Do Miszy.

23.04.03, 17:53
Z przykroscia stwierdzam iz Twoje irytujace posty zmusily mnie do rozpoczecia
tego watku. Twoje tak irytujace podejscie do spraw wojny, strategi i taktyki,
dodatkowo nacechowane nienawiscia do wszystkiego co nie rosyjskie wskazuje na
glebokie kompleksy. O szczegolowa analize stanu twojego umyslu poprosilem
znanego dr psychologi. Wyniki juz niedlugo.

P.S.
Masz troszke informacji o sprzecie, ale na wojnie, strategi taktyce nie masz
zielonego pojecia. Nie masz pojecia jak prowadzic wojny, jak i dlaczego je
prowadzi tak by wygrac. Kompletnie ignorujesz polityke ktora w cywilizowanym
swiecie ksztaltuje obraz operacji wojennych.

P.P.S.
Armia czerwona to trupy, trupy, sterty trupow, obozy koncentracyjne, jeszcze
wieksze stery trupow, spalona ziemia jeszcze wiecej trupow, wraki, wraki
jeszcze wiecej wrakow, i trupy trupy trupy. Od zakonczenia 2 wws KTOREJ to
wlasnie bez pomocy ameryki zwiazek socjalistycznych rep radzieckich nie byl w
stanie wygrac zadnych niestety sukcesow nie zanotowano. Tylko trupy, trupy
trupy.

P.P.S.
I jeszcze jedno, czolg taki czy siaki taka armata a taka itp itd to sa
dyskusje dilera samochodow. Organizacja, informacja, fog of war, ORGANIZACJA
TO&E, wyszkolenie. Samodzielnosc w podejmowaniu decyzji. Tego armia rosyjska
nie miala i miec nie bedzie jeszcze jakies lat kilkadziesiat. Dlatego jesli
nawet pojawia sie (watpliwe a wlasciwie niemozliwe) lepsze niz zachodnie
czolgi (pomijam ze trzeba je dostarczyc armi w ilosciach wiekszych niz
30kilka sztuk rocznie!!!) to i tak beda tylko wraki i trupy, wraki i trupy. I
zgliszcza oczywiscie.

Profesjonalna analiza Twoich fobi i kompleksow z ich podlozem juz niedlugo.
Pozdrowienia.
    • sufit2 Re: Do Miszy. 23.04.03, 18:06
      facet wiesz co piszesz jak jeden z pacjętów widzacy trupy trupy musisz mniej
      czytać tej germanofilskiej propagandy. jeszcze jedno II wojna rozstrzygneła się
      na wszhodzie i taka jest prawda czy ci się to podoba czy nie ignorancie. gdyby
      rosjanie przegrali to wiec że niebyło siły która by powstrzymała niemców nawet
      usa, które to państwo walczyło z niedobitkami!!! wermachtu który najlepsze
      swoje dywizje stracił na wshodzie a nie w afryce północnej nie we włoszech
      nawet we francji
      • Gość: j.rodrige Re: Do Miszy. IP: *.acn.pl 23.04.03, 18:34
        sufit2 napisał:

        > facet wiesz co piszesz jak jeden z pacjętów widzacy trupy trupy musisz mniej
        > czytać tej germanofilskiej propagandy. jeszcze jedno II wojna rozstrzygneła
        się
        czeczenskiej, wegierskiej, afganskiej, rosyjskiej? O ktora propagande Ci chodzi?

        >
        > na wszhodzie
        wschodzie. Faktycznie tam sie rozstrzygnela.

        i taka jest prawda czy ci się to podoba czy nie ignorancie. gdyby
        > rosjanie przegrali to wiec że niebyło siły która by powstrzymała niemców
        nawet
        > usa, które to państwo walczyło z niedobitkami!!! wermachtu który najlepsze
        > swoje dywizje stracił na wshodzie a nie w afryce północnej nie we włoszech
        > nawet we francji

        We francji niemcy nie stracili zadnej dywizji. w 1940 oczywiscie bo chyba to
        miales na mysli. A nie przegrali bo dostali sprzet z usa. miedzy innymi
        oczywiscie. Lubie jednak rozmawiac o faktach a nie gdybac czy by wygrali gdyby
        nie dostali.
        Pozdrowienia.

        P.S.
        nie np wiec tylko wiedz. i nie wermacht tylko wermaht.
        • sufit2 Re: Do Miszy. 23.04.03, 23:00
          Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

          > sufit2 napisał:
          >
          > > facet wiesz co piszesz jak jeden z pacjętów widzacy trupy trupy musisz mn
          > iej
          > > czytać tej germanofilskiej propagandy. jeszcze jedno II wojna rozstrzygneł
          > a
          > się
          > czeczenskiej, wegierskiej, afganskiej, rosyjskiej? O ktora propagande Ci
          chodzi
          > ?

          germanofilska tj. plemion germańskich chba wiesz to które
          >
          > >
          > > na wszhodzie
          > wschodzie. Faktycznie tam sie rozstrzygnela.
          >
          > i taka jest prawda czy ci się to podoba czy nie ignorancie. gdyby
          > > rosjanie przegrali to wiec że niebyło siły która by powstrzymała niemców
          > nawet
          > > usa, które to państwo walczyło z niedobitkami!!! wermachtu który najlepsze
          >
          > > swoje dywizje stracił na wshodzie a nie w afryce północnej nie we włoszech
          >
          > > nawet we francji
          >
          > We francji niemcy nie stracili zadnej dywizji. w 1940 oczywiscie bo chyba to
          > miales na mysli. A nie przegrali bo dostali sprzet z usa. miedzy innymi
          > oczywiscie. Lubie jednak rozmawiac o faktach a nie gdybac czy by wygrali
          gdyby
          > nie dostali.
          > Pozdrowienia.

          nie chodziło mi o rok 40 ale 44 do tego czasu hitlerowcy wykrwawili swoje
          najlepsze dywizje w zssr gdzie angażowali ok 75% wszystkich swoich sił. co
          dotego sprzetu dostarczonego z usa pomógł rosjanom ale nie sądze by miał
          decydujące znaczenie. i bez tego sprzętu hitlerowcy byli skazani na zagładę.
          > nie np wiec tylko wiedz. i nie wermacht tylko wermaht.
    • wielki_czarownik Co za bzdety! 23.04.03, 18:27
      Armia radziecka, a potem rosyjska, a nawet wcześniej carska nigdy nie była
      przygotowana do wojny nieregularnej. Piszesz, że u ruskich tylko trupy i trupy.
      Bo to prawda, ale zobacz jacy oni są skuteczni. Przykład Afganistanu - weszli
      tam, w ciągu chwili zajeli cały kraj, a walki prowadzili tylko z partyzantami.
      Stosując twój tok rozumowania polacy wygrali w 1939, bo przez następne lata
      działała u nas partyzantka. Zobacz ile czasu zdobywali Afganistan amerykanie, a
      ile rosjanie. Ruskie go wzieli z marszu, bez zabawy w kilkutygodniowe
      oblężenia. Tak samo w Czeczeni. Straty ponieśli - to fakt (to się u nich nigdy
      nie liczyło), ale Czeczenię zajeli bez problemu. Teraz tylko się z partyzantami
      bawią. A USA z koalicją w Iraku to co? Wygrali tą wojnę? Stosując twoją logikę
      nie, bo wciąż działa tam partyzantka. Armia ZSRR, a teraz Rosji wciąż jest
      przygotowana do wojny pokroju II wojny św - pancerne dywizje po obu stronach i
      regularne walki. Nie wiem, czy wiesz, ale amerykanie byli przygotowani na to,
      że jeśli ruskie uderzą na państwa NATO to się dopiero w Portugalii zatrzymają.
      Więc nie psiocz na ruską armię, bo amerykańska lepsza od niej na pewno nie jest.
      • Gość: j.rodrige Re: Co za bzdety! IP: *.acn.pl 23.04.03, 19:00
        wielki_czarownik napisał:

        > Armia radziecka, a potem rosyjska, a nawet wcześniej carska nigdy nie była
        > przygotowana do wojny nieregularnej. Piszesz, że u ruskich tylko trupy i
        trupy.
        Sa tylko dwie regularne armie na swiecie prygotowane do takiej wojny. Obie nie
        sa duze.

        > Bo to prawda, ale zobacz jacy oni są skuteczni. Przykład Afganistanu - weszli
        > tam, w ciągu chwili zajeli cały kraj, a walki prowadzili tylko z partyzantami.

        ????????????????????????????????????????????????????????????? Mocno mnie
        czarowniku zaskoczyles swoja ignorancja. Czy wiesz kto tam rzadzil przed
        bezposrednim wkroczeniem rosjan? Nigdy na trwale nie zajeli tego czego nie
        kontrolowal wczesniej !!!kontrolowany!!! przez nich rezim. Wojna afganska to
        taka powtorka z zimowej. Zly sprzet, organizacja, strategia taktyka i co tam
        jeszcze chcesz. Pozniej sie podciagneli. Doskonale operacje desantowe, nowy
        lepszy sprzet pojawil sie po kilku latach. Organizacja, taktyka zostala ta
        sama. Efekty wiadome.

        > Stosując twój tok rozumowania polacy wygrali w 1939, bo przez następne lata
        > działała u nas partyzantka. Zobacz ile czasu zdobywali Afganistan amerykanie,
        a
        >
        > ile rosjanie.
        Rosjanie 10 lat bez skutku. Amerykanie 3 miesiace.

        Ruskie go wzieli z marszu, bez zabawy w kilkutygodniowe
        > oblężenia.

        Oni tam nic nie musieli brac.
        Tak samo w Czeczeni. Straty ponieśli - to fakt (to się u nich nigdy
        > nie liczyło,

        I TU JEST TEN trup pogrzebany (dziesiatki milionow trupow raczej). To sie nigdy
        nie liczylo. I to jest takie wspaniale? To barbarzynstwo. Czyli trupy, wraki
        trupy. Co w tym takiego zachwycajacego?. Gdzie te osiagniecia? Gdzie ta
        skutecznosc?
        ale Czeczenię zajeli bez problemu. Teraz tylko się z partyzantami
        >
        > bawią.
        Za ktorym razem niby ja tak zajeli bez problemu? Za pierwszym gdy partyzanci
        odbili (sic!!!!!!!) grozny wczesniej grzebiac tam te trupy (o wrakach nie
        spominam) czy za drugim gdy zajelo im to miesiace bo po prostu posowali sie z
        predkoscia przesuwajacej sie nawaly ogniowej?
        Czym sie tu zachwycac? Trupami czy obozami koncentracyjnymi, sorki,
        FILTRACYJNYMI. Gwaltami, mordami ??? Zachwycajace fakt. Piekna armia. Czerwona
        faktycznie.


        A USA z koalicją w Iraku to co? Wygrali tą wojnę? Stosując twoją logikę
        > nie, bo wciąż działa tam partyzantka.
        Jaka partyzantka? LOL!

        Armia ZSRR, a teraz Rosji wciąż jest
        > przygotowana do wojny pokroju II wojny św - pancerne dywizje po obu stronach
        i
        > regularne walki.

        Po pierwsze to nie jest przygotowana. Ostatni raz byla we wczesnych latach
        osiemdziesiatych. Glupstwa zatem prawisz.Ta "Armia" nie jest przygotowana do
        zadnej wojny. Taka jest smutna (naszczescie tylko dla niektorych :))
        prawda. "Praw fizyki pan nie zmienisz chocbys sie nawet mocno napial." :))))

        Nie wiem, czy wiesz, ale amerykanie byli przygotowani na to,
        > że jeśli ruskie uderzą na państwa NATO to się dopiero w Portugalii zatrzymają.
        > Więc nie psiocz na ruską armię, bo amerykańska lepsza od niej na pewno nie
        jest
        > .
        Nie wiem czy wiesz, ale amerykanie to pragmatycy i po wybuchu wojny 2 fala
        nigdy na front by nie dojechala. Seria taktycznych uderzen jadrowych na linii
        wisly od baltyku przez karpaty, czechy, do alp. Po 82 pierwsza fala zostala by
        unicestwiona gdzies na samym starcie. W niemczech a nie portugalii.


        Zyczenia, marzenia. Dzieciece. Zapominasz o faktach i tym mnie mocno
        rozczarowales.

        Wyszkolenie, organizacja, strategia, taktyka, uzbrojrnie. Madrosc.

        Znasz pierwsze zdanie amerykanskiej instrukcji dla oficera piechoty?
        • Gość: Pzl Trupy, trupy miliony trupów IP: 217.97.177.* 23.04.03, 19:10
          W tym wypadku nie było by 2 fali czołgow oraz narodu polskiego.
          Fajnie co, chyba nalezy podziekowac USA za wkład w eksterminacje polakow.
          Co prawda na papierze, ale kto wie.
          • Gość: j.rodrige Re: Trupy, trupy miliony trupów IP: *.acn.pl 23.04.03, 19:31
            Gość portalu: Pzl napisał(a):

            > W tym wypadku nie było by 2 fali czołgow oraz narodu polskiego.
            > Fajnie co, chyba nalezy podziekowac USA za wkład w eksterminacje polakow.
            > Co prawda na papierze, ale kto wie.

