Bandyci z gl i al nie będa kombatantami:)))

28.02.07, 03:54
Sława!
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070228&id=po01.txt
Członkowie komunistycznych band GL - AL stracą uprawnienia kombatanckie
To nie było polskie wojsko



W pierwszej połowie tego roku do Sejmu ma trafić projekt ustawy o
kombatantach, uczestnikach walki cywilnej z lat 1914-1945, działaczach
opozycji wobec dyktatury komunistycznej oraz niektórych ofiarach represji
systemów totalitarnych. Zgodnie z jej zapisami funkcjonariusze PPR i PZPR
oraz tworzonych przez komunistyczne organizacje bojówek paramilitarnych
stracą uprawnienia kombatanckie. Oznacza to, że po latach zakłamywania
historii członkowie kolaboranckich i dyspozycyjnych wobec Związku Sowieckiego
band Gwardii Ludowej - Armii Ludowej utracą wysokie świadczenia emerytalne.
Zdaniem historyków i żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego - takie
działania to zwykła sprawiedliwość.

- Członkom Gwardii Ludowej czy też Armii Ludowej uprawnienia kombatanckie nie
powinny przysługiwać z oczywistych względów. Mówiąc najkrócej - te
organizacje wywodzące się z Polskiej Partii Robotniczej powstały na polecenie
czynników sowieckich, realizowały polecenia czynników komunistycznych,
ośrodków decyzyjnych znajdujących się w Moskwie. Nie prowadziły działań na
rzecz niepodległego państwa polskiego, natomiast znane są bardzo liczne
przypadki działań GL - AL przeciwko polskiej i żydowskiej ludności cywilnej
czy przeciw oddziałom państwa podziemnego - mówi w rozmowie z "Naszym
Dziennikiem" historyk dr Piotr Gontarczyk, wicedyrektor Biura Archiwizacji i
Udostępniania Dokumentów IPN, autor głośnej książki "Polska Partia
Robotnicza. Droga do władzy".
Gwardia Ludowa powstała w wyniku wytycznych przekazanych z ZSRS centrali
Polskiej Partii Robotniczej po inwazji Niemiec na Związek Sowiecki. Utworzona
w marcu 1942 roku Gwardia Ludowa (od 1 stycznia 1944 r. - Armia Ludowa),
będąca zbrojnym organem PPR, nigdy nie podporządkowała się legalnym władzom
Polskiego Państwa Podziemnego i realizowała cele międzynarodówki
komunistycznej. Co bardzo charakterystyczne - bojówkarze GL nie nosili na
swoich mundurach żadnego oznakowania nawiązującego do polskiego wojska,
zamiast orła w koronie na czapkach mieli przyszyty czerwony trójkąt z
napisem "GL", dopiero w późniejszym okresie zastąpiony wizerunkiem orła
piastowskiego. Bardzo szybko okazało się również, że to nie niemiecki okupant
jest głównym celem ataków GL. Ofiarami zbrojnych wypadów komunistycznych
bojówkarzy stawali się żołnierze AK i NSZ oraz polska ludność cywilna
współpracująca z polskim podziemiem niepodległościowym.
Sztandarowym przykładem takich działań może być m.in. oddział GL im. Jana
Kilińskiego, mający na swoim koncie szereg napadów rabunkowych na polską
ludność cywilną. W sierpniu 1943 r. grupa GL została pod Borowem otoczona
przez oddział NSZ dowodzony przez mjr. Leonarda Zub-Zdanowicza, następnie
komunistyczni bojówkarze zostali postawieni przed sądem wojskowym i na
podstawie jego decyzji rozstrzelani. Po latach jeden z żołnierzy NSZ Piotr
Woźniak ps. "Jaszczur", biorący udział w akcji pod Borowem, wspominał: "(...)
była to zbieranina kryminalistów wymuszających od ludności haracze, siejących
terror, gwałcących i rabujących, co popadło (...)". Przez okres PRL to jednak
żołnierze podziemia niepodległościowego - AK i NSZ traktowani byli jak
bandyci, podczas gdy faktyczni oprawcy z Gwardii Ludowej cieszyli się
statusem kombatantów i bohaterów. Sytuację może zmienić projekt ustawy
przygotowywanej przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Niewiele, ale jednak coś...
- Przygotowywana ustawa obejmie jedynie niewielką część byłych żołnierzy GL -
AL. Większość z nich bowiem odnalazła się później w milicji czy Ludowym
Wojsku Polskim i z tego tytułu korzysta z uprawnień kombatanckich. Tak
naprawdę alowcom odebrana zostanie możliwość wstąpienia do tzw. Korpusu
Weterana. To niewiele, ale nawet taki symbol odkłamywania historii cieszy -
mówi Jan Podhorski, wiceprzewodniczący Rady Naczelnej Związku Żołnierzy
Narodowych Sił Zbrojnych.
Ustawa o kombatantach, uczestnikach walki cywilnej z lat 1914-1945,
działaczach opozycji wobec dyktatury komunistycznej oraz niektórych ofiarach
represji systemów totalitarnych, jest dopiero w fazie przygotowywania, jednak
niektóre jej zapisy już dziś mogą budzić sprzeciw postkomunistycznej lewicy.
Na jej podstawie uprawnienia kombatanckie nie będą przysługiwać byłym
funkcjonariuszom organów bądź jednostek organizacyjnych PPR lub PZPR, a za
działalność kombatancką nie będzie uznawane pełnienie służby w Armii
Czerwonej i partyzantce radzieckiej.
- Gwardia Ludowa nie była polskim, a sowieckim wojskiem. Zresztą trudno tutaj
mówić o jakimś wojsku, 50 proc. oddziałów GL to zwykłe bandy rabunkowe,
przestępcy i mordercy - komentuje Jan Podhorski.

GL mordowało Polaków i Żydów
Wspomniany wcześniej oddział "Batalion im. Kilińskiego" to nie wyjątek, lecz
standard w działaniach Gwardii Ludowej. Identyczne "sukcesy" mają na swoim
koncie m.in. oddziały Mariana Baryły "Bartka" czy Franciszka
Ciastka "Owijacza" działające w rejonie Grójca. Zasłynęły z napadów na
majątki ziemskie, mordów i gwałtów. Jeden z najsłynniejszych dowódców GL -
Grzegorz Korczyński "Grzegorz" zamiast walką z Niemcami zajmował się
zwalczaniem oddziałów Państwa Podziemnego, ma również na koncie szereg mordów
popełnionych na ludności żydowskiej. Bojówkarze Korczyńskiego w listopadzie
1942 r. zamordowali Jankiela Skrzyla oraz pięciu innych Żydów. Na rozkaz
Korczyńskiego jego oddział wymordował również grupę trzydziestu Żydów -
żołnierzy kampanii wrześniowej, przetrzymywanych w niemieckim obozie w
Lublinie przy ulicy Lipowej. - Nie zapominajmy również, że GL - AL to
organizacje kolaboranckie, spełniające interesy moskiewskich mocodawców,
często kolaborujące z niemieckim okupantem w dziele zwalczania podziemia
niepodległościowego. GL nie walczyła o Polskę, a jedynie w interesie
radzieckich komunistów - podkreśla poseł Stanisław Pięta (PiS).
Ustawa o kombatantach, uczestnikach walki cywilnej z lat 1914-1945,
działaczach opozycji wobec dyktatury komunistycznej oraz niektórych ofiarach
represji systemów totalitarnych trafi do marszałka Sejmu najprawdopodobniej
dopiero w połowie roku. Już dziś wiadomo, że kontrowersje, jakie wzbudza,
spowodują poważne opóźnienie w jej przyjęciu i wielomiesięczne prace w
komisjach sejmowych. Krytycznie projekt ustawy oceniają bowiem również
niektórzy parlamentarzyści prawicy, sprzeciwi się jej zdecydowanie SLD i PSL
oraz prawdopodobnie część posłów PO.
- Ustawa to dobry pomysł, ja jednak unikałbym generalizowania. Odebranie
uprawnień kombatanckich powinno być poprzedzone zbadaniem indywidualnie
każdej sprawy. W każdej jednostce i organizacji zdarzali się ludzie dobrzy i
źli, patrioci i konfidenci - uważa poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS).
Kombatanci Państwa Podziemnego mają jednak nadzieję, że ten czysto
symboliczny projekt ustawy zostanie ostatecznie przyjęty przez Sejm RP i
jasno określi po latach zakłamywania historii, kto był polskim bohaterem, a
kto komunistycznym zdrajcą.
Wojciech Wybranowski



Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • ignorant11 GL - AL to były zwykłe bandy 28.02.07, 04:18
      Sława!

      GL - AL to były zwykłe bandy

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070228&id=po02.txt



      Kapitan dr Jan Górski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK w Wielkopolsce:

      - Z rejonu, w którym walczyłem, czyli powiatu opatowskiego i okolic, znam
      przypadki co najmniej 60 mordów dokonanych na żołnierzach Armii Krajowej przez
      bojówkarzy AL. Jeden z najbardziej okrutnych mordów dokonany został na
      właścicielce pobliskiego majątku i jej dziecku. Kobieta, łączniczka AK, ze
      względu na swój stan (spodziewała się dziecka) została skierowana z Warszawy na
      prowincję, żeby mogła trochę odpocząć. Została przez alowców zamknięta w
      budynku mieszkalnym, pomieszczenia obłożono słomą i podpalono. Za tę zbrodnię
      odpowiada oddział AL dowodzony przez "Brzozę".
      Na mnie również AL chciał wykonać egzekucję, którą dzięki Bogu przeżyłem. W
      powiecie opatowskim odbywały się ćwiczenia dwóch naszych kompanii. Tymczasem
      alowcy ujęli naszego łącznika. Nie mając wiadomości od drugiej kompanii,
      dowódca całej operacji wysłał mnie do Komendy Obwodu AK z odpowiednim
      meldunkiem. Wyjechałem z leśniczówki na rowerze i kiedy odjechałem kawałek,
      między Łagowem a Opatowem zatrzymało mnie dwóch cywilów. "Stój, ręce do góry!".
      Z zarośli wyskoczyła grupa kilkunastu alowców, a jeden z tych, którzy mnie
      zatrzymali, odezwał się tymi słowami: "To jest jeden z tych sk... ów akowców,
      wyprowadzić go i rozwalić". Kiedy zostało przy mnie tylko dwóch alowców,
      odwróciłem się i próbowałem wyrwać jednemu z nich karabin. W czasie tej
      szamotaniny drugi z nich przyłożył mi karabin do piersi, wcisnął tę broń między
      nas i wystrzelił. Upadłem i straciłem przytomność. Kula roztrzaskała żebra i
      raniła płuca, ale nie dotarła do serca.
      not. WW


      >>


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • jopekpl Nasz Diennik?? aaa feeee!!!!! 28.02.07, 09:06
      ignorant bój się boga już całkiem się staczasz żeby nasz dziennik cytować???
      błagam tylko nie uszczęśliwiaj nasz cytatami Ojca dyrektora i
      jego"ekspertów",oczywiście osobiście możesz słuchać na kolanach radia
      MA RYJA ,jakbyś nie wiedział to wolny kraj.
      PS
      Czy już policzyłeś ilu szpiegów rosyjskich złapano przez ostatnie 16 lat w
      innych krajach NATO??? bo może i tam należało by zlikwidować służby specjalne
      gdyby się okazało ze żadnego.
      A na marginesie okazuje się ze twój nowy guru "WIELKI LIKWIDATOR" nie wysilił
      się za bardzo i okazuje się ze swój raport na który ty się powołujesz jako
      wiarygodne źródło częściowo spisał z starej prasy w tym, aaa fffeeee ,z
      Urbanowego NIE.tu masz próbkę wiarygodności raportu, sprawa stara wyjaśniona i
      obsmiana,ale mu nawet nie chciało się tego sprawdzić:
      wiadomosci.onet.pl/1493570,11,1,0,120,686,item.html
      • wielki_wuj jak bandytom odbierać, to odbierać 28.02.07, 14:30
        Mam kilka nowych pomysłów: bandyci z NSZ likwidujący nauczycieli z
        konspiracyjnej szkoły w Zakrzówku
        bandyci z AK mordujacy szefa kolportażu BCh na Okręg IV.
        • foxbat1 NSZ czy AK to nie bandyci 28.02.07, 14:50
          Swoja droga ciekawe czy ustawa przejdzie a jesli tak to czy nie zostanie
          rozszerzona na WP na wschodzie, w koncu jak teraz ucza w szkolach byly to
          sowieckie formacje polskojezyczne a w ramach drugiej fali zmian ulic we Wrocku
          jest pomysl zmiany ulicy I Dywizji na bohaterow NSZ ....
    • obcy29 Re: Bandyci z gl i al nie będa kombatantami:))) 28.02.07, 22:32
      Poszedłbym dalej.Członkowie organizacji niepodporządkowanych Delegaturze Rządu
      nie powinni mieć uprawnień kombatanckich.I bojówkarze GL i NSZ itp.Jeżeli ich
      organizacje nie uznawały legalnego rządu to same nie były legalnymi.Wszystko
      jedno czy grabili i mordowali,ale robili to na rachunek własnych
      organizacji.Natomiast przypadki morderstw dokonywanych przez żołnierzy AK były
      ścigane /przynajmniej z założenia/przez sądy dorażne patrz Ponury.
      Pan Ignorant powininien przeczytać przynajmniej Rzepedzkiego.
      • janosik6 [...] 28.02.07, 23:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wielki_wuj Re: Bandyci z gl i al nie będa kombatantami:))) 01.03.07, 18:50
        To mogło by byc ciekawe. Np takie NSZ. niby uznawali włądze w Londynie, ale już
        AK nie, a co do władz cywilnych (Delegatura) to próbowali robić własne. nie
        zapominajmy jednak , że część sie scaliła.
        A co do przestępstw żołnierzy AK to już zależało od doówdców. Bo z tego co
        wiem, to gdy trzeba było cos zarekwirować (potrzebna furmanka, żywność itp),
        to "dziwnym trafem" padało na członków lub sympatyków konurencji.
        I nik t za to nie beknął.
        • poglodzio I bardzo dobrze że ci bandyci nie będa już 03.03.07, 16:09
          kombatantami nie zasługują na to, jedynymi polskimi partyzantkami było AK,NSZ i
          BCH a armiami WP na wschodzie i oczywiscie na zachodzie
      • poglodzio Re: Bandyci z gl i al nie będa kombatantami:))) 03.03.07, 16:12
        Nie przeczytałeś dokładnie oni ( GL i AL) utracą swoje uprawnienia kombatancki
        za to że nie walczyli dal Polski tylko dla innego okupanta ( ZSRR) zreszta tych
        uprawnień nigdy nie powinni dostac tak samo jak jest do dnia dzisiejszego z UPA
        na ukrainie
        • wolf34 Co z bandytami z Brygady Świętokrzyskiej NSZ? 03.03.07, 18:58
          Brygada Świętokrzyska NSZ-najsilniejszy oddzial zbrojny wystawiony w II wojnie
          przez NSZ walczyła w 1945r w interesie niemieckiego okupanta i współpracowała
          (współpraca z RHSA) z Głównym Urzedem Bezpieczeństwa Rzeszy m.in w postaci
          zrzutów spadochroniarzy wyszkolonych , uzbrojonych i zadaniowanych przez RHSA)z
          hitlerowcami w wywiadzie,dywersji i sabotażu na zapleczu frontu wschodniego.
          Uprawnień nigdy nie powinni dostać(nawet wśród kombatantów na emigracji
          odmawiano im ich aż do 1988roku)a je mają.
          Dorobek NSZ w walce zbrojnej z hitlerowcami był niewielki-oni od wiosny 1943r
          uznawali ZSRR za wroga numer 1 wraz z wszystkimi tego konsekwencjami,-
          nierozwijaniem na szerszą skalę walki zbrojnej przeciwko Niemcom.
          Swoją drogą dziwna logika-LWP pozostawiać prawa kombatanckie zaś AL(i paru
          pomniejszym organizacjom bo np Polska Armia Ludowa też nie uznawała Londynu) je
          odbierać.
          To prawie jak u policji historycznej(IPN)-jak mowa o Armii Polskiej na
          wschodzie to bredzą o polskojęzycznych jednostkach ale jak trzeba fałszować
          statystyki i podejmować np groteskowe uchwały sejmu o "Polsce która wystawiła 4
          armię aliancką" wystawiła IV armię aliancką -ale tylko w uchwale sejmu z 2005
          roku i w polskich baśniach to oczywiście "historycy" z IPN wliczają LWP w skład
          PSZ i uwzględniają jej liczebność choć to także nie daje PSZ pozycji IV armii
          alianckiej II wojny światowej co poza Polską wiadomo powszechnie a w Polsce?
          No cóż ciemny polski lud(jak mawial poseł Kurski)-wszystko kupi.
          Jak to mawia (i pisze)historyk IPN Paczkowski"można więc przyjąć że Polska
          wystawiła IV armię koalicji antyhitlerowskiej "-oczywiście że można przyjąć
          lepiej się nie rozdrabniać i od razu uchwalić(i napisac) że wystawiła nawet
          pierwszą.
          • poglodzio Re: Co z bandytami z Brygady Świętokrzyskiej NSZ? 04.03.07, 12:32
            A niby za co Brygada świętokrzyska ma utracić swoje uprawnienia walczyła do
            końca z niemcami nawet w czechach a poszła z nimi na współpracę gdyz musiała
            uciekać na zachód, zresztą do zrzutów nigdy nie doszło, co do LWP to większośc
            jej członków była tam bo nigdzie indziej na wschodzie nie było regularnej
            polskiej armi walczącej z niemcami
          • odyn06 Re: Co z bandytami z Brygady Świętokrzyskiej NSZ? 04.03.07, 14:32
            Poglądy Paszkowskiego i Wieczorkiewicza to poględy historyków wasalnych. Oni
            maja w nosie PRAWDĘ. Im chodzi o parcie na lustro, czyli minuty w TV. A że
            plotą brednie? To nic nie znaczy, bo ludzi naprawdę znających sie na rzeczy
            jest mało, a ciemny lud to kupi (Kurski)
            W latach 80-tych historycy rumuńscy wymyślili i opublikowali, że ich rejtereada
            na stronę aliantów (vide Stalina) skróciła II WS o pół roku. Jak do tego
            doszli? Diabli wiedzą, ale Paszkowski chyba ich studiował. Nie długo znowu
            wróci zapewnie sprawa słynnej 106 dywizji AK z Krakowa i znowu jakieś leśne
            dziadki beda obwieszane orderami w belwederze. Ino patrzec.Pzdr
            • odyn06 Koledzy! Spokojnie 05.03.07, 15:17
              Jest to kolejne podejście nieudacznych polityków i "chistoryków z IPN" do
              problemu starego jak dzieje powojennej Polski. Oni po prostu tworzą kolejny
              tematy zastępczy starając się wmówic nam, że walkę zbrojną Polaków w czasie II
              WS da się malować w barwach czarnych i białych.
              Trywializując - kombatant, to człowiek który z bronią w ręku walczył o
              niepodległość Ojczyzny. Kilkanaście lat temu tworzono mit o potędze AL i GL, a
              dzisiaj tworzy się mity przeciwstawne. Tak naprawdę, to WSZYSCY mieli coś za
              uszami, bo takie są realia walki na froncie wewnętrznym. Pamiętać jeszcze
              trzeba o tym, że polityczne władze w Londynie i Moskwie miały mętne pojęcie o
              rzeczywistości bazując głównie na informacjach kurierskich i radiowych tak
              obiektywnych, jak ja jestem znawca mongolskiego renesansu.
              Polski partyzant cząsto nie miał pojęcia do jakiego oddziału nalezy i jakie
              temuż barwy polityczne są przypisane.
              Reasumując: wojna partyzancka to działalność militarna tylko po części. jeżeli
              się doda do tego nieco politycznego sosu i ocen uzdrowicieli z IPN, to powstaje
              taki mętlik, że jeszcze długo będziemy się mogli na ten temat na tym forum
              obrzucać błotem, a nie wymieniać argumenty.
              PS. Aktualna polska polityka, to cyniczna dziwka, która napuszcza Polaków na
              Polaków, ale nie zajmuje się problemami którymi żyjemy i jest nam ciężko.
              Pozdrowienia dla Wolfa i innych racjonalistów.
              • poglodzio Re: Koledzy! Spokojnie 05.03.07, 15:21
                dopełniając ścisłości to można się spierac czy GL później przerobiona na AL
                była partyzantką Polską
          • stefan.siudalski Re: Co z bandytami z Brygady Świętokrzyskiej NSZ? 18.03.07, 09:41
            > Dorobek NSZ w walce zbrojnej z hitlerowcami był niewielki-oni od wiosny 1943r
            > uznawali ZSRR za wroga numer 1 wraz z wszystkimi tego konsekwencjami,-

            a jaki był dorobek w latach 39-41 ACZ w walce z III Rzeszą?
            • marek_boa Re: Co z bandytami z Brygady Świętokrzyskiej NSZ? 18.03.07, 10:18
              Stefan a od kiedy uprawnienia kombatanckie w Polsce mają Rosyjscy
              żołnierze?????:)
              -Pozdrawiam!
    • mac.card A co z "Gustawem"? 03.03.07, 17:43
      A co zrobić z żołnierzami, którzy walczyli z Edwinem Rozłubirskim ps. "Gustaw"
      w Powstaniu Warszawskim?
      Wtedy też walczyli przeciwko Polsce?
      • jopekpl Re: A co z marynarzami.... 03.03.07, 20:29
        mac.card napisał:

        > A co zrobić z żołnierzami, którzy walczyli z Edwinem Rozłubirskim
        ps. "Gustaw"
        > w Powstaniu Warszawskim?
        > Wtedy też walczyli przeciwko Polsce?
        >
        którzy dostarczali pomoc wojskową dla Rosji (flota handlowa)czy też z okrętów
        osłony(marynarka wojenna) które uczestniczyły w konwojach z zaopatrzeniem dla
        Rosji ,oni te swoją działalnością pomagali radzieckiemu okupantowi,czy im także
        odbierze się uprawnienia kombatanckie???
        • poglodzio Re: A co z marynarzami.... 04.03.07, 12:34
          Im się zapewne uprawnień nie odbierze gdyż dostali taki roskaz od naszych
          sojuszników
          • nieboodek Ale jednak... 06.03.07, 11:32
            AL stoczyła kilka bitew z Niemcami, choćby bitwa pod Gruszką.
            Oddział składzał się z obywateli polskich.
            Nie bronię poglądów politycznych ich kierownictwa - wierzyli w swoja prawdę i
            o to walczyli.
            Obawiam się że powoływanie się na "specjalistów" z Naszego Dziennika jest
            żenujące jak cała ta gzetka gadzinowa.
            • komnen Re: Ale jednak... 08.03.07, 10:45
              sorry, Panowie rozmawiajmy o faktach
              jako historyk muszę zaprotestować
              w Archiwum Akt Nowych (dawne KC PZPR) znajdują się dokumenty komunistyczne, które rzucają nowe światło na wiele przekłamanych zdarzeń z historii AL/GL
              w tym i na "bitwę pod Gruszką"
              ta ostatnia zarówno w raportach(tych zaraz po)alowskich i niemieckich to nie bitwa
              oddział formacji pomocniczych typu Ostlegion dokonał rzezi popitych po sutej libacji ALowców - dowodca świętował m.in. przyjazd "narzeczonej"
              prosiłem już na tym forum kilkakrotnie, abyśmy nie posiłkowali się pracami czy to "naukowymi" czy beletrystyczno-kombatanckimi byłhch członków AL a potem UB w rodzaju Nazarewicza, Skorka, czy Skwarka
              to tak jakbyśmy np. historię Zydów badali na poważnie przy uzyciu 'Protokołów mędrców Syjonu'(made in carska ochrana :) )
              wolf34 mam do ciebie prośbę (ale nie napastliwą :) )
              już kilka razy pisąłem cokolwiek w topikach, ale tornson albo jakiś inny oszołom zaśmiecał je i nie nadawały się do czytania :)
              to nie jest tak, że NSZ-ZJ kolaborowało z Niemcami
              mój kolega, amerykański historyk zamieszkały od 12 lat w Polsce, pracuje nad tym tematem
              w niedostępnych dla nas Polaków archiwach USA (on jak chce cos tajniejszego wydostać to pisze list do swego kongresmena a kongresmen mu złatwia dostęp :) ) znalazł wiele ciekawych dowodów na to, że NSZ-ZJ pracowało bezpośrednio dla USA/GB z pominięciem rządu londyńskiego
              "kolaboracja" w 1944-45 to wynik kontaktów pewnych grup niemieckich z aliantami - np. Gehlena
              pamiętaj o tym że Departament Stanu USA i otoczenie Roosevelta było silnie zinfiltrowane przez wywiad ZSRS - zobacz, do tego stopnia, że ich grupa nacisku wymogła likwidację wywiadu - poprzednika CIA (sic!)
              część konserwatywnych i świadomych tego dżentelmenów wiedziała juz pod koniec 1944 r. , że ZSRS będzie wkrótce nie sojusznikiem, a przeciwnikiem
              nawiązali więc współpracę z młodymi skrajnymi prawicowcami z Europy Srodkowo-Wschodniej
              NSZ też
              "Tom" o którym piszesz był najprawdopodobniej agentem USA? GB? działającym na terenie Polski, werbował ludzi z wywiadu SD i nie tylko - takim człwoiekiem był Paul Fuchs, takim był i Gehlen
              cel był jasny - przejęcie siatek wywiadowczych niemieckich w Rosji i Polsce
              to tak w dużym uproszczeniu
              a czy NSZ czy Brygada to byli faszyści-antysemici?
              są dokumenty - np. oferta Państwa Izrael dla Brygady (wtedy w tzw. kompaniach wartowniczych) do osiedlania sie w Izraelu i walce jako jednostka bojowa (sic!)
              podkreślam na koniec, że nie ściemniam, a informacje dawkuję , bo zobowiązałem się by "nie spalić tematu"
              proszę tylko, byśmy mówiąc o NSZ nie dyskutowali na poziomie "Barw walki"
              seredcznie pozdrawiam




              • wolf34 Re: Ale jednak... 08.03.07, 13:33
                1)Pod Gruszką 29 IX 1944 nie doszło do żadnej "rzezi" AL i partyzantów
                radzieckich(razem okolo 1,5 tysiąca) a walczono z pododdziałami niemieckimi
                (kilka tysięcy ludzi) wspieranymi przez czołgi.
                Co do publikacji "naukowych" Gontarczyk i Żebrowski spece od czarnej legendy AL
                są przykładem na tworzenie "naukowych " publikacji po 1989 -operują wyrwanymi z
                kontekstu cytatami(często bez podania zródła),obficie korzystają ze złożonych w
                śledztwie samoobciążających zeznań więzniów X departamentu MBP,stosują
                oryginalny sposób ustalania liczebności-jak chodzi o AL to liczy się tylko
                oddziały leśne jak o NSZ to liczbę zaprzysiężonych członków a nie stan grup
                leśnych ,wytłuszczają błędy ortograficzne czy nieporadności jezykowe oddziałów
                AL itd.
                Paul Fuchs (szef Gestapo dystryktu Radom)agentem swojego agenta "Toma"?
                Częśc NSZ -ZJ głównie za sprawą podpułkownika Otmara Wawrzkowicza
                współpracowało w latach 1944-1945r z RHSA-Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy
                na czele którego stał Kaltennbrunner-a nie z szefem wydziału Obce Armie Wschód
                generał Gehlen.To była logiczna konsekwencja uznania ZSRR w 1943r za wroga
                numer 1 oraz wysuniętej jesienią 1944r koncepcji ewakuacji na zachód w
                porozumieniu z Niemcami.
                Otmara Wawrzkowicza i "Toma" samo emigracyjne środowisko NSZ oceniało dość
                jednoznacznie -o ich roli w "zmianach"w KG NSZ jesienią 1944r(likwidowaniu
                przeciwników marszu NSZ w porozumieniu z Niemcami na zachód oraz zwolenników
                podporządkowania NSZ-Armii Krajowej-w tym m.in Komendanta Głównego NSZ płk
                Nakoniecznikoffa-Klukowskiego,kapitana "Żabę" ,Wacława Pacholczyka,szefa II
                wydziału NSZ kapitana "Huberta"Gostomskiego(jego miejsce zajął jego zastępca-i
                zleceniodawca tej likwidacji- Otmar Wawrzkowicz itd tez można wspomnieć.
                Powtarzasz legendy Boguszewskiego z Chicagowskiego środowiska NSZ co do
                roli "Toma"-podobną przedstawił Boguszewski w zeszytach historycznych NSZ
                wydanych w Chicago.
                Co do antysemitymu NSZ-można zacytowac parę ich publikacji z tamtych lat np jak
                oni zdefiniowali w swojej prasie 1943 roku swój stosunek do holokaustu czy
                powstania w gettcie warszawskim (korzystne-bo wyniszcza obu wrogów Polski zaś z
                getta gdzie były "wielkie składy broni" "oficerowie sowieccy kierowali
                dywersją".
                Można też zacytowac(skoro mowa o USA)także Jana Kozarzewskiego(Jana Karskiego)
                który stwierdził że dla Żyda śmiertelnie niebezpieczną rzeczą było spotkanie z
                oddziałem NSZ.
                • komnen Re: Ale jednak... 09.03.07, 11:55
                  no i widzisz wolf34
                  czarna legenda NSZ jest tak silnie zakorzeniona, ze nie ma na nią siły :)
                  Fuchs był kontaktem Toma - bzdury o tym, że to Tom był agentem Fuchsa płyna li tylko z niewiedzy
                  Fuchs mimo niskiej rangi - odpowiednik zaledwie kapitana - był jednym kilku samodzielnych oficerów SD , którzy działali z pominięciem bezpośrednich formalnych przełożonych. Sparwdzilismy, było takich jeszcze w całej Europie 2 - Keppler i ten, no "kat Lyonu" (mam chyba dzis poczatki sklerozy :) )
                  Nie był szefem Gestapo - tylko wydziału odpowiedzialnego za zwalczanie podziemia
                  dokumenty niemieckie mówią jasno - nikt szefostwie Gestapo dystryktu,ani Gubernatorstwa
                  od 1943 r. nie wiedział czym się dokładnie Fuchs zajmuje
                  kontakty z Gehlenem były oczywiste , zwłaszcza w świetle dokumentów amerykańskich
                  niestety ani Chodakiewicz, ani Żebrowski do nich nie dotarli
                  niechęć AK do NSZ jest dla mnie jasna , jak równiez Delegatury
                  nie powtarzam legend ,ale zaledwie dotykam wierzchołak góry lodowej, które się wyłania z dokumentów archiwów amerykańskich
                  czy wiesz na przykład, że owi rzekomi angielscy lotnicy w Brygadzie nie byli lotnikami, tylko oficerami z SOE
                  a jak wyjaśnisz fakt, że brat rzekomego agenta niemieckiego "Toma" był oficerem RAF działającym na styku rozpoznania lotniczego i zrzutów SOE?
                  co wiesz o próbach infiltracji NSZ przez Sowietów? Czy wiesz, że rola "Toma" w owych walkach frakcyjnych jest żadna? Co wiesz o organizacji "Tom"?
                  Stosunek ONR a potem Szańca do sprawy żydowskiej jest jasny i można byc przeciw lub za w zalezności od upodobań politycznych :) ,ale owe głosy o niebepzieczeństwie dla Zydów sa przesadzone i mają związek z np. likwidacją bandy "Lwa - Ajzenamana" udającej oddział partyzancki po napadzie na Dzrewicę i zmaordowaniu tam działaczy polskiego podziemia. Moskwa każdy taki fakt nagłaśniała i wykorzystała propagandowo. Alger Hiss i inni działali na ich korzyść.
                  Jeśli chodzi o zarzuty wobec książki Gontarczyka, Chodakowskiego i Żebrowskiego, to pamietajże był to tylko wybór dokumentów , tych najciekawszych, najbardziej szokujących. W AAN jest ich o wiele więcej i jeśli ktoś pokusi sie o ich wydanie w całości z komentarzami i przypisami, to huk będzie jeszcze większy.
                  Jęsli chodzi zaś już na koniec o ten antysemityzm, to czy zauważyłeś, że lobby żydowskie w USA nigdy nie oskarżyło, nie wytoczyło publicznego procesu NSZ-owcom, choć czyniło tak w przypadku nacjonalistów litewskich, łotewskich i ukraińskich.
                  Reasumując: Historia NSZ czeka dopiero na napisanie. faktów i to sensacyjnych jest więcej - tak jak ten: w porzoumieniu z kim NSZ-owscy skoczkowie skakali w 1945 r. do Polski ( nie był to bynajmniej pomysł wyłacznie niemiecki).
                  Można popzrestać drogi wolfie34 na stanie badań rodem z Nazarewicza, ale wtedy znów wrócimy do bajęd z Gazety Wyborczej o mordowaniu Żydów przez AK w Powstaniu Warszawskim.
                  Tornsonów czy Cichych mamy dość, tak jak Grossów.
                  Historai nie jest czarno-biała - jest szara. Na wojnie nie ma wyłacznie bohaterów, ale skończmy z tym biciem się w polskie piersi (ale patos - nie ;) )
                  Tym bardziej, że lobby, które kształtuje w Polsce wizję naszej winy jest rodem z UB i PPR. dajmy temu spokój.
                  Możesz uznać, ze ściemniam i odzrucić to co piszę, ale naprawdę obiecałem milczenie, a i tak wrodzone gadulstwo wzięło górę i szczegółó ujawniłem sporo.
                  szacunek ;)









              • nieboodek Re: Ale jednak... 14.03.07, 20:36
                Przeprasam, ale trochę mnie śmieszy powoływanie się na amertkańskich naukowców
                i ich najnowsze odkrycia. Łezka się w oku kręci za czasami kiedy kokkurowali
                oni z nie mniej zakomitymi rosyjskimi naukowcami i ich najnowszymi badaniami.
                Przecież do dzisiaj jeszcze żyją świadkowie tamtych dni, może byli wtedt 20
                letnimi szczenaikami ale jakoś bardziej im wierzę niż sensacjom zza oceanu.
                Podobno obrony Częstochowy też nie było - przynajmniej Jasienica tak twierdził.
                • ignorant11 Re: Ale jednak... 15.03.07, 23:35
                  nieboodek napisał:

                  > Przeprasam, ale trochę mnie śmieszy powoływanie się na amertkańskich
                  naukowców
                  > i ich najnowsze odkrycia. Łezka się w oku kręci za czasami kiedy kokkurowali
                  > oni z nie mniej zakomitymi rosyjskimi naukowcami i ich najnowszymi badaniami.
                  > Przecież do dzisiaj jeszcze żyją świadkowie tamtych dni, może byli wtedt 20
                  > letnimi szczenaikami ale jakoś bardziej im wierzę niż sensacjom zza oceanu.
                  > Podobno obrony Częstochowy też nie było - przynajmniej Jasienica tak
                  twierdził.


                  Sława!

                  Owoce nauki usańskiej i radzieckiej mozna ogladac teraz w Moskwie, Woronezu
                  oraz w LOs Angeles, Chicago...
                  :))

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • billy.the.kid Re: Ale jednak... 16.03.07, 08:52
                    skoro polskiej nauki NIE MA to jednak trza się opiuerac na tej usa i cccp.
                    a swoja droga wrtacamy do lasu. tam sie upomnimy o swoje prawa.bedzie wesoło w
                    polszcze wosjka nie[wyjechało okupowac irak i afg],policja tez do rzyci. jakieś
                    ign.nam nie fikną. i emerytury jak były-tak będą.
                    • komnen Re: Ale jednak... 17.03.07, 13:21
                      Re:"Przeprasam, ale trochę mnie śmieszy powoływanie się na amertkańskich naukowców
                      i ich najnowsze odkrycia. Łezka się w oku kręci za czasami kiedy kokkurowali
                      oni z nie mniej zakomitymi rosyjskimi naukowcami i ich najnowszymi badaniami.
                      Przecież do dzisiaj jeszcze żyją świadkowie tamtych dni, może byli wtedt 20
                      letnimi szczenaikami ale jakoś bardziej im wierzę niż sensacjom zza oceanu.
                      Podobno obrony Częstochowy też nie było - przynajmniej Jasienica tak twierdził."

                      niebodek - czytaj uważnie, mniej cię będzie to śmieszyć, afacet siedzi od 13 lat w Polsce i pracuje na naszych dokumentach, zeznaniach (właśnie!) świadków i amerykańskiej dokumentacji, która dla nie-amerykanów bywa trudniej dostępna
                      a że historia NSZ wymyka się coraz bardziej dotychczasowym ocenom - czemu to mnie nie dziwi, skoro ludzie walczący z komunistami w szeregach tej organizacji wyszli na wolność w 1976 r., bo trzeba było zrobić miejsce w więzieniach dla kilkuset robotników z Radomia
                      a Jasienica nie pisał , iż nie było obrony Częstochowy, on tylko wskazywał, ze zgodnie z realiami ówczesnego pola walki i stanami osobowymi, wyposażeniem itp. itd. Szwedzi nie byli w stanie zdobyć twierdzy-klasztoru, czyli cudu nie było :)
                      • nieboodek Re: Ale jednak... 17.03.07, 18:08
                        ok. rozumiem
                        każdy ma prawo do swoich ocen i wniosków.
                        jednak sądzę że te badania prowadzą do dosyć nietypoych wniosków. z tąd mój
                        sceptycyzm. ale oczywiście czekam na kńcowy efekt.
                        Archiwum X
                      • niuniaspadi Re: Ale jednak... 20.03.07, 01:39
                        " afacet siedzi od 13 la
                        > t w Polsce i pracuje na naszych dokumentach, zeznaniach (właśnie!) świadków i a
                        > merykańskiej dokumentacji, która dla nie-amerykanów bywa trudniej dostępna"
                        TO powiedz mu, że od 9 lat obowiązuje Nazi War Crimes Disclosure Act, którą to ustawą Kongres zmusił CIA do ujawnienia dossier wszystkich zbrodniarzy nazistowskich pracujących dla USA po wojnie (i nie tylko). I od 9 lat są ogólnodostępne (choć trzeba się pofatygować do USA). Ale na razie cichosza, chyba wielcy historycy o tym nie wiedzą :-))))
                        • komnen Re: Ale jednak... 20.03.07, 10:20
                          mój kolega Amerykanin o tym wie i wielokrotnie korzystał z tego prawa,
                          to u nich podstawa pracy z dokumentami z II w św.
                          jesli chcesz dostać cos co jest opatrzone stemplem 'Classified' to szukasz choćby strzępku informacju sugerującej tego ordzaju przestepczość i dostajesz co chcesz
                          problem jest , że na Brygade i NSZ niczego takiego nie ma
                          poza tym od lat 70-tych trwa pościg organizacji żydowskich za zbrodniarzami, któryz pracowali dla USA i wiesz co, nie było w prasie żydowskiej nic o NSZ, nie było żadnych pozwów przeciw byłym żołnierzom NSZ
                          czy nie zastanawia Cie fakt, iż nikt z tego wpływowego lobby żydowskiego nie atakował ich, a przecież mieszkają tam w skupiskach, wydaja pisma poświęcone NSZ i co?
                          Gdyby Żydzi mieli coś na nich oprócz postękiwań kilku byłych UB-eków, którzy teraz mienią się tam "żydowskimi partyzantami" to przecież od razu wytoczyliby im procesy.
                          Tak było w przypadku ustaszy, szaulisów czy Demianiuka.
                          Czy ta cisza ze strony żydowskiej nie jest bardziej wymowna.
                          A poza tym kto w Polsce iteresuje się tak naprawdę historią i działalnością amerykańskiego wyawiadu pod koniec II wojny i na początku zimnej wojny
                          kto wie czym zajmowało się OPC? co robiło? ja wczoraj widziałem dokument , który świadczy, że Keenan w swoich publikacjach nałgał, że nic o tym nie wiedział, ba rekomendował ludzi do pracy w OPC.
                          To temat rzeka. Ja po przejrzeniu wielu dokumentów jako historyk wiem jedno - historię NSZ trzeba napisać od nowa i nie da się tego zrobić z pozycji, perspektywy polskiej.
                          I dajmy sobie spokój z kalkami w rodzaju "faszyści z NSZ", bo odbieramy chleb takim dyspozycyjnym dziennikarzom na usługach GW jak p. Cichy - a poza tym większość tego to brednie
                          • wielki_wuj Re: Ale jednak... 20.03.07, 11:13
                            Tylko skąd w USA mają być takie rzeczy? NSZtowcy się chwalili?
                            Nawiasem mówiąc w wydawnictwie ośrodka Karta chyba sprzed 2 lat był artykuł u
                            wymordowaniu Żydów przez NSZ, dobrze udokumentowany, winni zostali osadzeni i
                            skazani. Że nikomu (czyli IPN) się nie chce szukać to mnie nie dziwi. Na dziś
                            to "niepoprawne politycznie"...
                            • nieboodek Re: Ale jednak... 21.03.07, 20:29
                              W książce Gutmana jest wzmianka że kilka ocalałych osób zbiegłych w czaie buntu
                              z obozu zagłady ( nie pamiętam czy to był Sobibór czy Majdanek ) zostało
                              zamordowanych przez NZS. A to chtba nie jedna informacja działalności
                              tych "partiotów", "broniących niebywalnej godności człowieka"
                              Ja jakoś ich nie lubię.
Pełna wersja