obrotowy 25.02.08, 01:01 na jakiej wysokosci zestrzelono tego satelite? I czy Rosjanie maja takie mozliwosci techniczne? Bo cos mi sie wydaje, ze to zestrzlenie wcale nie bylo konieczne, a Amerykanie chcieli tylko pokazac Rosjanom, co potrafia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ignorant11 Re: zestrzelenie amerykanskiego satelity - pytani 25.02.08, 01:30 obrotowy napisał: > na jakiej wysokosci zestrzelono tego satelite? 240km > > I czy Rosjanie maja takie mozliwosci techniczne? ???? Nie wiem > > Bo cos mi sie wydaje, ze to zestrzlenie wcale nie bylo konieczne, > a Amerykanie chcieli tylko pokazac Rosjanom, co potrafia. Mozliwe,że było to zestrzelenie testowe, wiec moze chcieli pokazac i swoim podatnikom. Mnie sie wydaje,ze spaliłby sie on w atmosferze, bo wieksze obiekty sie spalały. Sława! Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: zestrzelenie amerykanskiego satelity - pytani 25.02.08, 01:30 obrotowy napisał: > na jakiej wysokosci zestrzelono tego satelite? > > I czy Rosjanie maja takie mozliwosci techniczne? > > Bo cos mi sie wydaje, ze to zestrzlenie wcale nie bylo konieczne, > a Amerykanie chcieli tylko pokazac Rosjanom, co potrafia. Chcieli pokazac, ale Chinczykom, ktorzy zrobili to rok temu, a nie Rosjanom, ktorzy zrobili to 40 lat temu. Podobnie zreszta jak Amerykanie 10 lat pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Jeśli pokazać - to wszystkim 25.02.08, 09:53 Może także i Polsce - żeby nie była tak bardzo pewna tego, że tarcza antyrakietowa musi być właśnie u nas. To oczywiście tylko spekulacje. Tka na marginesie - śmieszy mnie podziw, z jakim media traktują trafienie satelity w "dziesięciosekundowym okienku". Dla nawet zwykłego przeciwlotnika dziesięć sekund na otwarcie ognia to wieczność. Jeśli się jeszcze zważy, że na przygotowanie strzelania było kilka dni, to ten wynik nie może dziwić. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Jeśli pokazać - to wszystkim 25.02.08, 11:29 azyata napisał: > Może także i Polsce - żeby nie była tak bardzo pewna tego, że tarcza > antyrakietowa musi być właśnie u nas. Okazuje sie ze wcale nie musi. We wloszech znajdzie sie baza KEI, czyli pociskow lepszych od GBI, a przede wszystkim - w przeciwienstwie do GBI - stworzonych po to m.in. do zwalczania ICBM-ow w fazie startowej. To pocisk, ktorego USA nie moglyby gdziekolwiek rozmiescic wciaz obowiazywal traktat AMB. > > To oczywiście tylko spekulacje. > > Tka na marginesie - śmieszy mnie podziw, z jakim media traktują > trafienie satelity w "dziesięciosekundowym okienku". Dla nawet > zwykłego przeciwlotnika dziesięć sekund na otwarcie ognia to > wieczność. Jeśli się jeszcze zważy, że na przygotowanie strzelania > było kilka dni, to ten wynik nie może dziwić. > > To prawda. Zadna sztuka trafic LEAP-em w dowolny zalozony punkt czegokolwiek w kosmosie. Jeszcze sie nie zdarzylo, aby kiedykolwiek nie trafil. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeśli pokazać - to wszystkim 25.02.08, 20:14 No baza raczej bedzie, zreszta widac to po tym jak alergicznie zareagowali Amerykanie na odlozenie ostatnich negocjacji,a chca oni to dopiac przed koncem kadencji Busha.Ja tam za baza jestem ale nie moze byc tak ze Amerykanie lecieli sobie w kulki w czasie negocjacji nic konkretnego nie oferujac i to kiedy rownoczescnie rozne rezimy dostaja miliardy dolarow pomocy.Dlatego dobrze Tusk(nie jak Kaczor, ktory teraz farmazony truje) przycisnal negocjatorow i rozwaznie stwierdzil ze wcale razem z Czechami negocjacji konczyc nie musimy.Poza tym dobrze to ktos stwqierdzil ze Amerykanie wszystko to traktuja biznesowo i wedlug wlasnych korzysci a od nas oczekuja ideologicznego i heroicznego poswiecenia. Tak czy inaczej gdyby baza nie powstala Rosja odtrabila by swoj wielki triumf,na co anie USA anie Polska nie chca pozwolic wiec predzej czy pozniej sie dogadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: zestrzelenie amerykanskiego satelity - pytani 26.02.08, 10:09 Hej matrek napisał: > Chcieli pokazac, ale Chinczykom, ktorzy zrobili to rok temu, a nie Rosjanom, > ktorzy zrobili to 40 lat temu. Podobnie zreszta jak Amerykanie 10 lat pozniej Z tą chronologią chyba bym się nie zgodził - chyba że napiszesz coś więcej o tych rosyjskich? ja wiem o niech niewiele więcej niż z Wikipedii, był jakiś system IS (Istrebitiel Sputników) wykorzystujący przechwytującego satelitę z konwencjonalną głowicą odłamkową, który miał być wprowadzony na orbitę odpowiednią do przechwycenia satelity wroga. O ile wiem przetestowano go w 1964? O ile wiem pierwszy amerykański test z bronią antysatelitarną miał miejsce w październiku 1959. Wykorzystano w nim doświadczalny pocisk z rodziny WS-199 (Bold Orion firmy Martin; był to taki jakbyśmy dziś powiedzieli, demonstrator technologii pocisku balistycznego wystrzeliwanego z samolotu). Pocisk wystartował z pokładu bombowca B- 47 i przechwycił satelitę Explorer VI krążącego na wysokości 250 km. Być może powinno się raczej napisać "przechwycił" gdyż tak dokładnie wg ówczesnego komunikatu przeszedł w odległości "mniejszej niż 4 mile" (6,4 km) od satelity. Niemniej po pierwsze później już w latach 80. krążyła informacja że faktycznie była to odległość DUŻO mniejsza niż 4 mile; a po drugie zgodnie z duchem epoki docelowy Bold Orion (gdyby go wdrożono do użytku) z pewnością byłby uzbrojony w solidną głowicę termojądrową a więc z tych kilku km satelitę by mógł zniszczyć. www.designation-systems.net/dusrm/app4/ws-199.html W parę lat później w maju 1963 przeprowadzono udany test przeciwrakiety Nike Zeus jako broni przeciwsatelitarnej. Za cel posłużyła taka rakietka Agena D (ostatni stopień różnych nocicieli satelitów, Atlasa, Thora...). Zapewne też było to takie "przechwycenie" na zasadzie bliskiego przejścia - Zeus także miał przyzwoitą głowicę nuklearną na pokładzie (400 kt). Wyszło to na tyle dobrze, że do maja 1966 Zeus z gŁowicą bojową utrzymywany był w pogotowiu podobnie jak reszta sił strategicznych, w celu atakowania rosyjskich satelitów w razie wojny. www.designation-systems.net/dusrm/m-49.html W lutym 1964 przeprowadzono pierwszą próbę z rakietą Thor w roli broni antysatelitarnej (tzw. Program 437). Celem była rakieta Transit 2 (w późniejszych testach także Ageny). Zakładano że uda się uzyskać trafienie z dokładnością 3,5 mili (5,6 km); podobno w późniejszych testach udało się nawet osiągnąć dokładność <40 m. Nie miało to wszystko tak wielkiego znaczenia, jako że Thor uzbrojony był w głowicę o mocy 1,45 MT i zakładano że jej eksplozja będzie mogła zniszczyć satelitę z odległości ponad 5 mil (8 km). Od września 1964 do grudnia 1972 dwa pociski Thor skonfigurowane do roli antysatelitarnej były utrzymywane w 24-h gotowości bojowej. www.designation-systems.net/dusrm/m-17.html Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: zestrzelenie amerykanskiego satelity - pytani 26.02.08, 10:50 speedy13 napisał: > Hej > > matrek napisał: > > > Chcieli pokazac, ale Chinczykom, ktorzy zrobili to rok temu, a nie > Rosjanom, > > ktorzy zrobili to 40 lat temu. Podobnie zreszta jak Amerykanie 10 > lat pozniej > > Z tą chronologią chyba bym się nie zgodził - chyba że napiszesz coś > więcej o tych rosyjskich? ja wiem o niech niewiele więcej niż z > Wikipedii, był jakiś system IS (Istrebitiel Sputników) > Na samym poczatku lat 60-tych Rosjanie opracowali system zwany na zachodzie FPBS (Fractional Orbital Bombing System) GR-1 i GR-2 z glowica jadrowa o mocy 50 MT.... Nie rozmiescili ich jednak gdyz co prawda wybuch jadrowy o takiej mocy wymoidlby wszystkie amerykanskie satelity - lacznie z meteorologocznymi w prommieniu 1000 km, ale takze wlasna, a skutki takiego wybuchu na Ziemi byly trudne do przewidzenia. Owszem, amerykanie testy swojego asat wystezeliwanego z powietrza (pulap 30.000 m) rozpoczeli w 1959 roku, ale ich efekty nie uzasadnialy wprowadzenia go do produkcji - problemhy z systemem naprowadzania, ktorych nie udalo sie przeskoczyc w tamtym czasie. Teraz zaczyna sie najciekwasze - kolejne dwa radzieckie projekty, to inspekcie wrogich satelitow przez radzieckich kosmonautow .... ! :))) Mieli podlatywac do nich na statkach Sojuz-P, kosmonauta mial wychodzic w przestrzen, dokonywac osobistej inspekcji i w zaleznosci od ich rezultatu, niszczyc, kierowac na ziemie do wlasnego osrodka w celu studiow nad nim.... Zp projktu zfrezygnowano, z powodu olbrzymich trudnosci technicznych, i zagrozenia dla zycia kosmonauty. Rosjanie sami w tamtym czasie stosowali systemy autozniszczenia wlasnych satelitow w obawie przzed wpadnieciem w niepowolane rece - bali sie wiec, ze stosuja je rowniez amerykanie. Koncepcja ta powrocila jeszcze w pojezdzie Soyuz 7K-PPK (pilotiruemiy korabl-perekhvatchik) - kosmanoatua mial podlatywac do satelity na odleglosc kontaktu wzrokowego, dokonywac jej coeny, ai gdy stwierdzil ze satelita musi byz zniszcozny, oddalal sie na odleglosc 1 kilometra, po czym mial odpalac w jego kierunku jedna z 8 min rakietowych. System zostal skierowany do rozwoju, lecz na skutek opoznien, mimo sukcesow w pierwszych testach, skancelowano go. Kolejny rosyjski program byl bardzo podobny, jednak bez udzialu czlowieka - satelita mial podlatywac na niewlieka odleglosc, i zestrzeliwac satelite wrpoga. Podobnie jednak jak w przypadku amerykanow - niemozliwosc osoagniecia zbyt skomplikowanej technologii naprowadzania przekresleila i te plany. Kolejna idea to satelita kamikadze, majacy niszczyc wrogie satelity podlatujac na niewielka odleglosc i niszczac go odlamkami powstalymi z wlasnej eksplozji. ten projekt zostal skierowany do rozwoju i ... do dzis nie wiadomo co sie z nim dzieje... Kolejny projekt - satelita uspiony. Rosjanie cmysleli zrobic satelite ktory po wystrzeleniu w kosmos, oczekiwalby sobie w uspieniu na konflikt militarny, o czym z zimi mial byc aktywowany i spelniac role kamikjadze. problemem okazal sie tym razem naped - Operacje takie wymagalyby od satelity wielkich zmian orbit - liczonych nawet w setkach kilometow, a nie bylo technologii pozwalajacych na takie zmiany, zwyczajnie zabrakloby paliwa napedowego. Poza tym, taki satelita musialby pzy owczesnych technologiach byc tak wielki, ze istnialo problemy z budowa rakiety nosnej bedacej w stanie wyuniesc go na orbite - nie mowiac juz o problemach z konserwacja (Wiarygodnosc urzadzenia) po wielomiesciecznym czy wieloletnim przebywaniu w kosmosie. Dispenser min - wielki nosiciel 12 min, majacy je rozrzuc w poblizu satelitow - ta technologia okazala sie zbyt droga, aby wprowadzic ja do produkcji Odpowiedz Link Zgłoś