radio w samolotach I wojny swiatowej

30.03.08, 05:17
Czy ktos kojarzy czy lotnicy podczas I wojny światowej mogli
porozumiewać sie przez radio w czasie lotu? A moze mieli jakis inny
sposób porozumiewania się gdy sobie raźno w kluczu popylali?
Bardzo potrzebne mi to do scenariusza-nie chce
głupawego, "amerykańskiego" błędu palnąć.
    • skyddad Re: radio w samolotach I wojny swiatowej 30.03.08, 14:52
      szukam i szukam i znalazlem narazie tylko to;
      wynalazki.w.interia.pl/dane/1895.htm
      Nie znalazlem nic wiecej.Gdyby Herman G. zyl to by odpowiedzial na te pytanie.
      Pzdr.Sky.
      P.S cos sobie przypominam jezyk migowy byl chyba najpopularniejszy
    • niec-nota Re: radio w samolotach I wojny swiatowej 30.03.08, 21:32
      Jakoś nigdzie nie spotkałem się z informacją o montowaniu
      radiostacji w samolotach I wojny. Duży ciężar urządzeń i mały udźwig
      maszyn skutecznie wykluczały jakąkolwiek współpracę.

      Na pewno za to montowano radiostacje w sterowcach wykorzystywanych
      do dalekiego rozpoznania nad Morzem Północnym na rzecz marynarki
      wojennej. Ale sterowce nie podlegały tak ścisłym reżimom co do
      ładunku użytecznego jak ówczesne samoloty.

      Komunikacja między maszynami w szyku odbywała się na migi, wg
      ustalonych wcześniej sygnałów. Przy tych prędkościach i przy
      odkrytych kabinach działało to dosyć sprawnie.
      • mrk77 Re: radio w samolotach I wojny swiatowej 31.03.08, 01:18
        dzięki za podpowiedź. Ja się tez po tych "patyczakach" :) nie
        spodziewałem ze by targało to-to wielgachne radiostacje -ale w
        amerykańskim filmie zapewne by sobie kolesie radośnie przez
        hełmofony gadali ;)
        • grogreg Re: radio w samolotach I wojny swiatowej 31.03.08, 01:25
          "patyczaki" prze okres I WS swiatowej przeszly prawdzowa rewolucje.
          Maszyny takie jak RAF SE.5, czy Fokker DR VII to juz nie pionierskie
          konstrukcje, ale dojrzale i przemyslane projekty oparte na zebranym przez wojen
          doswiadczeniu.
      • browiec1 Re: radio w samolotach I wojny swiatowej 31.03.08, 23:53
        No moze komunikacja bylaby lepsza gdyby zamiast na migi
        porozumiewali sie na suchoje:)
    • gangut Chyba nie, choć próby były jeszcze przed wojną 30.03.08, 22:19
      (Farman). Ale w I w. św. nawet w dużych samolotach bombowych przyrządów
      pokładowych było tyle co kot napłakał, np. "Ilia Muromiec" Sikorskiego miał:
      prędkościomierz, wysokościomierz,chyłomierz, sztuczny horyzont i kompas.
      • panzerviii Re: Chyba nie, choć próby były jeszcze przed wojn 02.04.08, 15:31
        Marumiec i tak był uwazany za nowoczesny. W kazdym razie lepszy od
        wspólczesnych mu maszyn niemieckich. ale to początkowy okres wojny.
        Stackeny i gotha pojawiły sie póxniej.
    • grogreg Owszem. 31.03.08, 01:20
      Chocby rozpoznawczy Breguet 14A2 posiadal radiostacje, dzieki ktorej mogl w
      "czasie rzeczywistym" korygowac ogien artylerii.
      To samo Airco DH.9 w wersji rozpoznawczej, Hannover Roland CL.II,
      • patmate Re: Owszem. 01.04.08, 23:18
        Oczywiście odbywało to się na grafii (Morse) i chyba HP 0/100 zdaje
        się że też miał radiostację.
        Pzdr
        • grogreg Re: Owszem. 02.04.08, 00:05
          Nie inaczej.
          Lacznosc na "fonii" byla bardzo niepewna.
    • ottiz troche faktow 01.04.08, 22:59
      2 lipca 1917- Langley Field-Virginia - inzynierom z AT&T po raz
      pierwszy udaje sie nawiazac kontakt radiowy powietrze-ziemia na
      dystansie ok 2 mili.

      4 lipca - lacznosc ziemia - powietrze - ten sam dystans.

      20 sierpnia 1917 - po raz pierwszy nawiazano dwustronna lacznosc
      pomiedzy dwoma lecacymi samolotami.

      W pazdzierniku tegoz roku podlegla AT&T firma Western Electric
      zaczela sprzedawac radiotelefony jak to wtedy zwano rowniez za
      granice.

      Wczesniejsza komunikacja air to ground oparta byla glownie na
      przesylaniu wiadomosci sygnalem morse`a.
      Porozumiewanie sie miedzy samolotami - umowny kod migowy
      tudziez....horagiewki ;)

      • grogreg Re: troche faktow 02.04.08, 00:06
        Przedtem kontakt samolot ziemia byl utrzymywany za pomoca meldunkow zrzucanych
        na ziemie. Z oczywistych wzgledow byla to komunikacja jednokierunkowa :)
        • niec-nota Re: troche faktow 02.04.08, 07:37
          grogreg napisał:

          > Przedtem kontakt samolot ziemia byl utrzymywany za pomoca
          meldunkow zrzucanych
          > na ziemie. Z oczywistych wzgledow byla to komunikacja
          jednokierunkowa :)

          Nie jednokierunkowa. Samolot mógł podejmowac meldunki z ziemi za
          pomocą specjalnego haka. Meldunek był przymocowany do rozpiętej na
          pewnej wysokości liny.
          • grogreg Re: troche faktow 02.04.08, 16:39
            Ha!
            Masz cos na ten temat wiecej?
            • niec-nota Re: troche faktow 02.04.08, 18:10
              Na pewno widziałem to na jakiejś archiwalnej kronice filmowej, ale
              jeszcze szukam po książkach.

              Między dwie wysokimi tyczkami ustawionymi o kilka metrów od siebie
              rozpinano linkę, do której był umocowany pakiet. Przy kilkumetrowej
              długości linki pilotowi było dośc łatwo trafić w nią, w dowolnym
              przecież miejscu i zaczepić się hakiem.

              Ale to jest przecież dość znana metoda! SOE przeprowadzała nawet
              udane próby podejmowania w ten sposób agentów z ziemi. Agent był w
              specjalnej uprzęży, a lina miała sporą elastycznośc, aby
              zamortyzować szarpnięcie. Pokazywano dokumentalne zdjęcia na
              Discovery.
              • grogreg Re: troche faktow 02.04.08, 18:31
                Rozumiem ze linke z hakiem trzymal drugi czlonek zalogi - operator?
                Przymozowanie jej do konstrukcji samolotu wydaje sie troche ryzykownym.
                • niec-nota Re: troche faktow 02.04.08, 19:09
                  Chyba hak był na wytyku. Taki rodzaj bosaka, ale rzeczywiście
                  trzymany przez obserwatora.
              • niec-nota Podchwytywanie szybowców 02.04.08, 19:23
                Tu znalazłem informację o próbach podchwytywania szybowców z ziemi
                przez wersję Douglasa B-23:
                "Kilka samolotów B-23 wykorzystano do celów doświadczalnych, np.
                egzemplarz s/n 39-28 wykorzystano do prób "podchwytywania" stojących
                na ziemi szybowców przez przelatujący nisko bombowiec. B-23 miał
                zamontowany w tym celu hak pod tylną częścią kadłuba, którym łapał
                linę holującą rozpiętą na ziemi między wysokimi tyczkami."
                www.samoloty.ow.pl/str107.htm
        • wladca_pierscienii Re: troche faktow - meldunki zrzucane z samolotów 02.04.08, 08:11
          grogreg napisał:

          > Przedtem kontakt samolot ziemia byl utrzymywany za pomoca
          meldunkow zrzucanych
          > na ziemie. Z oczywistych wzgledow byla to komunikacja
          jednokierunkowa :)


          ja czytałem w "Żółtym Tygrysku" jak w 1939 r. po wykonaniu
          rozpoznania ruchów wojsk niemieckich przez polski samolot
          rozpoznawczy/obserwacyjny, napisany meldunek zrzucono na ziemię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja