LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata

09.07.08, 13:16
www.wired.com/culture/culturereviews/multimedia/2008/07/gallery_worstplanes?slide=4&slideView=6

Polska myśl techniczna zawsze wywoływała u mnie uśmiech
politowania...
Zresztą m.in. jej zaliczamy "znakomity" wynik jaki zaliczyliśmy we
wrzesniu'39
    • jopekpl Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 14:35
      herr_uberszturmfuhrer napisał:

      > www.wired.com/culture/culturereviews/multimedia/2008/07/gallery_worstplanes?slide=4&slideView=6
      >
      > Polska myśl techniczna zawsze wywoływała u mnie uśmiech
      > politowania...
      > Zresztą m.in. jej zaliczamy "znakomity" wynik jaki zaliczyliśmy we
      > wrzesniu'39
      Bez urazy ale większego debilizmu napisać nie mogłeś???
      Żubr nie był dobrym samolotem dlatego zrezygnowano z jego rozwijania i użycia 14
      wyprodukowanych egzemplarzy żadna to sensacja ,w chwili wejścia do produkcji
      łosia samolotu docelowego dla naszego lotnictwa bombowego LWS-6 Żubr nie miał
      żadnej racji bytu .
      A teraz napisz gdzie tu sensacja że samolot nieudany którego nie wprowadzono z
      tego powodu do linii jest na liście nie udanych konstrukcji lotniczych.
      P.s
      Czy PZL-37 łoś też wywołuje twój uśmiech politowania????
      • wiarusik Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 14:45
        herr_cośtam to debil.
        • browiec1 Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 14:56
          No ciekawe ze jakos konstrukcje polskie uwazano za jedne z
          najlepszych w swoim czasie, tyle byly juz w stosunku do samolotow
          niemieckich przestarzale. Ale to wina rozwoju
          gospodarczego,politykow i tej naszej kochanej historii a nie
          polskiej mysli technicznej. Zreszta chcialbym tylko delikatnie
          zasugerowac zeby zobaczyc "wielka trojke" tego rankingi: samoloty
          rosyjski,angielski,amerykanski. No to z tego jasno wynika ze te
          panstwa to jeszcze wieksze techiczne zadupie niz my, a ich mysl
          konstrukcyjna nie umywa sie do tego co np. osiagnieto w dziedzinie
          lotnictwa w Kenii czy Zimbabwe.
          • wiarusik [...] 09.07.08, 15:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marek_ogarek Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 19:48
        Fakt ze herr_uberszturmfuhrer moglby troszke pomyslec zanim cos
        napisze, niemniej jednak ma troche racji. W polsce stosuje sie
        totalnie przestarzaly i nieefektywny system ksztalcenia inzynierow.
        Jesli sam sie nie zaprzesz i bedziesz sie uczyl tego czego trzeba,
        to na politechnice zrobia z ciebie sprzedawce okien albo
        kserokopiarek. Stad tez bierze sie tak mala ilosc produktow high
        tech rodem z polski.
        • billy.the.kid Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 20:04
          to nie on napisał a przekazał info z jakiegos piśmidła.
          a racji ma nie trochę a DUżO.
          samo kształcenie politechniczne to mały pikuś w porównaniu z tym co pózniej
          proponowane jest ludkom z politechnicznym wykształceniem.
        • jopekpl Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 21:18
          marek_ogarek napisał:

          > Fakt ze herr_uberszturmfuhrer moglby troszke pomyslec zanim cos
          > napisze, niemniej jednak ma troche racji. W polsce stosuje sie
          > totalnie przestarzaly i nieefektywny system ksztalcenia inzynierow.
          > Jesli sam sie nie zaprzesz i bedziesz sie uczyl tego czego trzeba,
          > to na politechnice zrobia z ciebie sprzedawce okien albo
          > kserokopiarek. Stad tez bierze sie tak mala ilosc produktow high
          > tech rodem z polski.

          Marek tylko w którym miejscu her..... pisał o kształceniu naszej kadry
          inżynierskiej na dodatek tej przedwojennej??,ja tego nie widzę wiec gdzie ta racja?
          • tornson Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 10.07.08, 12:16
            jopekpl napisał:

            > Marek tylko w którym miejscu her..... pisał o kształceniu naszej kadry
            > inżynierskiej na dodatek tej przedwojennej??,ja tego nie widzę wiec gdzie ta ra
            > cja?
            Łoś kontra Żubr to też dobry przykład na wyższość gospodarki etatystycznej nad
            wolnorynkową. Żubr opracowany w dobie liberalnego kapitalizmu kontra Łoś
            projektowany w czasie gdy państwo ostro dotowało gospodarkę. Od połowy lat 30ych
            w Polsce wprowadzano coraz śmielej etatystyczny model gospodarki i gwałtownie
            zwiększał interwencjonizm państwa. Sztandarowym tego symbolem była budowa COP,
            inne to wiele ciekawych nowinek technicznych II połowy lat 30ych możliwych tylko
            dzięki hojnym dotacjom państwa, w tym właśnie Łoś czy np. telewizja.
            • jopekpl Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 10.07.08, 14:11
              tornson napisał:



              > Łoś kontra Żubr to też dobry przykład na wyższość gospodarki etatystycznej nad
              > wolnorynkową. Żubr opracowany w dobie liberalnego kapitalizmu kontra Łoś
              > projektowany w czasie gdy państwo ostro dotowało gospodarkę. Od połowy lat 30yc
              > h
              > w Polsce wprowadzano coraz śmielej etatystyczny model gospodarki i gwałtownie
              > zwiększał interwencjonizm państwa. Sztandarowym tego symbolem była budowa COP,
              > inne to wiele ciekawych nowinek technicznych II połowy lat 30ych możliwych tylk
              > o
              > dzięki hojnym dotacjom państwa, w tym właśnie Łoś czy np. telewizja.

              Chciałbym głośno powiedzieć CZłOWIEKU CO TY PIER.DOLISZ ale sie opanuje i zrobię to w łagodniejszej wersji .
              Zanim coś głupiego "kol." napiszesz najpierw sie zastanów czy nie piszesz kretyństwa , a tak jest w tym przypadku. Jak sie chcesz wypowiadać na temat jakiegoś sprzętu wojskowego to chociaż pobieżnie zapoznaj się z jego historią .
              Żubr zbudowany ,a właściwie przebudowany z samolotu pasażerskiego w klasycznym Fokkerowskim stylu był konstruowany jako bombowiec dokładnie w tym samym czasie co Łoś i miał być alternatywą wobec ewentualnej porażki nowatorskiego projektu Łosia .Żubr został oblatany tylko trzy miesiące przed Łosiem ,więc przestań pieprzyć o jakiś okresach w gospodarce,bo obie maszyny były konstruowane równolegle tylko w innych stylach konstrukcyjnych ,jako że Łoś okazał się sukcesem Żubr poszedł w odstawkę i był rozwijany tylko z myśla o eksporcie(Rumuni chcieli to kupić)
              P.s
              Tak jak ty na podstawie widoku kilku bezdomnych na dworcu oceniłeś Polskę jako państwo ja na podstawie tego twojego postu STWIERDZAM że twoja wiedza jaką prezentujesz na tym forum ma taką wartość jak ten post czyli ZADNĄ!!!
              • woj_42 Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 11.07.08, 21:12
                jopekpl napisał:

                > Żubr zbudowany ,a właściwie przebudowany z samolotu pasażerskiego w klasycznym
                > Fokkerowskim stylu był konstruowany jako bombowiec dokładnie w tym samym czasie
                > co Łoś i miał być alternatywą wobec ewentualnej porażki nowatorskiego projekt
                > u Łosia .Żubr został oblatany tylko trzy miesiące przed Łosiem ,więc przestań p
                > ieprzyć o jakiś okresach w gospodarce,bo obie maszyny były konstruowane równol
                > egle tylko w innych stylach konstrukcyjnych ,jako że Łoś okazał się sukcesem Żu
                > br poszedł w odstawkę i był rozwijany tylko z myśla o eksporcie(Rumuni chcieli
                > to kupić)

                Oblot Żubra (marzec) i Łosia (grudzień) 1936 r. dzielą nie trzy miesiące, ale sześć. A zdanie że "tylko Rumuni chcieli" i że "Żubr "był rozwijany tylko z myślą o eksporcie" jest pewnym uproszczeniem. Cosik o "żubrowych" decyzjach ostatnio napisałem - jest szansa że jeszcze w tym roku tekścik się ukaże.
                • jopekpl Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 11.07.08, 21:28
                  woj_42 napisał:

                  > jopekpl napisał:

                  > Oblot Żubra (marzec) i Łosia (grudzień) 1936 r. dzielą nie trzy miesiące, ale s
                  > ześć. A zdanie że "tylko Rumuni chcieli" i że "Żubr "był rozwijany tylko z myśl
                  > ą o eksporcie" jest pewnym uproszczeniem. Cosik o "żubrowych" decyzjach ostatni
                  > o napisałem - jest szansa że jeszcze w tym roku tekścik się ukaże.

                  CO do dat to sie zgadza .Faktycznie oblot obu konstrukcji dzieli aż pół roku co
                  i tak nie zmienia faktu ze był to samolot praktycznie równolegle rozwijany z
                  łosiem i wywód torsona o różnych epokach w gospodarce nie ma większego sensu.
                  A co do tekściku to bardzo chętnie sie zapoznam(wiedzy nigdy za dużo) ino prosze
                  o namiar na pisemko w którym ma sie on ukazać.
                  Pozdrawiam.
                  • woj_42 Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 11.07.08, 21:42
                    jopekpl napisał:

                    Faktycznie oblot obu konstrukcji dzieli aż pół roku co
                    > i tak nie zmienia faktu ze był to samolot praktycznie równolegle rozwijany z
                    > łosiem i wywód torsona o różnych epokach w gospodarce nie ma większego sensu.
                    > A co do tekściku to bardzo chętnie sie zapoznam(wiedzy nigdy za dużo) ino prosz
                    > e
                    > o namiar na pisemko w którym ma sie on ukazać.
                    > Pozdrawiam.

                    Tak naprawdę Łoś był zaczęty chyba nawet ciut wcześniej. A wywód o epokach oczywiscie jest bezzasadny - także dlatego że oba płatowce zaprojektowano w państwowym PZL-u.
                    Artykuł ukaże się pewnie w "Lotnictwie", ale kiedy to trudno w tej chwili określić. Gdy będę wiedział, to napiszę - ale wtedy już o tej dyskusji nikt nie będzie pamiętał. ;-)
                  • tornson Może i różnica czasu była niewielka, ale 14.07.08, 22:28
                    różnica w filozofii podejścia kolosalna. Żubr to był projekt lubelskiej LWS z
                    niewielkim wsparciem finansowym państwa, Łoś był projektem sowicie finansowany
                    przez państwo i centralnie nadzorowany.
                    • jopekpl Re: Może i różnica czasu była niewielka, ale 14.07.08, 23:07
                      tornson napisał:

                      > różnica w filozofii podejścia kolosalna. Żubr to był projekt lubelskiej LWS z
                      > niewielkim wsparciem finansowym państwa, Łoś był projektem sowicie finansowany
                      > przez państwo i centralnie nadzorowany.

                      BOŻE!!!!!!torson już ci pisałem jak sie chcesz wypowiadać na jakiś temat to
                      chociaż pobieżnie sie z nim zapoznaj ,a tak po raz kolejny sie ośmieszyłeś.
                      Nawet wystarczyło by byś uważnie prześledził ten watek i posty moje ,marka boa i
                      woja_42 by dowiedzieć się że LWS-6 Żubr był projektem PZL-u to skrót od
                      Państwowe Zakłady Lotnicze. Jego pierwotne oznaczenie jak jest napisane w innych
                      postach to PZL-30. A SFINANSOWANY został w dużym stopniu przez państwowy LOT bo
                      pierwotnie miał to być samolot pasażerski ,a potem tak samo jak łosia przez
                      państwo.LWS zlecono jedynie produkcje seryjną i stąd oznaczenie fabryki na
                      samolotach seryjnych.I nie ma w tym żadnej filozofii ,a jedyną filozofią było
                      zastosowanie innego w przeciwieństwie do nowatorskiego łosia bardziej
                      konserwatywnego stylu konstruowania .

                      Czy wszystkie twoje posty mają taką wartość??? i czy doczekam sie na twoje
                      odpowiedzi na zadane pytania w sprawie Białorusi?
                      • mac_card Re: Może i różnica czasu była niewielka, ale 15.07.08, 05:04
                        Jopku.
                        WSZYSTKIE posty tornsona mają taką wartość merytoryczną. To jest
                        tylko propaganda, w najgorszym wydaniu. Za każdym razem udowadnia
                        się tornsonowi kłamstwo, a on po prostu zmienia temat jakby się nic
                        nie stało.
                      • woj_42 LOT i PZL-30 15.07.08, 14:27
                        Z tym finansowaniem przez LOT to sprawa wcale nie taka pewna. 18 i 19 listopada 1935 r. w Departamencie Aeronautyki MSWojsk. odbyły się konferencje na temat "Ustalenia programu zaopatrzenia w sprzęt lotniczy POLSKICH LINIJ LOTNICZYCH „LOT”". W ich trakcie przedstawiciele LOT skrupulatnie wyliczyli ile to pieniędzy wydali na finansowane przez siebie prototypy - ale PZL-30 na tej liście nie było. Wygląda więc, że jeśli nawet LOT jakieś kwoty na PZL-30 przeznaczył, to zostały one spłacone przze wojsko po przejęciu rozpoczętego projektu.
        • tornson Mylisz się. 10.07.08, 12:04
          Polskie uczelnie techniczne kształcą bardzo dobrze. A to że wielu ludzi po
          studiach inżynierskich robi za sprzedawców czy informatyków-administratorów jest
          winą chorej struktury polskiej gospodarki. Dzięki debilnym reformom po 1989 roku
          Polska gospodarka opiera się o tzw. montownie. Zagraniczne koncerny to co
          najlepsze (ośrodki R&D, produkcja najbardziej zaawansowanych podzespołów)
          pozostawiają u siebie w kraju, a bantustanom III świata pokroju Polski zlecają
          najbardziej banalne i mało płatne miejsce pracy w tzw. montowniach. Wszystkie te
          nasze pseudo-fabryki telewizorów LCD czy samochodów to barachło gdzie tylko
          montuje się produkt finalny z dostarczonych z zagranicy podzespołów.
          Polscy inżynierowie cieszą się dużym powodzeniem za granicą, mimo tego że jak
          wiadomo by przyjezdny zdobył gdzieś pracę musi wykazać się ogromną przewagą nad
          lokalnymi konkurentami. W Polsce brakuje dla nich pracy bo nasza gospodarka to
          bantustan trzeciego świata.
          • browiec1 Re: Mylisz się. 10.07.08, 14:30
            No przynajmniej raz sie moge z Toba zgodzic - ze Polacy po
            uczelniach techicznych i ogolnie po kierunkach scislych sa bardzo
            poszukiwani na swiecie,a nasze uczelnie coraz czesciej sa celem
            podrozy zagranicznych studentow, nie tylko z panstw 3 swiata.
          • marek_ogarek Re: Mylisz się. 10.07.08, 19:52
            > Polskie uczelnie techniczne kształcą bardzo dobrze. A to że wielu
            ludzi po
            > studiach inżynierskich robi za sprzedawców czy informatyków-
            administratorów jes
            > t
            > winą chorej struktury polskiej gospodarki. Dzięki debilnym
            reformom po 1989 rok
            > u

            Widzialem to "bardzo dobre" ksztalcenie na wlasne oczy gdy od czasu
            do czasu odbywalem rozmowy kwalifikacyjne z absolwentami polskich
            uczelni. Na 20 byly jeda moze dwie osoby nadajace sie na inzyniera.
            Goscie po wydziale elektrotechnicznym nie wiedzieli czemu
            kondensator nie przewodzi pradu stalego a przewodzi zmienny. Owszem
            trafialy sie perelki ale to bylo wynikiem ich pasji do nauki i
            techniki a nie swietnego poziomu politechnik.
            Ja sam pracuje poza polska i dobrze wiem jakie sa relacje miedzy
            wiedza wyniesiona z polskiej i amerykanskiej uczelni i jak duzo
            pracy trzeba zeby nadrobic godziny zmarnowane przez niekompetentnych
            profesorow. Polskie politechniki skupiaja sie zbyt wiele na
            podejsciu naukowym niz inzynierskim. Absolwent ma w malym palcu
            analize matematyczna, algebre, nieliniowe rownania rozniczkowe (tak
            jakby komputerow nie bylo) ale nie wie jak zrobic jakigolwiek
            produkt ktory daloby sie potem sprzedac. Zamaist robic ciekawe
            projekty wkowa sie na egzaminy, a po 2-ch miesiacach malo co sie juz
            pamieta. Bez dlugich godzin w labolatoriach nie da sie zrbic
            wartosciowego inzyniera.

            > nasze pseudo-fabryki telewizorów LCD czy samochodów to barachło
            gdzie tylko
            > montuje się produkt finalny z dostarczonych z zagranicy
            podzespołów.
            > Polscy inżynierowie cieszą się dużym powodzeniem za granicą, mimo
            tego że jak

            Poza montowniami jest tez sporo osrodkow R&D zajmujacych sie
            naparwde nowoczesnymi technologiami. I to zarowno filie
            zagranicznych kocernow jak i calkowicie polskie firmy. Bardzo dobrm
            przykladem sa wysokiej klasy polskie radary i inna elektronika
            wojskowa czy system TETRA rozwijany min. w krakowie. Fakt ze jest
            tego znacznie za malo. A glownym powodem jest wlasnie brak
            odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Inwestorzy ida tam gdzie jest
            sila robocza a w polsce przychodza 4 duze firmy do milionowego
            miasta i wysysaja wszystkich informatykow w regionie.
            • browiec1 Re: Mylisz się. 10.07.08, 23:22
              W duzej czesci masz racje,ale nie rob takiego cuda znowu z uczelni
              amerykanskich. Moze i tam "produkuja" w pewnych dziedzinach lepszych
              specjalistow, ale ogolnie jednak u nas spoleczenstwo jest
              (niezaleznie od skonczonej uczelni) lepiej wyedukowane niz
              przecietni Amerykanie. Co zas do naszej nauki szeroko pojetej - dzis
              wlasnie Tusk mowil o tym problemie przedstawiajac plan rozwoju
              szkolnictwa wyzszego.Nie chce mi sie tu opisywac samego planu ani go
              oceniac,tym nie mniej jednak mowili ze specjalistow naszych biora z
              pocalowaniem reki po wlasciwie kazdej uczelni technicznej(oczywiscie
              nie mowie tu o cudach typu prywatna szkola wyzsza z Koziej Wolki).
              Ty natomiast masz racje, bo mowili tez ze wiedze teoretyczna maja
              ogromna tylko gorzej z jej zastosowaniem.
              • marek_ogarek Re: Mylisz się. 11.07.08, 05:29
                > specjalistow, ale ogolnie jednak u nas spoleczenstwo jest
                > (niezaleznie od skonczonej uczelni) lepiej wyedukowane niz
                > przecietni Amerykanie.

                Stereotyp. I to bardzo falszywy.

                > szkolnictwa wyzszego.Nie chce mi sie tu opisywac samego planu ani
                go
                > oceniac,tym nie mniej jednak mowili ze specjalistow naszych biora
                z
                > pocalowaniem reki po wlasciwie kazdej uczelni technicznej

                Owszem, ale nie wszystkich tylko te kilka procent ktoremu chcialo
                sie uczyc. W usa jednak zjawisko studiowania zeby sobie mlodosc
                przedluzyc nie wystepuje. Jak musisz wziasc kredyt na studia to
                inaczej do nich podchodzisz. Poza tym praktycznie indywidualny tok
                nauki od poczatku zmusza do wyborow. Ludzie bardzie wiedza czego
                chca sie uczyc i do czego im to potrzebne.
                Naga prawda jest taka ze polski system akademicki przy amerykanskim
                to zapadle sredniowiecze.
                • browiec1 Re: Mylisz się. 11.07.08, 12:45
                  Marek,a powiedz ty mienia kiedy skonczyles studia? Bo prawda jest ze
                  w owym planie wspominano(i ogolnie w prasie) ze jesli nic sie nie
                  zmieni to w 2030 rzeczywiscie mozemy byc w przyslowiowej dupie.Ale
                  obecnie jest pod wzgledem wyksztalcenia dobrze,jesli nie bardzo
                  dobrze, np. w Microsofcie zartowali ze powinni jezyk polski jako
                  obowiazujacy wprowadzic. Co do reszty dotyczacej studiow i studentow
                  w Polsce to niestety Ty masz jakies stereotypy.Co nie znaczy ze
                  zmiany i pomoc panstwa sa zbedne.Pozdro.
                  • marek_ogarek Re: Mylisz się. 11.07.08, 19:32
                    > Marek,a powiedz ty mienia kiedy skonczyles studia?

                    10 lat temu. I od tego czasu jesli cos sie zmienilo to raczej na
                    gorsze. Wiekszy "przerob" studentow przy tych samych srodkach.

                    > dobrze, np. w Microsofcie zartowali ze powinni jezyk polski jako
                    > obowiazujacy wprowadzic.

                    To nic nie znaczy.
                    Wlasnie pracuje w podobnej firmie, nie chce mowic w ktorej, polakow
                    owszem jest cala masa. Z posrod nacji europejskich dominujemy. Tylko
                    ze poza mna samym to nie znam zadnego po polskiej uczelni.

                    > w Polsce to niestety Ty masz jakies stereotypy.Co nie znaczy ze
                    > zmiany i pomoc panstwa sa zbedne.Pozdro.

                    Moim zdaniem wcale nie jest dobrze i polskim politechnikom potrzebna
                    jest gleboka reforma. I zeby nie bylo niedomowien sam jestem
                    absolwentem polskiej politechniki i bron Boze nie chodzi mi o to
                    zeby wbic komukolwiek szpile. Poprostu w ciagu 10 lat kariery
                    zawodowej sporo juz widzialem i jestem w stanie ocenic efektywnosc
                    edukacji jaka sie u nas kandydatom na inzynierow serwuje.
                    Oczywiscie mozna polskim zwyczajem popasc w megalomanie i mowic
                    sobie ze nasi absolwenci sa najlepsi na swiecie. Podobnie zreszta
                    jak nasi piloci, kierowcy, hydraulicy itp. Gdyby nie mundial i ME
                    organizowane co cztery lata to pewnie 99% polakow uwazaloby ze
                    polska pilka nozna jest tez najlepsza na swiecie.
            • tornson Re: Mylisz się. 13.07.08, 17:26
              marek_ogarek napisał:

              > Widzialem to "bardzo dobre" ksztalcenie na wlasne oczy gdy od czasu
              > do czasu odbywalem rozmowy kwalifikacyjne z absolwentami polskich
              > uczelni. Na 20 byly jeda moze dwie osoby nadajace sie na inzyniera.
              Znam ja już te wymagania co niektórych firm, które oczekują od inżyniera świeżo
              po studiach 10-letniego doświadczenia. ;o)

              > Goscie po wydziale elektrotechnicznym nie wiedzieli czemu
              > kondensator nie przewodzi pradu stalego a przewodzi zmienny.
              Bywa że na rozmowie kwalifikacyjnej ludzie dostają takiego stresa że zapominają
              jak się nazywają. ;o)

              > Owszem
              > trafialy sie perelki ale to bylo wynikiem ich pasji do nauki i
              > techniki a nie swietnego poziomu politechnik.
              A czego ty oczekujesz od politechniki? Że będzie kształciła inżyniera by akurat
              idealnie pasował do potrzeb waszej firmy? Absolwent polskiej uczelni to
              nieoszlifowany diament, jeśli firma nie potrafi go wdrożyć i nakierować na jej
              potrzeby to czego w ogóle taka firma szuka na rynku? Zresztą sukcesy polskich
              inżynierów na świecie i całkowity ich brak w przypadku polskich firm i polskiej
              kasty menagerskiej jednoznacznie ukazuje kto tu się nie zna na swojej robocie.

              > Ja sam pracuje poza polska i dobrze wiem jakie sa relacje miedzy
              > wiedza wyniesiona z polskiej i amerykanskiej uczelni i jak duzo
              > pracy trzeba zeby nadrobic godziny zmarnowane przez niekompetentnych
              > profesorow.
              Jak się porównuje tych kilka amerykańskich uczelni ze ścisłej czołówki z
              całościowym systemem szkolnictwa technicznego w Polsce to oczywiście. Z tym że w
              USA są setki uczelni wyższych a przygniatająca większość z nich to dno. Pamiętam
              jak na jednych laborkach prowadzący mówił byśmy się nie przejmowali że
              instrukcje pisane są jak dla przedszkolaków, bo były one pisane z myślą o
              Amerykanach. ;o>

              > Polskie politechniki skupiaja sie zbyt wiele na
              > podejsciu naukowym niz inzynierskim. Absolwent ma w malym palcu
              > analize matematyczna, algebre, nieliniowe rownania rozniczkowe (tak
              > jakby komputerow nie bylo)
              Algebrę mieliśmy tylko na I semestrze, analizę na I i II. Więc nie wiem o czym
              piszesz. Tym bardziej że już na pierwszych zajęciach profesorek się nam skarżył
              że zajęć z analizy w programie jest coraz mniej.

              > ale nie wie jak zrobic jakigolwiek
              > produkt ktory daloby sie potem sprzedac. Zamaist robic ciekawe
              > projekty wkowa sie na egzaminy, a po 2-ch miesiacach malo co sie juz
              > pamieta. Bez dlugich godzin w labolatoriach nie da sie zrbic
              > wartosciowego inzyniera.
              To już wina niedofinansowania uczelni wyższych i całkowitego upadku naszego
              przemysłu. Tam gdzie projekty można robić tanim kosztem (informatyka) tam
              większość zajęć to projekty, tam gdzie potrzeba sprzętu specjalistycznego jest
              niestety problem. Ale jak na swoje wyposażenie polskie uczelnie dają sobie radę
              bardzo dobrze.

              > Poza montowniami jest tez sporo osrodkow R&D zajmujacych sie
              > naparwde nowoczesnymi technologiami.
              No fakt, w ostatnich latach dzięki Unii Europejskiej powstało sporo tzw.
              inkubatorów technologicznych. Niestety straty ostatnich kilkunastu lat będziemy
              jeszcze dłuuuuuugo nadrabiać.

              > I to zarowno filie
              > zagranicznych kocernow jak i calkowicie polskie firmy. Bardzo dobrm
              > przykladem sa wysokiej klasy polskie radary i inna elektronika
              > wojskowa czy system TETRA rozwijany min. w krakowie.
              Technologia wojskowa wolniej się starzeje. Stąd możemy jeszcze się opierać na
              ulepszaniu technologii które posiedliśmy jeszcze w czasach PRLu. Ale ich czas
              powoli się kończy i bez porządnych inwestycji w technologię nie mamy
              najmniejszych szans. Tymczasem debile zamiast chociażby za tą nieszczęsną tarczę
              żądać jakiegoś transferu technologii dla polskiego kompleksu zbrojeniowego, wolą
              żebrać o jakieś "zabawki".

              > Fakt ze jest
              > tego znacznie za malo. A glownym powodem jest wlasnie brak
              > odpowiednio wykwalifikowanej kadry.
              To nie tak działa. Kto ma koncerny ten ma zaawansowany przemysł i ośrodki
              badawczo-rozwojowe, kto opiera się w 100% o zagraniczne inwestycje ten ma
              bantustan i montownie.
              • marek_ogarek Re: Mylisz się. 13.07.08, 22:27
                > jak na jednych laborkach prowadzący mówił byśmy się nie
                przejmowali że
                > instrukcje pisane są jak dla przedszkolaków, bo były one pisane z
                myślą o
                > Amerykanach.

                No i to wlasnie jest obraz tej wspanialej polskiej edukacji. Za taki
                tekst w usa o polakach czy jakiej kolwiek innej nacji facet moglby
                wyleciec dyscyplinarnie. Dla kretynow nie ma miejsca na uczelniach.

                > No fakt, w ostatnich latach dzięki Unii Europejskiej powstało
                sporo tzw.
                > inkubatorów technologicznych. Niestety straty ostatnich kilkunastu
                lat będziemy
                > jeszcze dłuuuuuugo nadrabiać.

                Wlasnie wiekszosc duzych polskich firm zajmujacych sie wysokimi
                technologiami powstala jeszcze dlugo przed wejsciem do UE. Fakt ze
                zwekle na wejsciu do eurokowchozu raczej nie stracily.

                > > wojskowa czy system TETRA rozwijany min. w krakowie.
                > Technologia wojskowa wolniej się starzeje. Stąd możemy jeszcze się
                opierać na
                > ulepszaniu technologii które posiedliśmy jeszcze w czasach PRLu.
                Ale ich czas
                > powoli się kończy i bez porządnych inwestycji w technologię nie
                mamy

                Nie wiedzilem ze np. TETRA to po PRLu zesmu odziedziczyli.

                > To nie tak działa. Kto ma koncerny ten ma zaawansowany przemysł i
                ośrodki
                > badawczo-rozwojowe, kto opiera się w 100% o zagraniczne inwestycje
                ten ma
                > bantustan i montownie.

                Znam firme w polsce ktora w 100% nalezy do polskiego wlasciciela i
                produkuje kilkanascie % polskiego eksportu oprogramowania. Jest tez
                pare duzych polskich spolek akcyjnych.
                Wiec w 100% zagraniczne inwesytcje to nie sa. Inzynier powinien byc
                dokladny panie torson. Co nie uczyli na politechnice ?

                • tornson Re: Mylisz się. 14.07.08, 22:50
                  marek_ogarek napisał:

                  > No i to wlasnie jest obraz tej wspanialej polskiej edukacji. Za taki
                  > tekst w usa o polakach czy jakiej kolwiek innej nacji facet moglby
                  > wyleciec dyscyplinarnie. Dla kretynow nie ma miejsca na uczelniach.
                  Jest pewna różnica. W USA takie komentarze są rasistowskie, bo na ogół krytykują
                  dany naród. A to tutaj to nie była krytyka Amerykanów jako takich lecz chorego
                  systemu edukacji jaki tam panuje i który hoduje takich idiotów. Gdyby Amerykanom
                  zaserwować system edukacji jaki ma Szwecja, to byliby wyedukowaniu na poziomie
                  Szwedów. To co innego niż wytykanie czarnym że są słabo wykształceni i znacznie
                  więcej jest wśród nich przestępców "bo są czarni" (tak to zwykle wygląda w USA),
                  a jak wiadomo winna temu stanowi rzeczy jest dyskryminacja w dostępie do
                  edukacji i awansu społecznego jakiej podlegali oni przez dziesiątki lat.

                  > Wlasnie wiekszosc duzych polskich firm zajmujacych sie wysokimi
                  > technologiami powstala jeszcze dlugo przed wejsciem do UE.
                  Przed wejściem do UE byliśmy już prawie na poziomie Meksyku.

                  > Fakt ze zwekle na wejsciu do eurokowchozu raczej nie stracily.
                  żałosne...

                  > Nie wiedzilem ze np. TETRA to po PRLu zesmu odziedziczyli.
                  Chodziło mi o całość kompleksu zbrojeniowego.

                  > Znam firme w polsce ktora w 100% nalezy do polskiego wlasciciela i
                  > produkuje kilkanascie % polskiego eksportu oprogramowania. Jest tez
                  > pare duzych polskich spolek akcyjnych.
                  Biorąc pod uwagę jak wysoko cenieni są polscy informatycy to wstyd
                  że niema w Polsce jednej firmy która byłaby w ścisłej światowej czołówce.
                  Zresztą tak naprawdę liczą się te kraje które produkują hardware a nie software.

                  > Wiec w 100% zagraniczne inwesytcje to nie sa. Inzynier powinien byc
                  > dokladny panie torson. Co nie uczyli na politechnice ?
                  W różnych sytuacjach wymagana jest różna dokładność. Czasem trzeba do kilku
                  miejsc po przecinku, czasem wystarcza zaokrąglić nawet przed przecinkiem...
                  • marek_ogarek Re: Mylisz się. 15.07.08, 03:56
                    > > No i to wlasnie jest obraz tej wspanialej polskiej edukacji. Za
                    taki
                    > > tekst w usa o polakach czy jakiej kolwiek innej nacji facet
                    moglby
                    > > wyleciec dyscyplinarnie. Dla kretynow nie ma miejsca na
                    uczelniach.
                    > Jest pewna różnica. W USA takie komentarze są rasistowskie,

                    Sa rasistowskie wszedzie. W polsce rowniez.

                    > dany naród. A to tutaj to nie była krytyka Amerykanów jako takich
                    lecz chorego
                    > systemu edukacji jaki tam panuje i który hoduje takich idiotów.

                    Tzn. jakich idiotow ? Znasz jakiegos amerykanina osobiscie. Ja znam
                    setki. Owszem sa i idioci ale odsetek nie wiekszy niz w polsce. Nie
                    znam natomiast inzyniera amerykanina sprzedajacego laptopy w detalu.


                    > zaserwować system edukacji jaki ma Szwecja, to byliby wyedukowaniu
                    na poziomie
                    > Szwedów.

                    Pracowalem i w szwecji i w usa i nie widze specjalnej roznicy w
                    kompetencjach i wiedzy jednych i drugich inzynierow.
                    Jesli chodzi o spoleczenstwo to tez sredni poziom kultury i edukacji
                    jest znacznie wyzszy w usa niz w przecietnym europejskim kraju.
                    Ksiegarnie wielkie jak hipermarkety, pelne ludzi. I nie kupuja oni
                    wylacznie podrecznikow dla dzieci jak to jest w polsce. O czyms to
                    swiadczy nie. Albo wez program TV. W usa potrafi byc ogolnodostepny
                    darmowy program zajmujacy sie tylko kultura, historia itp. Utrzymuja
                    sie z reklam bez zadnych abonamentow. Do wykonania w polsce ?
                    Programow platnych tego typu jest cala masa. A zajade do polski
                    wlaczysz tv to czarna rozpacz jesli chodzi o poziom.

                    • marek_boa Re: Mylisz się. 15.07.08, 07:48
                      "Księgarnie wielkie jak hipermarkety" a w międzynarodowym rankingu na
                      "czytanie" książek USA jest ...a bodaj w OSTATNIEJ dziesiątce krajów na
                      świecie!:) Dla pocieszenia Mister Marek - Polska jest na 90-tym ,którymś miejscu!:(
                      -Pozdrawiam!
                    • tornson Re: Mylisz się. 15.07.08, 09:59
                      marek_ogarek napisał:

                      > Tzn. jakich idiotow ? Znasz jakiegos amerykanina osobiscie. Ja znam
                      > setki.
                      WOW!! Ile tych setek znasz? 2-3 ... 10? Amerykanów jest 3 miliony setek, więc te
                      kilka setek które znasz, zapewne elita po najlepszych uczelniach, nie wiele mówi
                      o przekroju społeczeństwa.

                      > Owszem sa i idioci ale odsetek nie wiekszy niz w polsce.
                      Większy, większy. Odsetek wtórnych analfabetów w Polsce jest rzeczywiście
                      ogromny, jednak w USA większy, pod tym niechlubnym względem przodują wśród tzw.
                      krajów uprzemysłowionych. I ja się tutaj nie opieram na kilku znajomościach, ale
                      na badaniach statystycznych obejmujących całościowo przekrój społeczeństwa.

                      > Nie
                      > znam natomiast inzyniera amerykanina sprzedajacego laptopy w detalu.
                      Już pisałem czym to jest spowodowane. Policz ile koncernów ma USA a ile Polska.

                      > Jesli chodzi o spoleczenstwo to tez sredni poziom kultury i edukacji
                      > jest znacznie wyzszy w usa niz w przecietnym europejskim kraju.
                      HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!! Liiiiiiitości!! ;oD
                      Już pisałem, to że masz kilku inteligentnych i kulturalnych znajomych w USA nie
                      jest żadnym argumentem na opisanie całego 300mln społeczeństwa.

                      > Ksiegarnie wielkie jak hipermarkety, pelne ludzi. I nie kupuja oni
                      > wylacznie podrecznikow dla dzieci jak to jest w polsce. O czyms to
                      > swiadczy nie. Albo wez program TV. W usa potrafi byc ogolnodostepny
                      > darmowy program zajmujacy sie tylko kultura, historia itp. Utrzymuja
                      > sie z reklam bez zadnych abonamentow. Do wykonania w polsce ?
                      Reklamy raz na 10 minut. Do wykonania, ale ludzi by szlag trafił.
              • marek_ogarek Re: Mylisz się. 13.07.08, 22:32

                > idealnie pasował do potrzeb waszej firmy? Absolwent polskiej
                uczelni to
                > nieoszlifowany diament, jeśli firma nie potrafi go wdrożyć i
                nakierować na jej

                Torson wiekszosc diamentow nie nadaje sie do szlifowania na
                brylanty, tylko co najwyzej do ciecia szyb. Podobnie wlasnie jest z
                polskimi absolwentami. Kompletny brak powtarzalnosci. Moze ty jestes
                dobry. Ale wez sie rozgladnij po kolegach, ilu z nich powtarza
                przedmioty, sciaga na egzaminach, placi za wykonanie projektow
                kolegom albo dokleja sie do kogos a w efekcie do projektu to wnosi
                jedynie okladke ?
                • mac_card Re: Mylisz się. 14.07.08, 11:54
                  Kursuje w Polsce taki dowcip:

                  Jeden absolwent politechniki mówi do kolegi ze studiów: - Jak
                  pomyślę jakim jestem inżynierem, to aż się boję iść do lekarza...
                  • marek_boa Re: Mylisz się. 14.07.08, 12:04
                    Ja znam troszki inny! Co mówi były student po UJ do byłego studenta po UW?
                    -"frytki też podać?"
                    -Pozdrawiam!
                • tornson Re: Mylisz się. 14.07.08, 23:01
                  marek_ogarek napisał:

                  > Torson wiekszosc diamentow nie nadaje sie do szlifowania na
                  > brylanty, tylko co najwyzej do ciecia szyb.
                  Przysłowiowi "rzemieślnicy" też są potrzebni.

                  > Podobnie wlasnie jest z
                  > polskimi absolwentami. Kompletny brak powtarzalnosci. Moze ty jestes
                  > dobry. Ale wez sie rozgladnij po kolegach, ilu z nich powtarza
                  > przedmioty, sciaga na egzaminach, placi za wykonanie projektow
                  > kolegom albo dokleja sie do kogos a w efekcie do projektu to wnosi
                  > jedynie okladke ?
                  Nie wiem gdzie ty studiowałeś, ale dobra uczelnia (jak "moja" PG na przykład)
                  potrafi temu przeciwdziałać. Czasem konsekwencje przyłapania są takie że prawie
                  nikt się na ściąganie nie zdecyduje, czasem jest tak mało czasu a materiał tak
                  obszerny że po prostu się nie da zerżnąć, czasem kolokwia/egzaminy są z wiedzy
                  praktycznej więc tutaj nic nie ściągniesz, nawet sobie wzory możesz legalnie na
                  karteczce wypisać i mieć je przed sobą, ale i tak musisz mieć na tyle
                  umiejętność by je odpowiednio wykorzystać. No a jeśli chodzi o projekty to potem
                  i tak prowadzący przepytuje, więc nawet jeśli ktoś zapłaci za zrobienie to musi
                  jeszcze dopłacić za wytłumaczenie i tak czy tak czegoś tam się nauczy.
                  Na moim kierunku na jakieś 30 osób była jedna która rzeczywiście przez te studia
                  się prześlizgnęła. No ale z drugiej strony to koleś bardzo zaradny który brak
                  wiedzy i lenistwo nadrabiał sprytem, więc takie znowu totalne zero dobrej
                  uczelni wyższej na pewno nie skończy.
                  • marek_ogarek Re: Mylisz się. 15.07.08, 03:41
                    > i tak prowadzący przepytuje, więc nawet jeśli ktoś zapłaci za
                    zrobienie to musi
                    > jeszcze dopłacić za wytłumaczenie i tak czy tak czegoś tam się
                    nauczy.
                    > Na moim kierunku na jakieś 30 osób była jedna która rzeczywiście

                    PG, PWr, AGH czy PWa to scisla elita. Poza tym na kierunki
                    informatyczne dostawala sie wylacznie elita wiec nie jest to
                    reprezentatywan grupa. Ja studiowalem elektrotechnike i tu juz
                    takiego wysokiego morale nie bylo. Bywali profesorowie notorocznie
                    zarywajacy wyklady dla jakichs wlasnych biznesow. Asystent
                    prowadzacy cwiczenia z miernictwa nie pokazal sie ani raz przez
                    semestr ! Fakt ze wszyscy bylismy po technikach i miernictwo i tak
                    mielismy dobrze przecwiczone, ale mimo wszystko zenada.

                    > i tak prowadzący przepytuje, więc nawet jeśli ktoś zapłaci za
                    zrobienie to musi
                    > jeszcze dopłacić za wytłumaczenie i tak czy tak czegoś tam się
                    nauczy.

                    Wiem, tylko po co komu inzynier, ktoremu najpierw trzeba tlumaczyc
                    jak zrobic. Do tego to technik powinien wystarczyc. Glownym
                    atrybutem inzyniera musi byc inowacyjnosc.
                    • tornson Re: Mylisz się. 15.07.08, 10:08
                      marek_ogarek napisał:

                      > PG, PWr, AGH czy PWa to scisla elita.
                      Pozostałe są nie aż tak znowu dużo gorsze. Mam znajomych po Politechnice
                      Koszalińskiej, poziom nauczania też dość przyzwoity.

                      > Poza tym na kierunki
                      > informatyczne dostawala sie wylacznie elita wiec nie jest to
                      > reprezentatywan grupa.
                      Bez przesady. Owszem dostać się tam najtrudniej, ale potem przez całe studia
                      mają łatwiej w porównaniu do Telekomunikacji, Elektroniki czy
                      Automatyki-Robotyki, po za tym jest wielu którzy spokojnie dostaliby się na
                      Informatykę, a wybierają inne kierunki.

                      > Ja studiowalem elektrotechnike i tu juz
                      > takiego wysokiego morale nie bylo.
                      Na PG wydział elektryczny dobrze kształci w dziedzinie Automatyki i Robotyki.
                      Ale rzeczywiście dostać się tam jest dużo łatwiej niż na Elektronikę-Informatykę
                      (ETI), gdy ja startowałem minimum pozwalające dostać się na ETI to był najlepszy
                      wynik egzaminu na elektrycznym.

                      > Bywali profesorowie notorocznie
                      > zarywajacy wyklady dla jakichs wlasnych biznesow. Asystent
                      > prowadzacy cwiczenia z miernictwa nie pokazal sie ani raz przez
                      > semestr ! Fakt ze wszyscy bylismy po technikach i miernictwo i tak
                      > mielismy dobrze przecwiczone, ale mimo wszystko zenada.
                      No to rzeczywiście lipa, na PG coś takiego raczej nie do pomyślenia, nawet na
                      elektrycznym (mieliśmy kilka wykładów i laborek prowadzonych przez ludzi z tego
                      wydziału).
    • hiperrealizm był nieudany 09.07.08, 20:33
      dlatego tak naprawdę nie wszedł do produkcji i służby a we wrześniu
      nie był wykorzystany w walkach.
      • marcowsky Re: był nieudany 09.07.08, 20:38
        to nie ma co sie obrazac ze zaliczony został do badziewia.Dobrze ze Irydą sie
        nie zainteresowali!
        • jopekpl Re: był nieudany 09.07.08, 21:20
          marcowsky napisał:

          > to nie ma co sie obrazac ze zaliczony został do badziewia.Dobrze ze Irydą sie
          > nie zainteresowali!

          Ale nikt na to sie nie obraża bo i badziewiem był, ino her... na tym pojedynczym
          przykładzie "pojechał" po całym dorobku technicznym II RP,a to już jest przegięcie.
          • mac_card Re: był nieudany 09.07.08, 21:38
            jopekpl napisał:

            > na tym pojedynczy
            > m
            > przykładzie "pojechał" po całym dorobku technicznym II RP,a to już
            jest przegię
            > cie.

            Niektórzy, personalia nieistotne, czują brak spełnienia jak nie
            wyszydzą czegoś polskiego.
            Nie jest dla nich ważne czy mają podstawy, czy akurat plotą bzdury,
            sama możliwość "wytknięcia i napiętnowania" doprowadza ich do
            ekstazy.
            • billy.the.kid Re: był nieudany 09.07.08, 21:56
              kardziku-może inaczej-oni raczej wykpiwają tych gloryfikujących tn"polski
              dorobek techniczny"-który faktycznie był- jaki był.
              i nic tu nie zmieni wynoszenie pod niebiosa konstruktorów visa czy łosia.

              np.łoś wychwalany jako naj....i co by mie mówic-praktycznie nie sprawdził się w
              warunkach bojowych.
              • mac_card Re: był nieudany 09.07.08, 22:09
                ...nożyce się odezwały.

                Tak, miałem na myśli m.in. ejakulacje twojego umysłu.
              • jopekpl Re: był nieudany 10.07.08, 06:10
                billy.the.kid napisał:


                > np.łoś wychwalany jako naj....i co by mie mówic-praktycznie nie sprawdził się w
                > warunkach bojowych.

                A może tak jeszcze dodaj dlaczego sie nie sprawdziły w warunkach bojowych,na
                pewno wiesz skoro wydajesz takie opinie.
    • wiarusik Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 09.07.08, 21:52
      Należy się cieszyć,że są ludzie poza Polską,których interesuje
      polska myśl techniczna(jaka by nie była).
    • niegracz konkurencja Zubra- najbrzydszy bombowiec świata 09.07.08, 22:04
      prawie rówieśnik o fatalnych parametrach
      i okropnym wyglądzie
      www.airwar.ru/enc/bww2/k12.html
      • billy.the.kid Re: konkurencja Zubra- najbrzydszy bombowiec świa 09.07.08, 22:08
        widzisz wiarusiku-owszem interesuje ich-co nie znaczy ze bezkrytycznie
        mają się nią zachwycac.
    • niegracz Kalinin K-7 wyjątkowe szkaradztwo :))) 09.07.08, 22:24
      www.airwar.ru/enc/bww1/k7.html
      nie musiał nawet bombardować

      szkaradny wygląd siał przerażenie w szeregach wroga

      uwaga ostre:
      www.airwar.ru/enc/bww1/k7.html
      • browiec1 Re: Kalinin K-7 wyjątkowe szkaradztwo :))) 09.07.08, 22:42
        Ale chlopie, to ma odpowiednia flage z boku i to billemu wystarczy
        (tyle ze chyba znowu nie czytal mojego postu gdzie jest znowu w
        miare pelna odpowiedz na jego wymysly - np. to ze na pierwszym
        miejscu jest samolot made in ZSRR). A tylko uzupelniajac - nasze
        politechniki musza miec zajebiszczasty PR skoro naszych ludzi po
        wyksztalceniu technicznym chca wszedzie(ale za granica ksztalca
        jeszcze gorzej) a ostatnio Chinole chca uczyc swoich na politechnice
        rzeszowskiej.
        • mac_card Re: Kalinin K-7 wyjątkowe szkaradztwo :))) 10.07.08, 18:14
          browiec1 napisał:

          > Ale chlopie, to ma odpowiednia flage z boku i to billemu wystarczy
          > (tyle ze chyba znowu nie czytal mojego postu gdzie jest znowu w
          > miare pelna odpowiedz na jego wymysly - np. to ze na pierwszym
          > miejscu jest samolot made in ZSRR).

          ...w dodatku produkowany seryjnie i przedstawiany jako wielki sukces
          przemysłu ZSRS!
          Ale billy ma "końskie okulary".

    • jopekpl Po zatym jest to LWS-4 Żubr 10.07.08, 06:05
      Facet nawet porządnie oznaczenia przeczytać nie potrafi.LWS-6 istniał jako
      pojedyńczy prototyp z wzmocnionym płatem i podwójnym usterzeniem pionowym.
      • woj_42 Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 11.07.08, 21:02
        Nie, oznaczenie LWS-4 jest nieprawidłowe.
        • jopekpl Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 11.07.08, 21:31
          woj_42 napisał:

          > Nie, oznaczenie LWS-4 jest nieprawidłowe.

          W różnych publikacjach rożnie to przedstawiają,osobiście spotykałem sie częściej
          z oznaczeniem LWS 4, I z informacją ze LWS 6 to oznaczenia prototypu z podwójnym
          usterzeniem pionowym.
          • marek_boa Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 07:58
            Jopuś z "mądrych" książek można się dowiedzieć,że samolot o ,którym tu się
            pisze miał początkowe oznaczenie PZL 30B !:) Później zmieniona na LWS-4!
            - Wersja pływakowa miała oznaczenie LWS-5
            - Zmodernizowany samolot (seryjny LWS-4) z usterzeniem podwójnym otrzymał nazwę
            LWS-6!
            -Pozdrawiam!
            • jopekpl Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 12:33
              marek_boa napisał:

              > Jopuś z "mądrych" książek można się dowiedzieć,że samolot o ,którym tu się
              > pisze miał początkowe oznaczenie PZL 30B !:) Później zmieniona na LWS-4!
              > - Wersja pływakowa miała oznaczenie LWS-5
              > - Zmodernizowany samolot (seryjny LWS-4) z usterzeniem podwójnym otrzymał nazw
              > ę
              > LWS-6!
              > -Pozdrawiam!
              WIESZ co marek her u.... (może przez przypadek,a może i nie )I woj_42 mogą
              mieć jednak racje ze prawidłowym oznaczeniem wojskowym będzie LWS-6 .Znalazłem W
              opisie u "Morgały"przypis ze we wszystkich przedwojennych dokumentach o tej
              maszynie występuje oznaczenie LWS-6 ,A oznaczenie LWS-4 ktoś puścił w obieg(być
              może przez pomyłkę) w latach 60 i z stąd sie ona wzięła.
              Pozdrawiam
              • marek_boa Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 13:31
                Jopuś sam Wojciech(Woj_42) dość konsekwentnie w swoich artykułach na temat
                przedwojennego lotnictwa RP obstaje przy nazywaniu tego samolotu PZL 30/PZL 30
                B.II i podpiera się poważnymi dokumentami w tym dziele! Czemu Mu po prostu nie
                uwierzyć?!:)
                - Lotnictwo nr.2/2007 "Eksport Polskiego sprzętu lotniczego do Rumunii w latach
                1926-1939 (cz.III)" - Wojciech Mazur
                - Lotnictwo nr.12/2007 "Zagraniczne zakupy silników lotniczych dla Polskiego
                lotnictwa wojskowego w latach 1926-1939 (cz.II)" - Wojciech Mazur
                - Pozdrawiam!
                • jopekpl Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 13:46
                  MAREK MASZ 102% RACJI co do oznaczenia PZL 30 i pochodne. Problem jest z drugim
                  oznaczeniem tego samolotu a mianowicie LWS-4 CZY LWS-6 które sam podałeś i w
                  takiej formie ja też je znałem.Tyle ze jak woj_42 zauważył oznaczenie LWS-4 jest
                  prawdopodobnie niewłaściwe . I o to tu chodzi.
                  Pzdr.
                  • marek_boa Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 13:58
                    Jopuś ależ w tym sęk ,że w cytowanych przez Wojciecha dokumentach np. "Normy
                    miesięczne zużycia wojennego materiałów pędnych i smarów(według projektu
                    preliminarza budżetowego Dowództwa Lotnictwa na rok 1937/38)" jak byk stoi w
                    pozycji piątej od góry "P.30" z dwoma rodzajami silników! Może oznaczenie LWS-4
                    powstało tylko i wyłącznie w dokumentach Lubelskiej Wytwórni Samolotów i stąd
                    wzięło się po wojnie nazywanie tak tego samolotu?! We wcześniejszych książkach
                    Morgały tak te konstrukcje nazywał i tak Ci je podałem - w tym wypadku posługuję
                    się książką wydaną w 1972 roku!
                    -Pozdrawiam!
                    • jopekpl Re: Po zatym jest to LWS-4 Żubr 12.07.08, 14:49
                      marek_boa napisał:

                      We wcześniejszych książkach
                      > Morgały tak te konstrukcje nazywał i tak Ci je podałem - w tym wypadku posługuj
                      > ę
                      > się książką wydaną w 1972 roku!
                      > -Pozdrawiam!
                      W tym sęk marku ze czas najwyższy odświeżyć z deka biblioteczkę i do swojej książki wydanej w 1972 roku dodać wydanie z 2003r oczywiście jako uzupełnienie ciekawie może wyglądać porównanie tej książki z tak odległych wydań.
                      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=394140412
                      tu trochę taniej:
                      zakupy.wp.pl/szukaj.html?szukaj=Samoloty+wojskowe+w+Polsce+1924-1939
                      Pozdrawiam
                      • woj_42 Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 12.07.08, 17:06
                        Panowie - spokojnie! :-)
                        Oczywiście - maszyna początkowo nosiła oznaczenie PZL-30 (a w dokumentach często po prostu P.30), przy czym dodatkowa literka B (często pomijana) oznaczała wersję bombową - w odróżnieniu od wyjściowej - pasażerskiej, zaś BII - wersję bombową zmodyfikowaną przez zamianę silników Wasp na Pegasusy VIII. Od września 1936 r. pojawia się oznaczenie LWS-6, które odnosi się do wariantu produkcyjnego. I seryjne maszyny tak właśnie będą oznaczane (nawet jeśli jeszcze przez kilka miesięcy oznaczenie PZL-30 będzie równocześnie w użyciu). Natomiast NA ŻADNYM ETAPIE rozwoju konstrukcji nie nosiła ona onaczenia LWS-4. Posługiwanie się taką nazwą stanowiło błąd, było wynikiem pomyłki.
                        • jopekpl Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 12.07.08, 19:14
                          Dzięki za wyjaśnienie ,a tak na marginesie czy oznaczenie LWS-5 dla wersji
                          pływakowej jest prawidłowe???
                          Pozdrawiam
                          • woj_42 Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 12.07.08, 21:12
                            jopekpl napisał:

                            > Dzięki za wyjaśnienie ,a tak na marginesie czy oznaczenie LWS-5 dla wersji
                            > pływakowej jest prawidłowe???

                            Owszem, jak nabardziej. Żeby było śmieszniej w opublikowanym całkiem niedawno (w "Lotnictwie" 4/2008) artykule o naszych wodnosamolotach Andrzej Olejko podał prawidłowe oznaczenie wersji pływakowej (LWS-5), ale wersji lądowej przypisał absolutnie błędnie oznaczenie LWS-4, myląc w dodatku wersje PZL i LWS. ;-)
                            • jopekpl Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 12.07.08, 21:31
                              woj_42 napisał:

                              > jopekpl napisał:
                              >
                              > > Dzięki za wyjaśnienie ,a tak na marginesie czy oznaczenie LWS-5 dla wersj
                              > i
                              > > pływakowej jest prawidłowe???
                              >
                              > Owszem, jak nabardziej. Żeby było śmieszniej w opublikowanym całkiem niedawno (
                              > w "Lotnictwie" 4/2008) artykule o naszych wodnosamolotach Andrzej Olejko podał
                              > prawidłowe oznaczenie wersji pływakowej (LWS-5), ale wersji lądowej przypisał a
                              > bsolutnie błędnie oznaczenie LWS-4, myląc w dodatku wersje PZL i LWS. ;-)

                              TAKA NASZA WIEDZA jakie pisanie ekspertów!!!!! I co tu się dziwić że szaraczki
                              powtarzają błędne dane skoro takimi są karmieni.
                              • marek_boa Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 13.07.08, 07:45
                                Ło i wszystko na swoim miejscu!:)
                                -Pozdrawiam!
                                • maxikasek Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 14.07.08, 18:23
                                  Przy okazji gwoli ścisłości. Jak jest z pisaniem nazewnictwa samolotów PZL. Bo mnie całe życie uczono, że pisanie np. PZL-30 jest błędem i powinno się pisać PZL.30, bo tak nazywano je w dokumentacji.
                                  • jopekpl Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 14.07.08, 23:12
                                    maxikasek napisał:

                                    > Przy okazji gwoli ścisłości. Jak jest z pisaniem nazewnictwa samolotów PZL. Bo
                                    > mnie całe życie uczono, że pisanie np. PZL-30 jest błędem i powinno się pisać P
                                    > ZL.30, bo tak nazywano je w dokumentacji.

                                    Nie wiem jak jak jest prawidłowo ale w mądrych księgach jest przeważnie z kreską
                                    np w książkach Andrzeja Morgały czyli np. PZL-30.
                                    A ak już pisałem taka nasza wiedza jak nam podają eksperci;-))))))
                                    Pzdr.
                                    • marek_boa Re: Poza tym jest to LWS-6 Żubr!!! 15.07.08, 09:45
                                      Toż samo Jopuś występuje w przedwojennych dokumentach jakimi w swoich
                                      artykułach "podpiera" się Woj_42!:) Czyli: PZL-7/PZL-11/PZL-23/PZL-30/PZL-37 ale
                                      skrótowo to będzie P.7/P.11/P.23/P.30/P.37 a nie jak już nas przyzwyczaili
                                      P-7/P-11/P-23/P-30/P-37!
                                      -Pozdrawiam!
    • jopekpl Ciekawe na jakiej podstawie wydano tą opinie???? 10.07.08, 06:08
      Jakie kryteria były brane w ocenie tych maszyn i stworzenia tej top-listy????
      • marcowsky Re: Ciekawe na jakiej podstawie wydano tą opinie? 10.07.08, 11:51
        Czytam na wikipedii ze lufwaffowcy szkolili sie na LSW Zubr do 1942!
        pl.wikipedia.org/wiki/LWS-6_%C5%BBubr
        Chleba i igrzysk!
    • niegracz belgijskie szkaradztwo 10.07.08, 19:53
      rówieśnik Zubra
      troche podobny z pyska
      www.airwar.ru/enc/bww2/lacabgr8.html
      • billy.the.kid Re: belgijskie szkaradztwo 10.07.08, 20:25
        kasrdziku-na grzeczną odpowiedz walisz po chamsku-proszę bardzo masz jak w banku.
        • mac_card Re: belgijskie szkaradztwo 10.07.08, 21:27
          billy.the.kid napisał:

          > kasrdziku-na grzeczną odpowiedz walisz po chamsku-proszę bardzo
          masz jak w bank
          > u.

          Któryś twój post był grzeczny? To widocznie znamy inne definicje
          grzeczności.
          • acs-13 Re: oj nie narzekajcieee ciagle na polska mysl 10.07.08, 23:34
            stawiam browara jesli ktos mi znajdzie lepszych szpecow na bigos jak
            polacy.
            toz to sama technika i smak w nim.
    • rudy102_t_34_85 Starszy braciszek z Niemiec... 10.07.08, 23:46
      Mam zaszczyt przedstawić najgorszy ciężki bombowiec w historii
      Niemiec-i chyba jeden z najgorszych w historii świata.
      Oto DORNIER DO-11/13/23
      www.aviastar.org/air/germany/dorn_do-23.php
      Pierwsza tego typu maszyna w odrodzonej Luftwaffe.Właściwie jedyną
      jego zaletą było to że latał.Powolny jak żółw,sterowny jak
      ciężarówka z pokrzywionymi kołami a do tego lubiący rozpadać się w
      powietrzu podczas lotu.Piloci nazwali to cudo "Fliegender Sarg" czy
      po prostu Latająca Trumna.Ponieważ w 1 połowie lat 30-tych Niemcy na
      gwałt potrzebowali jakiegoś bombowca choćby tylko do szkolenia
      produkcję jednak uruchomiono.Kolejne wersje były nieco
      lepsze.Ostatnią nazwano DO-23 z czysto psychologicznych względów aby
      piloci nie bali się wsiadać do środka.Kilka maszyn kupili potem
      Bułgarzy-jak widać najgorsza stwora ma swego amatora!
      • billy.the.kid [...] 11.07.08, 21:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • billy.the.kid j.w. 12.07.08, 21:47
          jerum,jerum. jednym ruchem nozyczek wyciąc tak piekną pyskówkę.
          wstydz sie psychuś.
    • rudy102_t_34_85 Re: LWS-6 Żubr wśród najgorszych samolotów świata 15.07.08, 08:04
      A podobno to Niemcy jako pierwsi użyli śmigłowców w lotnictwie
      wojskowym...
      www.fiddlersgreen.net/AC/way-weird/Helicopter.jpg
Pełna wersja