Wybuch I WS.

IP: *.fastres.net 10.09.03, 09:53
Zostawiajac na boku to ,ze Polska byla pod zaborami, nie wydaje mie sie ze wybuchem I WS mozna tylko obciazyc Austro-Wegry i Cesarskie Niemcy.

Juz na poczatku XX wieku polityka Anglii miala na celu okrazyc Niemcy (jako nowego i bardziej rozwinietego konkurenta na rynkach swiatowych) w Europie, rozne sojusze ,ktore udalo sie zrobic krolowi brytyjskiemu Jerzemu. Czy one nie mialy na mysli okrazyc Niemcy? czyzby Anglia nie bedac juz krajem preznym bala sie tak bardzo Niemiec, ze przeciwko nim posunela sie do sojuszu z Carska Rosja.( krajem najbardziej zacofanym w Europie, nie liczac Turcji, ktora nie byla Europa)

Jak mozna tez wytlumaczyc wojne Krymska 50 lat wczesniej, przeciez na Krymie nie bylo jeszcze ropy, Angli i Francji nigdy nie chodzilo ( calkowicie im to bylo obojetne) o interessy Europy, ale zawsze i tylko o ich wlasne interessy.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Wybuch I WS. IP: *.bg.am.lodz.pl 10.09.03, 12:01
      EEE ale to by wychodzilo ze Anglia winna.A wojna krymska to byla przeciez w
      obronie Turcji przeczytaj dobrze!!!Oczywiscie ze Au-Wegry podbechtywane przez
      Niemcy rozpoczely te wojne.Gdyby nie mialy poparcia Niemiec nie odwazyly by sie.
      • Gość: jarek Re: Wybuch I WS. IP: *.fastres.net 11.09.03, 07:55
        Moze lepiej najpierw przeczytasz Ultimatum Austro-Wegierskie , a potem zaczniesz myslc, co by zrobila Polska, gdyby Litwa zamordowala np. Pilsudzkiego.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Wybuch I WS. IP: *.bg.am.lodz.pl 11.09.03, 17:52
          A to apropo czego???Niby zamachu w Sarajewie???Informuje cie ze tam nie
          zamodowala ,,serbia'' tylko zamachowiec miejscowy.Jak poczytasz troche ksiazek
          dowiesz sie ze Sarajewo lezy w Bosni i Hercegowinie i jest tam duzo miejscowych
          serbow.A owczesna Serbia nie obejmowala Bosni.BiHercegowina byly w skladzie Au-
          Wegier.
          • Gość: jarek Re: Wybuch I WS. IP: *.fastres.net 11.09.03, 20:44
            Widze, ze studiujesz kasiazki,ktore jeszcze tobie nie udalo sie wydac,moze arcyksaize mial pojechac do Belgradu aby dac sie zastrzelic, czyzby nasz kochany Gawrilo uciekl do Anglii po zamachu, jezeli nie byl Serbem ,to tym bardziej serbia mogla na niego s...c i go wydac.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Wybuch I WS. IP: *.bg.am.lodz.pl 12.09.03, 12:33
              No wiec faktycznie moze poczytaj o ultimatum Austrowegier i odpowiedzi
              Serbii.Jest taka ksiazka Sarajewo 1914.
        • atob Re: Wybuch I WS. 11.09.03, 21:36
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > Moze lepiej najpierw przeczytasz Ultimatum Austro-Wegierskie , a potem
          zacznies
          > z myslc, co by zrobila Polska, gdyby Litwa zamordowala np. Pilsudzkiego.


          Moja Prof od histori ...zawsze i wszedzie :) dawala 2 [stare czasy ...teraz 1]
          za taka odp na zadane pytanie o rozpoczecie pierwszej WS ...Zamach w Sarajewie
          NIE BYL przyczyna wybuchu wojny ...
          • Gość: barnaba Re: Wybuch I WS. IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 12.09.03, 13:44
            Oczywiście, że nie był. Stał się on jedynie wygodnym pretekstem dla Austro-
            Węgier, by dobrać się do Serbii. Ponieważ ze względu na rywalizacją między
            mocarstwami istniał skomplikowany system sojuszy i stref wpływów spowodowało to
            lawinę wypowiedzeń wojny.

            pozdrawiam
    • Gość: DSD Re: Wybuch I WS. IP: 212.33.88.* 10.09.03, 13:40
      C. i K. monarchia była tylko języczkiem spustowym (choć swoje na Bałkanach dołożyła). Myślę, że najważniejszym
      czynnikiem powodującym wybuch I WS była jednak polityka Niemiec. Aż do przełomu XIX/XX wieku Brytania była
      raczej sojusznikiem Niemiec. Kaiser Wilhelm II był ulubionym wnukiem królowej Wiktorii, a cesarz miał sporo do
      powiedzenia w Niemczech. Z drugiej strony istniały poważne zadrażnienia pomiędzy Londynem a Paryżem (kolonie w
      Afryce, Faszoda!) czy Petersburgiem (Afganistan, trochę później incydent z eskadrą Rożestwiennskiego na Dogger
      Banku - ostrzelanie brytyjskich rybaków przez rosyjskie okręty wojenne, ofiary śmiertelne etc.). Sam fakt, że
      Brytyjczycy oddali Niemcom Helgoland (1890 bodajże) pokazuje, że nie przewidywali jakiejś konfrontacji z Berlinem.
      Wystarczyłoby kontynuować politykę Bismarcka (tj. stosujemy brutalną siłę tam, gdzie jest to naprawdę niezbędne i
      nie wchodzimy Londynowi w drogę) i wszystko byłoby gut. Ale Niemcy zaczęli domagać się kolonii i rozbudowywać
      flotę. Zadziałała wtedy jedyna zasada moralna brytyjskiej polityki - nie mamy wiecznych wrogów ani wiecznych
      przyjaciół, mamy tylko wieczne interesy. Kolonie można było zdobyć już tylko zabierając je poprzednim właścicielom, a
      silna flota była niepotrzebna w starciu z Francją czy Rosją. Ergo - UK i Francja miały wspólnego wroga.

      Powyższe rozważania nie mają nic wspólnego z moralną wyższością imperializmu niemieckiego nad brytyjskim,
      francuskim czy rosyjskim.

      BTW, przykłąd ten pokazuje co się stanie, jeśli spełni się marzenie wielu i zamiast wiadomego supermocarstwa
      będziemy mieli świat wielobiegunowy... Każdy biegun zacznie ciągnąć inne w swoją stronę.
      • Gość: and Re: Wybuch I WS. IP: 192.9.200.* 12.09.03, 13:03
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > BTW, przykłąd ten pokazuje co się stanie, jeśli spełni się marzenie wielu i
        zam
        > iast wiadomego supermocarstwa
        > będziemy mieli świat wielobiegunowy... Każdy biegun zacznie ciągnąć inne w
        swoj
        > ą stronę.

        Przy układzie wielobiegunowym podstawową sprawą jest ustalenie stref wpływów,
        wyłącznych bądź takich, na których centra mogą ze sobą konkurować. Najlepszy
        przykład to zimna wojna. Rywalizacja odbywała się w Afryce albo Azji pd-wsch,
        ale w Europie linia rozgraniczenia była nie do przesunięcia. Na
        szczęście "system" się zawalił, i można było wyjść z orbity.

        Pozdrawiam
    • Gość: Cykloop badz tu madry i pisz wiersze.... IP: *.kennisnet.nl 10.09.03, 15:21
      Gość portalu: jarek napisał(a):

      > Zostawiajac na boku to ,ze Polska byla pod zaborami, nie wydaje mie sie ze
      wybuchem I WS mozna tylko obciazyc Austro-Wegry i Cesarskie Niemcy.
      > Juz na poczatku XX wieku polityka Anglii miala na celu okrazyc Niemcy (jako
      nowego i bardziej rozwinietego konkurenta na rynkach swiatowych) w Europie,
      rozne sojusze ,ktore udalo sie zrobic krolowi brytyjskiemu Jerzemu. Czy one nie
      mialy na mysli okrazyc Niemcy? czyzby Anglia nie bedac juz krajem preznym bala
      sie tak bardzo Niemiec, ze przeciwko nim posunela sie do sojuszu z Carska Rosja.
      ( krajem najbardziej zacofanym w Europie, nie liczac Turcji, ktora nie byla
      Europa)Jak mozna tez wytlumaczyc wojne Krymska 50 lat wczesniej, przeciez na
      Krymie nie bylo jeszcze ropy, Angli i Francji nigdy nie chodzilo ( calkowicie
      im to bylo obojetne) o interessy Europy, ale zawsze i tylko o ich wlasne
      interessy.

      I tak na kanwie Waszych rozwazan o przyczynach i zrodlach wybuchu IWS
      przypomnial mi sie ustep ksiazki Mackiewicza (bodajze "Zielone oczy",ale moge
      sie mylic bo daaaawno to bylo)w ktorej to autor jest swiadkiem dyskusji
      politycznej w angielskim salonie mieszanego polsko-angielskiemgo
      towarzystwa.Perorujacemu zawziecie o niuansach wybuchu IWS naszemu rodakowi
      wpadla w slowo-aczkolwiek uprzejmie- starsza i wielce dystyngowana milady
      oswiadczajac z usmiechem;"alez moi panowie,ta wojna wybuchla po to, zeby
      odebrac Turcji Palestyne"(!!!???)
      Wymowa tego tlumaczenia jest wprost porazajaca...jeszcze dzisiaj.
    • Gość: Lechu Re: Wybuch I WS. IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 13:50
      DSD ma oczywistą rację.
      Wybuch I WS spowodowała niewyubrażalna głupota i buta Niemców. Nie chodzi to o pojedyńcze ekscesy pojedyńczych osób, ale o metotyczną pracę całych warstw społecznych.
      Sytuacja wyjściowa była taka, Bismarck po mistrzowsku wyizolował Francję, która była jedynym krajem zdeterminowanym do walki, i dokóki on kierował dyplomacją, nie dawał jej nawet szansy na zbliżenie się z Rosją. Specjalnie z tego powodu trzymał Austro-Węgry na dystans, bo zdając sobie sprawę z realnego niebezpieczeństwa konfliktu tych krajów na Bałkanach, wiedział, że zbytnie zbliżenie NImiec i Austro-Węgier nieuchronnie osamotnia Rosję i pcha ją w ręce Francji. Dlatego tak chętnie i cynicznie grał kartą polską: Polaków się nie bał wcale, ale zapobieganie polskiemu dążeniu do niepodległości było jedynym lepiszczem scalającym Rosję i Austro-Węgry.

      Stosunki Anglia-Niemcy nie dawały żadnej nadziei na poróżnienie tych krajów:
      Anglia i Franca były wrogami DZIEDZICZNYMI, obciążonymi wielosetletnią nienawiścią i wzajemnym strachem. Od co najmniej trzystu lat toczył się pojedynek wieloryba z lwem: Anglicy dobrze zdawali sobie sprawę, że tylko Kanał La Manche czyni ich przed Francją bezpiecznymi, Francuzi nie zapominali, że Anglia jest jedyną realną przeszkodą dla francuskiej hegemonii w Europie. Tak jak każfy Polak kojarzy Niemca z pojęciem wroga, tak każdy FRancuz kojarzył z wrogiem Anglię. Oba kraje dzieliły nieskończone konflikty kolonialne.
      W przeciwieństwie do tego, Niemcy byli w Anglii popularni, mimo konkurencji w przemyśle. Zjednoczenie Niemiec przyjęte zostało ze zrozumieniem i satysfakcją. Dynastia, nosząca brytyjską koronę nazywala się Sachsen-Coburg-Gotha! Nazwę Windsor przyjęła w 1916 roku. Zmianę angielskich nastrojów spowodowała dopiero uporczywa, histeryczna i nieobliczalna polityka niemieckich prowokacji. Niemcy domagali się angielskich kolonii, a na koniec wyzwali Anglię na polu, na którym Anglicy byli o stuleciszczególnie uwrażliwieni: zakwestionowali angielskie panowanie na morzach poprzez gwałtowne zbrojenia. Najbardziej niesamowita była postawa niemieckiego mieszczaństwa, które w swej niewiarygodnej głupocie traktowała ten wyścig z niefrasobliwością i entuzjazmem, jakby chodziło tu o sportowe zawody. Krótko mówiąc, Niemcy dostali zbiorowej szajby. O ich niewiarygodnej głupocie świadczy fakt, że jeszcze na dwa lata przed wybuchem wojny, Anglicy wcale nie byli pewni, czy staną po stronie Francji. Niemcy nie wierzyli w tą możliwość właściwie do wybuchu wojny i traktowali angielskie zabiegi dyplomatyczne jak bluff.

      Porównując oba nieszczęścia XX wieku, I WS wybuchła, ale wybuchnąć wcale nie musiała. II WS była nieuchronna.
    • windows3.1 Belgia i Finlandia - wredni agresorzy 12.09.03, 14:46
      Najbardziej podobała mi się replika Clemenceau na wywody bodaj jakiegoś
      socjała, tłumaczącego że to w sumie nieważne kto napadł na kogo, bo cała wojna
      wywodziła się z konfliktu między pracą a kapitałem:

      "no dobrze, ale nikt chyba nie powie, że to Belgia napadła na Niemcy!".

      W roku 1920 ta replika była powszechnie doceniana. Ale w roku 1940, po
      dziesieciu latach przetaczania się przez Europę fali odmóżdżenia, potrafiono
      już toczyć dyskusje czy to aby rzeczywiście Finlandia nie napadła na ZSRR.
      • allthejazz Czytaj! 12.09.03, 17:33
        A może tak byś przeczytał Jareczku kilka książek. Nie szkodzą tak jak monitorek

        Polecam:
        Barbara Tuchman, Sierpniowe salwy.
        Barbara Tuchman, Telegram Zimmermana.
      • Gość: barnaba Re: Belgia i Finlandia - wredni agresorzy IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 12.09.03, 17:34
        No cóż. Oficjalnym powodem wybuchu wojny zimowej był rzekomy ostrzał fiński
        pozycji radzieckich :)
        W polityce nie ma czegoś takiego jak prawda. Istnieje tylko obecnie
        najwygodniejsza wersja zdarzeń.

        pozdrawiam
Pełna wersja