Najgorszy/najlepszy minister ON III RP

05.05.03, 17:19
Oczywiście każdy minister działa w pewnym kontekście, ale jakoś tam można
oceniać stan spraw armii za kadencji każdego, na który nie pozostają bez
wpływu.
Nie ma wielkiego sensu wartościowanie efemerycznych ministrów działających w
dość chorej sytuacji Małej Konstytucji i prezydentury Wałęsy.
Spośród reszty: palma wstecznictwa należy się bezwzględnie Onyszkiewiczowi za
półtora a później trzy lata czarnej dziury; śmiech mnie bierze, kiedy
spotykam się z autoreklamami quasi-nieboszczki UW, ale nawet oni mogli
wystawić kogoś innego niż ten osobnik, który mogłby z równym powodzeniem być
Dalajlamą.
Równie źle wypadają rządy 1993-97 i działający już we względnym spokoju
Dobrzański; wtedy zaprzepaszczono np. szansę szerokiej modernizacji Su-22,
czy wręcz zakupu WSB; w pozostałych dziedzinach równie źle; przetarg na ppk
jak plon czterolatki śmiechu wart.
Najlepszy - nie ma takiego. Szmajdzińskiego nie wymienię nawet nie tyle z
powodu antypatii politycznej, ale dlatego, że wiadome działania zostały
podjęte w sytuacji poniekąd bez wyjścia, a zapoczątkował je hr. Komorowski.
Własny wkład obecnego szefa MON dopiero się może ujawnić.
    • Gość: Słoju Re: Najgorszy/najlepszy minister ON III RP IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 17:37
      Niestety ale zgadzam się z tym co piszesz. Gdybym musiał wybierać to Zemke, co
      prawda nie minister tylko I zastępca. Coś się zdecydowanie ruszyło w kwestii
      reformy armii i zakupów, stara się w tej całek chorej sytuacji kierować tym co
      mu podlega jak najlepiej i wychodzi mu to, uzwględniając oczywiście wszystkie
      uwarunkowania najlepiej ze wszystkich poprzedników.
      Najgorszy, Szeremietiew, nie chce mi się nawet pisać. Gość o umysłowości
      kaprala, jego pomysły na OT to najlepszy sposób na obronne harakiri.
      Jeszcze jedna uwaga, sporym problemem jest dośc iluzoryczna cywilna kontrola
      nad wojskiem. Formalnie wszystko jest ok. ale praktycznuie widać, iż wojskowa
      sitwa nieżle potrafi sobie radzić pomimo zmian i kolejnych tzw. reform. Lista
      oczywistych ale zaniechanych zmian jest bardzo długa. Kilka przykładów:
      - nadmiernie rozbudowane szkolnictwo wojskowe
      - zbytnie rozdrobnienie jednostek
      - klany rządzące wojskiem (pancerniacy, absolwenci zmechu)
      - ciągle brak jasnych zasad dotyczących awansowania i przebiegu służby (tzw.
      wieczni urzędnicy w wojskowych mundurach)
      - brak precycyjnie formułowanych potrzeb dotyczących zakupów przez MON
      - przepłacanie i ustawianie przetargów.
      To tylko według mnie najbardziej palące problemy.
      pzdr
      • myth2004 Re: Najgorszy/najlepszy minister ON III RP 05.05.03, 23:08
        Najlepszy - brak.
        Najgorszy - prawie wszyscy (wyjątek Komorowski).
        Z drugiej strony, jakie szanse na wysupłanie grosza dla MON ma rzeczony
        minister (ON) w jakimkolwiek rządzie, zmagający się przecież z katastrofą
        ekonomiczną polskich finansów.
Pełna wersja