matrek
08.01.08, 01:14
W nasteponym wielkim europejskim konflikcie (kwestia nie czy, lecz kiedy)
czolgi nie odegraja znaczniejszej roli. jestesmy wlasnie swiadkami zmierzchu
typowej broni pancernej.
U ich zarania, gdy powstaly, piechota niemal nie byla w stanie ich zwalczac.
Podczas drugiej wojny swiatowej, odegraly decydujaca role, w trzeciej
natomiast, pelnic beda role jedynie pomocnicza.
Srodki zwalczania broni pancernej staja sie juz tak wysublimowane, ze stanie
sie z czolgami to samo co wswojego czasu stalo sie z wojskami kawaleryjskimi -
piechota dyslonowala zbyt skutecznymi narzedziami ich zwalczania, aby mogly
utrzymac swoja dotychczasowa role.
W tej chwili rozwija sie jeszcze aktywne srodki obrony pojazdow pancernych,
ale to tylko proba ratowania, odwleczenia nieuchronnego. Ostatnie tchnienie
techniki pancernej, ktore i tak nie pomoze czolgom, jak chrapy nie pomogly
U-bootom.
P.S.
Jesli ktos sie ze mna nie zgadza, to prosilbym bardzo o powstrzymanie sie od
obrzucania mnie z tego powodu obelgami, bo one swiadcza tylko o nim, a nie o
mnie. Przypominam ze teorii Kopernika tez na poczatku nie brano powaznie :)