            Fakt, tylko ze us nigdy nie planowal niesc demokracji na czolgach na wschod :)
            Sa pragmatyczni. Przedewszystkim. To bylby bodaj jedyny przypadek po 1865 kiedy
            armia dostala by zielone swiatlo od politykow. Nigdy tak sie nie stalo. Armia
            zawsze wypelniala polityczne wytyczne. Inaczej w Rosji. Jak wojna to totalna.
            Zawsze totalna. Taka rosyjska subtelnosc.

        • Gość: j.rodrige a czy lepsza czy nie IP: *.acn.pl 23.04.03, 19:15
          To proponuje Ci porownac sobie DOKLADNY sklad i organizacje dywizji, brygad,
          batalionow, kompani, plutonow, druzyn, sekcji. Jakosc sprzetu, wsparcie sily
          powietrzne, mobilnosc na poziomie korpusow a nie batalionow. O jakosci kadry to
          nawet nie chce rozmawiac.

          Stawiam teze ze dajac identycznej ilosci wojsk rosyjskich amerykanski sprzet
          (tylko sprzet, bez laczy, komunikacji, organizacji i strategi) i stawiajac ja
          przeciw amerykanom beda tylko trupy i trupy i uszkodzone abramsy bo ciezko jest
          je nawet abramsom zniszczyc.
        • wielki_czarownik Sprostowanie. 23.04.03, 19:57
          1. Afganistan. A amerykanie to może ko w pełni kontrolują? Do nich należą
          miasta, a góry do talibów - tak było też za ruskich. Tylko tu jest taka
          sytuacja, że USA się starają jakoś z afgańczykami dogadać, a ruskie nie. I
          dlatego pod względem politycznym amerykanie są jak zawsze górą.
          2. Czeczenia. Ruskie mają Czeczenię pod całkowitą kontrolą. Jedyne walki to też
          tylko z partyzantką.
          3. Przygotowanie do wojny. Nie chodzi mi tu o to, że w ciągu 24h armia rosyjska
          ruszy do boju, tylko o sam typ armii. Rosjanie przez 50 lat budowali potężny
          walec pancerny. A amerykanie już w Wietnamie zobaczyli gdzie tkwi
          niebezpieczeństwo i zaczęli się przezbrajać właśnie na wypadek takich "małych"
          wojen. Dlatego rosjanie mieli problemy z partyzantami w afganistanie i
          czeczenii. Oni po prostu nie są "przystosowani" do takich wojen "podjazdowych".
          4. O trupach. Myślisz jak człowiek zachodu, a rosjanie po swojemu. Dla rosjan
          żołnierz jest po to, żeby zginął. Dla człowieka zachodu wojna nie powinna
          pochłonąć więcej niż 100 ofiar. Dla ruskich wojna zaczyna się przy pierwszym
          milionie zabitych.
          5. O przyczynach klęsk rosyjskich. Zobacz, że rosjscy żołnierze zawsze
          wykonywali swoją robotę perfekt. Zaś wszystko potrafili spieprzyć generałowie i
          politycy - czyli dokładnie tak samo jak u nas. Patrz akcja odbicia zakładników
          w teatrze. Kto to spieprzył? Komandosi z ALFY? Nie - politycy, oficjele itd. A
          w Czeczeni? Wojsko zrobiło tam porządek. Tylko politycy od kilku lat nie mogę
          tego problemu rozwiązać.
          Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem swój poprzedni mętny wywód.
          • Gość: j.rodrige Re: Sprostowanie. Czyli sie zgadzasz. IP: *.acn.pl 23.04.03, 20:14
            wielki_czarownik napisał:

            > 1. Afganistan. A amerykanie to może ko w pełni kontrolują? Do nich należą
            > miasta, a góry do talibów - tak było też za ruskich.

            Za ruskich NIE bylo talibow. I teraz TEZ juz ich nie ma.

            Tylko tu jest taka
            > sytuacja, że USA się starają jakoś z afgańczykami dogadać, a ruskie nie. I
            > dlatego pod względem politycznym amerykanie są jak zawsze górą.

            Bo jeszcze trzeba wiedziec po co do cholery toczyc wojne. Rosjanie czesto
            zapominaja po co.

            > 2. Czeczenia. Ruskie mają Czeczenię pod całkowitą kontrolą. Jedyne walki to
            też
            >
            > tylko z partyzantką.

            Cos mi sie wydaje ze ani czeczeni ani partyzantki to juz nie ma a sa tylko
            uchodzcy.

            > 3. Przygotowanie do wojny. Nie chodzi mi tu o to, że w ciągu 24h armia
            rosyjska
            Zadna tak po prostu sobie nie ruszy.
            > ruszy do boju, tylko o sam typ armii. Rosjanie przez 50 lat budowali potężny
            > walec pancerny.
            A amerykanie już w Wietnamie zobaczyli gdzie tkwi
            > niebezpieczeństwo i zaczęli się przezbrajać właśnie na wypadek
            takich "małych"
            > wojen.

            Ponownie wykazujesz sie KARDYNALNA ignorancja. Przez wietnam armie amerykanska
            ominely dwa cykle modernizacyjne (I jako pragmatycy nigdy juz do tego nie
            dopuscili). Zabraklo pieniedzy i na wojne i na modernizacje. Tam armia
            podporzadkowana jest spoleczenstwu, polityce, a nie jak u braci odwrotnie.
            IGNORANCJA twoja polega na tym ze to WLASNIE po wietnamie amerykanskie sily
            zbrojne przyjely WIELKO WOJENNE struktury (jaki model pewnie wiesz?? :)))) Duzo
            ciezkich dywizji, nowe uzbrojenie (ABRAMSY!!!). Niewiele niestety wiesz. Faktow.
            Sily specjalne pozostaly, ale to pragmatycy. :)

            Dlatego rosjanie mieli problemy z partyzantami w afganistanie i
            > czeczenii. Oni po prostu nie są "przystosowani" do takich
            wojen "podjazdowych".

            Czyli armia ktora nie potrafi wypelnic stawianych przed nia zadan to jaka to
            jest armia? Zachwycajaca czy do dupy?

            > 4. O trupach. Myślisz jak człowiek zachodu, a rosjanie po swojemu. Dla rosjan
            > żołnierz jest po to, żeby zginął.

            Ja wolalbym zeby zabil wroga. I amerykanie pewnie tez.
            Dla człowieka zachodu wojna nie powinna
            > pochłonąć więcej niż 100 ofiar. Dla ruskich wojna zaczyna się przy pierwszym
            > milionie zabitych.

            Raczej nie bo juz do konca sie kraik wyludni. Fakt ze nie klkuluja. I to jest
            zachwycajace czy idiotyczne? Co to za sztuka zadeptac przeciwnika?

            > 5. O przyczynach klęsk rosyjskich. Zobacz, że rosjscy żołnierze zawsze
            > wykonywali swoją robotę perfekt. Zaś wszystko potrafili spieprzyć generałowie
            i
            >
            > politycy - czyli dokładnie tak samo jak u nas. Patrz akcja odbicia
            zakładników
            > w teatrze. Kto to spieprzył? Komandosi z ALFY? Nie - politycy, oficjele itd.

            Czyli po raz kolejny, chcielismy dobrze wszystko mamy najlepsze a wyszlo jak
            zwykle. Zachwycajace faktycznie.

            A
            > w Czeczeni? Wojsko zrobiło tam porządek.
            Tja, holocaust czyli rozwiazanie ostateczne. Swietnie, Zajebista Armia ktora
            wkracza do kraiku, bez czolgow, obrony plot itp itd i ledwo sobie radzi. A
            jedyny sposob to eksterminacja. Roznica taka ze w bagdadzie podczas nalotow
            ludzie jezdzili po ulicach i robili zakupy a po groznym to ani nie da sie
            jezdzic ani zakupow nie ma gdzie ani komu zrobic. ZACHWYCAJACE.


            Tylko politycy od kilku lat nie mogę
            > tego problemu rozwiązać.
            > Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem swój poprzedni mętny wywód.

            CZYLI ZACHWYCAJACE. Jeszcze raz zapytam: Armia ktora nie potrafi wypelniac
            stawianych przed nia zadan to jaka armia? Armia ktora nie potrafi walczyc. A
            taka armia to jaka? Wedlog jednych zachwycajaca i najlepsza wg mnie do dupy.
            • wielki_czarownik Trochę tak, trochę nie. 23.04.03, 20:41
              Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

              > wielki_czarownik napisał:
              >
              Ad. 1 Zgoda.
              Ad. 2 Może być.
              Ad. 3 Wyjaśnienie. Zobacz, że po wojnie wietnamskiej amerykanie zorientowali
              się, że prawdopodobnie nie dojdzie już do kolejnej wojny totalnej, tylko do
              wojny "ograniczonej". To, że przezbroili się w Abramsy o niczym nie świadczy,
              gdyż musieli mieć czołgi mogące się równać np. z T-72 i ogólnie nie odstające
              pod względem technologicznym, a M60 miał z tym duże
              kłopoty. Chodzi mi tu o to, że amerykanie mnóstwo kasy władowali w broń
              precyzyjną, starali się za wszelką cenę unikać strat wśród własnych jednostek
              (dlatego Abrams jest taki, jaki jest i dlatego na szeroką skalę wprowadzili
              kamizelki kuloodporne). Ich doktryna wojenna została całkowicie zmieniona.
              Widać to było np. w Iraku - amerykanie stosują zasadę "Zero strat własnych", a
              rosjanie "Naprzód!!!!" Amerykanie większą wagę zaczęli przykładać do zwalczania
              nieregularnych wojsk przeciwnika, a rosjanie nadal marzyli o drugiej pidwie pod
              Kurskiem. I niestety okazało się, że armia rosyjska nie jest w stanie wypełnić
              nowych zadań jakie przed nią stoją. Bo drugi Kursk już się nie powtórzy, a
              drugi Wietnam jak najbardziej.
              Ad. 4 Widzisz - ty jesteś człowiekiem zachodu a rosjanin człowiekiem wschodu.
              Oboje nigdy się nie zrozumiecie w tych kwestiach.
              Ad. 5 Czy ja mówię, że to zachwycające? Ja po prostu pokazuję słaby punkt
              rosji. Rosja ma silne mięśnie, ale bardzo słaby umysł.
              Ad. Czeczenia - znów mówisz jak człowiek zachodu. Ale Rosja, Czeczenia to jest
              wschód. Inna mentalność, inni ludzie. Rosjanie prowadzą wojny totalne - nie
              potrafią inaczej. Dla nich zdobycie kraju oznacza walkę metodą szarańczy -
              zabić wszystko co się rusza i zdradza oznaki inności. Zupełnie inaczej niż
              kraje zachodnie. Mniej humanitarnie to fakt. Ale to jest WSCHÓD!

              > CZYLI ZACHWYCAJACE.

              Dla ciebie nie, dla wielu radykałów tak.

              Jeszcze raz zapytam: Armia ktora nie potrafi wypelniac
              > stawianych przed nia zadan to jaka armia?

              Tu masz rację - armia rosyjska nie jest w stanie sprostać zadaniom obecnie jej
              stawianym. Oni wciąż mają zimnowojenne poglądy.

              Armia ktora nie potrafi walczyc.

              Oj potrafi, potrafi. Żołnierze i niżsi oficerowie są świetni, tylko "głowa
              słaba".

              A
              > taka armia to jaka? Wedlog jednych zachwycajaca i najlepsza wg mnie do dupy.

              Twoje zdanie
              • Gość: j.rodrige Re: Trochę tak, trochę nie. IP: *.acn.pl 23.04.03, 21:23
                wielki_czarownik napisał:

                > Gość portalu: j.rodrige napisał(a):
                >
                > > wielki_czarownik napisał:
                > >
                > Ad. 1 Zgoda.
                > Ad. 2 Może być.
                > Ad. 3 Wyjaśnienie. Zobacz, że po wojnie wietnamskiej amerykanie zorientowali
                > się, że prawdopodobnie nie dojdzie już do kolejnej wojny totalnej, tylko do
                > wojny "ograniczonej".

                Wlasnie ze zorientowali sie ze jak nie dojdzie to tylko nuke im zostaje.

                To, że przezbroili się w Abramsy o niczym nie świadczy,
                > gdyż musieli mieć czołgi mogące się równać np. z T-72 i ogólnie nie odstające
                > pod względem technologicznym, a M60 miał z tym duże
                > kłopoty.

                Ale Leopard nie. I pare rakiet tez nie. :)

                Chodzi mi tu o to, że amerykanie mnóstwo kasy władowali w broń
                > precyzyjną, starali się za wszelką cenę unikać strat wśród własnych jednostek
                > (dlatego Abrams jest taki, jaki jest i dlatego na szeroką skalę wprowadzili
                > kamizelki kuloodporne). Ich doktryna wojenna została całkowicie zmieniona.
                > Widać to było np. w Iraku - amerykanie stosują zasadę "Zero strat własnych",
                a
                > rosjanie "Naprzód!!!!" Amerykanie większą wagę zaczęli przykładać do
                zwalczania
                >
                > nieregularnych wojsk przeciwnika, a rosjanie nadal marzyli o drugiej pidwie
                pod
                >
                > Kurskiem. I niestety okazało się, że armia rosyjska nie jest w stanie
                wypełnić
                > nowych zadań jakie przed nią stoją.

                Wlasnie. Zadnych nowych zadan. Drugi kursk tez by teraz przerzneli.

                Bo drugi Kursk już się nie powtórzy, a
                > drugi Wietnam jak najbardziej.

                Tego nie wiemy.

                > Ad. 4 Widzisz - ty jesteś człowiekiem zachodu a rosjanin człowiekiem wschodu.
                > Oboje nigdy się nie zrozumiecie w tych kwestiach.

                Jestem czlowiekiem wschodu.

                > Ad. 5 Czy ja mówię, że to zachwycające? Ja po prostu pokazuję słaby punkt
                > rosji. Rosja ma silne mięśnie, ale bardzo słaby umysł.

                Ma miesnie jak kulturysta od 20paru lat nie chodzacy na silownie i nie cwiczacy
                at all.

                > Ad. Czeczenia - znów mówisz jak człowiek zachodu. Ale Rosja, Czeczenia to
                jest
                > wschód. Inna mentalność, inni ludzie. Rosjanie prowadzą wojny totalne - nie
                > potrafią inaczej. Dla nich zdobycie kraju oznacza walkę metodą szarańczy -
                > zabić wszystko co się rusza i zdradza oznaki inności. Zupełnie inaczej niż
                > kraje zachodnie. Mniej humanitarnie to fakt. Ale to jest WSCHÓD!
                >
                > > CZYLI ZACHWYCAJACE.
                >
                > Dla ciebie nie, dla wielu radykałów tak.
                >
                > Jeszcze raz zapytam: Armia ktora nie potrafi wypelniac
                > > stawianych przed nia zadan to jaka armia?
                >
                > Tu masz rację - armia rosyjska nie jest w stanie sprostać zadaniom obecnie
                jej
                > stawianym. Oni wciąż mają zimnowojenne poglądy.
                >
                > Armia ktora nie potrafi walczyc.
                >
                > Oj potrafi, potrafi. Żołnierze i niżsi oficerowie są świetni, tylko "głowa
                > słaba".
                >

                Zolnierz poborowy bez zaprawy frontowej nie moze byc po prostu swietny.
                Slabo wyedukowany oficer o malej zaradnosci i mozliwosci oraz ograniczonych
                horyzontach tez za wiele oprocz wpieriod nie zrobi. Co nie oznacza ze brak tam
                takich. Podsumuje: kto bedzie walczyl lepiej: zgrany i ocwiczony zespol ludzi o
                otwartych umyslach czy przypadkowe zbiorowisko slabo bo bez przekonania
                dowodzone? Poza wyjatkami (specnaz) armia ta szkolona jest by wypelniac
                rozkazy. Oficer po prostu nie wie czy moze sobie pozwolic na inicjatywe. ON nie
                wie co to takiego. Przytacze na koniec to pierwsze zdanie z instrukcji polowej
                usarmy:

                ...nie moge odszukac, generalnie w pierwszym zdaniu twardo mowi sie o tym ze
                ksiazki sa po to by z nich sie uczyc a nie po to by tylko na nich polegajac
                prowadzic bitwe. Masz myslec i dzialac zgodnie ze zmieniajaca sie sytuacja.

                A tu jeszcze kilka smaczkow z instrukcji polowych us army:

                1-1. MISSION

                The mission of the infantry is to close with the enemy by means of fire and
                maneuver to defeat or capture him, or to repel his assault by fire, close
                combat, and counterattack.

                a. Despite any technological advantages that our armed forces might have over
                an enemy, only close combat between ground forces gains the decision in battle.
                Infantry rifle forces (infantry, airborne, air assault, light, and ranger) have
                a key role in close combat situations. They....

                ....Mission tactics requires that leaders learn how to think rather than what
                to think.....


                Pozdro.
                > A
                > > taka armia to jaka? Wedlog jednych zachwycajaca i najlepsza wg mnie do dup
                > y.
                >
                > Twoje zdanie
                • wielki_czarownik Naoglądałeś się za dużo Rambo. 24.04.03, 11:03
                  Armia amerykańska jest bez wątpienia najnowocześniejszą armią świata. Ale jak
                  tylko ta ich nowoczesna technika zaczyna szwankować, to ich wszyscy walą w
                  dupsko aż się kurzy. Przykład masz w postaci pięknej (?) szeregowiec J. Lynch,
                  GPS jej kolumny popsuł się/został zakłócony i debile nie potrafiące orientować
                  się za pomocą gwiazd i kompasu pojechali prosto w łapy irakijczyków. Jeżeli
                  masz jakichkolwiek znajomych w wojsku (nie mówię tu o kucharzach) to spytaj
                  się, ile razy podczas ćwiczeń amerykanie wygrali z naszym wojskiem składającym
                  się z poborowych. Mój Ojciec jest w armii od 30 lat. Z amerykanami współpracuje
                  od 10 i ani razu nie zdarzyło się, by podczas ćwiczeń czy to sprawnościowych,
                  czy to "gier wojennych" amerykanie z nami wygrali. Owszem ich czołgi górują nad
                  naszymi, samoloty też, ale okazało się, że nasi piloci w walce kołowej robią
                  amerykańców jak chcę, a nasi żołnierze w walkach "1 na 1" (np pozorowana
                  potyczka 2 drużyn piechoty) tak amerykanom dowalają, że strach mówić. Ale
                  amerykanie to taka nacja, że nawet po takiej przegranej grze ich dowódca
                  mówi "tym razem wygraliście, ale my i tak jesteśmy lepsi". I taka sama gadka
                  jest z tobą. Popatrz na Afganistan. Amerykanie od półtora roku gonią Osamę, a w
                  Iraku Saddama też nie złapali. A ruskie? Amina w Afganistanie pierwszego dnia
                  zabili. I to się nazywa skuteczność. Ale przecież amerykanie są lepsi. Oni by
                  Saddama złapali w ciągu 2 minut, tylko że im się nie chce.
                  A! A co do regulaminów, to ja ci powiem, że regulamin armii chińskiej
                  przewiduje możliwość przełamywania pól minowych siłą żywą. Amerykanie pójdą na
                  takie coś? A czasami na wojnie tak trzeba - nie liczyć się ze stratami - czyli
                  tak jak robił Żukow.
        • Gość: zxy Re: Co za bzdety! IP: *.crowley.pl 24.04.03, 07:11
          Awganistan jest takim samym przykladem dla Rosjan jak Vietnam dla Usa. Ani
          jedni ani drudzy nie mogli tej wojny wygrac. Do vietnamu dla komunistow bron i
          cale zaopatrzenie bylo pompowane z demoludow. To samo w Awganistanie robil
          zachod i tylko dlatego partyzantka awganska mogla przetrwac 10 lat. Tymczasem
          Amerykanie nie potrafili tyle wytrzymac w Vietnamie. Jerzeli Rosja i Chiny lub
          Pakistan beda dostarczac bron talioba to USA beda latac tez po gorach przez 10
          lat jak to robia teraz i nic nie zdzialaja. Rosja wycofala sie z Awganistanu
          sama a USA z Vietnamu musiala wiac. Jeszcze jedno o sile armi USA z czsow II
          wojny swiatowej moze duzo powiedziec konflikt w Koreji gdzie wspaniala armia
          amerykanska dostala w dupe od Pn Koreanczykow i Chinoli. Pomoc sprzetu z
          zachodu dla ZSRR byla ale nie byla to pomoc ktora wplynela na losy wojny.
          • Gość: j.rodrige Re: Co za bzdety! IP: *.acn.pl 24.04.03, 11:30
            Gość portalu: zxy napisał(a):

            > Awganistan jest takim samym przykladem dla Rosjan jak Vietnam dla Usa. Ani
            > jedni ani drudzy nie mogli tej wojny wygrac.

            Zgoda. Oczywiscie ze tak bo gdyby mogli to by wygrali.

            Do vietnamu dla komunistow bron i
            > cale zaopatrzenie bylo pompowane z demoludow. To samo w Awganistanie robil
            > zachod i tylko dlatego partyzantka awganska mogla przetrwac 10 lat. Tymczasem
            > Amerykanie nie potrafili tyle wytrzymac w Vietnamie.

            Brak woli politycznej w przypadku usa. Jedna drobna roznica - us prowadzila
            wojne ograniczona, CCCP totalna.

            Jerzeli Rosja i Chiny lub
            > Pakistan beda dostarczac bron talioba to USA beda latac tez po gorach przez
            10
            > lat jak to robia teraz i nic nie zdzialaja.

            JAKIM talibom?

            Rosja wycofala sie z Awganistanu
            > sama a USA z Vietnamu musiala wiac.

            Niedokladnie. Tez sie wycofali. Poludniowo wietnamski rezim upadl bo ine bylo
            juz zadnych wojsk us. Tylko doradcy. Armia nie wiala. Wialy tlumu wietnamczykow
            przed swoimi wybawcami z polnocy.

            Jeszcze jedno o sile armi USA z czsow II
            > wojny swiatowej moze duzo powiedziec konflikt w Koreji gdzie wspaniala armia
            > amerykanska dostala w dupe od Pn Koreanczykow i Chinoli. Pomoc sprzetu z
            > zachodu dla ZSRR byla ale nie byla to pomoc ktora wplynela na losy wojny.
            >

            Zgoda. Pomoc byla potezna i bardzo znaczna - tu sie nie zgodze (sprzet,
            technologia). To byly wojska onz :))) Tez zgoda tylko ze nie o tych czasach
            piszemy. Tyko o obecnych.

            Pozdro.
            • Gość: Misza Co za bzdety! IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 12:15
              Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

              > Brak woli politycznej w przypadku usa. Jedna drobna roznica - us prowadzila
              > wojne ograniczona, CCCP totalna.

              Co? To tez ci w USa powiedzieli ? :)) Oni zabili 2 mln. wietnamczykow, my
              okolo 300 tys. Afganczykow. Oni stracili 58 tys. ludzi - my 13300. (czyli
              pindosi stracili wiecej ludzi we wietnami niz my w summie w Afganie i duch
              wojnach w CZecznie - i kto tu mowil o "trupach" ? :)) Oni mieli poparcie ONZ,
              my nie.

              > Rosja wycofala sie z Awganistanu
              > > sama a USA z Vietnamu musiala wiac.
              >
              > Niedokladnie. Tez sie wycofali. Poludniowo wietnamski rezim upadl bo ine
              bylo
              > juz zadnych wojsk us. Tylko doradcy. Armia nie wiala. Wialy tlumu
              wietnamczykow
              > przed swoimi wybawcami z polnocy.

              Aha. Opowiadaj to swym dzieciom razem z bajkami ze dzieki USA ROsja wygrala z
              Hitlerem ;))

            • wielki_czarownik Afganistan dzisiaj! 24.04.03, 12:26
              Piszesz J.Rodrigezie, że tam już nie ma talibów, bo dzielna US Army wszystkich
              zabiła. A kto wczoraj wziął z zasadzki patrol proamerykańskich afgańczyów i
              zabił kilku z nich? Zapewne sierotka Marysia i 7 krasnoludków.
    • swiatlo Ruskie spoleczenstwo obywatelskie 23.04.03, 19:09
      W pelni sie zgadzam. Tej sowieckiej propagandy rodem z Prawdy jaka tu uprawia
      Misza tez nie jestem w stanie czytac. Za jakies sto lat Rosja w ogole
      przestanie istniec bo sama sie utopi we wlasnym burdelu, a wedlug Miszy to jest
      wciaz najwieksza potega swiata.
      Miszo, jesli wy Rosjanie chcecie cokolwiek dobrego osiagnac dla wlasnego kraju,
      to co musicie zrobic to rozwinac myslace i samodzielne spoleczentwo
      obywatelskie, jezeli w ogole wiesz co to oznacza. Wasz kraj to sklada sie
      obecnie albo z bandyckiej mafii albo z niewolnikow. Innych ludzi u was nie ma.
      Zamiast marzyc o niepokonanej ruskiej armii pomysl o tym jak wylozyc asfalt na
      swojej wlasnej ulicy, zamiast snic o wyzszosci Czechowa nad Szekspirem naucz
      swoje dzieci myslec samodzielnie, zamiast marzyc o wielkiej panslowianskiej
      polityce, to pomysl jak tu pomoc setkom bezdomnym dzieciom walesajacych sie po
      Moskwie.
      I naucz sie ze posprzatanie twojego wlasnego podworka to nie jest obowiazek
      wladzy czy partii, ale twoj sam. Jak to zrozumiesz, to znaczy ze zrobiles
      pierwszy krok w strone spoleczenstwa obywatelskiego.
      • Gość: j.rodrige Re: Ruskie spoleczenstwo obywatelskie IP: *.acn.pl 23.04.03, 19:26
        swiatlo napisał:

        > W pelni sie zgadzam. Tej sowieckiej propagandy rodem z Prawdy jaka tu uprawia
        > Misza tez nie jestem w stanie czytac. Za jakies sto lat Rosja w ogole
        > przestanie istniec bo sama sie utopi we wlasnym burdelu, a wedlug Miszy to
        jest
        >
        > wciaz najwieksza potega swiata.

        Potega to to nie jest tylko biedny i rozlegly kraj. Wyludniony dodatkowo.
        > Miszo, jesli wy Rosjanie chcecie cokolwiek dobrego osiagnac dla wlasnego
        kraju,
        A CHCA? Jak do tej pory robili dobrze wszystkim na okolo. Dobrze ze maja
        Putina.
        > to co musicie zrobic to rozwinac myslace i samodzielne spoleczentwo
        > obywatelskie, jezeli w ogole wiesz co to oznacza. Wasz kraj to sklada sie
        > obecnie albo z bandyckiej mafii albo z niewolnikow. Innych ludzi u was nie ma.

        Bez przesady, znam wielu rosjan.

        > Zamiast marzyc o niepokonanej ruskiej armii pomysl o tym jak wylozyc asfalt
        na
        > swojej wlasnej ulicy, zamiast snic o wyzszosci Czechowa nad Szekspirem naucz
        > swoje dzieci myslec samodzielnie, zamiast marzyc o wielkiej panslowianskiej
        > polityce, to pomysl jak tu pomoc setkom bezdomnym dzieciom walesajacych sie
        po
        > Moskwie.
        > I naucz sie ze posprzatanie twojego wlasnego podworka to nie jest obowiazek
        > wladzy czy partii, ale twoj sam. Jak to zrozumiesz, to znaczy ze zrobiles
        > pierwszy krok w strone spoleczenstwa obywatelskiego.
        >

        OTWARTEGO!!!! Swietnie do tego prowadzi zamordyzm w mediach. W koncu to premier
        kiedys powiedzial: Chcielismy dobrze a wyszlo jak zwykle. Ktory premier miszka?

        Wierze ze dadza rade. Jako kraj i spoleczenstwo. Dadza rade. Tylko ze armia
        czerwona nawet jak juz cos sie w niej wreszcie zmieni (kilkadziesiat lat) nigdy
        juz, nigdy po prostu nigdy nie bedzie w stanie dogonic usa. Ani zadna zreszta
        inna na tej planecie. I dobrze zreszta. Bo sa pewne powody dla ktorych czeczeni
        przed nadciagajaca armia bratnia wyzwolencza zaciskali rece na kalachach a
        irakijczycy tez przed wyzolencza tylko ze inna szli spokojnie do domu.
        Widocznie jedni mieli powody inni nie.
    • Gość: Misza Do psyhologa :) IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 00:04
      j.rodrige napisał:

      > Z przykroscia stwierdzam iz Twoje irytujace posty zmusily mnie do
      rozpoczecia
      > tego watku.

      A ja odwrotnie - ciesze sie ze moje posty zmuszaja ludzi do wypowiadania swego
      zdania :))

      > Twoje tak irytujace podejscie do spraw wojny, strategi i taktyki,

      Nie jesty wcale irytujace (chyba ze masz slabe nerwy :))

      > dodatkowo nacechowane nienawiscia do wszystkiego co nie rosyjskie

      Czy nie masz ksywy "swiatlo" ? Pytam powaznie, bo ten goscio tez przypisywal
      mi nie moje slowa.
      Nienawidze tylko jedna rzecz na swiecie : glupote ludska.
      Dlatego nienawidze kiedy ktos, ze tak powiem, niezbyt zorientowany w temacie
      zaczyna obrzucac gownem mojee panstwo, moj narod czy moja armie. A
      do "nierosyjskiego" mam stosunek raczej obojetny. Zauwaz ze nic nie mowie
      kiedy ktos mowi ze "cos_z_USA(czy innego kraju)" jest dobre (czy nawet
      znajlepsze). Kazdy ma prawo chwalic to co mu sie podoba. Uczestnicze w
      dyskusjach bajczescie w dyskusjach z ludzmi ktorzy swoje watki zaczynaja ze
      slow ze "cos_z_USA" jest sto razy lepsze od tego "co_jest_z_Rosji".

      > wskazuje na
      > glebokie kompleksy.
      > O szczegolowa analize stanu twojego umyslu poprosilem
      > znanego dr psychologi. Wyniki juz niedlugo.


      Narescie spotkalem na tym forum psychologa! - mam do ciebie pytanie - czesto
      ostanio w swych snach zabijam psow. Choc w zasadzie ich w "rzeczywistosci"
      bardzo lubie. Wyglada to tak - ide sobie spokojnie i tu nagle wylatuje jakis
      owczarek i zaczyna na mnie napadac. Ja spokojnie wyciagam swoj noz (zawsze ten
      sam!) i spokojnie podrzynam psu gardlo... jak uczyli... Moze to z powodu mego
      komplesku wobec USA ? Analagia prosta: USA - to pies... Pomoz mi bo juz nie
      moge ;))

      > P.S.
      > Masz troszke informacji o sprzecie, ale na wojnie, strategi taktyce nie masz
      > zielonego pojecia. Nie masz pojecia jak prowadzic wojny, jak i dlaczego je
      > prowadzi tak by wygrac. Kompletnie ignorujesz polityke ktora w cywilizowanym
      > swiecie ksztaltuje obraz operacji wojennych.

      Swietnie ze cie poznalem! Jestem tylko porucznikeim. A ty masz pewnie stopien
      napewno nie nizej polkownika ze tak swietnie znasz sie na taktyce i strategii
      prowadzenia wojny... Pewnie masz tez jakiegos znajomego z Akademii Wojskowej.
      Daj mi jego namiary (tel czy email). Skontaktuje go ze swym znajomym
      polkownikiem GRU. Jest juz na emeyturze ale ma znajomosci w Sztabie
      Generalnym - tam twoja ogromna wiedza wojskowa bardzo sie przyda. Bo to czemu
      mnie uczyli z taktyki i strategii wojskowej widac jest kompletnie do ncizego,
      nie? Na wspolczesnej wojnie nie mamy szans bez takich doradcow z
      niezwyczezonego Wojska POlskiego jak ty...


      > P.P.S.
      > Armia czerwona to trupy, trupy, sterty trupow, obozy koncentracyjne, jeszcze
      > wieksze stery trupow, spalona ziemia jeszcze wiecej trupow, wraki, wraki
      > jeszcze wiecej wrakow, i trupy trupy trupy. Od zakonczenia 2 wws KTOREJ to
      > wlasnie bez pomocy ameryki zwiazek socjalistycznych rep radzieckich nie byl
      w
      > stanie wygrac zadnych niestety sukcesow nie zanotowano. Tylko trupy, trupy
      > trupy.

      Jezuuu.. Co ja tutaj robie? Przeciez jestem trupem! Chyba dlatego ciagle
      zabijam psow we snie, nie? Nie.... Trupy nie umieja spac. Aa! Juz wiem. Jestem
      wezniem obozu koncentracyjnego. To juz wszystko wyjasnia.. Ufff. Dzieki. Bez
      ciebie nigdy bym do tego nie doszedl... I jeszcze dziekuje ze otworzyles mi
      oczy na to ze to dzieki USA Hitler zostal powsztrzymany. Okazuje sie ze to
      bohaterskie wojska USA zlamali grzbet faszystkiej maszynie wojennej. To oni
      zloszyli na oltarz zwyczestwa miliony swych obywatela. I to wszytko dla dobra
      Rosji i calego swiata! Kurde! Co ja znow tu jeszcze robie? Musze biegnac do
      ambasady USA i skladac kwiaty u ich bram w pamiec tych milionow Johnow i
      Billow ktorzy darowali wolnosc memu pradziadku (ktory byl w obozie konc. w
      Polsce) i milionom mych wspolobywateli. I moj dziadek - dowodca batalionu
      spadochroniarzy (ktory teraz juz lezy 2 metry pod ziemia) ktory przeszedl
      wojne z 1942 po 1945 (skonczyl w Japonii) niestety przed smiercia nie zdazyl
      podziekowac Amerykanom za to ze uwolnili jego ojca z obozu i za to ze mial
      spadochron zrobiony w USA. Wstyd nam wszystkim i hanba za to!!! Jestesmy
      ogromnie niewzdieczni...

      > P.P.S.
      > I jeszcze jedno, czolg taki czy siaki taka armata a taka itp itd to sa
      > dyskusje dilera samochodow. Organizacja, informacja, fog of war, ORGANIZACJA
      > TO&E, wyszkolenie. Samodzielnosc w podejmowaniu decyzji. Tego armia rosyjska
      > nie miala i miec nie bedzie jeszcze jakies lat kilkadziesiat. Dlatego jesli
      > nawet pojawia sie (watpliwe a wlasciwie niemozliwe) lepsze niz zachodnie
      > czolgi (pomijam ze trzeba je dostarczyc armi w ilosciach wiekszych niz
      > 30kilka sztuk rocznie!!!) to i tak beda tylko wraki i trupy, wraki i trupy.
      I
      > zgliszcza oczywiscie.

      Jeszcze raz musze ci podziekowac za to ze otwarzasz mi oczy na ten swiat. Ja
      to naiwnie myslalem ze wiem o naszej armii co nieco (bo w niej sluzylem), a
      okazuje sie ze bylem w bledzie. Tak naprawde to nie ja podejmowalem decyzje a
      moj dowodca jednostki, nie wiedzialem co to jest organizacja, iformacja i fog
      of war (co to jest wlasciwie ?). Wyszkolenia jak sie ojkazuje sie tez nie
      mialem. Okazuje sie ze przez 4 lata ja nic nie robilem, tylko bylem trupem
      (czy moze wrakiem ?)

      > Profesjonalna analiza Twoich fobi i kompleksow z ich podlozem juz niedlugo.

      Ciekam z wielka niecierpliwoscia!

      > Pozdrowienia.

      Pozdro

      Misza


      P.S. A teraz na sierio:
      Wsadz swoje zdanie tedy, gdzie jest jego wlasciwe miejsce - sobie w dupe.
      Takich "znaFcow" to ja juz widzialem. Odpwiadalem na ten post tylko dla jaj.
      Rzadko spotykam na forum "Militaria" takie kurjozalne posty (co jest jednym z
      wielu atutow tego forum :)) Dziekuje za frajde - niezle sie ubawilem
      odpowiadajac na twoje postskryptumy :-)

      P.P.S. Jak masz na imie? Chetnie nazwiem psa twym imieniem (bede wiedzial kogo
      zabijam :))

      • swiatlo Miszo, blagam! 24.04.03, 00:29
        Ja naprawde nie mam nic przeciwko Rosji. Slucham waszej muzyki, czytam wasza
        literature, ogladam wasze filmy.
        Jednak zrozum, oprocz rosyjskiej kultury sa tez inne, na przyklad amerykanska,
        ktora wbrew twoim stereotypom naprawde nie sa gorsze. Nie twierdze ze sa lepsze
        i nigdy tego nie mowilem, ale tak samo jak ty zarzucasz Ameryce arogancje i
        ignorancje wobec innych, to ty reprezentujesz dokladnie to samo wobec
        wszystkiego co nierosyjskie.
        To forum jest na temat armii i choc nie jestem zadnym znawca armii, jestem
        tylko starszym sierzantem rezerwy ktory cala armie mial w dupie, to jednak nie
        trzeba byc znawca aby sie zorientowac w manowcach w jakie zaszedles broniac za
        wszelka cene armii rosyjskiej.
        Zamiast wyrazac pogarde do armii amerykanskiej, ktora jednak ostatnio moze sie
        pochwalic znacznie wiekszymi osiagnieciami niz armia rosyjska, to wyraz od
        czasu do czasu jakas objektywna opinie. Zamiast tego upartego 'my rosjanie
        jestesmy najlepsi we wszystkim', postaraj sie spojrzec troche bardziej trzezwo.
        Rosja nie jest juz superpotega i pewnie w ciagu wielu wiekow juz taka nie
        bedzie. My Polacy nie mamy tej nadetej pretensji ze wszystko co polskie jest
        najlepsze, bo jakby ktos zaczal tak mowic to by sie od razu narazil na
        smiesznosc. I ty najlepiej jakbys przyjal dokladnie ta sama postawe, a wtedy
        zyskasz wiele na twojej wiarygodnosci.
        • Gość: Misza Jestes zalosny IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 08:47
          swiatlo napisał:

          > Ja naprawde nie mam nic przeciwko Rosji. Slucham waszej muzyki, czytam wasza
          > literature, ogladam wasze filmy.

          "Nie wierze!" [(c) Stanislawski]

          "Wasz kraj to sklada sie
          obecnie albo z bandyckiej mafii albo z niewolnikow. Innych ludzi u was nie ma"
          [(c) Swiatlo]

          To tylko jeden z wielu rusofobskich cytatow z twych glupich postow. Prosze,
          nie spadaj w moich oczach jeszcze nizej niz jestes (jest to prawie ze
          niemozliwe, ale...) Przypominasz mi pewnego skinheada ktory powiedziale ze
          chetnie by zabil wszystkich murzynow, oprocz jednego - Samuela L. Jacksona -
          bo swietnie zagral Juliusa w "Pulp Fiction"... Od tego skinheada roznisz sie
          niewiele...

      • Gość: j.rodrige 4 LATA? i oficer? Znam takich ktorym... IP: *.acn.pl 24.04.03, 00:46
        troszke dluzej sie zeszlo.

        Wyszkolenia jak sie ojkazuje sie tez nie
        > mialem. Okazuje sie ze przez 4 lata ja nic nie robilem, tylko bylem trupem
        > (czy moze wrakiem ?)

        4 LATA? I porucznik? Dowodca plutonu znaczy sie. 28 - 30 cos poborowych. Ilu
        rosjan miales w plutonie? Znajomosci w GRU. To byl wazny porucznik i wazny
        pluton.

        Trupem bylbys po kilku kwadransach bezposredniego kontaktu z zachodnia armia.
        Tyle powinienes wiedziec, na ile liczono batalion zmechanizowany? Tj ile czasu
        do anihilacji? To sa wasze dane wiec je znasz. Zwijac sie tez byloby ciezko
        zwazywszy na przelozenia skrzyn biegow waszych swietnych czolgow. Pozwalali wam
        na wysokich predkosciach gwaltownie skrecic? Nie? Po cholere. Fakt.


        I wiem ze boli ale bez usa inaczej potoczyly by sie losy wielkiej ojczyznianej.
        Boli co? Proponuje romance. Ukoja umeczona dusze.

        Co do polskiej armii - w odroznieniu od ciebie megalomanem nie jestem choc pare
        razy wam w dupe nakopalismy.

        P.S.
        Przypomniec ci twoje komentarze o operacji w iraqu? Cholernie sie zawiodles.

        Przypomnisz moze jeszcze publicznie opinie geniuszy rosyjskiej wojskowosci co
        do sprzetu, taktyki, organizacji w ktora wyposarzyliscie iraq 12 lat temu? Jak
        to mialo byc PIEKNIE. No przypomnij Prrrrooszeeee! Tylko ze znowu chcieliscie
        dobrze a wyszlo jak zwykle co nie? I co to byl za premier misza? Z egiptem tez
        bylo podobnie. GPS jest be, kompas lepszy bo go jankesi nie znaja. GPS jak sie
        go wylaczy to oni beda jak slepe gesi - czyli tak jak wasza armia teraz. To
        twoje slowa ja logicznie kontynuuje. Grozny, Prage, Budapeszt mieliscie
        rozrysowane, rozfotografowane, dowodcy jezdzili po cywilu i patrzyli ktoredy
        kolumny maja jechac. Bajzel wyszedl z tego iscie typowo rosyjski. W kazdym
        przypadku.

        A JESLI juz ma sie kompas, TO PRZYDALA BY SIE !!!MAPA!!!. I tez wiesz o czym
        mowie.

        Over, Over.


        >
        > > Profesjonalna analiza Twoich fobi i kompleksow z ich podlozem juz niedlugo
        > .
        >
        > Ciekam z wielka niecierpliwoscia!
        >
        > > Pozdrowienia.
        >
        > Pozdro
        >
        > Misza
        >
        >
        > P.S. A teraz na sierio:
        > Wsadz swoje zdanie tedy, gdzie jest jego wlasciwe miejsce - sobie w dupe.
        > Takich "znaFcow" to ja juz widzialem. Odpwiadalem na ten post tylko dla jaj.
        > Rzadko spotykam na forum "Militaria" takie kurjozalne posty (co jest jednym z
        > wielu atutow tego forum :)) Dziekuje za frajde - niezle sie ubawilem
        > odpowiadajac na twoje postskryptumy :-)
        >
        > P.P.S. Jak masz na imie? Chetnie nazwiem psa twym imieniem (bede wiedzial
        kogo
        > zabijam :))
        >
        • Gość: Misza Re: 4 LATA? i oficer? Znam takich ktorym... IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 08:47
          Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

          > 4 LATA? I porucznik?

          A ty uzyj swego supermozgu i mozliwie ze zrozumiesz (albo zwroc sie do
          swego doktorka, zeby ci dal jakichs pigulek :))

          > Dowodca plutonu znaczy sie. 28 - 30 cos poborowych.

          Owszem

          > Ilu
          > rosjan miales w plutonie?

          Masz na mysli obywatelstwo czy narodowosc? Jesli o obywatelstwo to wszyscy
          byli ROsjanami, jesli o narodowosc, to bylo tak:
          11 Rosjan
          4 Kazaka
          3 Ukrainca
          2 Ormjanina
          1 Gruzin
          1 Koreanczyk
          2 Polacy (blizniacy :))
          4 Tatarina


          > ajomosci w GRU. To byl wazny porucznik i wazny
          > pluton.

          To nie mkalo nic wspolnego z moja sluzba. Mam wojka - podpolkownika FSB -
          zastepca dowodcy UFSB m. Pskow. Ma wiele znajomosci. Ma wiele znajomosci w
          FSB, Armii i GRU. Osobiscie zna Putina. Czesto ma komandirowki do Czeczni.
          Mieszkam w Rostowie-nad-Donem - bramach Pnn. Kaukazu. Widzimy sie dosc
          czesto ;)) Wiele czego ciekawego od niego dowiedzialem sie dot. wojny w
          Czecznie. ten emerytowany pulkownik GRU za czasw ZSRR pracowal w rezydenturze
          w Berlinie.

          > Trupem bylbys po kilku kwadransach bezposredniego kontaktu z zachodnia
          armia.

          :))))))))))) LOL Kilka kwadransow ? Co ty pieprzysz? Ok. Opowiec mi madralo,
          ile wynosi sredni czas zycia BWP i czolgu podczas walki? Oraz jeszcze jedno
          pytanie z taktyki - z jakiego momentu zaczyna sie walka (wg. waszych nstrukcji
          czy regulaminow)? Jesli myslisz ze BWP w full kontakcjie wytrzymuje ponad 5
          minut to znaczy to jedynie ze gowno wiesz o taktyce.

          > Tyle powinienes wiedziec, na ile liczono batalion zmechanizowany? Tj ile
          czasu
          > do anihilacji? To sa wasze dane wiec je znasz.

          Ty najierw odpowiec mi na moje pytanie? Bo z tego co widze myslisz ze walka
          bezposrednia bedzie trwala pol doby ;)))

          > Zwijac sie tez byloby ciezko
          > zwazywszy na przelozenia skrzyn biegow waszych swietnych czolgow.

          Mylisz sie - to wasze (oops. mialem powiedziec "ich" - pindosowskie ;)) czolgi
          maja kilka biegow wstecz ;)) Gdyby pindosi ruszyli sie na ROsje to po kilku
          dniach byl by im koniec.
          Czy ty (jako supermegamozg wojskowy)) wiesz ile my mamy zmagazynowanych
          pociskow ZBM32 i ZBM42 - specjalnie dla wojny totalnej z USA ? A propos - czy
          wiesz w ogole co to za pociski ? Jaka ich przebijalnosc na dyst. 1500, 2000,
          2500 m?
          Wiesz czego chcial bym najbardziej? Zeby pindosi napadli na Rosje - dostali by
          taki wpierdol ze ze 200 lat by nosa z Alaski nie pokazywali by ;)))

          > Pozwalali wam
          > na wysokich predkosciach gwaltownie skrecic? Nie? Po cholere. Fakt.

          "Wysokich" czyli jakich ? "Gwaltownie" znaczy z jaka predkoscia katowa ?

          > I wiem ze boli ale bez usa inaczej potoczyly by sie losy wielkiej
          ojczyznianej.

          Aha. Zyj dalej z takim przekonaniem. Niech ci bedzie. Dzieciom swoim tez to
          opowiec - niech beda takimi samymi durniami jak ty ;))

          > Boli co? Proponuje romance. Ukoja umeczona dusze.

          Absolutnie nie. To pindosom boli ze nie oni wygrali wojne, nie oni wzieli
          Berlin, ze dla wszystkich myslacych (tu nie mam na mysli pindosow i ich
          przydupasow jak ty i swiatlo) ludzi na swiecie to my Rosjanie wygrali wojne.

          > Co do polskiej armii - w odroznieniu od ciebie megalomanem nie jestem choc
          pare
          > razy wam w dupe nakopalismy.

          Aha. Z rogatki ;))

          > Przypomnisz moze jeszcze publicznie opinie geniuszy rosyjskiej wojskowosci
          co
          > do sprzetu, taktyki, organizacji w ktora wyposarzyliscie iraq 12 lat temu?

          Teraz widze jakie masz dane idiocie? Kiedy ostatni raz Rosja wysylala sprzet
          wojskowy do Irku ? No powiec... A potem pierdol swoje rusofobiczne glupoty :)))

          > to mialo byc PIEKNIE. No przypomnij Prrrrooszeeee!

          Bylo pieknie. 20 dni trzymali za dupe pindosow - widac bylo jak sra ze stracu.
          Musieli ze strachu atakowac wszystko co sie ruszalo - swoich, cywili.. Jak ato
          roznica, nie :)) Gdyby Saddam nie zwial z kraju to bylo by bardzo ciekawie.
          Ale zobaczymy co dalej bedzie. Amerykanie beda spieprzac z gola dupa z Iraku
          jak w swym czasie z Wietnamu :)))

          > I co to byl za premier misza?

          Primakow (byly premier)

    • Gość: jarek4 Re: Do Miszy. IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 24.04.03, 00:50
      j.rodrige napisał:

      > Z przykroscia stwierdzam iz Twoje irytujace posty zmusily mnie do rozpoczecia
      > tego watku. Twoje tak irytujace podejscie do spraw wojny, strategi i taktyki,
      > dodatkowo nacechowane nienawiscia do wszystkiego co nie rosyjskie wskazuje na
      > glebokie kompleksy. O szczegolowa analize stanu twojego umyslu poprosilem
      > znanego dr psychologi. Wyniki juz niedlugo.


      A o badanie Twojego stannu poprosiles? moze jestes w ciązy?

      >
      > P.S.
      > Masz troszke informacji o sprzecie, ale na wojnie, strategi taktyce nie masz
      > zielonego pojecia. Nie masz pojecia jak prowadzic wojny, jak i dlaczego je
      > prowadzi tak by wygrac. Kompletnie ignorujesz polityke ktora w cywilizowanym
      > swiecie ksztaltuje obraz operacji wojennych.

      widze ze ty masz zajebiscie duzo;-) buhahahaa

      >
      > P.P.S.
      > Armia czerwona to trupy, trupy, sterty trupow, obozy koncentracyjne, jeszcze
      > wieksze stery trupow, spalona ziemia jeszcze wiecej trupow, wraki, wraki
      > jeszcze wiecej wrakow, i trupy trupy trupy. Od zakonczenia 2 wws KTOREJ to
      > wlasnie bez pomocy ameryki zwiazek socjalistycznych rep radzieckich nie byl w
      > stanie wygrac zadnych niestety sukcesow nie zanotowano. Tylko trupy, trupy
      > trupy.

      nie pij tyle;-))

      czlowieku jakby rosjanie przegrali 2 ws to bys po niemiecku szwargolil, i nie
      gadaj bzdur o tym ze armia czeerwona byla tak zla, moze nie byl to wermaht ale
      duzo sie nauczyli i to w koncu oni wygrali to wojne. slyszales o bitwie na
      miare Kurska stoczonej na froncie zachodnim? bylo choc jedno powazne oblezenie
      miasta ( oprocz Bologne)? Rosjanie sie naprawde duzo nauczyli w ciagu 2 ws a
      niemcy nic;-)

      >
      > P.P.S.
      > I jeszcze jedno, czolg taki czy siaki taka armata a taka itp itd to sa
      > dyskusje dilera samochodow. Organizacja, informacja, fog of war, ORGANIZACJA
      > TO&E, wyszkolenie. Samodzielnosc w podejmowaniu decyzji. Tego armia rosyjska
      > nie miala i miec nie bedzie jeszcze jakies lat kilkadziesiat. Dlatego jesli
      > nawet pojawia sie (watpliwe a wlasciwie niemozliwe) lepsze niz zachodnie
      > czolgi (pomijam ze trzeba je dostarczyc armi w ilosciach wiekszych niz
      > 30kilka sztuk rocznie!!!) to i tak beda tylko wraki i trupy, wraki i trupy. I
      > zgliszcza oczywiscie.

      Czy myslisz ze amerykanie wszystko nowoczesne maja? napewno sa bardziej
      nowoczesni niz rosjanie ale az tak wielkiego przeskoku chyba niema;-) czesc
      amerykanskiego zlomu tyo jeszcze czolgi z dzialem 105 mm, stare m109tki z
      krotka lufa, ah1 tez nie stanowia jjuz cudu techniki, f14 maja klopoty z
      podwoziem przy ladowaniu na lotniskowcach (ze starosci),

      Myśl techniczna Rosjan byla do pewnego czasu lepsza niz amerykanska.
      -t72 znalazl przeciwnika godnego siebie po 10 latach produkcji
      -bwp1 - swojego czasu niemial konkurencji
      -kalasz 50 mln wyprodukowanych--->samo mowi za siebie
      - praktycznie cala artyleria rosyjka zawsze byla na wysokim poziomie
      - tu160, tu95, mig29, su27 - to zle konstrukcje?
      - a moze TOPOLe sa zle?

      Rodridze wiec mysll a nie ogladaj tv i pier.. bzdety stawiajac krzyz na
      rosjanach, to ze projektuja cos to oznacza ze ida do przodu, sa w ciezkim
      momencie ekonomicznym i nie stac ich na 2000 czołgow rocznie jak za czasow CCCP!
      jak zobaczymy co to jest tak naprawde czarny orzel, t95 to sie dowiemy czy
      Abramsy sa bezpieczne, chce jednak Tobie wybitnemu taktykowi powiedziec ze t72
      na europejkim TDW dalby sobie rade z racji tez ze to nie pustynia. (migawki z
      iraku pewnie tez nie pokazuja wszystkiego bo jakios nie wierze tylko w 149
      amerykaskich trupow)

      W innych postach pisales ze Rosjanie nie wygrali wojen???

      Przypomnijmy:
      Afganistan ---> jedna noc zajeli caly kraj ___BRAVO DLA SPECNAZU
      Czeczenia ---> II wojna zrobili to calkiem calkiem
      Wegry ---> zajete
      Czechoslowacja----> zwinna akcja


      Porownujesz ludzi, taktyke. oki zolnierze rosyjscy nie maja takiej motywacji
      jak amerykanie, zazwyczaj walcza z wrogiem lepiej wyszkolonym i zmotywowanym i
      nie zawsze da sie to technika odrobic! Taktyka ? chyba jest podobna! naawet
      razwietke bojem amerykanie stosowali w iraqu, bo pewnie z satelity wszytskiego
      nie widac!!

      Jeezekli Rodrigerzie jestes polakiem tzn ze jestes typowym dupkiem rusofobem



      • Gość: j.rodrige Re: Do Miszy. IP: *.acn.pl 24.04.03, 01:49
        Gość portalu: jarek4 napisał(a):

        ) A o badanie Twojego stannu poprosiles? moze jestes w ciązy?

        bylem.

        )
        ) czlowieku jakby rosjanie przegrali 2 ws to bys po niemiecku szwargolil, i nie
        ) gadaj bzdur o tym ze armia czeerwona byla tak zla, moze nie byl to wermaht
        ale
        ) duzo sie nauczyli i to w koncu oni wygrali to wojne.

        Fakt i co? Przeciez nie o tym tu jest.

        slyszales o bitwie na
        ) miare Kurska stoczonej na froncie zachodnim?

        To byla najwieksza bitwa pancerna wszechczasow wiec skad to pytanie?

        bylo choc jedno powazne oblezenie
        ) miasta ( oprocz Bologne)?

        BO moze niekoniecznie trzeba te miasta jedno po drugim zdobywac co?

        Rosjanie sie naprawde duzo nauczyli w ciagu 2 ws a
        ) niemcy nic;-)

        Niemcy Troche sie nauczyli. Caly kraj pacyfistow :))))
        Wlasnie martwi mnie to ze rosyjska mysl wojskowa jakos nie chce sie rozwinac.
        To znaczy raz sie nauczyli i na 100 lat styka.

        ) P.P.S.
        ) ) I jeszcze jedno, czolg taki czy siaki taka armata a taka itp itd to sa
        ) ) dyskusje dilera samochodow. Organizacja, informacja, fog of war, ORGANIZAC
        ) JA
        ) ) TO&E, wyszkolenie. Samodzielnosc w podejmowaniu decyzji. Tego armia rosyjs
        ) ka
        ) ) nie miala i miec nie bedzie jeszcze jakies lat kilkadziesiat. Dlatego jesl
        ) i
        ) ) nawet pojawia sie (watpliwe a wlasciwie niemozliwe) lepsze niz zachodnie
        ) ) czolgi (pomijam ze trzeba je dostarczyc armi w ilosciach wiekszych niz
        ) ) 30kilka sztuk rocznie!!!) to i tak beda tylko wraki i trupy, wraki i trupy
        ) . I
        ) ) zgliszcza oczywiscie.
        )
        ) Czy myslisz ze amerykanie wszystko nowoczesne maja?

        Nie, ale dobrze skomponowane, swietnie wpolgrajace, dokladne, dzialajace i w
        wiekszosci w pelni autonomiczne.


        napewno sa bardziej
        ) nowoczesni niz rosjanie ale az tak wielkiego przeskoku chyba niema;-)

        Oj jest. Niestety. I to boli Rosjan. Francuzow. Chinczykow. Hindusow .....

        czesc
        ) amerykanskiego zlomu tyo jeszcze czolgi z dzialem 105 mm, stare m109tki z
        ) krotka lufa, ah1 tez nie stanowia jjuz cudu techniki,

        Tja, ma je 82 powietrznodesantowa. Zauwaz jednak ze by zastosowac nowy, lepszy
        radar ni trzeba w usa konstruowac nowej platformy bo ten lepszy do starje sie
        nie miesci :))))))) I nie jest wazne czym walcza tylko jak walcza i przy jakich
        ograniczeniach politycznych. I nie za wlasna granica tylko gdzies na naszej
        planecie. I z jakimi skutkami. O tym tylko pisze. Loiczy sie nie samotny czarny
        orzel tylko to co w jednostkach liniowych. I nie jakie i ile ale jak dziala. I
        jak i kto dowodzi. Zachodnie armie szkola swoje wojska wg amerykanskich
        standardow, dowodcy na polu maja pelna autonomie w podejmowaniu decyzji.
        Najblizszym przykladem jest sposob zarzadzania wsparciem artyleryjskim czy
        lotniczym. Takich rozkazow nie wydaje sie na poziomach dywizji czy korpusow
        (czas, przeplyw informacji, akceptacje koniecznie zapewniona stala lacznosc itp
        itd). Robi to bezposrednio dowodca w polu. W kazdym plutonie jest FOA
        (podoficer z artylerii) z wlasnym radioop do koordynacji. Fisty jezdza tez na
        poziomie plutonu (np szwadrony kawaleri). TO dla wielu sa pierdoly bo wygodniej
        jest zachwalac jakis jeden konkretny egzemplarz sprzetu. NAJLEPIEJ kiedy
        jeszcze nikt go nie widzial i z niczym nie porownal i nigdzie sie jeszcze nie
        sprawdzil w boju. Latwo przeciez wtedy wykazac ze to najlepszy sprzet pod
        sloncem i nasza mysl techniczna jest najlepsza.

        Jakis przyklad z rosyjskiego podworka? Su27 o wlasciwosciach stealth. Pieknie
        tylko sie okazalo ze farba ktora dysponuja by je pomalowac anihiluje te
        konstrukcyjne wlasciwosci stealth.

        Zbudowali najwiekszy samolot transportowy swiata DO transportu promu
        kosmicznego buran. Problemow bylo co niemiara bo nigdzie w rosji nie bylo
        chocby hangaru w ktorym mozna by bylo zlorzyc go w calosci. Nikt tez nigdy
        takiego samolotu wczesniej nie projektowal. Doskonale sobie poradzili. To
        surowy ale bardzo zaradny narod. Oblatali itp. Przyszlo do transportu burana i
        WLASNIE wtedy okazalo sie ze w calej Rosji nie ma DZWIGU ktory moglby prom do
        transportu na ten nowo zbudowany specjalnie samolot wsadzic.

        ITP ITD.

        A amerykanie sa ignorantami. Ale o armi pisalem a nie o nacjach.

        f14 maja klopoty z
        ) podwoziem przy ladowaniu na lotniskowcach (ze starosci)

        Fakt. Szczera prawda. Nikt tego nie ukrywa. Nawet gdzies czytalem jakis art ze
        podczas standardowego remontu mlotki przebijaja poszycie. Tylko co z tego? 12
        grup lotniskowcow ma nie tylko f14. i jeszcze potrafi zorganizowac i
        skoordynowac ponad tysiac misji lotniczych dziennie przeprowadzane przez kilka
        nacji w tym samym czasie. Niech to pokaze supernowoczesne cos ze wschodu.
        Cokolwiek. moze byc tysiac buranow w kosmosie. I o tym pisalem.
        )
        ) Myśl techniczna Rosjan byla do pewnego czasu lepsza niz amerykanska.
        ) -t72 znalazl przeciwnika godnego siebie po 10 latach produkcji

        ?????????????????????????????????? Wlasnie juz 12 lat temu okazalo sie ze zaden
        z niego byl przeciwnik. Od poczatku.

        ) -bwp1 - swojego czasu niemial konkurencji

        Swojego czasu dlugie luki anglikow byly bez konkurencji.

        ) -kalasz 50 mln wyprodukowanych---)samo mowi za siebie

        Mowi ze wyprodukowano 50 mln sztk broni. Niecelnej ale taniej i NIEZAWODNEJ i
        prostej przedewszystkim. Ktos ostatnio wygral woje jakimis karabinkami?

        ) - praktycznie cala artyleria rosyjka zawsze byla na wysokim poziomie

        Fakt, szczegolnie zaraz po drugiej wojnie swiatowej. Rura to rura.
        AMUNICJA!!!!! To to co wazne. I znowu nie plany konstrukcyjne tylko to co w
        tysiacach maja jednostki liniowe. W tysiacach a wczesniej tysiace wystrzelane
        na cwiczeniach a nie ogladane pokazowo.

        ) - tu160, tu95, mig29, su27 - to zle konstrukcje?

        Konstrukcje zapewne najlepsze w sowjej klasie. Nie dyskutuje. Kazdy pojazd
        samolot okret czy cos tam to dzis tylko platforma do przenoszenia uzbrojenia. I
        tyle jest wart na polu walki co to uzbrojenie. A onno tyle co zdolnosc
        identyfikacji przeciwnika, analizy setek tysiecy danych i ogolny przeglad
        sytuacji na polu walki. Powiedz mi jak z tym u tych co uzywaja te samoloty
        powiesz sobie ile sa warte.

        ) - a moze TOPOLe sa zle?
        )
        Zapewnie najlepsze w swojej klasie. Pytanie jak wyzej. Co z tego ze najlepsze
        skoro trudno je w 100% wykorzystac? I ile znajduje sie w posiadaniu jednostek
        liniowych.

        ) Rodridze wiec mysll a nie ogladaj tv i pier.. bzdety stawiajac krzyz na
        ) rosjanach, to ze projektuja cos to oznacza ze ida do przodu, sa w ciezkim
        ) momencie ekonomicznym i nie stac ich na 2000 czołgow rocznie jak za czasow
        CCCP

        Oczywiscie ze tak i dlatego maja niedzialajaca armie ale za to dzialajaca
        polityke i chwala im za putina. To zaradni ludzie. Tylko ze jesli juz o armi to
        miesniak jest zabiedzony i nagi i troszke staroswiecki w obyciu. I tyle.


        ) !
        ) jak zobaczymy co to jest tak naprawde czarny orzel, t95 to sie dowiemy czy
        ) Abramsy sa bezpieczne,

        co do tego orla z desek to jak wyzej. Na kubince stoja dziesiatki genialnych
        projektow nigdy nie wdrozonych. I WOLE nie dowiadywac sie czy abrams przed t95
        jest bezpieczny czy nie. Peace man! :))))) CO to jest t95?


        chce jednak Tobie wybitnemu taktykowi powiedziec ze t72
        ) na europejkim TDW dalby sobie rade z racji tez ze to nie pustynia.

        Duze szanse biorac pod uwage ze tylko 20% terenu niemiec zachodnich (dane
        badania bundeswehry) cechuje widocznosc przekraczajaca 1000m. Pytnanie kiedy? w
        82 roku? teraz?

        (migawki z
        ) iraku pewnie tez nie pokazuja wszystkiego bo jakios nie wierze tylko w 149
        ) amerykaskich trupow)

        I tu sie chlopie mylisz. USA to taki kraj ze nie da sie ukryc ilosci zabitych
        zrzucajac nagie ciala z helikopterow na pola minowe.

        ) W innych postach pisales ze Rosjanie nie wygrali wojen???

        Wygrali i to kilka.
        )
        ) Przypomnijmy:
        ) Afganistan ---) jedna noc zajeli caly kraj ___BRAVO DLA SPECNAZU

        Pomyslisz choc co napisales? Podziel chociaz liczebnosc Specnazu na mi
      • Gość: j.rodrige Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.acn.pl 24.04.03, 01:56
        > W innych postach pisales ze Rosjanie nie wygrali wojen???

        Wygrali i to kilka.
        >
        > Przypomnijmy:
        > Afganistan ---> jedna noc zajeli caly kraj ___BRAVO DLA SPECNAZU

        Pomyslisz choc co napisales? Podziel chociaz liczebnosc Specnazu na kilometr
        kwadratowy. NICZEGO nie musieli zajmowac. Przejeli. Nikt nie bronil. I na tym
        zdobycze terytorialne w tej wojnie sie skonczyly.


        > Czeczenia ---> II wojna zrobili to calkiem calkiem

        Pierwszej za to nie bylo.
        Zadna armia zachodnia po drugiej wojnie swiatowej NIGDY nie miala takich
        politycznych mozliwosci by toczyc taka wojne (totalna). Prownac wiec ciezko a
        rozsadnie sam ocen. Ledwo za granica, zero czolgow,, zero plot, zero artylerii,
        zero lotnictwa, helikopterow czy co tam jeszcze chcesz (u czeczenow). Przewaga
        liczebna 50 czy 100 do jednego. Jesli wezmierz to pod uwage to szalu chiba ni
        ma co? Sa trupy wlasnych zolnierzy zrzucane nago z helikopterow. Sa
        obozy "filtracyjne" gwalty i masowe morderstwa. Sa wsie i miasta zrownane z
        ziemia.

        > Wegry ---> zajete. Zajete to byly przed rewolta.
        > Czechoslowacja----> zwinna akcja. Fakt, strzelali tylko sami do siebie.
        Trudno w takich warunkach nie dac rady. Pierdolnik byl na maksa (rozyjscy
        wojskowi we wspomnieniach).
        >
        >
        > Porownujesz ludzi, taktyke. oki zolnierze rosyjscy nie maja takiej motywacji
        > jak amerykanie, zazwyczaj walcza z wrogiem lepiej wyszkolonym i zmotywowanym
        i
        > nie zawsze da sie to technika odrobic!

        Amerykanie szkoleni sa zwyciezac bez techniki. Gdzies tu przytoczylem stosowny
        fragment instrukcji polowej. No to jaka ta armia i ci zolnierze przy tych
        kryteriach wedlug ciebie sa?

        Taktyka ? chyba jest podobna! naawet
        > razwietke bojem amerykanie stosowali w iraqu, bo pewnie z satelity
        wszytskiego
        > nie widac!!

        Pewnie ze nie widac. Dlatego maja tyle innego sprzetu by bylo widac. Czego nie
        tylko rosjanie nie maja. I po szwardronie kawalerii w kazdej dywizji. I
        brygada ?lotnicza? (aviation brigade) I wszystko do dyspozycji oficera na
        miejscu. Bez koniecznych konsultacji i zezwolen. I wiesz co? Ci oficerowie
        wiedza doskonale jak z tego wszystkiego skorzystac.

        Pozdrowienia.


        >
        > Jeezekli Rodrigerzie jestes polakiem tzn ze jestes typowym dupkiem rusofobem

        Uwielbiam rosje, rosjan ale my tu o armi a nie o nacjach.

        >
        \

        >
        >
        • Gość: Misza Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 09:04
          Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

          > Pomyslisz choc co napisales? Podziel chociaz liczebnosc Specnazu na kilometr

          Podaj liczbe "Specnazu" (Brygady VDV Specjalnego Naznaczenia) w Adganie na
          poczatel wojny. Cieakwie. Chetnie poslucham twych superdannych :))

          > Pierwszej za to nie bylo.

          Pierwszej wojny nie bylo. Oficjalnie. Na poczatku wojny (do az do konca
          szturmu Groznego) oficjalnie byli przeprowadzane manewry w skali okregu
          wojskowego. Dlatego czolgi nie mieli wybuchowych elementow w pancerzu
          dynamicznym i tasm w CKMach. W systemach przeciwpozarowych nie bylo elementu
          gaszacego. Zolnierze mieli tylo 40% kompletu amunicji. Zolnierze nie mieli
          plyt ceramicznych w kamizelkach kuloodpornych. Specnaz (a potem nawet ALfa)
          byl wyslana tylko kiedy gowno juz lecialo na wetylator... gen. Graczew i EBN
          (czykli jelcyn) siedzieli w Moskwie i nie wiedzieli co tam sie robi...
          EBN b. skutecznie rozwalil KGB. Nasze wojska nie wiedzieli jak jest
          przygotowane miasto do obrony, nie wiedzieli o silke przeciwnika. Graczow
          myslal ze to bedzie cos jak w Rydze, czy w Baku - wejda czolgi i po sprawie.
          Czolgisci z Majkospskiej brygada nie mieli rozkazu otwierac ogien. Wjechali w
          szyku marszowym, czolgi jechali o 10 metrow od siebie. Bez wsparcia pechoty...
          Kiedy juz bylo wiadomo ze miasto jest swietnie przygotowane do wojny (wiadomo -
          obrona miasta dowodzili oficerowie-"afgancy", wiekszosc z Specnazu czy VDV)
          to dowodcy batalionow (bez rozkazu ze sztabu) oddaali rozkaz wydac amunicje i
          elementy VDZ dla czolgow. Ale bylo juz zbyt pozno... ZSnajperzy szybko
          eliminowali dowodcow od majora do porucznika. Plutonami dowodzili sierzanty,
          majace pol roku zluzby.... Mysle ze w takich warunkach tylko bohaterstywo
          naszych zolnierzy pozowlilo wypelnic zadanie. Moj brat cioteczny zostal
          oznaczony medalem Bohatera Rsoji za Szturm Groznego. Byl tam 2 razy ranny...
          Jestem pewien ze zadna zachodnia armia nie potrafila by zdobyc Grozny w
          taklich werunkach...

          > Zadna armia zachodnia po drugiej wojnie swiatowej NIGDY nie miala takich
          > politycznych mozliwosci by toczyc taka wojne (totalna). Prownac wiec ciezko
          > rozsadnie sam ocen. Ledwo za granica, zero czolgow,, zero plot, zero
          artylerii,
          > zero lotnictwa, helikopterow czy co tam jeszcze chcesz (u czeczenow).

          Przestan wresci pierdolic glupoty! Poszukaj danych o skladzie sil na poczatku
          wojny w Czecznie. Dowiesz sie ile mieli czolgow, BWP, samolotow, systemo plot
          i artylerii. Potem porownaj liczebnosc naszej pierwotnej gruppirowki oraz jej
          stan wyposazenia.. Bo juz mi nudzi rozmowa z takim durniem, ktory uwaza sie za
          experta... Az rzygrac sie chce...

          > liczebna 50 czy 100 do jednego.

          Patrz wyzej, Napoleonie.

          > Amerykanie szkoleni sa zwyciezac bez techniki. Gdzies tu przytoczylem
          stosowny
          > fragment instrukcji polowej. No to jaka ta armia i ci zolnierze przy tych
          > kryteriach wedlug ciebie sa?

          Zbiorem zombi. Jden cos mysli i kieruje pozostalymi :))

          • Gość: j.rodrige Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.acn.pl 24.04.03, 11:19
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Gość portalu: j.rodrige napisał(a):
            >
            > > Pomyslisz choc co napisales? Podziel chociaz liczebnosc Specnazu na kilome
            > tr
            >
            > Podaj liczbe "Specnazu" (Brygady VDV Specjalnego Naznaczenia) w Adganie na
            > poczatel wojny. Cieakwie. Chetnie poslucham twych superdannych :))
            >
            Danych brak. Tylko co do ma do rzeczy?

            > > Pierwszej za to nie bylo.
            >
            > Pierwszej wojny nie bylo. Oficjalnie.

            Wlasnie.

            Na poczatku wojny (do az do konca
            > szturmu Groznego) oficjalnie byli przeprowadzane manewry w skali okregu
            > wojskowego.

            Wlasnie!

            Dlatego czolgi nie mieli wybuchowych elementow w pancerzu
            > dynamicznym i tasm w CKMach.

            Wlasnie!!

            W systemach przeciwpozarowych nie bylo elementu
            > gaszacego.

            Wlasnie!

            Zolnierze mieli tylo 40% kompletu amunicji. Zolnierze nie mieli
            > plyt ceramicznych w kamizelkach kuloodpornych.

            Wlanie!!!

            Specnaz (a potem nawet ALfa)
            > byl wyslana tylko kiedy gowno juz lecialo na wetylator... gen. Graczew i EBN
            > (czykli jelcyn) siedzieli w Moskwie i nie wiedzieli co tam sie robi...
            > EBN b. skutecznie rozwalil KGB.

            Moze to jednak lepiej dla Rosji?

            Nasze wojska nie wiedzieli jak jest
            > przygotowane miasto do obrony, nie wiedzieli o silke przeciwnika. Graczow
            > myslal ze to bedzie cos jak w Rydze, czy w Baku - wejda czolgi i po sprawie.

            WLASNIE!!!


            > Czolgisci z Majkospskiej brygada nie mieli rozkazu otwierac ogien. Wjechali w
            > szyku marszowym, czolgi jechali o 10 metrow od siebie. Bez wsparcia pechoty...

            Bravo!

            > Kiedy juz bylo wiadomo ze miasto jest swietnie przygotowane do wojny
            (wiadomo -
            > obrona miasta dowodzili oficerowie-"afgancy", wiekszosc z Specnazu czy VDV)
            > to dowodcy batalionow (bez rozkazu ze sztabu) oddaali rozkaz wydac amunicje i
            > elementy VDZ dla czolgow. Ale bylo juz zbyt pozno... ZSnajperzy szybko
            > eliminowali dowodcow od majora do porucznika. Plutonami dowodzili sierzanty,
            > majace pol roku zluzby....

            Biedni chlopcy, bardzo serio zawsze im wspolczulem.

            Mysle ze w takich warunkach tylko bohaterstywo
            > naszych zolnierzy pozowlilo wypelnic zadanie. Moj brat cioteczny zostal
            > oznaczony medalem Bohatera Rsoji za Szturm Groznego. Byl tam 2 razy ranny...
            > Jestem pewien ze zadna zachodnia armia nie potrafila by zdobyc Grozny w
            > taklich werunkach...

            Zadna armia zachodnia nie rozpoczela by operacji w tym stylu. I O TYM PISZE.

            >
            > > Zadna armia zachodnia po drugiej wojnie swiatowej NIGDY nie miala takich
            > > politycznych mozliwosci by toczyc taka wojne (totalna). Prownac wiec ciezk
            > o
            > > rozsadnie sam ocen. Ledwo za granica, zero czolgow,, zero plot, zero
            > artylerii,
            > > zero lotnictwa, helikopterow czy co tam jeszcze chcesz (u czeczenow).
            >
            > Przestan wresci pierdolic glupoty! Poszukaj danych o skladzie sil na poczatku
            > wojny w Czecznie.

            Misz, serio chcesz porownaywac sily? Skad niby wziasc zrodla? Wasze sa jakby
            malo wiarygodne.

            Dowiesz sie ile mieli czolgow, BWP, samolotow, systemo plot
            > i artylerii. Potem porownaj liczebnosc naszej pierwotnej gruppirowki oraz jej
            > stan wyposazenia.. Bo juz mi nudzi rozmowa z takim durniem, ktory uwaza sie
            za
            > experta... Az rzygrac sie chce...
            >

            Pisze o koniu ktory jaki jest kazdy widzi tylko nie kon.

            > > liczebna 50 czy 100 do jednego.
            >
            > Patrz wyzej, Napoleonie.
            >
            > > Amerykanie szkoleni sa zwyciezac bez techniki. Gdzies tu przytoczylem
            > stosowny
            > > fragment instrukcji polowej. No to jaka ta armia i ci zolnierze przy tych
            > > kryteriach wedlug ciebie sa?
            >
            > Zbiorem zombi. Jden cos mysli i kieruje pozostalymi :))
            >
            Tak, i nazywa sie na przyklad Graczow.

            Pozdro.
            • Gość: Misza Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 12:10
              Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

              > > Podaj liczbe "Specnazu" (Brygady VDV Specjalnego Naznaczenia) w Adganie na
              > > poczatel wojny. Cieakwie. Chetnie poslucham twych superdannych :))
              > >
              > Danych brak. Tylko co do ma do rzeczy?

              A to z robisz z siebie experta, gadasz rozne bzdury a sam niczego nie wiesz.
              Na poczatek wojnyw Afganie NIE BYLO Specnazu. Operacje po likwidacji Amina i
              jego gardii wzieli na siebie zolnierze Grupy "A" i "Groma" (obaj byli sa
              jednostkami KGB). Jedyna formacja specoddzialow w fganie - "srodkowoazjatycki"
              batalion KGB, skladajacy sie z oficerow KGB majcych poludnioweowschodnei
              korzenie.

              > Specnaz (a potem nawet ALfa)
              > > byl wyslana tylko kiedy gowno juz lecialo na wetylator... gen. Graczew i
              > EBN
              > > (czykli jelcyn) siedzieli w Moskwie i nie wiedzieli co tam sie robi...
              > > EBN b. skutecznie rozwalil KGB.
              >
              > Moze to jednak lepiej dla Rosji?

              Absolutnie nie. Widac to po skutkach pierwszego szturmu Groznego. A kiedy
              Putin odbudowal FSB, to poszlo znacznie lepiej (mimo to ze Grozny byl znacznie
              lepiej przygotowany do szturmu w 1999 niz w 1995...)

              > WLASNIE!!!

              A przeciez to wszytko dlatego ze nie bylo w zasadzie KGB.Sam sobie
              zaprzeczasz :)

              > > Czolgisci z Majkospskiej brygada nie mieli rozkazu otwierac ogien. Wjechal
              > i w
              > > szyku marszowym, czolgi jechali o 10 metrow od siebie. Bez wsparcia pechot
              > y...
              >
              > Bravo!

              A gdzie "wlasnie" ? ;))


              > > Jestem pewien ze zadna zachodnia armia nie potrafila by zdobyc Grozny w
              > > taklich werunkach...
              >
              > Zadna armia zachodnia nie rozpoczela by operacji w tym stylu. I O TYM PISZE.

              Armie rozpoczynaja nie armie, a politycy... General Rochlin byl przeciwko
              takiej operacji w ogole i takiego planu w szczegolnosci, ale wszystko
              decydowal EBNiety... Kurwa jego mac... Gdyby wojna tocvzyla by sie oficjalnie,
              to wszystko bylo by dokladnie rozpoznane, zaplanowane i obliczonio. A tutaj
              okazalo sie ze 90% wojskowych nie wiedzialo ze jedzi na wojne ! Jedzisz sobie
              na cwiczenia a trafiasz na wojne...

              > > Przestan wresci pierdolic glupoty! Poszukaj danych o skladzie sil na pocza
              > tku
              > > wojny w Czecznie.
              >
              > Misz, serio chcesz porownaywac sily?

              Chce zebys przestal pierdolic glupoty, bo ten temat jest dla mnie zbyt czuly.
              Z mej klasy 2 przyjaciela zginelo w Czecznie, a 1 zostal inwalidem... Jesli
              zamierzasz dalej obzywac naszych zolnierzy "trupami", to bedziesz rozmawial
              sam ze soba...

              > Skad niby wziasc zrodla?

              Intelligentne lub po prostu uczciwe ludzie w przypadku kiedy nie maja danych,
              albo pytaja cich co wiedza, albo siedza cicho. Tylko ignoranty pirdola glupoty
              i nazywaja opponentow "dyletantami".

              > Wasze sa jakby malo wiarygodne.

              W inecie mozesz znalesc dokladna liste wszystkiego co mieli dudajewcy. Nic im
              nie podrzucali. mieli prawie wszystko co musieli miec. Przeciez Czecznia to
              subjekt Rosji i mieli jak kazdy inny swoje jednostki. czesc jednostek bylo
              wyprowadzone do Dagestanu i Inguszetii ale wiele czego zostalo. I czolgi i BWP
              i GRADyi helikoptery i nawet samoloty (co prrawda nasza awiacja szybko
              rozwalila im cala awiacje na lotniskach). Szczegolnie duzo mieli artylerii i
              mordziezy. Czoolgow zwykle uzywali jako dzial samobierznych. Maschadow byl
              jednym z najlepszych artylerzystow calego ZSRR. Dudajew byl dowodca awiapulku.
              Obaj mieli dosw. z Afganu.

              > Pisze o koniu ktory jaki jest kazdy widzi tylko nie kon.

              Piszesz co wyczytales na sajtach US Army & Co lub cos gorszego...

              > > Zbiorem zombi. Jden cos mysli i kieruje pozostalymi :))
              > >
              > Tak, i nazywa sie na przyklad Graczow.

              Gdyby u nas byli takie zombi jak w US Army, to zamiast zajecia Groznego
              mielibysmy akcje US Rangers i Delta w Somali ;))) Tam niby wszystko bylo
              zaplanowane, supersatelity, wsparcie z powietrza, tyle ze dowodca chujowy i
              zolnierze srali w spodnie. A przeciez to bylo nic w porownaniu z Groznym i
              mieli superwyposazenie, kamizelki, niby sa "elita". A nie poborowi zoltodzioby
              bez kamizelek i lacznosci...
              • wielki_czarownik Misza. To nie ma sensu. 24.04.03, 12:35
                Ten człowiek całą swoją wiedzę czerpie z filmu Rambo, skserowanego regulaminu
                piechoty USA i amerykańskich książek historycznych z których jasno wynika, że
                to amerykanie wygrali bitwę pod Kurskiem, opracowali T-34 i wygrali wszystkie
                inne wojny świata. Dodatkowym żródłem wiedzy tego specjalisty są oficjalne
                strony www US Army. Jeden z kolegów Ojca (też oficer) był u was w Rosji (razem
                z innymi oficerami NATO na jakichś rozmowach). Pokazaliście im swój sprzęt -
                między innymi BMD. Polakom i innym natowcom się on bardzo spodobał, natomiast
                amerykański oficer powiedział, że ma za mały przedział desantowy i żołnierzom
                jest tam niewygodnie, w związku z czym cały wóz jest do dupy. I to jest
                filozofia J. Rodrigueza.
                • Gość: Misza Masz racje.. niestety... IP: 80.80.118.* 24.04.03, 15:03
                  > strony www US Army. Jeden z kolegów Ojca (też oficer) był u was w Rosji
                  (razem
                  > z innymi oficerami NATO na jakichś rozmowach). Pokazaliście im swój sprzęt -
                  > między innymi BMD. Polakom i innym natowcom się on bardzo spodobał,
                  natomiast
                  > amerykański oficer powiedział, że ma za mały przedział desantowy i
                  żołnierzom
                  > jest tam niewygodnie, w związku z czym cały wóz jest do dupy. I to jest
                  > filozofia J. Rodrigueza.


                  Kiedy nasze liniowe piloci na Su27 na wspolnych manewrach wygralii z F15E do
                  zera to oni tez powiedzieli ze to nic nie znaczy. Tak samo bylo z walkami
                  Mig29 F16 na bazie w LAngley... Tylko co mnie ciekawi: dowodca sil
                  powietrznych USA rozkazal nie poblikowac w mediach USA tych dannych, bo jak
                  wytlumaczyl, "moze to zle wpklynac na morale amerykanskich pilotow" :))) A
                  swiatlo z rodrigezem niech dalej czytaja www.usarmy.mil :)))

                  POzdrawiam
                  Misza
              • Gość: j.rodrige Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.acn.pl 24.04.03, 20:48
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Gość portalu: j.rodrige napisał(a):
                >
                > > > Podaj liczbe "Specnazu" (Brygady VDV Specjalnego Naznaczenia) w Adgan
                > ie na
                > > > poczatel wojny. Cieakwie. Chetnie poslucham twych superdannych :))
                > > >
                > > Danych brak. Tylko co do ma do rzeczy?
                >
                > A to z robisz z siebie experta, gadasz rozne bzdury a sam niczego nie wiesz.
                > Na poczatek wojnyw Afganie NIE BYLO Specnazu. Operacje po likwidacji Amina i
                > jego gardii wzieli na siebie zolnierze Grupy "A" i "Groma" (obaj byli sa
                > jednostkami KGB). Jedyna formacja specoddzialow w fganie -
                "srodkowoazjatycki"
                > batalion KGB, skladajacy sie z oficerow KGB majcych poludnioweowschodnei
                > korzenie.
                >
                > > Specnaz (a potem nawet ALfa)
                > > > byl wyslana tylko kiedy gowno juz lecialo na wetylator... gen. Gracz
                > ew i
                > > EBN
                > > > (czykli jelcyn) siedzieli w Moskwie i nie wiedzieli co tam sie robi..
                > .
                > > > EBN b. skutecznie rozwalil KGB.
                > >
                > > Moze to jednak lepiej dla Rosji?
                >
                > Absolutnie nie. Widac to po skutkach pierwszego szturmu Groznego. A kiedy
                > Putin odbudowal FSB, to poszlo znacznie lepiej (mimo to ze Grozny byl
                znacznie
                > lepiej przygotowany do szturmu w 1999 niz w 1995...)
                >
                > > WLASNIE!!!
                >
                > A przeciez to wszytko dlatego ze nie bylo w zasadzie KGB.Sam sobie
                > zaprzeczasz :)
                >
                > > > Czolgisci z Majkospskiej brygada nie mieli rozkazu otwierac ogien. Wj
                > echal
                > > i w
                > > > szyku marszowym, czolgi jechali o 10 metrow od siebie. Bez wsparcia p
                > echot
                > > y...
                > >
                > > Bravo!
                >
                > A gdzie "wlasnie" ? ;))
                >
                >
                > > > Jestem pewien ze zadna zachodnia armia nie potrafila by zdobyc Grozny
                > w
                > > > taklich werunkach...
                > >
                > > Zadna armia zachodnia nie rozpoczela by operacji w tym stylu. I O TYM PISZ
                > E.
                >
                > Armie rozpoczynaja nie armie, a politycy... General Rochlin byl przeciwko
                > takiej operacji w ogole i takiego planu w szczegolnosci, ale wszystko
                > decydowal EBNiety... Kurwa jego mac... Gdyby wojna tocvzyla by sie
                oficjalnie,
                > to wszystko bylo by dokladnie rozpoznane, zaplanowane i obliczonio. A tutaj
                > okazalo sie ze 90% wojskowych nie wiedzialo ze jedzi na wojne ! Jedzisz sobie
                > na cwiczenia a trafiasz na wojne...
                >
                > > > Przestan wresci pierdolic glupoty! Poszukaj danych o skladzie sil na
                > pocza
                > > tku
                > > > wojny w Czecznie.
                > >
                > > Misz, serio chcesz porownaywac sily?
                >
                > Chce zebys przestal pierdolic glupoty, bo ten temat jest dla mnie zbyt czuly.
                > Z mej klasy 2 przyjaciela zginelo w Czecznie, a 1 zostal inwalidem... Jesli
                > zamierzasz dalej obzywac naszych zolnierzy "trupami", to bedziesz rozmawial
                > sam ze soba...
                >
                > > Skad niby wziasc zrodla?
                >
                > Intelligentne lub po prostu uczciwe ludzie w przypadku kiedy nie maja danych,
                > albo pytaja cich co wiedza, albo siedza cicho. Tylko ignoranty pirdola
                glupoty
                > i nazywaja opponentow "dyletantami".
                >
                > > Wasze sa jakby malo wiarygodne.
                >
                > W inecie mozesz znalesc dokladna liste wszystkiego co mieli dudajewcy. Nic im
                > nie podrzucali. mieli prawie wszystko co musieli miec. Przeciez Czecznia to
                > subjekt Rosji i mieli jak kazdy inny swoje jednostki. czesc jednostek bylo
                > wyprowadzone do Dagestanu i Inguszetii ale wiele czego zostalo. I czolgi i
                BWP
                > i GRADyi helikoptery i nawet samoloty (co prrawda nasza awiacja szybko
                > rozwalila im cala awiacje na lotniskach). Szczegolnie duzo mieli artylerii i
                > mordziezy. Czoolgow zwykle uzywali jako dzial samobierznych. Maschadow byl
                > jednym z najlepszych artylerzystow calego ZSRR. Dudajew byl dowodca
                awiapulku.
                > Obaj mieli dosw. z Afganu.
                >
                > > Pisze o koniu ktory jaki jest kazdy widzi tylko nie kon.
                >
                > Piszesz co wyczytales na sajtach US Army & Co lub cos gorszego...
                >
                > > > Zbiorem zombi. Jden cos mysli i kieruje pozostalymi :))
                > > >
                > > Tak, i nazywa sie na przyklad Graczow.
                >
                > Gdyby u nas byli takie zombi jak w US Army, to zamiast zajecia Groznego
                > mielibysmy akcje US Rangers i Delta w Somali ;))) Tam niby wszystko bylo
                > zaplanowane, supersatelity, wsparcie z powietrza, tyle ze dowodca chujowy i
                > zolnierze srali w spodnie. A przeciez to bylo nic w porownaniu z Groznym i
                > mieli superwyposazenie, kamizelki, niby sa "elita". A nie poborowi
                zoltodzioby
                > bez kamizelek i lacznosci...

                Armia radziecka z toba od dziecka urugwajczyku! Nie odrzuca sie tak sobie tego
                co najlepsze.
                Over.

                • Gość: Misza Re: Do Miszy. odp cz.2 IP: *.mp109.aaanet.ru 24.04.03, 23:53
                  Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

                  > Armia radziecka z toba od dziecka urugwajczyku! Nie odrzuca sie tak sobie
                  tego co najlepsze.
                  > Over.

                  ...gdybys tak jeszcze przetlumczyl co wlasnei powiedzales...

                  Prijom
Pełna wersja