Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistanie.

14.08.07, 18:06
wiadomosci.onet.pl/1589188,12,item.html
Czesć jego pamięci.
    • gruszek1313 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 14.08.07, 18:16
      C
    • gruszek1313 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 14.08.07, 18:17
      cześć jego pamięci!!!
      • browiec1 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 14.08.07, 18:35
        No coz, to bylo do przewidzenia i kiedys musialo nadejsc. Do tej
        pory sie udawalo, ale niestety nasi, jak i inni zolnierze tam
        stacjonujacy nie sa kuloodporni.Swoja droga to co niektorzy
        czlonkowie NATO mogliby bardziej zaangazowac sie w ten konflikt a ci
        co sa na miejscu (np. Niemiaszki) czesciej ruszyc tylki i zaczac
        prowadzic jakies akcje bojowe. A na naszych forach (np. Onet) juz
        sie oczywiscie pluja ze to nie nasza wojna(juz tak mowili niektorzy
        w '39), zabrac ich z Afganistanu itp. Teraz to tylko hanbia pamiec
        tego chlopaka bo wedlug nich zginal za pietruszke.Buractwo.
        Pozdrawiam.
        • odyn06 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 14.08.07, 19:24
          Cześć jego pamięci.. Rodzinie współczucie w takiej chwili, bo wiemy, co Oni czują...
          RIP..
    • herr7 szkoda chłopaka i jego rodziny 15.08.07, 10:12
      Nie sądzę żeby wstąpił do wojska z chęci "pokowbojenia" sobie w Iraku czy
      Afganistanie, chociaż i tacy się zdarzają. Przypuszczam że znalazł się w wojsku
      uciekając przed bezrobociem, które trzy lata temu było na poziomie 20% i nikt
      wówczas jeszcze nie przewidywał że wyjedzie z kraju za pracą 2 mln ludzi i to
      rozwiąże ten problem.
      Jako żołnierz zawodowy musiał wykonać rozkaz i pojechać do Afganistanu. Gdyby
      odmówił czekałoby go zwolnienie z wojska i utrata mieszkania. Dla kogoś kto ma
      rodzinę to jest naprawdę trudna decyzja. Dlatego mówiąc o Łukaszu Kurowskim nie
      powinnismy zapominać o niejakim Radosławie Sikorskim za sprawą którego
      podporucznik Kurowski znalazł się w Afganistanie, gdzie zginął. To z powodu
      ambicji politycznych pana Sikorskiego będziemy mieć zabitych żołnierzy w
      Afganistanie. Nalżey o tym pamiętać w dzień wyborów.
    • zarat.hustra Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 16.08.07, 08:25
      atob napisał:

      > Dlaczego moderator nie kasuje takich wpisow ?

      Bo to taki lokalny koloryt tego forum, do ktorego wszyscy sie juz przyzwyczaili
      i nikt nie traktuje powaznie.
      • axx611 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 16.08.07, 23:27
        Moderator moj panie wie doskonale co robi i po prostu nie
        kasuje ..prawdy. A ta jest okrutna i wkrotce sam sie przekonasz ilu
        polakow zginie w Afganistanie.Dla przypomnienia napisze tylko ze 15
        tysiecy zolnierzy sovieckich nie powrocilo do Rosji a o
        okaleczonych trwale w ogole nie wspominam. Musi byc chyba jakas kara
        za agresje,nieprawdaz?
        • zarat.hustra Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 16.08.07, 23:54
          axx611 napisał:

          > Moderator moj panie wie doskonale co robi i po prostu nie
          > kasuje ..prawdy. A ta jest okrutna i wkrotce sam sie przekonasz ilu
          > polakow zginie w Afganistanie.Dla przypomnienia napisze tylko ze 15
          > tysiecy zolnierzy sovieckich nie powrocilo do Rosji a o
          > okaleczonych trwale w ogole nie wspominam. Musi byc chyba jakas kara
          > za agresje,nieprawdaz?

          Co bylo agresja, wykurzenie Afganistanu obcego rzadu ktory dokonal zamachu stanu
          na legalny rzad afganski i udzielal bazy agresorom na USA z sept 11 ?
          • axx611 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 17.08.07, 00:09
            Zapomniales chyba ze prawdziwymi agresorami byli obywatele Arabii
            Saudyjskiej prawie wszyscy. A wszystkie organizacje w Afganistanie
            byly sponsorowane przez USA ale tylko przeciwko Rosji. Z tym ze sie
            zmienilo i teraz ci sami panowie sa przeciwko sponsorowi to jest
            konkretnie USA no i pomagierom w postaci polskiej soldateski sniacej
            o mocarstwowosci czy o internacjonalistycznym obowiazku co zreszta
            juz kiedys bylo przerabiane w Polsce.
            • zarat.hustra Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 17.08.07, 00:56
              axx611 napisał:

              > Zapomniales chyba ze prawdziwymi agresorami byli obywatele Arabii
              > Saudyjskiej prawie wszyscy. A wszystkie organizacje w Afganistanie
              > byly sponsorowane przez USA ale tylko przeciwko Rosji. Z tym ze sie
              > zmienilo i teraz ci sami panowie sa przeciwko sponsorowi to jest
              > konkretnie USA no i pomagierom w postaci polskiej soldateski sniacej
              > o mocarstwowosci czy o internacjonalistycznym obowiazku co zreszta
              > juz kiedys bylo przerabiane w Polsce.

              Ja nie zapomnialem, tylko Ty wciaz mieszasz Mujahedinow z ich wiekowa tradycja,
              z Talibami powstalymi jako organizacja juz po wojnie afgansko-radzieckiej. To
              Talibowie zajeli kraj Mujahedinow, obalili rzad afganski i dokonali skutecznego
              zamachu bombowego na ostatniego, broniacego sie przeciwko nim dowodce
              Mujahedinow. Amerykanie sponsorowali Mujahedinow, nigdy natomiast nie pomagali
              Talibom, a juz zwlaszcza nie, od kiedy dokonali agresji na niepodlegle panstwo
              Afganskie i okupowali je przez kilka lat. I to w okupowanym przez Talibow
              Afganistanie znalazl schrenie Bin Laden wraz ze swoja organizacja, przygotowujac
              agresje na Stany Zjednoczone z 2001 r., po czym USA wyzwolily Afganistan od
              talibskich agresorow przywracajac w nim wladze Mujahedinow.
              • axx611 Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 17.08.07, 04:01
                To chyba nie tak. Oni wszyscy sa z jednej rodziny uwiklanej w walki
                plemienne ale laczy ich wszystkich opium. Po wiecej odsylam do
                www.onfoplease.com/spot/taliban
                • zarat.hustra Re: Pierwszy Polski żołnierz zginął w Afganistani 17.08.07, 04:44
                  Oni wszyscy sa muzulmanami i to ich laczy, dzieli to ze Talibowie to
                  multinarodowa grupa "studentow" szkol koranicznych, zwlaszcza zas to ze ta grupa
                  obalila legalny rzad Afganistanu i walczyla z mujahedinami, oraz pomogla Bin
                  ladenowi dokonac najwiekszego zamachu terrorystycznego w historii. Handel opium
                  czy nie, fakt zamachu stanu i rozbicia sil mujahedinskich broniacych swojego
                  kraju, pozostaje faktem.
    • billy.the.kid Re: No to jopek odpowiada... 18.08.07, 09:17
      żeby bronić DOBREGO IMIENIA.. ta firma powinna mieć to-przepraszam
      za wyrażenie-dobre imię.
      • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 18.08.07, 11:25
        mi nie chodzilo o dobre czy zle imie, lecz o twoj zarzut "agresji na obce
        panstwo", bo mozna bylo akurat na odwrot.
        • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 18.08.07, 11:36
          Uno momento Senior?! To była możliwość ,żeby to ...Irak najechał z
          sojusznikami Polskę???!Ciutkę się chybaMarku zagalopowałeś!:)
          -Pozdrawiam!
          • axx611 Re: No to jopek odpowiada... 18.08.07, 12:38
            Armia soviecka "czerwona" (to nie zadna przenosnia ale fakt)
            stracila 15 tys.zolnierzy,ponad 100 tys.okaleczonych trwale ale
            rowniez zabila ponad 1 mln afganczykow.
            Nalezy domniemywac ze soldateska polska przynajmniej dorowna w tych
            stratach.Bo przeciez cel wkspedycji pozostal taki san jak
            poprzednio. To tylko "misja stabilizacyjna". Poprzednio byl
            to "internacjonalistyczny obowiazek".Przeciez zabijanie czy
            eliminacja sily zywej nieprzyjaciela jest zawsze taka sama.
            • billy.the.kid Re: No to jopek odpowiada... 18.08.07, 19:13
              tym bardziej. wolska bohaterska,ciesząca się "dobrym imieniem" armia
              zajechała dwa pństwa które nigdy, w zaden sposób nie zagrażały
              granicom wolski.
              konstytucyjnie- nie miała do tego prawa.
              no ale konstytucja była uchwalana przez naród POLSKI w referendum.
              a zajechania iraku i afganistanu dokonała WOLSKA.
          • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 01:26
            marek_boa napisał:

            > Uno momento Senior?! To była możliwość ,żeby to ...Irak najechał z
            > sojusznikami Polskę???!Ciutkę się chybaMarku zagalopowałeś!:)
            > -Pozdrawiam!

            Mucaczo, rozmawiamy teraz o Talibach, Afganistanie i USA
            • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 01:33
              Tem bardziej!:)
              -Pozdrawiam!
              • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 01:42
                marek_boa napisał:

                > Tem bardziej!:)
                > -Pozdrawiam!

                No wlasnie nie tym bardziej. Pomysl logicznie. Jesli jakas zorganizowana
                miedzynarodowa grupa - Talbowie w tym przypadku - atakuja rzad jakiegos
                niepodleglego kraju, (kurat padlo na afganistan, ale rownie dobrze moglby to bac
                Turkmenistan, Tadzykistan, czy inna Arabia Sudyjska) obalaja go sila i sila oraz
                terrorsystycznymi zamachami bombowymi niszcza armie tego Panstwa oraz pozbawiaja
                zycia jej dowodcow, po czym opanowawszy juz kraj, udzielaja pomocy innej
                organizacji miedzymarodowej w postaci zapewnienia bezpieczenstwa, udostepnienia
                baz szkoleniowych, punktow zbornych i zaopatrzernia, ktora nastepnie atakuje
                jakies panstwo trzecie na jego terytorium (USA), po czym to panstwo trzecie sila
                przywraca rzad legalny rzad obalony przez te miedzynarodowa grupe w pierwszym
                panstwie, to kto tu jest agresorem?

                Jesli chcesz stwioerdzic ze Stany Zgednoczone, to rownie slusznie moglbys
                powiedziec, ze Zwiazek Radziecki byl agresorem wzgledem Hitlerowskich Niemic, w
                chiwli kireyd wszedl zbrojnie na ich terytotium.
                • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 08:58
                  Chwila moment Mareczku!:) To chyba troszki nie tak!:) Według Ciebie
                  rząd kogo był legalny?:) Prezydenta Rabbaniego czy...premiera
                  Hekmatiara? Bo chciałem ino przypomnieć,że w czasie o ,którym
                  piszemy trwała tam w najlepsze wojna domowa!Najlepszym tego
                  przykładem były właśnie walki między "wojskami prezydenta
                  i "wojskami" Premiera!Talibowie wykorzystali okazję według pięknego
                  Polskiego przysłowia- "Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta" i
                  tylko już "posprzątali" po na koniec po obu "wojskach"!
                  - Marku Talibowie nie pojawili się w Afganistanie z innego kraju
                  tylko z...Kandaharu i ,że się tak wyrażę są własnego ,Afgańskiego
                  howu - to ,że na początku swoją popularność zyskiwali za
                  pomocą "cichej" aprobaty Pakistańskich służb specjalnych,które w ten
                  sposób chciały mieć JAKIŚ wpływ na to co się dzieje w Afganistanie
                  niczego nie zmienia!
                  -Pozdrawiam!
                  • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 09:52
                    Proste pytanie, czy Talibowie to Afganczycy?
                    • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 10:21
                      OCZYWIŚCIE!!!
                      -Pozdrawiam!
                      • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 10:31
                        Nieprawda, Talibowie to nie jest grupa narodowosciowa, lecz uczniowie szkol
                        koranicznych z roznych krajow arabskich

                        Pyutanie drugie:
                        Czy Taklibowie udzielili w Afganistanie schronienia Bin ladenowi io pozwolili mu
                        sie porzygotowac do atakow na ameryke?
                        • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 11:52
                          Mareczku Mylisz się i to grubo! Talibowie to uczniowie szkół
                          koranicznych ale w Afganistanie!!! Cały ruch powstał w Kandaharze i
                          był organizowany przez Mohammada Omara - zaczęło się od jednej
                          szkoły skupiającej 30 "studentów"! Dopiero po praktycznym przejęciu
                          władzy na większości terytorium Afganistanu "rozplenili się" po
                          innych krajach muzumańskich w ,których mieszkają Sunnuci!
                          - Nie Myl Talibów z Al Kajdą bo pomimo tego ,że tak jedni jak i
                          drudzy to Sunnici to jednak jest to lekko mówiąc "co innego"!
                          -Pozdrawiam!
                          • axx611 Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 12:14
                            Takich talibanow moga rowniez sobie zafundowac polacy i to legalnie.
                            Wystarczy aby jakas partia polityczna a taka jest niewatpliwie LPR
                            przejela calkowita wladze,dozbroila sie w orez zgodnie z doktryna
                            Lenina ze kazda wladza musi miec swoje ramie do zwalczania opozycji
                            i moze rzadzic podobnie jak talibani. Wiekszosc czlonkow tej
                            organizacji stanowic beda polacy ale przeciez mozna tworzyc
                            jaczejki poza Polska powiedzmy u sasiadow i propagowac ten model z
                            takim samym zapalem jak to robia talibani. W Polsce istnieje rowniez
                            wiele szkol religijnych. Kapelani sa wszedzie. KK zdecydowanie jest
                            finansowany przez panstwo. Zatem talibani sa wsrod nas. Moze i TY
                            jestes jednym z nich?
                            • purpurat_z_fioletowym_nosem Zginal za wiare 19.08.07, 13:56
                              Wieczne odpoczywanie racz mu dac panie.
                              a mi jakis antalek nieposledni.
                              • axx611 Re: Zginal za wiare 19.08.07, 14:55
                                Bin Laden przebywal i to chyba kilkakrotnie na terenie USA z
                                rodzina. Tatus jego to przeciez miliarder budowlany w Arabii
                                Saudyjskiej. To on daje dobre kontrakty budowlane firmom
                                amerykanskim. Rodzina Bina w dalszym ciagu przebywa w USA siostra
                                chyba wyszla za maz. Zatem wszyscy sie znaja ale to nie upowaznia
                                polskiej soldateski do atakowania Afganistanu z faktu pobytu Bina na
                                jego terytorium. Finansowanie talibow rowniez odbywa sie z terenu
                                miedzy innymi USA. Sami terrorysci to obywatele wlasnie Arabii
                                Saudyjskiej. Czy fakt ze talibowie zabraniaja pokazywac twarz
                                kobietom i wszyscy przymusowo musza zglebiac koran jest
                                przestepstwem? W Polsce tez jest obowiazkowa ocena z religii ktora
                                wprowadzila wlasnie rodzimego chowu soldateska a finansowanie
                                besposrednie z budzetu.
                          • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 15:06
                            Anyway, czy udzielili Al kaidzie i Bin Ladenowi schronienia i udostepniali im
                            obozy treningowe oraz zaopatrzenie, pomagajac im przygotowac sie do ataku na
                            Stany Zjednoczone Sept. 11?
                            • axx611 Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 15:27
                              Prawdopodobnie przygotowania do ataku zajely terrorystom kilka lat.
                              Wczesniej afganczycy i Bin mieli doskonale koneksje z CIA bo
                              wiadomo przeciez ze USA sponsorowaly i nawet wyposazaly afganczykow
                              w roznej masci bron ale jak walczyli z sovieciarzami. Mieli tez
                              odpowiednie lokacje zreszta nie tylko na terenie Afganistanu ale i
                              Pakistanu a jeden z terrorystow mieszkal w Niemczech i w ...Polsce
                              (mial zone polke)
                              Chyba lepiej byloby zaatakowac Arabie Saudyjska bo terrorysci
                              obywatele Arabii, kraj w ogole nie demokratyczny a raczej
                              feudalny,monarchia ktora by nalezalo obalic.
                              Zatem winna jest Arabia Saudyjska i...USA.
                              • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 18:50
                                Mogłby sobie byc winny chocby Papa Smerf, ale to Afganistan jako Panstwo pomagal
                                przygotowac atak.
                  • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 18:53
                    Podobnie jak to, ze USA zaatakowaly Panstwo, ktorego wladz nie uznawalo żadne
                    Panstwo swiata oprocz Pakistanu.
                    • axx611 Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 19:26
                      Nie jest to prawda co piszesz. Bylo i jest uznane przez
                      Pakistan,Saudi Arabie i United Arab Emirates. To oczywiscie
                      sponsorzy besposredni ktorych niestety wspiera USA bo w Pakistanie
                      dyktatura wojskowa a w pozostalych business rodzinny z dala od
                      demokracji.
                      • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 20:41
                        Axx nie Dodałeś ,że Taliban był jeszcze uznawany przez...Iczkerię
                        (dla niezorientowanych - Czeczenię!)
                        -Pozdrawiam!
                        • axx611 Re: No to jopek odpowiada... 20.08.07, 02:43
                          Mala niescislosc. Przez kogo uznana jest Chechnya ? Takie panstwo
                          nie wystepuje w CIA Book. Jest republika wchodzaca w sklad Rosji.
                      • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 21:34
                        axx611 napisał:

                        > Nie jest to prawda co piszesz. Bylo i jest uznane przez
                        > Pakistan,Saudi Arabie i United Arab Emirates. To oczywiscie
                        > sponsorzy besposredni ktorych niestety wspiera USA bo w Pakistanie
                        > dyktatura wojskowa a w pozostalych business rodzinny z dala od
                        > demokracji.

                        Po zdobyciu Kabulu (1997) talibowie zabronili wszelkich rozrywek, telewizji,
                        hazardu. Wyrazem skrajnego ikonoklazmu było zniszczenie 2001 największego na
                        świecie posągu Buddy w Bamjanie. Przeciwnicy polityczni talibów zostali
                        wymordowaniu lub uciekli za granicę. Wspólnota międzynarodowa nie uznawała
                        talibskich rzadów (uznał je jedynie sąsiedni Pakistan). Talibowie udzielali
                        poparcia wszystkim organizacjom islamskim walczącym z "niewiernymi", także
                        ugrupowaniom skrajnie terrorystycznym. Od 1996 na terenie Afganistanu przebywał
                        Osama ben Laden, organizując i umacniając swoją siatkę terrorystyczną - Al-Kaidę.

                        portalwiedzy.onet.pl/123203,,,,talibowie,haslo.html
                        • marek_boa Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 21:45
                          Marek to źródło jest nie pełne!:) Afganistan pod rządami Talibów
                          zostal uznany tak jak Napisał Axx przez Arabię Saudyjską,Zjednoczone
                          Emiraty Arabskie,Pakistan i przez Czeczenię(pod rządami Dudajewa!)
                          -Pozdrawiam!
                          P.S. Zobacz w Googlach hasło "Talibowie"!:)
                          • zarat.hustra Re: No to jopek odpowiada... 19.08.07, 22:57
                            Wlasnie wzialem na chybil-trafil z googli :)
    • jorl zarat.. 19.08.07, 19:25
      zarat.hustra napisał:

      > No wlasnie nie tym bardziej. Pomysl logicznie. Jesli jakas
      zorganizowana
      > miedzynarodowa grupa - Talbowie w tym przypadku - atakuja rzad
      jakiegos
      > niepodleglego kraju, (kurat padlo na afganistan, ale rownie dobrze
      moglby to ba
      > c
      > Turkmenistan, Tadzykistan, czy inna Arabia Sudyjska) obalaja go
      sila i sila ora
      > z
      > terrorsystycznymi zamachami bombowymi niszcza armie tego Panstwa
      oraz pozbawiaj
      > a

      Ano wlasnie! Jak Taliby PRZED Osama napadali wlasnie na
      Uzbekistany/Turmenistany to bylo fajnie. Zaznaczam ze to bylo PO
      wycofaniu sie Rosjan z Afagnistanu.
      Wlasnie dlatego USA do paru miesiecy PRZED 11.09 NY popierala
      Talibow podrzucajac im pieniadze czyli bron. Aby destabilizowali
      byle radzieckie republiki.
      I nagle przyjazn z Talibami musieli przez Osame Amis skonczyc. Bo im
      wieze rozpieprzyli. Mile zlego poczatki..
      Pozdrowienia
      • zarat.hustra Re: zarat.. 19.08.07, 21:37
        Anglicy i Amerykanie, w trakcie II wojny swiatowej, wspierali ZSRR - mile zlego
        poczatki
    • jorl odyn 19.08.07, 19:40
      Mi sie wydaje odyn ze Ty nalezysz do tych (bylych) uczestnikow
      wojaczek z tym znanym syndromem.
      Slyszalem od paru dziewczyn znajacych chlopakow ktorzy byli w Iraqu.
      Wiec z takimi nie da sie, tak mowia, pogadac. Maja jakies szkody w
      glowie. Podobno jak szklanka spadnie wskakuja pod stol.
      Moze to wyglada zartobliwie ale jakos ja nie chcialbym aby armia
      ktora ma mnie jak co bronic ciagle myslala jakby miec jak najmniej
      strat. A u Ciebie drogi odyn widze co takiego.
      Dla mnie armia jak jest wojna i zolnierz ma postawione jakies
      zadanie powinien jako pierwsze myslec jak to zadanie ma wykonac. A
      dopiero potem, i to naprawde duzo dalej, jak ma sam przezyc. A u
      Ciebie widze kolejnosc jakby odwrotna.
      Byl tu na forum kiedys Paul. Polak, wyjechal do USA jako chlopak i
      wyladowal u marines. U niego bylo to tez widoczne. Najwazniejsze dla
      mnie jest samemu przezyc.
      Teraz prowadzicie wojny kolonialne. Procent strat max z 5. Ale jak
      trzeba bedzie walczyc z powaznym przeciwnikiem? Straty z 30%?
      Cos jak ta moja Bundeswehra. Tupnac i uciekna.
      I nie mysl odyn ze zartuje.
      Nastepne. Konsekwencja takiego podejscia "ochrona wlasnej d.. jest
      najwazniejsza" jest szukanie metod prowadzenia wojny poprzez
      uderzenia w miekkie cele przeciwnika. Czyli zabiajanie cywili,
      niszczenia im infrastruktury. To wlasnie tlumaczy dlaczego Amis tak
      w swoich wojnach duzo cywilow u przeciwnika zabijaja. Ta metoda,
      malo sie narazajac na straty, wygrac wojny. Tak bylo w 2WS. Stad
      bomby A na japonie, naloty na Niemcy. Od zabijania zolnierzy byli
      Rosjanie przeciez.
      Korea, Wietnam a teraz Iraq podobnie.

      Nieladnie, odyn.

      Pozdrowienia
      • axx611 Re: odyn 19.08.07, 19:52
        A tak w ogole to co sie z Nim dzieje. Lubilem czytac jego psty
        Paula oczywiscie.
        • jorl o Paulu 19.08.07, 20:32
          axx611 napisał:

          > A tak w ogole to co sie z Nim dzieje. Lubilem czytac jego psty
          > Paula oczywiscie.

          Ja Paula "poznalem" jeszcze na forum Swiat. On na pare lat zawsze
          znika. Siedzial ostatnio w Polsce. Delegacja? Moze przy Szczytnie?
          Jako lacznik bo po polsku umie?
          Albo siedzi w Iraqu. Bo chyba mieli prawo i tam go wyslac. Mimo ze
          (chyba) byl w Somalii.
          Jeszcze na forum Swiat chcial sie zakladac ze po Afganistanie
          napewno bedzie Iraq. I by wygral. Ale co do Iranu to na to slowo
          zachowywal sie juz jak odyn. Tylko nie to..tylko nie to..
          wrzeszczal. Ale to juz troche po 2003r.
          A zaraz po 11.09 byl butny. Mowil ze trzeba te kundle skopac co sie
          nogawek panskich czepiaja.
          A te kundle zjadliwe nad podziw.
          Byl zwolennikiem uzycia broni atomowej w tych tam kraikach. Nie od
          razu po ludziach ale najpierw jakas taktyczna na jakims wzgorzu?
          Tez mial skrotowa wojskowa doktryne amerykanska. "Aby wygrac wojne
          trzeba przeciwnikowi zabic zony dzieci i wielblady".
          Ciekawe czy odyn do tego tez juz doszedl?
          Pozdrowienia
          • billy.the.kid Re: o Paulu 19.08.07, 20:48
            z wyjatkiem wielbłądów to samo mawiali hitlerowcy w polszcze w
            latach 39-45. fajne analogie.
          • zarat.hustra Re: o Paulu 19.08.07, 21:52
            jorl napisał:

            >
            > Tez mial skrotowa wojskowa doktryne amerykanska. "Aby wygrac wojne
            > trzeba przeciwnikowi zabic zony dzieci i wielblady".
            >

            To Twoja doktryna
      • zarat.hustra Re: odyn 19.08.07, 21:50
        jorl napisał:


        > Teraz prowadzicie wojny kolonialne. Procent strat max z 5. Ale jak
        > trzeba bedzie walczyc z powaznym przeciwnikiem? Straty z 30%?
        > Cos jak ta moja Bundeswehra. Tupnac i uciekna.


        To sie nazywa szacunkiem dla obywateli. Koniecznosc minimalizowania strat
        wlasnych, z tej samej przyczyny, dla ktorej podczas dzialan bojowych amerykanie
        wysylaja specjalne grupy bojowe zlozone z ilus ludzi, tylko po to aby ratowac
        jednego swojego czlowieka. To nasz obywatel. A nie jak u ruskich - u nas ich
        mnoga...

        > I nie mysl odyn ze zartuje.
        > Nastepne. Konsekwencja takiego podejscia "ochrona wlasnej d.. jest
        > najwazniejsza" jest szukanie metod prowadzenia wojny poprzez
        > uderzenia w miekkie cele przeciwnika. Czyli zabiajanie cywili,


        Jasne, wniosek po prostu zwalajacy z nog swoja zelazna logika i oparciem w faktach.


        > niszczenia im infrastruktury. To wlasnie tlumaczy dlaczego Amis tak
        > w swoich wojnach duzo cywilow u przeciwnika zabijaja.



        To znaczy jak duzo ich zabijaa? Ilu cywilow zaboli a,erykanie w trakcie wojny w
        jugoslawi, ilu zabili w trakcie obu wojen w Afganiastanie, i ilu cywilow zabila
        US Army w Iraku? Prosze o jakiekolwiek dane, z ktorych wynikalaby ta ogromna
        liczba zabitych przez yankies cywilow....

        Ta metoda,
        > malo sie narazajac na straty, wygrac wojny.


        To koniecznosc a nie moda. To panstwo demokratyczne ktore szanuje wlasnego
        obywatela, a nie ma go ciemną bezrozumna masę, za ktora mozna decydowac jak ma
        zyc, jak sie ubierac, jakimi slowami wolno jej okreslac rzeczywistosc i czy ma
        sie ubezpieczac, czy nie. Slowem socjalizm, a nie demokracja, ktory pod
        plaszczykiem lewicowo-demokratycznych ideii robi ze spoleczenstwa orwellowski
        Folwark zwierzecy


        Tak bylo w 2WS. Stad
        > bomby A na japonie, naloty na Niemcy. Od zabijania zolnierzy byli
        > Rosjanie przeciez.

        bredzisz wacpan. Tysiac razy puriszany byl temat nalotrow i bomb na japonie,
        ostanio nawet kilka dni temu, ale nic nas nie przekona za czarne jest czarne, a
        biale...
        • jopekpl Re: odyn 19.08.07, 22:27
          zarat.hustra napisał:

          >
          >
          >
          > To znaczy jak duzo ich zabijaa? Ilu cywilow zaboli a,erykanie w
          trakcie wojny w
          > jugoslawi, ilu zabili w trakcie obu wojen w Afganiastanie, i ilu
          cywilow zabila
          > US Army w Iraku? Prosze o jakiekolwiek dane, z ktorych wynikalaby
          ta ogromna
          > liczba zabitych przez yankies cywilow....

          Niestety zarathustra w wojnie w Iraku wywołanej na podstawie
          fałszywych oskarżeń i spreparowanych dowodów zginęło bodaj do 2006
          roku(nowszych danych nie znalazłem) ok 650tyś cywili(więcej niż
          wykończył Saddam przez okres swoich rządów) a dalsi giną co
          dziennie,rannych zostało ok 1 miliona za wszystkie te ofiary
          niestety odpowiada USA .Ilu z nich zabili sami amerykanie ? trudno
          ocenić na pewno sporą cząstkę.Niestety o ofiarach amerykanów
          dowiadujemy się tylko jak rozwalą kilkunastu na raz ,a było kilka
          takich przypadków jak naprzykład ostrzelanie przez śmigłowce
          irackiego wesela gdzie wyrznięto połowę gości weselnych.
          Nie ma co się oszukiwać amerykanie mają sporo krwi na rękach.
          • zarat.hustra Re: odyn 19.08.07, 23:05
            jopekpl napisał:

            >
            > Niestety zarathustra w wojnie w Iraku wywołanej na podstawie
            > fałszywych oskarżeń i spreparowanych dowodów zginęło bodaj do 2006
            > roku(nowszych danych nie znalazłem) ok 650tyś cywili(więcej niż
            > wykończył Saddam przez okres swoich rządów) a dalsi giną co
            > dziennie,rannych zostało ok 1 miliona za wszystkie te ofiary
            > niestety odpowiada USA .Ilu z nich zabili sami amerykanie ? trudno
            > ocenić na pewno sporą cząstkę.


            O wlasnie, ja cie nie pytalem ilu zginelo w Iraku, tylko ilu cywili zabili tam
            sami amerykanie. Trudno ocenic tak? Wystarczajaco jednak duzo, zeby miec
            podstawy do stwoerdzenia "mnóstwo cytrynowa sila". Ty to wiesz, widziales na
            wlasne oczy mnostwo amerykanskich morderstw, w najgorszym razie "inni widzieli i
            opowiadali".

            Taki bajki kolego, to mozesz opowiadac na zebraniu kólka mscicieli amerykanskich
            ofiar

            Niestety o ofiarach amerykanów
            > dowiadujemy się tylko jak rozwalą kilkunastu na raz

            inaczej to po prostu niemozliwe, prawda? Bo nie zgadza sie z Twoimi stympatiami,
            prawda?

            ,a było kilka
            > takich przypadków jak naprzykład ostrzelanie przez śmigłowce
            > irackiego wesela gdzie wyrznięto połowę gości weselnych.
            > Nie ma co się oszukiwać amerykanie mają sporo krwi na rękach.

            No wlasnie.
            • jopekpl Re: odyn 20.08.07, 01:34
              Drogi kolego Amerykanie są winni wszystkich ofiar w Iraku ,bo to oni
              bez uzasadnienia wywołali ten burdel.Moje sympatie nie mają tu nic
              do rzeczy,Tak ja nie będąc tam nie jestem wstanie stwierdzić na 100%
              że amerykanie zabijali cywili tak i ty nie jesteś wstanie udowodnić
              że tak nie było.Z tym że media podawały, jak i sami amerykanie
              przyznawały się do incydentów z udziałem wojsk amerykańskich w
              których ginęli cywile, być może przez pomyłkę zabici,ale z ręki
              amerykanów.Chyba serwisom prasowym USA można wierzyć?
              i raczej nikt nie prowadzi statystyk ilu zabili amerykanie ,a ilu
              zginęło w walkach bratobójczych.
              pozdrawiam
              • jopekpl Re: odyn 20.08.07, 02:18
                takie małe co nieco:
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80590,4278614.html
                A ile takich przypadków nigdy nie zostało wykrytych???Ilu rzekomych
                bojowników czy "terrorystów" było zwykłymi cywilami którym ktoś
                podłożył broń by ukryć że zginął cywil???Szczególnie ze 60%żołnierzy
                USA w Iraku uważa ze nie muszą cywilów traktować z szacunkiem i
                godnością a 40% wręcz popiera stosowanie tortur.Jest to wynik z
                wewnętrznego sondażu Pentagonu,a info było podane na stronie
                wyborczej z 7 maja 2007.
                • zarat.hustra Re: odyn 20.08.07, 06:14
                  jopekpl napisał:

                  > takie małe co nieco:
                  > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80590,4278614.html
                  > A ile takich przypadków nigdy nie zostało wykrytych???Ilu rzekomych
                  > bojowników czy "terrorystów" było zwykłymi cywilami którym ktoś
                  > podłożył broń by ukryć że zginął cywil???

                  Pytasz czy twierdzisz?

                  Powtarzam tematem tego podwątku w tym wątku, jest "taki sposob prowadzenia walki
                  przez US Army, który za cene smierci niewinnych cywlili minimalizuje straty
                  wsrod wlasnych wojsk"

                  Co ma wspolnego jakies morderstwo dokonane przez takiego czy innego idiote, ze
                  sposobem prowadzenia walki?
                  Poza tym jak pokazuje ten przyklad, amerykanie sądza wlasnych sukinsynow, a co
                  robi Europa? Co z holenderskim dowodca brygady unforu w Bosni, przez ktorego
                  serbowie wymordowali iles tysiecy mieszkancow Srebrenicy? Czy o tym sie
                  chociazby pisze w "wielkich mediach" inaczej niz najmniejszą czionką na
                  ostatnich stronach? Czy ktokolwiek chociaz sprobowal postawic mu jakies zarzuty?

                  Szczególnie ze 60%żołnierzy
                  > USA w Iraku uważa ze nie muszą cywilów traktować z szacunkiem i
                  > godnością a 40% wręcz popiera stosowanie tortur.Jest to wynik z
                  > wewnętrznego sondażu Pentagonu,a info było podane na stronie
                  > wyborczej z 7 maja 2007.

                  Szkoda ze czytasz, wybiorczo jedynie - bo nawet ta sama Wybiórcza iles miesiecy
                  temu publikowała wyniki badań psychologicznych na zołnierzach, z ktorych wynika,
                  ze to dlugotrwałe przebywanie w warunkach zagrozenia życia - bez chwili
                  wytchnienia i chwili na regeneracje psychiki, w dzien i w nocy, powoduje takie
                  radykalizacje pogladow i takie przypadki jak Abu Grab. Wynika z tego, ze to jest
                  normalne zajwisko psychologoiczne, a nie jakas szczegolna cecha amerykanskich
                  wojsk. Szkoda, ze niekt nie przeprowadzil takich badan jak przytoczone przez
                  Ciebie wsrod polskich zolnierzy, czy tez kontyngentów innych narodowości
                  przebywających w Iraku. Wyniki bylyby zapewne rownie interesujące.
                  • jopekpl Re: odyn 20.08.07, 11:13
                    zarat.hustra napisał:


                    > Pytasz czy twierdzisz?

                    Nie mam podstaw by twierdzić wiec pytam,znasz odpowiedz???

                    > Powtarzam tematem tego podwątku w tym wątku, jest "taki sposob
                    prowadzenia walk
                    i przez US Army, który za cene smierci niewinnych cywlili
                    minimalizuje straty
                    > wsrod wlasnych wojsk"

                    Cywile na wojnie nigdy się nie liczyli, to ze akurat nie prowadzi
                    sie obecnie dywanowych bombardowań miast nie oznacza ze jorl nie ma
                    racji,niestety ma ją bo taki jest obecnie sposób walki na całym
                    świecie,amerykanie atakując Irak niszczyli infrastrukturę tego
                    państwa a to nie pozostało bez wpływu na cywili

                    w twoim pytaniu przewijał się i Afganistan wiec coś z tamtego
                    podwórka, i to raczej na kozysć teorii jorla:

                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34182,4106931.html
                    niemam czasu na szukanie innych przypadków po sieci wiec daje to co
                    pierwsze mi wpadnie w oko.

                    > Co ma wspolnego jakies morderstwo dokonane przez takiego czy
                    innego idiote, ze
                    > sposobem prowadzenia walki?
                    skąd wiesz że to było pospolite morderstwo ,a nie właśnie sposób
                    walki jaki uprawiali ci żołnierze??

                    > Poza tym jak pokazuje ten przykład, amerykanie sądzą wlasnych
                    sukinsynow, a co
                    > robi Europa? Co z holenderskim dowodca brygady unforu w Bosni,
                    przez ktorego
                    > serbowie wymordowali iles tysiecy mieszkancow Srebrenicy? Czy o
                    tym sie
                    > chociazby pisze w "wielkich mediach" inaczej niz najmniejszą
                    czionką na
                    > ostatnich stronach? Czy ktokolwiek chociaz sprobowal postawic mu
                    jakies zarzuty

                    Teraz kolego zniżasz się do starego ruskiego argumentu "a u was biją
                    murzynów" dlaczego powołujesz się na Europę lepiej na Ugandę tam
                    wycinają się maczetami ,wiec skoro im wolno to tym bardziej USA
                    wolno.Nie wiem co z tym sukinsynem Holendrem ,facet jest
                    odpowiedzialny za tamta masakrę ale sam nikogo nie
                    zabił,analogicznie jak już pisałem amerykanie są odpowiedzialni za
                    masakry jakie dokonywane są w Iraku

                    >
                    > Szczególnie ze 60%żołnierzy
                    > > USA w Iraku uważa ze nie muszą cywilów traktować z szacunkiem i
                    > > godnością a 40% wręcz popiera stosowanie tortur.Jest to wynik z
                    > > wewnętrznego sondażu Pentagonu,a info było podane na stronie
                    > > wyborczej z 7 maja 2007.
                    >
                    > Szkoda ze czytasz, wybiorczo jedynie - bo nawet ta sama Wybiórcza
                    iles miesiecy
                    > temu publikowała wyniki badań psychologicznych na zołnierzach, z
                    ktorych wynika
                    > ,
                    > ze to dlugotrwałe przebywanie w warunkach zagrozenia życia - bez
                    chwili
                    > wytchnienia i chwili na regeneracje psychiki, w dzien i w nocy,
                    powoduje takie
                    > radykalizacje pogladow i takie przypadki jak Abu Grab. Wynika z
                    tego, ze to jes
                    > t
                    > normalne zajwisko psychologoiczne, a nie jakas szczegolna cecha
                    amerykanskich

                    choć wybiórczo czytam "wyborczą" ( faktycznie tak jest)to kolega nie
                    uważnie czyta posty innych ,właśnie podałem dane z tego artykułu na
                    który się powołujesz z tym ze to "normalne zjawisko psychologiczne
                    w efekcie doprowadza do zabijania niewinnych ludzi,i nigdzie nie
                    napisałem że cechą armii amerykańskiej jest celowe mordowanie cywili.
                    pozdrawiam


              • zarat.hustra Re: odyn 20.08.07, 06:00
                Tylko ze nie jest - drogi kolego - tematem tej rozmowy czy amerykanie slusznie
                weszli do iraku czy nie - tematem jest techniczny sposob prowadzenia walki, czy
                prowadzac walke amerykanie oszczedzaja cywili, czy tez nie, a nie uzasadnienia
                moralne tej walki. Nie ja zaczalem ten watek sprawy, wiec trzymaj sie go, a nie
                skaczesz po tematach jak Ci akurat wygodnie, ze z tej manki nie da sie obronic
                swojej tezy, to moze z drugiej sprobuje, ktora z nie wiaze sie z pierwsza.

                Ten sposob polemiki opisal juz Schopenchauer w Erstyce - Nie jestes w stanie
                udowodnic swojej tezy? Postaw inną luzno z nia jedynie zwiazaną, która jestes w
                stanie przeprowadzic w polemice - jesli ja wygrasz, stworzysz wrazenie ze
                wygrales polemike na ow pierwotny temat.
      • odyn06 Re: odyn 19.08.07, 22:36
        Masz rację. Ten syndrom, to chęć życia. Można wykonać każde rozumnie postawione
        zadanie i jednocześnie myśleć, że zadaniem najważniejszym jest przywieźć swoją
        d... do domu. Czy to dużo? Pzdr.
    • jorl zarat 19.08.07, 22:34
      zarat.hustra napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > >
      > > Tez mial skrotowa wojskowa doktryne amerykanska. "Aby wygrac
      wojne
      > > trzeba przeciwnikowi zabic zony dzieci i wielblady".
      > >
      >
      > To Twoja doktryna

      Przytoczylem to co ten Paul napisal. Dobra, to byla JEGO doktryna.
      Ale byl marines i niezle mu tam w mozg nawbijali.
      Wiec uwazam ze nie on wymyslil.
      Jak bylo w 2 WS? Jaki stosunek zabitych niemieckich zolnierzy do
      cywilow mieli Anglicy/Amerykanie? A jaki Rosjanie? Amis zabili
      wielokrotnie wiecej cywilow niemieckich w stosunku do zolnierzy jak
      Rosjanie.

      Jugoslawia? Co bombardowalo NATO? Ilu zabili zolnierzy a ile cywilow
      i ile cywilnej infrastruktury zniszczyli? Celowo?

      Ja abstrachuje tutaj od tego ze cala ta wojne w Jugoslawii
      zaplanowalo NATO. Celowo i z premedytacja. napuszczajac jednych na
      drugich.

      Ja rozumiem ze sie dba o zolnierzy. Ale oczywiscie wlasnych. I
      wlasnych cywilow.
      Ilu wymordowali Amis Irakczkow w 1991r? Prawie 100tys. Ranili ze 3
      razy tyle. Powiesz, wojskowych. Ale prawie bez strat wlasnych a wiec
      byla to rzeznia a nie wojna.
      Ale wazne moje straty male!

      Pozdrowienia
      • zarat.hustra Re: zarat 19.08.07, 23:25
        jorl napisał:

        > zarat.hustra napisał:
        >
        > > jorl napisał:
        > >
        > > >
        > > > Tez mial skrotowa wojskowa doktryne amerykanska. "Aby wygrac
        > wojne
        > > > trzeba przeciwnikowi zabic zony dzieci i wielblady".
        > > >
        > >
        > > To Twoja doktryna
        >
        > Przytoczylem to co ten Paul napisal. Dobra, to byla JEGO doktryna.
        > Ale byl marines i niezle mu tam w mozg nawbijali.
        > Wiec uwazam ze nie on wymyslil.
        > Jak bylo w 2 WS? Jaki stosunek zabitych niemieckich zolnierzy do
        > cywilow mieli Anglicy/Amerykanie? A jaki Rosjanie? Amis zabili
        > wielokrotnie wiecej cywilow niemieckich w stosunku do zolnierzy jak
        > Rosjanie.
        >

        I co z tego? Co z tego wynika z tego, ze Rosjanie stracili ponad 3 razy tyle
        zolnierzy niz Niemcy na wszystkich frontach? I to mimo tego ze to Rosjanie wygrali?

        To ze amerykanie szanuja swoich zolnierzy to im na minus? oczywiscie, znacznei
        lepiej jak rosjanie - mieso armatnie, i nic wiecej. Do dzis walaja sie pod
        Moskwa nie pochowane szczatki ich wlasnych zolnierzy z bitwy moskiewskiej. Taki
        szacunek dla walsnego zolnierza jest twoim zdaniem lepszy, tak? Nu szto tam, u
        nas ich mnoga...

        > Jugoslawia? Co bombardowalo NATO? Ilu zabili zolnierzy a ile cywilow
        > i ile cywilnej infrastruktury zniszczyli? Celowo?


        Strawiasz pytania? dlaczego nie odpowiadasz od razu? Podaj ta przytlaczajaca
        przewage zabitych przez amerykanow cywili nad zabitymi przez nich wojskowych. W
        zamian zato, ponownie sugerujesz jakas masakre cywilow urzadzona przez
        amerykanow.... Powiedziala Ci to zapewne wrozka...

        >
        > Ja abstrachuje tutaj od tego ze cala ta wojne w Jugoslawii
        > zaplanowalo NATO. Celowo i z premedytacja. napuszczajac jednych na
        > drugich.


        aaaa..... No to by bylo na tyle rozmwy z Toba....

        >
        > Ja rozumiem ze sie dba o zolnierzy. Ale oczywiscie wlasnych. I
        > wlasnych cywilow.
        > Ilu wymordowali Amis Irakczkow w 1991r? Prawie 100tys. Ranili ze 3
        > razy tyle. Powiesz, wojskowych. Ale prawie bez strat wlasnych a wiec
        > byla to rzeznia a nie wojna.
        > Ale wazne moje straty male!
        >
        > Pozdrowienia
    • billy.the.kid Re: zarat 20.08.07, 09:05
      i nagle nabrałes zaufania do rosyjskich gazet-których zresztą nie
      czytałeś.
      prawdopodobnie pisał o tym również NASZ DZIENNIK.

      tak poważnie.-rozumiem ze miło jest wiedziec że ruskie są be ale
      bez przesady.
      • zarat.hustra Re: zarat 20.08.07, 10:19
        billy.the.kid napisał:

        > i nagle nabrałes zaufania do rosyjskich gazet-których zresztą nie
        > czytałeś.
        > prawdopodobnie pisał o tym również NASZ DZIENNIK.
        >
        > tak poważnie.-rozumiem ze miło jest wiedziec że ruskie są be ale
        > bez przesady.

        Bynajmniej. Przy okazji afery w Estonii, Wybiórcza relacjonowała debate w
        rosyjskiej prasie na temat pamięci rosyjskich zołnierzy poleglych podczas wojny,
        wspomniala tez o rosyjskim artykule informującym o kosciach walajacych sie w
        lasach pod Moskwą.
        • billy.the.kid Re: zarat 20.08.07, 10:32
          wybiórcza tez jakos przesadnie miłościa ruskich nie darzy.i był to
          raczej przedruk z przedruku. tak więc faktycznie nie czytałeś.
          "WSPOMNIAŁA O ARTYUKULE"-chyba nie traktujesz tego poważnie??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja