O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan

22.08.07, 17:08
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4425108.html
    • panzerviii Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 17:47
      brrr, a z strach pomysleć co juz na roznych forach rusofile,
      Rosjanie udajacy Polaków i bezrozumne lewactwo wypisuje.

      a chłopaki, coz chca przezyc wiec strzelają.
      • wolf34 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 17:54
        Jak Sowieci chcieli przeżyć i strzelali na chybił-trafił to w opinii
        zachodu byli zbrodniarzami.
        Przy okazji-co porabiają obecnie bohaterscy pasztuńscy komendanci
        mudżahedinów z lat 80 i ówczesni faworyci USA i CIA-Gullbuddin
        Hekmatiar i Dżallaludin Hakkani?
        • panzerviii Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 19:33
          no mamy pierwszy głos rusofilski niezaleznie od okoliczności, acz
          jeden z błyskotliwszych i najbardziej oczytanych na forum. Who next?
          • vandermerwe Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 21:16
            Kol. "panzerviii", to nie jest zaden glos "rusofilski". Zreszta
            znamy te metody, tyle, ze slowo "rusofil"
            zastapilo "kontrrewolucjoniste" czy tez "zaplutego karla reakcji".
            Rzeczywistosc zas w Afganistanie jest taka, ze lokalni "bohaterowie"
            sa ci sami, co pare dziesiecioleci wstecz, a zmienil sie jedynie
            czynnik obcy - wraz z nim zas i oceny.

            Pozdrawiam
      • odyn06 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 19:25
        Co oni piszą nie jest ważne. Ważne jest, co dowódcy "dogadali" ze starszyzną
        plemienną. Jeżeli poprzestaną na zaopatrzeniu wioski w żywność na zimę,
        wybudowanie ( wywiercenie)studni lub przebadanie (wyleczenie) mieszkańców
        wioski, to będzie można powiedzieć, że sprawa będzie załatwiona.
        Na razie radziłbym wstrzemięźliwość, bo wiemy za mało.
        • patmate Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 21:41
          Sytuacja pierwsza i pewnie nie ostatnia. Miejmy nadzieję, że nie
          dojdzie do czegoś w stylu My Lai. A znając zapalczywość tubylców i
          tak PKW ma już niestety przesrane.
          Tak off topic - niedawno wpadł mi w ręce film "The beast" (usański)
          z początku osiemdziesiątych (nie wiem czy osiągalny i u nas), rzecz
          o załodze T-55 która zabłądziła i potykała się z afganami. Zresztą
          kawał dobrej roboty o czołgu w akcji.
          Teraz będzie można nakręcić dalszy ciąg "Przygód 4 pancernych i
          wielbłąda Shariika" ;-) .
          Pzdr
          • marek_boa Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 22:04
            Jest dostępny w wypożyczalniach ino ,że ostatnio widziałem to na
            kasetach VHS!Czy jest na płytach? Nie wiem! Dobry film ino z
            tym "Super Frelonem" jako Mi-6 "lekko" przegieli!:)
            -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 15:42
              No ja tez go ogladalem na VHS dobre 10 albo i wiecej lat temu. A co
              do helikopterow, to i tak rekordy bil chyba Rambo:) Chociaz z tego
              filmu najbardziej utkwilo mi w pamieci naprawianie RPG za pomoca
              noza.Fajnie to wygladalo,jakby sie do tego zabral jakis rzezbiarz
              ludowy:)
              Co do glownego watku - jest wojna, sa ofiary.Tak po naszej jak i ich
              stronie. Gdyby tylko starszysny plemienne nie dopuszczaly do
              przebywania Talibow w swoich wioskach/terenach i ich przeganialy
              (jak to juz pare razy bylo, gdy wiesniacy pogonili tych pseudo-
              partyzantow) to i ofiar cywilnych byloby mnie.Awe.
        • axx611 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 21:42
          Oczywistym jest ze naszym chlopcom nerwy nie wytrzymaly. Strzelali
          i dalej beda strzelac na slepo bo sie po prostu boja. Sa tak
          naprawde niedoszkoleni w zabijaniu. To powinno sie robic
          precyzyjnie.Tego chce soldateska. Ale te morderstwa ludnosci
          cywilnej nie ujda bezkarnie.Dla przypomnienia doskonale wytrenowani
          sovieccy zolnierze zostawili tam swoich 15 tysiecy a ponad 100 tys.
          zostalo trwale okaleczonych. Zabili takze ponad jeden milion
          ludnosci cywilnej. Zatem nasi strzelajac na slepo chyba dorownaja
          tej liczbie. A przy okazji co robia kapelani w jednostakch?
          Zolnierzom trzeba mowic o zabijaniu a nie o radiu Maryja.
          • browiec1 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 15:50
            Jak juz Ci odpisalem w innym watku wlasnie z kapelanem zolnierze
            chcieli sie spotkac. A poza tym podobno w kazdej izbie celnej maja
            byc tworzone specjalne etaty dla kapelanow mimo ze na podwyzki dla
            celnikow nie bylo pieniedzy.Tak ze Twoje "czarne" wizje zaczynaja
            sie spelniac:)
        • marek_boa Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 21:47
          Jak to "za mało" Odynie? Toż to przecie prowokacja znanych wszystkim
          służb by skompromitować "dziewicze" i czyste jak lelyja nasze
          ukochane Wojsko Polskie,które jak wszyscy wiedzą składa się z samych
          herosów,super wyszkolonych nadludzi ,nie posiadających nerwów ani
          żadnych wad,gdzie honor i ojczyzna etc,etc.etc! Powiedzmy sobie
          szczerze i dajmy odpór wrogiej
          Talibskiej,reakcjonistycznej,antyPolskiej(niepotrzebne skreślić!)
          propagandzie!!! Żołnierz Polski nie tylko nie strzela do cywilów ale
          nawet nie strzela do wrogów przesiąknięty bohaterstwem wyssanym z
          mlekiem matki!Nawet jak strzela to tylko ślepakami a jak już ma
          bojową amunicję to strzela w powietrze by broń Boże kogoś nie
          zranić!!! Bo przecież ZAWSZE winni są ONI a nie MY!!!
          - Tak na poważnie - jeszcze nic nie wiadomo ale wiadomo co
          nie ,którym ,że to nie my???!
          -Pozdrawiam!
          • odyn06 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 22:09
            Marek. Bez jaj. Zginęli niewinni ludzie. To wprawdzie wojna, ale trzeba to
            wyjaśnić. Najgorzej byłoby, aby żołnierze posłani przez polityków do
            Afganistanu/Iraku zaczęli myśleć: "A niech do nas strzelają. Może nie trafią. My
            nie strzelamy, bo możemy trafić cywilów".
            Te parszywe wojny są prowadzone WŚRÓD cywilów i oni giną najczęściej.
            • marek_boa Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 22.08.07, 22:26
              Odyn a nie dostrzegłeś ironii w tym co napisałem?! Bo jeśli nie
              to...Przeczytaj jeszcze raz!!!
              -Pozdrawiam!
              • odyn06 Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 07:42
                Przeczytałem, dostrzegłem ironię, pozdrawiam.:-))
              • panzerviii Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 10:38
                o tych rusofilach powyżej, to nie było do Ciebie Marku, tak na
                wszelki wypadek wyjasniam))))
                Do rzeczy, zgineli ludzie, niewinni ludzie. Dobrze, ze mimo wszystko
                nasi strzelają w samobronie. Czytalem artykuł o Iraku, jak to Polacy
                nie odpowiadaja ogniem na ostrzal moździerzowuy jesli moździerz jest
                w dzielnicy mieszkalnej ustawiony. Tylko patrol wysyłaja. Domyslasz
                sie, ze e ten spsob moga złapac tylko wyjatkowych fajtłapow. O ile
                wiem w takiej sytuacji Rosjanie w Czeczeni sie nie certolili. Takie
                przypadki musialy sie zdarzyc. Moim zdaniem jestem zdziwiony, ze w
                tej chwili dopiero, ze nie mielismy czegos takiego w Bosni, Kosowie
                a przede wszystkim Iraku.

                Rosjanie w Afganie zatruwali studnie, niszczyli cale wioski. Zginelo
                prawie milion Afganczyków. Jakis ruski idiota na ukrainskim forum,
                czysta angileszczyna mi to wyłozył: "Afganistan przegralismy, tylko
                ze nas tam zgineło 15.000 a Afgancow milion, uwazajcie nie
                wpieprzajcie sie nam w Ukraina, bo to Rosja, bo tak przegramy w
                wojne w Polsce - stac nas na to". Groźba realna moim zdaniem.
                tak wiec nie zwracam uwage na debili, ktorzy na smierci tych ludzi
                beda chcieli cos ugrac.

                Ale, kurna, jak wyjdzie na jaw, jakies "polskie Abu Graib",
                zniszczenie jakieś wioski przez zoldactwo z polskimi Orłami (to juz
                wtedy nie będa zolnierze), lub celowy jakis mord, a nawet zwykły
                gwałt to sie ze wstydu pod ziemie zapadnę.
        • grogreg Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 10:02
          Moze i uda sie to zalagodzic z Afganczykami, ale...... ale w kraju to nie
          przejdzie.
          I co z tymi zolnierzami co popelnili blad? Bo modle sie ze to byl blad, a nie
          chwila slabosci gdy szal bitewny wygral z profesjonalizmem.
          • uruk-hai Re: O, cholera. Koniec niewinnosci - Afganistan 23.08.07, 10:26
            Mam nadzieję że nie mamy tam śmigłowców bojowych bo w wypadku
            pomyłki ataku takiej maszyny na kilku cywilach się nie skończy - a
            my możemy sie już szybko zwijać...zresztą tubylcy pewnie
            tego 'wypadku' nam nie opuszczą , szkoda mi jednych i drugich,
            typowa parszywa wojna....
        • azyata Odyn wyciągnął wnioski 24.08.07, 08:29
          odyn06 napisał:

          > Co oni piszą nie jest ważne. Ważne jest, co dowódcy "dogadali" ze
          starszyzną
          > plemienną. Jeżeli poprzestaną na zaopatrzeniu wioski w żywność na
          zimę,
          > wybudowanie ( wywiercenie)studni lub przebadanie (wyleczenie)
          mieszkańców
          > wioski, to będzie można powiedzieć, że sprawa będzie załatwiona.
          > Na razie radziłbym wstrzemięźliwość, bo wiemy za mało.

          Najważniejsze w takich sytuacjach - i dla unikania podobnych w
          przyszłości są kontakty z miejscowymi "władzami", czyli właśnie
          starszyzną wiosek i rodów czy jakichś innych zbiorowisk.

          Ciekawe, jakie nasz kontyngent ma możliwości finansowo-logistyczno-
          intelektualne w tym zakresie. (Ten "intelekt" to znajomość
          miejscowych zwyczajów, języków itp.) To może nawet ważniejsze niż
          dopancerzone transportery i samochody.

          pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja