browiec1
03.11.07, 22:14
wiadomosci.onet.pl/1634856,12,item.html Tak to jest - jesli
sie wchodzi w konszachty z terrorystami to pozniej sa problemy i
trudno ich utemperowac. Mimo wszystko wole Musharrafa niz chlopcow w
turbanach. A poza tym widac kazdy moze miec swoj maly stan wojenny.
Amerykanie tylko lakonicznie wyrazili zaniepokojenie "cofaniem sie
demokracji(?)". Ciekawe tylko czy juz zmienila sie obsada w ochronie
glowic nuklearnych na "jasniejszych" na twarzy panow, z U.S Army na
mundurach.