilizowaly sie, ale nie Rosja jeszcze...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • marek_boa Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 17:05
                  Tak ,tak krowa to piękny ptak!:) Bredzisz Ignorant i to strasznie!Kiedy to ZSRR
                  napadł na Mongolię,Gruzję i Rumunię? Albo na Węgry? Znaczy się interwenja w
                  Budapeszcie to dla Ciebie napad na całe państwo? Wyliczyć Ci te Fronty? No to
                  lu kilka:
                  -Zabajkalski
                  -Karelski
                  -Zakarpacki
                  -Białoruski
                  -Ukraiński
                  i to nie stworzyli im Niemcy tylko Niemcy brali baty w tym czsie! Przypominać
                  bzdury i wyssane z palca bzdety możesz swojej babci(jeśli ma zaawansowaną
                  sklerozę)Drogi Ignorancie! Znaczy się do bandytów wysyłali sprzęt i ludzi żeby
                  walczyli przeciwko innym? Ciekawa teoria!:) A naczelnego bandytę wzięli do
                  siebie ,żeby współdecydował o dalszym losie świata po wojnie? Ignorant wychodzi
                  na to ,że Jesteś lepszy kabareciarz ja ci w sejmie!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • ignorant11 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 17:20
                    Sława!

                    Cos nie potrafisz zrozumiec,że Niemcy otworzyli jeden front.

                    A front w Twojej nomeklaturze to tylko zwiazki taktyczne, tak we francuskiej
                    terminologi okresla sie to, co u Niemcow czy Amerykanów nazywamy grupami armii.
                    NB Polacy tez przejeli francuska nomenklature.

                    Ja tu o froncie w wyzyszm strategicznym znaczeniu: Niemcy tez walczyli na dwa
                    fronty: zachodni i wschodni...


                    Rosjanie nie byli Aliantami, a tylko pozarli sie lupy z ze swoim zbrodniczymi
                    wspolnikami. gdyby Niemcy nie zaatakowali ich to nigdy nie staliby przeciwko
                    wrogowi cywilizacji.

                    Moze jak pisze Surowow napadliby na wykrwawione Niemcy ale tylko aby zagarnać
                    nowe tereny i miliony niewolnikow do lagrow.

                    Doskonaly przyklad masz z Japonia, gdy Rosjanie co prawda uderzyli na nich ale
                    tylko na juz kopletnie wykrwawiona Japonie i aby zagarnac Chiny.

                    I oczywiscie po zakońćzeniu wojny w Europie.

                    A karelski front to otworzyli im Finowie, ktorzy chcieli odwetu i odrocenia
                    skutków rosyjskiej agresji z 1939.



                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • berkut1 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 17:23
                      > Doskonaly przyklad masz z Japonia, gdy Rosjanie co prawda uderzyli na nich ale
                      > tylko na juz kopletnie wykrwawiona Japonie i aby zagarnac Chiny.

                      Taka była umowa z Aliantami !!
                      • ignorant11 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 17:26
                        berkut1 napisał:

                        > > Doskonaly przyklad masz z Japonia, gdy Rosjanie co prawda uderzyli na nic
                        > h ale
                        > > tylko na juz kopletnie wykrwawiona Japonie i aby zagarnac Chiny.
                        >
                        > Taka była umowa z Aliantami !!


                        Sława!

                        Ale nie wtedy gdy Alianci ponosili najwiekszy ciezar walk.

                        Ale dopiero wtedy, gdy juz mogli wycofac swoje dywizje z Europy po zakończeniu
                        działań.

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                  • wujcio44 Re: Ignorant, nie mam czasu... 23.10.06, 11:44
                    marek_boa napisał:
                    Znaczy się interwenja w
                    > Budapeszcie to dla Ciebie napad na całe państwo?

                    A co, na pół państwa, idioto?
              • karrhe Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 19:52
                Co do napadania na małych i słabych to specjalistami w tym
                > są jednak Twoi idole

                Marku a poco mieliby napadać na silnych?
                jeszcze by przegrali
                tak więc zarówno USA jak i Rosja to państwa pragmatyczne i tak naprawdę bardzo
                podobne do siebie.
                • ignorant11 Re: Ignorant, nie mam czasu... 22.10.06, 20:28
                  karrhe napisał:

                  > Co do napadania na małych i słabych to specjalistami w tym
                  > > są jednak Twoi idole
                  >
                  > Marku a poco mieliby napadać na silnych?
                  > jeszcze by przegrali
                  > tak więc zarówno USA jak i Rosja to państwa pragmatyczne i tak naprawdę
                  bardzo
                  > podobne do siebie.

                  Sława!

                  No nie zartuj!

                  Dokad wolalbys wyemigrowac gdybys musial?

