gangut
17.03.08, 20:49
W wątku dot. Prochorowki zbłądziliśmy z niec-notą na temat pól minowych i
przypomniał mi się dość szeroko znany epizod z wojny rosyjsko-japońskiej,
kiedy Japończycy postawili małe pole minowe (30 min)naprzeciwko wyjścia z
portu (Port-Artur). Dowódca eskadry rosyjskiej wiceadmirał Makarow zlekceważył
kręcące się w tamtej okolicy małe okręty japońskie (które właśnie wystawiały
pole minowe), w wyniku czego następnego dnia na minach wyleciał w powietrze
flagowy pancernik Pietropawłowsk z samym admirałem na pokładzie, a drugi
pancernik został uszkodzony. Tracąc za jednym zamachem, bez walki, dowódcę i
dwa pancerniki (z sześciu bodajże) Rosjanie stracili zarówno wolę, jak i
możliwości prowadzenia wyrównanej walki na morzu.
Czy ktoś przypomina sobie podobne przykłady porażek na dużą skalę,
spowodowanych przez głupi błąd czy zaniedbanie dowódcy?