Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39?

09.06.03, 09:34
Czy po smierci cala nasza armia zawalila sie? Do polowy lat 30-stych bylismy
potega, ale pozniej bylo juz coraz gorzej. Przespalismy skok technologiczny.
Ponadto czytalem ostatni ksiazke o 39r i napisano tam, ze polowa oficerow
popelnila masakryczne bledy w dowodzeniu, czesc uciekla itp...
    • hitler6 Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? 09.06.03, 10:33
      being28 napisał:

      > Czy po smierci cala nasza armia zawalila sie? Do polowy lat 30-stych bylismy
      > potega, ale pozniej bylo juz coraz gorzej. Przespalismy skok technologiczny.
      > Ponadto czytalem ostatni ksiazke o 39r i napisano tam, ze polowa oficerow
      > popelnila masakryczne bledy w dowodzeniu, czesc uciekla itp...

      Piłsudski był w dość dużej mierze odpowiedzialny za klęskę wrześniową to nie
      kto inny jak on promował oficerów np. legionowych którzy kompletnie się nie
      sprawdzili 39. Prawda jest taka że marszałek po wygranej wojnie 20 powinien
      usunąć się w cień i nie mieszać do spraw polityczny ani wojskowych gdyż więcej
      zaszkodził niż pomógł. Przypomnę tylko że dzięki niemu ministrem spraw
      zagranicznych został Beck który swą idiotyczną polityką zagraniczną doprowadził
      do września 39r.
      • Gość: Zolnierz Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? IP: *.telia.com 09.06.03, 10:38
        No i z chodzicie do wspolnego mianownika,tak bylo naznaczone i musialo
        byc.Inaczej wy nie byloby nowej Europy Zjednoczonej.O tym sie nie mowi i
        prawie nie pisze,ale jak ktos siegnie glebiej, pomysli to i sie przestanie
        dziwic.Pzdr.Zolnierz
        • Gość: NEMO Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? IP: *.telkom-ipnet.co.za 09.06.03, 13:40
          Nie. Powodow jest wiele.

          1. Sprawa zacofania polskiego wojska juz byla wspomniana.

          2. Od 33 roku czas gral na nasza niekorzysc, gdyz Niemcy oprocz znacznej
          przewagi gospodarczej przestawiali sie na gospodarke wojenna. Stad ta historia
          z wojna prewencyjna przeciw Niemcom w poczatkowym okresie.

          3. Pilsudski uwazal, ze Rosja Sowiecka jest grozniejszym przeciwnikiem i z nia
          nastapi pierwszy konflikt. Zgodnie z ta wizja szykowano sie do wojny.
          Generalowie nie tylko mieli inne zdanie ( stawiali na Niemcy ) ale rownie
          trafnie umiejscowili konflikt okolo 1940 roku.

          4. Zdawano sobie sprawe z nierownowagi potencjalow i stad te sojusze, ktore
          mialy wciagnac sojusznika ( poczatkowo ) i sojusznikow (pozniej) do wojny. Ze
          swej strony polskie wojsko mialo wytrwac (chyba) 2 tygodnie by umozliwic
          powszechna mobilizacje i wejscie do dzialan wojennych wojsk sojuszniczych. Jak
          dzisiaj dobrze wiemy, "drugi czlon nie odpalil" a bez dzialan sojuszniczych
          bylismy skazani na przegrana ( z Pilsudskim czy tez bez niego).
    • Gość: BRvUngern-Sternber To fakt. IP: *.bg.am.lodz.pl 09.06.03, 14:34
      Czym dysponowalismy w 1936.Po smierci marszalka?wspanialymi myslicami p7 i
      p11.Towarzyszacymi RXIII.A w 1939?Tymi samymi tylko w mniejszej liczbie...Ale
      nie przesadzajmy byly jeszcze Karasie no i Losie.
      Bron Pancerna?Tankietki,Czolgi Vickers 7TP i wozy pancerne.W 1939?Tymi samymi
      tylko w nieco wiekszej liczbie.
      Ale nie przesadzajmy.Pojawily sie dzial przeciwlotnicze,przeciwpancerne oraz kb
      ppanc.Granatniki.No i flota niestety NADMIERNIE rozbudowana.Zgoda troche
      przespalismy.A co do generalow to sam Pilsudski to mowil ze sa leniwi i
      niedouczeni.Na pocieszenie powiem ze niemieccy zrobili jeszcze wiecej bledow
      tylko przewaga ich uratowala o francuskich szkoda mowic.Angielscy nie walczyli
      sowieccy z Zukowem wiadomo...Amerykanscy nie mogli przegrac z taka
      potega.PARADOKSALNIE MIELISMY NAJLEPSZYCH GENERALOW:o))).A RYDZ-SMIGLY byl
      chyba najwybitniejszym dowodca tej wojny.Porownajmy Maczek,Anders wyrozniali
      sie na tle zachodnich pozytywnie.Nie mowiac o Sosabowskim ktorego nawet Anglicy
      uznaja za najwybitniejszego pod Arnhem.
      • Gość: DSD ?!?!?!?!?!?!?!?! IP: 212.33.88.* 09.06.03, 18:25

        > A RYDZ-SMIGLY byl
        > chyba najwybitniejszym dowodca tej wojny.

        Hmmm.... Czy mogę prosić o wyliczenie jego sukcesów?
        • hitler6 Re: ?!?!?!?!?!?!?!?! 09.06.03, 18:32
          Gość portalu: DSD napisał(a):

          >
          > > A RYDZ-SMIGLY byl
          > > chyba najwybitniejszym dowodca tej wojny.
          >
          > Hmmm.... Czy mogę prosić o wyliczenie jego sukcesów?

          kampania wrześniowa trzeba być geniuszem żeby tak spieprzyć
          ale malarz malarzowi jest nierówny
    • dreaded88 Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? 09.06.03, 18:32
      being28 napisał:

      > Czy po smierci cala nasza armia zawalila sie? Do polowy lat 30-stych bylismy
      > potega, ale pozniej bylo juz coraz gorzej. Przespalismy skok technologiczny.
      > Ponadto czytalem ostatni ksiazke o 39r i napisano tam, ze polowa oficerow
      > popelnila masakryczne bledy w dowodzeniu, czesc uciekla itp..

      Potęgą byliśmy, kiedy armie liczyło się na bagnety i lance. Kiedy przeszło na
      czołgi i samoloty - przestaliśmy nią być.
      Skoku wcale nie przespaliśmy, szliśmy takim krokiem za resztą, na jaki było nas
      stać. Konkretny rozwój przemysłowy zaczął sie w ostatnich latach Dziadka i
      trwał do 1939 (COP).
      Wojny w 1939 nie wygraliby nawet najlepsi oficerowie.
    • Gość: barnaba Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 10.06.03, 15:44
      being28 napisał:

      > Czy po smierci cala nasza armia zawalila sie? Do polowy lat 30-stych bylismy
      > potega, ale pozniej bylo juz coraz gorzej.

      Potęgą byliśmy tylko ze względu na słabość Niemiec i ZSRR. I to tylko jeśli
      wziąć pod uwagę stan liczbowy wojska oraz jakość sprzętu.
      Niestety, głównym problemem był ogromny niedorozwój przemysłowy kraju, który w
      efekcie był jedną z głównych przyczyn klęski.

      > Przespalismy skok technologiczny.

      Nawet nie. Po prostu nasz przemysł nie był w stanie wyposażyć wojska w dużą
      ilość nowoczesnych czołgów i samolotów. 7TP dorównywał czołgom
      niemieckim, "Łoś" i "Sum" były dobrymi bombowcami. Rzeczywiste zapóźnienie
      mieliśmy tylko w lotnictwie myśliwskim, co było wynikiem błędów popełnionych w
      połowie lat 30 (preferencje dla lotnictwa bombowego, brak alternatywy
      dla "Wilka", opóźnienia i brak alternatywy dla "Jastrzębia"). Podobna sytuacja
      była w transporcie i artylerii.

      > Ponadto czytalem ostatni ksiazke o 39r i napisano tam, ze polowa oficerow
      > popelnila masakryczne bledy w dowodzeniu, czesc uciekla itp...

      Trzy nazwiska: Rydz-Śmigły, Rómmel, a przede wszystkim Dąb-Biernacki- osobiście
      odpowiedzialny za klęskę Armii "Prusy".

      pozdrawiam
      • Gość: NEMO Re: Czy Pilsudski mogl wygrac we wrzesniu 39? IP: *.telkom-ipnet.co.za 10.06.03, 17:59
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > being28 napisał:
        >
        > > Czy po smierci cala nasza armia zawalila sie? Do polowy lat 30-stych bylis
        > my
        > > potega, ale pozniej bylo juz coraz gorzej.
        >
        > Potęgą byliśmy tylko ze względu na słabość Niemiec i ZSRR. I to tylko jeśli
        > wziąć pod uwagę stan liczbowy wojska oraz jakość sprzętu.
        > Niestety, głównym problemem był ogromny niedorozwój przemysłowy kraju, który
        w
        > efekcie był jedną z głównych przyczyn klęski.
        >
        > > Przespalismy skok technologiczny.
        >
        > Nawet nie. Po prostu nasz przemysł nie był w stanie wyposażyć wojska w dużą
        > ilość nowoczesnych czołgów i samolotów. 7TP dorównywał czołgom
        > niemieckim, "Łoś" i "Sum" były dobrymi bombowcami. Rzeczywiste zapóźnienie
        > mieliśmy tylko w lotnictwie myśliwskim, co było wynikiem błędów popełnionych
        w
        > połowie lat 30 (preferencje dla lotnictwa bombowego, brak alternatywy
        > dla "Wilka", opóźnienia i brak alternatywy dla "Jastrzębia"). Podobna
        sytuacja
        > była w transporcie i artylerii.
        >
        > > Ponadto czytalem ostatni ksiazke o 39r i napisano tam, ze polowa oficerow
        > > popelnila masakryczne bledy w dowodzeniu, czesc uciekla itp...
        >
        > Trzy nazwiska: Rydz-Śmigły, Rómmel, a przede wszystkim Dąb-Biernacki-
        osobiście
        >
        > odpowiedzialny za klęskę Armii "Prusy".
        >
        > pozdrawiam


        Jak wielkim wysilkiem dla Polski bylo zbrojenie niech swiadczy fakt ze PZL P24
        byl produkowany (prawie) tylko na eksport. O ile dobrze pamietam w 1939 roku
        bylo zaledwie kilka egzemplarzy tego samolotu ( juz w tym momencie malo
        nowoczesnego).


        • dreaded88 Nie tak 10.06.03, 18:02
          P 24 produkowano wyłącznie na eksport, ponieważ była to wersja wyłącznie
          eksportowa z silnikami Gnome Rhone.
          W kraju nie używano tego samolotu, legendy pojawiły się na skutek wykorzystania
          prototypu Kobuza.
          • Gość: NEMO Re: Nie tak IP: *.mweb.co.za 10.06.03, 19:21
            dreaded88 napisał:

            > P 24 produkowano wyłącznie na eksport, ponieważ była to wersja wyłącznie
            > eksportowa z silnikami Gnome Rhone.
            > W kraju nie używano tego samolotu, legendy pojawiły się na skutek
            wykorzystania
            >
            > prototypu Kobuza.

            Mozliwe. Dziekuje za informacje
            • jarsoon Marszalek a Fracyja? 10.06.03, 22:40
              moze gdyby francuzi ruszyli z zachodu cos by sie zmienilo! moze MArszalek by
              ich namowil! wlasciwie to jedyne miejsce w którym znalazłoby uzasadnienie
              pogladu ze Pilsudski mogl cos zmienic?
          • Gość: virra Re: Nie tak IP: *.117.susc.suscom.net 10.06.03, 22:52
            Jakies maslo maslane Ci wyszlo...)
            Silniki byly wlasnoscia odbiorcy a nasi je tylko polaczyli z platowcem i
            wyslali. P-24 nigdy nie mialy byc robione dla nas...Armia czekala na nowe
            konstrukcje i sie niedoczekala.
            • jarsoon Re: Nie tak 10.06.03, 23:20
              polskie nowe konstrukcje to byl pic na wode! jastrzab podobno by nie wygral
              walki manewrowej z Łosiem!
              • Gość: virra Re: Nie tak IP: *.117.susc.suscom.net 11.06.03, 01:42
                Nie wiem , nie dane mi bylo na nim latac :) a chcialbym !
              • Gość: barnaba Re: Nie tak IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 11.06.03, 17:32
                jarsoon napisał:

                > polskie nowe konstrukcje to byl pic na wode! jastrzab podobno by nie wygral
                > walki manewrowej z Łosiem!

                "Łosiem" nieobciążonym bombami. Pamiętaj jednak, że "Łoś" zwrotność miał wręcz
                rewelacyjną.
                W skrócie: problem tkwił w nadmiernym obciążeniu powierzchni nośnej. Miał być
                poprawiony w PZL.53.

                pozdrawiam
            • dreaded88 Re: Nie tak 11.06.03, 13:14
              Maślaność masła była całkowicie zamierzona :-)
              Dla porządku należy dodać, że przez jakiś moment, chyba już w 1939., w obliczu
              rysującego się krachu Jastrzębia, rozważano produkcję na potrzeby krajowe serii
              P.24H, zdaje się, że będącej odpowiednikiem którejś z wersji greckich. Nie
              podjęto jednak żadnych wiążących decyzji.
              I dobrze, bo silniki Gnome Rhone po 1050 KM należałoby - jeśli już - wsadzić do
              dopracowanego Jastrzębia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja