dlaczego US Army jest taka cienka w okupowaniu

13.11.06, 20:08
dlaczego US Army jest taka cienka w okupowaniu podbitego kraju ?
No kurde tak im latwo poszlo wygranie wojny a teraz nie potrafio utrzymac
tego co zdobyli. W Wietnamie chyba bylo podobnie.

Majo te satelity, super-czolgi, wsio super-super a tu az 2800 zabitych
zolnierzy. A ilu rannych. Gdzie popelniajo bledy ze im to sie nie udaje ?
    • roman_g_love Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 13.11.06, 20:17
      Sądzę że wszystkie rodzaje sił zbrojnych USA robią co mogą aby tylko
      zminimalizować śmiertelnoć swoich żołnierzy.
      Ale każda armia jest skazana na klęskę jeżeli rządzi nią idiota(Bush)
      • jacek_1966 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 13.11.06, 22:07
        roman_g_love napisał:

        > Sądzę że wszystkie rodzaje sił zbrojnych USA robią co mogą aby tylko
        > zminimalizować śmiertelnoć swoich żołnierzy.
        > Ale każda armia jest skazana na klęskę jeżeli rządzi nią idiota(Bush)

        -i moim zdaniem, dokladne tak jest! -oni nie szli walczyc, oni szli (-tak samo,
        jak i do Wietnamu!) po Z GORY ZAPLANOWANE I LEKKO ZDOBYTE ZWYCIESTWO!!! -kazda
        walka "o nic" (-dla zolnieza "niezrozumiana" wojna---> maly "potencjal ryzyka"
        pojedynczego zolnierza!) jest predzej, czy pozniej skazana na kleske!

        -pozdrawiam!- Jacek
        • axx611 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 13.11.06, 22:24
          Nie prosze panow. US Army jest swiadoma swojej roli i potrafi robic co
          potrzeba. Ma tez doskonale wzorce. Tutaj mozna wymienic powiedzmy Armie
          niemiecka,SS czy Armie Czerwona rownie dobra jak SS. US Army jest ograniczona
          w swej roli do regulaminow a sytuacja chyba jest taka ze w oddziale musi byc
          prawnik. Zatem ograniczenia w stosowaniu dobrego terroru rozumianego powiedzmy
          100 niewinnych ludzi za jednego amerykanskiego chlopca. Wprowadzenie takiego
          terroru jest niemozliwe. Instrukcje Rumsfelda dotyczace tortur wydaly sie i
          przestano ich stosowac na mocy decyzji sadu.Prawnicy sie o to postarali. Armia
          amerykanska nie jest generalnie przygotowana do okupacji. Po prostu zapomniano
          jak to sie robi. Technicznie jest dobrze wyposazona ale umiejetnosci sa slabe.A
          tak w ogole to spoleczenstwo nie chce, po prostu odrzuca model amerykanski .
          • jacek_1966 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 13.11.06, 22:43
            axx611 napisał:

            > Nie prosze panow. US Army jest swiadoma swojej roli i potrafi robic co
            > potrzeba. Ma tez doskonale wzorce.

            ....

            > amerykanska nie jest generalnie przygotowana do okupacji. Po prostu
            zapomniano
            > jak to sie robi. Technicznie jest dobrze wyposazona ale umiejetnosci sa
            slabe.A
            >
            > tak w ogole to spoleczenstwo nie chce, po prostu odrzuca model amerykanski .


            nooo,to ja jest axx611... ! -potrafia, czy nie potrafia ... !

            -pozrawiam!-Jacek
            • axx611 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 13.11.06, 23:16
              Konkretnie wie co trzeba zrobic ale nigdy tego nie zrobi bo jest
              ubezwlasnowolniona. Zatem musi przegrac bo spoleczenstwo tego sobie nie zyczy.
              • jacek_1966 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 14.11.06, 09:36
                axx611 napisał:

                > Konkretnie wie co trzeba zrobic ale nigdy tego nie zrobi bo jest
                > ubezwlasnowolniona. Zatem musi przegrac bo spoleczenstwo tego sobie nie zyczy.

                -czyli....? -tak wlasciwie, to mowimy o tym samym-axx611!
                -dla zolnierza kazda "niezrozumiana" i za tym idaca "bez pelnego przekonania"
                prowadzona wojna (czytaj:-walka!) oznacza, predzej czy pozniej w 99%-ach
                kleske... !

                -pozdrowienia!
                -Jacek
                • panzerviii bo US Army jest ograniczana przez CNNy i inne taki 14.11.06, 11:03
                  a skuteczne metody pacyfikacji jak Abu Graib, Guantanamo, ktore i tak sa
                  szkółką niedzielną przy byle obozie filtracyjnym w Rosji, sa przerywane. Slowem
                  ze wzgledu na krąg cywilizacyjny nazwijmy go zachodniochrzescijańskim, i
                  wartości uznawane w tym kręgu, zadna pacyfikacja nie może się udać. Jesli przy
                  okupacji stosuje sie wartości wyznawane na zachodzie, to Udać mogą się tylko
                  okuooacje, w których okupowani zgadzaja się na okupacje, bo dobrze na tym
                  wychodzą np. Niemcy i Japonia po IIWW, a tan okupant dodatkowy chroni ich przed
                  jakimś strasznym złem jak CCCP.

                  Skuteczni są za to Rosjanie we wszelkich okupacjach, oni dylematów znanych na
                  zachodzie nie mają, w obozach filtracyjnych moga być tortury przez duze "T", a
                  nie jakieś tam puszczanie głośnej muzyki rockowej, pozbawianie snu, topienie
                  koranu w kiblu, straszenie psem, poniżanie przez kobitę i inne takie błahostki
                  porównywalne do tego co przeżywa, kazdy kot idący do gimanazjum. Ruscy na ten
                  przykład zywcem nogi lub rece obcinaja - bardzo skuteczna metoda pacyfikacji,
                  co prawda oszalały z rozpaczy brat ojciec, mąż, potem jakiś Biesłan urządza,
                  ale jak to mi wyjasnił pewien rusek na forum pro UA, po angielsku, zebym sie z
                  cyrlica nie meczył, terrorystów tam zlikwidowano, straty nie sa istotne,
                  zresztą to i tak czarne mordy z kaukazu (Osetyjcy).

                  Reasumując, oprócz Niemców i Hiszpanów w XVI i XVII wieku, a i ci byli felerni,
                  to żadnemu zachodniemu Państwu sie okupacja nie udała jezeli okupowany nie mial
                  jakichkolwiek pozadanych przez niego korzysci w okupowaniu - np. Indie
                  Brytyjskie, miejscowa elita sobie calkiem z Brytyjczykami nieźle zyla, a
                  powstania jednych hindusów tepili inni hindusi pod nadzorem UK.

                  Państwom ze wschodu okupacje sie zawsze udawały,tworczo te metody z powodzeniem
                  od kilkuset lat stosuje Rosja, pojetny uczeń mongołow i tatrów. Ukraincom i
                  Bilorusinom w XIV wieku litwini tej szkoły tatarskiej oszczedzili. Wiec teraz
                  sa mietcy.

                  Zresztą jezeli chodzi o Ukrainę, proszę porównać nieudolna pacyfikacje Ukrainy
                  w czasie powstania Chmielcnikiego przez Wisniowieckiego, a potem Czarneckiego,
                  z "profesjonalizmem" żołdaków Piotra Wielkiego podczas powstania Mazepy 50 lat
                  później - rzeź Baturyna. który dopiero teraz jako skanesn Juszczenko
                  odbudowuje.

                  Irakijczyków jednak nie rozumiem, , mogliby miec miód i mleko u siebie pod Pax
                  americna, zwłaszcza ze maja przykład Kurdów, którzy gospodarczo i SOCJALNIE
                  gnaja do przodu.
                  • misza_kazak Re: bo US Army jest ograniczana przez CNNy i inne 14.11.06, 17:02
                    > Irakijczyków jednak nie rozumiem, , mogliby miec miód i mleko u siebie pod Pax
                    > americna, zwłaszcza ze maja przykład Kurdów, którzy gospodarczo i SOCJALNIE
                    > gnaja do przodu.

                    I nie zrozumiesz, bo dzielisz okupacje na "dobre" i "zle". Okupacja to zawsze to samo. Dla Irakczyjczykow USA to zlo i z nim walcza.
                    A Japonczycy i Niemcy byli pokorni nie dlatego ze bali sie ZSRR,a dlatego ze stracili w WW2 miliony ludzi i byli juz ogromnie zmeczeni roznymi wojnami.
                    Dodam tez ze Francuzi dosc skutecznie okupowali Algerie, ale w koncu pekli. A metody mieli gorsze od Armii CZerwonej. Jak zreszta wiele innych "cywilizowanych" panstw. Patrz jaka rzez urzadzili Anglicy w Malezji w piecdziesiatych chyba latach. Tylko za pierwszy rok powstan zabili 40000 ludzi. Dla porownania "barbarzynski" ZSRR zabil na Wegrzech 720 ludzi, a chalasu bylo az nadto...
                    • facettt nie pekli 14.11.06, 18:20
                      misza_kazak napisał:
                      > Dodam tez ze Francuzi dosc skutecznie okupowali Algerie, ale w koncu pekli.

                      Nie pekli. Wybili prawie cala partyzantke i wojna (militarnie) dobiegala konca.
                      Znudzilo im sie tylko okupowanie obcego kraju...

                      Podobnie, jak Rosjanom w Afganistanie.
                    • _misza Re: bo US Army jest ograniczana przez CNNy i inne 14.11.06, 18:28
                      Ilu Niemcow wziela Rosja do niewoli w czasie WWII? Czy jeszcze trzymacie
                      jakichs dziadkow z 6-tej armii?
                    • panzerviii Misza, wreśzcie przyznałeś, że CCCP okupował Węgry 15.11.06, 12:02
                      i całą Europę Srodkową, pośrednio można z twojego postu wyciagnąc wniosek,
                      że "wyzwolenie" to propagandowy kit sowieckich propagandzistów, (taki ładny
                      film był "ofensywa wyzwolenia", gdzie w ostanim odcinku "bratnie Armie" polska -
                      piechota i sowiecka - czołgi Berlin razem zdobywały).

                      Ale masz rację, każda okupacja to zło. ale u nas w Polsce pod wpływem trudnej
                      historii ostanich 300 lat powstało pojęcie mniejszego zła. I tak okupacja
                      sowiecka była mniejszym złem niż okupacja hitlerowska, stan wojenny w 1981 był
                      mniejszym złem niż sowiecka interwencja itd. Tak i sa okupcaje złe i te
                      bardziej złe. Masz rację nie ma okupacji dobrych.W Polsce uznawano, że ta
                      amerykańska jest zawsze niejako z założenia mniejszym złem. Dlaczego? Ano
                      porównywano NRF - RFN - Niemcy Zachodnie i Berlin Zachodni, z losem Polski,
                      porównywano sytuację zwykłych Polaków z sytuacją zwykłych niemców z zachodu. i
                      zawsze wychodziło, że Niemcy, które przegrały wojnę wyszły na tej wojnie
                      znacznie lepiej, niż "wolna i wygrana " Polska. Traktuj to jako jedno ze źródeł
                      polskiej "rusofobii" i polskiego "amerykanofilstwa" - często, masz rację, zbyt
                      bezkrytycznego.

                      Abyś lepiej zrozumiał, w PRL, króązył taki dowcip:
                      - wybuchła III wojna światowa,
                      - to ja chce na roboty do Niemiec,

                      Okupacja w Iraku:
                      dla Kurdów to czysty zysk - dwano by niepodległośc ogłosisli gdyby nie Turcja,
                      czytałem orpacowania, z których wynika, że ostanie zblizenie rosysjko tureckie,
                      jest karą dla Amerykanów, za de facto niepodelgły Kurdystan,
                      dla sunnitów sytuacja zmieniła sie na gorsze, Saddam ich chołubił, a to że jego
                      synek Udaj porwał ze szkoły w Bagdazdie jakś maturzystke i brutalnie zgwałcił,
                      ot przywileje syna władcy,
                      dla Szyitów, coż tu zdania są podzielone, to klucz do Iraku bo Szyici stanowią
                      50 % ludności Iraku.

                      Jest jednak pewna róznica między Irakiem, a Czeczenią, Amerykanie od początku
                      deklarowali, ze chcą wyjśc z Iraku, byle tylko nie był on bazą Al Kaidy, i zeby
                      wojny domowej w niej nie było. Co do Czeczeni Rosjanie nie pozostawiają żadnych
                      złudzeń - wg. was to częśc Rosji?

                      Jest oczywiście jeden szkopuł, mam świadomośc, że Czeczenia po wyjściu Rosjan
                      również mogła by sie stać "prowincją al Kaidy", a w 1999 r. jak czytałem pod
                      koniec sierpnia w GW o rajdzie Basajewa na Dagestan, to moja pierwsza mysl
                      była "czy Basajew zdurniał do reszty, pretekst do interwencji dostarczać". W
                      wysadzanie bloków mieszkalnych akurat nie uwierzyłem, tj. nie uwierzyłem, że
                      Czeczency maja z tym cos wspólnego.

                      Misza, w jednym zdaniu, Amerykanie opróćz "wysterylizowanego- czystego" kija
                      daja dużo marchewki, wy Rosjanie walicie bez opamiętania brudnym niemytym
                      kijem, zostawiacie syfa, a na koniec rzucacie przegniłą brukiew zamiast
                      marchewki. Jak by sie dało to wolę uniknąc i jednych i drugich, ale z dwojga
                      złego wole Pindosów.
    • j-k Armia nie jest od okupowania 14.11.06, 18:24
      gdyz sie do tego nie nadaje.

      Zeby efektywnie okupowac, trzeba miec rozbudowane tajne sluzby, kolaborantow,
      ktorzy po cichu zabijaja "partyzantow-patriotow" i ich pomocnikow itd...

      Amerykanie tego nie maja w dostatecznym stopniu.
      Panstwo demokratyczne jest zawsze slabym okupantem.

      Hitler, czy Stalin z okupacja Iraku by sobie lepiej poradzili,
      tyle ze Irakijczykow byloby milion mniej :)))
      Umarliby wskutek epidemii febry, czy ospy :)))

    • jorl Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 14.11.06, 19:02
      Tacy w bialych rekawiczka to Amis w Iraqu nie sa. Sami moze masowo nie morduja
      ale wyszkolili sobie sporo tubylcow ktorzy to za nich robia. Jako ze widac ze
      nie moga osiagnac zwyciestwa chca tam zostawic spalona ziemie. Co robia?
      Zlecaja wymordowanie inteligecji irackiej. Wyksztalconych. Aby ich po wycofaniu
      cofnac cywilizacyjnie. I robia to naprawde masowo. Dzisiaj jakies porwanie z
      ministrstwa edukacji. Napewno inzynierow, naukowcow niezle juz wymordowali.
      Nastepnie staraja sie utworzyc zwasnione kawalki nacji. Sztucznie buduja
      podzialy.
      Sa niezlymi bandytami ci z USA.
      Ale zawsze tacy byli wiec i nic dziwnego. Szczuc jednych na drugich. W Polsce
      tez to robili.
      Pozdrowienia
    • warmi2 Re: dlaczego US Army jest taka cienka w okupowani 15.11.06, 20:36
      "Majo te satelity, super-czolgi, wsio super-super a tu az 2800 zabitych
      zolnierzy. A ilu rannych. Gdzie popelniajo bledy ze im to sie nie udaje ?
      "

      2800 zabitych przez 3 lata ? To ma byc duzo? Ty sie spodziewasz 100% wynikow
      a takowe sa po prostu nie mozliwe. Jezeli chodzi o historie okupacji to ta w
      Iraku jest raczej malo krwawa dla okupujacych.

      Roznica jest w podejsciu - kiedys takie straty uwazane by byly za nie warte
      wzmiany a teraz kazdy spodziewa sie 100% wyniow a kazdym przypadku.

      Z wojskowego punktu widzenia te straty to jest praktycznie nic - nie tak wiele
      wieksze niz straty spowodowane podczas zwyklych cwiczen w czasie pokoju.

      Czyli inaczej militarnie amerykanie nie maja zadnych problemow , politycznie to
      raczej zupelnie inna sprawa jako ze polityke jest zalezna od emocji a owe nie
      rzadko kiedy maja cos wspolnego z logika.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja