Hezbollah znowu chce dostać łupnia od Izraela?

14.02.08, 18:21
Niestety istanieje prawdopodobieństwo,ze Hezbollah wywoła kolejna
wojnę z Izraelem. Izraelskie jednostki przesuwają się w kierunku
libanskiej granicy
wiadomosci.onet.pl/1692508,12,hezbollah_gotow_na_otwarta_wojne_z_izraelem,item.html
Chyba znowu pare bombek posypie sie na głowy libanskich dzikusów...
Tylko cywilów żal :(
    • jopekpl Re: Hezbollah znowu chce dostać łupnia od Izraela 14.02.08, 19:33
      ubersztumperumper napisał:

      > Niestety istanieje prawdopodobieństwo,ze Hezbollah wywoła kolejna
      > wojnę z Izraelem. Izraelskie jednostki przesuwają się w kierunku
      > libanskiej granicy
      > wiadomosci.onet.pl/1692508,12,hezbollah_gotow_na_otwarta_wojne_z_izraelem,item.html
      > Chyba znowu pare bombek posypie sie na głowy libanskich
      dzikusów...
      > Tylko cywilów żal :(

      A kiedy to ten hizbollah niby dostał tego łupnia????
      Bo coś sie wydaje że izrael przyznał sie do porażki w działaniach
      przeciw tej organizacji.Ale skąd matołku możesz o tym wiedzieć, masz
      i poczytaj sobie
      wiadomosci.onet.pl/1683201,12,item.html.
      Może coś "wełbie" ci zostanie:-))))))))
      A to że paru oszołomów ktoś pozbawił zywota to i dobrze tyle że w
      takich akcjach trzeba wziąść pod uwage konsekwencje na przysłość a
      to akurat szwankuje.
    • wt82 Re: Hezbollah znowu chce dostać łupnia od Izraela 14.02.08, 21:01
      Problem w tym ,że Hezbollah ma się dobrze i nigdy nie dostał łupnia od Izraela.
      To IDF porzucił okupację południowego Libanu i w niesławie się z tamtąd wycofał.

      Co do wojny w 2006 r to nikt normalny , nie będzie mówił że ta wojna to
      zwycięstwo Izraela. Jedno z najbardziej zmilitaryzowanych i dozbrojonych panstw
      świata okazało się bezradne w wojnie przeciw partyzantom Hezbollahu i skupiło
      się na niszczeniu cywilnej infrastruktury. Przejaw frustracji i walenia kijem
      na oślep...
      • jopekpl Re: Hezbollah znowu chce dostać łupnia od Izraela 14.02.08, 21:13
        wt82 napisał:


        > Co do wojny w 2006 r to nikt normalny , nie będzie mówił że ta
        wojna to
        > zwycięstwo Izraela. Jedno z najbardziej zmilitaryzowanych i
        dozbrojonych panstw
        > świata okazało się bezradne w wojnie przeciw partyzantom
        Hezbollahu i skupiło
        > się na niszczeniu cywilnej infrastruktury. Przejaw frustracji i
        walenia kijem
        > na oślep...

        Owszem nikt normalny by tak nie twierdził.Ale jak widać są i tacy
        którzy tak twierdzą;-)))))
        Pzdr.
        • piotrek_zalogowany tak oczywiście tamtą wojne wygrał hezbollah 14.02.08, 22:39
          Izraela już nie ma, f-16i latają z libańskimi znakami i iranskimi
          pilotami a nasrallah siedzi sobie w gabinecie w telawiwie i gwałci
          młode żydówki.
          Nie wiem kto tu ma nie po kolei panowie,ale "przegrana wojna" to
          np.to co się stało z Polską w 1939 -jakoś nie widzę porównania z
          wynikiem wojny izrael-hezbollah.
          Pzdr.
          • axermann Re: tak oczywiście tamtą wojne wygrał hezbollah 14.02.08, 23:16
            Jeśli tak to po cóz Żydzi powołali specyjalną komisję która miała zbadać kto jest odpowiedzialny za zupełna kompromitację armii żydowskiej w Libanie?
            • browiec1 Re: tak oczywiście tamtą wojne wygrał hezbollah 14.02.08, 23:35
              Juz kiedys o tym gadalismy - ta wojna nie zostala przegrana, tylko
              poitycy nie pozwolili wojskowym na zrealizowanie jej celow przy
              pomocy wszystkich dostepnych srodkow.
              • wt82 wojna to tylko przedłużenie polityki 15.02.08, 10:00
                jak mawiał Clausewitz, to dla tych mało kumatych co wypisują o zwycięstwie armii
                i zaprzepaszczeniu zwycięstwa przez polityków:)))))))

                1. Czy zlikwidowano Hezbollah? -NIE

                2. Czy uniemożliwiono Hezbollahowi uderzanie w cele izrelskie-NIE mało tego do
                końca działan wojennych cały pólnocny i środkowy Izrael był sparalizowany przez
                spadające pociski rakietowe

                3. Czy w walce bezpośredniej armia izrelska miazdżyła Hezbollah?-NIE i nie
                pomagogło to ,że przeciw garstce partyzantów(fakt że nieżle uzbrojonych i
                wyszkolonych) bezslne okazało się jedno z najlepeij uzbrojonych i
                zmilitaryzowanych państw świata

                To gdzie to zwycięstwo IDF-u? Zabijanie cywili, zrównanie infrastuktury Libanu z
                ziemią w momencie gdy to panstwo nie posiadało ani lotnictwa, ani nawet
                możliwości przeciwdziałania miało byc zwycięstwem?

                KPINA

                wg myślenia browca to ZSRR wygrał Afganistan,a Ameryka Wietnam-ja jednak
                pozostanę przy opinii że nie wygrały, tak jak Izrael nie wygrał w Libanie


                • browiec1 Re: wojna to tylko przedłużenie polityki 15.02.08, 15:22
                  Wiec Ci wytlumacze geniuszu, ze doktryna Clausewitza byla dobra moze
                  w I czy II wojnie swiatowej.Lezala juz w czasie wojny wietnamskiej(a
                  ta wlasnie strategie wbijano amerykanskim dowodcom do glowy - skutki
                  byly widoczne). W obecnych konfliktach powszechnia stosowana jest
                  przez partyzantow (zreszta od zawsze byla) "doktryna" Sun Tzu, i
                  normalne armie,jesli chca wygrac musza takze ja stosowac. Po czesci
                  robi to Izrael,odcinajac lby dowodztwu terrorystycznemu.
          • jopekpl Re: tak oczywiście tamtą wojne wygrał hezbollah 15.02.08, 00:07
            piotrek_zalogowany napisał:

            > Izraela już nie ma, f-16i latają z libańskimi znakami i iranskimi
            > pilotami a nasrallah siedzi sobie w gabinecie w telawiwie i gwałci
            > młode żydówki.
            > Nie wiem kto tu ma nie po kolei panowie,ale "przegrana wojna" to
            > np.to co się stało z Polską w 1939 -jakoś nie widzę porównania z
            > wynikiem wojny izrael-hezbollah.
            > Pzdr.

            Masz dosyć ubogie jak widać pojecie o wojnach peter ,Amerykańskie
            samoloty dalej latają z białą gwiazdą a armia amerykańska jest w tej
            chwili najpotężniejsza na świecie czy to znaczy ze w Wietnamie
            amerykanie wygrali wojnę????
            Przegrać można wojnę nie tracąc potencjału militarnego czy
            terytorium ,wystarczy by w przypadku atakującego nie udało się
            zrealizować założonych celów .I tak właśnie było w Libanie Izraelowi
            nie udało sie zrealizować żadnego założonych celów przy tym poniósł
            on jak na tak doskonale wyposażoną i wyszkoloną armię znaczne
            straty ,tym bardziej ze toczył walkę z lekko uzbrojonym
            przeciwnikiem, ale największą klęska było to ze armia Izraela
            straciła w tej wojnie reputację niepokonanej, a to dla Izraela jest
            o wiele bardziej groźne.
            • mamlas_1 Re: tak oczywiście tamtą wojne wygrał hezbollah 15.02.08, 01:01
              Hmmm...ciekawe...więc teraz syryjczycy nie będą się bali posłać
              swoich MiGów-21 przeciw izraelskim efom? ;-)

              IDF Straciła reputację niepokonanej?
              Chyba dla kompletnego laika!
              Na szczęście dla Arabów nawet w panstwach arabskich jest kilku
              dowódców nie bedacych kompletnymi laikami tylko laikami ;-)
              Pozdrawiam



              jopekpl napisał:
              > przeciwnikiem, ale największą klęska było to ze armia Izraela
              > straciła w tej wojnie reputację niepokonanej, a to dla Izraela
              jest
              > o wiele bardziej groźne.
        • mamlas_1 Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 15.02.08, 00:56
          Izrael ma techniczne mozliwości zrobienia z Libanu pustyni,
          wyrżnięcia całej ludności w tym Hezbollahu i to w pare dni bez
          uzycia broni jądrowej - to wie nawet średniej klasy ekspert.
          Jeżeli ktos uwaza za porażkę,że tego nie zrobił,swiadczy to tylko o
          jego fatalnych predyspozycjach do myslenia w kategoriach
          strategicznych tudzież stronniczości(w przypadku Jopka wcale mnie to
          nie dziwi ;-)

          Tak sie sklada,że w przeciwieństwie do Arabów, Izrael liczy się(musi
          się liczyć) ze światową opinią publiczną i jako tako szanuje ludnośc
          cywilną.
          Izrael odstapił od wygrania(czyt."wygrania"wg.waszych kategorii) tej
          wojny tylko dlatego,że nieprzychylna żydom opinia publiczna -w tym
          wy- natychmiast podniosłaby lament jacy to sa okropni zbrodniarze i
          w ogóle.

          Cóż,muzułmańscy terroryści nie ogladają się na takie
          szczegóły,podkladają bombki gdzie sie tylko da-grunt by zabić jak
          najwiecej cywilów(co przecież w zaden sposób nie osłabia realnej
          siły militarnej wroga!). Dzięki temu niektórzy z was moga ich
          nazywać "zwycięzcami"...

          Nadmieniam,że z tych samych powodów o ktorych wyżej, IDF nigdy nie
          ruszył zająć Kairu czy Damaszku choć kilkakrotnie miał ku temu
          militarną okazję.
          Nie wiem tylko,czy z perspektywy czasu ktoś odwazyłby się to nazwać
          porazką ;-)

          Pozdrawiam






          PS.Sorki Piotrek że trochę bazuję na Twojej wypowiedzi,ale miałeś
          wtedy całkowita rację.
          • jopekpl Re: Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 15.02.08, 03:24
            mamlas_1 napisał:

            > Izrael ma techniczne mozliwości zrobienia z Libanu pustyni,
            > wyrżnięcia całej ludności w tym Hezbollahu i to w pare dni bez
            > uzycia broni jądrowej - to wie nawet średniej klasy ekspert.

            I ten niby ekspert to niby ty??? to panie ekspert zastanów sie pan
            nad reakcją świata arabskiego na takie posuniecie, i jak państwa
            arabskie nawet przychylne USA by zareagowały na takie posuniecie ich
            największego sojusznika w rejonie.

            > Jeżeli ktos uwaza za porażkę,że tego nie zrobił,swiadczy to tylko
            o
            > jego fatalnych predyspozycjach do myslenia w kategoriach
            > strategicznych tudzież stronniczości(w przypadku Jopka wcale mnie
            to
            > nie dziwi ;-)

            O predyspozycjach myślowych można sobie podyskutować, ale łaskawie
            kolego "ekspert" wskaz mi łaskawie gdzie i w czym jestem
            stronniczy!!!!?????czy twierdzenie że Izrael doznał porażki jest
            przejawem stronniczości??? (tylko której strony;-))no tak niektórzy
            chcą być świętsi od papieża , a to nikt inny ino sam Izrael do
            porażki się przyznaje, wiec o co chodzi??

            > Tak sie sklada,że w przeciwieństwie do Arabów, Izrael liczy się
            (musi się liczyć) ze światową opinią publiczną i jako tako szanuje
            ludność cywilną.

            Dobrze to ująłeś "jako tako" i przejawie tego szacunku rozwalił tej
            ludności elektrownie i całą resztę infrastruktury cywilnej.

            > > Izrael odstapił od wygrania(czyt."wygrania"wg.waszych
            kategorii) tej
            > wojny tylko dlatego,że nieprzychylna żydom opinia publiczna -w tym
            > wy- natychmiast podniosłaby lament jacy to sa okropni zbrodniarze
            i w ogóle.
            A kto to taki ci "my" ???

            > Cóż,muzułmańscy terroryści nie ogladają się na takie
            > szczegóły,podkladają bombki gdzie sie tylko da-grunt by zabić jak
            > najwiecej cywilów(co przecież w zaden sposób nie osłabia realnej
            > siły militarnej wroga!). Dzięki temu niektórzy z was moga ich
            > nazywać "zwycięzcami"...

            Żaden terrorysta nie ogląda sie na takie szczegóły, w tym i
            muzułmańscy oszołomy, ale i tez maja od kogo brać przykład oto kilka
            wyczynów prekursorów IDF


            Większe akcje Irgunu:
            1 listopada 1945 roku - Irgun i Lehi zaatakowały stację
            kolejową w Lod.
            27 grudnia 1945 roku - Irgunu i Lehi przeprowadziły zamach
            terrorystyczny na budynki brytyjskiego wywiadu w Jerozolimie i
            Jaffie.
            22 lipca 1946 roku - zamach terrorystyczny na Hotel Króla
            Dawida (Hotel King David), w którym mieściło się dowództwo
            brytyjskich wojsk w Palestynie. Pomimo telefonicznych ostrzeżeń,
            hotelu nie ewakuowano. Zginęło 91 osób, 45 zostało rannych. Wielu
            Żydów potępiło ten zamach (między innymi: Chaim Weizmann i Dawid Ben
            Gurion).
            1 marca 1947 roku - zamach terrorystyczny na brytyjski klub
            oficerski w Jerozolimie.
            27 kwietnia 1947 roku - powieszenie na rozkaz Begina dwóch
            porwanych żołnierzy brytyjskich. Był to odwet za wykonanie wyroku
            śmierci na członkach Etzel przez sąd brytyjski.
            9 kwietnia 1948 roku - dokonana wspólnie z Lehi, lecz w
            ramach Hagany masakra arabskiej wsi Deir Jassin. Zginęły 254 osoby.

            Tak jako ciekawostka przywódca tej terrorystycznej organizacji
            żydowskiej został później premierem Izraela.
            Pozdrawiam.
            • browiec1 Re: Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 15.02.08, 15:16
              Mamlasowi raczej chodzilo o to,ze mogli ich wszystkich wytluc bez
              problemu,ale nie zrobili tego wlasnie ze wzgledu na opinie
              swiatowa,do ktorej Arabowie tez sie zaliczaja.
          • wt82 Re: Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 15.02.08, 10:05
            mamlas_1 napisał:

            > Izrael ma techniczne mozliwości zrobienia z Libanu pustyni,
            > wyrżnięcia całej ludności w tym Hezbollahu i to w pare dni bez
            > uzycia broni jądrowej - to wie nawet średniej klasy ekspert.
            > Jeżeli ktos uwaza za porażkę,że tego nie zrobił,swiadczy to tylko o
            > jego fatalnych predyspozycjach do myslenia w kategoriach
            > strategicznych tudzież stronniczości(w przypadku Jopka wcale mnie to
            > nie dziwi ;-)
            >
            > Tak sie sklada,że w przeciwieństwie do Arabów, Izrael liczy się(musi
            > się liczyć) ze światową opinią publiczną i jako tako szanuje ludnośc
            > cywilną.
            > Izrael odstapił od wygrania(czyt."wygrania"wg.waszych kategorii) tej
            > wojny tylko dlatego,że nieprzychylna żydom opinia publiczna -w tym
            > wy- natychmiast podniosłaby lament jacy to sa okropni zbrodniarze i
            > w ogóle.
            >
            > Cóż,muzułmańscy terroryści nie ogladają się na takie
            > szczegóły,podkladają bombki gdzie sie tylko da-grunt by zabić jak
            > najwiecej cywilów(co przecież w zaden sposób nie osłabia realnej
            > siły militarnej wroga!). Dzięki temu niektórzy z was moga ich
            > nazywać "zwycięzcami"...
            >
            > Nadmieniam,że z tych samych powodów o ktorych wyżej, IDF nigdy nie
            > ruszył zająć Kairu czy Damaszku choć kilkakrotnie miał ku temu
            > militarną okazję.
            > Nie wiem tylko,czy z perspektywy czasu ktoś odwazyłby się to nazwać
            > porazką ;-)
            >
            > Pozdrawiam
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > PS.Sorki Piotrek że trochę bazuję na Twojej wypowiedzi,ale miałeś
            > wtedy całkowita rację.


            Nie bredź tylko policz ilu cywili libanskich zabił IDF, a ilu ci straszni
            ,,terroryści" z Hezbollahu.

            W dodatku broń Hezbollahu była mało celna bo przestarzała technologicznie,a IDF
            zabijało cywili dysponując pociskami np nakierowanymi laserowo-czyli kto prędzej
            zabijał z premedytacją?


            A co do tego,że ,,mieli możliwości i nie zabili wszystkich" to po prostu LOL.


            • herr_uberszturmfuhrer Panowie! To może być celowa dezinformacja... 15.02.08, 11:43
              Tak się kurczowo trzymacie tego izraelskiego raportu, że nikomu nie
              przyszło do głowy że to może być celowa dezinformacja!
              Izrael znany jest z niekonwencjonalnych metod w tej kwestii. Może po
              prostu chce,by Hezbollah spoczął na laurach i osłabił swą czujność?
              Nabicie Araba w butelkę wcale nie jest trudne!
              Oczywiście Izrael mogłby być szczery,odtrąbić zwyciestwo itd. tak
              samo jak mógłby szpanować bronią atomową. Tylko po co?
              Żydzi od zawsze bardziej cenili sobie pragmatyzm niż tanie
              przechwałki.
              A potem zaskakiwali cały swiat...rajd na Tunezję...zniszczenie
              Osiraq...zmiażdżenie arabskiego lotnictwa w pierwszych godzinach
              Wojny Sześciodniowej...skąd wiecie czy historia się nie powtarza?
            • browiec1 Re: Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 15.02.08, 15:29
              Co do niszczenia cywilnej infrastruktury - jakby tam nie siedzieli
              panowie z hezbollahu to inaczej by to wygladalo.Ale to sa typowe
              dzialania dla tego regionu,gdzie obywatelem przejmuje sie bardziej
              opnia swiatowa niz wlasny rzad(jak np. u Saddama ktory z upodobaniem
              umieszczal opelotke w dzielnicach mieszkalnych). A co do tej
              przestarzalej broni - to dopiero LOOOOOOLLLL;)))
          • jaski Re: Błędne odczytywanie "słabości" Izraela 18.02.08, 21:15
            mamlas_1 napisał:
            ....

            > Cóż,muzułmańscy terroryści nie ogladają się na takie
            > szczegóły,podkladają bombki gdzie sie tylko da-grunt by zabić jak
            > najwiecej cywilów

            Bylbys uprzejmy poinformaowac jake to NIEMILITARNE cele atakowal
            hezbollach przed 2006?
    • ubersztumperumper O jeju,jopuś od kiedy ty tak wierzysz izraelowi?;P 15.02.08, 12:08
      Wtedy kiedy to akurat wygodne?
      Tak bardzo ufasz Żydom w kwestii tego raportu,może więc zaufasz
      także,że niszczenie cywilnych celów to dzieło przypadku,Izrael robił
      co mógł by ich uniknąć i jest mu bardzo przykro...? Co?
      • jopekpl Re: O jeju,jopuś od kiedy ty tak wierzysz izraelo 16.02.08, 15:30
        ubersztumperumper napisał:

        > Wtedy kiedy to akurat wygodne?

        Zdecydowanie bardziej będę wierzyć silniejszemu który przyznaje sie
        do porażki, niż słabszemu który chwali się wygraną.


        > Tak bardzo ufasz Żydom w kwestii tego raportu,może więc zaufasz
        > także,że niszczenie cywilnych celów to dzieło przypadku,Izrael
        robił co mógł by ich uniknąć i jest mu bardzo przykro...? Co?

        Tu akurat aby w to uwierzyć musiałbym być tak inteligentny(inaczej)
        jak ty:-)
        Pomylić się raz zdarza sie, dwa razy to przypadek, trzy razy zwykły
        pech, ale 4,5,6...... razy to zwykłe przyzwyczajenie.
        I ty sugerujesz ze armia której lotnictwo za każdym razem gdy
        wystartowało jak sam napisałeś myliło cele mogła by wygrać tą wojnę
        jakim cudem:-)???

        A tak na marginesie prześlij protest na ręce rządu Izraela
        przeciwko przyznawaniu się do porażki ,bo nie zgadza sie to z twoim
        punktem widzenia może w akcie wdzięczności nie potraktują ciebie
        jak Folke Bernardotte.
        • ubersztumperumper Re: O jeju,jopuś od kiedy ty tak wierzysz izraelo 18.02.08, 00:39
          Plączesz sie Jopek.
          A to wierzysz,a to nie wierzysz...
          Wystarczyło potwierdzić moją tezę zamiast zasypywać lawiną bzdurnych
          słów
          > ubersztumperumper napisał:
          >
          > > Wtedy kiedy to akurat wygodne?
          • jopekpl Re: O jeju,jopuś od kiedy ty tak wierzysz izraelo 18.02.08, 13:39
            ubersztumperumper napisał:

            > Plączesz sie Jopek.
            > A to wierzysz,a to nie wierzysz...

            Nie ma najmniejszego znaczenia w co ja wierzę lub w co nie wierzę
            liczą sie tylko i wyłącznie FAKTY! ,a te są takie że Izrael
            przyznaje sie do porażki. Jak byś się nie wysilał czy cokolwiek byś
            nie robił tego niestety nie zmienisz :-))))))

            > Wystarczyło potwierdzić moją tezę zamiast zasypywać lawiną
            bzdurnych słów.

            Chyba ciebie do końca pogięło znajdź sobie kogoś w rodzinie kto
            będzie firmował twoje idiotyzmy, ja tego na pewno robić nie
            zamierzam;-)))
            • mosze_zblisko_daleka To nie prawda, mylisz sie. 18.02.08, 14:13
              Izrael nie przyznal sie do porazki, to twoja spekulacja.
              Izrael tylko powiedzial ze nie wygral, u ciebie to juz porazka.
              Z drugiej strony, czy hizbule wygrali (wedlug ciebie, jesli Izrael przegral??)
              Jesli tak to dlaczego znajduja sie 15-20km od granicy z Izraelem, na ich miejscu
              znajduja sie wojska UNIFIL. Sam nasaralla mowi caly czas:
              "Jesli wiedzialby ze tak to bedzie, to nie porwalby zolnierzy"
              To znaczy wedlug ciebie ze hizbule wygrali....
              • jopekpl Re: To nie prawda, mylisz sie. 18.02.08, 15:12
                mosze_zblisko_daleka napisał:

                > Izrael nie przyznal sie do porazki, to twoja spekulacja.

                Mosze z całym szacunkiem dla twojej osoby ja nie spekuluję jedynie
                podaję dane za informacją podaną w tym portalu a brzmi ona tak :
                Wojna Izraela z libańskim Hezbollahem z 2006 roku była porażką i nie
                doprowadziła do osiągnięcia wyznaczonych celów - oświadczyła
                specjalna komisja wojskowa do spraw badania tego konfliktu.
                Tu masz całość wiec pretensje zgłoś do kogoś innego najlepiej do
                swoich władz.
                wiadomosci.onet.pl/1683201,12,item.html
                > Izrael tylko powiedzial ze nie wygral, u ciebie to juz porazka.
                > Z drugiej strony, czy hizbule wygrali (wedlug ciebie, jesli Izrael
                przegral??)

                Mosze rozróżniaj znaczenie słów PORAŻKA i WYGRAŁ PRZEGRAŁ, nie
                zawsze znaczy to samo.
                Można założyć ze był remis, niestety remis to tez nie jest tak do
                końca wynikiem jednoznacznym, weźmy to ze sportowego punktu
                widzenia :jeżeli w meczu piłkarskim z jednej strony gra pierwszo
                ligowa drużyna zajmująca pierwsze miejsce w tabeli ligowej a z
                drugiej drużyna czwarto ligowa i wynik meczu jest remisowy ,to niby
                można powiedzieć ze jest wszystko ok nikt nie wygrał nikt nie
                przegrał. Jednak ten remis dla drużyny czwarto ligowej był
                niewątpliwym sukcesem podczas gdy dla drużyny pierwszo ligowej taki
                wynik to niewątpliwa PORAŻKA. Izrael w tym meczu był drużyną
                pierwszo ligową a jednak nie potrafił wygrać.



                > Jesli tak to dlaczego znajduja sie 15-20km od granicy z Izraelem,
                na ich miejsc
                > u
                > znajduja sie wojska UNIFIL. Sam nasaralla mowi caly czas:
                > "Jesli wiedzialby ze tak to bedzie, to nie porwalby zolnierzy"
                > To znaczy wedlug ciebie ze hizbule wygrali....
                Jak już napisałem nikt tu nie pisze w kategoriach wygrał przegrał, a
                jedynie kto osiągnął sukces a kto tego nie osiągnął, Izrael nie
                zniszczył hezbollahu ,a hezbollah nie dał się zniszczyć więc sam
                sobie dopowiedz kto osiągnął w tym konflikcie założone cele??
                Pozdrawiam.
                • ubersztumperumper Re: To nie prawda, mylisz sie. 18.02.08, 17:34
                  Ciekawe czemu siedza w norach...skoro "wygrali"...nie powinni sie
                  niczego bać!;P
            • ubersztumperumper Re: O jeju,jopuś od kiedy ty tak wierzysz izraelo 18.02.08, 17:32
              > Nie ma najmniejszego znaczenia w co ja wierzę lub w co nie wierzę
              > liczą sie tylko i wyłącznie FAKTY! ,a te są takie że Izrael
              > przyznaje sie do porażki. Jak byś się nie wysilał czy cokolwiek
              byś
              > nie robił tego niestety nie zmienisz :-))))))

              FAKTY są tez takie,że Izrael nie przyznaje się że miał d... cywilów
              podczas bombardowania. Jak byś się nie wysilał niestety tego nie
              zmienisz :) Tyle tylko że ty wybiórczo wybierasz wiarygodnosc
              tego,co ci akurat pasuje. Dlatego traktowanie ciebie powaznie nie ma
              sensu...

              > Chyba ciebie do końca pogięło znajdź sobie kogoś w rodzinie kto
              > będzie firmował twoje idiotyzmy, ja tego na pewno robić nie
              > zamierzam;-)))

              Ależ robisz to...pośrednio, choć pewnie nawet tego nie zauwazasz
              głuptasku
    • jorl b1 22.02.08, 23:17
      browiec1 napisał:

      > Co do niszczenia cywilnej infrastruktury - jakby tam nie siedzieli
      > panowie z hezbollahu to inaczej by to wygladalo.

      Znowu bzdury drogi b1.
      Juz pierwszego dnia nalotow Izrel bombardowal lotnisko Bejrutu. Nie dlatego ze z
      tego lotniska byl ostrzeliwany. Tez bombardowal inne cele cywilnej
      infrastruktury. Mosty, elektrownie.
      Wlasnie to sie nazywa cywilna infrastruktura.
      Co innego oczywiscie jest proby zniszczenia wyrzutni rakiet Hizbollah
      umieszczonych przy domach mieszkalnych i wtedy ofiary cywilne.
      Ale b1 to NIE jest infrastruktura cywilna!

      Wlasnie od razu niszczono za kare wielkie i drogie cele nie majace nic wspolnego
      ze zwalczaniem ostrzalu Izraela rakietami.
      Moze dlatego te rakiety ciagle w podobnej liczbie na Izrael spadaly??
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: b1 22.02.08, 23:59
        To byla raczej kara dla panstwa goszczacego terrorystow.Taktyka moze
        i zla,ale to nie ja wydawalem rozkazy.Faktenm jest natomiast ze
        Liban byl terytorium skad odpalano rakiety,a nie spadaly one na bazy
        wojskowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja