wolf34
21.10.07, 14:21
Według komunikatu sztabu generalnego armii tureckiej zaatakowano 63
cele.Jak dotąd potwierdzono śmierć 23 członków PKK .Wieczorem na
nadzwyczajnym posiedzeniu zbiera się Rada Bezpieczeństwa Turcji pod
przewodnictwem prezydenta Turcji która ma podjąć ostateczne decyzje
w sprawie interwencji .W przygranicznych prowincjach Turcji przebywa
z nadzwyczajną inspekcją szef sztabu generalnego armii
tureckiej,dowódca II armii polowej i inni wyżsi dowódcy.Według prasy
tureckiej w przygranicznych prowincjach Turcji stacjonuje do 200
tysięcy żołnierzy i żandarmów w tym 40 tysięcy gotowych jest do
uderzenia.Ogłoszono gotowość bojową do granicy z Irakiem zbliżają
się oddziały pancerne.Prasa podaje 4 możliwe warianty operacji od
uderzenia korpusu armijnego po operację z użyciem głównie
pododdziałów komandosów wspieranych przez lotnictwo którzy
zaatakują i zniszczą bazy PKK.Trwają już bombardowania celów w
Kurdystanie Irackim.Kurdowie w razie wkroczenia armii tureckiej
podejmą walkę-zapowiedział prezydent Kurdystanu Irackiego
Barzani .Poprzednia masowa operacja armii tureckiej w Kurdystanie
Irackim ("Młot") miała miejsce w 1997 roku-zginęło wówczas ponad 2,5
tysiąca członków PKK.Przyczyną ostatniej eskalacji konfliktu jest
stacjonowanie w Kurdystanie Irackim 3-4 tysięcy członków PKK którzy
z położonych tu baz podejmują wypady po tureckiej stronie granicy.We
wczorajszej zasadzce PKK 4 kilometry od granicy państwowej Turcji z
Irakiem zginęło kilkunastu żołnierzy tureckich.Wysadzono tez
wojskowy autokar raniąc 14 żołnierzy.Te akcje miały miejsce już po
ostatniej rezolucji tureckiego parlamentu który upoważnił rząd do
podjęcia operacji w Kurdystanie Irackim.