Tak walczy niemiecka armia:)

05.03.08, 00:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80620,4989419.html No to
mamy jedna z przyczyn "walecznosci" Niemcow w Afganistanie;))
    • p08 bredzisz 05.03.08, 07:49
      Niemiecki sejm i rzad (pod wplywem nacisku opinii publicznej)nie
      zezwala(na razie) Bundeswehrze na aktywne dzialania-wiec nie bredz
      skoro nie wiesz
      • grogreg Re: bredzisz 05.03.08, 10:48
        W niemczej jest Bundestag, nie Sejm. Sejm jest w Polsce, na Lotwie i Litwie.
        Nie bredz.
        • p08 Re: bredzisz 05.03.08, 12:50
          No inteligyncie ja to wiem i Ty to wiesz ale Borowiec i reszta?
      • jopekpl kto tu bredzi??? 05.03.08, 13:22
        p08 napisała:

        > Niemiecki sejm i rzad (pod wplywem nacisku opinii publicznej)nie
        > zezwala(na razie) Bundeswehrze na aktywne dzialania-wiec nie bredz
        > skoro nie wiesz

        Niemiecki "sejm" i rząd nie pozwala Bundeswehrze na aktywne
        działania w celu utrzymania dobrej kondycji fizycznej żołnierzy??? A
        o tym jest właśnie ten artykuł.Puknij się ty człowiecze w głowę albo
        dobrze przeczytaj zalinkowany artykuł i nie pisz głupot. Bo wychodzi
        z twojej wypowiedzi że 40%żołnierzy z nadwagą i w złej kondycji
        fizycznej to wina rządu niemieckiego.
        • p08 Re: kto tu bredzi??? 05.03.08, 16:28
          jopekpl napisał:

          > p08 napisała:
          >
          > > Niemiecki sejm i rzad (pod wplywem nacisku opinii publicznej)
          nie
          > > zezwala(na razie) Bundeswehrze na aktywne dzialania-wiec nie
          bredz
          > > skoro nie wiesz
          >
          > Niemiecki "sejm" i rząd nie pozwala Bundeswehrze na aktywne
          > działania w celu utrzymania dobrej kondycji fizycznej żołnierzy???
          A
          > o tym jest właśnie ten artykuł.Puknij się ty człowiecze w głowę
          albo
          > dobrze przeczytaj zalinkowany artykuł i nie pisz głupot. Bo
          wychodzi
          > z twojej wypowiedzi że 40%żołnierzy z nadwagą i w złej kondycji
          > fizycznej to wina rządu niemieckiego.
          Ano puknalem sobie w glowie i stwierdzilem ze napewno konsumujesz
          za duzo "czarnego afgana", jak jeszcze raz uda ci sie przeczytc
          pierwsze dwa posty, to stwierdzisz(mam nadzje za na aleksje nie
          cierpisz) ze moj post wcale linku nie dotyczy tylko komentarza
          autora pierwszego postu- a teraz sstan przed lustrem i posypuj glowe
          popilem i krzycz mea culpa
      • browiec1 Re: bredzisz 05.03.08, 13:40
        Ja sobie doskonale zdaje sprawe z ograniczen niemieckiego (i nie
        tylko) kontyngentu. Podalem to jako zart,ale tez i przyklad jaki
        poziom reprezentuja teraz Niemcy, ktorzy akurat w momencie jakby sie
        ich wojska przydaly to sa strasznymi pacyfistami,siedza w bazach
        pija piwo ogladajac mecze i jedyne co maja z wojna wspolnego to
        malowanie znaczkow Afrika Korps na samochodach. W memencie kiedy
        inni sojusznicy z NATO nadstawiaja tylki.Szkoda ze cholera tacy
        pokojowi nie byli przez cala swoja historie.
        • p08 Re: bredzisz 05.03.08, 16:36

          > malowanie znaczkow Afrika Korps na samochodach. W memencie kiedy
          > inni sojusznicy z NATO nadstawiaja tylki.Szkoda ze cholera tacy
          > pokojowi nie byli przez cala swoja historie.
          1.Masz prawo wymalowania sobie sobie w mysl tradycji 102 na Twoim
          humerze
          2.lakajem Waszyngtonu Berlin narazie nie jest, nie wiadomo jak to
          bedzie po elekcji w USA,w kazdym razie niemcy na razie nie
          potrzebuja wiz do USA-ilu zabitych zolnierzy WP jest ta wiza warta ?
          Albo broni WP granic Polski na Hindukuszu ?
          • grogreg Re: bredzisz 05.03.08, 16:44
            Ty jestes przy zdrowych zmyslach?
            • browiec1 Re: bredzisz 05.03.08, 18:24
              Mam nadzieje ze nie piszesz o mnie:) Bo jesli o przedmowce chodzi to
              tez mam watpliwosci. Bo malowanie znaczkow jednostek
              hitlerowskich,szczegolnie w Niemczech dozwolone lub przynajmniej
              tolerowane nie jest. Co do "granicy polskiej na Hindukuszu" - to
              jest misja NATO a nie samych Stanow, wiec psim obowiazkiem Niemiec
              jest brac w niej udzial.Tyle ze oni biora ten udzial jak ostatnie
              cioty. Gdy gina zolnierze z innych krajow oni siedza na
              tylkach.Widac tak pojmuja system wzajemnej pomocy.W sumie to nie
              sami zolnierze sa winni( w tym kontekscie,bo tez swieci nie sa) ale
              ich wykastrowane decyzyjnie w sprawach wojskowych panstwo i politycy.
              Argument z lokajem uszedlby moze w stosunku do Iraku,na pewno nie do
              Afganistanu.
            • odyn06 Re: bredzisz 05.03.08, 18:37
              Gregreg.Kolega 08 zachowuje się jak małpa z brzytwą:-)), ale mu wolno, bo
              noworysz chyba. Wracając do meritum. Kontyngent Bundeswehry zadekował się w
              Mazair al Sharif na początku misji. Niemcy po prostu "zajęli" spokojne miejsca,
              a południe i wschód zostawili tym, którzy "zajęci byli" w Iraku. Dlatego nam
              przypadł ten syf na południu. Onego czasu Kanadyjczycy wsadli w zasadzkę w rej.
              m. Baglam. Prosili NATO-wskim kodem o wsparcie śmigłowcowe i AdV czyli
              Abtransport der Verletzten. A wiesz, co Niemcy zrobili? Olali sojuszników
              zasłaniając się, że aktualne prawo im na wlot do strefy walki nie pozwala.
              Poharatani Kanadyjczycy umarli, a Niemcom w messach porządni żołnierze pluli pod
              nogi. Autentyczne. Pzdr.
              • browiec1 Re: bredzisz 05.03.08, 21:52
                No wlasnie mnie miedzy innymi o ten numer z Kanadyjczykami chodzilo,
                zreszta ja i nie tylko juz ten temat pare razy poruszalismy na
                forum. No coz - Niemcy dupy,ale przynajmniej nie lokaje;))))) A z
                innymi niech sie dzieje co chce.
Pełna wersja