marek_ogarek
05.03.08, 05:49
Boeing zazyczyl sobie od USAF wyjasnienie dlaczego zostal wybrany
Airbus. USAF mialo ujawnic powody takiej decyzji po 03.12, ale
Boeing chce natychmiast. Tym czasem politycy podzielili sie.
Republikanie wspieraja airbusa natomiast demokraci boeinga. Clinton
jes oburzona (nie wiem czy jej to cos pomoze), OBama rozczarowany
(nie ostatnie i nie najwieksze rozczarowanie tego pana w tym roku),
zwiazki zawodowe dostaja furii. Domakraci wytoczyli argument
subsydiowania EADS przez rzad. USA toczy o to boje z EADS i UE
twierdzac ze w ramach WTO jest to nielegalne. Beda probowali
powolujac sie na ten fakt uniewaznic kontrakt. Problem w tym ze jest
juz precednes. EADS sprzedal usa smiglowce. Wiec zabiegania
demokratow moga nic nie dac.
McCain natomiast stwierdzil ze przetargi na uzbrojenie sa
organizowane po to aby kupic najlepsza bron na najkorzystniejszych
warunkach a nie generowac miejsca pracy. Senator z alabamy (nie
pomne nazwiska) stwierdzil nawet ze zwycieztwo airbusa wygeneruje w
usa tysiace nowych miejsc pracy i co wiecej bedzie insourcing pracy
do usa. W stanach zjawisko takie to naprawde nowosc. Zazwyczaj praca
szla w przeciwnym kierunku.