Gość: ERYK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.03, 18:04
ta największa postać polskiej polityki
w latach wojny była bardzo ważną
postacią w obozie aliantów.
Nawet nie zdajemny sobie sprawy
jak duże wpływy miał Sikorski.
Dobre kontakty z Churchillem, Roseveltem
a nawet z tym klaunem DeGaullem.
To byla jedyna osoba która mogła
sie upomnieć o niepodległą Polske
a co za tym idzie całą wschodnią Europę.
Wiele jest teorii na temat śmierci generała.
Ja uważam za najprawdziwszą wersje
o intrydze Brytyjczyków.
Po ujawnieniu Katynia, Sikorski olał Stalina
nie chciał z nim zupełnie rozmawiać.
Stalin wiedząc że pojawiło sie ryzyko
ujawnienia Katynia, wcześcniej zaczął
zabiegać o dobry układ z Sikorskim.
Był wyjątkowo układny jak do nikogo
chyba za swych rządów.
Jednak Sikorski po prawdzie Katyńskiej
nie mógł po prostu rozmawiać z
tchórzliwymi mordercami z NKWD.
Ta zbrodnie była tchórzostwem ponieważ
Polacy nie walczyli z Sowietami bo byli
wyczerpani wojna z III Rzeszą.
Rozstrzeliwanie jeńców w ten sposób to
zwyczajny brak honoru.
Wersja najbardziej prawdziwa to to że
Sowieci naciskali na Anglików aby jakoś
usunąć generała który był największą
przszkodą w kompromisie aliatów w
kwestii powojennego podziału Europy.
Wywiad brytyjski dokonał tej zbrodni
ale prawdopodobnie polskimi rękami.
W Jałcie po wojnie obok Churchilla,
Rosevelta, Stalina powinien zasiadać
również Sikorski poniewaz Polacy byli
4 armią aliancką.
Polacy się dzilnie bili w Bitwie o Anglię,
prawie uratowali im tyłki bo tak strasznie
brakowało pilotów a ci zamordowali
najwybitniejsza postać polskie polityki
tamych lat.
pozdr