Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem

30.01.08, 22:01
wiadomosci.onet.pl/1683201,12,item.html Jakichs cudow tam
nie ustalili.To wiadomo bylo od poczatku - armia przerznela sprawe
przez nekompetencje i niezdecydowanie poltykow.szkoda.
    • piotrek_zalogowany Bzdura! Wiecie co to znaczy "przegrać wojnę"? 30.01.08, 22:21
      To znaczy stracić wszystko. Dać zająć swoje terytorium, dac się
      okupować, dać się przegonić, dac się zabić. Jak Irak Saddama czy
      Wietnam Południowy. Albo Argentyna na Falklandach.
      To znaczy przegrać wojnę.
      A,że się nie osiagnie wszystkch celów albo plany nie do końca
      pokryją się z rzeczywistością - mozna mowić o blędach, ale nie
      PORAŻCE!!!
      Obiektywnie Izrael wygrał w cuglach - zlikwidował więcej wrogów,
      rozwalił wiecej sprzetu i infrastruktury, dyktując warunki zrobił
      rozpi.. i się w kontrolowany sposób wycofał. Zreszta tylko
      dlatego,że liczy się z opinią publiczną i jest krajem w miare
      cywilizowanym. Nie ulega bowiem watpliwości, że i bez broni jadrowej
      ma arsenał który pozwoliłby zrobić z Libanu gruzowisko i przy okazji
      wybić całą ludność. Nie mozna uznać za słabość faktu,że tego nie
      zrobił (już widzę te transparenty - "zydzi mordercy" itp.)
      Pzdr.
      • marcowsky Re: Bzdura! Wiecie co to znaczy "przegrać wojnę"? 30.01.08, 22:32
        Po tej "przegranej" Izraela Hezbollah jakos przycichł.
      • browiec1 Re: Bzdura! Wiecie co to znaczy "przegrać wojnę"? 31.01.08, 00:17
        Cala sprawa jest o tyle do dupy ze swiatowa opinia publiczna i tak
        jest Izraelowi nieprzychylna(m.in. wlasnie po tej operacji).Dla
        Arabow Zydzi zawsze beda mordercami i wszystkim co najgorsze(jak i
        dla wielu niearabskich oszolomow na calym swiecie).Tak ze jak juz
        sie zaczelo taka "zabawe" to trzeba bylo walic na pelna skale ze
        wszystkiego co sie ma.Zrobic z tym terrorystycznym smieciem porzadek
        raz na zawsze.A tak ponad setka Izrealczykow zginela,sprzetu troche
        poszlo na zlom,cel operacji nie zostal osiagniety i teraz te
        popaprane hizbulle moga opowiadac ze pokonaly niepokonana armie
        Izraela.A wszystko przez niezdecydowanie i bezmyslnosc
        politykow.Jakby zostawiono wolna reke generalom byloby tam
        pozamiatane juz dawno temu.
        • matrek Re: Bzdura! Wiecie co to znaczy "przegrać wojnę"? 31.01.08, 00:56
          browiec1 napisał:

          > politykow.Jakby zostawiono wolna reke generalom byloby tam
          > pozamiatane juz dawno temu.



          Obawiam sie, ze wtedy mogloby byc juz tez pozamiatane na Bliskim Wschodzie. At all.

          Gdyby Izrael przekroczyl pewna granice, skrzyknelyby sie przeciw niemu wszystkie
          panstwa arabskie - doszloby do wojny, jakiej ten region jeszcze nie widzial. I
          kto wie, czym mogloby sie to skonczyc.
          • browiec1 Re: Bzdura! Wiecie co to znaczy "przegrać wojnę"? 31.01.08, 01:33
            Kto wie,moze bylby to czarny scenariusz,a moze wreszcie spokoj(bo w
            ogolnoarabski sojusz nie wierze,a z najbardziej "porywczymi"
            sasiadami Izrael by sobie poradzil(pewnie przy wydatnej pomocy
            takiego jednego kraju;) Tyle ze mnie nie chodzilo a pelknoskalowy
            atak na np Syrie a o postprzatanie chlewu jaki narobili w Libanie
            islamisci, i ktore to sprzatanie poparlaby mimo wszystko duza czesc
            spoleczenstwa libanskiego.Oczywiscie nie chodzi mi tu o naloty
            dywanowe na miatsa,ale o wykorzystanie wszelkich mozliwych srodkow
            do zwalczania Hezbollahu.A tak w ostatniej wojnie nie bylo -
            ograniczenia,zasady itd. No i wynik byl jaki byl - militarnie Izrael
            ani nie wygral ani nie przegral, za to propagandowo Hezbollah
            zniszczyl Izrael.
    • ignorant11 I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 02:49
      Sława!

      Ze z bagnetem mozna zrobic wszystyko, ale nie mozna na nim siedziec.

      I tak długo Izrael nie bedzie pewny swojego bezpieczeństwa jak długo bedzie
      próbował rozwiazywać problem siła.

      Brak pokoju z Arabami jest bardzo niebezpieczny dla Izraela.

      Bo jak ktos kiedys powiedział: Arabowie moga przegrac wiele wojen, ale Izrael
      żadnej.


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • browiec1 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 03:20
        Tyle ze jakby Izrael przegrywal ktoras z wojen, i nie byloby juz
        szans na ratunek(a taki senariusz wydaje mi sie niemozliwy) to
        przegraliby tez wszyscy Arabowie w regionie.Bardzo szybko dostaliby
        sie do Allaha pod postacia pary.
        • zarat.hustra Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 03:30
          browiec1 napisał:

          > Tyle ze jakby Izrael przegrywal ktoras z wojen, i nie byloby juz
          > szans na ratunek(a taki senariusz wydaje mi sie niemozliwy) to
          > przegraliby tez wszyscy Arabowie w regionie.Bardzo szybko dostaliby
          > sie do Allaha pod postacia pary.

          Izrael nie ma tylu ladunkow, a USA swoich na pewno by nie uzyly. Nawet w obronie
          izraela. No chyba ze jakims cudem uzylyby go pierwsze panstwa arabskie.
          • browiec1 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 03:49
            A skad sznowny Kolega wie ile Izrael ma ladunkow? I ile moze miec w
            razie potrzeby? I jakiej sa mocy? Podaje sie rozne dane od 100 do
            kilkuset.Styknie do wyslania na czarnookie dziewice calkiem sporej
            grupki Arabow. Tu znalazlem cos takiego(pomijam tu jezyk w jakim
            jest napisany tekst jak i jego zawartosc merytoryczna,chodzi mi
            tylko o podane liczby) hotnews.pl/artswiat-171.html
            • browiec1 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 03:53
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,44779,1322053.html Tu artykul z
              2003,ale tez jest podana szacowana liczba glowic. Jak na moje oko to
              calkiem sporo, co najmniej tyle ile ma Wielka Brytania,a moze i dwa
              razy wiecej.
            • zarat.hustra Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 04:06
              browiec1 napisał:

              > A skad sznowny Kolega wie ile Izrael ma ladunkow? I ile moze miec w
              > razie potrzeby? I jakiej sa mocy? Podaje sie rozne dane od 100 do
              > kilkuset.


              Oczywiscie ni wiem, ale nie sadze aby chocby zblizyl sie do stanu posiadania
              Francji i UK, czyli ok. 200. I wlasnie dlatego nie podoba mi sie zalinkowany
              przez Ciebie artykul, bo podaje jakies kosmiczne liczby.

              Styknie do wyslania na czarnookie dziewice calkiem sporej
              > grupki Arabow. Tu znalazlem cos takiego(pomijam tu jezyk w jakim
              > jest napisany tekst jak i jego zawartosc merytoryczna,chodzi mi
              > tylko o podane liczby) hotnews.pl/artswiat-171.html
              • browiec1 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 13:33
                Dlatego podalem tez inny odnosnik, jednak wiekszosc dostepnych
                artykulow szacuje liczbe glowic na od 200-400, czyli pewnie jest ich
                kolo 300 (od '64 troche czsu minelo). Czyli co najmniej tyle ile ma
                UK. A to starczy do zmiany stanu skupienia duzej czesci Bliskiego
                Wschodu.
                • ignorant11 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 13:39
                  browiec1 napisał:

                  > Dlatego podalem tez inny odnosnik, jednak wiekszosc dostepnych
                  > artykulow szacuje liczbe glowic na od 200-400, czyli pewnie jest ich
                  > kolo 300 (od '64 troche czsu minelo). Czyli co najmniej tyle ile ma
                  > UK. A to starczy do zmiany stanu skupienia duzej czesci Bliskiego
                  > Wschodu.


                  Sława!

                  Nawet gdyby te szacunki( wrózenia z fusów) odpowiadały prawdzie...
                  To zauwaz,że nawet ich odpalenie było po prostu najewieksza kleska Izraela.

                  Ogólnie kleska Izraela jest brak trwałego pokoju.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
            • odyn06 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 10:26
              Izrael nie przegrał, ani nie wygrał. Sprawę należy rozpatyrwać w
              innych kategoriach. Po pierwsze ten konflikt uzmysłowił światu, że
              na ziemiach arabskich kartę antyizraelska rozgrywaja Persowie. Oni
              są dzisiaj głównym wrogiem. Czy to jest dobrze? Tak, bo wróg dalej i
              ma innych wrogów. Śmieszą mnie te pokazywane w TV palestyńskie
              wojenki i demonstracje siły. "Męczennicy" z kałachami krzyczący
              przeciwko Izraelowi szybciej zdechliby z głodu, gdyby na granicy
              strefy jedzenia do niej i dla nich nie przepuściliby Zydzi.
              Problem ma Egipt na południowej granicy strefy Gazy. Co będzie jak
              się turyści przestraszą palestyńskiej anarchii i nie przyjadą?
              • vandermerwe Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 11:04
                Podziwiam brak jakichkolwiek watpliwosci ze strony Kolegow. To sie
                nazywa wiara w siebie.

                Pozdrawiam
                • ignorant11 Egipt:)) 31.01.08, 12:53
                  Sława!

                  No właśnie...

                  Gdyby Żydom sie udało podrzucić jajo Gazy Egiptowi...

                  POdobno w tym kierunku ida propozycje niemieckie?


                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                • odyn06 Re: I maja racje- jak mawiał Napoleon... 31.01.08, 20:55
                  Czy Koleżanka czytała mój post? Cały on jest jedną wątpliwością. To skąd ta
                  wąpliwość? Jedno jest pewne. Nie podzielam jednobiegunowych poglądów. Vide moja
                  opinia o II wojnie libańskiej. Pzdr.
            • tornson Nie bądź śmieszny, wiesz ile kosztuje stworzenie 31.01.08, 13:13
              i utrzymanie takiego arsenału? Mi się jakoś nie chce wierzyć by Izrael miał
              większy arsenał od Indii, a co dopiero od UK. Gdyby to było takie proste wiele
              krajów które w przeszłości o tą broń się starały (Brazylia, RPA, Szwajcaria,
              Argentyna) też by ją już miały. Izrael jeśli już ma nuki, to bardzo niewiele.
              • ignorant11 Re: Nie bądź śmieszny, wiesz ile kosztuje stworze 31.01.08, 13:37
                tornson napisał:

                > i utrzymanie takiego arsenału? Mi się jakoś nie chce wierzyć by Izrael miał
                > większy arsenał od Indii, a co dopiero od UK. Gdyby to było takie proste wiele
                > krajów które w przeszłości o tą broń się starały (Brazylia, RPA, Szwajcaria,
                > Argentyna) też by ją już miały. Izrael jeśli już ma nuki, to bardzo niewiele.


                Sława!

                I tu wyjatkowa zgoda z tornsonem.

                Po raz pierwszy?

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
      • ignorant11 Niesławny i zbrodniczy zsrr 31.01.08, 05:34
        Sława!


        ... zsrr tez miał wiele glowic nuklearnych...

        I to z pewnoscią realnych, a nie wirtualno -propagandowych ja Izrael.

        Nawet gdyby miał ich bardzo wiele, to jak je uzyje na włąsnym terytorium lub na
        włąsnym pograniczu..?

        Zreszta cytowałem wypiwedź,że Izrael tym trudniejsze ma połozenie,że nie moze
        przegrac zadnej wojny...

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • ignorant11 Izrael/UK... 31.01.08, 13:48
      Sława!

      Izrael
      GDP (official exchange rate):
      $140.3 billion (2006 est.)
      Budget:
      revenues: $48.38 billion
      expenditures: $49.62 billion; including capital expenditures of $NA (2006 est.)
      Military expenditures - percent of GDP:
      7.3% (2006)

      UK:
      GDP (official exchange rate):
      $2.346 trillion (2006 est.)
      Budget:
      revenues: $1.001 trillion
      expenditures: $1.071 trillion; including capital expenditures of $87 billion
      (2006 est.
      Military expenditures - percent of GDP:
      2.4% (2005 est.)

      Widac z tych porównań jak wielkim obciazeniem byłby dla Izraela potencjał równy
      UK...

      Nie wiem czy byłoby to wykonalne?


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • browiec1 Re: Izrael/UK... 31.01.08, 15:45
        Ignorant ty nie patrz tylko na tkakie suche zestawienia.Wez tez
        poprawke na to ze budzet obronny Izreala nie idzie w duzej czesci na
        dozbrajanie bo to refunduja Amerykanie.Poza tym nie wszystkie
        cyferki jak chodzi o finansowanie tego typu programow sa jawne. tak
        ze od lat '60-tych natluczenie 300 glowic nie byloby jakims wielkim
        problemem. A co do Twoich wczesniejszych postow - Izrael nie moze
        przegrac zadnej wojny, zgoda.Tyle ze sie nie zapowiada na jakas
        kleskie izraelska a jak chodzi o wojne konwencjonalna to Stany do
        tego nie dopuszcza. Gdyby zas w jakiejs krytycznej sytuacji doszlo
        do sytuacji gdzie Izrael bylby w stanie totalnej kleski a swiat,jak
        to juz kiedys skutecznie zrobil,olal by Zydow, musle ze nie
        zawahaliby sie usmazyc Bliskiego Wschodu lacznie ze swoim
        terytorium. Jak juz umierac to pociagajac ze soba w przepasc jak
        najwieksza ilosc nielubianych sukinkotow.
        • ignorant11 Re: Izrael/UK... 31.01.08, 18:38

          Sława!

          No ale po co umierac, skoro mozna życ???

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • ignorant11 Re: Izrael/UK... 31.01.08, 18:40
            Sława!

            No i nie wiem, po co Izrael miałby rozbudowywac az tak wielki potencjał nuklearny.
            Skoro nie był to kraj bezpośrednio zagrozony sowieckimi rakietami?

            I majacy do obrony bardzo małe terytorium wielkosci naszego województwa.

            W przeciwieństwie do UK, które...


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • browiec1 Re: Izrael/UK... 31.01.08, 23:51
              No to raczej po co teraz UK arsenal nuklearny mozna by zapytac? I to
              co piszesz jest raczej argumentacja za posiadaniem silnego
              potencjalu nuklearnego - mala powierzchnia, i w przeciwienstwie do
              otoczonej morzem W.Brytani, otoczenie dyszacymi z nienawiscie
              Arabami. Sowieckie rakiety tylko straszyly,Arabowie dzialali jak
              najbardziej realnie, realnie zabujajac Zydow. No i "po co umierac,
              skoro mozna życ???" pytasz? Oczywiscie,kazdy chce zyc.Po prostu
              czasem tak sie tocza wydarzenia ze zostaje tylko smierc.Co nie
              znaczy ze przed smiercia nie mozna zgotowac jak najgorszego koszmaru
              wrogom.I pewnie to trzyma tyle lata Arabow na krotkiej smyczy, poza
              paroma drobniejszymi wyskokami.
    • jorl Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 31.01.08, 20:07
      odyn06 napisał:

      > Izrael nie przegrał, ani nie wygrał. Sprawę należy rozpatyrwać w
      > innych kategoriach. Po pierwsze ten konflikt uzmysłowił światu, że
      > na ziemiach arabskich kartę antyizraelska rozgrywaja Persowie. Oni
      > są dzisiaj głównym wrogiem.


      Co Ty rozumiesz pod tym ze "Swiat sobie uzmyslowil"? O jakim swiecie mowisz? O
      TV, gazetach czy o analitykach rzadow? Bo to sa ROZNE swiaty odyn. Tobie moze
      sie wydaje ze podobne ale tak nie jest. Reasumujac, politycy zachodni (ci wazni,
      przy wladzy a nie jacys poslowie w paralmencie)wiedzieli to na biezaca, bez tej
      wojny w Libanie tez.
      Mnie interesuje co politycy wiedza. Ty opierasz sie na tym co media. OK.

      > ma innych wrogów. Śmieszą mnie te pokazywane w TV palestyńskie
      > wojenki i demonstracje siły. "Męczennicy" z kałachami krzyczący
      > przeciwko Izraelowi szybciej zdechliby z głodu, gdyby na granicy
      > strefy jedzenia do niej i dla nich nie przepuściliby Zydzi.

      Oczywiscie ze Izral moze im KZ urzadzic gdzie tlusty bedzie siegal 45kg. Smieszy
      Ciebie dalej, odyn?

      > Problem ma Egipt na południowej granicy strefy Gazy. Co będzie jak
      > się turyści przestraszą palestyńskiej anarchii i nie przyjadą?

      Znowu masz myslenie takie "polskie". Najwazniejsze troche $ z turystow. Nie odyn
      jakby za cene tych braku turystow Egipt mialby realna szanse likwidacji Izraela
      to by te $ OLAL!
      Znowu media a nie politycy, odyn.

      Ale jak juz o Gazie to moze dalej.
      To otworzenie muru. Bardzo niebezpieczny gra. Ze wszystkich stron. Dlaczego?
      Jest jasne ze Arabowie (politycy przy wladzy!) nie moga dopuscic do swobodnego
      ruchu Palestynczykow Gaza-Synaj. Bo po prostu uciekna z Gazy i ostatni gasi
      swiatlo! I cala misterna od lat tkana koncepcja walki z Izraelem sie zawala.
      Jaka? Przeciez oddanie Gazy przyz Egipt Arabom zwanym pozniej Palestynczykami /a
      wczesniej Egipcjanami!) jak i Westbank przez Jordanie bylo po to aby za
      dziesieciolöecia zmusic Izrael rokowac z nowym panstwem Palestyna a nie z
      Jordania ani i Egiptem.
      Jako ze Izrael zamknal dostarczanie towarow, wody paliwa do Gazy otwrzono NA
      CHWILE ta granice. Arabowie probuja dac przejscie Gaza/Synaj bez kontroli
      Izraela aby transportowac bron do Gazy. Czego Izrael tez nie chce wiec zostal
      ostatnio zmuszony do dostarczania towarow.
      A Palestynczycy MUSZA siedziec w Gazie, tam sie mnozyc i bic sie z Izraelem. I
      do tego jest ten mur.
      Zreszta ten Czarny Wrzesien Hussajna w Jordani byl tez po to aby Palestynczykow
      trzymac pod okupacja Izarela i zeby nie uciekli. Bo napewno by chcieli. I z
      Jordani won na Westbank. Mnozyc sie, nedtnie zyc i walczyc.
      Pozdrowienia
      • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 31.01.08, 21:19
        Jorl z szacunkiem. Co sie tak tych mediów czepiłeś?:-)) Dla mnie media, a
        szczególnie niemiecka TV (mam!) nie są żadnym wiarygodnym źródłem informacji.
        O wiele ważniejsze jest to, że Palestyńczycy w tym swoim nieszczęściu przestali
        być Arabom POTRZEBNI. Przestali być batem na Żydów realizującym arabską
        politykę. Perowie ich zbroją, Europa żywi, Bush ich mami i oszukuje, a Zydzi
        tłuką w obronie własnej. Tego nie obejrzałem w niemieckiej TV. To moje wnioski.
        A politycy? Od kiedy skonstatowali, że Palestyńczycy nie stanowią zagrożenia o
        charakterze terrorystycznym, to przestali się nimi zajmować. Ot-co. Dowód?
        Bitte. Kto kiwnął palcem na akcję armii libańskiej w Tripoli przeciwko
        Palestyńczykom? Czyje samoloty przywoziły "meble gięte" na pięknie położone
        lotnisko w Bejrucie?
        Dlaczego Syrii tak ostatnio "kita zmiękła" po izraelskich wycieczkach powietrzem?
        Cieszy mnie to, że Palestyńczycy w coraz większym stopniu są osamotnieni w
        walce z Izraelem. Dlaczego mnie cieszy? Dlatego, ze może dzięki temu nasz kolega
        Mosze, jego dzieci i wnuki będą żyli spokojniej. Hast Du verstanden meine
        Ideen? Pzdr.
        • vandermerwe Kolego Odyn 01.02.08, 05:20
          W ten sposob nikt na Bliskim Wschodzie nie bedzie zyl spokojnie.
          Wart sie zastanowic nad tym co sie pisze. Oczywiscie nasze
          wypowiedzi tutaj sa bez konsekwencji ale warto. Cieszy Kolege, ze
          Palestynczycy sa oszamotnieni? A ciszy Kolege, ze Polska zostala
          samotnie na placu boju porzucona przez rzady Wielkiej Brytanii i USA
          pod koniec II wojny swiatowej? Wlasnie.
          Konflikt na Bliskim Wschodzie ma swe korzenie duzo dalej wstecz niz
          sam moment powstania panstwa Izrael, choc jest z tym zwiazany. Kazda
          ze stron tego konfliktu ma swoje racje, czesto dalekie od
          historycznej prawdy.
          Warto sie powstrzymac od dosyc prostych stwierdzen w stylu: biedni
          sa sami winni swojej biedy. Chwila zadumy nikomu nie zaszkodzi.

          Pozdrawiam
          • odyn06 Re: Kolego Odyn 01.02.08, 08:37
            Ja lubię takie moralizatorskie pouczenia. Może słowo "cieszy" nie
            jest najlepsze, ale oddaje przekonanie, że pozbawieni protektorów
            Palestyńczycy będą bardziej skłonni do rozmów pokojowych i
            zaprzestania aktów terrorystycznych. Jak się rządzą w Strefie Gazy
            już wiemy. Jak się mogą rządzić na Zachodnim Brzegu - patrz Strefa
            Gazy.
            Rozumiem Twoje propalestyńskie sympatie. Ja proizraelskich nie mam,
            ale ja tam byłem i swoje wiem. Gdy dwa narody maja pretensje do tego
            samego kawałka skał i krzaków, to wiele trzeba wysiłku, aby - tu
            cytat - aby każda ze stron miała swoje racje często dalekie od
            historycznej prawdy. W takim miejscu jak Bliski Wschód powoływanie
            się na prawdy historyczne nie ma większego sensu, bo tak Ściana
            Płaczu - pozostałość po Drugiej Świątyni, jak i pobliski meczet Al
            Aksa stoją na ziemi templariuszy i czy to znaczy,że Watykan, albo
            Turcja (Sujeman Wspaniały) tez są stroną? Pzdr.
            • vandermerwe Re: Kolego Odyn 01.02.08, 09:37
              Nie ma w tym zadnego moralizatorstwa ani pro-palestynkich sympatii.
              Tylko wielu Kolegom zycie wydaje sie proste jak kij - a takim nie
              jest.
              Powolywanie sie na historie ma sens, gdyz czesto wlasnie historia
              zadaje klam temu co mowimy czy czynimy dzisiaj - warunek jest jadnak
              taki aby korzystac z historii rzetelnie. Natomiast czesto
              selektywnie dobrane fakty historyczne sluza czysto politycznym lub
              propagandowym celom. I dlatego, nim Kolega czy tez Koledzy zaczna
              wyglaszac "proste i oczywiste prawdy" warto poznac problem odrobine
              glebiej. I nie ma to nic wspolnego z przyznawaniem racji
              ktorejkolwiek ze stron.

              Pozdrawiam
              • browiec1 Re: Kolego Odyn 01.02.08, 14:58
                Nie mowi sie "proste i oczywiste prawdy" tylko oczywiste
                oczywistosci;)
        • wt82 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 04.02.08, 22:21
          Odyn jakies 90 % Żydów przyjechało do Izraela po II wś, zajeli domy ludzi którzy
          tam żyli od wieków w imię ,,narodu wybranego" a tamtejszych mieszkanców
          ,,rdzennych" rozegnali po świecie lub zamkneli w nowych gettach. Nie mam nic do
          Żydów ,ale do Palestyny historycznie mają takie same prawa jak np Hitler do
          Krymu czy do Polski. Palestyńczycy nigdy nie byli i nie będą osamotnieni,
          poniewaz wielu ludzi na świecie wie jeszcze co to sprawiedliwość i coraz mniej
          osób po takich akcjach jak równanie z ziemią Libanu uważa Żydów za ,,wiecznie
          pokrzywdzonych". Ciekawe czy jeden z drugim by też tak bredził gdyby po II wś
          ktoś wpadł na pomysł by ocalałych z Holocaustu umieścic w Polsce, dac im
          niepodległość i jeszcze zwieść Żydów z całego świata od czarnych jak smoła
          żydów Etiopskich przez tych sefardyjskich(arabskich) po aszkenazyjskich.

          Najgorsze jak jeden z drugim ,,mądrala" siedzi za komputerem i decyduje kto ma
          żyć ,a kto ma umrzeć bez wysilania się na minimum obiektywizmu. A może racja
          jest po stronie i jednych i drugich ,a moze większe racje mają ci uciskani?
          Jakie prawo ty proponujesz prawo silniejszego? Kalizm?Serio pytam
          • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 05.02.08, 15:08
            A tak bez emocji i na spokojnie: Tak, jak IWS dała szansę na
            powtanie Polski, tak rezultaty II WS pozwoliły na stworzenia państwa
            żydowskiego w XX wieku. Chciałbys odmówić Zydom,, skadkolwiek by nie
            przybywali prawa do odtworzenia własnej państwowości? O te miejsca i
            do tych miejsc ich kolejne pokolenia modliły się przez tysiące lat.
            Zważ, że powstanie państwa było w programach tak Bundu, jak i
            ugrupowań lewicowych. Jak już się wgryżi w te kamienie i krzaki, to
            już ich żadna siła ich stanmtąd nie ruszy. Są u siebie. Myśląc
            historycznie, to wszystkie wojny (1948, 1956, 1967, 1973) i setki
            aktów terrorystycznych miały jeden cel, aby ich z Izraela wykurzyć.
            Czy tylko Palestyńczycy mają do tego skrawka świata prawo? Wątpić
            smiem. Już pisałem, że oba narody mają prawa do tej samej ziemi i to
            rodzi konflikty. Palestyńczycy mieli kilka razy okazję, aby się z
            Zydami dogadać, ale Arafat sprawę spieprzył. Na razie było tak, że
            najpierw haszymita Hassan Secondo pogonił ich z Jordanii i skąpał
            we krwi, potem Libańczycy nie pozwolili narzucić sobie palestyńskiej
            pętli, a teraz Arabowie in gremio mają Palestyńczyków dość. Zobacz,
            co się wyprawia na granicy z Egiptem? W Kuwejcie? W obozach koło
            Trypoli? Zobacz, co się wyprawia w Strefie. Żal mi Palestyńczyków
            jako narodu, bo maja przerąbane, ale co robić z ich brakiem
            jedności, walkami wewnętrznymi i terrorem, jako forma upominania się
            o swoje. To było dobre 30 lat temu, ale dzisiaj? Weź pod uwagę rolę
            Iranu i Syrii. Pzdr.
            • vandermerwe Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 05.02.08, 17:13
              Jakie to wszystko proste. Az dziw bierze, ze swiat sobie do tej pory
              poradzic z problemem nie moze.
              Jednym ze spornych problemow jest prawo powrotu, tych, ktorzy swe
              dobra opuscili. Maja oni prawo do swych dobr czy nie?
              Poza tym Kolega pozwala sobie nie odrozniac oficjalnych postaw
              rzadow poszczegolnych krajow ( ktore to ulegaja okresowym zmianom)
              oraz spolecznych sentymentow - to nie jest to samo. Hamas byl
              kilkakrotnie usuwany z Jordanii - problem w tym, ze czesc dzialaczy
              jest obywatelami Jordanii. W obronie praw Hamas stawaly np wladze
              Qatar-u.
              Co do negocjacji, ktore wg Kolegi "spieprzyl" Arafat. Warto blizej
              zapoznac sie z tym co Palestynczykom oferowano. Ustepstwa, ktore
              uczynil Arafat ( miedzy innymi w sprawie prawa powrotu) byly
              poczatkiem jego konca, gdyz w zamian za to nie uzyskal zadnych
              znaczacych korzysci - okupowane tereny Palestyny jak byly
              bantustanem tak nim pozostaly. Warto jednoczesnie Koledze
              przypomniec, ze tereny, o ktorych mowa przed 1967 byly terenami
              Egiptu i Jordanii. Nic prostszego niz przywrocic ich owczesny
              status. Jest to oczywiscie jedna strona zagadnienia.

              Pozdrawiam



            • wt82 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 05.02.08, 20:12
              Odyn odwracasz kota ogonem , Żydów nie było w Palestynie 2 tysiące lat i dlatego
              nie mieli do tej ziemi żadnych praw, a jeśli mieli to III Rzesza miała do
              Ukrainy bo mieszkali tam Goci w V w. ne albo do Polski bo mieszkali tu germańscy
              Wandalowie.Porównanie do rozbiorów Polski jest w takim samym stopniu śmieszne co
              niedorzeczne, po prostu nie trzyma sie kupy. Zajrzyj trochę do historii Żydów to
              się dowiesz , ze ubiegali się też o panstwo w Polsce w czasie I wś, w Ugandzie i
              innych miejscach.

              Gdyby ziściły się plany innej frakcji syjonistów, to moze sam bys dzisiaj
              siedział w gettcie, a uzyteczni idioci na całym świecie wypisywali by o
              ,,polaczkach" i tym że przeciez trzeba było dać Synom Izraela gdzieś
              panstwo?Nieprawdaż?
              • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 06.02.08, 08:46
                Żartując- widzę ,że palestyńska frakcja daje mi popalić:-))
                Wracająć do prawa powrotu. A gdzie chcielibyście zmieścić te setki
                tysięcy, a może miliony biednych i wkurzonych Palestyńczyków? W
                Strefie? Na Zachodnim Brzegu? Wynajmiecie Żydom Madagaskar czy
                wyślecie ich do Jewrejskoj Awtonomoczeskoj Riespubliki? Prawdą jest,
                że w okresie międzywojnia różne polityczne ugrupowania zydowskie
                ubiegały się (za dolary) o choćby skrawek autonomii. Gdziekolwiek.
                Nie były to jednak cele ostateczne. Celem ostatecznym zawsze była
                Jerozolima. A co mamy dzisiaj? Świat jest "zmęczony" Palestyńczykami.
                Ma dośc innych, ważniejszych problemów. Woli dawać pieniądze na ich
                żywienie, bo Kałachy załatwią sobie sami. Arabowie zrozumieli, że
                przy pomocy Palestyńczyków nie utopią Żydów w Morzy Śródziemnym. W
                poprzednich wojnach sami zdrowo dostali po łbie i takie rzeczy się
                długo pamięta. Polityka, to cyniczna dziwka. Najbardziej szczytne i
                słuszne racje weryfikuje przy stole obrad, albo (wyraźniej) na
                pustyniach Synaju, albo w Dolinie Łez. Tam Palestyńczyków nie było.
                • vandermerwe Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 07.02.08, 05:56
                  Sadze, ze problem prawa powrotu ilustruje bardzo dobrze zlozonosc
                  zagadnienia. Punktem wyjsciowym moze byc fakt, iz decyzje o losach
                  calych narodow sa czesto podejmowane w odleglych miejscach i bez
                  uwzglednienia szczegolowych konsekwencji. Tak stalo sie rowniez w
                  Palestynie. Dzisiaj mozna doskonale zrozumiec opor Izraela jak i
                  naciski stony palestynskiej, gdyz w jednym i drugim przypadku
                  konsekwencje beda mialy zasadnicze znaczenie dla losow regionu.
                  Problem zas nie zniknie w ogniu broni palnej ani zewnetrznych
                  interwencji. Pisanie zas o konflikcie jako jednostronnej awanturze
                  wywolanej przez Palestynczykow jest malo powaznym uproszczeniem
                  sprawy.

                  Pozdrawiam
                  • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 07.02.08, 08:15
                    Zgadzam się. Ta "awantura" jest wielostronna a jej scenariusz
                    pisamno w Londynie, Paryżu, Stambule i jeszcze kilku miejscach.
                    Pionkami w tej wojnie zawsze byli zołnierze z bardzo odległych stron
                    niekiedy. Np. Nowozelandczycy, którzy tłukli się z Turkami pod Ber
                    Schebą w czasie IWS. Pzdr.
                    • browiec1 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 07.02.08, 14:18
                      No ale jak Izrael zastosuje nowe farmakologiczne srodki walki to
                      Palestynczycy na dupsku nie usiada przez tydzien;)
                      wiadomosci.onet.pl/1687746,69,item.html
                    • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 08.02.08, 08:29
                      W tej "awanturze" my też mamy swój udział. W 1936 roku polski wywiad
                      wojskowy dostarczył osadnikom żydowskim broń, a instruktorzy znad
                      Wisły uczyli Żydów w Palestynie, jak ją efektywnie obsługiwać.
                      • marek_boa Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 08.02.08, 10:17
                        Odyn Zapomniałeś też o jednym drobnym szczególiku!:) Co by zrobić na złość
                        Brytolom Stalin wysłał w tamten rejon swoich najzdolniejszych oficerów
                        pochodzenia Żydowskiego!
                        -Pozdrawiam!
                        • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 08.02.08, 10:46
                          Przebijam! W 1933 roku (jesienią) Kierownictwo SS (!) zawarło umowę
                          z Niemieckim Komitetem Zydowskim na temat zasad przesiedlenia
                          obywateli niemieckich żydowskiego pochodzenia do Palestyny.
                          Przesiedlenie miało się odbywac "na ochotnika" wraz z całym
                          majątkiem, bibliotekami itp.
                          Po Holokauscie to brzmi groteskowo, ale tak było....
                          • marek_boa Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 08.02.08, 11:16
                            Pas!:)
                            -Pozdrawiam!
    • gibor Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 31.01.08, 21:05
      Nie jestem specjalistą od kwestii wojskowych, sprawę oceniam jako
      amator. Według mnie można mówić o klęsce Izraela biorąc pod uwagę
      dysproporcję sił, ale przede wszystkim wymiernym tego znakiem był
      fakt, że Cahal nie był w stanie zagwarantwać bezpieczeństwa
      obywatelom swojego kraju. Na Izrael spadły tysiące pocisków
      rakietowych, koło tysiąca budynków zostało zniszczonych, kilkaset
      tysięcy ludzi uciekło ze swoich domów. Izrael tymczasem stosując
      odpowiedzialność zbiorową dokonywał tygodniami nalotów na Liban
      zabijając wielu cywilów i demolując kraj. Nie wiem czy nie lepiej
      byłoby od razu po pierwszych atakach rakietowych wprowadzić wojska
      do Libanu, zajmując pas 20-kilku km. Żołnierzy zginęłoby pewnie
      więcej, ale ochroniona byłaby ludność cywilna - przecież te rakiety
      (BM 21 itd) mają chyba 20 kilometrowy zasięg. Tymczasem na skuteczną
      ofensywę w ostatnich godzinach przed rozejmem było już za późno. Nie
      mogę oprzeć się wrażeniu, że była to porażka Izraela. Pozdrawiam
      • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 31.01.08, 21:27
        Gibor. Bogu dzięki, że nie wszyscy są Napoleonami, ale masz rację:-)) Z
        politycznego punktu widzenia Izrael, a właściwie jego rząd przepadł w oczach
        opinii światowej. Ta nić sympatii do Izraela prysła gdy nieszczęśni Libańczycy z
        południa ruszyli do stolicy pod gradem bomb. Nie zrealizowano celu
        najważniejszego. Nie przetrącono Hizbollahu i nie utłuczono Nasrallaha. Nie
        odcięto (wtedy) linii komunikacyjnych z Iranu via Syria do Hezbollahu. 160
        młodych Żydów zginęło niepotrzebnie, ale premier Olmert ma dobre samopoczucie.
        Ot -polityka..
        • browiec1 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 31.01.08, 23:46
          Odyn, wlasnie to bylo moim glownym zalozeniem w tym watku: armia
          jako taka nie przegrala, ale politycy nie dali jej wygrac, przez co
          niepotrzebnie zgineli Izraelscu zolnierze,i tak jak piszesz,a ja
          pisalem wczesniej - glowny cel osiagniety nie zostal.Hezbollah
          wygral propagandowo,a Izrael tylko stracil,glownie przez podlamanie
          morale wojska.
          • odyn06 Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 01.02.08, 09:57
            Watek dobry, bo temat aktualny. Jak armia mogła wygrać skoro jej
            szef-generał lotnictwa popełnił błąd Goeringa. Jaki? Ano taki, że
            wymyślił, że wystarczy mieć przewagę w powietrzu, aby wygrać
            wojenkę. Okazało się, że jego bomby tylko zaogniły konflikt,
            Nasrallaha nie trafiły, rakiety Helbollahu dalej latały przez
            granicę, a świat obrócił się przeciwko Izraelowi.
    • jorl Re: Wyjatkowa zgoda miedzy Izraelem a Hezbollahem 05.02.08, 19:43
      odyn06 napisał:

      > A tak bez emocji i na spokojnie: Tak, jak IWS dała szansę na
      > powtanie Polski, tak rezultaty II WS pozwoliły na stworzenia państwa
      > żydowskiego w XX wieku. Chciałbys odmówić Zydom,, skadkolwiek by nie
      > przybywali prawa do odtworzenia własnej państwowości? O te miejsca i
      > do tych miejsc ich kolejne pokolenia modliły się przez tysiące lat.

      To byla ich najwieksza glupota ze sie tysiace lat modlili do Jerozolimy. Miliony
      ludzi przenosilo sie w Historii do innych krajow, tam sie asymilowalo i tak byc
      powinno. Ale jak ktos mysli ze jest Wybrancem Boga to i tak sie dzieje. Religie
      sa naprawde zla rzecza.


      > Zważ, że powstanie państwa było w programach tak Bundu, jak i
      > ugrupowań lewicowych. Jak już się wgryżi w te kamienie i krzaki, to
      > już ich żadna siła ich stanmtąd nie ruszy. Są u siebie.

      No nie wiem. Nie dotarlo do Polski co ostatnio powiedzial Olmert? Ze jak sie
      Izrael szybko nie ulozy z Palestynczykami to NIE BEDZIE ISTNIAL! Nie dotalo? A
      moze w Polsce wiedza lepiej jak premier Izraela?


      Myśląc
      > historycznie, to wszystkie wojny (1948, 1956, 1967, 1973) i setki
      > aktów terrorystycznych miały jeden cel, aby ich z Izraela wykurzyć.

      Oczywiscie ze tak bylo. I TAK JEST. Po przegranych wojnach Arabowie stworzyli
      inna strategie. Wlasnie po to utworzono Palestynczykow z Egipcjan w Gazie i z
      Jordanczykow na Westbank. Panstwa arabskie trzymaja ich w zamknieciu co najmnie
      widac to z Gaza aby sie mnozyli i walczyli. Uciec nie moga.
      Ale odyn wojny sie tak tez prowadzi. Za wojskiem oddzialy zaporowe z kaemami a w
      wypadku Palestynczykow mury aby nie wyemigrowali. Oni musza tam siedziec i
      walczyc a nie jakby chcieli uciec.



      > Czy tylko Palestyńczycy mają do tego skrawka świata prawo? Wątpić
      > smiem. Już pisałem, że oba narody mają prawa do tej samej ziemi i to
      > rodzi konflikty.

      W tym przypadku nie ma pojecia KTO ma prawo. Jest TYLKO kto kogo.




      >Palestyńczycy mieli kilka razy okazję, aby się z
      > Zydami dogadać, ale Arafat sprawę spieprzył. Na razie było tak, że
      > najpierw haszymita Hassan Secondo pogonił ich z Jordanii i skąpał
      > we krwi, potem Libańczycy nie pozwolili narzucić sobie palestyńskiej
      > pętli, a teraz Arabowie in gremio mają Palestyńczyków dość. Zobacz,
      > co się wyprawia na granicy z Egiptem? W Kuwejcie? W obozach koło
      > Trypoli? Zobacz, co się wyprawia w Strefie. Żal mi Palestyńczyków
      > jako narodu, bo maja przerąbane, ale co robić z ich brakiem
      > jedności, walkami wewnętrznymi i terrorem, jako forma upominania się
      > o swoje. To było dobre 30 lat temu, ale dzisiaj? Weź pod uwagę rolę
      > Iranu i Syrii. Pzdr.


      Znowu swoje odyn. Palestynczycy sa zmuszeni tak jakbys Ty powienien byc zmuszony
      do walki z Izraelem. Miec przerabane, taki los.

      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja