co to za samochód pancerny?

12.11.06, 23:43
wiadomosci.wp.pl/gid,8595921,img,8595943,kat,,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=9
pewnie to banalne pytanie, ale jakoś tego wozu nie kojarzę...
    • wielki_czarownik AC Peugeot 18CV 12.11.06, 23:54
      Ciekawe skąd go mają.
      • wiarusik Re: AC Peugeot 18CV 13.11.06, 14:17
        Replika zbudowana przez hobbystę z Czerska;)
    • piss.doff Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 06:31
      zadziwia mnie ten prosty przod, tylko brakuje na nim wymalowanej tarczy albo
      kulochwytu.
    • awprawo Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 13:39
      Wspaniałe zdjęcia!

      a szczególnie te przedstawiające nasz przedwojenny sprzęt!
      • wiarusik Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 14:22
        Samochód panc. wz.34 to wg mnie marna replika-silnik Wołgi,opony z jakiegoś
        Żuka,większy silnik wymusił wydłużenie przedniej części,do tego pancerz ze
        zwykłej blachy.Jeśli już się coś robi to z rozmachem,a to jest tylko do zabawy.
        Dodam,że gdzieś powstaje 7TP.Ciekawe co tutaj wymodzą?;)
        • marek_boa Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 14:51
          7Tp jest rekonstruowany z dostępnych części! Dyskusja na ten temat już na forum
          była,proponuję poszukać w archiwum!:) Z tego co pamiętam to jest chyba jeszcze
          replika samochodu pancernego Ford-T! A co do Wz.34 to wcale ta replika nie jest
          taka marna! Weź pod uwagę ,że to jest REPLIKA czyli tak na prawdę
          zrobione "coś" z niczego! Beczkę śledzi(i z pół miliona zielonych) dla
          posiadacza orginalnego silnika od Wz.34(na chodzie!) na a o oponach to zapomnij!
          Po za tym po kiego grzyba w replice pancerne blachy?Repliki są do tego aby
          UDAWAŁY orginał a nie były orginałem! Mają tylko ładnie wyglądać a nie
          walczyć!:)
          -Pozdrawiam!
          • wiarusik Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 15:43
            Z dostępnych części???
            Owszem,są takie lecz bezcenne i znajdują się w muzeum w Warszawie w Forcie
            Czerniakowskim.Nie wiedziałem,że znaleziono jeszcze jakieś;)
            Ja mam inną definicję repliki,która powinna być jak najbardziej zgodna z
            oryginałem.Jeśli faktycznie nigdzie na świecie nie ma zdjącia lub planów silnika
            to można zastąpić go innym,ale takim co zmieści się w obudowie i nie wymusi
            przebudowy.Opony to pikuś-można zrobić na zamówienie.Przecież nikt nie karze
            wykopywać ich z ziemi:DDDTak samo płyty pancerne.Jedyną barierą są pieniądze i
            dobra wola.Bez tego można się tak właśnie bawić;)
            • wiarusik T-26 na chodzie!!! ;) 13.11.06, 16:08
              www.youtube.com/watch?v=XS8RUNTT8pw&mode=related&search=
              • wiarusik Re: T-26 na chodzie!!! ;) 13.11.06, 16:23
                www.youtube.com/watch?v=ADeFqMT2Y4k&mode=related&search=
              • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 14.11.06, 20:53
                Wiarusik ten T-26 nie jest repliką tylko orginałem! Największym skupiskiem
                broni pancernej(większość na chodzie!!!)jest muzeum Broni Pancernej w Kubince
                pod Moskwą(stoi tam też Polska tankietka TKS)!
                -Pozdrawiam!
                • wiarusik Re: T-26 na chodzie!!! ;) 14.11.06, 22:56
                  Oczywiście,że to oryginał;)
                  Umieściłem go przy okazji rozmowy o 7tp.To tak dla zaspokojenia ciekawości
                  wielu osób-przecież T-26 to wyrodny krewniak naszego Smoka.Zresztą także naszych
                  Vickersów.Silnik T-26 chyba ruscy w ogóle nie zmieniali w stosunku do
                  angielskiego pierwowzoru,więc można posłuchać jakie nasze Vickersy wydawały
                  dźwięki(nawet w kampanii wrześniowej)i jak sobie radziły w terenie(popatrzcie
                  jak ten czołg z trudem pokonuje piach).
                  • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 13:51
                    Niestety dźwięki wydawane przez T-26 wz.1938 nie są toż same z dźwiękami
                    wydawanymi przez Polski czołg 7Tp a to z tej przyczyny ,że Polski czołg
                    napędzany był silnikiem wysokoprężnym PZInż 235 o mocy 110 KM a czołg Radziecki
                    silnikiem benzynowym T-26 o mocy 95 KM! Czołgi Vickers-E używane w Polsce miały
                    silniki benzynowe Armstrong-Siddeley "Puma" o mocy 90 KM!
                    -Pozdrawiam!
                    • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 14:44
                      A tak wogóle to muszę Cię zmartwić kolego Wiarusik! Najprawdopodobnie
                      czołg,który jest na tym filmiku wideo to nie jest orginalny T-26 tylko...
                      orginalny Vickers-E zakupiony przez Finlandię w Wielkiej Brytanii w liczbie 33
                      sztuk! Po Wojnie Zimowej w 1940 roku kilka tych czołgów zostało przebudowanych -
                      zainstalowano na nich wieże ze zdobycznych Radzieckich czolgów T-26 wz.1938 z
                      działkiem 45mm 20K (wz.1934-38)! Czołgi te ,które przetrwały II WŚ służyły jako
                      maszyny szkolne w Finlandii do 1959 roku! Wracając do silnika czołgu Vickers-E
                      to był on piętą Achillesa tego czołgu! Z powodu jego słabej mocy w Polsce po
                      zakupie tego czołgu(zakupiono ogólnie 50 czołgów+licencję) nie był on
                      produkowany a tylko modernizowany! Jego głęboką modernizacją był właśnie 7Tp!
                      -Pozdrawiam!
                      • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 14:49
                        Oznaczenie czołgu w filmiku może być pomyłką bo sami Finowie zmodernizowane
                        czołgi Vickers-E nazwali...T-26E!:)
                        -Pozdrawiam!
                      • wiarusik Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 15:03
                        Wynikałoby z tej wypowiedzi,że wyszło na moje:)
                        Skoro miałby to być oryginalny fiński Vickers,to być może jego silnik to
                        ta "Puma" o której mówiłeś;)Finowie zdobyli wiele T-26,a swoje czołgi uzbrajali
                        w zdobyczne 45 milimetrówki zamiast własnych 37mm.Demontaż całych wież
                        oczywiście mógł się zdarzyć.Jaki to czołg w filmiku to już najlepiej wiedzą
                        sami Finowie;)
                        Wiem,że 7TP miał całkowicie inny silnik i to wysokoprężny;)
                        Pzdr.
                        • wiarusik Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 15:32
                          Wydaje mi się jednak,że jest to oryginalny sowiecki T-26 z silnikiem o tej
                          samej nazwie.Pytanie czy ten silnik nie jest po prostu modyfikacją brytyjskiego
                          pierwowzoru?Jeśli tak,możliwe że oba wydawały podobne dźwięki.Jeśli ktoś wie
                          niech napisze,ja się nie znam;)
                          • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 17:40
                            Pewny na 100 procent nie jestem ale na filmiku nie zgadza mi się kilka
                            szczegółów konstrukcji kadłuba pokazanego czołgu z planami T-26 wz.1938 jakimi
                            dysponuję! Po za tym po zakończeniu II WŚ (jak wynika z informacji będących w
                            moim posiadaniu) wszystkie zdobyczne T-26 zostały skasowane! W służbie do 1959
                            roku pozostały tylko zmodernizowane Vickersy-E(jako właśnie T-26E)służące do
                            szkolenia!
                            -Pozdrawiam!
                        • marek_boa Re: T-26 na chodzie!!! ;) 15.11.06, 17:34
                          Jeśli chodzi o T-26E to fakt był by to ten sam,za słaby silnik co w czołgu
                          Vickers-E!:) Co do uzbrojenia to Finowie montowali nie same armaty 45mm wz.1934-
                          38 tylko właśnie całe wieże! Na tym filmiku jest właśnie Radziecka wieża od T-
                          26 wz.1938 a kadłub to najprawdopodobnie Vickers-E!
                          -Pozdrawiam!
            • wielki_czarownik Najłatwiej to krytykować 13.11.06, 16:52
              Chwała tym ludziom, że zrobili te repliki nawet, jeżeli nie są one w 100% oryginalne. Jeżeli uważasz, że są do dupy, to weź i sam zrób lepszą. Zamów opony, zamów blachy pancerne, silnik etc. Zapłacisz tyle co za nowego Maybacha. Stać Cię?
              Mi nic a nic nie przeszkadza, że maska jest X centymetrów dłuższa a opona ma nie taki wzorek. Lepsze to niż czarno-białe zdjęcie w książce.
              • wiarusik Re: Najłatwiej to krytykować 13.11.06, 17:40
                Krytykuję w dobrej wierze.
                Nie tylko dlatego by uświadomić niewtajemniczonym,że tak ten samochód nie
                wyglądał(on jest tylko podobny),ale także po to by sami konstruktorzy nie
                spoczęli na laurach i myśleli,że wszystko git.Otóż nie jest git!
                Mile zaskoczyli mnie tymi rekonstrukcjami,to prawda.Zobaczyłem w końcu
                zainteresowanie tą tematyką,też chciałem ujżeć maszyny ze zdjęcia w realu.
                Replika wz.34 powinna być tylko przyczółkiem do rekonstrukcji z prawdziwego
                zdarzenia,a nie celem samym w sobie.To może być tylko rekwizytem do filmów
                Wołoszańskiego.Ja jestem z tych ludzi,którym sam kształt i kolor nie wystarcza.
                Lubię poczuć zapach,odgłos silnika i mechanizmów,postukać w pancerz...Skoro
                Tobie to co jest nie przeszkadza to dobrze.Dla mnie to jeszcze trochę mało.
                Myślę,że porządne repliki powstaną dopiero w przyszłości kiedy naród będzie
                bogatszy;)
                • wiarusik Re: Najłatwiej to krytykować 13.11.06, 18:09
                  W Polsce panuje takie głupie przekonanie,że jak się zrobi coś na odpieprz to
                  wszyscy muszą temu przyklaskiwać.Tak jest np. z muzyką.W USA ludziska parę lat
                  brzdękolą w garażu zanim nabiorą wprawy i znajdą własny styl.Tutaj wystarczy,że
                  nauczy się grać na gitarce,a później stęka że w Polsce nie ma publiki,że nikt
                  tu się nie zna na muzyce itd.Paranoja!
                  • marek_boa Re: Najłatwiej to krytykować 14.11.06, 21:07
                    Wiarusik to jednak troszki nie tak jak z muzyką!:) Do muzyki potrzeba talentu i
                    promocji! Do budowania replik od groma i trochę kasy!:)
                    -Pozdrawiam!
                • marek_boa Re: Najłatwiej to krytykować 14.11.06, 21:04
                  Przykro mi Wiarusik ale raczej...śmiem wątpić czy powstaną! Jedno to mieć
                  dostęp do orginalnych planów a drugie to na prawdę BARDZO DUŻE pieniądze są
                  potrzebne do tak wiernego odtworzenia o jakim Piszesz!Po za tym repliki mają
                  przybliżać ludziom to co sobą reprezentują ale ZWYKŁYM ludziom! A zaręczam
                  Ci,że tacy ludzie bladego pojęcia nie mają jak to naprawdę wyglądało i jeździło!
                  Pasjonatom takim jak wszyscy piszący na tym forum robi różnicę czy coś jest
                  zbliżone do orginału czy nie ale innym???
                  -Pozdrawiam!
            • marek_boa Re: co to za samochód pancerny? 14.11.06, 20:44
              Wiarusik na całym świecie definicja repliki to "wierne odtworzenie jak
              najbliższe orginałowi"!:) To co Ty proponujesz to KOPIA!:) W Stanach latają
              repliki Mustangów,Thunderboltów,Corsairów etc. W Rosji od kilku lat mała firma
              zajmuje się produkcją Jaka-3,i z tego co się oriętuję wyprodukowali już chyba
              koło setki tych samolotów! Po za tym są jeszcze repliki w innej skali! Np.
              troszki pomniejszony P-40 Warhawk w Stanach lub I-153 Czajka w Rosji! Replika
              jednak ma TYLKO wyglądać jak orginał i czasami są to latające repliki samolotów
              lub nie latające! To samo z innymi sprzętami!:) Twoja propozycja ODTWORZENIA
              silnika według planów to o ile mnie wiadomo koszt...KILKU jak nie
              KILKUDZIESIĘCIU tysięcy zielonych! To samo z oponami(tu koszt kształtuje się w
              Polskich realiach tak jak opona do...TIRa - circa abaut 3-4 tysiące złotych
              SZTUKA!)Zazwyczaj repliki robią zapaleńcy i pomimo dobrych chęci i szczytnych
              celów nie śmierdzą AŻ takim groszem!:) Z drugiej strony jak znam życie to za
              takie pieniądze ŻADNE Polskie muzeum nie kupi takiej repliki(nie mówiąc już o
              tym,że repliki nie są dla nich) Wracając do rekonstrukcji 7Tp to ludzie ,którzy
              ją robią dysponują chyba nawet większą ilością orginalnych części niż muzeum!
              -Pozdrawiam!
    • wiarusik Re: co to za samochód pancerny? 13.11.06, 14:37
      Obejżyj zdjęcia z przewrotu majowego,na którymś jest ten samochód;)
      W latach 30ych pojazdy te były używane przez policję.Tłumiono też nimi
      zamieszki na Ukrainie.We wrześniu 1939 brały udział w obronie Śląska-tyle wiem;)
      • eryk_77 to nowy Dzik 4 13.11.06, 15:16
        • wiarusik Re: to nowy Dzik 4 13.11.06, 17:43
          Ciekawe jak tam jego odporność na fugasy?;)
          Prawdopodobnie po detonacji opona pofrunie do Mosulu,a lampa do Basry;DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja