mosze_zblisko_daleka
26.02.08, 09:22
Czy mozna dostac wiecej info jaka jest roznica tych nowych Hummerow?
Polacy w Afganistanie mają już bezpieczniejsze hummery
Marcin Górka 2008-02-26, ostatnia aktualizacja 2008-02-25
18:33:14.0
60 nowych dobrze opancerzonych hummerów dostali od amerykańskiej
armii polscy żołnierze w Afganistanie. Te, których używali dotąd,
nie będą już wyjeżdżały na patrole.
Kolejne hummery trafią jeszcze do bazy Gardez dla żołnierzy, którzy
zajmują się szkoleniem afgańskiej armii. Stare hummery służą Polakom
już tylko do poruszania się wewnątrz baz.
Nowe hummery posiadają tzw. czwartą i piątą klasę opancerzenia (Kit-
4 i Kit-5). To oznacza, że są bardziej odporne na wybuchy min
pułapek, które są głównym zagrożeniem dla patroli wojskowych. Do tej
pory nasi żołnierze jeździli hummerami klasy drugiej, które nie
dość, że nie były opancerzone, to nie miały nawet obrotowych
wieżyczek dla strzelca. Z tego powodu 11 żołnierzy zdecydowało się w
czerwcu na bezprecedensowy protest - wystąpiło z wnioskiem o powrót
do kraju, bo nie chcieli jeździć na patrole pojazdami, które
zagrażały ich życiu.
Nowe hummery polska armia dostała jeszcze w styczniu, ale do tej
pory trwało wyposażanie ich w klimatyzację, systemy zagłuszające,
łączność i uzbrajanie wieżyczek. Zamontowano na nich nie tylko
karabiny maszynowe, ale także granatniki automatyczne. - Są cięższe,
ale mają nowe, mocne silniki, dzięki czemu bardzo dobrze sprawują
się w terenie - mówi rzecznik polskiego kontyngentu w Afganistanie
mjr Mirosław Ochyra.
Nawet jednak najnowsze hummery nie gwarantują całkowitego
bezpieczeństwa w razie wybuchu miny. - Takiej gwarancji nie daje
nawet czołg - tłumaczy gen. Jerzy Biziewski, dowódca polskich wojsk
w Afganistanie.
Ale żołnierze są zadowoleni. - Widziałem te amerykańskie hummery
klasy cztery i pięć po wjechaniu na minę - mówi jeden z wojskowych z
18. Batalionu Desantowo-Szturmowego, który wrócił z Afganistanu. -
Ładunek odrywał cały przód czy tył pojazdu, ludzie odnosili rany,
ale żyli. W starych hummerach szanse na przeżycie były marne, tym
bardziej że nie wolno nam było ich dopancerzać na własną rękę.
Marcin Górka
---------------------------------------------------------------------
-----------
Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA
---------------------------------------------------------------------
-----------