Tragedia na paradzie wojskowej w Szczecinie w 1962

18.10.07, 12:13
Ciekawy materiał z TVN24. Przyznam się szczerze, że nie słyszałem o
tej tragedii .. ot PRL

(TVN24)
"W 1962 roku w Szczecinie odbyła się parada wojskowa, która
pokazywała militarną siłę wojsk Układu Warszawskiego. Nagle jeden z
czołgów wjechał w tłum i zmiażdżył siedmioro dzieci. Od tych
tragicznych wydarzeń minęło już 40 lat. Władze robiły wszystko, by
tę tragedię zatuszować, jednak rodziny ofiar i ci którzy paradę
widzieli na własne oczy, nie są wstanie o niej zapomnieć."

www.tvn24.pl/2079600,12690,0,0,1,wideo.html
    • komnen Re: Tragedia na paradzie wojskowej w Szczecinie w 18.10.07, 13:44
      ... I WJECHAŁ CZOŁG
      Film dokumentalny
      Produkcja: Polska
      Rok produkcji: 1996
      Dane techniczne: Barwny. 42 min.

      Film opowiada o tragedii, która miała miejsce w 1962 roku podczas defilady wojsk Układu Warszawskiego w Szczecinie. Wtedy pod gąsienicami czołgu zginęło i zostało okaleczonych kilkanaście osób.
      Ekipa
      Realizacja: Iwona Bartólewska
      Scenariusz: Iwona Bartólewska
      Zdjęcia: Witold Planutis
      Współpraca operatorska: Tadeusz Wasiński, Piotr Mazurkiewicz
      Muzyka: Dariusz Michalak
      Opracowanie muzyczne: Konrad Mielnik
      Dźwięk: Witosław Bociąg, Mariusz Elert
      Montaż: Witold Planutis
      Kierownictwo produkcji: Joanna Pacana
      Producent: Marek Łochwicki
      Produkcja: Video Studio Gdańsk
      Lektor: Jacek Mikołajczak
    • matrek Re: Tragedia na paradzie wojskowej w Szczecinie w 18.10.07, 13:53
      Moj kapitan, zwykl mawiac "wyglupy, tylko do poziomu lamperii. Bo przez takie
      wyglupy, to chlebownia sie utopila, a czolg szesciu przejechal".

      Moze to mial na mysli.
    • patmate Re: Tragedia na paradzie wojskowej w Szczecinie w 19.10.07, 13:35
      Przy tym co film pokazuje, nalezy sie dziwic, ze nie bylo wiecej
      wypadkow. To byla podobno ostatnia defilada z udzialem sprzetu
      ciezkiego w Szczecinie.
      Podobno byl tez przynajmniej jeden pokaz na Jasnych Bloniach -
      chyba na jesien przywiezli kilka czolgow ktore zjezdzily park.
      Pzdr
      • maxikasek Re: Tragedia na paradzie wojskowej w Szczecinie w 20.10.07, 13:55
        Sprawa naprawdę była tak utajniona, że poza Szczecin nie wyszła. Moi staruszkowie świetnie pamiętają te manewry, ale o wypadku nic nie słyszeli. Sam dowiedziałem się o tym ok. roku 2000-nego.
        Te manewry były też ostatnie (a chyba i pierwsze) organizowane w stylu zachodnim. TZn. nie na poligonie a na polach. U mnie Niemcy z DDR-u "zdobywali" cmentarz. Ogólnie nie wiedzieli po co jadą do Polski. Jeden z oddziałów miał postój koło mojego domu i staruszek poszedł z nimi pogadać (później miesiąc w robocie się nikt do niego nie odzywał, bo myśleli że jest "szwabem"):). Mieli alarm w jednostce i przekroczyli granicę.
        W sąsiedniej miasteczku jak jeden z Niemców poszedł do kiosku kupić fajki, gdy tylko odezwał się po niemiecku, dostał po pysku od chłopaka stojącego za nim. Pewnie po takich wypadkach zrezygnowano z udziału Niemców w kontaktach ze społeczeństwem.
        Natomiast z tamtym wypadku zawiniła organizacja. Miejsce gdzie doszło do niego to skrzyżowanie brukowanych dróg z zakręcającym torowiskiem. Gąsienice wpadły z poślizg (cały czas popędzano ich, aby przed trybuną odstępy były równe i jednakowe, a pojazdy miały różne prędkosci), milicja pozowliła gawiedzi wejśc na jezdnię.
        Szczęściem w nieszczęściu było to,że był to polski czołg. Gdyby to był radziecki lub, nie daj Boże, niemiecki doszło by do linczu załogi i do masakry kiedy wojsko zaczęło by się bronić.
Pełna wersja