Dlaczego usa musi walczuc o rope

21.03.08, 14:10
W początkach XX wieku gospodarka USA uzyskała dominującą pozycję w
świecie. Dolar amerykański był wówczas ściśle związany ze złotem,
toteż jego wartość ani nie rosła, ani nie malała, lecz była wciąż
równa tej samej ilości złota. Wielki Kryzys, z poprzedzającą go
inflacją w latach 1921 - 1929 oraz napęczniałymi deficytami
budżetowymi w latach następnych, pokaźnie zwiększył ilość waluty w
obiegu - dalsze utrzymywanie jej pokrycia w złocie stało się
niemożliwe. To skłoniło Roosevelta do zniesienia w 1932 r.
sprzężenia między wartością dolara a wartością złota. Aż do tego
momentu USA mogły co prawda dominować w gospodarce światowej, ale, w
sensie ekonomicznym, nie były jeszcze imperium. Stała wartość dolara
i jego wymienialność na złoto nie pozwalała Amerykanom ekonomicznie
wykorzystywać innych krajów.

Amerykańskie imperium w sensie ekonomicznym narodziło się w Bretton
Woods w 1945 r. Wprawdzie dolar nie był już w pełni wymienialny na
złoto, ale ową wymienialność na złoto zagwarantowano rządom innych
państw - i tylko im. Tym samym dolar stał się walutą rezerwową
całego świata. Było to możliwe, ponieważ w czasie II wojny światowej
Stany Zjednoczone zaopatrywały aliantów żądając zapłaty w złocie,
dzięki czemu zgromadziły u siebie znaczną część światowych zasobów
tego kruszcu. Imperium nie mogłoby zaistnieć, gdyby, zgodnie z
postanowieniami z Bretton Woods, podaż dolara pozostała ograniczona
i nie przekraczała wartości dostępnego złota. Umożliwiałoby to pełną
wymianę dolarów z powrotem na złoto. Jednak polityka "armaty i
masła" z lat sześćdziesiątych miała typowy charakter imperialny:
podaż dolara zwiększano nieustannie, żeby finansować wojnę w
Wietnamie i projekt "wielkiego społeczeństwa" L. B. Johnsona.
Większość owych dolarów trafiała za granicę w zamian za towary
sprzedawane do USA bez szans na odkupienie ich po tej samej cenie.
Wzrost zasobów dolarowych zagranicy wywoływany przez nieustanny
deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych był równoznaczny z
opodatkowaniem - z klasycznym podatkiem inflacyjnym nakładanym przez
dany kraj na własnych obywateli, tyle że tym razem był to podatek
inflacyjny nałożony przez USA na resztę świata.

Kiedy zagranica zażądała w latach 1970-1971 wymiany posiadanych
dolarów na złoto, 15 sierpnia 1971 rząd USA ogłosił niewypłacalność.
Wprawdzie opinię publiczną karmiono frazesami o "zerwaniu więzi
między dolarem a złotem", ale w rzeczywistości odmowa spłaty w
złocie była aktem bankructwa rządu Stanów Zjednoczonych. W gruncie
rzeczy USA ogłosiły się wtedy imperium. Wyciągnęły z reszty świata
ogromną ilość dóbr, nie mając zamiaru ani możliwości ich zwrócić, a
bezsilny świat musiał się z tym pogodzić - świat został opodatkowany
i nic nie mógł na to poradzić.

Od tego momentu, aby Stany Zjednoczone mogły utrzymać status
imperium i nadal ściągać podatki, reszta świata musiała w dalszym
ciągu akceptować - jako zapłatę za dobra ekonomiczne - stale tracące
na wartości dolary. Musiała też gromadzić ich coraz więcej. Trzeba
było więc dać światu jakiś powód do gromadzenia dolarów, a powodem
tym stała się ropa.

Gdy coraz wyraźniej było widać, że rząd USA nie zdoła wykupić swych
dolarów płacąc za nie złotem, zawarł on w latach 1972-73 żelazną
umowę z Arabią Saudyjską: USA będą wspierać władzę królewskiej
rodziny Saudów, a w zamian za to kraj ten będzie sprzedawał ropę
wyłącznie za dolary. Śladem Arabii Saudyjskiej miała podążyć reszta
państw OPEC. Ponieważ świat musiał kupować ropę od arabskich krajów
naftowych, utrzymywał rezerwy dolarowe, aby mieć czym za nią płacić.
Świat potrzebował coraz więcej ropy, a jej ceny szły stale w górę,
toteż popyt na dolary mógł tylko wzrastać. Wprawdzie dolarów nie
można już było wymienić na złoto, ale za to stały się one
wymienialne na ropę naftową.

Sens ekonomiczny wspomnianej umowy sprowadzał się do tego, że dolar
miał pokrycie w ropie naftowej. Dopóki tak było, świat musiał
gromadzić coraz większe sumy dolarów, ponieważ były one niezbędne,
aby móc kupić ropę. Tak długo jak dolar był jedynym dopuszczalnym
środkiem płatności za ropę, miał on zagwarantowaną dominację w
świecie, a amerykańskie imperium mogło dalej ściągać podatki z
całego świata. Gdyby dolar, z jakiegokolwiek powodu, stracił
pokrycie w ropie naftowej, amerykańskie imperium przestałoby
istnieć. Trwanie imperium wymagało więc, aby ropa była sprzedawana
wyłącznie za dolary. Wymagało ponadto, aby rezerwy ropy pozostawały
rozproszone pomiędzy osobne, suwerenne państwa nie dość silne
politycznie bądź militarnie, żeby móc żądać zapłaty za ropę w
jakiejś innej formie. Gdyby ktoś zażądał innej zapłaty, należało go
przekonać do zmiany zdania - poprzez naciski polityczne albo
środkami militarnymi.

Człowiekiem, który faktycznie zażądał za ropę zapłaty w euro był, w
2000 r., Saddam Hussein. W pierwszej chwili jego życzenie zostało
wyśmiane, później było lekceważone, ale kiedy stawało się coraz
jaśniejsze, że jego zamiary są poważne, zaczęto wywierać na niego
polityczną presję, aby zmienił zdanie. Kiedy również inne kraje,
takie jak Iran, zażyczyły sobie zapłaty w innych walutach, przede
wszystkim w euro i w jenach, dolar znalazł się w realnym
niebezpieczeństwie. Taka sytuacja wymagała akcji karnej. W
Bushowskiej operacji "Szok i Przerażenie" w Iraku nie chodziło o
nuklearny potencjał Saddama, o obronę praw człowieka, o propagowanie
demokracji, ani nawet o zagarnięcie pól naftowych; chodziło o obronę
dolara, a tym samym - amerykańskiego imperium. Chodziło o pokazanie
światu, że każdy kto zażąda zapłaty za ropę w walucie innej niż
dolar USA, będzie przykładnie ukarany.
    • zarat.hustra Dolar a zloto 21.03.08, 14:32
      Wiesz na czym polegala wymienialnosc dolara do zlota?

      Swojego czasu dolar byl zlota waluta w sensie doslownym. W pewnym momencie wobec
      braku odpowiedniej ilosci zlota aby zspokoic potrzeby rynku wewnetrznego w
      zakresie pieniadza, cala zlota walute skupiono magazynujac ja w Fort Knox
      wydajac za nie przywiazany do ilosci zlota w forcie pieniadz papierowy.

      Wartosc zlota w Forcie dzis, to kilkadziesiat (nie pamietam juz dokladnie ile)
      trylionow dolarow. Wieksza wartosc poasiada jedynie zloto zgromadzone w Banku
      Rezerw Federalnych, ale to ostatnie zloto nie nalezy jedynie do USA.

      Dzis dolar faktycznie nie jest juz formalnie przywiazany do wartosci zlota w
      Forcie Knox jak kiedys, ale laczne zapasy zlota USA zgromadzone w wielu
      miejscach nie tylko w Forcie i FED, faktycznie czynia dolara bezpieczna waluta
      dlugookresowo. Deprecjacji zas podlegaja wszystkie waluty swiata.


      A tak na marginesie, warto podawac zrodla kopiowanych tekstow, zwlaszcza wowczas
      gdy sa ideologiczne.
      • misza36 Re: Dolar a zloto 21.03.08, 15:24
        buahahahaha nie bredz braku rzeczywiscie zlota zabraklo bo za duzo
        sie dolarow drukowalon hahahahhahaa ty pewnie piszesz ze stanow
        tylko tam takie bajeczki ludziom wciskaja buahahaha, tak rzad
        amerykanski wykupil polowe zlota na swicie i zamknal je w forcie
        knox dzieki czemu dolar jest bezpieczny buahahahhahaa czegos takiego
        jeszcze nie slyszalem
        • browiec1 Re: Dolar a zloto 21.03.08, 16:01
          Poczytaj troszke prawdziwej historii to sie dowiesz np. jak i po co
          zgromadzono zloto w forcie Knox.To ze obecnie dolar slaby jest jak
          chyba od Wielkiego Kryzysu nie byl, to tajemnica nie jest. Tyle ze
          sa tansze sposoby na poprawe kursu niz piecioletnia droga
          wojna,ktorej konca nie widac.
        • matrek Re: Dolar a zloto 21.03.08, 17:59
          misza36 napisał:

          > buahahahaha nie bredz braku rzeczywiscie zlota zabraklo bo za duzo
          > sie dolarow drukowalon hahahahhahaa ty pewnie piszesz ze stanow
          > tylko tam takie bajeczki ludziom wciskaja buahahaha, tak rzad
          > amerykanski wykupil polowe zlota na swicie i zamknal je w forcie
          > knox dzieki czemu dolar jest bezpieczny buahahahhahaa czegos takiego
          > jeszcze nie slyszalem



          Nie slyszales, bo w ogole malo wiesz.
          • ignorant11 Re: Dolar a zloto 21.03.08, 19:56
            Sława!

            Mysle,że USD jest bezpieczny nie przez złoto, ale przez potege amerykańskiej
            gospodarki.

            Oczywiscie byc moze spadnie jeszcze, ale co z tego?

            NB gdzies czytałem o pomysle wprowadzenia amerów- wspolnej waluty NAFTAy

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
        • zarat.hustra Re: Dolar a zloto 22.03.08, 00:15
          misza36 napisał:

          > buahahahaha nie bredz braku rzeczywiscie zlota zabraklo bo za duzo
          > sie dolarow drukowalon



          You have no idea what you talking about.
          Nie wystarczy skopiowac propagandowego tekstu z jakiejs lewicowejalternatywy.pl,
          albo czegos podobnego - trzeba jeszcze co najmniej rozumiec co sie czyta.

          Zerwano z przywiazaniem dolara do zlota, bo zaczelo podaz takiego pieniadza byl
          zbyt mala w stosunku do potrzeb gwaltownie rozwijajacej sie gospodarki.

          hahahahhahaa ty pewnie piszesz ze stanow
          > tylko tam takie bajeczki ludziom wciskaja buahahaha, tak rzad
          > amerykanski wykupil polowe zlota na swicie i zamknal je w forcie
          > knox


          jak pisalem wyzej - naucz sie czytac ze zrozumieniem.
          Nigdzie nie napisalem ze "wykupiono polowe zlota na swiecie". Napisalem ze
          wykupiono bedaca w obiegu w Ameryce amerykanska zlota walute i zastapiono ja
          pieniadzem papierowym, a zebrany w ten sposob kruszec umieszczono w Fort Knox.
          Ten "swiat" to sam sobie dodales w swojej chorej nienawisci.


          dzieki czemu dolar jest bezpieczny buahahahhahaa czegos takiego
          > jeszcze nie slyszalem

          Jak napisal Ci wyzej matrek - to jedynie Twoj problem, ze wielu rzeczy jeszcze
          nie slyszales, nie widziales i wielu rzeczy jeszcze nie czytales.
    • hiperrealizm miszka gdybyś miał rację to 21.03.08, 15:34
      sowieci już dawno by USA wykończyli!
      • panzerviii Re: miszka gdybyś miał rację to 21.03.08, 16:11
        Tani dolar to trudniejszy import do USa i łatiwejszy eksport z USA.
        chocby nasze Falcony. W złotówkach zapłacimy za nie duzo mniej niz
        wydawało się to w 2002 roku.
        • misza36 Re: miszka gdybyś miał rację to 21.03.08, 16:28
          oj panzeravvi dziecko cnn od kilku latdolar leci w dol a deficyt usa
          w handlu zagranicznym sie poglebia buehehehehi tak bedzie dopoki
          chinskie place sie nie wyrownaja z us hehe
        • ignorant11 Re: miszka gdybyś miał rację to 21.03.08, 19:59
          panzerviii napisał:

          > Tani dolar to trudniejszy import do USa i łatiwejszy eksport z USA.
          > chocby nasze Falcony. W złotówkach zapłacimy za nie duzo mniej niz
          > wydawało się to w 2002 roku.



          Sława!

          Zrobilismy swietny biznes.
          Obliczy ktos ile zarobilismy na dzień dzisiejszy?
          Przypominam,ze dzisiaj kurs wynosi 2,28zł/4, a ile wynosił gdy zawierano kontarkt?

          Oczywiscie wyliczamy w silnym złotym a nie szmatlawym imperialistycznym $.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • patmate Re: miszka gdybyś miał rację to 21.03.08, 18:03
        hiperrealizm napisał:

        > sowieci już dawno by USA wykończyli!
        >
        No próbowali już kiedyś... rublem transferowym ;)
        Pzdr
    • misza36 Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 21.03.08, 16:20
      PROSZE ojakis snesowny komentarz a nie bredzenie o forcie knox i ze
      taniej nam wyjda f-16
      • hiperrealizm a jak sensownie bezsens komentować mozna? 21.03.08, 17:09
        z tego co napisałeś wynika że usa jest (dosłownie) papierowym
        tygrysem.
        Gdyby tylko o zloto i ropę chodziło to już dawno usa miało
        gospodarkę na poziomie dzisiejszej rosji (mówię o PKB)
        • ignorant11 Re: a jak sensownie bezsens komentować mozna? 21.03.08, 20:07
          hiperrealizm napisał:

          > z tego co napisałeś wynika że usa jest (dosłownie) papierowym
          > tygrysem.
          > Gdyby tylko o zloto i ropę chodziło to już dawno usa miało
          > gospodarkę na poziomie dzisiejszej rosji (mówię o PKB)


          Sława!

          No jak śmiesz watpic..?
          Przeciez Rasija ma lepsza elektronike, lepszy internet ludzie w Rasiji sa
          boagatsi niz w USA, gdzie bieda, kryzys i Katrina.

          Rosja przescigneła USA w wielu dziedzinach, nawet w stonce a nawet w HIVie(
          który wynaleźli USańce aby wybic pedałow i Muzrynów:)))

          I z tych moich kpin ostania nie jest kpina ale prawda( spreparowana przez CIA)
          Rusia
          HIV/AIDS - adult prevalence rate:
          1.1% (2001 est.)
          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
          860,000 (2001 est.)
          HIV/AIDS - deaths:
          9,000 (2001 est.)

          USA
          HIV/AIDS - adult prevalence rate:
          0.6% (2003 est.)
          HIV/AIDS - people living with HIV/AIDS:
          950,000 (2003 est.)
          HIV/AIDS - deaths:
          17,011 (2005 est.)
          geoinfo.amu.edu.pl/wpk/factbook/geos/us.html#People

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • patmate Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 21.03.08, 18:28
      A o co poszło w Groznym drogi specjalisto od geopolityki??
      Pzdr
    • ignorant11 Bełkot 21.03.08, 19:51

      Sława!

      Jedynie prawdziwe sa daty...
      :))
      Ale wnioski?????????
      :))

      Np pisze ów autorzyna,że USA zrezygnowały z pokrycia w złocie, co bylo
      nalozeniem podatku inflacyjnego na reszte swiata, co tez jest moze i prawdziwe.
      Ale tez,że zaraz potem caly swiat rzucił sie kupowac $, przez co zapłacił premie
      inflacyjna dla USA...
      Moze i to jest prawda.
      Ale gdzie tu wina USA,że wszyscy chca kupowac $...

      No i te fakty i ich interpretacje pozostawie tym co tak wychwalaja Rasije i
      Chiny za ich lokaty walutowe w ... dolach.
      :)))
      To dobrze,że kraje dzikie finansuja demokracje.

      A juz opowiesci,ze rozgrywka Eu-$ była powodem wojny w zatoce jest absurdem.

      Zreszta i taki pretxt jest dobry,że posłuzył do wysłania SH na miejsce
      przeznaczone mu od lat...

      Dzisiaj przy przezywajacym "zawał" dolarze nadal ok 75% rezerw swiatowych jest
      trzymanych w tejze walucie.

      A Europka i Chiny płacza i kornie prosza Bysha aby wzmocnił $.

      USA pozostaja cenrtrum ekonomicznym finansowym i technologicznym swiata i
      wyglada NATO,że pozostaną jeszcze baaaaaaaaaardzo długo.

      Ale czytałem jeszcze glupsze texty,ze dolara US zastapi... rubel FR.
      :))
      buahahahaha


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • ceiwatal Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 21.03.08, 21:55
      > W początkach XX wieku gospodarka USA uzyskała dominującą pozycję w
      > świecie. Dolar amerykański był wówczas ściśle związany ze złotem,
      > toteż jego wartość ani nie rosła, ani nie malała, lecz była wciąż
      > równa tej samej ilości złota.

      a co się działo z wartością dolara jeżeli ilość złota się zmieniała?

      >Wielki Kryzys, z poprzedzającą go
      > inflacją w latach 1921 - 1929 oraz napęczniałymi deficytami
      > budżetowymi w latach następnych, pokaźnie zwiększył ilość waluty w
      > obiegu - dalsze utrzymywanie jej pokrycia w złocie stało się
      > niemożliwe.

      dlaczego? czy skończyły się możliwości pozyskania złota? czy jakiś inny powód?

      >To skłoniło Roosevelta do zniesienia w 1932 r.
      > sprzężenia między wartością dolara a wartością złota.
      >
      > Amerykańskie imperium w sensie ekonomicznym narodziło się w Bretton
      > Woods w 1945 r. Wprawdzie dolar nie był już w pełni wymienialny na
      > złoto,

      jak rozumiem "niepełna wymienialność dolara na złoto", jak piszesz powyżej była
      spowodowana przez "zniesienie przez Roosevelta sprzężenia pomiędzy wartością
      dolara a wartością złota"?


      > Wzrost zasobów dolarowych zagranicy wywoływany przez nieustanny
      > deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych był równoznaczny z
      > opodatkowaniem - z klasycznym podatkiem inflacyjnym nakładanym przez
      > dany kraj na własnych obywateli, tyle że tym razem był to podatek
      > inflacyjny nałożony przez USA na resztę świata.
      >
      > Kiedy zagranica zażądała w latach 1970-1971 wymiany posiadanych
      > dolarów na złoto, 15 sierpnia 1971 rząd USA ogłosił niewypłacalność.
      > Wprawdzie opinię publiczną karmiono frazesami o "zerwaniu więzi
      > między dolarem a złotem", ale w rzeczywistości odmowa spłaty w
      > złocie była aktem bankructwa rządu Stanów Zjednoczonych. W gruncie
      > rzeczy USA ogłosiły się wtedy imperium.

      czyli po 26 latach od narodzin imperium w sensie ekonomicznym nastąpiło
      faktyczne ogłoszenie się imperium? (tak to zrozumiałem)
      Skąd ta zwłoka między narodzinami a ogłoszeniem o nich?

      Wyciągnęły z reszty świata
      > ogromną ilość dóbr, nie mając zamiaru ani możliwości ich zwrócić, a
      > bezsilny świat musiał się z tym pogodzić - świat został opodatkowany i nic nie
      mógł na to poradzić.

      to rozumiem :-) sprytne sqbańce

      > Od tego momentu, aby Stany Zjednoczone mogły utrzymać status
      > imperium i nadal ściągać podatki, reszta świata musiała w dalszym
      > ciągu akceptować - jako zapłatę za dobra ekonomiczne - stale tracące
      > na wartości dolary. Musiała też gromadzić ich coraz więcej. Trzeba
      > było więc dać światu jakiś powód do gromadzenia dolarów, a powodem
      > tym stała się ropa.

      czyli zamiast przyznać, że "król jest goły" (i strzelić honorowo w łeb ;-)) USA
      pokazało reszcie świata nową zabawkę zamiast złota?



      > Gdy coraz wyraźniej było widać, że rząd USA nie zdoła wykupić swych
      > dolarów płacąc za nie złotem, zawarł on w latach 1972-73 żelazną
      > umowę z Arabią Saudyjską: USA będą wspierać władzę królewskiej
      > rodziny Saudów, a w zamian za to kraj ten będzie sprzedawał ropę
      > wyłącznie za dolary. Śladem Arabii Saudyjskiej miała podążyć reszta
      > państw OPEC. Ponieważ świat musiał kupować ropę od arabskich krajów
      > naftowych, utrzymywał rezerwy dolarowe, aby mieć czym za nią płacić.
      > Świat potrzebował coraz więcej ropy, a jej ceny szły stale w górę,
      > toteż popyt na dolary mógł tylko wzrastać. Wprawdzie dolarów nie
      > można już było wymienić na złoto, ale za to stały się one
      > wymienialne na ropę naftową.

      nie tyle dolar stał się wymienialny na ropę ile ropa przestała być wymienialna
      na coś innego niż dolar. I tu jest wist...


      > Sens ekonomiczny wspomnianej umowy sprowadzał się do tego, że dolar
      > miał pokrycie w ropie naftowej. Dopóki tak było, świat musiał
      > gromadzić coraz większe sumy dolarów, ponieważ były one niezbędne,
      > aby móc kupić ropę. Tak długo jak dolar był jedynym dopuszczalnym
      > środkiem płatności za ropę, miał on zagwarantowaną dominację w
      > świecie, a amerykańskie imperium mogło dalej ściągać podatki z
      > całego świata. Gdyby dolar, z jakiegokolwiek powodu, stracił
      > pokrycie w ropie naftowej, amerykańskie imperium przestałoby
      > istnieć.

      to chyba nie tak. Fakty wyglądają tak:
      1. nowa zabawka (a cały świat jest już od niej uzależniony) jest dostępna tylko
      za dolary.
      2. Drukowanie dolarów jest możliwe tylko w USA.

      Wniosek: pojawienie się możliwości zakupu ropy za coś innego niż $ powoduje
      zawalenie się całego domku. Kolejne ogłoszenie kolejnego bankructwa. Są trzy
      wyjścia: albo palnąć sobie w łeb (bez sensu) albo szukać nowej zabawki za dolary
      (tylko co to ma być) albo załatwić gościa (najszybciej) ;-)

      Trwanie imperium wymagało więc, aby ropa była sprzedawana
      > wyłącznie za dolary. (...) Gdyby ktoś zażądał innej zapłaty, należało go
      przekonać do zmiany zdania - poprzez naciski polityczne albo środkami militarnymi.

      całkiem logiczny wniosek. Alternatywą "szukanie nowej zabawki" albo suicide.

      > Człowiekiem, który faktycznie zażądał za ropę zapłaty w euro był, w
      > 2000 r., Saddam Hussein. W pierwszej chwili jego życzenie zostało
      > wyśmiane, później było lekceważone, ale kiedy stawało się coraz
      > jaśniejsze, że jego zamiary są poważne, zaczęto wywierać na niego
      > polityczną presję, aby zmienił zdanie. Kiedy również inne kraje,
      > takie jak Iran, zażyczyły sobie zapłaty w innych walutach, przede
      > wszystkim w euro i w jenach, dolar znalazł się w realnym
      > niebezpieczeństwie. Taka sytuacja wymagała akcji karnej. W
      > Bushowskiej operacji "Szok i Przerażenie" w Iraku nie chodziło o
      > nuklearny potencjał Saddama, o obronę praw człowieka, o propagowanie
      > demokracji, ani nawet o zagarnięcie pól naftowych; chodziło o obronę
      > dolara, a tym samym - amerykańskiego imperium. Chodziło o pokazanie
      > światu, że każdy kto zażąda zapłaty za ropę w walucie innej niż
      > dolar USA, będzie przykładnie ukarany.

      i całkiem logiczne zakończenie. Ciekawe ile takich wistów im się uda. Ciekawe co
      będzie następną "zabawką" i kiedy nastąpi zmiana z obecnej (tak jak zamiana
      złota w ropę). Bo w chęć USA do przestania być "imperium" (czy dominatorem jak
      kto woli) to raczej nie wierzę.


      Pzdr. MS
      • ignorant11 Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 21.03.08, 22:17
        ceiwatal napisała:

        Bo w chęć USA do przestania być "imperium" (czy dominatorem jak
        > kto woli) to raczej nie wierzę.


        Sława!

        Nie idzie tu o chęć, bo jest wielu kandydatów( megalomańskich i samozwańczych),
        ale o to,ze nikt inny nie jest w stanie pociagnac roli lidera światowej ekonomii.

        W jedyne co jestem skłonny przypuszczac, to w unie ekonomiczna USA-ŁE-Japonia...

        Jakis jednolity rynek, ale raczej na wzór NAFTA niz ŁE.

        Z systemem banków wzajemnie powiązych i może jakąś wspólna waluta, ale nie
        brzecząca lecz cos raczej w stylu ECU.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • ceiwatal Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 21.03.08, 23:00
          > Bo w chęć USA do przestania być "imperium" (czy dominatorem jak
          > > kto woli) to raczej nie wierzę.
          >

          > Nie idzie tu o chęć, bo jest wielu kandydatów( megalomańskich i samozwańczych),
          > ale o to,ze nikt inny nie jest w stanie pociagnac roli lidera światowej ekonomii.

          chodzi Ci o to, że mimo wielu chętnych tylko USA są w stanie być Number 1? To racja. Chodziło mi jednak o coś innego - mianowicie skoro USA jest tym liderem/dominatorem/etc to ma 3 wyjścia: pogrążyć się w kryzysie (i przy okazji pogrążyć cały świat w globalnym kryzysie), znaleźć coś zamiast rop, tak aby dolary miały pokrycie w tym czymś lub załatwić konkurencję (czyli normalnie jak to w życiu bywa ;-))

          > W jedyne co jestem skłonny przypuszczac, to w unie ekonomiczna USA-ŁE-Japonia..

          w jakim sensie "unię"? Dlaczego USA miały by rezygnować z obecnej funkcji lidera?

          > Jakis jednolity rynek, ale raczej na wzór NAFTA niz ŁE.
          > Z systemem banków wzajemnie powiązych i może jakąś wspólna waluta, >ale nie brzecząca lecz cos raczej w stylu ECU.

          przecież systemy bankowe są już połączone. Nie po to wprowadzono euro (tak sądzę), żeby teraz z niego rezygnować. W świetle tego artykułu to raczej USA powinny zastraszyć ew. naśladowców Saddam.

          Pzdr. MS
          PS. czekam co Autor na to...
          • browiec1 Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 22.03.08, 01:28
            Co Autor na to? Hmmm,to moze byc problem, bo raczej watpie zeby to
            Misza byl autorem tej nowej wersji historii swiata (swoja droga to
            bylem swiecie przekonany ze w spiskowych teoriach dziejow to zawsze
            Zydzi za pomoca pieniadza kontrolowali swiat do spolki z
            masonami.Przynajmniej tak bylo do tej pory:) wiec jak narazie to
            autor jest NN. Co do euro to jak sama nazwa wskazuje jest ono waluta
            europejska,wiec nie byloby potrzeby z niego rezygnowac bo do
            wspolnych rozliczen byloby cos innego,umownego. A jak chodzi o
            sojusz USA-UE-Japonia to ma on jak najbardiej sens. Bedac w takim
            sojuszu Stany wcale nie musza rezygnowac z bycia numerem 1, a jak
            wiadomo i Herkules dupa kiedy ludzi kupa . Tak ze latwiej silnemu
            rycerzowi (Stanom) pokonac smoczysko(chinskie) przy pomocy dwoch
            giermkow niz samopas. Chocby w sytuacjy gdyby do ubicia smoka
            wystapila potrzeba poswiecenia jednego z giermkow:)))
            • ignorant11 Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 22.03.08, 01:44
              browiec1 napisał:

              > Co Autor na to? Hmmm,to moze byc problem, bo raczej watpie zeby to
              > Misza byl autorem tej nowej wersji historii swiata (swoja droga to
              > bylem swiecie przekonany ze w spiskowych teoriach dziejow to zawsze
              > Zydzi za pomoca pieniadza kontrolowali swiat do spolki z
              > masonami.Przynajmniej tak bylo do tej pory:) wiec jak narazie to
              > autor jest NN. Co do euro to jak sama nazwa wskazuje jest ono waluta
              > europejska,wiec nie byloby potrzeby z niego rezygnowac bo do
              > wspolnych rozliczen byloby cos innego,umownego. A jak chodzi o
              > sojusz USA-UE-Japonia to ma on jak najbardiej sens. Bedac w takim
              > sojuszu Stany wcale nie musza rezygnowac z bycia numerem 1, a jak
              > wiadomo i Herkules dupa kiedy ludzi kupa . Tak ze latwiej silnemu
              > rycerzowi (Stanom) pokonac smoczysko(chinskie) przy pomocy dwoch
              > giermkow niz samopas. Chocby w sytuacjy gdyby do ubicia smoka
              > wystapila potrzeba poswiecenia jednego z giermkow:)))



              Sława!

              Ciesze sie,ze sie ze mna zgadzasz.

              Autorem zapewne nie jest misza bo watpie w jego zdolnosc do tak obszernej
              konfabulacji.
              Raczej przepisał to od jakis "radzieckich uczonych przez Łysenke"

              A ten wyskok ze zlotem, gdy swiat juz dawno o nim zapomniał...
              :))
              Sa co prawda zwolennicy powrotu do złotego pieniadze, ale mysle,że to nie jest
              realne. Bo złoto jest ciezkie i lepiej je uzyc do celow technologicznych oraz na
              swiecidełka dla panieniek...

              idac tez,ze złoto nie jest zadnym stabilnym pieniadzem swiatowym ale towarem jak
              kazdy inny swietnie nadajacym sie spekulacji. Juz spada, widac jakies cwaniaki
              na nim zarobiły...

              I to samo bedzie z ropa.

              A $ i USA????
              Nadal maja sie świetnie.
              Gdzies czytałem analize,że tylko 10% rynku usańskiego jest zaopatrywane
              importem, wiec spadek nawet o 50$ bedzie dla konsumenta niezauwazalny, bo tylko
              o 5% siły nabywczej. Tamze ze powinien spasc jeszcze bardziej aby zrówniowazyc
              bilans handlowy.

              Ale jest pewna analogia miedzy Polska i USA z tym ujemnym bilansem handlowym.
              My jak wiemy tez mamy sie swietnie i zloty umacnia sie.

              A to dzieki napływowi bardzo duzych pieniedzy z zewnatrz bilansuje sie z
              nadwyzka nasz deficyt i budzetowy i handlowy.

              A USA? Nadal se drukuje $ i nadal wysyła w swiat jako najlepszy hit exportowy i
              swiat nadal bedzie go brał płacac premie inflacyjna dla USA.
              Bo jedno jest pewne! Ze nie ma takiego kryzysu i nie ma takiego zawirowania, ani
              takiego huraganu aby $ stracił wszystko do zera.

              I jest to najstarsza waluta o ponad 200 letniej tradycji, gdy Eu ma 5lat i nie
              wiadomo ile kolejnych piatilietek przed soba...



              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
          • ignorant11 Re: Dlaczego usa musi walczuc o rope 22.03.08, 01:29
            ceiwatal napisała:

            > chodzi Ci o to, że mimo wielu chętnych tylko USA są w stanie być Number 1? To r
            > acja. Chodziło mi jednak o coś innego - mianowicie skoro USA jest tym liderem/d
            > ominatorem/etc to ma 3 wyjścia: pogrążyć się w kryzysie (i przy okazji pogrążyć
            > cały świat w globalnym kryzysie), znaleźć coś zamiast rop, tak aby dolary miał
            > y pokrycie w tym czymś lub załatwić konkurencję (czyli normalnie jak to w życiu
            > bywa ;-))

            +++Z tym pokryciem w ropie to jakis kolejny wynalazek "radzieckich uczonych
            kolegów Lysenki"
            Dlaczego to USA miałyby znajdowac substytut ropy?

            Sa kraje znacznie bardziej uzaleznione od jej importu. I np eurojaponska
            inicjatywa budowy termoreaktora.
            Sa kraje, które maja zasoby np gazu, wegla, geotermalne, jest energia jadrowa
            klasyczna.
            Oczywiscie USA jako najwiekszy konsument ropy ma relatywnie najwiekszy interes.
            Ale podbno rezerwy złoz, których nie wolno exploatowac ze wzgeldów wiadomych
            jakims zielonogłowym ekologom, po ich uruchomieniu pozwoliłyby nawet na export
            ropy przez USA.

            Moze jednak cena jest wciaz zbyt niska aby sie zaczął jakis gwałtowniejszy
            odwrót od niej.


            >
            > > W jedyne co jestem skłonny przypuszczac, to w unie ekonomiczna USA-ŁE-Jap
            > onia..
            >
            > w jakim sensie "unię"? Dlaczego USA miały by rezygnować z obecnej funkcji lider
            > a?

            ++Czy ja mówie,że miałyby rezygnowac?

            Jesli kilku kapitalistów przystapi do społki to ten najwiekszy obejmie najwiecej
            udziałow i nadal bedzie liderem.

            >
            > > Jakis jednolity rynek, ale raczej na wzór NAFTA niz ŁE.
            > > Z systemem banków wzajemnie powiązych i może jakąś wspólna waluta, >a
            > le nie brzecząca lecz cos raczej w stylu ECU.
            >
            > przecież systemy bankowe są już połączone. Nie po to wprowadzono euro (tak sądz
            > ę), żeby teraz z niego rezygnować. W świetle tego artykułu to raczej USA powinn
            > y zastraszyć ew. naśladowców Saddam.

            +++No własnie i tu masz cała bzdurnosc owego artykułu. Wtedy graliby na
            zniszczenie Euro, a nie graja, a na pewno takich oznak nie widac.
            System bankowy chyba rzeczywiscie jest połaczony i jednolity euroamerykański,
            giełdy sa "zsynchronizowane", ton nadaje nowojorska.
            A wymiana miedzy USA i ŁE jest najwiekszym strumieniem finasowo-kapitałowym na
            swiecie.
            Zreszta dzieki NATO mozna mówic o swiecie euramerykańskim, czy atlantyckim.
            Rozwiiecie go na Pacyfik bedzie raczej z udziałem Japoni niz wciąz zgrzebnych i
            barbarzyńskich Chin i nadal biednych Indii...
            Rosja??? Tez musiałaby sie mocno zmienic- ucywilizowac i wydobyc z biedy i
            zacofania.

            Zatem pozostaje i tak integrujacy sie coraz silniej swiat atlantycko-japoński.
Pełna wersja