ignorant11
17.07.07, 03:30
Sława!
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=53025
Bazę w Sewastopolu zastąpi port w Noworosyjsku
Kreml przenosi swoje bazy na teren Rosji, bo ukraińscy sąsiedzi są niepewnymi
sojusznikami, a do tego żądają zbyt dużych sum za współpracę z dawnym
imperium, pisze DZIENNIK
REKLAMA
czytaj dalej...
Rosja likwiduje bazę Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu. Ostatnie okręty mają
ją opuścić najdalej do końca 2017 roku. – Morze Czarne już nie jest dla Rosji
tak ważne jak przez trzy ostatnie wieki. Teraz liczy się przede wszystkim
Ocean Spokojny, podkreślają eksperci.
"Flota stacjonująca w Sewastopolu ma już charakter symboliczny, a jej okręty
służą przede wszystkim do szkolenia kadetów" - uzasadnia przeprowadzkę
rosyjski deputowany Siergiej Głazjew. Nie sposób zaprzeczyć jego słowom, bo
dawne świadectwo potęgi sowieckiej marynarki od czasu rozpadu ZSRR rdzewieje
w sewastopolskich zatokach. Flota stała się nawet atrakcją turystyczną: za
niewielkie pieniądze można wynająć łódkę, która podpłynie niemal pod burty
wielkich krążowników.
"Przenosimy się do bazy w Noworosyjsku" - dodaje Głazjew. A wojskowi tłumaczą,
że bardziej opłaca się wybudować nowy port wojenny, również nad Morzem
Czarnym, niż przepłacać Ukraińcom za Sewastopol. Poza tym w Noworosyjsku flota
będzie u siebie, na ziemi rosyjskiej, a nie w niepewnym politycznie kraju,
który ostatnio nie przepada za swoim sąsiadem.
"Ukraina jest dla nas zbyt niepewnym partnerem, bo ciągle zmienia sojusze, a
rocznie płacimy jej 100 milionów dolarów za pobyt naszych okrętów na Krymie.
To stanowczo zbyt dużo" - powiedział DZIENNIKOWI Wadim Sołowiow, publicysta
wydawanego w Moskwie magazynu "Wojennoje Obozrienije”. "Do 2017 r. już nas na
Krymie nie będzie" - dodaje.
"Dziś znacznie ważniejszym strategicznie rejonem jest dla nas Pacyfik i wody
wokół bieguna północnego" - argumentuje Siergiej Głazjew. Jego słowa
potwierdza w rozmowie z nami brytyjski znawca strategii wojen morskich Richard
Sakwa z Uniwersytetu Kent. "Rosja wycofa się z Krymu. To już przesądzone.
Jesteśmy świadkami stopniowego spadku znaczenia Morza Czarnego" - mówi
DZIENNIKOWI. "Nowe okręty, które budują teraz rosyjskie stocznie, popłyną na
wody Bałtyku oraz Pacyfiku" - dodaje.
Przeniesienie Floty Czarnomorskiej z Sewastopola do Noworosyjska to niejedyna
rewolucyjna zmiana w rosyjskiej doktrynie. W ubiegłym tygodniu Moskwa
poinformowała, że zrezygnuje ze swoich instalacji radarowych na Ukrainie.
Chodzi o dwa urządzenia typu Dniepr, w zakarpackim Mukaczewie i w Sewastopolu.
Gromadzone przez nie informacje wykorzystują rosyjskie wojska strategiczne,
które odpowiadają za ochronę Rosji przed rakietami z wrogich krajów.
I w tym przypadku chodzi o redukcję kosztów: radary są przestarzałe, a ich
obsługa kosztuje prawie milion dolarów rocznie. Do tego trzeba doliczyć koszty
dzierżawy baz. Umowa ukraińsko-rosyjska o ich wykorzystaniu wygasa pod koniec
roku. To dobra okazja, by powiedzieć Kijowowi: "Miło było, ale mamy coś
lepszego u siebie”. Rosyjscy inżynierowie budują już bowiem nowoczesną stację
radarową w Armawiże, niedaleko Krasnodaru.
Forum Słowiańskie
gg 1728585