Mundur

IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 10:20
www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1675277.html
Wyjściowe może by uszły, ale już widzę szwejków na poligonie w owijaczach i
płaszczach do ziemi.
    • jarsoon Re: Mundur 17.09.03, 11:21
      a co z wyposazeniem? wywalmy kałasze i wrocmy do karabinu wz.98 Mauser? juz
      widze nasze zagony pancerne, jadace w szyku TKSy, Tp7 i wsparcie w postaci 75mm
      artylerii! no i oczywiscie p-11z (p11z to 121 modyfikacja naszego wielkiego
      oreza powietrznego z awioniką od f16b) dajace oslone z powietrza!!
      • mako75 he he he... 17.09.03, 12:16
        jarsoon napisał:

        > a co z wyposazeniem? wywalmy kałasze i wrocmy do karabinu wz.98 Mauser? juz
        > widze nasze zagony pancerne, jadace w szyku TKSy, Tp7 i wsparcie w postaci
        75mm
        >
        > artylerii! no i oczywiscie p-11z (p11z to 121 modyfikacja naszego wielkiego
        > oreza powietrznego z awioniką od f16b) dajace oslone z powietrza!!

        ja proponuje do każdego czołgu komplet lanc:))) Lance jako broń ostateczna:)))
        Tylko...co z kawaleria powietrzną???

        A jak sie Samoobrona z LPR dogada to i kosynierzy wrócą:))

        P.S.
        A niedawno toczyła sie dyskusja o wyższości konia nad samochodem...zdaje sie że
        nasi w Iraku na wielbłądy sie poprzesiadają:)))

        Pozdrawiam
    • joseph.007 Niezrozumiały minimalizm 17.09.03, 11:38
      jak powrót dotradycji to na całego. Konsekwentnie należałoby przywrócić
      umundurowanie husarskie (karacena, rysia skóra, koncerz, para bandoletów) dla
      wojsk pancernych i dragońskie (żółte kolety, botforty) dla wojsk
      zmechanizowanych. Komadosi mogliby ubierać się jak piechota cudzoziemskiego
      autoramentu, z ozdobnymi paradnymi pikami. Kłopot były tylko z lotnictwem...
      • Gość: leo Re: Niezrozumiały minimalizm IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 12:44
        Umundurowanie komandosów to dobry pomysł i niech gen. Glemp przejmie oficjalne
        dowództwo nad tymi jednostkami. Będzie się miał jak w Watykanie.
    • Gość: Wojtek Re: Mundur IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 17.09.03, 12:50
      Przeczytalem ten artykul i nie wiem co robic. Smiac sie czy plakac?? Nie wiedza
      co robic zdaja sie taz wiejskie glupki z PSL, buraki z Samoobrony i
      swietojebliwcy z LPR. Mundury galowe, zgadzm sie moglyby byc. Ale tylko i az
      tyle. Zmiana stopni to kolejne niepotrzebne wydatki, (cos w stylu wiecznego
      zmieniania nazw kas chorych), ze o wprowadzaniu innych rozwiazan sprzed II
      wojny nie wspomne. Etos WP to juz mielismy w 1939. Na dobra sprawe to mozna by
      wrocic do lucznikow i kolesi z wloczniami (w koncu stali, drewna ci u nas
      dostatek a i wegiel by sie przydal). Ale ja proponuje wprowadzic znowu wieze
      obleznicze a jako stosowane na nich zywe tarcze debili z klubow Samoobrony, PSL
      i LPR. Do pluga i kosciola imbecyle a nie do Sejmu!!
      • Gość: Cykloop placz i zgrzytanie zebow... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 17.09.03, 15:11
        Mozg twoj poraza niczym pociski uranowe – smiem jednak twierdzic, że.... jest
        bardziej zubozony!
    • Gość: zwiadowca Re: Mundur IP: 195.117.179.* 17.09.03, 13:16
      No dobra, od biedy moznaby zmienic mundury galowe i wyjsciowe. I tu pojawia sie
      tradycyjne inzynierskie pytanie: po chuj?? Koniec koncow jestem zwolennikiem
      tezy, ze wojsko potrzebuje tylko mundurow polowych i zadnych innych. A poslowie
      LPR zdaje sie mysla, ze wojo sluzy tylko do parad...
      • Gość: and inne podejście IP: 192.9.200.* 17.09.03, 13:40
        Czy mundury przedwojenne (nawet jesli weźmiemy pod uwagę wyjściowe czy galowe)
        były wygodniejsze od współczesnych? Czy lepiej wyglądały?

        Kurtka mundurowa zapinana pod syją na 2 haftki i 7(?) metalowych guzików, albo
        te długie do samej prawie ziemi płaszcze...

        Mi to się niezbyt podoba. No i wszędzie długie buty i bryczesy! Odpada, chyba,
        że jako mundur paradny od - naprawdę - wielkiego dzwonu. Ale i wtedy nie
        wytrzymuje porównania z czerwonymi kurtkami Gwardii...

        Pozdrawiam
        • allthejazz Re: inne podejście 17.09.03, 17:08
          Gość portalu: and napisał(a):

          > Czy mundury przedwojenne (nawet jesli weźmiemy pod uwagę wyjściowe czy
          galowe)
          > były wygodniejsze od współczesnych? Czy lepiej wyglądały?
          >
          > Kurtka mundurowa zapinana pod syją na 2 haftki i 7(?) metalowych guzików,
          albo
          > te długie do samej prawie ziemi płaszcze...
          >
          > Mi to się niezbyt podoba. No i wszędzie długie buty i bryczesy! Odpada,
          chyba,
          > że jako mundur paradny od - naprawdę - wielkiego dzwonu. Ale i wtedy nie
          > wytrzymuje porównania z czerwonymi kurtkami Gwardii...
          >
          > Pozdrawiam

          O długich butach nie było mowy. Oficerowie i podoficerowie przy ubiorze
          wieczorowym nosili długie granatowe spodnie, tzw. szasery z lampasami w barwie
          pułku. Zamiast wysokich butów czarne lakierowane trzewiki z krótką cholewką,
          tzw. sztyblety.
          Projekt nie jest głupi, jeżeli ograniczymy go do munduru wieczorowego. Ciekawe
          czy widzieliście kiedyś wygalowanych oficerów armii NATO?



          • Gość: and Re: inne podejście IP: 192.9.200.* 24.09.03, 09:17
            allthejazz napisał:

            > O długich butach nie było mowy. Oficerowie i podoficerowie przy ubiorze
            > wieczorowym nosili długie granatowe spodnie, tzw. szasery z lampasami w
            barwie
            > pułku.

            To w kawalerii. W innych broniach różniły się barwy spodni (n.p. artylerzyści
            mieli ciemnozielone, służba zdrowia wiśniowe, saperzy czarne, piechota
            granatowe, generałowie khaki) i lampasów.

            > Zamiast wysokich butów czarne lakierowane trzewiki z krótką cholewką,
            > tzw. sztyblety.
            > Projekt nie jest głupi, jeżeli ograniczymy go do munduru wieczorowego.

            No, nie wiem... Moim zdaniem jest chybiony od początku.

            > Ciekawe
            > czy widzieliście kiedyś wygalowanych oficerów armii NATO?

            Wątpię, czy gdziekolwiek przy mundurze wieczorowym mamy do czynienia z
            kombinacją: góra khaki - dół różny, ale głównie ciemny. Jesli się mylę, to
            wdzięczny będę za oświecenie.

            Pozdrawiam
      • Gość: azm Re: Mundur IP: *.acn.pl / *.acn.pl 17.09.03, 14:17
        "A poslowie LPR zdaje sie mysla, ze wojo sluzy tylko do parad..."

        nie tylko, nie tylko... na przykład można zarobić na szyciu nowych mundurów...
        • Gość: leo Re: Mundur IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 14:52
          O co Ty ich posądzasz? Im zależy aby Wojsko się ładnie prezentowało w kościele.
          Każdy katabas powinien mieć godną siebie oprawę. Nie tylko Glemp albo Głódż.
          Komp. reprezentacyjna wszystkich nie obskoczy.
          • Gość: jarek4 Re: Mundur IP: *.wset.edu.pl 17.09.03, 14:56
            a moze by jakis zdolny LPEROWIEC splodzil w chorym umysle ladne zielone sutany?
            • Gość: Oozie Re: Mundur IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 18.09.03, 12:03
              Może od razu sutany woodland camo :))
    • jarsoon tradycje 17.09.03, 22:53
      oki Panowie pomińmy kwestie nabijania się z glupoty naszych osłow
      i ich debilnych pomyslow! psychiatra im potrzebny a nnnie nasze komentarze!
      olejmy ich glupie propozycje zmiany mundurów! zastanowmy sie nad naszymi
      tradycjami 20lecia miedzywojennego!

      Czy uwazacie ze nasza armia sprzed wojny to az tak wielkie
      tradycje? jakby sie tak zastawnowic to 1939 roku wielka kleska, wczesniej
      zaangazowanie wojska w politykę, 1926 rok! duzo parad, duzo blichtru a malo
      realizmu! praktycznie nie mielismy wyzszej kadry wyszkolonej przez nasze
      szkolnictwo wojskowe! wiec reprezentowalismy przynajmniej w znacznej czesci
      tradycje naszych zaborcow!

      liczne byly afery we wojsku! w tym podobno niezle byl umoczony i Rydz Śmigly!

      pozdrawiam
      • Gość: Wojtek Re: tradycje IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 18.09.03, 14:57
        Przedwojenna armia nie byla niczym szczegolnym. Afer rzeczywiscie bylo od
        cholery (np. za przekrety wyrzucono ktoregos z generalow, pozniej wspolpracowal
        on zdaje sie z ruskimi), ogromne naklady szly niepotrzebnie na flote(bo sie
        ladnie prezentowala) a nie na podstawowe wyposazenie. Zakupy nowoczesnego
        sprzety ruszyla jak sie juz robilo goraco, a nowoczesne projekty polski nie
        zostaly wdrozone. Zaznaczam jednak ze armia ta byla nieudolna jako organizacja
        i jej dowodztwo, bo zolnierze jak chodzi o oddanie i poswiecenie byli jednymi z
        najlepszych na swiecie.
        • Gość: Cykloop tradycje zweryfikowane IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 18.09.03, 15:32
          Armia francuska uznawana byla przed wojna za najlepsza na swiecie!!!Jak wybila
          godzina prawdy to ani jej organizacja ani dowodztwo nie okazaly sie o jote
          lepsze od polskiej,a moze nawet gorsze.A mogli juz Francuzi bazowac na
          doswiadczeniach kampanii wrzesniowej.Flota wcale nie byla pieszczona,a ilosc
          np.okretow podwodnych nie imponowala w porownaniu z sasiadami.Zeby zakupic
          sprzet trzeba miec pieniadze,dziwnym trafem jakas niewidzialna reka od 37' roku
          skutecznie sabotowala na Zachodzie proby zaciagniecia przez Polske pozyczki na
          sprzet wojskowy.I tak z obiecnych $ 3 mld. kredytu dostalismy zaledwie 350 mln.
          i to wystarczajaco pozno,zeby np.zakupione juz Hurricany ugrzezly w
          Rumunii.Jesli chodzi o oddanie i poswiecenie polskiej kadry oficerskiej to
          radze zapoznac sie z nazwiskiem Raginis,dla ulatwienia dodam ,ze byl kapitanem.
          Chetnie tez zobacze rejestr owych afer w WP,bo jedyna znana to przekret
          Berlinga z maskami p-gaz., za ktory zostal on zdegradowany i wyrzucony z
          armii ,co w dzisiejszych czasach graniczyloby chyba z cudem.
          • Gość: Wojtek Re: tradycje zweryfikowane IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 18.09.03, 17:36
            Z Raginisem to sie nie ma co zapoznawac bo o nim to ucza w szkole (przynajmniej
            mnie, kiedy chodzilem do LO). Co do marynarki to nie chodzi o to ze byla
            rozbudowywana (bo gdyby tak to jeszcze pol biedy) tylko ze wydawano na nia mase
            pieniedzy i nic z tego nie wynikalo.
          • Gość: SK Re: tradycje zweryfikowane IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 20:51
            Tylko jedna poprawka, nie Berling a Żymierski, legionista, późniejszy Naczelny
            Dowódca WP ze wschodu.
      • allthejazz Jak potępiać to w czambuł. 18.09.03, 16:46
        jarsoon napisał:

        > oki Panowie pomińmy kwestie nabijania się z glupoty naszych
        osłow
        > i ich debilnych pomyslow! psychiatra im potrzebny a nnnie nasze komentarze!
        > olejmy ich glupie propozycje zmiany mundurów! zastanowmy sie nad naszymi
        > tradycjami 20lecia miedzywojennego!
        >
        > Czy uwazacie ze nasza armia sprzed wojny to az tak wielkie
        > tradycje? jakby sie tak zastawnowic to 1939 roku wielka kleska, wczesniej
        > zaangazowanie wojska w politykę, 1926 rok! duzo parad, duzo blichtru a malo
        > realizmu! praktycznie nie mielismy wyzszej kadry wyszkolonej przez nasze
        > szkolnictwo wojskowe! wiec reprezentowalismy przynajmniej w znacznej czesci
        > tradycje naszych zaborcow!
        >
        > liczne byly afery we wojsku! w tym podobno niezle byl umoczony i Rydz Śmigly!
        >
        > pozdrawiam


        Oczywiście, że w armii międzywojennej mieliśmy oficerów carskich, austrio-
        węgierskich i nielicznych prusko-niemieckich.
        Czy mogło być inaczej?
        Oficerowie armii zaborczych różnili się wyszkoleniem, mentalnością, nawykami.
        Czy mogło być inaczej?
        Musieliśmy poczekać, aż nasza armia wyszkoli oficerów.
        Mieliśmy Wyższą Szkołe Wojenną kształcącą oficerów dyplomowanych. Po 1940
        przwidywano modernizację armii na bazie rozbudowującego się COP-u. Niestety
        Rzesza Niemiecka narzuciła mordercze tempo militaryzacji, które w totalitarnym
        ustroju dało nadzwyczajne efekty. Gruby Goering rzucił hasło Niemcom: "Musimy
        zacisnąć pasa" i "Armaty zamiast masła".
        Wojna zweryfikowała naszą kadrę oficerską. Były przypadki nieudolności, głupoty
        i tchórzostwa, ale zawsze będę bronił generałów: Maczka, Sosabowskiego,
        Kopańskiego, Prugar-Ketlinga, Andersa, Thomme, Kleberga i wielu innych oficerów.
        Pieprzenie o powszechnej głupocie jest zwyczajnym nadużyciem, patrząc jak inni
        przygotowali się na wojnę.
        • Gość: Wojtek Re: Jak potępiać to w czambuł. IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 18.09.03, 17:43
          Nie musisz nikogo bronic bo nikt tu nie atakuje wybitnych polskich dowodcow.
          Jest tu mowa tylko o beznadziejnym przygotowaniu i braku wyobrazni. Bo zeby np.
          przygotowac plan obronny zachod nie trzeba wielkich pieniedzy, tak samo jak na
          to zeby przewidziec debilizm rozciagniecia wojsk na dlugosci calej granicy nie
          trzeba byc Napoleonem. I nastawianie sie ze Rosja to najwiekszy wrog tez nie
          bylo zbyt madre. Chociaz dobrze sie to wszystko mowi 60 lat po fakcie.
          • Gość: SK Re: Jak potępiać to w czambuł. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 21:02
            tak, nastawialiśmy się całe dwudziestolecie na wojnę z bolszewicką Rosją,
            istniał dopracowany plan R. Brakowało planu N, tworzono go praktycznie na
            kolanie pod koniec lat 30.

            No nie, nie gadaj głupot, plan N byłby dużo kosztowniejszy, brakowało przecież
            naturalnych punktów oporu, trzeba było budować umocnienia polowe, bunkry,
            kompleksy fotryfikacji itp itd W odpowiedzi na niemieckie zbrojenia należałoby
            narzucić sobie moredercze tempo modernizacji wojska, tworzenie wojsk pancerno-
            motorowych, formacji lotniczych... A Polska ani nie miała pieniędzy ani nawet
            hut i fabryk zdolnych wytwarzać stal i uzbrojenie konieczne do walki.
            Muslieliśmy budować wszystko od zera, od hut i fabryk i na to zabrakło czasu.

            Modernizowaliśmy armię od 1936, nie chciano tego tempa przyspieszać gdyż
            obawiano się zawalenia gospodarki, która dopiero podnosiła sie po kryzysie
            gospodarczym końca lat 20 i początku 30. pewnie, że dziś jesteśmy mądrzejsi i
            wiemy, że kwiatkowski nie miał racji i należało poluzować inflację.
            Wydawaliśmy i tak do 39 aż 50 % budżetu na wojsko.

            Facet, jak wyobrażasz sobie, że mialiśmy oddać bez niczego Niemcom połowę
            kraju, najlepsze uprzemysłowione rejony bez walki ? Myslisz, że Rydz-Śmigły i
            sztab nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji ? Tak naprawdę, to wiedzieli,
            że wojna bez wsparcia aliantów jest przegrana, wiedzieli to od 1936. Wojsko na
            granicach miało wskazywać, że będziemy się bili o te właśnie granice, że nie
            godzimy się na uszczuplenie terytorialne... Demonstracja, tyle można było
            zrobić.

            Jak to, Rosja nie wróg, i to największy wróg, przecież gdyby nie zgoda Stalina
            na pakt Ribbentrop-Mołotow to wojny zwyczajnie by nie było, gdyby rosjanie nie
            weszli 17 IX kto wie co by się działo... Ale to już tylko gdybanie. jednakże
            bez Rosji wojny by nie było. Zatem twoje argumenty są bezsasadne i dęte.
            Sorry, ale tak właśnie jest. Zanalizuj to pod kątem historii, zawsze coś się
            dzieje z jakiegoś powodu.
            • Gość: Cykloop po fakcie kazdy jest madry... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 19.09.03, 13:24
              Zgadzajac sie calkowicie z tezami SK trzeba podkreslic,ze dyslokacja polskich
              armii wynikala z ogolnych zalozen scenariusza prawdopodobnego starcia z
              Niemcami.Punktem wyjscia, bylo natychmiastowe otwarcie frontu zachodniego przez
              Francje i W.Brytanie.Wojsko nasze zajmowalo wiec takie same
              pozycje ,jak...sowieci 22.VI.41 czyli jednoznacznie ofensywne.Nikt chyba nie
              watpi w to ,ze Hitler w obliczu lawiny ponad 130 dyw francusko-brytyjskich
              musialby ogolocic z wojska front w Polsce ,a wtedy rzeczywiscie poszlibysmy na
              Berlin.Naturalnie, jezeli wczesniej genaralicja nie obalilaby
              Hitlera.Spryciarz batiuszka Stalin nie bez powodu czekal az do 17 dnia wybuchu
              wojny!!.W zasadzie w latach 30-tych nie bylo istotnego powodu do uzbrajania sie
              na leb i na szyje,jako ze z Niemcami mielismy dobry uklad i stosunki,a
              zaognienie sytacji nastapilo dopiero w kwietniu 39',po kontrowersyjnych
              brytyjskich gwarancjach.Inaczej miala sie rzecz na wschodniej scianie,zyla
              jeszcze pamiec 20'r, a zamiary calkowicie odizolowanego molocha sowieckiego
              okryte byly mgla tajemnicy.Tak wiec w istniejacej sytuacji to Sowiety (nie
              Rosja!)byly grozniejsze ,a lansowane w PRL ide o wpuszczeniu sowieckiej pomocy
              we Wrzesniu sa z gatunku Kafki lub Mrozka.
              Moja errata nazewnictwa uzywanego przez SK w odniesieniu do nazwy wschodniego
              sasiada jest odpryskiem spotkania w Paryzu z rosyjskimi narodowcami.Przede
              wszystkim odzegnuja sie oni od wszystkiego co sowieckie i potepiaja Katyn.W
              przeciwienstwie do takiego Miszki szanuja nasz kraj i uwazaja Polakow za
              slowianskich braci!.Oni nie roscza sobie pretensji do drugiego Bizancjum ani
              do przewodzenia Slowianszczyznie.Od nich sie dowiedzialem,ze sowiety i Rosje
              dzieli przepasc i od tego czasu bardzo uwazam na to kiedy pisze Rosja ,a kiedy
              sowiety.Rosjanie nie przyjeliby goscinnie germanskiego Ribbentropa,a juz na
              pewno nie, gdyby chodzilo o bandycki napad z dwoch stron na nasz Kraj.
            • Gość: Flieger Co by sie dzialo IP: *.ewetel.net 24.09.03, 14:27
              Gość portalu: SK napisał(a):

              nie
              > weszli 17 IX kto wie co by się działo... Ale to już tylko gdybanie.

              Akurat odpowiedz na to gdybanie jest jasna. Gdyby Rosjanie nie weszli,
              Generalna Gubernatornia byla by wieksza.

              POzdr.

              F.

      • Gość: SK Jaka afera z umoczonym w niej Rydzem-Śmigłym ? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 20:48
        No nie, jak chcesz pisać o aferach i wskazywać konkretnych ludzi to dowody
        proszę. Piszesz o aferzez z Rydzem-Śmigłym, jaka, kiedy i o co poszło. Jestem
        historykiem, znam się na dwudziestoleciu, biografię Rydza znam dobrze i
        niczego takiego nie znalazłem. Ponoć, ale to tylko ponoć jego teść za małe
        pieniądze kupował od wojska nawóz koński, sporo o tym mowiono przed wojną i
        okazało się, że starszy pan mógł nawet brać tenże nawóż nawet za darmo ale
        właśnie Rydz zabronił !
    • wielki_czarownik Wiecie jad długo trwają już przymiarki do zmian? 18.09.03, 19:32
      Jeszcze w latach 70 miano wymienić mundury na takie niby przedwojenne albo zupełnie przedwojenne (wz. 36)
      • Gość: Ivan Re: Wiecie jad długo trwają już przymiarki do zmi IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 20:52
        Wymiana wszystkich mundurów galowych to nonsens - ale zrobić coś takiego tylko
        dla Kompanii Reprezentacyjnej + najwyżsych oficerów - jestem za. Mundury
        przedwojenne wyglądały o wiele ładniej od powojennych.

        Pozdrawiam
        I.
        www.grh1939.prv.pl
    • Gość: SK Re: Mundur IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 21:06
      Gdyby dyskusja dotyczyła wyłącznie mundurów galowych... przeciez nie kto inny
      jak Sztab Generalny jakieś 2-3 lata temu naciskał na MON w sprawie mundurów
      galowych w związku z NATO...

      Przedwrześniowe mundury galowe byłyby OK... ale faktycznie, są raczej
      ważniejsze wydatki, choć zapewne w końcu kiedyś będą.

      Nikt nie mówi i nie pisze, że mundury galowe to oficerki, zajrzyjcie do albumu
      o mundurze WP lub do muzeum WP, zobaczycie jak wyglądał mundur galowy.

      A swoją drogą pamiętam jak z końcem 1989 i początkiem 1990 wojskowi narzekali
      na rogatywki... brązowe kamasze z nich wyłązą wciąż...
      • Gość: and jakie mundury mamy na myśli IP: 192.9.200.* 24.09.03, 11:10
        Powinniśmy ujednolicić pojęcia; mundur galowy, wyjściowy, wieczorowy. Bez tego
        nasze wypowiedzi "mijają się".
        Poddaję to Kolegom pod rozwagę.

        Pozdrawiam
        • Gość: SK Re: jakie mundury mamy na myśli IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 20:27
          And, masz całkowitą rację, sam się tego nie ustrzegłem... jak rozumiem,
          posłowie dyskutowali o mundurach galowych z wykorzystaniem na wieczorowe,
          czyli najzwyczajniej mundury tzw "operetkowe" czyli na lepszejsze okazje.
          takimi właśnie mundurami moga być nasze wz.36 ale nie garnizonowe ! Tylko
          właśnie galowe, takie z granatowymi spodniami i lampasami w kolorach pułkowych
          lub ujednoliconych. Nie chcę tutaj palnąć gafy, książki nie mam przy sobie,
          ale chyba wz. miał granatowe spodnie i żółte lampalsy jako standard, do tego
          jedwabny pas ze sprzączką. I chyba właśnie o to chodzi. oczywiście media nasze
          kochane, jak zwykle niedorobione, stworzyły z tego całą historię... A
          przypomnę, że dyskusja trwa już dobrych parę lat... Może my coś naszym "orłom,
          sokołom" z MON i Sztabu podpowiemy ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja