KTO POTRAFI WALCZYĆ

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 18:07



każda nacja ma pewne określone cechy
Jezeli chodzi o waleczność to jest ich w europie
nie tak wiele. Ciezko jest powiedziec kto jest
najlepsze ale Polacy na pewno sa jednymi z lepszych.

Kto potrafi walczyc w europie? moim zdaniem...

Polacy, Rosjanie, Niemcy, Serbowie, Ukraińcy


Kto się mieści w "środku"...

Anglicy, Iralndczycy, Szwedzi, Hiszpanie, Chorwaci,
Litwini, Rumuni, Bułgarzy, Węgrzy itd

Kto sie wogóle nie umie bić (bez obrazy)..

Włosi, Francuzi, Czesi, Austriacy, Duńczycy,
Belgowie, Holendrzy, Szwajcarzy, Estończycy itd


to jest moja sbiektywna opinia, jezeli chodzi
o tych co sa najlepsi to tu nigdy nie zmienie zdanie,
natomiest 2-dzy i 3-ci to kwestia dyskusyjna ;-)

pozdr
    • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 20:19
      Rozumiem, ze to taka zabawa w stereotypy? Do potrafiacych walczyc dodalbym Finow (ci snajperzy!)
    • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 20:25
      Acha, jeszcze absolutnie nie zgadzam sie co do Francuzow. Ich klopoty w II wojnie swiatowej to wpadka chwilowa. Przedtem i potem byli w wysokiej sredniej (No dobra, w 1871 tez im nie poszlo...). :-))) Serio, osobiscie cenie Francuzow jako bitnych chlopakow. W dodatku znaturalizowani Arabowie jeszcze podnosza ich srednia.
      • Gość: ERYK Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 21:02
        Gość portalu: Blysku napisał(a):

        > Acha, jeszcze absolutnie nie zgadzam sie co do Francuzow. Ich klopoty w II
        wojn
        > ie swiatowej to wpadka chwilowa. Przedtem i potem byli w wysokiej sredniej
        (No
        > dobra, w 1871 tez im nie poszlo...). :-))) Serio, osobiscie cenie Francuzow
        jak
        > o bitnych chlopakow. W dodatku znaturalizowani Arabowie jeszcze podnosza ich
        sr
        > ednia.


        chyba żartujesz :-)
        W czołowce to Francuzi na pewno nie sa...
        Przy Polakach, Rosjanach czy Niemcach wypadaja o klase niżej

        pozdr
    • Gość: short Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.chello.pl 02.05.03, 20:40
      przepraszam to na podstawie 20 wieku czy generalnie historii ?
      • Gość: ERYK Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 21:01
        Gość portalu: short napisał(a):

        > przepraszam to na podstawie 20 wieku czy generalnie historii ?


        generalnie historii
    • Gość: pyttong Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 213.77.40.* 02.05.03, 21:43
      Wietnamczycy - za walki w dżungli, Afgańczycy za partyzantkę(choć można sie
      spierać, czy ich sukcesy w walce z Rosjanami to nie kwestia słabości tych
      drugich...) i oczywiście Czeczeńcy - Grozny(zastrzeżenia jak wyżej)
    • wielki_czarownik Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ 02.05.03, 22:58
      Do tych niepotrafiących walczyć to ja bym jeszcze dorzucił amerykanów. Oni się
      jako tako biją tylko jeśli mają przewagę liczebną i nie mają kłopotów z
      zaopatrzeniem. A co do szwajcarów to trudno powiedzieć bo coś mało wojen u nich
      było. Natomiast bić się potrafią też japończycy.
      • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 09:37
        Gdzie ja to ostatnio czytalem, ze Szwajcarzy swojego czasu byli bezsprzecznie najlepsi w Europie? Chyba u Normana Daviesa.
      • Gość: DSD Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 212.33.88.* 03.05.03, 16:46
        > Do tych niepotrafiących walczyć to ja bym jeszcze dorzucił amerykanów. Oni się
        > jako tako biją tylko jeśli mają przewagę liczebną i nie mają kłopotów z
        > zaopatrzeniem.

        Pewien generał US Army z II WS (Patton???) powiedział coś takiego: 'tylko frajer myśli że
        wojnę wygrywa się kiedy oddaje się życie za ojczyznę. Wojne wygrywa się kiedy
        przeciwnik musi oddać życie za swoją ojczyznę'. No i jankesi wprowadzają to w życie.
        Trudno mieć o to do nich pretensje, chyba że ceni się własną chlubną śmierć na polu
        bitwy jako wartość samą w sobie.

        > A co do szwajcarów to trudno powiedzieć bo coś mało wojen u nich
        > było.

        Morgarten, Sepmach, Grandson, Nancy... Pod Marignano przegrali, ale w jakim stylu!!!
        Prawda, że to stare dzieje. Teraz to i Niemcy nie tacy, jacy drzewiej bywali.
    • Gość: jarek4 Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.05.03, 23:38
      Ja ujme tyuch któtrzy moim zdaniem licza sie jako armia:
      - rosjanie
      - niemcy
      - polacy
      - jugoslowianie
      - finowie

      reszta to raczej dziurawe wojsko jak sie spojrzy na historie>-)
      • Gość: ERYK mówmy o europejczykach... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 14:49




        na świecie jest tyle narodów które maja dlugą
        historie ze jak bedziemy myslec kto sie bije
        dobrze na świecie to nigdy nie dojdziemy.
        Wtedy mozna mowic o:Chińczykach, Izraelczykach,
        Jamajczykach itd itd

        Lepiej sie skupic na narodacj europejskich
        bo tu sie toczyły najwieksze i najciekawsze wojny.
        A najwieksza, najciekawsza, najkrwawsza, najokrutniejsza
        to była chyba "wojna wschodnia" pomieszy Adolfem a Józkiem Stalinem
        gdzie walczyli znacząco jeszcze tylko Polacy. Wiec doborowe
        towarzystwo najlepszych wojów europy: Polacy, Rosjanie i Niemcy :-)
        Front zachodni w porównaniu do wschodniego to wycieczka
        turystyczno-krajobrazowa.

        pozdr
        • forward Re: mówmy o europejczykach... 03.05.03, 15:02
          Co do Szwajcarów absolutnie nie mogę się zgodzić. Przez całe wieki Szwajcarzy
          podobnie jak i Szkoci najmowali się jako doborowa piechota u różnych władców
          europejskich. Przez całe lata istniał również spór w Szwajcarii między
          kantonami miejskimi, które chciały zakazać najemnego zaciągu u obcych a
          kantonami "zielonymi" wiejskimi które traktowały to jako normalny zarobek.
          Wystarczy wspomnieć że król Francji Ludwik XVI korzystał z oddziałów najemnych
          Szwajcarów, które były lojalne do końca.
          Obecnie pamiątką dawnych czasów jest gwardia papieska złożona ze Szwajcarów.




          Forward
    • sufit2 Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ 03.05.03, 18:47
      to są stereotypy , każdy potrafi walczyc
      musi miec tylko dobrą bron i byc dobrze wyszkolonym( niezawsze bo czesc
      jednostek słuzy tylko jako mięso armatnie)
      • Gość: ERYK Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 20:11
        sufit2 napisał:

        > to są stereotypy , każdy potrafi walczyc
        > musi miec tylko dobrą bron i byc dobrze wyszkolonym( niezawsze bo czesc
        > jednostek słuzy tylko jako mięso armatnie)


        na pewno nie masz racji, Poalcy i Wietnamczycy walczyli super i bez sprzetu
        Najwaznijsza jest mentalnosc i instynkt walki

        pozdr
        • wielki_czarownik Masz rację. 03.05.03, 21:06
          W 1940 francuziki miały sprzęt nie gorszy od niemieckiego, a jak walczyli?
          • sufit2 Re: Masz rację. 04.05.03, 07:11
            wielki_czarownik napisał:

            > W 1940 francuziki miały sprzęt nie gorszy od niemieckiego, a jak walczyli?

            no bo nie dokonczyłem
            armia ta musi tez miec morale czasami je ma czsami nie
            ale to nie zależy od narodowosci tylko od wielu czynników które mają wpływ
            w jakim stanie jest naród i czy chce walczyc, przeciez rosjanie przegrali
            kilka wojen w tym wieku
            najważniejsza z ich przegranych wojen to 1 wojna swiatowa przegrali ją z
            niemcami a drugą wygrali
            notomiast francuzi odwrotnie
            a więc liczy sie
            armia
            morale
            sprzet
            dowódcwo
            władze cywilne
            możliwosci kraju( ludnosc , gospodarka, poziom cywilizacyjny kraju)
            przynajmniej tak sadze
            bo zaliczanie czechów do narodów tchórzy
            to błąd bo co oni wyrabiali za husytów w 15 wieku ile krucjat przeciwko sobie
            rozbili, a żiżka to chyba jeden z najlepszych dowódców tamtej epoki
            pozdr
            • wielki_czarownik O pepikach 04.05.03, 11:06
              Ale weź pod uwagę, że oprócz wojen husyckich i pierwszego etapu wojny 30
              letniej czesi nigdy mężnie nie walczyli, a raczej poddawali się bez walki.
    • Gość: jarek Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.fastres.net 03.05.03, 21:59
      Nie zgadzam sie co do Czechow, co zrobimy z Husytami, co zrobimy z Wallesteinem, co zrobimy z Legionem Czeskim...pozatym piloci czescy w Angli zestrzelili wiecej Niemcow niz Polacy.
      • Gość: ERYK Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:58
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Nie zgadzam sie co do Czechow, co zrobimy z Husytami, co zrobimy z
        Wallesteinem
        > , co zrobimy z Legionem Czeskim...pozatym piloci czescy w Angli zestrzelili
        wie
        > cej Niemcow niz Polacy.


        no tutej z tymi lotnikami to za przproszeniem przegiołeś
        Polacy w srącili aż 12% maszyn (o ile pamitam około 220 zniszczonych
        a uszkodzonych około 50).Pamiętasz że zywyciestwo w Bitwie o Anglie
        wisialo na włosku. Przy 12% (czyli bardzo znaczącym) wkładzie
        to pomyśl co by było gdyby Polacy odmówili walki - UK byłaby podbita.

        Czesi o ile pamietam coś koło 3%.
        Nie przecze że mieli dobrych lotników ale mało bo mały kraik.
        Pomimo kilku bitew nie mozna o nich powiedziec ze to wojownicy :-)
        ale jak do nich osobiscu nic nie mam bo to nasi bracia :-)

        pod
        • Gość: jarek Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.fastres.net 05.05.03, 09:18
          zapytaj sie Jagilly jak by wygral bitwe pod Grunwaldem bez J, Zizki?
        • Gość: Kuba Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 217.97.129.* 06.05.03, 09:48
          Czesi nigdy nas nie lubili i my ich nie lubimy wiec nie przesadzajmy ze
          bracia....ale bic sie umieli przynajmniej w sredniowieczu byli jedna z
          najbardziej bitnych nacji, czesto sluzyli u roznych wladcow, niewielu wie ze w
          wojnie 13-letniej w zasadzie spora wiekszosc wojsk po obu stronach to byli
          Czesi. Nawet Malbork zostal od nich odkupiony bo na szturm Polakow nie bylo
          stac...
          Potem lata niewoli spwoodowaly ze wiekszosc z Czechow stracila wole do walki...
          A oddanie Sudetow spowodowalo ze dzis widzimy Czechow jako takich trzesacych
          majtkami szwejow....
    • Gość: jarek Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.fastres.net 03.05.03, 22:01
      Nie zgadzam sie tez co do Szwedow, popatrz wojne trzydziestoletnia, najazd na Polske, wielka wojne polnocna, wojne 12 letnia...
      • Gość: ERYK Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:58
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Nie zgadzam sie tez co do Szwedow, popatrz wojne trzydziestoletnia, najazd na
        P
        > olske, wielka wojne polnocna, wojne 12 letnia...


        I co pozatym? to bardziej precedens niż reguła...
        W owym czasie mieli najlepiej wyposarzoną armie - np, najlepsze armaty w europie
        Nic poza tym nie wykazali sie

        pozdr

        • Gość: mjabol Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 11:04
          Gość portalu: ERYK napisał(a):


          > I co pozatym? to bardziej precedens niż reguła...
          > W owym czasie mieli najlepiej wyposarzoną armie - np, najlepsze armaty w
          europi
          > e
          > Nic poza tym nie wykazali sie
          >
          > pozdr

          Stanowczo się nie zgadzam. W tej dziwnej zabawie mamy oceniać generalnie na
          podstawie całej historii więc Szwedów to ja bym umieścił w pierwszej trójce.
          Ów "precedens" trwał ponad 100 lat podczas których Szwedzi po prostu "rzucili"
          na kolana pół Europy, zachwycając i przerażając swoimi umiejętnościami. I to
          nie tylko za sprawą uzbrojenia ale geniuszu dowódców ( Gustaw Adolf, Karol
          XII ), świetnego przygotowania kadry oficerskiej, reform strukturalnych
          państwa, a także BITNOŚCI szeregowego żołnierza, rekrutującego się od czasu
          Gustawa Adolfa ,co ważne z poboru ( a więc bynajmniej nie ochotnika )
          Na miejsce blisko "podium "zasługuja na pewno Szwajcarzy. Aż do czsu Marignano
          ( 1515 r) gdzie pobili ich zresztą Francuzi, Szwajcarzy uchodzili za
          niezwyciężonych. A ponadto myślisz, że owa neutralnośc Szwajcarii którą
          trzymają od czasów Kongresu Wiedeńskiego to wynik jakiś sympatii do
          Szwajcarów ?
          Nie, to wynik prostej kalkulacji ewentualnych najeźdzców, świetnie
          zorganizowanej obrony terytorialnej która wykorzystując sprzyjające obronie
          warunki naturalne potrafi powstrzymac każdą armię i ogromnej bitności
          Szwajcarów która w uśpiniu pozostaje pewnie do dzisiaj. Tam kultywuje się
          swoje tradycje, swoją niezależnoś, Szwajcarzy mają za co umierać.
          A Rosjanie? Nie przeceniałbym ich szalonej bitności.
          Postępując zgodnie z zasadą " i herkules dupa gdy rycerzy kupa" ( po łacinie
          brzmi to ładniej ) mając taki potencjał ludnościowy i kupe przestrzeni za
          plecami oraz system pomiatający jednostką byli w stanie powstrzymac każdą
          armię. Mając za plecami lufy NKWD-dzistów nawet największa łamaga i tchórz
          poszłaby do ataku.
          Doceniam bitność Rosjan którzy należą rzeczywiście do bardziej walecznych
          narodów ale daleko im do prezentujących nieco wyżej rozwiniętą kulture narodów
          Europy Zachodniej : Niemców, Anglików pewnie gdyby była okazja to i Szwedów,
          Szwajcarów czy Holendrów.
    • Gość: jarek Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.fastres.net 03.05.03, 22:06
      Co do Rosjan wydaje mi sie smieszne postawienie ich w czolowce, byli zawsze dobrzy jak mieli do czynienia z przeciwnikiem 3 razy mniejszym, gdzie bylo rowno zawsze dostali po d...e, patrzmy wojne Krymska, wojne japonska( 1904-1905, i wijne polsko-sovietska (1920-1921). Aby pokonac Karla Gustawa XII pod Poltawa potrzebowali 6 razy wiecej zolnierzy, aby zdobyc Wole bylo ich 8 do 1.
      • Gość: Kuba Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 217.97.129.* 07.05.03, 15:43
        Tak zdecydowanie Rosjanie kiepsko sie bili co bylo przede wszystkim spowodowane
        zwsze tym ze w zasadzie Rosjanie czy Rusini nie mieli sie nigdy za kogo bic.
        Ruski chlop jeszcze w I ws. poza haslami neio bardzo identyfikowal sie z
        panstwem, narodem, kultura itd. Toze wygrywali to efekt
        -przewagi liczebnej
        -rozleglych przestrzeni jakich w Europie nie uswiadczysz poza Rosja
        Inna rzecz ze zwykle dostawali baty bo i dowodcow mieli tragicznych...
    • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 23:06
      No i skad taki zachwyt nad Ukraincami? Narod krwawy dosyc, ale nie przypominam sobie spektakularnych zwyciestw ich oreza (nasze dzieci pobily ich we Lwowie...)
      • Gość: Pzl Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 217.97.177.* 04.05.03, 00:38
        A słowo KOZAK cos ci mowi ?
        • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 09:29
          Owszem mowi. Ale stawianie siedemnastowiecznego sukcesu ich wojsk w jednej linii z takimi Niemcami wydaje mi sie przesada. Nasze dzieci przywalily im we Lwowie.
          • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 11:21
            Odszczekuje o tych Ukraincach. Powtarzam sie o orletach a zapomnialem o wieku XIX i ichniej kawalerii.
            • Gość: barnaba Kozacczyzna nie jest tym samym, co Ukraina (nt) IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 05.05.03, 18:04
              • Gość: Blysku Re: Kozacczyzna nie jest tym samym, co Ukraina (n IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 17:17
                Noo matko boska czestochowska. Pewnie, ze politycznie nie (choc uznaja sie za spadkobiercow), ale kulturowo, co nas tu interesuje, raczej tak.
    • Gość: ax Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: 209.136.102.* 04.05.03, 02:47
      Kazda armia jest dobra jezeli potrafi zwyciezac. A Napoleon dodal"tylko armia glodna to potrafi".
      Osobiscie nie preferuje zadnej. Historycznie mozna dodac ze kraj ktory nie utracil swojej niepodleglosci
      mial dobra armie. Rowniez ktory to zrozumial i z pospolitych bandytow stal sie narodem pokojowym
      zwykle posiada dobra armie lub duze pieniadze jako ze wolnosc mozna po prostu kupic.(Szwajcaria, Szwedzi
      w Warszawie). Bardzo dobry system politycznego wyrachowania i bezwzglednosci posiada Turcja.
      (nikt ich nie rusza). Zwykle bohaterstwo wymusza sie poprzez odpowiednie zagrywki psychologiczne
      lub druga linie polirtukow.
    • Gość: rzut Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.mitre.org 05.05.03, 08:55
      Sorry ludzie, czytajac wasze posty czuje sie troche jak w przedszkolu.
      Po co mi walecznosc skoro efekt mierny?
      Z zestawienia Eryka tylko niemcy naleza do czolowki gospodarczej, o powszechnej
      wysokiej stopie zycia.
      Waleczny rosjanin i ukrainiec zyja na granicy minimum egzystencjalego.
    • Gość: Słoju Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ - ale jaja IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 10:49
      > Polacy, Rosjanie, Niemcy, Serbowie, Ukraińcy
      >
      >
      > Kto się mieści w "środku"...
      >
      > Anglicy, Iralndczycy, Szwedzi, Hiszpanie, Chorwaci,
      > Litwini, Rumuni, Bułgarzy, Węgrzy itd
      >
      > Kto sie wogóle nie umie bić (bez obrazy)..
      >
      > Włosi, Francuzi, Czesi, Austriacy, Duńczycy,
      > Belgowie, Holendrzy, Szwajcarzy, Estończycy itd
      To się uśmiałem. Jestem bardzo sceptyczny wobec takich rankingów ale
      ustosukuję sie tylko wobec jednej sprawy. Umieszczenie naszych żołnierzy,
      którzy od prawie 50 lat nie brali udziału w poważnej wojnie (bo trudno za
      takowe uznać strzelanie do własnych obywteli) w pierwszej grupe a brytyjczyków,
      na całym świecie uważanych za jednych z najlepszych wojskowych (co udowodnili
      kilkanaście razy od zakońceznia II wś.) w grupie średniaków pokazuje wartośc
      tzw,. ocen
      pzdr

      • Gość: Oozie Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ - ale jaja IP: *.sth.shb.se 05.05.03, 11:18
        Ranking bez najmniejszego sensu.
        Szkoda że nikt nie uwzględnił Turków i Norwegów (w końcu to eks wikingowie) :))
      • Gość: Misza Rzadko kiedy z toba sie zgadzam, ale teraz masz ra IP: 80.80.119.* 05.05.03, 11:38
        Gość portalu: Słoju napisał(a):

        > To się uśmiałem. Jestem bardzo sceptyczny wobec takich rankingów ale
        > ustosukuję sie tylko wobec jednej sprawy. Umieszczenie naszych żołnierzy,
        > którzy od prawie 50 lat nie brali udziału w poważnej wojnie (bo trudno za
        > takowe uznać strzelanie do własnych obywteli) w pierwszej grupe a
        brytyjczyków,
        >
        > na całym świecie uważanych za jednych z najlepszych wojskowych (co
        udowodnili
        > kilkanaście razy od zakońceznia II wś.) w grupie średniaków pokazuje wartośc
        > tzw,. ocen
        > pzdr

        Taki ranking jest bezsensowny. Wygrywa ta armia, w ktorej:
        1) Jest dobry dowodca
        2) Dobre wyposazenie
        3) Wysokie morale zolnierzy (lub wieksza motywacje - obrona ojczyzny etc.)

        Jesli jakis z tych trzech warunkow nie wykonuje sie to armia przegrywa (w
        wiekszosci przypadkow). Oczywiscie ze czasem znakomity dowodca lub
        determinacja zolnierzy niweluja gforsze wyposazenie i uzbrojenie, ale to tez
        nei pewne...

        Dlatego nie mozna mowic ze jakis narod jest bardziej waleczny od innego.
        Estonczycy o ktorych tu mowia jak o malczykach do bicia, kiedys (kilkaset lat
        temu), majac 3 tys. uzbrojonych w widly i paly chlopow, wyszli na 200
        Krzyzakow konnych. Nie mieli biedaki nawet pojecia o taktyki i strategii.
        Dlatego Krzyzacy wybili wszystkich chlopow i panowali tam do nadejscia Szwedow
        a potem Rosjan. (Piotr I wybil 20% ludnosci Estonskiej w 18 wieku)
        Mozna oczywiscie z nich nabijac sie, ale ja bym np. nie mial odwagi pojsc z
        widlami na opanceroznego Krzyzaka...
        A jak Estonczycy bronili Narwe w 1944 od 10krotnie wiekszej armii Sowieckiej ?
        Choc byli to de juro faszysci, ale ma do nich szacunek...

        Pozdr
        Misza
      • wielki_czarownik To nie jest ranking naukowy 05.05.03, 13:59
        To zwykłe "gadanie przy piwie" i wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie 1000
        lat historii. Chociaż biorąc pod uwagę, że niektóre nacje w zasadzie zawsze się
        dobrze biły, a niektóre ciągle się poddawały można pewne ogólne wnioski
        wyciągnąć.
    • dreaded88 Szwajcarzy nie umieją - ale jaja! 05.05.03, 18:05
      • wielki_czarownik Umieją, tylko wojen u nich mało. /nt 05.05.03, 18:07
        • Gość: ERYK to tylko polemika IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 21:07
          takie opinie maja te narody
          to polemika a nie rozprawa naukowa

          pozdr ;-)
          • Gość: Kuba Re: to tylko polemika IP: 217.97.129.* 06.05.03, 09:51
            Mimo wszystko polecam najpierw zaglebic sie w historie sredniowiecza...bo tak
            troche bezpdyskusja bezsensowna...Polecam zwlascza Contamine...
            Szwajcarzy byli najlepszymi prawdopodobnie zolnierzami zacieznymi w srodkowej
            Europie...to oni toczyli wiekszosc wojen wloskich...Zreszta dzis tez sa w
            zasadzie nie do ruszenia...z ich systemem organizacji i mobilizacji...no i
            oczywiscie gory Panowie, gory...
    • myth2004 Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ 05.05.03, 23:01
      Wspominał ktoś może o Americanos? Choć to nie Europa...
    • Gość: Tomasz Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.ibch.poznan.pl 06.05.03, 13:41
      Nasza "wysoka pozycja" w takim rankingu, jak i sam ranking mnie raczej smieszą.
      Wyjątkowa walecznosć Polaków to tylko jeden z wielu mitów narodowych, które
      od lat zastępują nam dobre drogi, sprawną gospodarkę czy ogólną zamożnosć.
      Gdyby nasza nacja była taka "militarnie" wyjątkowa to nase losy potoczyłyby się
      inaczej. Trudno doszukać się heroizmu w takiej np. Galicji, która od lat kształtuje
      postawy Polaków.
      Druga wojna swiatowa zakończyła się szybką klęską i większosć żołnierzy znalazło
      się w niewoli nie mając okazji do wystrzelenia nawet jednego naboju. Honoru bronią
      Wielkopolanie z bitwą nad Bzurą i kilka mniejszych bitew, gdzie wykazali się lokalni
      dowódcy, np. Kock.
      • Gość: Blysku Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 17:14
        Zgadzam sie, ze Polacy srednio korzystaja ze swej niby bitnosci. Ale z tym wielkopolskim patriotyzmem, to mnie troszke rozsmieszyles, zwlaszcza w zestawieniu z Galicja. To w armii z bitwy nad Bzura sami poznaniacy byli?
        Poza tym partyzantka w Galicji troszke sobie tanczyla z banderowcami, Niemcami i innymi. A o Wielkopolsce krazy dowcip: dlaczego tam nie bylo partyzantki?......Bo Niemcy nie pozwalali.
        • Gość: Tomasz Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.ibch.poznan.pl 07.05.03, 10:06
          Armia Poznań rekrutowała się z Wielkopolan. I to postawa tej armii sprawiła że
          nie musimy się wstydzić za 39 rok.
          Partyzantka na terenie Galicji? Nie przeczę że istniała, daleko jej było jednak do
          siły z terenów Lubelszczyzny czy Kieleckiego. No i Powstanie Warszawskie,
          wybuchło w końcu w Warszawie, a nie w Krakowie. W Krakowie powstanie
          było zwyczajnie niemożliwe, chociażby z braku tradycji. Postawa samych
          Niemców była ponadto bardziej "znosna" w Krakowie (brak łapanek, publicznych
          egzekucji etc.).
          • Gość: tygiel Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.chello.pl 08.05.03, 17:57
            przypomnij sobie gdzie byla Insurekcja i skad wyszla Komp. Kadrowa, powstanie
            krakowskie tez mialo miejsce w 1846, wiec nie chrzan o tradycjach, takie
            lokalne nacjonalizmy to pierdoly, i tylko szkodza sprawie dobra narodowego :)
            • Gość: Tomasz Wymarsz kadrowej- co to takiego? IP: *.ibch.poznan.pl 08.05.03, 19:10
              Powstanie Krakowskie i wymarsz "kadrówki" to zwykła farsa, fakty bez rzeczywistego znaczenia.
              Insurekcja też bardzo niewiele zdziałała. Pod Racławicami pokonano ok. 4 tys Rosjan.
              Jesli chcesz udowodnić heroizm Galicjan to musisz się nieboraku dobrze natrudzić zanim go znajdziesz.
              • Gość: Blysku Re: Wymarsz kadrowej- co to takiego? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 15:59
                Meczysz poznaniaku. Masz zawezone pojecie Galicji (piszesz Galicja, myslisz Krakow i okolice) a to k-sko duzy obszar. Siega brachu na daleko na Ukraine. A jak chcialo sie mieszkac na tych terenach to trzeba bylo miec albo twarda dupe, albo twarde piesci. Sama nazwa Bieszczady cos ci mowi? I nie rozbawiaj mnie dyskredytujac Insurekcje Kosciuszki.
                • Gość: Tomasz Re: Wymarsz kadrowej- co to takiego? IP: *.ibch.poznan.pl 09.05.03, 16:12
                  Kogo Ty pouczasz. Mój dom rodzinny stoi 300 m od Sanu. Znam Galicję dobrze,
                  i mam do niej uczucie sentymentalne, ale tradycji bojowych to tam nie ma.
                  Zresztą, radzę postudiować historię tego regionu w duchu konserwatywnym a nie
                  romantycznym.
                  • Gość: Blysku Re: Wymarsz kadrowej- co to takiego? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 13:24
                    Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                    > Znam Galicję dobrze,
                    > i mam do niej uczucie sentymentalne, ale tradycji bojowych to tam nie ma.
                    > Zresztą, radzę postudiować historię tego regionu w duchu konserwatywnym a nie
                    > romantycznym.

                    Rozumiem. Nie ma tam tradycji bojowych i koniec. Kto twierdzi inaczej jest niedoukiem. Powalila mnie sila twych argumentow.
    • maniek182 Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ 06.05.03, 13:50
      Każdy potrafi walczyć tylko jedna nacja mniej inna więcej to kwestia ewolucji narody gdzie się toczą wojny od wiek wieków umiejtność i instynkt walki mają silniej rozwinięte.Jendo jest pewne Polska jest w czołówce...Można myślec też tak najlepiej walczą USA i Rosja bo nikt ich nie pobił ale to kwestia przyjęcia określonego punktu widzenia bo jest ich dużo...Kryteria są różne i w każdym ktoś inny jest lepszy...
      • Gość: NEMO Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.telkom-ipnet.co.za 06.05.03, 15:40
        maniek182 napisał:

        > Każdy potrafi walczyć tylko jedna nacja mniej inna więcej to kwestia ewolucji
        n
        > arody gdzie się toczą wojny od wiek wieków umiejtność i instynkt walki mają
        sil
        > niej rozwinięte.Jendo jest pewne Polska jest w czołówce...Można myślec też
        tak
        > najlepiej walczą USA i Rosja bo nikt ich nie pobił ale to kwestia przyjęcia
        okr
        > eślonego punktu widzenia bo jest ich dużo...Kryteria są różne i w każdym ktoś
        i
        > nny jest lepszy...

        Jest to przypuszczalnie tzw "kwadratura kola". Jednak jakies 15 lat temu
        czytalem dosyc ciekawe opracowanie na temat nowoczsnych ( USA, Rosja , Niemcy
        itd )armii na swiecie. Obejmowalo II wojne swiatowa do wspolczsnosci. Bylo to
        opracowanie amerykanskie i dosyc krytycznie wypowiadalo sie np o wojsku USA.
        Pamietam ze krtykowano fakt, iz armia USA przypomina korporacje ( firme) ze
        wszystkimi wadami i zaletami. Np szczytem kariery jest byc "managerem" w
        Pentagonie. Z punktu widzenia ofcera liniowego jest zwykle samobojstwo.
        Zauwazono ze dopiero w latach 80 wojskowi USA zaczeli studiowac doglebnie
        minione kampanie wojenne i oryginalne dokumenty z tym zwiazane. Pod tym
        wzgledem uwazano ze sa daleko w tyle za Niemcami i Rosjanami. Krytykowano
        zbytnie poleganie na przewadze technicznej ktora nie zastapi rzetelnego
        wyszkolenia sztabowego. Indywidualne wyszkolenie zolnierzy oceniono jako nie
        ustepujace innym armiom.
        Wysoko oceniono armie Niemiec Zachodnich: tradycja, dobrzy sztabowcy, doskonale
        indywidualne wyszkolenie zolnierzy.
        Jesli chodzi o armie Rosyjska owczesnego czasu to raczej zwracano uwage na
        doglebne analizy prowadzone przez sztabowcow. Reszta ocen byla przeslaniana
        stwierdzeniami, ze cos jest "niepewne" np. jakosc zolnierzy na polu bitwy itp.
        Z wlasnych konfrontacji doskonale wiem ze w tamtych czasach najzwyczjniej sie
        Rosji bano a tego typu eufemizmy najczesciej byly przykrywka dla cichego
        uznania przeciwnika.
        Nie pamietam co pisano o armiach Francji i Wielkiej Brytanii. Polska byla w
        jednym worku z innymi armiami bloku wschodniego wiec nic specjalnie
        pozytywnego ( taka druga lub trecia liga).
        Reasumujac mozna powiedziec, ze w "caloksztalcie zagadnienia bitnosci" wypadli
        tam dobrze Niemcy. Czy tak jest nadal, nie wiem. Wiele sie moglo zmienic przez
        15 lat.

        Pozdrawiam
    • swiatlo Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ 07.05.03, 06:10
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      > każda nacja ma pewne określone cechy
      > Jezeli chodzi o waleczność to jest ich w europie
      > nie tak wiele. Ciezko jest powiedziec kto jest
      > najlepsze ale Polacy na pewno sa jednymi z lepszych.
      >
      > Kto potrafi walczyc w europie? moim zdaniem...
      >
      > Polacy, Rosjanie, Niemcy, Serbowie, Ukraińcy

      Bzdura. Polacy sa jednymi z gorszych. W historii z malymi wyjatkami przegrali
      wiekszosc kampanii.

      Jezeli chodzi o Sowietow, to jest to typowa glupawa propaganda. Z tego samego
      powodu mozna by powiedziec ze najlepiej potrafia sie bic Gorale. Bo jak taki
      wezmie sztachete od plota to od razu potrafi zabic za jednym zamachem.
      Jednak wojny nie polegaja juz na sztachetach, pianie na gebie i pojsciu na
      calosc. Czyli tym w czym dobrzy sa Polacy i Sowieci.
      Wojny to zimna precyzja, technika, dyscyplina i profesjonalizm. I te cechy
      automatycznie predysponuja Niemcow i Brytyjczykow. I to dlatego te dwie nacje
      maja obecnie najsilniejsze armie w Europie. W skali swiatowej natomiast zaden
      kraj nie bedzie w stanie stanowic najmniejszego wyzwania dla Stanow
      Zjednoczonych. I to przez bardzo bardzo dlugi czas.
      Cale to gledzenie o Sowietach i ich domniemanej potedze to tylko mit.

      Powtarzam, wojna to nie pieniactwo, ale zimne zawodowstwo. Mylisz pojecia.
      • Gość: NEMO Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.telkom-ipnet.co.za 07.05.03, 09:36

        > Bzdura. Polacy sa jednymi z gorszych. W historii z malymi wyjatkami przegrali
        > wiekszosc kampanii.
        >
        > Jezeli chodzi o Sowietow, to jest to typowa glupawa propaganda. Z tego samego
        > powodu mozna by powiedziec ze najlepiej potrafia sie bic Gorale. Bo jak taki
        > wezmie sztachete od plota to od razu potrafi zabic za jednym zamachem.
        > Jednak wojny nie polegaja juz na sztachetach, pianie na gebie i pojsciu na
        > calosc. Czyli tym w czym dobrzy sa Polacy i Sowieci.
        > Wojny to zimna precyzja, technika, dyscyplina i profesjonalizm. I te cechy
        > automatycznie predysponuja Niemcow i Brytyjczykow. I to dlatego te dwie nacje
        > maja obecnie najsilniejsze armie w Europie. W skali swiatowej natomiast zaden
        > kraj nie bedzie w stanie stanowic najmniejszego wyzwania dla Stanow
        > Zjednoczonych. I to przez bardzo bardzo dlugi czas.
        > Cale to gledzenie o Sowietach i ich domniemanej potedze to tylko mit.
        >
        > Powtarzam, wojna to nie pieniactwo, ale zimne zawodowstwo. Mylisz pojecia.
        >
        Mysle, ze zaczynamy sie platac. Rzecz nie w tym czy kogos lubimy czy tez nie
        lecz w probie oceny. Nie jest najwazniejszym kryterium czy kampanie lub cale
        wojny zostaly wygrane ( lub przegrane ) lecz jak to wygladalo. Byly w historii
        wojny ktore bezlitosnie obnazyly slabosci strony zwycieskiej ( vide II wojna
        burska ) Niemcy przegraly obie wojny swiatowe a mimo tego stoja wysoko w
        rankingach. Jesli chodzi o nasza polska ocene Rosji czy tzw Sowietow to mamy
        bardzo prosty problem ( zreszta nie tylko my, ale z zupelnie innych powodow )-
        braku obiektywizmu i czasami chyba brak oglady w wyglaszaniu tez.
        A rzeczywiscie w wojsku i na wojnie , jak i w kazdej dziedzinie zycia,
        najlepsza praktyka jest dobra teoria.
        • Gość: Oozie Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.sth.shb.se 07.05.03, 11:13
          Ranking bez senu powtarzam - przez dwa tysiące lat Żydzi nie wygrali ani jednej
          wojny (ba nawet nie walczyli) a od pięćdziesięciu lat leją sąsiadów jak chcą.
          Nikt nie zaprzeczy że IDF w wojnie Yom Kippur czy Sześciodniowej wykazał się
          bardzo dobrze.
          • Gość: Zulu Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.telia.com 07.05.03, 15:51
            Wedlug mojej opini to trzeba brac material z ostanich wojen.
            A wiec w latach dziewiedziesiatych najbardziej waleczni byli serbowe,a wlatach
            dwutysiecznych no anglicy pokazali ze potrafia.Polacy tez.
            amerykanie.Pamietajcie mowa o Armi zawodowej a nie pospolitym ruszeniu lub
            mniesie armatnim.Pzdr.Zulu
            • Gość: Oozie Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.sth.shb.se 08.05.03, 14:49
              Zulu - to żart, nie? Polskich 200 żołniezry to waleczność?
    • Gość: jarek Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: *.fastres.net 08.05.03, 15:47
      czytajac o zolnierzach polskich opisanych przez ic sojusznikow, to chyba bede ich musial zepnac do 3 klasy.
    • shatek Toż to nacjonalizm!!! 09.05.03, 10:07
      Ciężko powiedzieć ,kto jest bardziej waleczny ,ale dla mnie Rosja i ZSRR były
      zawsze dowodem tego ,że nawet wielka liczba żolnierzy i bajeczna technika nie
      pomogą ,gdy wyszkolenie i morale są słabe ,a dowodzenie nieudolne.
    • Gość: rfx Re: KTO POTRAFI WALCZYĆ IP: p1:* / 172.17.0.* 10.05.03, 18:05
      Właściwie należy rozróżnić dwa pojęcia bitności armii - walka "z nożem na
      gardle" oraz sprawność i organizację wojska.
      Moim zdaniem ostatnie stulecie dowiodło, że wiekszość narodów potrafi bić się,
      gdy zagraża mu zagłada. Dotyczy to zarówno Polski, jak i ZSRR i Niemiec ( z
      różnych powodów), a także Grecji, Belgii, Finlandii, W Brytanii, Japonii,
      Izraela, a nawet USA ( po Pearl Harbour, po 11.09 - chodzi mi o mobilizację
      społeczeństwa i determinację w zniszczeniu przeciwnika). Na tym tle marnie
      wygląda postawa Francji w 1940, Włochów (choć to nie wada, że nie chcieli ginąć
      za faszystów); najnowszy przykład to Irak.
      Jednocześnie ci sami Francuzi byli autorami jednego z najbardziej
      spektakularnych "objazdów" Europy (Napoleon); wynikało to w uproszczeniu na
      organizacji armii i jej dowodzeniu. Inne przykłady świetnie działających wojsk
      to (II WW) Niemcy, znów Amerykanie z Brytyjczykami, japońska flota, chyba
      jeszcze armie fińska, czeska, a z nowszych ponownie Izrael. Na ich tle widać
      ewidentną słabość Polaków, Francuzów (WW II), no i Rosjan (przy różnych
      zastrzeżeniach i uproszczeniach).
      Po złożeniu do kupy tych dwóch klasyfikacji za dwudziesty wiek najbitniejsze
      armie miały Niemcy, Japonii, W.Brytanii, USA. Ci ostatni w dodatku dwukrotnie
      wkraczali do wojen światowych w Europie pomimo innych możliwości, a potem też
      parę razy wdepnęli tu i ówdzie. No i jeszcze Finowie i Żydzi/Izraelczycy.

      Fajna zabawa, chociaż durna.
      RFX
Inne wątki na temat:
Pełna wersja