                  A róznica jest tak,ze gdy zolnierz amerykanski popelni zbrodnie to staje przed
                  sadem, a rosyjski dostaje medal, awans, przepustke podobnie jak hitlerowski.

                  Mimo wszystko wolałbym sluzyc w UsArmy niz w sawieckoj...


                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • karrhe Re: Ignorant, nie mam czasu... 23.10.06, 16:50
                    ignorant11 napisał:

                    >
                    > Sława!
                    >
                    > No nie zartuj!
                    >
                    > Dokad wolalbys wyemigrowac gdybys musial?

                    Na razie nie musze

                    >
                    > A róznica jest tak,ze gdy zolnierz amerykanski popelni zbrodnie to staje
                    przed
                    > sadem, a rosyjski dostaje medal, awans, przepustke podobnie jak hitlerowski.
                    >
                    > Mimo wszystko wolałbym sluzyc w UsArmy niz w sawieckoj...

                    Nie chciałbym służyć w żadnej armii czy to sowieckiej amyrykańskiej jak i
                    polskiej
                    co do tych zbrodnii wojenych to żadna a to żadna armia nie jest i nie była
                    święta i każda ma coś na swoim sumieniu
                    Nie zmienia to jedak fakty że zarówno USA jak i Rosja prowadzą politykę
                    imperialna.
                    z tą różnicą że USA jeszcze na tą politykę stać przykałd to choćby Irak


                    Nie chciałbym służyć w rzadnej armii czy by to była
      • viking2 Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 22.10.06, 20:25
        j-k napisał:
        > 2. Zdecydopwany opor Gomulko (chwala mu za to) sprawil, ze do interwencji nie
        > doszlo...

        Nie przesadzajmy z ta chwala. To tak, jakbys napisal, ze Lucky Luciano nalezy
        sie chwala a to, ze rozwalil "tego morderce Vito Maranzano" - zwyczajnie,
        gangsterzy walczyli o "terytoria" i wplywy, o wladze i idace z niej korzysci.
        Podobnie i tu - jedna komunistyczna szuja wyszla z pierdla, bo go juz tam
        konkurencja nie mogla dluzej trzymac i zgnoila inna szuje-swojego poprzednika
        (Ochaba). Nie dla idei on to zrobil, o to sie juz nie martwmy.
        W sumie - jedna szajka i niech im wszystkim sk....synom ziemia ciezka bedzie,
        jesli juz ich na wierzch nie chce wyrzucac.
        • wolf34 Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 22.10.06, 21:01
          Gomułka skończył ze stalinizmem i za to mu chwała a wbrew pozorom w UW nie
          było to wówczas takie jednoznaczne(vide -ówczesna
          Rumunia,Czechosłowacja,Bułgaria,popowstaniowa sytuacja na Węgrzech nie mówiąc
          już o Albanii gdzie stalinizm przetrwał do 1985 ).
          Na czym polegało rzekome "zgnojenie " Ochaba?
          A co do tych co im ziemia niech ciężką będzie-niech będzie dla
          tych "patriotów"co w 1939r swoją polityką wprowadzili Polskę w szambo i to pod
          hasłami "Silni,Zwarci,Gotowi" a pózniej uciekli zaleszczycką szosą....
          • viking2 Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 23.10.06, 05:27
            wolf34 napisał:
            > Gomułka skończył ze stalinizmem i za to mu chwała a wbrew pozorom w UW nie
            > było to wówczas takie jednoznaczne(vide -ówczesna

            Nie Gomolka skonczyl ze stalinizmem, tylko Chruszczow i tez nie z dobrego serca,
            tylko po pierwsze mial swoj gang i swoja agende, a po drugie to - podobno -
            Chiny sprzeciwily sie interwencji zbrojnej w Polsce (przewaza opinia, ze chcialy
            podkreslic swoja nowo-objawiona mocarstwowosc). Gomolka to sobie mogl skonczyc
            robic kupe, jak juz przesylabizowal "Trybune Ludu" w slawojce w rodzinnej wsi.

            > Na czym polegało rzekome "zgnojenie " Ochaba?

            Nie zgnoil go w pierdlu, ale nastapilo odsuniecie Ochaba od stanowiska i wladzy
            i przymusowa emerytura - dla tych kacykow z KC to musial byc prawdziwy szok.
            Pamietajmy, ze skala odniesienia jest glownym kryterium tego "jak sie ma". Jesli
            w np. 1960 roku jakis urzednik panstwowy, powiedzmy referent w zjednoczeniu
            przemyslu maszynowego zostal przeniesiony do zjednoczenia przemyslu
            cukierniczego (gdzie tak samo g...o mogl i dostawal taka sama panstwowa
            pensyjke) to szok byl zaden. Ale jesli wiceministra nagle wyslano na przymusowa
            bezczynnosc i okazalo sie, ze wiekszosc przywilejow, koneksje, synekury, uklady
            i ukladziki naleza juz do przeszlosci i nigdy nie wroca, to zwyczajnie jego
            swiat nagle zawalil mu sie na glowe.

            > A co do tych co im ziemia niech ciężką będzie-niech będzie dla
            > tych "patriotów"co w 1939r swoją polityką wprowadzili Polskę w szambo i to pod
            > hasłami "Silni,Zwarci,Gotowi" a pózniej uciekli zaleszczycką szosą....

            Tu daj reke! 100% racji. Powiem tylko tyle: Jakby sie udalo cofnac czas i
            postawic te bande dezerterow przed sadem polowym, to w plutonie egzekucyjnym
            bede stal kolo Ciebie.
            • marta_sk Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 23.10.06, 10:11
              > Tu daj reke! 100% racji. Powiem tylko tyle: Jakby sie udalo cofnac czas i
              > postawic te bande dezerterow przed sadem polowym, to w plutonie egzekucyjnym
              > bede stal kolo Ciebie.

              Wieksza czesc "dezerterow" ktora wylapali Sowieci, stanela przed swoistym
              "plutonem egzekucyjnym" w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie.

              Rozmumiem, ze wyrazasz rozczarowanie, ze ciebie tam nie bylo, bo bys mogl
              strzelac Polakom w tyl glowy ?
              • viking2 Re: nie myl przyczyn ze skutkami... 24.10.06, 06:03
                marta_sk napisała:
                > Wieksza czesc "dezerterow" ktora wylapali Sowieci, stanela przed swoistym
                > "plutonem egzekucyjnym" w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie.
                >
                > Rozmumiem, ze wyrazasz rozczarowanie, ze ciebie tam nie bylo, bo bys mogl
                > strzelac Polakom w tyl glowy ?

                Wiesz, nie chcialbym byc w Twojej skorze, jesli przeczyta Cie ktos, komu tam
                zamordowali dziadka/stryja/ojca...
                W Katyniu, Starobielsku, Ostaszkowie i w niezliczonych gulagach zamordowano -
                tak, zamordowano, a nie "wykonano egzekucje" - nie dezerterow (mam nadzieje, ze
                nie chcesz tym slowem zniewazac ich pamiec) tylko zolnierzy. Tych, ktorzy nie
                zabrali d..y w troki na zaleszczycka szose, tylko staneli do walki. I wkroczenie
                "przyjaciol ze wschodu" zaskoczylo ich tak, jak noz w plecy. Jest zrozumiale, ze
                w sytuacji beznadziejnej oficer podda swoich zolnierzy - i siebie -
                przewazajacym silom nieprzyjaciela. Jesli nie, to latwo moze narazic sie na
                zarzut niepotrzebnego szafowania krwia swoich zolnierzy. Przykladow jest w
                historii mnostwo, poczynajac od Westerplatte, konczac na Powstaniu Warszawskim.
                Ani tu, ani tu nie urzadzano Termopil, nikt nie wyglupial sie z walka do
                ostaniego zywego czlowieka. Cecha dowodcy musi byc rowniez i realizm.
                Ale sytuacji we wschodniej Polsce po 17 wrzesnia nie byli winni oficerowie
                liniowi - nie oni sa od opracowywania gier wojennych, zbierania doniesien
                wywiadu i przewidywania mozliwych wydarzen, tylko sztab generalny. Coz, kiedy
                ten akurat byl zajety pokazywaniem paszportow w Zaleszczykach...
                A jesli chodzi o to strzelanie w tyl glowy, to masz racje. Zaraz po 89-um roku
                mozna bylo (i nalezalo) porozliczac tych wszystkich Kliszkow, Kiszczakow i
                reszte bandy i doszukac sie, kto tez tak gorliwie "bronil klasy robotniczej" w
                Trojmiescie w 70-tym (bo na Poznan '56 to juz chyba bylo za pozno, wiekszosc
                drani wyzdychala albo uciekla), ze rozkazal strzelac do robotnikow. I temu
                sk...synowi w tyl glowy bym strzelil, jesli by sie nie znalazl inny chetny. I
                jesli z tego, co pisze, wnioskujesz, ze cale to gadanie o przebaczeniu, wspolnej
                modlitwie, zbiorowych usciskach i wzajemnym trzymaniu sie za rece jest dla mnie
                raczej bez sensu, to Twoja obserwacja jest trafna. Oko za oko, zab za zab
                dzialaja wedlug mnie calkiem dobrze, dziekuje uprzejmie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja