Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 20:33
w sobote obaj prezydenci spotykaja
sie w Kaliningradzie na... krążwoniku
i beda obserwowac manewry floty rosyjkiej.

Ciwekawe co to oznacza w jezyku dyplomacji?
Moze Misza nas oświeci.

pozdr
    • Gość: Zulu Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: *.telia.com 26.06.03, 21:06
      Widzisz to patrz,na moim gazie beda chodzic kominki u Krolowej,nie przeszkadzaj
      mowie przecie, no uwazaj i sluchaj "my jim tyn goz a Une nom tez dodza troszku
      tychnologi". poco taki kawal targac,moglbys tez co sprzedoc .Nie mysl, ze mnie
      postraszysz Unia.Cicho nic nie gadaj chodz zimno jest idziemy na dol sie
      rozgrzac,co dajecie dzisiaj Kfachu cicho syknol, " Krazownikowke" odpowiedzial
      judowiec.
    • Gość: Misza Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: 195.151.137.* 26.06.03, 23:06
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      > w sobote obaj prezydenci spotykaja
      > sie w Kaliningradzie na... krążwoniku
      > i beda obserwowac manewry floty rosyjkiej.
      >
      > Ciwekawe co to oznacza w jezyku dyplomacji?
      > Moze Misza nas oświeci.

      Nic nie oznacza. PO prostu w Kalinigradzie oprocz okretow i czolgow nie ma co
      pokazywac. Czolgi Kwach juz widzial - wiec pokaza mu, tak bardzo przez beinga
      nielubianego, "Piotra Wielkiego" ;))


      POzdr
      Misza
      • Gość: ERYK Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 23:18
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Gość portalu: ERYK napisał(a):
        >
        > > w sobote obaj prezydenci spotykaja
        > > sie w Kaliningradzie na... krążwoniku
        > > i beda obserwowac manewry floty rosyjkiej.
        > >
        > > Ciwekawe co to oznacza w jezyku dyplomacji?
        > > Moze Misza nas oświeci.
        >
        > Nic nie oznacza. PO prostu w Kalinigradzie oprocz okretow i czolgow nie ma co
        > pokazywac. Czolgi Kwach juz widzial - wiec pokaza mu, tak bardzo przez beinga
        > nielubianego, "Piotra Wielkiego" ;))
        >
        >
        > POzdr
        > Misza

        a dlaczego Boeing nie lubi "Piotra Wielkiego" ?

        pozdr
        • Gość: Misza Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: 195.151.137.* 26.06.03, 23:45
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          > a dlaczego Boeing nie lubi "Piotra Wielkiego" ?

          Bo jest najmocniejszym krazownikiem swiata :)) Jesli odbudujemy 2 jego "brata"
          Admiraly, to being wkurzy sie i zlapie zawal serdca :))

          Pozdr
          Misza
          • Gość: ERYK Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 00:51
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Gość portalu: ERYK napisał(a):
            >
            > > a dlaczego Boeing nie lubi "Piotra Wielkiego" ?
            >
            > Bo jest najmocniejszym krazownikiem swiata :)) Jesli odbudujemy 2
            jego "brata"
            > Admiraly, to being wkurzy sie i zlapie zawal serdca :))
            >
            > Pozdr
            > Misza


            a lotniskowce? przeciez to sa najpotęzniejsze okrety morskie
            liczace sie na polu walki?
            Podobno macie takie z samolotami pionowego startu.

            pozdr
            • _misza ZLosliwy Misza napisal 'nic nie oznacza' 27.06.03, 03:20
              widac wyraznie ze jestes ignorantem w sprawach politycznych. Piszesz tak jakby
              pan prezydent Kwasniewski (to do ciebie durny kacapie) lecial do Kaliningradu
              dla podratowania zdrowia i zeby cos zobaczyc. Co do prawdziwego celu wizyty
              przeczytaj o krazownikowce powyzej.
            • Gość: Misza Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: 195.151.137.* 27.06.03, 08:07
              Gość portalu: ERYK napisał(a):

              > a lotniskowce? przeciez to sa najpotęzniejsze okrety morskie
              > liczace sie na polu walki?

              1) Lotniskowiec to nie krazownik. Jedyny krazawnik lotniskowiec obecnie to
              nasz "Admiral Kuznecow" ktory jest krazownikiem i ma na pokladzie 30 Su27K.
              2) Pindosowski potniskowiec bez grupy lotniskowej skladajacej sie ze
              niszczycieli i krazownikow jest latwym i slabym celem. W walce sam na sam
              lotniskowiec napewno przegra z Piotrkiem ;))
              PW ma 20 najlepszych rakiet przeciwokretowych Granit o zasiegu 500km, 96
              rakiet kompleksu "Fort" (morski warinat S300) i 128 rakiet kompleksu "Kinzal".
              Plus jeszcze artyleria lufowa roznego kalibru, torpedowe apparaty.

              > Podobno macie takie z samolotami pionowego startu.

              Mamy 1 lotniskowiec (Kuznecow)

              Pozdr
              Misza

              • joseph.007 Hehehe!!! 27.06.03, 10:42
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > 1) Lotniskowiec to nie krazownik. Jedyny krazawnik lotniskowiec obecnie to
                > nasz "Admiral Kuznecow" ktory jest krazownikiem i ma na pokladzie 30 Su27K.

                Krążownikiem to on się nazwał, boby go inaczej Turczyni przez Bosfor nie
                wypuścili, zgodnie z traktatami :-D A przecież tak naprawdę to typowy
                lotniskowiec, skądinąd zresztą całkiem przyzwoity.

                > 2) Pindosowski potniskowiec bez grupy lotniskowej skladajacej sie ze
                > niszczycieli i krazownikow jest latwym i slabym celem. W walce sam na sam
                > lotniskowiec napewno przegra z Piotrkiem ;))

                W tym właśnie sęk, drogi Miszo, że amerykańskie lotniskowce nie muszą pływać
                samę, gdyż USA - w odróżnieniu od Rosji (bez urazy) - stać na więcej niż jeden
                sprawny okręt. A już z grupa lotniskowcową, to przepraszem, ale samotny PW na
                pewno by sobie nie poradził. A że jeszcze tych grup jest duuuuużo... ;-)

                > > Podobno macie takie z samolotami pionowego startu.
                >
                > Mamy 1 lotniskowiec (Kuznecow)

                Powiedz lepiej co stało się z tymi czterema, które miały samoloty pionowego
                startu. Daleki jestem od wyszydzania rosyjskiej techniki czy polityki, ale
                fakt, że cztery ok. 20-letnie okręty o wyporności 40 tys. ton każdy sprzedaje
                sie do Chin na złom lub do adaptacji na wesołe miasteczka świadczy o jednym z
                trojga: chorobie psychicznaej, niebotycznej korupcji lub miernej jakości
                wykonania. Lub też o wszystkich tych trzech czynnikach.

                Pzdr, i nie obrażaj się, ale - na bogów - więcej skromności ;-)
                • Gość: Misza Re: Hehehe!!! IP: 195.151.137.* 27.06.03, 19:35
                  joseph.007 napisał:

                  > Gość portalu: Misza napisał(a):
                  >
                  > > 1) Lotniskowiec to nie krazownik. Jedyny krazawnik lotniskowiec obecnie to
                  >
                  > > nasz "Admiral Kuznecow" ktory jest krazownikiem i ma na pokladzie 30 Su27K
                  > .
                  >
                  > Krążownikiem to on się nazwał, boby go inaczej Turczyni przez Bosfor nie
                  > wypuścili, zgodnie z traktatami :-D A przecież tak naprawdę to typowy
                  > lotniskowiec, skądinąd zresztą całkiem przyzwoity.


                  A jednak to krazownik:


                  > W tym właśnie sęk, drogi Miszo, że amerykańskie lotniskowce nie muszą pływać
                  > samę, gdyż USA - w odróżnieniu od Rosji (bez urazy) - stać na więcej niż
                  jeden
                  > sprawny okręt.


                  Ale my tumowimy o 1 na 1 a nie kupa na jednego ;))

                  > > > Podobno macie takie z samolotami pionowego startu.
                  > >
                  > > Mamy 1 lotniskowiec (Kuznecow)
                  >
                  > Powiedz lepiej co stało się z tymi czterema,

                  SAm wiesz co sie stalo ;)

                  > które miały samoloty pionowego
                  > startu. Daleki jestem od wyszydzania rosyjskiej techniki czy polityki, ale
                  > fakt, że cztery ok. 20-letnie okręty o wyporności 40 tys. ton każdy
                  sprzedaje
                  > sie do Chin na złom lub do adaptacji na wesołe miasteczka świadczy o jednym
                  z
                  > trojga: chorobie psychicznaej, niebotycznej korupcji lub miernej jakości
                  > wykonania. Lub też o wszystkich tych trzech czynnikach.

                  Saiwdczy o:
                  1) Braku kasy na utrzymanie
                  2) Braku kasy u Ukraincow na dokonczenie budowy (GOrszkow nalezal do
                  ukrainskiej floty Czarnomorskiej)
                  3) Braku sensu ich istnienia
                  4) Przyzwoitecj cenie za te kupe zelastwa :))

                  > Pzdr, i nie obrażaj się, ale - na bogów - więcej skromności ;-)

                  Jestem skromny i nadal uwazam Pw za najlepiej uzbrojony okret swiata. I nikt z
                  was nie zmnieni tego faktu czego bys nei gadali ;))

                  • joseph.007 Re: Hehehe!!! 28.06.03, 11:49
                    Gość portalu: Misza napisał(a):

                    > A jednak to krazownik:

                    Eppur si muove ;-)))

                    > > W tym właśnie sęk, drogi Miszo, że amerykańskie lotniskowce nie muszą pływ
                    > ać
                    > > samę, gdyż USA - w odróżnieniu od Rosji (bez urazy) - stać na więcej niż
                    > jeden
                    > > sprawny okręt.
                    >
                    >
                    > Ale my tumowimy o 1 na 1 a nie kupa na jednego ;))

                    Toteż właśnie mówię, że takie 1 na 1 nigdy w praktyce nie ma szans się zdarzyć,
                    a grupa wzajemnie sie uzupełniających okrętów wyspecjalizowanych zawsze będzie
                    miała przewagę nad jednym, choćby najlepszym "kombajnem".

                    > Jestem skromny i nadal uwazam Pw za najlepiej uzbrojony okret swiata. I nikt
                    z
                    > was nie zmnieni tego faktu czego bys nei gadali ;))

                    To je fakt ;-)
                    Pzdr
    • Gość: maly czarus Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: *.nyc.rr.com 27.06.03, 06:23
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      > w sobote obaj prezydenci spotykaja
      > sie w Kaliningradzie na... krążwoniku
      > i beda obserwowac manewry floty rosyjkiej.
      >
      > Ciwekawe co to oznacza w jezyku dyplomacji?
      > Moze Misza nas oświeci.
      >
      > pozdr
      Oznacza to ze beda pic, majac dosc stabilny poklad pod nogami. Kwachu ma
      czasami problemy z rownowaga, a Putin nie...
      • Gość: Zulu Re: Putin-Kwaśniewski spotkanie na krązowniku IP: *.telia.com 28.06.03, 13:30
        Podobno "krazownikowka" jest nie butelkowana.Judoka sciagnal z Skandynawi ,przy
        pomocy wywiadu kompletna nierdzewna stacje do produkcji wody ognistej. Maszyna
        posiada dosc zaawansowany tytul-program ,w zaleznosci ustawienia jej na
        dowolnym okrecie sama wyswietla nazwe trunku, i tak sciagnieto ja na krazownik
        to plynie krazownikowka.Na scigaczu bedzie scigaczowka,w domu
        moskoskaja.Oczywiscie maszyna nalezy do swity Judoki.Kfachu jest tak
        zainteresowany wynalazkiem.Ciekawe czy bedzie powielona konstrukcja czy
        obrobia jeszcze inna firme w skandynawi.Fakt faktem spotkanie na wysokim
        szczeblu,posiada uzasadnienie.
        P.S Wywiad donosi aparat stal pod para cala noc i jest zdolny wyzywic swite
        krazownika.
Pełna wersja