ignorant11 18.08.07, 22:56 Sława! Doprawdy to brzmi niezwykle sensacyjnie: www.nczas.com/?a=show_article&id=3843 Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ignorant11 ??????? 18.08.07, 23:14 Czego mozemy byc pewni: 1. Niemcom napewno nie zalezało na Powstaniu 2. Niemcy musieli szukać prób spacyfikowania tego niebezpieczeństwa Ad 1i2 NIezwykle kuszace byłoby spacyfikowanie AK jakimis obiecnakami. Zatem takie rozmowy mogły byc rzeczywiście prowadzone. Pozstaje tylko pytanie czy była to tylko prowakacja w celu rozbicia, osłabienia, poróżnienia Dowództwa, czy tez Niemcy rzeczywiscie goraćzkowo szukali jakichkolwiek prob ratunku chocby tak egzotycznych jak "historyczny kopromis" z Polska? Niewatpliwie co inteligentniejsi bonzowie hitlerowscy musieli sobie zdawać sprawe,że wojna jest przegrana i tysiacletnia rzesza lezy w gruzach... Sława! Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: ??????? 19.08.07, 12:20 Niemcy dotrzymali umowy o ile takowa byla i Warszawe oddali ale w gruzach. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Niemcy mieli oddac Warszawę???????? 19.08.07, 13:24 Doprawdy brzmi to niezwykle idiotycznie. Propozycja żeby Niemcy ot tak oddali Warszawę wraz z okolicami pod władanie AK jest kompletnie absurdalna. Niemcy nigdy nie zgodziliby się na taki idiotyzm. W dodatku wg. tego tekstu hr. Ronikier prowadził te rozmowy 25 lipca 1944. Kilka dni po zamachu na Hitlera, gestapo szaleje, SD szaleje, aresztuje setki ludzi a tu jakiś facet rozmawia sobie z Armią Krajową że właściwie toby można oddać im Warszawę tylko się jeszcze z Berlinem szczegóły uzgodni. Jakie się szczegóły uzgodni i z kim? Z Hitlerem który od miesięcy krzyczy "Ani kroku wstecz"? Czy z Himmlerem który akurat zajęty jest wieszaniem spiskowców na hakach rzeźniczych? Coś takiego może mieć wg mnie takie tylko wytłumaczenie - a w zasadzie dwa: 1) Hr.Ronikier i jego grupa chcąc wysondować Niemców, czy naprawdę jest o czym rozmawiać, składają jawnie idiotyczną propozycję. Jeśli ów "pułkownik z Gestapo" naprawdę ma kompetencje i chęć do jakichś rozmów to od razu ją wyśmieje i powie "panowie, bądźmy poważni". Jeśli ją łyknie i podchwyci to znaczy że nie ma o czym rozmawiać bo ewidentnie facet ma rozkazy żeby zgodzić się na wszystko i wszystko obiecać, byle tylko zyskać na czasie, tak jak to zresztą w poscie powyżej sugerował ignorant11. Po co natomiast zyskać ten czas, to się można tylko domyślać. Może np. Niemcy mieli w tym momencie namierzonych wiele osób z kierownictwa Polski Podziemnej i planowali w najbliższych dniach czy tygodniach ich aresztowanie. Albo jeszcze co innego, ale o tym za chwilę. W każdym razie takie coś jestem w stanie zrozumieć, sondowanie przeciwnika i zyskiwanie na czasie i żałuję tylko że obie strony nie wykazały się dla dobra potomności większym poczuciem humoru. Hr. Ronikier mógłby np. zażądać dodatkowo wprowadzenia kartkowych przydziałów bitej śmietany dla ratowania wygłodzonej substancji biologicznej narodu polskiego, a płk. Schindhelm - stawienia się na roboty do Niemiec 10000 polskich kotów wiejskich dla ratowania plonów zbóż przed gryzoniami. 2) wersja druga wydaje mi się dziwniejsza ale nie potrafię jej ot tak odrzucić - chociaż opiera się na daleko posuniętej gdybologii. Jeśli hr.Ronikiera zawodzi pamięć, jeśli ta rozmowa miała miejsce nie 25. ale kilka dni wcześniej, przed 20.lipca, jeśli ów płk Schindhelm należał do spisku - to by zmieniało nieco sytuację. Przypomnę że spiskowcy planowali zabicie Hitlera, zabicie lub uwięzienie najwyższych funkcjonariuszy partyjnych i państwowych i podjęcie przez rząd tymczasowy rokowań z Aliantami, zakładających zawarcie pokoju na Zachodzie przy jednoczesnej kontynuacji walki z Armią Radziecką na froncie wschodnim. Nie wnikając już na ile było to wszystko realne, to spiskowcy może i mogliby rozważać jakiś dramatyczny krok, tego na przykład właśnie kalibru, dla przekonania Aliantów że to nie tylko przewrót pałacowy ale że faktycznie zmienia się niemiecka polityka. No i - tu brak mi już jakby wiedzy historycznej do takiej analizy - na ile się jednak orientuję, władzę w GG sprawowali głównie sprawdzeni towarzysze z koneksjami u samej partyjnej góry. Po obaleniu Hitlera można by się spodziewać wybuchu konfliktu a pewnie i zbrojnych starć pomiędzy jego zwolennikami a siłami spiskowców. Jakaś forma "oddania Warszawy pod władzę AK" automatycznie odsunęła by starych towarzyszy od władzy w GG i osłabiłaby prohitlerowskie stronnictwo. Z drugiej strony skoro spiskowcy zamierzali kontynuować walkę z Rosjanami to oddanie Warszawy AK osłabiłoby też drastycznie system obrony na linii Wisły i znakomicie ową kontynuację utrudniło. Tak że i w tym przypadku wyglądałoby to tylko na obietnice bez pokrycia i bez zamiaru ich realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Niemcy mieli oddac Warszawę???????? 19.08.07, 13:52 Czy Niemcy gotowi byli oddac Warszawe to pozostanie chyba tylko w sferze gdybania. Na pewno czesc z niemieckich struktur wojskowych i politycznych, podchodzaca pragmatycznie do problemu byla za nawiazaniem wspolpracy z podziemiem polskim i wykorzystaniem go do walki ze sowjetami. Niemcy byli zreszta doskonale zorientowani w tarciych polsko - radzieckich. Przykladem moga byc rozmowy niemiecko - akowskie na poczatku 1944, gdy Niemcy oferowali techniczna pomoc polskim oddzialom walczacym z radziecka partyzantka. W przededniu walk o Wilno komendant wilenskiego rejonu umocnionego gen. Poel nawiazal kontakt z polskim podziemiem oferujac przekazanie admininstracji w rece polskie, zwolnienie wszystkich uwiezionych Polakow i perspektywiczne przekazanie tego miasta Polsce w zamian za udzial podziemia (ktorego mozliwosci sami Niemcy w tym momencie sporo przeceniali) w obronie miasta przeciw napierajacym Niemcom. Strach pomyslec o konsekwencjach zgody na taka wspolprace - choc gdyby Niemcy taka propozycje wysuneli dwa lata wczesniej..... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Niemcy mieli oddac Warszawę???????? 19.08.07, 15:07 ak_2107 napisał: > Czy Niemcy gotowi byli oddac Warszawe to pozostanie chyba > tylko w sferze gdybania. Nie wierze w dobrowolne oddanie Warszawy i linii Wisły przez Niemców > Na pewno czesc z niemieckich struktur wojskowych i politycznych, > podchodzaca pragmatycznie do problemu Ta część to wtedy wisiała na hakach rzeznickich,była już na Gestapo lub trzęsła się ze strachu byla za nawiazaniem > wspolpracy z podziemiem polskim i wykorzystaniem go do > walki ze sowjetami. Niemcy byli zreszta doskonale zorientowani > w tarciych polsko - radzieckich. Owszem byli niezle zorientowani-część oficerów odrzucała zresztą z tego powodu możliwość wybuchu PW. Notabene a propos tych 100 tysięcy ludzi na roboty fortyfikacyjne w Warszawie to w lipcu 1944 do mecenasa Tadeusza Myślińskiego(byłego szefa Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury którego Niemcy w 1943 r zwolnili z Gestapo z propozychją rozmów)zgłosili sie znani mu oficerowie Gestapo i zakomunikowali że: 1)jest zarządzenie władz niemieckich o mobilizacji 100 tysięcy ludzi do robót fortyfikacyjnych w Warszawie 2)Zarządzenie to będzie musiało zostać ogłoszone 3)Zbojkotowanie go nie spowoduje represji zas władze niemieckie nie chcą awantur z AK 4)Liczą na przekazanie tego zwierzchnikom Myśliński bezzwłocznie zawiadomił znanego mu wysokiego urzędnika Delegatury-ale czy ten przekazał wiadomośc dalej-nie wiedział. 2 > Przykladem moga byc rozmowy niemiecko - akowskie na poczatku > 1944, gdy Niemcy oferowali techniczna pomoc polskim > oddzialom walczacym z radziecka partyzantka. Nie tylko "oferowali" ale jej realnie udzielili(Zgrupowanie Nadniemeńskie oraz oddział Pilcha"Góry",nawiązali też współpracę taktyczną oraz zwolnili paru aresztowanych AKowców(m.in "Łupaszkę" z Gestapo. Rzecz cała skończyła się zdegradowaniem okręgu AK Nowogródek do podokręgu,zmiana jego dowódcy i ścisłym podporządkowaniem go okregowi Wilno oraz banicją dowódcy zgrupowania nadniemeńskiego i odmarszem w porozumieniu z Niemcami oddziału "Góry"na zachód.Po osiagnieciu linii Wisły "Góra" zlikwidował przydzielonych mu niemieckich żandarmów,zmienił sobie pseudo na "Dolina" i wszedł w skład Obwodu Powiat Warszawski-pózniejszej Grupy Kampinos. > > W przededniu walk o Wilno komendant wilenskiego rejonu > umocnionego gen. Poel nawiazal kontakt z polskim podziemiem > oferujac przekazanie admininstracji w rece polskie, zwolnienie > wszystkich uwiezionych Polakow i perspektywiczne przekazanie tego > miasta Polsce Po wygranej przez III Rzeszę wojnie .... I to było przed 20 lipca 1944 roku w zamian za udzial podziemia (ktorego mozliwosci > sami Niemcy w tym momencie sporo przeceniali) w obronie > miasta przeciw napierajacym Niemcom. > > Strach pomyslec o konsekwencjach zgody na taka wspolprace - > choc gdyby Niemcy taka propozycje wysuneli dwa lata wczesniej..... Czesć AKowców żałowała pózniej że nie skorzystano z tej okazji by bezproblemowo przeniknąć do miasta i uderzyć na Niemców-jak wiadomo szturm AK na Wilno podjęty 7 lipca o świcie(i to na najmocniej obsadzonym odcinku-część była jeszcze nie obsadzona ale jej nie zaatakowano) załamał się pod ogniem artylerii,mozdzierzy i lotnictwa-wdarcie się do miasta przed regularnymi oddziałami RKKA i witanie jej tutaj "w roli gospodarza" nie powiodło się. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Niemcy mieli oddac Warszawę???????? 19.08.07, 17:16 ak_2107 napisał: > Czy Niemcy gotowi byli oddac Warszawe to pozostanie chyba > tylko w sferze gdybania. > Na pewno czesc z niemieckich struktur wojskowych i politycznych, > podchodzaca pragmatycznie do problemu byla za nawiazaniem > wspolpracy z podziemiem polskim i wykorzystaniem go do > walki ze sowjetami. Niemcy byli zreszta doskonale zorientowani > w tarciych polsko - radzieckich. > Przykladem moga byc rozmowy niemiecko - akowskie na poczatku > 1944, gdy Niemcy oferowali techniczna pomoc polskim > oddzialom walczacym z radziecka partyzantka. > > W przededniu walk o Wilno komendant wilenskiego rejonu > umocnionego gen. Poel nawiazal kontakt z polskim podziemiem > oferujac przekazanie admininstracji w rece polskie, zwolnienie > wszystkich uwiezionych Polakow i perspektywiczne przekazanie tego > miasta Polsce w zamian za udzial podziemia (ktorego mozliwosci > sami Niemcy w tym momencie sporo przeceniali) w obronie > miasta przeciw napierajacym Niemcom. > > Strach pomyslec o konsekwencjach zgody na taka wspolprace - > choc gdyby Niemcy taka propozycje wysuneli dwa lata wczesniej..... Sława! Oczywiście Niemcy, a w kazdym razie hitlerowcy chcieli wymazac Polske z mapy, ale ci bardziej pragmatyczni wyraźnie poszukiwali jakiejs próby kolaborowania z Polska czy scislej z Polakami. Bo przeciez nawet dla Niemców znacznie bardziej celowe musiało byc posiadanie jesli nie sojusznika to przynajmniej zneutralizowanego przeciwnika w 40 mln Narodzie graniczacym z Niemcami na wznym strategicznym kierunku. Byly filmy i plakaty werbunkowe do jakis polskich waffenss i gdy te plany spalily na panewce, to mogli oni poszukiwac jakis bardziej programowych rozwiazań... Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Niemcy mieli oddac Warszawę???????? 19.08.07, 14:26 speedy13 napisał: > Doprawdy brzmi to niezwykle idiotycznie. > Propozycja żeby Niemcy ot tak oddali Warszawę wraz z okolicami pod > władanie AK jest kompletnie absurdalna. Niemcy nigdy nie zgodziliby > się na taki idiotyzm. To prawda W dodatku wg. tego tekstu hr. Ronikier > prowadził te rozmowy 25 lipca 1944. Kilka dni po zamachu na Hitlera, > gestapo szaleje, SD szaleje, aresztuje setki ludzi a tu jakiś facet > rozmawia sobie z Armią Krajową że właściwie toby można oddać im > Warszawę tylko się jeszcze z Berlinem szczegóły uzgodni. Jakie się > szczegóły uzgodni i z kim? Z Hitlerem który od miesięcy krzyczy "Ani > kroku wstecz"? Czy z Himmlerem który akurat zajęty jest wieszaniem > spiskowców na hakach rzeźniczych? > Coś takiego może mieć wg mnie takie tylko wytłumaczenie - a w > zasadzie dwa: > 1) Hr.Ronikier i jego grupa chcąc wysondować Niemców, czy naprawdę > jest o czym rozmawiać, składają jawnie idiotyczną propozycję. Jeśli > ów "pułkownik z Gestapo" W Policji niemieckiej w GG a tym bardziej w Gestapo nie było żadnego pułkownika o takim czy podobnym nazwisku naprawdę ma kompetencje i chęć do jakichś > rozmów to od razu ją wyśmieje i powie "panowie, bądźmy > poważni". Jeśli ją łyknie i podchwyci to znaczy że nie ma o czym > rozmawiać bo ewidentnie facet ma rozkazy żeby zgodzić się na > wszystko i wszystko obiecać, byle tylko zyskać na czasie, tak jak to > zresztą w poscie powyżej sugerował ignorant11. Po co natomiast > zyskać ten czas, to się można tylko domyślać. Może np. Niemcy mieli > w tym momencie namierzonych wiele osób z kierownictwa Polski > Podziemnej i planowali w najbliższych dniach czy tygodniach ich > aresztowanie. Albo jeszcze co innego, ale o tym za chwilę. W każdym > razie takie coś jestem w stanie zrozumieć, sondowanie przeciwnika i > zyskiwanie na czasie i żałuję tylko że obie strony nie wykazały się > dla dobra potomności większym poczuciem humoru. Hr. Ronikier mógłby > np. zażądać dodatkowo wprowadzenia kartkowych przydziałów bitej > śmietany dla ratowania wygłodzonej substancji biologicznej narodu > polskiego, a płk. Schindhelm - stawienia się na roboty do Niemiec > 10000 polskich kotów wiejskich dla ratowania plonów zbóż przed > gryzoniami. > > 2) wersja druga wydaje mi się dziwniejsza ale nie potrafię jej ot > tak odrzucić - chociaż opiera się na daleko posuniętej gdybologii. > Jeśli hr.Ronikiera zawodzi pamięć, jeśli ta rozmowa miała miejsce > nie 25. ale kilka dni wcześniej, przed 20.lipca, jeśli ów płk > Schindhelm należał do spisku Nic o tym nie wiadomo by ów mityczny pułkownik należał do spisku a listę spiskowców odtworzyli hitlerowcy a potem dośc skrupulatnie po wojnie jeden z nielicznych ocalałych przywódców pułkownik S-notabene według niegoi spiskowców było maksimum kilkuset - to by zmieniało nieco sytuację. > Przypomnę że spiskowcy planowali zabicie Hitlera, zabicie lub > uwięzienie najwyższych funkcjonariuszy partyjnych i państwowych i > podjęcie przez rząd tymczasowy rokowań z Aliantami, zakładających > zawarcie pokoju na Zachodzie przy jednoczesnej kontynuacji walki z > Armią Radziecką na froncie wschodnim. Nie wnikając już na ile było > to wszystko realne, to spiskowcy może i mogliby rozważać jakiś > dramatyczny krok, tego na przykład właśnie kalibru, dla przekonania > Aliantów że to nie tylko przewrót pałacowy ale że faktycznie zmienia > się niemiecka polityka. No i - tu brak mi już jakby wiedzy > historycznej do takiej analizy - na ile się jednak orientuję, władzę > w GG sprawowali głównie sprawdzeni towarzysze z koneksjami u samej > partyjnej góry. Po obaleniu Hitlera można by się spodziewać wybuchu > konfliktu a pewnie i zbrojnych starć pomiędzy jego zwolennikami a > siłami spiskowców. Jakaś forma "oddania Warszawy pod władzę AK" > automatycznie odsunęła by starych towarzyszy od władzy w GG i > osłabiłaby prohitlerowskie stronnictwo. Z drugiej strony skoro > spiskowcy zamierzali kontynuować walkę z Rosjanami to oddanie > Warszawy AK osłabiłoby też drastycznie system obrony na linii Wisły > i znakomicie ową kontynuację utrudniło. Tak że i w tym przypadku > wyglądałoby to tylko na obietnice bez pokrycia i bez zamiaru ich > realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 15:01 Takie sobie naiwno-historyczne pitolenie. Jakie źródło-taka "jenformacyja". Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 15:10 I jesze jedno -hrabia Ronikier oskarżany był przez częśc środowisk o kolaborację-m.in AK groziła mu śmiercią po styczniu 1945 emigrował ale i na emigracji był oceniany krytycznie. Mógł rzecz całą wymyślić po powstaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 15:47 Miał hrabia szczęście, że go nie spotkał los Miecza i Pługa. Pod posadzką byłoby i dla niego miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 15:52 Z organizacji Miecz i Pług zlikwidowano za współpracę z Niemcami kilkuosobowe kierownictwo-osłabiona i skompromitowana organizacja (ponoc 2,5 tysiąca ludzi) scalila się w 1944r z NSZ i tą drogą (poprzez NSZ scalone) weszła do AK choć jej członkowie np Lucjan Fajer ukrywali pózniej przeszłość w MiP ze względu na kompromitację organizacji i okoliczności zlikwidowania(z inspiracji i w porozumieniu z AK) jej kierownictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 16:03 Wolf. A nie sądzisz, że krakowskie AK i ich słynna 106 dywizja to taka sobie "wydmuszka"?:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 16:20 Dość rozbudowane struktury konspiracyjne-acz nie tak silne jak w Warszawie niewątpliwie tutaj istniały-partyzancka 106 DP AK(niezbyt liczna) działała realnie acz ich faktyczną siłę i możliwości trudno po latach ocenić. Niemcy zaliczali dystrykt i samo miasto Kraków do najspokojniejszych dystryktów w GG (o najmniejszej liczbie akcji podziemia).Jedną z przyczyn była zapewne większa koncentracja sił niemieckich i tysiące uzbrojonych urzędnikow niemieckich (z których każdy miał pistolet) w "stolicy"GG a druga-cóż Krakusi nie byli samobójcami a propozycję urządzenia zbrojnej awantury w Krakowie czy przynajmniej Tarnowie(a takie właśnie rozkazy\apele posyłał z płonącej Warszawy przez radiostację generał "Bór" Komorowski tutejsza komenda okręgu AK stanowczo odrzuciła. "Czy chcecie mieć stolicę w Kłaju?"pytał ponoć na odprawie dowódca zgrupowania "Żelbet" zresztą jednego z najbardziej w tym regionie aktywnych. dzięki temu można dzisiaj zwiedzać Wawel i Starówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
zarat.hustra Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 19:19 odyn06 napisał: > Takie sobie naiwno-historyczne pitolenie. Jakie źródło-taka "jenformacyja". A co konkretnego masz przeciwko temu zródłu? Odpowiedz Link Zgłoś
odyn06 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 19.08.07, 19:42 A to mój panie że jest i wywołuje wzruszenie (ramionami). Skupia i pozwala pisać dyrdymały, bzdury i wypociny różnym oszołomom, frustratom, politycznym outsaiderom, społecznym oryginałom itp. Jest elementem kolorytu niszowego. Nikt znaczący i mądry nie traktuje ich poważnie.Ot taki sobie fakcik. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Eeeeeeeeeeeeeeeeee tam! 21.08.07, 00:09 odyn06 napisał: > A to mój panie że jest i wywołuje wzruszenie (ramionami). Skupia i pozwala pisa > ć > dyrdymały, bzdury i wypociny różnym oszołomom, frustratom, politycznym > outsaiderom, społecznym oryginałom itp. Jest elementem kolorytu niszowego. Nik > t > znaczący i mądry nie traktuje ich poważnie.Ot taki sobie fakcik. Pzdr. Sława! Współczesny "regulamin" mówi,że nalezy chodzic na rekach... No i przyjeło sie to tak powszechnie, że normalni ludzie mówia,że proscie, naturalniej, łatwiej i efektywniej jest jendak chodzic na nogach, to inni maja ich za wariatów... W propagowaniu chodzenia na nogach specjalizuje sie własnie NC. Natomiast kapitany pomysł znalazłem w zblizonym ideowo WPROSCIE: www.wprost.pl/ar/?O=111897 Najpierw myslałem,ze to czysta prowokacja, tzn sam tytuł jest prowokacja dla przyciagniecia czytelników. Ale nie..., ale nie.., ale nie... To własnie propozycja chodzenia na nogach. Ale przeciez owe moje zdumienie i niedowierzanie dowodzi jak bardzo jestem jednak przesiakniety doktryna chodzenia na rekach, choć juz sam mój nick mówi o checi i znacznym treningu do ingnorowania tego steku bzdur.. A pezciez owi notariusze okazuja sie całkiem zbedna i pasozytnicza kasta. Szczególnie gdy dostanie sie na aplikacje adwokacja wymaga wreczenia lapówki o równowartosci domu... No to mamy ten skutek, ze w USA cos kosztuje 1$ u nas zapewne min 50zł albo i wiecej, to wałsnie dlatego tam paliwo kosztuje ponizej 2zł, u nas ok 4... To wreczcie wyjasnia dlaczego to USA stały sie potega Liderem swiata, a reszta, ktora utrzymuje pasozytów: bezrobotnych i darmozjadów moze tylko zazdroscic i kupowac wszelkie rozwiazania made in USA... PO prostu nigdy i za zadna cene nie dogonimy USA... Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 I to dlatego własnie... 21.08.07, 00:39 Sława! Całe wielkie państwa nie moga zrobic tego, co potrafi jedna amerykanska firma... www.wprost.pl/ar/?O=110573 Zreszta NC posiada publicycstó najwyzszej proby, czego dowodzi text Jana Fijora: www.nczas.com/?a=show_article&id=3850 Widac,że wystarczy jeden i to niezbyt rozbudowany artykuł aby wyjasnić na czym polegaja obecne perturbacje na rynkach finasowych, a oprócz Fijora przeczytałem cale kilogramy wypocin w nawet uwazajacych sie za powazne wydawnictwach, i nie wiele mozna było wysnuc wniosków, tyle belkotu wypisywali... I znowu widac czemu amerykanskie finanse maja sie najlepiej na swiecie... Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Do speedyego 19.08.07, 17:24 speedy13 napisał: > 2) wersja druga wydaje mi się dziwniejsza ale nie potrafię jej ot > tak odrzucić - chociaż opiera się na daleko posuniętej gdybologii. > Jeśli hr.Ronikiera zawodzi pamięć, jeśli ta rozmowa miała miejsce > nie 25. ale kilka dni wcześniej, przed 20.lipca, jeśli ów płk > Schindhelm należał do spisku - to by zmieniało nieco sytuację. > Przypomnę że spiskowcy planowali zabicie Hitlera, zabicie lub > uwięzienie najwyższych funkcjonariuszy partyjnych i państwowych i > podjęcie przez rząd tymczasowy rokowań z Aliantami, zakładających > zawarcie pokoju na Zachodzie przy jednoczesnej kontynuacji walki z > Armią Radziecką na froncie wschodnim. Nie wnikając już na ile było > to wszystko realne, to spiskowcy może i mogliby rozważać jakiś > dramatyczny krok, tego na przykład właśnie kalibru, dla przekonania > Aliantów że to nie tylko przewrót pałacowy ale że faktycznie zmienia > się niemiecka polityka. No i - tu brak mi już jakby wiedzy > historycznej do takiej analizy - na ile się jednak orientuję, władzę > w GG sprawowali głównie sprawdzeni towarzysze z koneksjami u samej > partyjnej góry. Po obaleniu Hitlera można by się spodziewać wybuchu > konfliktu a pewnie i zbrojnych starć pomiędzy jego zwolennikami a > siłami spiskowców. Jakaś forma "oddania Warszawy pod władzę AK" > automatycznie odsunęła by starych towarzyszy od władzy w GG i > osłabiłaby prohitlerowskie stronnictwo. Z drugiej strony skoro > spiskowcy zamierzali kontynuować walkę z Rosjanami to oddanie > Warszawy AK osłabiłoby też drastycznie system obrony na linii Wisły > i znakomicie ową kontynuację utrudniło. Tak że i w tym przypadku > wyglądałoby to tylko na obietnice bez pokrycia i bez zamiaru ich > realizacji. Sława! Ta hipoteza zdaje sie miec jakies nawet jesli nie rece i nogi, to przynajmniej odrobine spojnego sensu. Spiskowcy niewatpliwie liczyli na szybkie zakończenie wojny przynajmniej na zachodzie, wiec mogli sadowac stanowisko Aliantów, zas Polska stawałą sie w tym czasie i niemieckim połozeniu szczególnie waznym z Aliantów. Przeciez równiez dla Polaków stawało sie jasne,że głownym wrogiem wobec kleski Niemców staje sie drugi najeźdxca i okupant Rosja. NB to bardzo przypomina koleje naszej polityki wschodniej tylko przesunietej o dlugosc naszego terytorium. Wszak zaakcetowalismy wspaniałomyslnie straty na Wschodzie, czynia c nich Polski dla Narodów UBL... :)) Wiem,że to nieco sarkastyczne i mocno uproszczone ale analogia jest, jesli ktos chce dyskutowac czy Polakom drozszy Lwów I Wilno niz Niemcom Gdańsk i WRocław... Ale nawet teraz po 60ciu latach jest bardzo silna analogia Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Gdyby Niemcy byli sprytnijesi to 19.08.07, 13:50 po wybuchu powstanie działania przeciwko niemu ograniczyli by jedynie do odsuniecia powstańców od wisły zajmując powisle. A potem tylko by jedynie udawali chęć likwidacji. Taki niezależny, narodowy i niepodłegły wrzód mógłby na jakiś czas skutecznie zniechęcic Stalina do dalszej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Wystarczy zobaczyć co za oszołomstwo pisuje w tym 19.08.07, 17:23 NCz by nie zagłębiać się w dyskusje z czymś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Wystarczy zobaczyć co za oszołomstwo pisuje w 19.08.07, 17:31 tornson napisał: > NCz by nie zagłębiać się w dyskusje z czymś takim. Sława! Bolszeikom wszystko, co nie komunistyczne zawsze wydaje sie niedorzeczne. Zatem zadenuncjuje NCz to sa najgroxniejsi antykomunisci, bo oni nie będa ani rozpamietywac, ani pitolic, po prostu zlikwiduja wszystko co chocby widziało czerwone, tak jak to zrobił Reagan, Tatcher, Pinochet.. Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Gdyby tornson umiał czytac... 19.08.07, 17:38 tornson napisał: > NCz by nie zagłębiać się w dyskusje z czymś takim. Sława! ... to wiedziałby,ze nie jest relacja własna NC, ale jest tylko omawiana na tych szacownych łamach... Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś