Polak zginął w Afganistanie

08.04.08, 15:03
Sława!
www.rp.pl/artykul/117843.html
Polak zginął w Afganistanie
nat 08-04-2008, ostatnia aktualizacja 08-04-2008 14:43

Na skutek ran odniesionych w wybuchu miny zmarł polski żołnierz w
Afganistanie. Drugi żołnierz został ranny, ale jego życiu nie grozi
niebezpieczeństwo.
Patrol Polskiego Kontyngentu Wojskowego służącego w ramach ISAF
autor zdjęcia: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Patrol Polskiego Kontyngentu Wojskowego służącego w ramach ISAF
+zobacz więcej

* Polscy żołnierze ranni w Afganistanie

Jak poinformował rzecznik PKW Afganistan, mjr Mirosław Ochyra, tuż przed
godziną ósmą rano czasu polskiego, pod samochodem typu HMMWV, którym jechali
Polacy eksplodował ładunek wybuchowy niewiadomego pochodzenia. Do zdarzenia
doszło w prowincji Ghazni, ok. 14 kilometrów od bazy Ghazni, kiedy polski
patrol jechał do dystryktu Waghez.

Rannych, po opatrzeniu na miejscu, przewieziono do szpitala w miejscowości
Orgun-e. Mimo wysiłków lekarzy st. szer. Grzegorz Politowski zmarł -
poinformował mjr Ochyra.
Źródło : PAP



Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • herr7 będzie msza, trzaskanie obcasami 08.04.08, 16:32
      i salwa, a rodzina i tak pozostanie sama ze swoją tragedią i wyrzutami sumienia,
      że zgodziła się żeby ich syn wojował w imię obcych interesów. Lepiej było
      pojechać na "zmywak" do Londynu.
    • matrek I po co to o tym pisac? 08.04.08, 16:53
      Pierwszy? Ostatni?


      Na nikim nie robi to juz wrazenia. Nie pisac, i bedzie zdrowiej.
      • axx611 Re: I po co to o tym pisac? 08.04.08, 18:39
        Wydaje sie ze pisac trzeba i to znacznie wiecej. Byl ochotnikiem i
        rodzice nie mieli zadnego wplywu na jego decyzje. Podjal ja sam na
        wlasna odpowiedzialnosc. Otrzymal za to wynagrodzenie porownywalne
        wlasnie z praca "na zmywaku".Po prostu nie mial szczescia.Wyslanie
        go a takze wielu innych jest oczywiscie zbedne bo ich misja skazana
        jest juz w momencie podjecia decyzji za nieudana i powodujaca
        niepotrzebne zgony a takze oslabiajaca finanse ubogiego
        panstwa.Zadnych watpliwosci miec nie nalezy ze na tym sie skonczy.
        Konflikt narasta i to dopiero poczatek Rowniez w Iraku nie widac
        konca. wycofywanie bedzie wstrzymane. No i dla przypomnienia. W
        walkach z tymi samymi ludzmi soviet stracil 15 tysiecy
        bojcow.Demokracji tam nigdy nie bylo i nie bedzie. Zginie troche
        polakow w interesie Ryska a liczbe kapelanow nalezy i to natychmiast
        powiekszyc.Przypominam rowniez o salonce dla nich bo obecnie lataja
        ale z innymi.
        Przy okazji jak Polska soldateska jest przygotowana do wysnionych
        atakow rakietowych swiadczy paraliz duzego miasta jakim jest
        niewatpliwie Szczecin i to bez wojny i terrorystow.
        • browiec1 Re: I po co to o tym pisac? 08.04.08, 21:14
          No z tym Szczecinem to racja, wygladal jak po uzyciu EMP:) I wyszlo
          na to ze ewentualni terrorysci moga wysadzic jedynie jeden glupi
          slup i jest po zawodach. A z tymi Polakami to jakas czarna seria,
          wczoraj tez byl chyba jakis zamach? Natomiast najgorsze jest to co
          ogladalem wczoraj a o czym juz kiedys dyskutowalismy(ostatnio lapie
          sie na tym ze niewiele jest tematow o ktorych nie rozmawialismy:)-
          pokazywali zolnierza z GROMu ktory sluzyl w Iraku. Podczas jednej z
          akcji wybuchl mu w reku flash-bang(swoja droga ciekawe jak?) i
          pokiereszowalo mu reke. Jakos mu ja odratowano ale potrzebna byla
          dobra proteza.Wojsko dalo 5 tysiecuy i sie wypielo, dopiero kumple z
          jednostki uzbierali potrzebne 70 tysiecy. Kolo mowil ze czul sie jak
          jakis zebrak lazacy za jalmuzna("glupi" myslal ze cos mu sie nalezy)
          a i tak go olali. A jeszcze lepsze jest to ze w wojsku jak sie
          okazalo nie jest juz potrzebny(chocby jako instruktor), mimo ze jak
          pokazywai lewa reaka koles strzela lepiej niz pewnie 90% wojakow
          sprawnych,jego wiadomosci i doswiadczenie tez nie, mimo ze jego
          szkolenie kosztowalo milion dolarow. Amerykanie przynajmniej
          wykorzystuja takich ludzi, ma swoich wyszkolonych zlewamy, a reszta
          ma taki poziom wyszkolenia jak to co kiedys pisalem o lotnisku w Al-
          Kut - piloci z roznych krajow dostawali informacje - wieza kontrolna
          pod kontrola Polakow, spodziewac sie slabej znajomosci angielskiego
          i problemow w komunikacji.
          • odyn06 Re: I po co to o tym pisac? 09.04.08, 13:04
            W czasie IWS Polacy pod pruskim zaborem śpiewali " A jekśmy w bój
            ruszali to spi...alał q''wa wróg. Teraz mamy po medalu, lecz nie
            mamy q..wa nóg". Tyle lat minęło, a piosneczna znowu aktualna?
            • axx611 Re: I po co to o tym pisac? 09.04.08, 13:08
              Zapomnialem dodac ze liczbe sovieckich zolnierzy powaznie rannych w
              Afganistanie okresla sie na ponad 100 tysiecy (15 tys.zabitych)
            • browiec1 Re: I po co to o tym pisac? 09.04.08, 13:18
              Przeciez to juz od dawna mowia ze zolnerze po misjach sa wlasciwie
              bez pomocy. Kiedys glosno bylo jak to paru bylo wojakow goscilo w
              ramach uroczystosci u Prezia na dzien weterana, jak sie okazalo
              pozniej zaden z nich nie dostal wlasciwie zadnej pomocy. I jedyna
              deska ratunku sa najczesciej kumple i fundacje. Bo na dobra sprawe
              jesli ubezpieczenie zonierza to 5 tys. no to o czym my tu w ogole
              mowimy. szczegolnie ze u nas na misje nie wysyla sie jakichs burakow
              z Gwardii narodowej z Nebraski, tylko ajlepszych i najlepiej
              wyszkolonych zolnierzy jakich mamy. To moze do ciezkiej cholery
              stworzyli by z nich cos w rodzaju jednostki szkoleniaowej dla
              wszystkich sluzb mundurowych,szczegolnie ze mowiono cos kiedys o
              jakiejs sluzbie majacej dzialac w razie kryzysu(oczywiscie nie mowie
              tu o czyms w stylu kolka wzajemnej adoracji jak u kaminskiego).
              • axx611 Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 00:15
                Powiadasz ze nie ma pomocy.
                Oto ona w calej swej swietnosci.
                On w nowym eleganckim stroju organizacyjnym,zadowolony wiedzac ze
                bedzie sie opiekowal Toba w Afganistanie przed wlozeniem do worka.

                wiadomosci.wp.pl/gid,9840348,img,9840350,kat,32834,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=7
          • matrek Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 00:20
            browiec1 napisał:

            > No z tym Szczecinem to racja, wygladal jak po uzyciu EMP:) I wyszlo
            > na to ze ewentualni terrorysci moga wysadzic jedynie jeden glupi
            > slup i jest po zawodach. A z tymi Polakami to jakas czarna seria,
            > wczoraj tez byl chyba jakis zamach? Natomiast najgorsze jest to co
            > ogladalem wczoraj a o czym juz kiedys dyskutowalismy(ostatnio lapie
            > sie na tym ze niewiele jest tematow o ktorych nie rozmawialismy:)-
            > pokazywali zolnierza z GROMu ktory sluzyl w Iraku. Podczas jednej z
            > akcji wybuchl mu w reku flash-bang(swoja droga ciekawe jak?) i
            > pokiereszowalo mu reke. Jakos mu ja odratowano ale potrzebna byla
            > dobra proteza.Wojsko dalo 5 tysiecuy i sie wypielo, dopiero kumple z
            > jednostki uzbierali potrzebne 70 tysiecy. Kolo mowil ze czul sie jak
            > jakis zebrak lazacy za jalmuzna("glupi" myslal ze cos mu sie nalezy)
            > a i tak go olali.


            Sowieckie ku.. obyczaje! Wy.. tych wszystkich sku..synow wyksztalconych w
            Moskwie, albo na poligonie w Wedrzynie, ktorzy maja taka sowiecka wizje armii.






            A jeszcze lepsze jest to ze w wojsku jak sie
            > okazalo nie jest juz potrzebny(chocby jako instruktor), mimo ze jak
            > pokazywai lewa reaka koles strzela lepiej niz pewnie 90% wojakow
            > sprawnych,jego wiadomosci i doswiadczenie tez nie, mimo ze jego
            > szkolenie kosztowalo milion dolarow. Amerykanie przynajmniej
            > wykorzystuja takich ludzi, ma swoich wyszkolonych zlewamy, a reszta
            > ma taki poziom wyszkolenia jak to co kiedys pisalem o lotnisku w Al-
            > Kut - piloci z roznych krajow dostawali informacje - wieza kontrolna
            > pod kontrola Polakow, spodziewac sie slabej znajomosci angielskiego
            > i problemow w komunikacji.
            • marek_boa Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 09:11
              Aja jaj!:) To kiedy Matruś te wszystkie Petelickie,Czempińskie,"Sweterkowcy" i
              następcy po nich szkolili się w Moskwie??? W łonie matki???! Grzecznie ino
              chciałem przypomnieć ,że szkolenia w Moskwie zakończyły się a bodaj w 1986 czy
              1987 roku! Teraz proponuję poczytać o wieku emerytalnym w służbach
              mundurowych!:) Nie bez kozery zaś napiszę,że w Polskiej Armii ludzi szkolonych w
              Moskwie można obecnie policzyć na palcach i to w dodatku...jednej ręki!
              Proponuję też poczytać na temat postępowania z weteranami w miejscu zamieszkania
              - poczynając od weteranów z Korei,Wietnamu i na Iraku kończąc! Mniemam ,że
              konkluzja będzie mniej więcej taka: "Kupieckie ku... obyczaje! Wyp... tych
              wszystkich sku...synów wykształconych w West Point i Annapolis albo na poligonie
              w Nebrasce ,którzy mają taką kupiecką wizję armii"!:)
              -Pozdrawiam!
              • ignorant11 Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 10:14
                marek_boa napisał:

                > Aja jaj!:) To kiedy Matruś te wszystkie Petelickie,Czempińskie,"Sweterkowcy" i
                > następcy po nich szkolili się w Moskwie??? W łonie matki???! Grzecznie ino
                > chciałem przypomnieć ,że szkolenia w Moskwie zakończyły się a bodaj w 1986 czy
                > 1987 roku! Teraz proponuję poczytać o wieku emerytalnym w służbach
                > mundurowych!:) Nie bez kozery zaś napiszę,że w Polskiej Armii ludzi szkolonych
                > w
                > Moskwie można obecnie policzyć na palcach i to w dodatku...jednej ręki!

                +++ I te jedna reke trzeba odciać....
                :))

                > Proponuję też poczytać na temat postępowania z weteranami w miejscu zamieszkani
                > a
                > - poczynając od weteranów z Korei,Wietnamu i na Iraku kończąc! Mniemam ,że
                > konkluzja będzie mniej więcej taka: "Kupieckie ku... obyczaje! Wyp... tych
                > wszystkich sku...synów wykształconych w West Point i Annapolis albo na poligoni
                > e
                > w Nebrasce ,którzy mają taką kupiecką wizję armii"!:)
                > -Pozdrawiam!

                +++NO własnie napisz cos na ten temat.
                Jakie dostaja odszkodowania np za kalectwo itp...
                • marek_boa Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 11:02
                  W tym temacie proponuję spytać Axx'a! Siedzi tam na miejscu i jest na bieżąco!
                  • matrek Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 15:40
                    marek_boa napisał:

                    > W tym temacie proponuję spytać Axx'a! Siedzi tam na miejscu i jest na bieżąco!

                    Dostaja odszkodowania, tylko dla nich pracuje szpital marynarki ... zapomnialem
                    nazwy... zajmujacy sie ciezkimi przypadkami wymagajacymi dlugotrwlego leczenia -
                    zajmowaly sie ta sprawa kilkakrotnie tak roizne "ideologicznie" stacje jak CNN,
                    FOX i ABC w porannych wydaniach.
                    • axx611 Re: I po co to o tym pisac? 14.04.08, 00:09
                      Rzeczywiscie jestem na biezaco i sprawy weteranow sa mnie znane z
                      prasy a takze z besposrednich rozmow z nimi jako ze pracuje z
                      nimi.Mieszkam zreszta niedaleko ze znanego z brudu i syfu duzego
                      szpitala dla weteranow w Bethesda ,MD obok a wlasciwie w
                      Waszyngtonie DC. Interwencja prezydenta i dymisje doprowadzily do
                      pierwszych zmian w tym szpitalu. Jest paradoksalna sytuacja ze
                      postep technologiczny i organizacyjny doprowadzil do zwiekszonej
                      ilosci rannych a szczegolnie ciezko i do kontynuowania leczenia
                      dlugotrwalego i kosztownego przez bardzo dlugi czas. Stalo sie to za
                      sprawa tego ze do czasu wojny w Iraku system zbierania rannych i
                      udzielanie im pierwsej pomocy opieral sie na systemie lecznictwa
                      wojskowego z czasow II WS. Ratowanie rannych bylo
                      dlugotrwale,wystepowal brak srodkow transportowych i dobrego
                      zaplecza. Powodowalo to duza smiertelnosc z powodu opozninej
                      pomocy. Dopiero poczynajac od wojny irackiej USA Army wprowadzila
                      zupelnie inna organizacje ratowania zolnierzy. Wprowadzono szybka
                      ewakuacje z pola walki przy uzyciu helikopterow i sprawne udzielanie
                      pomocy w centrach medycznych. Spowodowalo to uratowanie zycia wielu
                      rannym ale takze spowodowalo to ze nie zmarli w wyniku utraty krwi.
                      Szybkie operacje uratowaly wielu zycie ale zostali kalekami czesto
                      bez nog i rak.Teraz wymagaja leczenia i to dlugotrwalego zatem zyja
                      ale sa czesto czlkowicie niezdolnymi.Przejmowac sie kosztami nie ma
                      co bo pieniadze sa a jak zabraknie to zawsze mozna je podniesc.
                      Wynika z tego takze ta ogromna chec USA do zapraszania do pomocy
                      innych panstw w tym rowniez Polski. Jest to swiadoma decyzja majaca
                      na uwasze glownie zdecydowana chec obnizki kosztow udzialu
                      amerykanow. Polacy czy ukraincy sa po prostu tansi w stratach.
                      Przeciez wiadomo ze te panstwa nie zapewnia tak drogiej i
                      kosztownej opieki jak USA. Zostawia te sprawy soldateskom takim jak
                      polska. Dlatego sa tak goraco polkepywani po plecach. Potrzeba ich
                      znacznie wiecej. To pierwszy sposob obnizki kosztow . Drugim jest
                      uzywanie platnych sil najemniczych jako subkontraktorow
                      powiedzmy "Blackwater". Roznica polega na tym ze za nich nie
                      odpowiada US Army. Maja swoja siatke plac (bardzo wysoka) oraz swoje
                      ubezpieczenia. Rzad placi tylko firmom i zadnych reklamacji. Zyczy
                      sie tylko szczescia. Zatem jezeli zginac to oczywiscie za wysokie
                      pieniadze a nie w goracym patriotyzmie patrzac ostatnim metnym
                      wzrokiem w oczy...kapelana.
                      To tylko takie moje uwagi ale,ale.
                      Na tym forum jest jeden prawdziwy jak mnie sie wydaje znawca tematu.
                      Czytalem wiele jego wypowiedzi i przyznam sie ze lubie je czytac.
                      Sa dobre i niezle pisane.
                      Jego imie jest "Paul" ale ostatnio nic nie spotkalem z jego reki a
                      chetnie bym poczytal co jednoczesnie rekomenduje kolegom.
              • browiec1 Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 12:49
                Wiesz marek,to ze jest tam tez niewesolo to wiemy wszyscy, bo byla
                dyskusja swego czasu o tym. Ogromna ilosc weteranow jest bezdomna.
                Tez zgoda. Ale jednak opieka medyczno-psychologiczna jest o wiele
                lepsza(i tylko prosze nie pisac ze panstwo/armia bogatsza, bo to
                prawda,ale my proporcjonalnie mniej zolnierzy mamy do "obsluzenia").
                I przede wszystkim ludzie zdolni do sluzby(moze nie w pierwszej
                linii ale jednak) nie sa wywalani z wojska, bo to sie najzywczajniej
                w swiecie nie oplaca. Tylko ze u nas zawsze slabo bylo z rachunkiem
                ekonomicznym.
              • matrek Re: I po co to o tym pisac? 10.04.08, 15:36
                marek_boa napisał:

                > Aja jaj!:) To kiedy Matruś te wszystkie Petelickie,Czempińskie,"Sweterkowcy" i
                > następcy po nich szkolili się w Moskwie??? W łonie matki???! Grzecznie ino
                > chciałem przypomnieć ,że szkolenia w Moskwie zakończyły się a bodaj w 1986 czy
                > 1987 roku! Teraz proponuję poczytać o wieku emerytalnym w służbach
                > mundurowych!:) Nie bez kozery zaś napiszę,że w Polskiej Armii ludzi szkolonych
                > w
                > Moskwie można obecnie policzyć na palcach i to w dodatku...jednej ręki!
                > Proponuję też poczytać na temat postępowania z weteranami w miejscu zamieszkani
                > a
                > - poczynając od weteranów z Korei,Wietnamu i na Iraku kończąc! Mniemam ,że
                > konkluzja będzie mniej więcej taka: "Kupieckie ku... obyczaje! Wyp... tych
                > wszystkich sku...synów wykształconych w West Point i Annapolis albo na poligoni
                > e
                > w Nebrasce ,którzy mają taką kupiecką wizję armii"!:)
                > -Pozdrawiam!



                Nie wazne, chodzi mi o sowiecka mentalnosc i wizje armii, w ktorej rzolniez to
                tylko mieso armatnie, zywcem przeniesiona do WP.
                • marek_boa Re: I po co to o tym pisac? 11.04.08, 07:57
                  No to może z innej beczki Matruś!:) Znałem osobiście Radzieckiego sierżanta
                  bez prawej dłoni ,który z powodu jej utraty z wojska zwolniony nie został!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: I po co to o tym pisac? 11.04.08, 12:20
                    No w Stanach jest podobnie - w koncu kto moze Ci lepiej powiedziec
                    jak reki nie stracic niz ten kto ja wlasnie stracil?
                  • browiec1 Re: I po co to o tym pisac? 11.04.08, 12:37
                    Tak w ogole to nie trzeba do Afganistanu wyjezdzac.
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5106381.html
                    Cos ma pecha ten Miroslawiec,jak tak dalej pojdzie to przez braki
                    kadrowe trzeba bedzie baze zlikwidowac, bo personel albo martwy albo
                    zwolniony.
Pełna wersja