wielki_czarownik
26.06.03, 21:04
Właśnie skończyłem czytać książkę "Pancerni Bismarck". Są to wspomnienia
Burkarda Freiherra von Mullenheim-Rechberg. Był on 4 oficerem artylerii na
Bismarcku (dowodził rufowym stanowiskiem kierowania ogniem). I nic on nie
pisze o spotkaniu i strzelaninie z Piorunem!! Wie ktoś czemu? Bardzo
dokładnie (niemalże minuta po minucie) opisuje on rejs Bismarcka, ale nie
pisze nic o pojedynku z naszym okrętem. Na pewno nie zapomniał o tym, bo
pamięta o wiele błachsze szczegóły. Na pewno jako oficer artyleryjski brał
udział w tej bitwie, jeżeli w ogóle miała ona miejsce. Więc jak? Celowo
pomija udział Pioruna?